Pierwsze skutki braku pucharów

Letni brak europejskich pucharów będzie skutkował sporymi, opisywanymi już wcześniej stratami, a także niesie za sobą zmiany w porównaniu z dwoma poprzednimi sezonami. Lech Poznań rzadziej będzie grał w niedziele i straci rozstawienie w Pucharze Polski.

Najpoważniejszą stratą jest ta finansowa, która sięgnie kilkunastu milionów złotych i to wliczając jedynie brak startu Lecha Poznań w eliminacjach Ligi Konferencji. Dokładna strata finansowa nie jest jeszcze znana, ponieważ nie wiadomo, które dokładnie miejsce zajmie Kolejorz na koniec sezonu 2023/2024. Wiadomo jedynie tyle, że nie dostanie prawie 4 milionów złotych premii, które trafiłyby na konto klubu z puli bonusów, jakie Ekstraklasa SA przeznacza dla pucharowiczów. O innych skutkach braku europejskich pucharów poniżej.

Wcześniejszy start w Pucharze Polski

W ostatnich dwóch sezonach Lech Poznań jako pucharowicz rozpoczynał grę w Pucharze Polski od 1/16 finału w drugiej połowie października. Tym razem Kolejorz zacznie grać w Pucharze Polski już od 1/32 finału rozpoczynając swój udział w tych rozgrywkach w dniach 24-26 września. W podobnej sytuacji byliśmy 3 lata temu, kiedy Lech Poznań miał szczęście w losowaniu trafiając w tej fazie na Skrę Częstochowa. Ten rywal miał wówczas problem ze stadionem, dlatego graliśmy z nim przy Bułgarskiej. Teraz Kolejorz będzie mógł trafić m.in. na klub z I lub z II-ligi lub np. na triumfatora Okręgowego Pucharu Polski. Lech Poznań może mieć też pecha w losowaniu i już na starcie wylosować np. Raków Częstochowa na wyjeździe.

Więcej meczów w piątki

Brak pucharów to więcej meczów w piątki, a już szczególnie latem. Główny termin sobotni przynajmniej od 2. kolejki w lipcu będzie zarezerwowany dla Mistrza Polski, a terminy niedzielne dla klubów rywalizujących w eliminacjach Ligi Konferencji. Ekstraklasa SA z góry wszystkie ligowe spotkania pucharowiczów do końca sierpnia ustala na sobotę (20:00) lub na niedzielę (15:00, 17:30 lub 20:00). W kończącym się sezonie graliśmy w piątki zaledwie 3 razy, już od lipca będzie zupełnie inaczej, może być podobnie jak 3 lata temu. W pierwszych 4 kolejkach sezonu 2021/2022 rywalizowaliśmy wyłącznie w piątki co wówczas było korzystne. Lech Poznań od początku wygrywał, zbierał punkty i niemal od początku był liderem Ekstraklasy. W całych mistrzowskich rozgrywkach Kolejorz rywalizował w piątki 9 razy.

Terminarz może być zachwiany

Pucharowicze latem mogą przełożyć 2 ekstraklasowe spotkania. Jeden mecz w ramach trwania kwalifikacji (rundy od I do III) i drugi pomiędzy meczami ostatniej IV rundy eliminacyjnej. Pucharowicze latem zawsze grają więcej meczów u siebie i jeżdżą na niedalekie wyjazdy. Jednym z pucharowiczów został niedawno Śląsk Wrocław, więc niewykluczone, że w terminarzu ogłoszonym do 10 czerwca znajdzie się w parze z Lechem Poznań zaraz na starcie sezonu 2024/2025. Wtedy Śląsk będzie mógł przełożyć spotkanie z Lechem u siebie bądź w Poznaniu, zatem niewykluczone, że np. w sierpniu czeka nas przymusowa, dwutygodniowa przerwa od rywalizacji w Ekstraklasie.

Koniec u siebie czy na wyjeździe?

Ekstraklasa SA chce, aby najlepsze polskie kluby kończyły sezon u siebie po to, aby po 34. kolejce ewentualne mistrzostwo mogły świętować przed własną publicznością. Śląsk Wrocław te rozgrywki zakończy na wyjeździe, gdyż w ubiegłym sezonie był nisko i Ekstraklasa SA potraktowała go jako średniaka, który na papierze miał latem rok temu niewielkie szanse na tytuł w sezonie 2023/2024. Jak Ekstraklasa SA potraktuje teraz Lecha Poznań, który nie załapał się do europejskich pucharów? Raczej nie zostaniemy uznani za średniaka, dlatego istnieje duże prawdopodobieństwo zakończenia sezonu 2024/2025 na obiekcie przy Bułgarskiej. Ostatnią 34. kolejkę zaplanowano na 24 maja 2025.

