33. kolejka PKO Ekstraklasy – podsumowanie

W piątek, 17 maja, o godzinie 18:00 meczem na stadionie Stali w Mielcu została zainaugurowana przedostatnia 33. kolejka piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2023/2024. W tej serii spotkań nie poznaliśmy jeszcze nowego Mistrza Polski oraz kompletu spadkowiczów.

Na start 33. kolejki Ekstraklasy w piątek, 17 maja, o godzinie 18:00 ekipa Stali Mielec, która o nic już nie walczy zagrała u siebie z rozbitą przez finał Pucharu Polski szczecińską Pogonią. Mimo przewagi gości padł bezbramkowy remis 0:0, który nikogo nie satysfakcjonuje. W drugim piątkowym spotkaniu Górnik Zabrze mający szanse na europejskie puchary podejmował na własnym stadionie Puszczę Niepołomice, która bije się o utrzymanie w lidze. Górnicy szybko musieli grać w dziesiątkę po czerwonej kartce, prowadzili 1:0, ale ponownie stracili gola w drugiej połowie i tym samym cenne dwa punkty. Beniaminek dzięki remisowi 1:1 przybliżył się do utrzymania.

Dokończenie kolejki tradycyjnie nastąpiło w sobotę, w niedzielę oraz w poniedziałek. Na początek sobotnich zmagań o godzinie 15:00 będąca pod kreską Korona Kielce w meczu ostatniej szansy zmierzyła się z Ruchem Chorzów, który mimo trzech wygranych z rzędu spadł już do I-ligi. „Koroniarze” po wygranej 2:0 wciąż nie złożyli broni w walce o uniknięcie degradacji. Później Śląsk Wrocław przypieczętował awans do europejskich pucharów oraz przedłużył swoje matematyczne szanse na tytuł Mistrza Polski, ponieważ pokonał u siebie Radomiaka Radom 2:0. Na koniec dnia o 20:00 solidny w ostatnich tygodniach Piast Gliwice spotkał się z liderującą Jagiellonią Białystok. Jaga golem w ostatniej minucie wyszarpała wynik 1:1 pozwalający zachować fotel lidera.

Niedzielne emocje w naszej lidze zaczęły się już o godzinie 12:30. Wtedy Cracovia wygrała w Krakowie z Rakowem Częstochowa 2:0 i jest już pewna utrzymania. Następnie Warta Poznań, która również jeszcze się nie utrzymała zagrała z Legią Warszawa walczącą o utrzymanie pucharowe 3. lokaty. Goście zwyciężyli 1:0 i umocnili się na podium. Na koniec niedzieli o godzinie 17:30 zespół Widzewa Łódź po serii nieudanych meczów podejmował przed własną publicznością jeszcze gorszego Lecha Poznań, który nie wygrał od 3 kolejek, wypadł poza podium i realnie nie awansuje już do europejskich pucharów. Teraz po remisie 1:1 zespół Kolejorz stracił nawet matematyczne szanse na Europę.

Na koniec przedostatniej 33. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2023/2024 w poniedziałek, 19 maja, o godzinie 19:00 doszło do meczu mocnego w ostatnich starciach Zagłębia Lubin z bardzo słabym i już zdegradowanym Łódzkim Klubem Sportowym. Beniaminek zamyka ligową tabelę i nie ma już szans przeskoczyć nawet na przedostatnie miejsce w ligowej tabeli. „Miedziowi” odnieśli zatem 4 wygraną z rzędu, po oddaniu ponad 25 strzałów zwyciężyli 2:1.

Wyniki 33. kolejki PKO Ekstraklasy 2023/2024:

Piątek, 17 maja

Stal Mielec – Pogoń Szczecin 0:0
Górnik Zabrze – Puszcza Niepołomice 1:1

Sobota, 18 maja

Korona Kielce – Ruch Chorzów 2:0
Śląsk Wrocław – Radomiak Radom 2:0
Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok 1:1

Niedziela, 19 maja

Cracovia Kraków – Raków Częstochowa 2:0
Warta Poznań – Legia Warszawa 0:1
Widzew Łódź – Lech Poznań 1:1

Poniedziałek, 20 maja

Zagłębie Lubin – ŁKS Łódź 2:1

Najlepsi strzelcy po 33. kolejce PKO Ekstraklasy 2023/2024:

18 goli – Erik Exposito (Śląsk Wrocław)
15 goli – Ilya Shkurin (Stal Mielec)
13 goli – Kamil Grosicki (Pogoń Szczecin)
12 goli – Efthymis Koulouris (Pogoń Szczecin), Afimico Pululu (Jagiellonia Białystok), Dawid Kurminowski (Zagłębie Lubin)

Tabela po 33. kolejce PKO Ekstraklasy 2023/2024:

