Właściciel Lecha o sezonie, trenerach, DNA klubu, winnych i zimowym oknie

W środę po południu pojawił się pierwszy z czterech artykułów na temat spotkania z właścicielem Lecha Poznań, Piotrem Rutkowskim. W piątek pora na drugi tekst już z konkretnym wypowiedziami prezesa Kolejorza, który podczas zamkniętego spotkania z wybranymi mediami poinformował o wielu sprawach poruszając tematy, które na pewno zainteresują kibiców.

W drugiej części cyklu i pierwszej z dwóch z wypowiedziami Piotra Rutkowskiego można dowiedzieć się m.in. jakie jest klubowe DNA? Dlaczego nie było wcześniej zmiany trenera i czemu do zwolnienia Johna van den Broma doszło dopiero w grudniu? Jakich piłkarzy szuka Lech latem? Kto ponosi winę za nieudanych sezon? W jaki sposób chce grać Niels Frederiksen lub co myśli Piotr Rutkowski o nieudanych rozgrywkach 2023/2024? O tym i nie tylko poniżej. Zapraszamy do lektury.

O TRENERACH

„Nie będę składał żadnych obietnic, mówił o rzeczach, o których ludzie chcieliby usłyszeć czy wypowiadał zdań pod publiczkę. Nie będę się zasłaniał dymisjami czy zwalniał teraz Tomasza Rząsę. Nie zwolnię go z odpowiedzialności, ja wiem co się dzieje. Na każdej płaszczyźnie zostały popełnione błędy. Największym błędem było powołanie na trenera Mariusza Rumaka. W grudniu nie byliśmy przekonani do innych kandydatów i to też jest duży błąd.”

„Nie chcieliśmy wprowadzić żadnego trenera już w trakcie rundy jesiennej, na przykład po wyniku 0:5, ponieważ przed nami były trudne mecze, w tym wyjazd do Radomia. Po 0:5 nie chcieliśmy jeszcze zwalniać Johna van den Broma, w niego uderzył dopiero mecz z Widzewem, w którym wyglądaliśmy słabo taktycznie. Błędem był brak kandydata w grudniu i za to jest winny Tomasz Rząsa.”

„Tomasz Rząsa w poprzednich latach był dobrze oceniany, zdobyliśmy mistrzostwo, była 1/4 Ligi Konferencji, wcześniejsi trenerzy zatrudnieni przez Rząsę byli dobrzy (Żuraw, Skorża, Van den Brom). Błędem było tylko zatrudnienie Mariusza Rumaka, to był mój pomysł, ale Tomasz Rząsa go nie zablokował. W grudniu za Rumakiem były logiczne argumenty.”

„W 2021 roku nie byłem za zatrudnieniem Macieja Skorży. Mówiłem, że nie jest on „wyleczony” i znowu będziemy mieli te same problemy. Decyzję o zatrudnieniu Macieja Skorży 3 lata temu podjął Tomasz Rząsa.”

„Błędy pociągnęły za sobą konsekwencje. Nie było wcześniej możliwości zatrudnienia Nielsa Frederiksena, on wiedział, co się dzieje w zespole, nie chciał obejmować zespołu w trudnej sytuacji i nie palił się do tego. Miał wyniki badań, wyniki fizyczne. Sami też nie chcieliśmy wprowadzać trenera przed ostatnimi meczami. Nie chcieliśmy go od razu „palić”, on nie znał ligi, zespół był potwornie zakopany jeśli chodzi o mental.”

„Spotkaliśmy się z Maciejem Skorżą i byliśmy niemalże dogadani, że po Puszczy Niepołomice przejmie zespół. Maciej Skorża ostatecznie nam odmówił, zrobił to z różnych powodów, zapewne ma atrakcyjne oferty zagraniczne. Wiemy jednak, że po Puszczy powinniśmy rozstać się z Mariuszem Rumakiem. Na pewno gorzej by nie było i to bez względu na to, jaką wtedy podjęlibyśmy decyzję.”

„Od marca spotykaliśmy się z pięcioma innymi, zagranicznymi trenerami od Nielsa Frederiksena. W grudniu szanse na Macieja Skorżę wynosiły 51%, na trenera zagranicznego 49% i 1% na pozostanie Mariusza Rumaka. Po Puszczy nie powierzyliśmy drużyny Rafałowi Janasowi, ponieważ byliśmy rozczarowani jego wkładem w zespół.”

