Niepotrzebne wycieczki

Jednym z zarzutów zarządu do Mariusza Rumaka był brak wprowadzania juniorów do pierwszej drużyny Lecha Poznań. Szczególnie trudna runda jest za Maksymilianem Dziubą, który przez ostatnie pół roku był wożony po różnych stadionach tracąc momentami zdrowie i czas.

Maksymilian Dziuba zadebiutował w Lechu Poznań pod koniec października 2023 roku jeszcze za kadencji Johna van den Broma. Ofensywny pomocnik niespodziewanie wyszedł w pierwszym składzie na mecz z Zawiszą Bydgoszcz (4:0), w którym był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku. 19-latka cechowała lekkość w grze z piłką przy nodze, dobry przegląd pola, Dziuba szybko wpadł w oko kibicom, którzy dobrze ocenili debiut tego rozgrywającego. Według ocen wystawianych przez internautów KKSLECH.com wychowanek Lecha Poznań miał po tamtym meczu 3 najwyższą notę wynoszącą 4,01. Pomimo dobrej gry w pucharowym starciu z III-ligowcem młody pomocnik do końca jesieni nie otrzymał już szansy w pierwszej drużynie.

null

Na starcie wiosny Maksymilian Dziuba balansował pomiędzy pierwszą drużyną a drugim zespołem, w którym do końca marca grał regularnie. W lutym i w marcu nie było jeszcze widać wycieczek, na które wybierał się 19-latek. Wyjątkiem była druga połowa marca, kiedy 15 marca po godzinie 22:00 młody piłkarz otrzymał minutę w ekstraklasowym meczu z Wartą Poznań, by już dzień później po 13:00 rywalizować w Lubinie. Dziwne, meczące wycieczki Dziuby na dobre zaczęły mieć miejsce od kwietnia.

Maksymilian Dziuba domowy mecz z Cracovią (28 kwietnia) przesiedział na ławce rezerwowych, dzień później o 18:15 grał już w odległym Olsztynie i to przez 90 minut (porażka 0:1). Do jeszcze jednej niezrozumiałej oraz męczącej dla organizmu zawodnika sytuacji doszło tydzień później, gdy Mariusz Rumak postanowił zabrać 19-latka do Chorzowa (bez minuty w meczu z Ruchem). Lech Poznań wrócił z tego wyjazdu po godzinie 3:00 w nocy, następnie piłkarz po paru godzinach snu musiał zameldować się we Wronkach, gdzie już o 13:30 rezerwy rywalizowały z KKS-em Kalisz.

null

Tamta kuriozalna sytuacja odbiła się głośnym echem, w końcu Mariusz Rumak przestał wozić autokarem młodego piłkarza, a ten został odciążony z obowiązków. Przez pauzę za kartki rozgrywający nie mógł pomóc rezerwom w ostatniej kolejce II-ligi, dnia 25 maja wrócił do kadry pierwszej drużyny i zanotował wtedy swój 3 występ w Ekstraklasie. Maksymilian Dziuba rozegrał wówczas 23 minuty ponownie wpadając w oko kibicom. Według not wystawianych przez internautów KKSLECH.com wychowanek Lecha Poznań miał 3 najwyższą średnią ocenę w zespole na poziomie 1,98.

Maksymilian Dziuba jest jednym z tych młodych zawodników, których kibice chcieliby częściej widywać na boisku pragnąc, aby lewonożny wychowanek Kolejorza zaczął otrzymywać poważne szanse w pierwszym zespole. Podczas ostatniego spotkania Piotr Rutkowski poinformował, że 19-latek cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem, według niego o wypożyczeniu Dziuby marzy dosłownie cała I-liga.

null

Maksymilian Dziuba wiosną 2024:

10.02, Lech – Zagłębie 2:0 (0)

17.02, Jagiellonia – Lech 1:2 (0 – poza kadrą)

24.02, Lech – Śląsk 0:0 (0)
24.02, Lech II – Olimpia 0:0 (0)

27.02, Lech – Pogoń 0:1 d. (116-120)
28.02, Lech II – Olimpia G. 2:1 (1-88)

02.03, Skra – Lech II 0:2 (1-84)
03.03, Raków – Lech 4:0 (0 – poza kadrą)

09.03, Górnik – Lech 0:0 (0)
10.03, Lech II – Radunia 1:2 (1-90)

15.03, Lech – Warta 2:0 (90-90)
16.03, Zagłębie II – Lech II 1:1 (1-90)

30.03, Pogoń – Lech II 2:0 (1-79)
01.04, Stal – Lech 0:0 (0 – poza kadrą)

06.04, Lech II – Wisła P. 0:1 (0 – poza kadrą)
07.04, Lech – Pogoń 1:0 (89-90)

10.04, Lech II – GKS 2:0 (1-90)

13.04, Puszcza – Lech 2:1 (0)
15.04, ŁKS II – Lech II 2:2 (1-90)

21.04, ŁKS – Lech 2:3 (0 – poza kadrą)
21.04, Lech II – Stal 0:0 (1-90)

28.04, Lech – Cracovia 0:0 (0)
29.04, Stomil – Lech II 1:0 (1-90)