1. Jagiellonia Białystok 60 pkt.
2. Śląsk Wrocław 60
3. Legia Warszawa 56

4. Lech Poznań 53
5. Górnik Zabrze 53
6. Raków Częstochowa 52
7. Pogoń Szczecin 52
8. Zagłębie Lubin 47
9. Piast Gliwice 43
10. Widzew Łódź 43
11. Stal Mielec 43
12. Cracovia Kraków 39
13. Radomiak Radom 38
14. Puszcza Niepołomice 37
15. Warta Poznań 37

16. Korona Kielce 35
17. Ruch Chorzów 29
18. ŁKS Łódź 21

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

49 komentarzy

  1. Ostu pisze:

    Ciekawe czy Ruch będzie chciał pociągnąć Koronę za sobą…

  2. mario pisze:

    qrwa, Górnik gra w 10 i prowadzi z Puszczą, jprdle…
    Co z nas za frajerzy…

  3. Ostu pisze:

    Ale się dzieje w tym Zabrzu

  4. sorel pisze:

    Zły wynik dla Warty w Zabrzu… 🙁

  5. Ostu pisze:

    Zły wynik – jak dotychczas – dla Warty, w meczu Korony z Ruchem, po pierwszej połowie bo jest 1-0

    • sorel pisze:

      Skończyło się bardzo źle, bo 2-0 dla Korony… Warta zawisła nad przepaścią. Jeśli jej utrzymanie ma zależeć od wyniku panienek z Kolejorza w ostatnim meczu z Koroną, to może to się skończyć katastrofą 🙁

  6. Levin_9 pisze:

    Oby za tydzień nie było powtórki z 2018 i walkoweru dla Korony (jak wtedy dla legii) dającego im utrzymanie i spadek Warcie. Liczenie na obecnego Lecha to „rosyjska ruletka”, Zieloni sami muszą coś jeszcze ugrać w dwóch pozostałych meczach.

  7. sorel pisze:

    Fatalną okolicznością dla Warty jest to, że gra z Ległą i potem z Jagą. Czarni mogą ciągnąć legionistów do pucharów, a w Białymstoku Zieloni teoretycznie nie będą mieli żadnych szans.

  8. sorel pisze:

    Wynik Kiepskich jest dodatkowym upokorzeniem dla nas…

  9. Wuchta pisze:

    Piast strzela bramkę i Jagielloni oddala się mistrzostwo. Jak tego chociaż nie zremisują to będą sobie pluć w brodę jak Pogoń na narodowym.

  10. Pawel68 pisze:

    A Imaza w Lechu nie chcieli.Czy może kogoś to dziwi?

  11. Reyvan pisze:

    Radomiak właśnie wywalił trenera Kędziorka.

  12. mario pisze:

    jprdle, który to już raz Cracovia nam pomaga

  13. Ekstralijczyk pisze:

    Cracovia raczej juz nie przegra tego meczu.

    Jakby Warta wygrała albo chociaż zremisowała to Lech wygrywać z Widzewem wróciłby na 3 miejsce……

  14. mario pisze:

    Cracovia, celność podań 42%
    🤣
    ale jednak wygrała…

  15. smigol pisze:

    Jeżeli Warta czeka na pomoc Lecha w ostatniej kolejce to może się przeliczyć. Niech się lepiej wezmą do roboty w drugiej połowie.

  16. Zbychu pisze:

    Jeśli w tym sezonie Lech da puchary cska i spuści Wartę, to … do gabloty z mokrymi szmatami.

  17. mario pisze:

    szkoda Warty, za późno zaczęli grać bardziej odważnie

    • Kaktus108 pisze:

      Tylko Szmyt coś tam robił, chociaż bez szału. Reszta wakacyjnie. W końcówce nawet się nie spieszyli a o pierwszej połowie to nawet szkoda strzępić. Legia nadal dramatycznie słaba, w ogóle cały mecz wyglądał jakby obie drużyny wróciły właśnie z obozu w Tatrach i bieganiu z cegłami po górach.

  18. sorel pisze:

    Warta sama sobie zgotowała ten los. Beznadziejne wyniki w meczach z innymi słabeuszami to kompromitacja Szulczka i całego tego szrotu. Zielonym pozostaje tylko jedno: modlitwa za Kolejorza… Ale nie ufałbym takiej modlitwie. ech!…

  19. Ostu pisze:

    Jeśli Kolejorz już o nic nie gra to może w sobotę zagra dla Warty…
    …bo nie zagra dla zlotoustego…

  20. Reyvan pisze:

    No i w zasadzie wszystko jasne. Jeśli jeszcze ktoś miał jakieś nadzieje, to mecz warty pozbawił ich skutecznie.

  21. Pawel68 pisze:

    Wyglądało to jakby Szulczek odpuscil ten mecz?Drużyna też?

    • sorel pisze:

      Szulczek kompletnie zawodzi na finiszu… Myślałem, że zależy mu na utrzymaniu Warty na koniec swojej kadencji. Stało się inaczej. Teraz tylko wspaniałomyślność i łaskawość Kolejorza może uratować Zielonych. Ja w to nie wierzę, niestety…

Dodaj komentarz