O SEZONIE

„Największe pretensje do piłkarzy miałem po porażce 0:5 i wtedy czułem największy ból. Niektóre porażki ważyły więcej, ale ta Pogoń boli mnie najmocniej. Byliśmy po 4:1 z Rakowem, po fantastycznym meczu, w którym zespół pokazał, że umie i chce. W Szczecinie nie było już żadnego sygnału, powiedziałem później piłkarzom dosadnie – przegrywamy tak wysoko i nie umiemy się nawet wpie*dolić komuś na żółtą czy na czerwoną kartkę? Nie było reakcji, nie było złości i to w takim momencie, jak wynik 0:3 do przerwy. Dostaliśmy 0:5 i jeszcze podziękowaliśmy Pogoni za ten wynik. Czułem wtedy największą frustrację.”

„Dużo kosztowało nas przedłużenie kontraktów. Wiedzieliśmy, że jeśli to nie wypali, to ta szatnia stanie się zbyt stara i nie będzie głodna. Nie zdejmuję odpowiedzialności z żadnego piłkarza i powiedziałem to zawodnikom po Puszczy. Powiedziałem im – nie jesteście głodni. Muszą być w tej szatni młodsi zawodnicy, piłkarze marzący o czymś więcej. W tej szatni już nikt nie marzy.”

„Zatrzymaliśmy zbyt wielu piłkarzy nowymi kontraktami. Było kilku piłkarzy, z którym nie powinniśmy przedłużyć umowy. Do takich zawodników na pewno nie należą Jesper Karlstrom czy Mikael Ishak, z nich jesteśmy zadowoleni.”

„Kontuzji wiosną było za dużo, dane fizyczne też były złe. Zszokowały nas dane po meczu z Puszczą. Fizycznie wyglądaliśmy wtedy fatalnie. Wzięliśmy i porównywaliśmy dane z lutego, wiedzieliśmy o tym, jak wyglądamy fizycznie i ile stwarzamy sytuacji. Mieliśmy współczynnik xG poniżej 1,0, a my chcemy go mieć na poziomie minimum 1,8. Wszystko co jest poniżej tego wyniku zapala pomarańczową lampkę.”

„Ludzie czują to, że margines błędu wyczerpał się. Oceniam jednak Lecha długofalowo, widzę za sobą udane sezony, z wynikami i z dobrą kadrą. Nie będę teraz na nikogo polował.”

„W tym sezonie lutowa diagnoza Mikaela Ishaka była zła, po jego kontuzji myśleliśmy zresztą, że Filip Szymczak udźwignie rolę zmiennika. W pierwszych meczach to zrobił, później już nie. Tej wiosny było wiele kontuzji i ja nie wiem, czy przypadkiem nie można było zapobiec tym urazom? Mamy diagnostykę, aparaturę za pół miliona złotych i nie umieliśmy przewidzieć, że Dino Hotić zerwie mięsień? Mam duże pretensje do całego sztabu medycznego.”

„Na pewno winny nie jest tylko profesor Krzysztof Pawlaczyk. Winny jest cały sztab medyczny, więc robimy przetasowania i taka jest kolej rzeczy. Odejście Pawlaczyka nie uważam za hot-news.”

„Mariusz Rumak w grudniu otrzymał ode mnie dżentelmeńską umowę i zapewnienie, że będzie mógł wrócić do akademii i być wicedyrektorem od spraw szkoleniowych. Nie wiem, czy nadal będzie chciał to robić. Pozostanie może być dla niego złe, ale nie musi. Na pewno jego dalsza praca nie będzie destrukcyjna dla niego, choć na pewno trudniej będzie mu pracować z taką kartką, jaką ma. Mariusz Rumak pod kątem wprowadzania i szkolenia młodych trenerów zrobił dużo, byliśmy zadowoleni z jego pracy.”

O LECHOWYM DNA I TRANSFERACH

„Nie wymyślam DNA czy stylu gry. To definiuje dział sportu. On tworzy filozofię gry, to jak chcemy się zachowywać po odbiorze i po stracie piłki. Ja nie narzucam, czy gramy na 3 czy na 4 obrońców. Nie jest ważny system, ważne jest zachowanie ciągłości. Jeśli wychowujesz skrzydłowego, to wychowujesz skrzydłowego, a nie wahadłowego. Idziemy w konsekwencję w jednym kierunku. Mamy dopasowany system do filozofii gry.”

