Cztery nieudane okienka

Powoli nadchodzi bardzo ważny okres transferowy, w którym Lech Poznań musiałby trafić ze wszystkimi transferami, żeby podnieść jakość wąskiej kadry, która wkrótce będzie jeszcze bardziej uszczuplona.

Lech Poznań ma za sobą aż cztery z rzędu nieudane okienka transferowe, po których w normalnym klubie pracę straciłby dyrektor sportowy. Tomasz Rząsa to jednak bliski przyjaciel właściciela oraz prezesa Lecha Poznań, Piotra Rutkowskiego, któremu ciężko byłoby rozstać się ze swoimi dobrym znajomym. Przy Bułgarskiej często żyje się przeszłością, dawnymi latami, dlatego skoro w 2021 roku za kadencji Rząsy do Poznania przyszli Jesper Karlstrom, Antonio Milić, Bartosz Salamon, Joel Pereira czy Pedro Rebocho, to w Lechu Poznań wciąż będą wierzyć, że kiedyś się uda, kiedyś transfery ponownie wypalą.

Podczas czterech nieudanych okienek transferowych z rzędu do Lecha przybyło łącznie 12 zawodników, z czego 11 przyszło do nas latem. W tym gronie znajduje się Maksymilian Pingot, który rok temu wrócił do Kolejorza z wypożyczenia do Odry Opole. Jedynie 4 piłkarzy zostało kupionych, a są nimi Afonso Sousa, Elias Andersson, Ali Gholizadeh oraz Bartosz Mrozek, który został odkupiony od Stali Mielec. Pozostali gracze podczas czterech z rzędu nieudanych okienek trafili do nas w ramach tzw. „wolnego transferu” lub na wypożyczenie.

Afonso Sousa kosztował niespełna milion euro
null

Kuriozalnie wyglądał transfer Dominika Holca, który nie pograł przy Bułgarskiej przez nawet pół roku, wystąpił tylko raz, w meczu ze Śląskiem Wrocław 1:2 puścił 2 gole i nie dostał już kolejnej szansy. Ponadto Miha Blazić trafił rok temu do Lecha Poznań wyłącznie ze względu na problemy zdrowotne Filipa Dagerstala, przez które klub musiał szybko zareagować, przejrzeć rynek, zorientować się, kto jest dostępny i zakontraktować dodatkowego stopera.

Kibice Kolejorza czekają na szybkie transfery, ale patrząc na sposób działania duetu Tomasz Rząsa & Piotr Rutkowski ciężko liczyć na majowo-czerwcowe ruchy, a już szczególnie w razie konieczności zapłacenia za zawodnika mającego ważny kontrakt z innym klubem. Podczas czterech z rzędu nieudanych okienek transferowych tylko 2 piłkarzy sprowadzono w czerwcu, reszta nowych zawodników przybyła do nas dopiero w lipcu.

Miha Blazić to jeden z najlepszych transferów podczas ostatnich 4 okienek
null

W tym roku czekanie z transferami nawet do końca czerwca oznaczałoby katastrofę i powtórkę z sezonu 2019/2020, którym i tak już pachnie. Brak awansu do europejskich pucharów to na dzień dobry strata finansowa wynosząca minimum kilkanaście milionów złotych, przez którą klub będzie musiał zaciskać pasa, przeprowadzi mało transferów i ściągnie wychowanków przebywających obecnie na wypożyczeniu, których Niels Frederiksen będzie miał wprowadzić na wyższy poziom.

Zima 2024 była pierwszą od 12 lat, podczas której zarząd nie przeprowadził przed rundą wiosenną żadnego transferu. Wszystkie ruchy zostawiono na lato, lecz kilka miesięcy temu nikt nie zakładał braku europejskich pucharów w sezonie 2024/2025, więc o konkretne ruchy będzie jeszcze trudniej. Jeśli z Kolejorza odeszliby wszyscy zawodnicy mający wolną rękę w poszukiwaniu nowych drużyn, to Lech Poznań potrzebowałby latem nowego bramkarza, prawego i lewego obrońcę, środkowego pomocnika, nowego rozgrywającego, dwóch skrzydłowych i napastnika, czyli aż 8 transferów.