Małe zainteresowanie, kiepska medialność, spadek wartości marketingowej

Na temat katastrofy marketingowo-medialnej był już osobny artykuł, aczkolwiek warto jeszcze o tym wspomnieć i uzupełnić niektóre informacje. Lech Poznań zakończy sezon dnia 25 maja, następny rozpocznie najwcześniej 19 lipca, a w tym czasie do zespołu dołączą juniorzy wracający z wypożyczenia, będzie kilka transferów i po 20 czerwca parę sparingów. Nie będzie to owocny czas dla kibiców, których zainteresowanie przeniesie się jeszcze na Euro 2024. Od miesięcy w dni poza meczowe przy Bułgarskiej nie dzieje się nic ciekawego, na dodatek przez cztery kolejne nieudane okienka transferowe nowi zawodnicy nie grzeją kibiców tak mocno, jak jeszcze kilka lat temu, dlatego transfery nie okażą się magnesem zwiększającym zainteresowanie kibiców. Ucierpi na tym medialność klubu, która od blisko roku jest na rozczarowującym poziomie i nie zanosi się, aby jesienią 2024 coś drgnęło. Lech Poznań jesienią 2023 medialnie zaczął ustępować nawet liderującemu wtedy Śląskowi Wrocław, od lat znajduje się w medialnym cieniu Legii Warszawa, która tego lata dzięki Europie tylko powiększy nad nami przewagę.

Kolejorz na co dzień jest klubem nudnym i zamkniętym, w mediach ogólnopolskich mówi się o nim wyłącznie w czasie afer czy podczas kryzysów, nie zanosi się tego lata na głośne nazwiska, więc nawet czerwcowe plotki nie będą grzały wszystkich kibiców. Na co dzień wokół Lecha Poznań kręci się tylko kilku lokalnych, najbardziej wytrwałych dziennikarzy, którym jeszcze chce się opisywać porażki, kolejne hańby czy kryzysy. Brak Europy to dużo mniejsze zainteresowanie, przez działania piłkarzy, trenerów i zarządu straciliśmy na dzień dobry kilkaset letnich tekstów i ok. 1,2 mln odsłon, które wygenerowaliśmy na KKSLECH.com w ubiegłym sezonie, choć przecież Lech odpadł już w III rundzie eliminacyjnej Ligi Konferencji. Tego lata Lech Poznań nie ma czym natchnąć zmęczonych, rozczarowanych kibiców czekających bardziej na boiskowe efekty, niż na piękne słowa nowego trenera czy zawodników.

Kolejny sezon bez Europy w Poznaniu wiąże się też z mniejszymi możliwościami klubu na rynku transferowym, mniejszymi atutami w negocjacjach z zagranicznymi piłkarzami, dla których Polska wciąż nie jest wymarzonym kierunkiem a nawet ze sponsorami. Dnia 1 lipca 2023 roku Lech Poznań podpisał lukratywny, najwyższy w historii kontrakt z firmą Superbet, która została strategicznym sponsorem Kolejorza na 3 lata. Bukmacher wszedł do klubu głównie dzięki Lidze Konferencji, każdy liczył, że Lech Poznań nadal będzie zadziwiał w Europie. W rzeczywistości rok temu szybko pożegnał się z pucharami, w sezonie 2024/2025 w ogóle w nich nie zagra, nie wiadomo co będzie za rok, ale na tego typu umowy sponsorskie zarząd nie ma już co liczyć. Warto pamiętać także o klubowym współczynniku UEFA, który przez zmiany w regulaminie nie będzie już tak mocny, jak jeszcze rok temu (więcej na ten temat -> TUTAJ).

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

17 komentarzy

  1. ArcheologPoznanski pisze:

    Ja pierdole.

  2. Didavi pisze:

    O! Puchar Polski od 1/32. Jesteśmy ligowym dżemem.

  3. Sowa Przemadrzala pisze:

    Brak pucharów ma też zaletę: nowy trener zyska czas na treningi i poprawki. Więcej będzie czasu na weryfikację wychowanków, na wczoraj potrzebne są tylko dwa transfery: lewy obrońca i napastnik lub przedłużenie Marchewy.

    Konieczna jest też zmiana pozycji Szymczaka lub Jego sprzedaż.