„Brak transferu zimą kogokolwiek również był błędem. Chcieliśmy grać Afonso Sousą na ósemce, chcieliśmy przesuwać Dino Hoticia i Aliego Gholizadeha na dziesiątkę po to, aby dać szansę szybkim skrzydłom w postaci Adriela Ba Louy oraz Kristoffera Velde. Ali Gholizadeh za takie pieniądze nic nam nie dał. Nie pokażę tego, ile on faktycznie kosztował, jeśli zgodzi się na to Charleroi oraz Ali Gholizadeh, to przyjdę i pokażę sumę transferową.”

„Zimą nie zrobiliśmy transferów, bo popatrzyliśmy na naszą kadrę i nie chcieliśmy brać piłkarzy w stylu Oleksiy Khoblenko. Nie chcieliśmy zapchać tej kadry, w czasie obozu wszyscy byli zdrowi, liczyliśmy na Aliego Gholizadeha czy na Bartosza Salamona, mieliśmy na każdej pozycji rywalizację, byliśmy z niej zadowoleni. Gdybyśmy wiedzieli, że Mikaela Ishaka nie będzie 2-3 miesiące, to pewnie na rynku transferowym postąpilibyśmy inaczej.”

„W lutym nie jest łatwo o transfery. Zresztą często rozmawialiśmy z pierwszymi napastnikami różnych polskich klubów i nikt nie chciał dołączyć do zestawu Mikael Ishak & Filip Szymczak. Oczywiście nie oznacza to, że nie można znaleźć trzeciego napastnika.”

„Skończyliśmy ten sezon ze stratą wynoszącą -19 milionów złotych. Jeśli ktoś mówi, że Lech to moja zabawka, to niech zastanowi się nad tym, kto jeszcze stracił tyle pieniędzy, ile ja straciłem? Kibice stracili nerwy i zdrowie, każdy z nas tym żyje, lecz to ja ponoszę odpowiedzialność za to. To nie jest tak, że są tutaj sami kolesie i fajnie się bawią.”

„Mamy problem z pozycją skrzydłowego, z transferami na bok pomocy, ale nie zrzucajmy całej winy na Jacka Terpiłowskiego, który jest szefem skautingu od paru lat. On jest obarczony odpowiedzialnością, bo to skauting podaje nam kandydatów, z których my wybieramy piłkarzy. Podjęliśmy ryzyko z Alim, a to oznacza, że lista skautingowa była słaba. Teraz skauting musi odpowiedzieć na to w nowym okienku transferowym.”

„Ali Gholizadeh jest już zdrowy, jest już fit, zrezygnował z wyjazdu na czerwcowe mecze reprezentacji Iranu, żeby lepiej się przygotować do rundy jesiennej. On sam rzuca deklaracje, zamierza się jak najlepiej przygotować. Wierzymy w tego zawodnika. Widzimy w tym piłkarzu ogromny potencjał, nadal myślimy, że ten gracz przewyższa polską ligę.”

„Nasz zespół jest zbyt wolny. Każdy piłkarz, który do nas przyjdzie musi być szybszy, gramy za wolno, potrzebujemy szybkich piłkarzy. Mamy fizyczne dane piłkarzy z całej Europy, mamy specjalny program, w którym głównymi danymi dla nas są te fizyczne. Przed sprowadzeniem danego zawodnika w pierwszej kolejności patrzymy właśnie na nie.”

„W grze Nielsa Frederiksena ważny będzie nie tylko pojedynczy sprint, ale również umiejętność powtórzenia go. To będzie bardzo ważne. Skauting chce dać nam szybkich piłkarzy, na ostatnie okienka ma właśnie odpowiedzieć takimi transferami.”

„Są postawione krzyżyki na niektórych piłkarzach. Nie mogę jednak mówić o nazwiskach, ponieważ są negocjowane warunki odejścia. Gdybym powiedział, kto jest oficjalnie skreślony, to taki zawodnik mógłby przyjść i powiedzieć mi – słuchaj, skoro jestem skreślony, to wypłać mi połowę mojego kontraktu.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

80 komentarzy

  1. Pawelinho pisze:

    Ja to skwituje jednym stwierdzeniem, które pasuje tutaj idealnie czyli rutkowszczyzna w pełni!

