Lech Poznań definitywnie bez europejskich pucharów

Lech Poznań przez wygraną Legii Warszawa i przez swoją stratę punktów w meczu z Widzewem Łódź stracił matematyczne szanse na wymagany przed sezonem 2023/2024 awans do europejskich pucharów 2024/2025. Tym samym czarny scenariusz opisywany już kilka dni temu stał się faktem, Kolejorza czeka katastrofa na wszystkich możliwych polach, której skutki będą odczuwalne przez wiele, wiele miesięcy.

Lech Poznań pierwszy raz w tym sezonie zaliczył serię 4 kolejnych meczów w Ekstraklasie bez wygranej. Po wpadce z Cracovią Kraków, a także po porażkach z Ruchem Chorzów oraz Legią Warszawa stracił pucharowe 3. miejsce w ligowej tabeli, które zajmował przez większą część rozgrywek 2023/2024. Kolejorz długo walczył o tytuł Mistrza Polski jednocześnie nie będąc pewny awansu do europejskich pucharów, dziś już definitywnie stracił szansę na Europę mogąc być w tym sezonie co najwyżej na 4. miejscu w tabeli. Tym samym ostatnie spotkanie z Koroną Kielce przy Bułgarskiej (sobota, 25 maja, godz. 17:30) nie ma już poważnej sportowej stawki, „Koroniarze” na naszym obiekcie powalczą za to o utrzymanie się w lidze.

Co traci cały Lech Poznań bez wymaganego awansu do eliminacji Ligi Konferencji 2024/2025? Dla przypomnienia poniżej

Miliony złotych straty

Lech Poznań nie wlicza fazy grupowej europejskich pucharów do swojego budżetu, ale jednocześnie nie wyobraża sobie braku gry chociaż w eliminacjach. Kolejorz chce grać w Europie, gdyż to generuje dodatkowe pieniądze, a występy na arenie międzynarodowej są dobrym oknem wystawowym głównie dla wychowanków (Jakub Moder i Michał Skóraś odeszli za miliony głównie dzięki Europie).

Brak awansu do europejskich pucharów to brak w budżecie prawie 4 milionów złotych, jakie dostałby klub od Ekstraklasy SA za reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej. Rok temu zarząd za dotarcie zespołu do III rundy eliminacyjnej Ligi Konferencji dostał od UEFA kwotę 750 tysięcy euro i jeszcze zarobił pokaźne pieniądze na dwóch dniach meczowych. Tego lata nic nie dostanie tracąc na samym braku kwalifikacji sumę kilkunastu milionów złotych.

Premie w Lidze Konferencji od sezonu 2024/2025:

Odpadnięcie w II rundzie eliminacyjnej: 350 tys. euro
Odpadnięcie w III rundzie eliminacyjnej: 550 tys. euro
Odpadnięcie w IV rundzie eliminacyjnej: 750 tys. euro
Udział w danej rundzie kwalifikacyjnej: 175 tys. euro

Awans do Ligi Konferencji 2024/2025: 3,17 mln euro
Wygrana w ścieżce ligowej: 400 tys. euro
Remis w ścieżce ligowej: 133 tys. euro
Miejsca 1-8: 400 tys. euro
Miejsca 9-16: 200 tys. euro
Za miejsce w fazie ligowej LKE (razy miejsca w tabeli od 36. pozycji): od 28 tys. euro w górę

Współczynnik bez zmian i mniej wartościowy

Lech Poznań za samo przystąpienie do europejskich pucharów 2024/2025 dostałby 1.500 do swojego klubowego współczynnika, który tym samym wzrósłby do poziomu 20.500 punktów. Kolejorz byłby rozstawiony we wszystkich rundach eliminacyjnych, więc na papierze miałby duże szanse na awans do nowej ścieżki ligowej Ligi Konferencji.

