Czekając na terminarz

Najpóźniej do połowy czerwca a prawdopodobnie w okolicach 10 dnia nowego miesiąca spółka zarządzająca polską ligą Ekstraklasa SA ustali i ogłosi pełny terminarz nowego sezonu 2024/2025. Ten ramowy jest już znany, wiadomo o terminach, w których zagra Lech Poznań. Czekamy tylko już na zestaw par nowych rozgrywek ligowych.

Ekstraklasa SA zwykle tworzy terminarz we współpracy z firmą GotPro uwzględniając zdanie klubów, które przekazują m.in. informacje o niedostępności swojego obiektu w danym terminie czy zgłaszają inne sugestie. Ramowy terminarz PKO Ekstraklasy na sezon 2024/2025 realnie był znany zimą, 21 maja oficjalnie został potwierdzony i znajduje się -> TUTAJ. Dokładne pary (kto z kim zagra i kiedy) będą ogłoszone do 15 czerwca, a najpewniej dojdzie do tego szybciej, w okolicach 10 czerwca. W każdym razie w ciągu maksymalnie kilkunastu dni wszystko będzie jasne. Jasne są też kryteria, które Ekstraklasa SA bierze pod uwagę tworząc dokładny terminarz. Lech Poznań nie jest pucharowiczem, więc nie będzie jednym z trzech uprzywilejowanych klubów.

Bliskie wyjazdy pucharowiczów. Szybki mecz ze Śląskiem?

Ekstraklasa SA chce pomagać pucharowiczom, dlatego ustalając terminarz zawsze ogranicza letnie podróże najlepszych klubów poprzedniego sezonu do minimum. W ostatnich dwóch latach Lech Poznań jeździł w letnich okresach m.in. do Wrocławia czy do Lubina, sam Śląsk w sierpniu także gościł przy Bułgarskiej. Pucharowicze latem mogą przełożyć dwa ekstraklasowe spotkania, z czego jeden mecz w ramach trwania kwalifikacji (rundy od I do III) i drugi pomiędzy meczami ostatniej IV rundy eliminacyjnej. Jednym z pucharowiczów jest Śląsk Wrocław, więc niewykluczone, że w terminarzu znajdzie się w parze z Lechem Poznań zaraz na starcie lub na początku sezonu 2024/2025. Wtedy Śląsk będzie mógł przełożyć spotkanie z Lechem u siebie bądź w Poznaniu, zatem niewykluczone, że np. w sierpniu czeka nas przymusowa, dwutygodniowa przerwa od rywalizacji w Ekstraklasie.

Większe szanse na dom-wyjazd-dom-wyjazd

Pucharowicze latem mają nie tylko bliskie wyjazdy, Ekstraklasa SA pomaga im jak może ustalając więcej spotkań u siebie. Lech Poznań też miał takie przywileje, w ostatnich dwóch sezonach regularnie były okresy, kiedy przy Bułgarskiej rozgrywaliśmy ligowe mecze tydzień po tygodniu (2-3 z rzędu jesienią u siebie). W nowym sezonie 2024/2025 na pewno będzie inaczej, są dużo większe szanse na rywalizacje w systemie „dom-wyjazd-dom-wyjazd”, być może dostaniemy na początku rozgrywek jakiegoś beniaminka. Gra z beniaminkiem Ekstraklasy na starcie ligowych rozgrywek jest jedną z tradycji Lecha Poznań, zdarzały się nawet sezony, w których beniaminek w 1. kolejce przyjeżdżał na Bułgarską, a tak było choćby 3 lata temu (Radomiak Radom zremisował u nas 0:0).

Najprawdopodobniej niedziela, prawdopodobnie piątki

Sezon 2024/2025 ruszy w piątek, 19 lipca, niedługo później do gry w europejskich pucharach przystąpią zespoły Jagiellonii Białystok, Śląska Wrocław oraz Legii Warszawa. Mistrz Polski w 1. kolejce może zagrać już w piątek, następne dwie ekipy pucharowe mogą zaprezentować się w sobotę. Lech Poznań w 1. kolejce może, ale nie musi zaprezentować się w niedzielę. W kolejnych tygodniach aż do końca sierpnia istnieje już duże prawdopodobieństwo częstych meczów Kolejorza w piątki m.in. o godzinie 20:30, gdyż niedziele są zarezerwowane dla klubów rywalizujących w eliminacjach Ligi Konferencji. W pierwszych 4 kolejkach ostatniego sezonu bez europejskich pucharów, czyli 2021/2022 rywalizowaliśmy wyłącznie w piątki co wówczas było korzystne. Lech Poznań od początku wygrywał, zbierał punkty i szybko został liderem Ekstraklasy. W całych mistrzowskich rozgrywkach Kolejorz rywalizował w piątki 9 razy, w poprzednich tylko 3 razy.

Hit w środku rundy

Ekstraklasa SA na pewno nie upchnie hitowych meczów takich jak Lech Poznań – Legia Warszawa na sierpień czy na grudzień. Jesienią klasyk polskiej ligi ponownie odbędzie się w drugiej połowie września, w październiku lub w pierwszej połowie listopada. Ostatnie szlagiery naszej ligi miały miejsce m.in. po przerwach na kadrę, dodatkowo Ekstraklasa SA chce unikać sytuacji, w której inne kluby z tzw. topu spotykałyby się w Ekstraklasie 3 dni po możliwym meczu w fazie grupowej europejskich pucharów. Większość hitowych starć ma być od września do listopada, a później wiosną od marca do maja.

Faworyci kończą u siebie

Każdy z głównych kandydatów do tytułu Mistrza Polski w danym sezonie zakończy rozgrywki meczem u siebie. Tak jest od 2020 roku, gra przedsezonowego kandydata do mistrzostwa w ostatniej serii spotkań przed własną publicznością to pewniak. Ekstraklasa SA chce, aby dany klub mający największe szanse na tytuł kończył sezon u siebie, by zaraz po ostatnim meczu mógł świętować mistrzostwo. W ostatnich latach sezon na swoim obiekcie kończył m.in. Lech Poznań, Legia Warszawa, Raków Częstochowa czy Pogoń Szczecin, niedawno cała najlepsza czwórka w sezonie 2022/2023 kończyła rozgrywki 2023/2024 u siebie. Ostatnio Jagiellonia Białystok będąca na 14. miejscu w sezonie 2022/2023 kończyła u siebie bardziej przypadkowo, Śląsk Wrocław w jeszcze poprzednich rozgrywkach był trzynasty, dlatego jego wyjazd na teren ustępującego Mistrza Polski nie mógł dziwić. Lech Poznań ostatnio był dopiero piąty, ale na 90% w 34. kolejce dnia 24 maja 2025 roku zaprezentuje się przy Bułgarskiej.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

Dodaj komentarz