  2. zibi pisze:

    Wygląda na to, że pan Waleczny ma kibiców za bandę idiotów. To sie nie dzieje. Takiego steku bzdur nie słyszałem od dawna. Co rok to samo i tak „w kółko Macieju”. Facet jest oderwany od rzeczywistości?

  3. Sapuaro pisze:

    No tak, bierzmy szybkich skrzydłowych jak Ba Loua, bo najważniejsze to kopnąć piłkę i szybko biec, nic innego się nie liczy.

    • melon771 pisze:

      Tylko, że Ba Loua nie jest szybkim zawodnikiem! Po prostu jego inne atrybuty skrzydłowego są jeszcze slabsze, stąd figuruje jako szybki. Niemniej jednak uważam Ba Loue za zawodnika równie szybkiego co Marchwiński.

      • Sosabowski pisze:

        I z tym się zgodzę. Szybki to był Sottil który zezłomował Alana Czerwińskiego tak, że tego trzeba było ściągać z boiska po parudziesięciu minutach. Ba Loua jest przeciętny.

      • Pawelinho pisze:

        Żeby być przeciętnym to też trzeba umieć prezentować jakiś przeciętny poziom, a Ba Loua nawet tego niestety nie potrafi sobą prezentować.

  4. Levin_9 pisze:

    Po pierwszej części zastanawiałem się czy Rutkowski jest aż tak cyniczny czy oderwany od rzeczywistości, coraz bardziej skłaniam się do pierwszej tezy. Przyznaje że błąd „naprawiali” jeszcze większym jednak nikt (poza sztabem medyczny ) nie poniesie odpowiedzialności, nadal będziemy żyli „zwycięskim remisem na Wembley”. Kolejne życiowe mądrości „smerfa Waźniaka” przeczytałem tylko z szacunku dla cięźkiej pracy Redakcji, czwarta podsumowującą część zapowiada się niezmiernie interesująco.

  5. Kaktus108 pisze:

    Coś mi się zdaje, że Frederiksen mówił o „pace”, czyli tempie, a ktoś to zrozumiał jako „szybkość” i teraz będą szukać sprinterów zamiast zawodników szybko grających piłką. Po jakiego grzyba nam sprinterzy skoro 90% meczów w lidze gramy atak pozycyjny i liczy się tempo i dokładność rozegrania oraz podania otwierające i gra kombinacyjna.
    Wszystkie te cytaty zebrane razem pokazują jedną myśl przewodnią rutkowszczyzny znaną od lat: Zrobiliśmy błędy, ale i tak działamy świetnie, bo kiedyś nam się udał jakiś sezon. Normalnie jakbym słuchał za komuny o słusznym kierunku partii i samokrytyce dotyczącej „błędów i wypaczeń”.

  6. bombardier pisze:

    Naprawdę nie wiem czym kierował się Rutek żeby uwierzyć TYLKO w jednego człowieka! Mam tutaj na myśli Skorżę. Zdobycie dwóch mistrzostw
    to czysty przypadek – fuks!
    Skorża lubi być uwielbiany – egocentryk, natomiast jego warsztat
    trenerski to już PRZESZŁOŚĆ!
    Rutek cały swój autorytet postawił na niego i się przejechał.
    Został mu tylko Rumak. Ten z kolei wyszczekany, ale nie mający ŻADNEGO
    związku z ZAWODOWYM FUTBOLEM pokazał swój warsztat trenerski
    w całej okazałości i…
    POPŁYNĄŁ jak g…. w kiblu!
    Druga – BARDZO WAŻNA – sprawa, to istna WIEŻA BABEL w tej
    NIBY drużynie.
    Tam nigdy nie było dobrze. Mając tak skonstruowane umowy
    grajki robiły to co chciały – z reguły jeden grał na pół gwizdka,
    drugi przespacerował cały mecz.
    W głębokim poważaniu mieli kibiców, a WIELKĄ KASĘ zgarniali.
    Właściciel i jego pacynki cały czas uważają, że zespół jest WSPANIAŁY.
    Dla bombardiera – oni wszyscy – czyli cioty grajki i cała dowódcza góra z B-17 to HOŁOTA i ŚMIERDZIELE!
    Może ktoś poszpera w historii, kiedy napisałem aby zaorać Bułgarską?