1.000 – Odpadnięcie w I rundzie kwal. LKE
1.500 – Odpadnięcie w II rundzie kwal. LKE
2.000 – Odpadnięcie w III rundzie kwal. LKE
2.500 – Odpadnięcie w IV rundzie kwal. LKE
2.500 – Awans do ścieżki ligowej LKE

Za rok latem 2025 nasz klubowy współczynnik nadal będzie wynosił 19.000 punktów, lecz nie będzie on już miał takiej mocy, jak podczas tego czy zeszłorocznego lata. UEFA od nowego sezonu 2024/2025 wprowadza bonusy punktowe dla klubów ze ścieżki ligowej (za konkretne miejsce w Lidze Mistrzów, Lidze Europy i Lidze Konferencji będą dodatkowe punkty). Im wyższe miejsce w ścieżce ligowej, tym większy bonus, a już tym bardziej w Lidze Mistrzów czy w Lidze Europy. Tym samym od sezonu 2024/2025 wielu podobnych średniaków zacznie nabijać sobie współczynnik bonusami, dlatego współczynnik Lecha Poznań na poziomie 19.000 punktów będzie miał dużo mniejszą wartość.

Na sezon 2024/2025: 19.000
Na sezon 2025/2026: 19.000
Na sezon 2026/2027: 16.000 (minimum)
Na sezon 2027/2028: 16.000 (minimum)

Mniejsze możliwości na rynku transferowym

Latem tego roku Lech Poznań będzie miał dużo mniejsze możliwości na rynku transferowym. Tego obawiał się nawet sam zarząd klubu, który swoimi decyzjami doprowadził do braku europejskich pucharów, dlatego pretensje może mieć głównie do siebie. Kolejorz nie jest już przed jubileuszowym sezonem, nie ma też Macieja Skorży, który sam angażował się w transfery, rozmawiał z piłkarzami i namawiał ich do gry w Polsce. Na wielu z nich, w tym np. na Pedro Rebocho musieliśmy czekać nawet do sierpnia, ale wtedy można było tak postąpić, ponieważ dzięki transferom przeprowadzonym zimą kadra Kolejorza latem 2021 roku była dużo szersza od tej obecnej. Dziś Lech Poznań potrzebuje transferów na już, na teraz, w kasie nie ma tylu pieniędzy, ile klub miał 3 lat temu posiadając w budżecie środki z Ligi Europy 2020/2021. Dzisiaj jesteśmy w zupełnie innej sytuacji finansowej, która zmusza Kolejorza do tzw. „zaciskania pasa” i wysilenia się podczas negocjacji z nowymi piłkarzami, których nie mamy czym kusić.

Węższa kadra, zaciskanie pasa, zapach sezonu 2019/2020

Lech już wcześniej poinformował piłkarzy o ruchach, jakie planuje przeprowadzić w przypadku braku awansu do europejskich pucharów. Klub będzie chciał pozbyć się Niki Kvekveskiriego oraz Adriela Ba Louy, którzy na dodatek nie wpadli w oko nowemu trenerowi podczas prowadzonych obserwacji. Wolną rękę w odejściu rok przed końcem umów mają też Filip Bednarek i Alan Czerwiński, kontrakty wygasają za to Arturowi Sobiechowi oraz Barremu Douglasowi, sprzedani zostaną ratujący budżet Kristoffer Velde i Filip Marchwiński. Lech Poznań przeprowadzi czystkę w składzie, skład będzie odmłodzony, węższy, wrócą niektórzy młodzi piłkarze z wypożyczenia, sytuacja drużyny i sytuacja Kolejorza będzie przypominała sezon 2019/2020, w którym młody, waleczny zespół miał dawać kibicom radość z gry oraz spróbować zawalczyć o trofea.