03.05, Ruch – Lech 2:1 (0)
04.05, Lech II – KKS 1:1 (1-90)

11.05, Hutnik – Lech II 3:0 (0 – poza kadrą)
12.05, Lech – Legia 1:2 (0)

18.05, Lech II – Sandecja 0:1 (1-90)
19.05, Widzew – Lech 1:1 (0 – poza kadrą)

25.05, Polonia – Lech II 3:0 (0 – pauza za kartki)
25.05, Lech – Korona 1:2 (67-90)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

8 komentarzy

  1. marcinos pisze:

    To świadczy pewnie tylko o tym, jakie jest podejście Rumaka do ludzi. On nawet nie zastanawiał się nad potrzebami tego młodego, tylko myślał, że wyświadcza mu łaskę wożąc go z zespołem. Młodzi ludzie w tym wieku potrzebują bardzo dużo snu, rozwija się jeszcze ich układ nerwowy. Brak gry Dziuby to też konsekwencja fatalnej gry Lecha, ciężko go wpuścić skoro w każdym meczu walczysz rozpaczliwie o punkty.

    • arturlag pisze:

      Nie tylko nie zastanawiał się nad potrzebami młodego piłkarza, ale też kolejny raz udowodnił, że mota się na ławce trenerskiej i jakikolwiek angaż trenerski powyżej IV ligi to dla niego za dużo. BaLua zawodził regularnie po wejściu na boisko, a MR mając Dziubę na ławce ani razu nie zdecydował się na danie mu większej szansy, stawiając i tak na beznadziejnego iworyjczyka. Na końcówki wchodził dreptający Kvekwe, a młody dalej siedział na ławce. Pomijając beznadziejny warsztat trenerski, MR pokazał, że idealnie pasuje do właściciela klubu. Zarówno jeden jak i drugi bezustannie udowadniali, że nie są w stanie uczyć się na błędach i z uporem maniaka dalej je powielają. Nawet gdy była jeszcze szansa na uratowanie sezonu MR nie zrobił nic by coś zmienić w zespole, który popadł w marazm i degrengoladę.

  2. melon771 pisze:

    Jak dla mnie całe założenie treningu z pierwszym zespołem, a grania meczy z dwójką jest strasznie głupie. Według mnie jeśli ktoś trenuje z 1 to musi grać w niej mecze. W innym wypadku więcej sensu miałoby, gdyby 1 i 2 trenowali razem. Wtedy unikamy sytuacji że w 2 jest 10 osób na treningu.

    • mario pisze:

      też nigdy nie rozumiałem tego myślenia: treningi z 1, mecze w 2. Nawet jeśli oba zespoły realizują „klubowy model gry”, to i tak to nie to samo, co treningi i gra w tym samym zespole, bo to właśnie gra zespołowa, gdzie potrzebne jest wzajemne zrozumienie i wiedza i zachowaniach i możliwościach kolegów z drużyny.

  3. Zbychu pisze:

    Rumak Rumakiem, ale wożenie młodych z drugiego składu jako wypełniaczy ławki rezerwowych jest też efektem szczupłej „kadry na trzy fronty” oraz niskiego poziomu drugiego zespołu. Gdyby rezerwy spokojnie utrzymywały się w środku stawki, to można byłoby tych dwóch młodych bez straty z niej zabierać i wpuszczać na ogranie w pierwszym zespole, który jako zespół będący od czterech lat w pierwszej pięćdziesiątce rankingu europejskiego spokojnie ogrywa ligowych rywali po 3:0. Trener też by ich wtedy chętniej wpuszczał.

    • mario pisze:

      jeszcze gdyby ci młodzi wchodzili z tej kawki, ale jadą przez pół Polski po to, by siedzieć na ławie a następnego dnia grają swój mecz, bądź co bądź bardzo ważny… Glupota

      • Pawelinho pisze:

        Tylko zauważ, że taki Dziuba w jednej akcji po wejściu w jednej akcji meczu z Koroną zrobił więcej niż spacerujący 🥕 do 54 minuty, kiedy wyleciał za słuszną czerwoną kartkę.

  4. Hazaj pisze:

    A przecież był taki moment kiedy „pomysł na młodych” się sprawdził- to był ten raz kiedy Dariusz Żuraw wprowadzał do 1 drużyny i Kamyka i Puchacza i stawiał na Jóźwiaka. I nie pamiętam ąle trochę u niego chyba pograł Gumny. Była gra w grupie LE i wydawało się że tylko „ciągnąć tak dalej”. I…. szybko wyprzedano młodych, nie wprowadzana za nich prawie nikogo (Marchwiński był w Lechu od zawsze, Szymczak to nie ten rozmiar kapelusza, no Skóraś to jedyny po Kamyku).
    Nie wprowadzano młodych i tak guzik wyszło z tej „kadry najdroższej-złożonej z doświadczonych graczy” i gry o wszystkie cele bo… nie osiągnięto w 23/24 ŻADNEGO CELU.
    Teraz znowu wraca się „do pomysłu Żurawia”.Co za głupota !
    To klasyczne „poruszanie się od zderzenia do zderzenia”.

Dodaj komentarz