  7. Grossadmiral pisze:

    Jak to się stało że fizycznie zespół był dramatyczny?Jak to się stało że nagle zespół siadł? Co Cepek i Kikut nie mieli nic do gadania? Rumak dostał udaru że nie pamięta jak grajków przygotować?czy nowe ekspery z zagranicy jakiś cuda-dziwy nawymyślały? Może też warto przestać robić jakąs tlenówkę w turcji gdzie zawsze pada? może grajki dostały rozpiski i mieli w dupach?

    Swoją drogą co im po programie który monitoruje fizyczność zawodników jak przychodzi do nas i już jej nie posiada bo go w pół roku zamulają. Mam nadzieję że wujek fred będzie im się darł na treningu szybciej szybciej szybciej a nie treningi na chodzonego

  8. olos777 pisze:

    Nasuwa się wiele myśli,tez,pytań…..Na miejscu dziennikarzy zadałbym kilka trudnych pytań.Nie wiem jaką formę miało to spotkanie,czy to był monolog,czy może dzisiejsi dziennikarze są tak samo nijacy jak piłkarze?Dlaczego nie było pytań w stylu
    -dlaczego twierdzicie,że Ishak to napastnik nr1,Szymczak drewno nr2,a sprowadzać chcecie nr3?Przecież to jest chore!Tak ma wyglądać rywalizacja?Jeżeli Ishak przegra rywalizację to niech siedzi na dupie nawet całą rundę!Nie dziwię się,że żaden czołowy napastnik nie chciał tu przyjść i godzić się być nr3
    -dlaczego i z jakiego powodu dział skautingu nie zostanie przebudowany,skoro od lat się nie sprawdza-bo tu nie było odpowiedzi dlaczego w sumie zostają.Zawalili 5 okienek z rzędu to dawanie im szansy na 6 to objaw zwykłej nieodpowiedzialności i naiwności,skoro jak sam właściciel stwierdził,że lista skautingowa jest słaba!
    Społeczność Lecha,mieszkańcy Poznania i wielkopolski domagają się odpowiedzi na trudne pytania,a nie na grzeczne potakiwania i lizanie się po fiu.ach na konferencjach.Wymagamy od dziennikarzy rzetelności i właśnie trudnych pytań,a nie strachu,że już was więcej nie zaproszą na konferencję,lub nie udzielą ekskluzywnego wywiadu raz w roku.Albo nie polecicie na Islandię jednym samolotem,czy zabiorą wam przekąski.

  9. melon771 pisze:

    1. Także pokazał, że w sumie to się słabo zna piłce, znowu. Cytat ,,Było kilku piłkarzy, z którym nie powinniśmy przedłużyć umowy. Do takich zawodników na pewno nie należą Jesper Karlstrom czy Mikael Ishak, z nich jesteśmy zadowoleni.” Gdzie Jesper zaliczył tak ogromny zjazd… W sumie w tej jak i zeszłej rundzie był w tragicznej kondycji, wyraźnie odstając pod każdym motorycznym względem.
    Kontrakty przedłużyli jeszcze z Miliciem, Dagerstalem, Kvekve, Marchwińskim, Gurgulem, Sobiechem, Douglasem, Salomonem, Mrozkiem, i paroma młodymi. Także pozdrawiam tych zawodników.
    2. „Są postawione krzyżyki na niektórych piłkarzach. Nie mogę jednak mówić o nazwiskach, ponieważ są negocjowane warunki odejścia. Gdybym powiedział, kto jest oficjalnie skreślony, to taki zawodnik mógłby przyjść i powiedzieć mi – słuchaj, skoro jestem skreślony, to wypłać mi połowę mojego kontraktu.” No debil no. Z kim on negocjuje te warunki odejścia, skoro zawodnik nie wie, że ma odejść?
    3.„Nasz zespół jest zbyt wolny. Każdy piłkarz, który do nas przyjdzie musi być szybszy, gramy za wolno, potrzebujemy szybkich piłkarzy. Mamy fizyczne dane piłkarzy z całej Europy, mamy specjalny program, w którym głównymi danymi dla nas są te fizyczne. Przed sprowadzeniem danego zawodnika w pierwszej kolejności patrzymy właśnie na nie.”
    Kolejna głupota. Tiba i Stilic byliby za słabi.
    4. „Skończyliśmy ten sezon ze stratą wynoszącą -19 milionów złotych. Jeśli ktoś mówi, że Lech to moja zabawka, to niech zastanowi się nad tym, kto jeszcze stracił tyle pieniędzy, ile ja straciłem? Kibice stracili nerwy i zdrowie, każdy z nas tym żyje, lecz to ja ponoszę odpowiedzialność za to. To nie jest tak, że są tutaj sami kolesie i fajnie się bawią.”
    Stracił 19 mln, a teraz zakłada, że z Tomkiem u sterów osiągnie zysk? Radziłby przestudiować, jak tracił pieniądze Lech za czasów Rząsy. 10 procentowa skutecznośc transferowa, jest słaba, ale wiele klubów tak ma. Różnica polega na tym, że te nie wypały bardzo szybko opuszczają drużyne, często jako niewielki transfer wychodzacy. U nas każdy niewypał gra do konca kontraktu, lub idzie na wypozyczenie. Obstawiam, że część wynagrodzenia płaci Lech..

