Frekwencje i Lechowe wydarzenia na sam koniec

Za 3 dni w przygnebiających nastrojach Lech Poznań zakończy katastrofalny sezon 2023/2024. Frekwencja na ostatnim meczu 25 maja będzie dużo niższa, niż 12 miesięcy, jednak trudno ją obliczyć, ponieważ nie wiadomo, ilu kibiców mających np. karnet zrezygnuje z przyjść na Bułgarską.

Ostatnie 2 domowe mecze kończące sezon przyciągnęły na stadion tłumy kibiców. Pusto było 3 lata temu na koniec sezonu 2020/2021, aczkolwiek wtedy swoje zrobiły też ograniczenia covidowe, 12 miesięcy wcześniej było podobnie. Wielu kibiców zrezygnowało za to z przyjścia na stadion dnia 20 maja 2018 roku, z tego meczu zrezygnowały nawet osoby mające już zakupiony bilet.

Spotkanie z Legią Warszawa sprzed 6 lat obserwowało na żywo 27617 kibiców, dużo mniej ludzi przyszło na mecz z Ruchem Chorzów kończący sezon 2015/2016 (ledwo 11 tysięcy). W innych, wcześniejszych latach obiekt był mniejszy i często zapełniał się nawet do ostatniego miejsca. Co ciekawe w tym wieku 2 razy na koniec rozgrywek przy Bułgarskiej pokonaliśmy nawet Koronę Kielce, z którą zagramy na finiszu również 25 maja 2024.

Ostatnie mecze ligowe Lecha Poznań u siebie w sezonie i frekwencje:

27.05.2023, Lech – Jagiellonia 2:0 (39123)
21.05.2022, Lech – Zagłębie 2:1 (41008)
16.05.2021, Lech – Górnik 1:1 (4890)
19.07.2020, Lech – Jagiellonia 4:0 (8483)
20.05.2018, Lech – Legia 0:3 (27617)
15.05.2016, Lech – Ruch 3:0 (11319)
07.06.2015, Lech – Wisła 0:0 (41556)
02.06.2013, Lech – Korona 2:0 (21387)
29.05.2011, Lech – Korona 4:0 (15337)
15.05.2010, Lech – Zagłębie 2:0 (13500)
30.05.2009, Lech – Cracovia 2:2 (17500)
10.05.2008, Lech – ŁKS 1:2 (15500)
26.05.2007, Lech – Odra 0:0 (15000)
11.06.2004, Lech – Wisła 2:2 (25000)
03.06.2003, Lech – Wisła 2:4 (20000)

Koniec sezonu 2015/2016 w Kotle
null

Dzień 27 maja 2023 roku był miły. Lech Poznań na koniec sezonu 2022/2023 m.in. po golu żegnającego się Lubomira Satki ograł Jagiellonię Białystok 2:0 i przypieczętował 3. miejsce w tabeli. Kolejorz zdobył wtedy 18 medal w historii klubu, po meczu odbyła się ceremonia brązowych medalistów, pożegnaliśmy także m.in. Michała Skórasia, Pedro Rebocho czy trenera Macieja Palczewskiego.

null
null
null
null

Ciężko przewidzieć, co za 3 dni 25 maja 2024 będzie działo się na koniec sezonu 2023/2024, łatwiej jest przypomnieć Lechowe wydarzenia na koniec poprzednich rozgrywek ligowych. W tym wieku kończyliśmy sezon zdobywając medale jak rok temu, zdobywając tytuł Mistrza Polski, Superpuchar Polski, ktoś po meczu z nami cieszył się z sukcesu lub w ostatniej kolejce Kolejorz o nic już nie grał i atmosfera była podobna do tej, którą mamy obecnie.