Niska medialność klubu

To lato będzie nudne i długie. Lech Poznań zakończy sezon dnia 25 maja, następny rozpocznie najwcześniej 19 lipca. W tym czasie do zespołu dołączą juniorzy wracający z wypożyczenia, będzie kilka transferów i to byłoby na tyle. Od miesięcy w dni poza meczowe przy Bułgarskiej nie dzieje się nic ciekawego, na dodatek przez cztery kolejne nieudane okienka transferowe nowi zawodnicy nie grzeją kibiców tak mocno, jak jeszcze kilka lat temu. Transfery nie okażą się magnesem zwiększającym zainteresowanie kibiców, w tym medialność klubu. Lech Poznań jesienią medialnie zaczął ustępować Śląskowi Wrocław, od lat znajduje się w medialnym cieniu Legii Warszawa, która tego lata tylko powiększy nad nami przewagę. Kolejorz na co dzień jest klubem nudnym i zamkniętym, wokół Kolejorza kręci się tylko kilku lokalnych, najbardziej wytrwałych dziennikarzy, najwięcej artykułów można znaleźć tutaj, jednak przez wiele, wiele tygodni lata bez Europy również będzie ich mniej niż rok czy 2 lata temu. Przykładowo 3 lata temu w czerwcu wyprodukowaliśmy raptem 117 materiałów, ponieważ przy Bułgarskiej nic się nie działo.

Długie i nudne lato

Nie ma pucharów, nie będzie emocji, jakie kibice przeżywali w ostatnich dwóch latach. Od wielu sezonów europejskie puchary właśnie w czerwcu, lipcu oraz w sierpniu generują największe zainteresowanie kibiców Lecha Poznań. Ludzie wtedy żyją Lechem, interesują ich współczynniki, lista potencjalnych, często anonimowych rywali z wielu krajów, podział na koszyki czy same losowania dające wiele emocji. Po losowaniach przeciwnicy pucharowi interesują kibiców bardziej aniżeli ci z Ekstraklasy, którzy podczas sezonu nie przyciągają tak dużej uwagi, jak letni rywale z innych państw.

Brak Europy to brak emocji latem. To również potężne straty dla KKSLECH.com, które progres w latach 2022-2023 zanotowało wyłącznie dzięki Europie. Rok temu nawet dwie rundy eliminacyjne pozwoliły stworzyć 156 pucharowych tekstów, które wygenerowały blisko 1,2 mln odsłon. Statystyki serwisu latem ubiegłego roku były takie jak powinny być, serwis tętnił życiem, rósł w siłę, były publikowane unikalne treści, sporo się działo, kibice Lecha Poznań każdego dnia przez wiele godzin żyli tym wszystkim, a teraz nie będzie już czym się emocjonować. Przez brak realizacji celu minimum w sezonie 2023/2024 pozostaje emocjonować się jedynie pojedynczymi sparingami.

Pucharowy sezon 2022/2023 vs 2023/2024 na KKSLECH.com:

Odsłony pucharowych tekstów: 5,6 mln – 1,2 mln
Liczba pucharowych tekstów: 575 – 156
Liczba wykonanych zdjęć: ok. 4200 – 445
Liczba godzin relacji na żywo: 73h (52h prosto z Bułgarskiej) – 11h (8h prosto z Bułgarskiej)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

32 komentarze

  1. Wuchta pisze:

    Panie Rutkowski, jeżeli chcesz żeby jeszcze z tej zjałczałej mąki był chleb, to odsuń się na bok, zatrudnij PRAWDZIWYCH fachowców od zarządzania w sporcie, bo naprawdę Tobie to nie wychodzi. Ja jak się nie znam na zakładaniu płytek, to zatrudniam od tego fachowca. Nie znam się na murarstwie, to zatrudniam murarzy itd. To jest naprawdę wstyd, żeby być w Lechu 18 lat, mieć na przemian z Legią największy budżet w lidze i mieć zdobyte „aż” 4 trofea (liczę MP i PP), na 36 możliwych. Proszę Cię nie kompromituj się już.