  10. Bart pisze:

    Ten znowu o tym DNA, ale znowu zapomina o kluczowej rzeczy, na którą zwrócił ostatnio uwagę Radosław Nawrot. Że DNA jest po to by dokonywać ewolucji. Mutować, poprawiać, uczyć się nowych rzeczy. Lech natomiast non stop pieprzy o DNA, a klub od ponad 10 lat tkwi w tym samym miejscu. Nie ma Lecha 2.0, nie ma Lecha 3.0. Lech się nie rozwija i goni za własnym ogonem.

  11. Franco pisze:

    Taktyka Lecha musi być dostosowana do taktyki jaką grają rezerwy i pozycji na jakich szkolą się tam juniorzy. Takiego debilizmu od dawna nie widziałem. Żeby pierwszy zespół grać jak rezerwy i to w dodatku beznadziejnie grające rezerwy.
    Salamon, Blazić i Milić nie mogą grać tójką bo jakieś łepki, które nigdy nie odegrają w Lechu żadnej roli, graja czwórką. No tego jeszcze nie grali.

    Przeraża mnie fakt, że Rutkowscy będą właścicielami Lecha do końca moich dni. Bo nie sądzę, żeby Piotr i jego potomkowie zrezygnowali ze swojej zabawki. Cóż by mieli innego robić w życiu.
    Jedyne co mogłoby oderwać Rutka od Lecha to chyba jedynie jakieś koszmarne następstwa wojenne, których nikomu nie życzę (ale czasy są jakie są).
    Najwyższa pora jest uświadomić Piotrowi, że on nie jest właścicielem Lecha. On tylko nim zarządza. Kluby typu Lech NIGDY tak naprawdę nie są i nie mogą być prywatne. To jest tylko iluzja, w której żyją tak zwani właściciele, bo mają jakiś papierek. Klub to społeczne stowarzyszenie. Nie może być kaprysem jednej osoby.
    Jak jeden z drugim chce mieć swój klub to niech sobie go założy.

  12. Bart pisze:

    „Skończyliśmy ten sezon ze stratą wynoszącą -19 milionów złotych. Jeśli ktoś mówi, że Lech to moja zabawka, to niech zastanowi się nad tym, kto jeszcze stracił tyle pieniędzy, ile ja straciłem?”

    No ile stracił? Nie dostał jakiejś pensji na czas przez to że Lech kończy sezon z ujemnym bilansem? Klub mu zalega z pensjami? Wydał prywatne oszczędności na klub? A może myli swoje prywatne pieniądze z pieniędzmi spółki KKS Lech Poznań S.A.?

    • mario pisze:

      też na to zwróciłem uwagę, mówi, że stracił, a przecież nie zasypie deficytu swoimi środkami ani pożyczkami bankowymi. Strata dla niego jest czysto księgowa więc niech nie pierdoli. Chyba, że czegoś nie wiemy ale wątpię, by nie powiedział gdyby pokrył jakoś ten deficyt

    • mouse pisze:

      Patrząc na tę wypowiedź „literalnie” to mógł tak to ująć. Jest właścicielem, i gdy jego własność traci na wartości (w drodze poniesionej straty następuje uszczuplenie na majątku) to w efekcie traci on sam.
      Niemniej jednak argument podnoszony przez Rutkowskiego, że poniesienie milionowej straty przeczy teorii, że tata dał mu zabawkę jest po prostu chybiony.
      Fakty są bowiem takie, że dostał klub od taty (sam na niego przecież nie zarobił), który na nieszczęście wielkopolan (i nie tylko) tratuje jako wyłącznie swoją „zabawkę”, którą – jak pokazuje proza życia – nie potrafi się bawić a nie dopuszcza do niej nikogo kto (nawet w dobrej wierze) będzie mu mówił jak to poprawnie robić.
      Smuteczek…
      W efekcie mamy to co mamy.