Piotr Rutkowski po przegranym finale Pucharu Polski 2022
null

Patrząc na transferową skuteczność Lecha Poznań w ostatnich latach nie ma szans, aby choć połowa z nowych piłkarzy wypaliła w Kolejorzu i stała się wzmocnieniem naszej drużyny. Przez nerwowo-przygnębiającą sytuację panującą obecnie wokół klubu żaden z nowych zawodników nie będzie miał czasu na aklimatyzację, nie będzie miał dużego kredytu zaufania ze strony kibiców, każdy nowych gracz z miejsca musi dawać jakość, podnieść sportowy poziom Lecha Poznań, a także mieć wpływ na osiągane wyniki już od 19-21 lipca.

LATO 2022:

08.06, Artur Rudko (Metalist Charków – wypożyczenie)
29.06, Afonso Sousa (Belenenses Lizbona)
01.07, Gio Tsitaishvili (Dynamo Kijów – wypożyczenie)
25.07, Filip Dagerstal (FK Khimki – wypożyczenie)
30.08, Mateusz Żukowski (Rangers FC – wypożyczenie)

ZIMA 2023:

03.01, Dominik Holec (Sparta Praga – wypożyczenie)

LATO 2023:

29.05, Bartosz Mrozek (Stal Mielec)
29.05, Maksymilian Pingot (Odra Opole – powrót z wypożyczenia)
03.07, Elias Andersson (Djurgarden Sztokholm)
05.07, Miha Blazić (Angers)
11.07, Ali Gholizadeh (Royal Charleroi)
11.07, Dino Hotić (Cercle Brugge)

ZIMA 2024:

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

18 komentarzy

  1. legat79 pisze:

    Figurant i nieudacznik.

  2. olos777 pisze:

    Nie pokazujcie tych przegranych m.rd!Cofa mi się obiad z komunii……..

  3. Jakub80 pisze:

    Pomijając fakt sportaej jakości sprowadzonego szrotu to większość tego co tu udaje za piłkarzy w ogóle nie daje się do żadnej aktywności fizycznej. To są w dużej mierze chorzy ludzie.

  4. Ostu pisze:

    Nik już – przynajmniej ja – nie spodziewa się dobrych ruchów ze strony złotoustego – bo Toma Drząsa nie ma nawet co wspominać – a złotousty nie spodziewa się niczego dobrego ze strony Kiboli…
    Nikt niczego już nie oczekuje…
    Środowisko śmieje się że złotoustego…
    Myślicie, że długo można wytrzymać z etykietą nieudacznika, frajera, przegrywa, syna swego ojca…?
    Myślicie, że miłość do Toma Drząsa zasnuje oczy zlotoustemu wbrew faktom…?

  5. Didavi pisze:

    Nie ma drugiego dyrektora sportowego na świecie co w połowie lipca podsumowuje okienko, na jego koniec mówi, że może jednak ktoś by się przydał, może z wolnego transferu, jednak nikogo nie sprowadza i to samo robi zimą. Do tego, właśnie w połowie okienka opowiada, że jest zadowolony z kadry i nie zasługuje na gwizdy. Ewenement. Ale zbudował kadrę na 1 mistrzostwo jak to mówi Henszel, tyle że na 6 możliwych…

  6. sorel pisze:

    Bardzo, bardzo głupi osobnik… Z ogromnym deficytem intelektu. Ile ten typ zła wyrządził Kolejorzowi! Niech wyp…!