    • Maciek47 pisze:

      Obawiam się, że to sposób podejścia, nam zupełnie obcy. Trudny do zrozumienia, bo milionera, pewnie od dziecka synka taty. Jak monarchia. Rodzisz się i od pieluch jesteś panem i władcą. Tacy ludzie myślą zupełnie innymi kategoriami. Gdy masz miliony i o nic nie musisz się martwić, wydawanie pieniędzy już dawno się znudziło, bo chcesz mieć jakąś zabawkę. Często milionerzy są pilotami swoich małych odrzutowców, mimo że mogą mieć pilota. Albo auta, które są już w zasadzie bolidami. Chcą mieć coś, w czym będą się spełniać. I nie ważne, że rozbije Ferrari za miliony, bo kupi sobie pięć innych. To taka adrenalinka – ok, nie wyszło, a to może teraz tak mi wyjdzie. A nawet jak nie wyjdzie, to i tak jest to fajna zabawa. A gdy się odsunie, to jaką będzie miał zabawę? Sukces klubu? On smak sukcesu ma od pieluch. Ważniejsze i bardziej pociągające będzie 1 mistrzostwo na 10 możliwych, ale gdy to ON je zdobędzie, niż pozostałe 9 lecz przez fachowców gdy on realnego wpływu na to nie miał a tylko patrzył. No co taki biedny milioner ma robić w życiu? Stać z boku? To po to jest panem, władcą i milionerem?

      • leftt pisze:

        Dla mnie to jest komentarz sezonu. Nawet jeśli okaże się za krótki na TOP 10.

      • olos777 pisze:

        ……”On smak sukcesu ma od pieluch”.Nie zgodzę się z tym.Smak sukcesu miał jego ojciec,nie on.On jedynie stał z boku i korzystał.Zgodzę się,że on się bawi,to go jara.Skończy się wszystko jak papa zamknie oczy,bo w tempie ekspresowym roztrwoni majątek takim zarządzaniem.Pozostaje jedynie czekać,aż paniczowi się znudzi.

      • PAWEL pisze:

        a ja myślę, żę Rutek jest mega ambitny i jednocześnie przekonany, że tylko on potrafi doprowadzić firmę do sukcesu finansowego i sportowego( zdecydowanie na drugim miejscu). I tak koło się zamyka, temat bez odpowiedniego mega trenera i super menadżera w jednym.

  2. smigol pisze:

    Obdarli nas z marzeń skurwisyny!!!

  3. Ekstralijczyk pisze:

    Rutkowski Ty ch*ju.!

  4. leftt pisze:

    No i cześć, no i chuj. Może coś do pustego łba trafi. Chociaż raczej nie.

  5. Mario85 pisze:

    Będą plusy… Chociaż większość z nich to dla piłkarzy…
    – w końcu skupimy się na lidze od początku sezonu
    – mecz co tydzień to więcej czasu na labę dla piłkarzy
    – kadra będzie wąska to będzie i mniejsza rywalizacja więc i mniej trzeba się będzie starać bo miejsce w wyjściowej będzie pewniejsze
    – kibice wydadzą mniej kasy na wejściówki
    – nie będzie siary po trnavie itp
    – ogólnopolskie media o nas zapomną
    – nie trzeba będzie zbyt często oglądać tej padaki…
    No co tam jeszcze…

  6. bombardier pisze:

    Dla mnie WIELKA RADOCHA – otworzyłem szampana!

  7. Pawel68 pisze:

    Rutkowski!#Odejdz wstydu i hańby oszczędź na następne lata!

  8. olos777 pisze:

    Dla mnie same plusy!Jeszcze chce przeczytać o ile nie spiął się budżet!

  9. olos777 pisze:

    O wielkości naszej wspaniałej ligi świadczy nominacja Diegeza(spadkowicza z 3 ligi hiszpańskiej)do jedenastki sezonu.Matko bosko!!!!