W XXI wieku ostatnia kolejka rozgrywana przy Bułgarskiej dała nam łącznie 3 trofea do klubowej gabloty. W 2004 roku mecz Lecha Poznań z Wisłą Kraków był jednocześnie spotkaniem o Superpuchar Polski, który Kolejorz zdobył po rzutach karnych (w regulaminowym czasie gry było 2:2). W 2010 roku Lech po wygranej nad Zagłębiem Lubin 2:1 święcił 6 tytuł Mistrza Polski w swojej historii, po ponad 5 latach dnia 7 czerwca 2015 fetował 7 tytuł mistrzowski po tym jak zremisował z Wisłą Kraków 0:0, a przed 2 laty dnia 14 maja zdobył 8 tytuł Mistrza Polski odbierając złote medale 21 maja 2022.

null
null
null

Pięć lat temu Lech grający w Gliwicach mógł odebrać tytuł Mistrza Polski ekipie Piasta Gliwice. Niespodzianki jednak nie było, faworyt wygrał 1:0, choć poznaniacy postawili się rozgrywając niezłą drugą połowę. W 2020 roku było już dużo lepiej, Lech po bardzo dobrej końcówce dokończonej rundy wiosennej w czerwcu i w lipcu najpierw awansował do europejskich pucharów a później w dobrym stylu został wicemistrzem Polski pokonując na finiszu Jagiellonię Białystok 4:0. Wicemistrzostwo nie było oczywiście sukcesem na miarę Lecha Poznań, był to sukces tamtej młodej wtedy drużyny, która w końcówce rundy wiosennej 2019/2020 odpaliła na dobre. Zespół Dariusza Żurawia odebrał srebrne medale krótko po spotkaniu, pożegnaliśmy też Christiana Gytkjaera, który został królem strzelców Ekstraklasy.

null
null
null

Interesująco było koniec sezonu 2011/2012, gdy podopieczni Mariusza Rumaka mający już pewny start w europejskich pucharach udali się do Łodzi na mecz z Widzewem, by bronić tam 3. miejsca zajmowanego przed ostatnią kolejką. Niestety, po remisie 0:0 zespół Kolejorza stracił medal, ale po tym meczu wszyscy i tak spotkali się na Placu Wolności. Wtedy była szansa pożegnać odchodzącego z klubu Semira Stilicia, Grzegorza Wojtkowiaka czy Artjomsa Rudnevsa, a prócz tego podziękować drużynie za powrót do Europy.

null
null
null

Dobra atmosfera była również na koniec rozgrywek 2012/2013. Po nich kariery zakończyli Piotr Reiss i Ivan Djurdjević, który w wygranym meczu z Koroną Kielce 2:0 pieczętującym wicemistrzostwo zdobył gola. Po meczu niebiesko-biali odebrali pierwsze w historii srebrne medale za wicemistrzostwo Polski, wicemistrzem byliśmy też 12 miesięcy później. Wówczas Lech odebrał srebrne krążki dzień po ostatniej kolejce na Starym Rynku, gdzie dodatkowo Piotr Rutkowski zaprezentował nowy nabytek Muhameda Keitę.

null
null
null
null
null

Być może są jeszcze kibice pamiętający finisze pierwszych sezonów po powrocie Lecha Poznań do Ekstraklasy. Ostatnim sezonem starego Lecha Poznań zarządzanego jeszcze przez poprzednie władze był ten 2005/2006. Wtedy po wyjazdowym meczu z Pogonią Szczecin sędzia tamtych zawodów, Jacek Granat z Warszawy dał trenerowi lechitów żółtą kartkę z napisem „Generałowi Czesławowi Michniewiczowi na zakończenie pewnej dekady”. Poznaniacy zagrali wówczas w trzecim, mocno wyrazistym komplecie strojów firmy Lotto. Dwa lata później Lech miał jeszcze szansę przeskoczyć na koniec Dyskobolię Grodzisk Wielkopolski, której nie wykorzystał. Po pamiętnym do dziś błędzie bramkarza Emiliana Dolhy stracił pierwszą bramkę, na końcu przegrał u siebie z ŁKS-em 1:2, dzięki czemu łodzianie utrzymali się w lidze. Krótko później umowa Rumuna została rozwiązana za porozumieniem stron. 12 miesięcy później kończyliśmy sezon w jeszcze innych nastrojach. Lech zdobył co prawda ostatni w swojej historii Pucharu Polski, ale w lidze był dopiero trzeci, co wtedy było dużą porażką. Na koniec rozgrywek 2008/2009 zespół Franciszka Smudy zremisował 2:2 z Cracovią, która przez ten wynik sportowo spadła z ligi (po decyzjach związku finalnie utrzymała się).