    • Radomianin pisze:

      Na wczoraj a bardziej na zimę ostatnią to potrzebowaliśmy już lewego obrońcy, 8mki pokroju Tiby I skrzydłowego
      To 3 na zimę były a przyszło… wiemy ilu. Teraz plus do powyzszych potrzebujemy jeszcze prawego obrońcy,LO na rotację, defensywnego pomocnika, kolejnego skrzydłowego i 10 w razie odejścia Marchewy i napastnika. Czyli 9 transferow by móc realnie myśleć o mistrzostwie za rok. I chociaż 7 musi wypalić

      Także

      Mamy przejebane z rutkowskim squadem

    • Pawelinho pisze:

      Przecież podobno to jest efekt przecież świetnego zarządzania Lechem? To po co sprzedawać Szymczaka? A bo świetne zarządzanie sprawiło, że nie będzie kasy z pucharów i exel pali się na czerwono? Mhmm….

  4. marcinos pisze:

    Wymówki, wymówki, wymówki. Skoro nie ma pieniędzy wystarczy wysłać do klubu kokosa sprawców tego zamieszania. Skoro klub organizuje im nawet wizytę u dentysty – to może im równie dobrze zamówic pobyt w obskurnym hotelu i mini obóz przygotowawczy przed meczem rezerw z jakimiś Raduniami. Klub jest stabilny finansowo, jak widać kibice przychodzą niezależnie od wyników – a piłkarz z kontraktem 1mln Euro jest tak samo słaby jak piłkarz z kontraktem 50 tyś euro. Dopóki za poziom sportowy odpowiadają nieudolni Piotrek i Tomasz – nie ma sensu powierzac im żadnego budżetu – bo nawet jak kupią dobrego zawodnika, to zniszczą mu formę jakimś Rumakiem.

  5. 07 pisze:

    Mając takich 3 strategów w pionie decyzyjnym to o kolejny przegryw jestem spokojny jak mało kto. Jeden z drugim sie nie zna, a uczą się już nasty rok….. Piotrek weź juz sie poddaj. POZNAŃ czeka, my czekamy….

  6. Jakub80 pisze:

    Tyle razy dostawaliśmy przez ten zarząd mokrą szmatą po ryju jako kibice. Teraz czas na nich. Musi poczuć jeden z drugim co to jest. Chociaż i tak uważam, że to za mała kara.

  7. bombardier pisze:

    Cały czas biadolenie i użalanie w jakiej sytuacji znalazł się
    zlepek cieniasów z B-17!
    Cholera z takimi fajfusami – mierne grajki, rutkowe kukiełki
    wraz z samymi Rutkami to śmierdzące szambo!
    PRECZ, PRECZ z rutkowym Lechem!

  8. Pawel68 pisze:

    Kibice porzucie marzenia!Z tym Piotrem nie ma szansy na żadne sukcesy!Czego się nie dotknie wszystko zawali!Jest okrążony zgrają kolesi do przytakiwania,figurantów…Byle dobre zdrowie było tego życzę niebieskokrwistym!Może jeszcze dożyjemy normalnego prowadzonego rzetelnie i fachowo klubu sportowego z sukcesami corocznymi,a nie tylko wypadkami raz na 7,10lat…

  9. SKYisLIMIT pisze:

    ” Dnia 1 lipca 2023 roku Lech Poznań podpisał lukratywny, najwyższy w historii kontrakt z firmą Superbet, która została strategicznym sponsorem Kolejorza na 3 lata”.

    W sensie najwyższy kontrakt w historii Lecha, czy ogólnie chodzi o wszystkie kluby?
    Bo chyba Legia dostaje więcej od firmy 500+.

  10. arturlag pisze:

    Państwo R. przyczepili się Kolejorza i traktują go jak część rodzinnej firmy. Piotruś uparł się i postanowił nigdy się nie poddać, ale zapomniał widać o statystykach J.Warda, wg których jedynie 30 % firm rodzinnych przetrwa drugie pokolenie. Piotr R. jest typowym przykładem nieudacznika, który bawi się w prezesa za pieniądze tatusia nie mając przy tym elementarnej wiedzy o prowadzeniu klubu sportowego. Tylko że ta zabawa niszczy dziedzictwo ponad stuletniego klubu x wielkimi tradycjami i wielką rzeszą kibiców. Ale kogo to w rodzinie obchodzi, w końcu Piotr ma zajęcie i może nigdy się nie poddawać.

    • LeposOnlyLech pisze:

      Wszystko się zgadza tylko on czyli syn bawi się ale za nasze pieniądze i sponsorów bo przecież Rutkowscy słownie N I C nie dokładają do Lecha My i sponsorzy jesteśmy dla nich tylko dojnymi krowami.Tylko czas to w końcu zrozumieć i nie dokładać do tego żeby być tak traktowanym przez te towarzystwo wzajemnej adoracji.

Dodaj komentarz