    • Ostu pisze:

      Też zwróciłem uwagę na ten akapit…
      Złotousty NIC nie stracił a jedynie „przesuwa” kasę bo gdyby wydał kasę a otrzymał o te 19 mniej to wtedy by stracił – proszę nie traktować Kiboli jak idiotów bo wielu z nich jest znacznie bardziej biegłych w zarządzaniu – także kasą – i rozumieją „przepływy finansowe”.
      A jak się nie umie zarządzać – także kasą – to wtedy można stracić…
      Jak mówi się w pewnym skeczu –
      ..a ile można stracić ?
      Ty się mnie nie pytaj ile można stracić Ty się pytaj ile można zarobić…
      Ile się zarobi to zarobi …
      …ja się nie pytam ile można zarobić, ja się pytam ile trzeba mieć w razie gdyby się stracilo….
      A poza tym chodzi o argumenty których złotousty używa…
      Bo jeśli jest mu tak źle, że musi „dokładać” to niechaj przestanie i zabiera się do Wronek – tam do niczego nie będzie musiał dokładać i coś nauczy się od swego ojca że wynik netto się „nie liczy” bo liczy się wynik „przedinwestycyjny” wraz z takimi „przyległościami” jak na przykład odsetki…
      No ale to na inny – znacznie dłuższy – wątek

      • mario pisze:

        oczywiście, zaraz sprzeda Velde i Marchwińskiego i 25 baniek wleci, więc część przesunie na przyszłe pokrycie straty za ten sezon. Pozostałą część dziury zasypie przyszłymi zyskami.

  13. tomasz1973 pisze:

    Mamy to, mamy tamto, mamy sramto…wszystko mamy ale skorzystać z tego nie umiemy. Analizy, dane, diagnozy, podpowiedzi, urządzenia za pierdylion złotych, po co? Po to żeby wydać pieniądze i się chwalić, że mamy to? Ku*wa człowieku, taka Puszcza ma wielkie gówno, a ograła nas jak dzieci!
    Jedno jest pewne- rutek czyta to forum, wskazują chociażby wypowiedzi na temat zabawki i jego straty, pewne jest też to, że mu nerwy puszczają i że znów nie wie co ma zrobić, ale nie zwolni nikogo i nie dobierze fachowej kadry, bo przecież tą którą ma, kiedyś zrobiła sukces. Terpiłowski zawalił scauting, ale teraz ma odpowiedzieć na to waąsciwymi kandydaturami, rząsa nie zablokował Rumaka i nikogo nie sprowadził zimą, ale kiedyś byliśmy z niego zadowoleni, stratę mamy 19 mln, ale to nie strata Lecha tylko rutka, a skoro ktoś doprowadził do straty, to czemu nie leci? No chyba, że panicz poczuwa się, że to on jest głównym sprawcą tej straty, a sam się przecież nie zwolni!

    rutku, wiem, że czytasz -więc weź się wreszcie poddaj, wystaw nie zawodnika na sprzedaż a klub o nazwie Lech poznań – zostaw sobie nawet tą akademię, zrób to póki jeszcze nie jest za późno. Nie umiesz sprzedawać emocji, tych pozytywnych, bo te negatywne rozdajesz na prawo i lewo, sprzedaj Lecha komuś kto będzie to umiał zrobić! Kup sobie wówczas bilet i zobacz jak to się robi od strony kibica!

    • Bart pisze:

      Arek wczoraj pisał w q&a że z internetami zarząd jest na bieżąco, i albo sami czytają, albo inni informują ich na bieżąco co w trawie piszczy. Dodał też że Klimczak od lat czyta kkslech.com, a Rutkowski przez jakiś czas bojkotował ale generalnie też czyta. Lech prowadzi tak specyficzną politykę informacyjną, że ta strona często jest najlepszym źródłem informacji na temat Lecha. Mnóstwo ludzi czyta tę stronę. Dawid Dobrasz na pewno bazuje na informacjach z tej strony. Wielu innych dziennikarzy zapewne również. Słyszałem też że Puchacz czytał jak grał w Lechu, i nawet pisał komentarze nawołujące do dania szansy młodemu Puchaczowi. Niedawno latał też na twitterze screen ze studia Canal+ gdzie ktoś miał na komputerze odpalone kkslech.com. Zgaduję, że moglibyśmy się mocno zdziwić kto jeszcze czyta.