Ciekawie było w czerwcu 7 lat temu. W sezonie 2016/2017 o tytuł Mistrza Polski grały aż 4 drużyny, na końcu Lechia Gdańsk została z niczym. Lech awansował do europejskich pucharów dopiero w ostatniej 37. kolejce szczęśliwie remisując w Białymstoku 2:2. Poznaniacy do przerwy prowadzili z Jagiellonią 2:0, na końcu każdy modlił się o zakończenie tego spotkania. Gdyby Lech wtedy przegrał, to nie nie zająłby 3. lokaty i nie zagrałby w europejskich pucharach, natomiast Jaga zdobyłaby tytuł Mistrza Polski kosztem Legii Warszawa, która po remisie z Lechią czekała w skupieniu na rezultat z Białegostoku. Po 7 latach od tamtego meczu klub z Podlasia zapewne sięgnie wkrótce po tytuł.

W ostatnich latach były oczywiście finisze sezonów, kiedy nastroje były podobne do tych obecnych. Na koniec nieudanych rozgrywek 2015/2016 zespół Lecha Poznań pokonał Ruch Chorzów i zajął 7. miejsce co nic nie zmieniło. Kolejorz skończył sezon bez Pucharu Polski przegrywając w finale i bez awansu do europejskich pucharów. Atmosfera, jaka panowała na stadionie przyćmiła zakończenie kariery przez Krzysztofa Kotorowskiego, z opuszczoną głową żegnał się z Lechem Poznań wychowanek, Marcin Kamiński, którego kibice potraktowali tak jak potraktowali.

null
null

Dnia 20 maja 2018 roku było jeszcze ostrzej, a tamte wydarzenia do dziś siedzą w głowach kibiców. Nie ma sensu kolejny raz wracać do tamtych bolesnych wydarzeń, można co najwyżej przypomnieć, że Lech miał świętować tytuł u siebie a święciła go Legia. Mecz nie został dokończony, został przerwany przy złym wyniku, klub został później ukarany walkowerem. Wtedy i tak było lepiej niż jest teraz, wówczas przed ostatnim meczem w sezonie 2017/2018 mieliśmy chociaż zapewnione puchary.


null
null
null
null
null

Na koniec można wspomnieć o finiszu sezonu 2020/2021. Lech Poznań kończył go u siebie 16 maja 2021 na najniższym miejscu od sezonu 2002/2003. Długo nie były to złe rozgrywki, były lepsze od tych kończących się z racji przejścia wszystkich 4 rund eliminacyjnych oraz grze w Lidze Europy. Na dodatek kibice mogli mieć w sobie więcej optymizmu dzięki powrotowi do klubu Macieja Skorży.

null
null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

2 komentarze

  1. 07 pisze:

    Synuś Pana Jacka zdobył juz to co chciał w tym sezonie – komplet w wiekszości pikników na L i prawie komplet z Cracovią…. zaraz zacznie sie tłumaczyć i snuć plany na przyszłość po kolejnej już kompromitacji. Ten napis ” Mamy k…a dość” pojawia sie coraz cześciej. Część kibiców nie rozumie, ze zmusić do zmian może tylko frekwencja. Niestety. Wielu dzbanów zadowoli 3 transfery i piekne słowa Dzonsa….. współczuje Frederiksenowi. Życzę mu sukcesów, ale dostał sie do grupy nieudacznikow…. to akurat potwierdzili faktami to nie moja tylko opinia.

  2. Kosi pisze:

    Trybuny powinny wygladac w sobote tak jak wygladaly w 2021. To jedyna droga do zmian.

Dodaj komentarz