  10. 07 pisze:

    Na tą katastrofę pracowali wszyscy od Trnawy. Podczas meczu z Koroną kibice powinni wywiesić baner – Lech to my , a nie Wy i bawcie sie bez nas z rysunkiem środkowego palca. Wyrocmy po gruntownych zmianach.

  11. El Companero pisze:

    oczywiście winnymi tych strat jest klub: prezesi, trenerzy i piłkarze. I niech nikt z klubu nie wazy się głosić mądrości, że z powodu straty nie ma kasy, nowych zawodników itd. Bo skoro sami do tego doprowadzili, niech to otwarcie powiedzą publicznie. A nie jak zawsze to samo: ,,zaliczyliśmy stratę to nie wzmocnimy zespołu i wy kibice nie możecie od nas wymagać nie wiadomo czego.. Tym razem niech biora odpowiedzialność za caly przyszły sezon i wyniki jakie zaliczą, będą pokłosiem ich beznadziejnej polityki i słabej gry zawodników.

  12. Krzys pisze:

    Smutny koniec tego beznadziejnego sezonu Lecha. I to nie pierwszy raz. To już trwa ponad 15 lat z przerwami na szczęśliwie zdobyte 4 trofea przy czym jedno zaplanowane na stulecie. Nasz Lech umiera, upada reputacja marki Lech Poznań, gaśnie w nas kibicach jakakolwiek nadzieja, przynajmniej we minie ona już umarła w 3 kolejce rundy wiosennej po której przestałem regularnie komentować tu na forum. Postanowiłem, że dopóki nie nastąpią odpowiednie zmiany w pionie zarządzania klubem nie zamierzam się denerwować, pisać tu komentarzy, choć czytam prawie wszystkie artykuły.
    Niestety nie zanosi się, że wkrótce w Lechu będzie lepiej. Lech Poznań to nie prywatna fabryka rodziny Rutkowskich. Lech Poznań choć w rękach prywatnych to wartość społeczna. Właściciel musi się liczyć z reakcją tych, którzy żyją Lechem na codzień, którzy przeżywają na poważnie emocje te dobre jak i te upokorzenia. Oni powinni zrozumieć, że nie można bawić się klubem, który jest w sercu tysięcy fanów, którym oni fundują ciągłe upokorzenia. Nie można ignorować tych dla których Lech Poznań jest wartością nie materialną i bez których Rutkowskich tu nie powinno być. Potrzeba mobilizacji nas kibiców, grup kibicowskich innych którym zależy na Lechu Poznań. Nie namawiam do rozróby ale do wywarcia presji takiej aby zaczęto nas dostrzegać i liczyć się z nami. Piszę myśląc tu również o redakcji bo wy jesteście wpływową stroną przynajmniej sądząc z ilości odsłon, napewno zauważalną przez właściciela Lecha Poznań. Wyobrażam sobie, że słaby Lech to też słabsza strona KKSLech.com Czy to nie jest czas aby wspólnie rozpocząć jakąś formę protestu, który zmusiłby właściciela do odpowiednich zmian a przynajmniej do traktowania kibiców z szacunkiem.

  13. djwiewiora pisze:

    Długość dźwięków samotności… Chciałbym koledze pomóc wrócić na karuzelę trenerską i przy okazji zaoszczędzić kilka złotych,bo po znajomości mi mojego „fachowca z krainy tulipanów” zrecenzował na wieczorku samozachwytów . …no to mam co chciałem.
    Teraz nawet exel się nie zaświeci na zielono, no i co zrobić z innym kumplem miłym Tomaszkiem,co zawsze mnie pochwali za moje pomysły i przytaknie jak trzeba??? Wyrzucić mam kolegę z pracy, przecież nigdy nie powiedział o mnie złego słowa!
    O co im chodzi z tym bunkrowaniem, przecież ja się nie chowam! Każdy z grona moich popleczników zna mój numer i wie,że mogą liczyć na moje wsparcie!
    „Rutkowski wypierdalaj!?” – co to to nie! Ja się nigdy nie poddam…
    I tak w kółko Macieju …a nie. „Macieju” nie chciał, zapomniałem – cóż, nauczymy się jeszcze raz, po duńsku jak było Żuraw?