    • mario pisze:

      wręcz przeciwnie, to sprytna i inteligentna bestia. Tak się ustawić naprawdę trzeba umieć. To jest duża sztuka. Gość zarabia dużą kasę, za nic nie jest odpowiedzialny, ma mało roboty i szefa, który ma niewygórowane cele. Ja już w życiu naprawdę się narobiłem i chciałbym mieć taką fuchę. Dla mnie Rząsa to mistrz świata. Co z tego, że DS z niego żaden, on ma to głęboko w dupie. Chodzi przecież o to, by zarobić ale się nie narobić…

  7. Grossadmiral pisze:

    Transfery to i tak będą jak już w sierpniu jak się uda upchnąć wypalonych szrociarzy wcześniej się rutek nie szarpnie chyba że na kogoś za darmo po wygaśnięciu kontraktu ale to bym był mocno zaskoczony jakby jednego wziął do tego czasu a tak Antczak Borowski Kozubal Wilak Bąkowski może Pingot jak Salamon nie przedłuży bo w końcu wujek fred musi ocenić potencjał tych talyntów no i wiecie pozyska sie kogoś w lipcu to trzeba płacić kontrakt a tak się wezmie kogos wypozyczy 30 sierpnia i 2 miesiace na wyplacie zaoszczędzone a to c się w pocie czoła zaoszczędzi to się wyda na jakiegoś kulawego co go oglądali 10 lat temu i był fantastyczny

  8. Pawelinho pisze:

    To nawet nie jest specjalista od transferów czy dyrektor od spraw sportowych. Pan Zero Transferów Zimą oraz czekamy z transferami do końca sierpnia jest jedynie zwykły figurantem lub jak kto woli zwykłym podwykonawcą tak jak trenerzy czy piłkarze jacy od początku przewinęli się od kiedy niestety realną władzę w Lechu ma Piotr Waleczny, który nigdy się nie podda. Jak widać ma to swój wymierny sportowy efekt, który jest zwyczajnie mierny i po tylu fatalnych dla Lecha transferach jakie wykonał ten pracownik w normalnie zarządzanym klubie bez sentymentów taka osoba straciłaby pracę. Nawet jak na polskie mierne ale jednak warunki da się znaleźć całkiem ciekawych piłkarzy i to bez czekania na mityczną jakość, która nigdy w tym sezonie nie została pokazała wręcz przeciwnie. W zasadzie z małymi wyjątkami większość transferów wyglądało tak jakby ponownie za to odpowiadał syn swojego ojca, który nigdy się nie podda i na złość wszystkim swoje frustracje będzie oraz przekłada na Lecha w realizacji swojej dziwnej wizji, która Lechowi bardziej szkodzi niż pomaga czego najlepszym dopełnieniem jest specjalista od braku transferów udający dyrektora ds sportowych, a w zasadzie powinni zmienić nazwę na dyrektor ds korporacyjno-sportowych bo w tej formie przestał być klubem sportowym. Zresztą wystarczy zobaczyć „jakie” transfery” ten pozorant robił w Cracovii, aby wiedzieć dlaczego taki osobnik idealnie pasuje pod koncepcje Piotra Walecznego….

  9. smigol pisze:

    Wszyscy tak jadą po Pioterze a wychodzi na to że on jest najlepszym szefem na świecie. Możesz być naprawdę kiepski w pracy jaką wykonujesz dla klubu ale wystarczy że jesteś kumple i dobry chłopak to masz posadę do emerytury.

  10. Kaktus108 pisze:

    Nie spodziewam się żadnych ruchów przed ME. Będą opowieści o trudnym rynku transferowym, o czekaniu na odpowiedni moment, ruchy innych klubów, ostateczne wykrystalizowanie naszej kadry przed zrobieniem transferów, ocenie Frederiksena, który musi się dogłębnie zapoznać itd. itd. Wymówek można sobie wyobrazić dziesiątki. Na koniec będzie 1 transfer ok. 1m mln euro, albo na skrzydło, albo na 10, który zapewne będzie kolejnym niewypałem i 2-3 zawodników z przesianego szrotu za darmo, albo za frytki. Do tego 3-4 młodych z puli Gurgul, Pingot, Wilak, Dziuba, Kozubal, Borowski i jedziemy panowie po kolejne kompromitacje.

Dodaj komentarz