  14. Krzysztof pisze:

    I bardzo k… dobrze! Za minimalizm i głupotę się płaci!!

  15. mario pisze:

    nie zasłużyliśmy na te puchary.
    Nie zasłużyliśmy na takiego Lecha.

    Rutek piździelcu, puchary będziesz oglądał w TV. Wiesz dlaczego? Bo gdy się ma minimalistyczne cele, to często się ich nie realizuje. Bo żeby je osiągnąć, trzeba mierzyć wyżej! Ty tchórzu. Ty skąpcu. Ty mały człowieczku, synu swego ojca, nieudaczniku jeden

  16. Miglantz pisze:

    To ja proponuję zamianę tego palanta na siostrę. Niech on panienki ogarnia a Ona naszych „wojowników”. Na pewno gorzej nie będzie ale urody na honorowej będzie więcej. Siostra przynajmniej ma jaja i nie będzie się cackac z Tomem Dżonsem

  17. Pawel68 pisze:

    Dzisiaj na varze był Marciniak ze swoim bratem.Czy ktoś może wezwać prokuraturę żeby się zająl sędziowaniem tego meczu.Pan sędzia międzynarodowy podaje że jest z Płocka,a mieszka w warszawie.Pare decyzji var były bardzo niekorzystne dla Lecha?!W tym 2karne nie podyktowane na Velde oraz karny dla Widzewa gdzie bramkarz wybił pilkę?

  18. Bigbluee pisze:

    Ja tylko przypomnę 🙂

    https://kkslech.com/2016/06/03/klub-o-planie-2020-skauting-mlodziez-ma-dac-sukces/

    Proszę sobie to przeczytać. Rok 2016.
    ” Za 4 lata chcemy mieć 60% wychowanków w pierwszej drużynie.”

    Od 2016 mineło 8 lat, czyli powiedzmy 12 latkowie ówcześni mają teraz 20, 10 latkowie mają 18.
    Gdzie oni są ?

    • Kaktus108 pisze:

      Długofalowymi projektami, o których mówią władze Lecha w ogóle nie sensu się przejmować. Od początku, jeszcze za starego Rutka przedstawiali wieloletnie prognozy, plany, projekty, rozwój budżetu itd.. Żaden taki plan się nie sprawdził i nie został doprowadzony do końca. jedynym wyjątkiem są inwestycje we Wronkach i Popowie.

    • Zbychu pisze:

      Z tymi wychowankami to trochę nie pykło, no ale wiesz… Od 4 lat jesteśmy w grupie pięćdziesięciu najlepszych klubów w Europie, więc musieliśmy trochę zmodyfikować ścieżkę rozwoju wychowanków. Ogrywają się w klubach z pozycji 100-200.

  19. kibic007 pisze:

    Piotr Rutkowski robił wszystko by tak to się skończyło, więc gratulacje dla niego! Misja udana. Po co gromadzić współczynnik? Po to by jeszcze większa presja na sukces wśród kibiców była? A tak, posprzedaje jakichś grajków, będzie gadanie ile to Lech nie stracił, więc nie może dokonać transferów i tak to się będzie kręcić. Nic w przypadku Lecha nowego.
    Każdy widział grę, „wzorowe” zachowanie profesjonalistów i nic z tym nie zrobiono. Rutkowski odpuścił MP, puchary i to on jest głównym winowajcom tego stanu rzeczy. Legia mimo, że wyglądała w meczach lepiej to zmieniła trenera i co? W 6 meczach zdobyli 6 punktów więcej (od czasu zatrudnienia Feio) – nie mówię, że to dobry trener, tylko podkreślam, że efekt nowej miotły dał im dodatkowy impuls. A tu? Wszystko jest dobrze, Rutkowski akceptował to g.wno serwowane co tydzień i tak cały sezon poszedł w pi.du. Nie znam innego prezesa, który by postąpił tak samo – najpierw zatrudnił bezrobotnego od lat Rumaka, którego nikt nie chciał, by w końcu porozumieć się z Duńczykiem, który był też dostępny pół roku temu. Gdzie logika? Podręcznikowy przykład działania na szkodę Lecha.
    I tak elka zarobi kasę za europejskie puchary, a Rutkowski tradycyjnie wraz z Klimczakiem będą się użalali, jak to pusta kasa jest i nic nie mogą na to poradzić, trzeba zaciskać pasa. Dlatego żadnego rozwoju nie będzie, trzeba napisać to po raz kolejny – ja już utraciłem wszelkie resztki nadziei, wydawało mi się, że po przygodzie w LKE czekają nas lepsze czasy. Jak ja się myliłem…
    Rutkowski niech sprzedaje klub, akademię przegrywów niech sobie zachowa i niech zostawi wreszcie Lecha w spokoju.
    Panowie profesjonaliści też zasługują na uwagę – kariera średnio trwa tylko 15 lat, mają szansę na przygodę w Europie i co robią? Nic, kompletnie odpuszczają sprawę. W ilu to kolejkach mieli szansę by zbliżyć się do lidera, wskoczyć na podium? Nawet nie mając trenera powinni grać lepiej. Wcześniej narzekali na braki taktyczne, a teraz co sz. p. profesjonalistom nie odpowiadało? Godzina przelewów na konto? Temperatura pod prysznicem o 0,1 C za niska? Trawa o 1 mm za wysoka?
    Niektórzy chodzą do teatru, by zobaczyć grę aktorską na dobrym poziomie. Fani Lecha chodzili na mecze, by zobaczyć przyszłych laureatów piłkarskich złotych malin. Takiego lekceważenia, odpuszczania nie pamiętam. Robili wszystko, by Lech sp.erdolił szansę na MP czy nawet puchary. Jeszcze raz podkreślę, Rutkowski to akceptował! W wielu meczach scenariusz się powtarzał – przeciwnik dominował w pierwszej połowie, w drugiej podobnie, a Lechici dopiero zaczęli grać w ostatnich 10 min. Przecież to kuriozum!
    Wczoraj było inaczej – nagle przypomnieli sobie, jak się gra i zagrali niezłą pierwszą połowę, w drugiej natomiast powrót do wspomnianego schematu – pt. „odpuszczamy i gramy ostatnie 10 minuty”. Velde nagle zaczął grać jak jesienią! Co to się stało, że nagle sobie przypomniał jak się gra?!
    Sędziowie co prawda w tej „sztuce” pt. „Jak przegrać sezon” nie grali wielkich ról (z pojedynczymi wyjątkami), to jednak na koniec napiszę, że te 3 (sic!) wielbłądy sędziowskie wymagają reakcji klubu – protestu czy coś, oczywiście nic to nie da, ale klub powinien zareagować, bo w ten sposób stracił już ostatecznie kilka mln złotych. Ale czy zareaguje? Patrząc na sabotaż działań Rutkowskiego mam co do tego wątpliwości.
    Reakcji – jak ktoś zauważył – profesjonalistów na boisku nie było żadnej, Widzewiacy zbierali się w grupkę i podchodzili do sędziego po każdej stykowej sytuacji a tu? Akceptacja wszystkiego, totalna apatia.
    Jakby był przycisk „reset składu” – czyli rozwiązanie wszystkich kontraktów to bym go wcisnął po tym sezonie. Swoją postawą, cały szacunek i zaufanie jakie zdobyli utracili. Teraz to nie jest żaden „szef”, „papa” itd, teraz dla mnie są to „X-meni²”.

Dodaj komentarz