      • mario pisze:

        Bart, a możesz wkleić te Q&A?

      • Pawelinho pisze:

        No właśnie.

      • Zbychu pisze:

        Też proszę o to Q&A.
        Parę lat temu PR w wywiadzie powiedział, że nie zna tej strony. Albo kłamstwo, albo totalna ignorancja. Nie wiem, co gorsze.
        A w tych wypowiedziach jest tyle sprzeczności, że dałoby się kilka artykułów z tego zrobić.

      • Kosi pisze:

        Powiedzial to po tym jak udzielil tu paru wywiadow. Nienormalny? Rutkowski jest przede wszystkim niewiarygodny w tym co mowi i takimi wypowiedziami jeszcze ja obnizal.

      • KKSLECH.com pisze:

        To był czas bojkotu, parę lat temu, gdy Tomasz Włodarczyk w swoim programie zapytał o jakąś sondę, która tutaj była. Później stosunki się poprawiły, był przecież chwalący artykuł po mistrzowskim sezonie. Natomiast Arek zrelacjonuje jeszcze całe spotkanie od innej strony, będą wnioski itp., w ciągu paru dni pojawi się tekst na ten temat.

      • Zbychu pisze:

        KKSLECH.com – a Pan Józef był zaproszony? Pewnie nie, prawda?

      • KKSLECH.com pisze:

        Nie był zaproszony i to była niespodzianka.

      • Zbychu pisze:

        Pań Józef też mówi o zabawkach i jedziemy po właścicielu. Pewnie foch.

      • Grossadmiral pisze:

        rutek chyba tylko tolepa czytał;p

      • mario pisze:

        🤣

        podejrzewam, że komentarzy jednak nie czytają

      • mario pisze:

        w odróżnieniu od kilku dziennikarzy

      • tomasz1973 pisze:

        no i jednego de*ila z Tworek oraz tego bezimienia – w końcu musi jakiś controlling prowadzić! :-))

      • Pawelinho pisze:

        mario jak napisał wcześniej, żebyśmy nie byli zdziwienie bo mam wrażenie, że jednak czytają 🙂 😉

  14. mario pisze:

    czyli tak:
    1. jednak nie mają pretensji do Skorży za jego nagle odejście, co pośrednio potwierdza informacje o ważnych powodach, dla których Skorża to zrobił
    2. wreszcie wiemy co się stało Hoticowi
    3. nadal nie wiemy dlaczego Frederiksen nie objął Lecha już w grudniu, bo to, że w środku rundy nie chciał obejmować drużyny, to akurat mnie nie dziwi i tutaj Duńczyk ma u mnie pierwszy plus
    4. w przyszłości możemy spodziewać się dużo mniej przedłużeń kontraktów, jestem pewny, że teraz pójdzie to w drugim kierunku i nawet, gdy komuś przedłużenie będzie się należało to go nie dostanie
    5. niech ktoś mnie poprawi jeśli się mylę ale ludzie od przygotowania fizycznego byli ci sami u Skorży jak i Broma i Rumaka. Czyli tylko jeden z nich potrafił wyegzekwować dobrą robotę od swych podwładnych?
    6. o braku konsekwencji w działaniach oraz braku wyciągania konsekwencji wobec osób, które zawaliły kilkukrotnie ważne tematy już nie będę pisał, bo to jest już żenujące.
    7. zimą nie chcieli brać zawodników pokroju Khoblenki… Czy ktoś im bronił, by wziąć lepszych? Aha, no tak, to była zima, a zimą nie ma dobrych okazji na rynku…

    Generalnie żałuję, że spotkanie miało taki a nie inny charakter bo jestem pewny, że chłopaki z KKSLECH.com zjedliby tego gościa z butami i wypluli do kibla

  15. Ostu pisze:

    Aha….
    I jeszcze jedno….
    Mógłby ktoś potwierdzić czy złotousty rzeczywiście powiedział, że jak się komuś nie podoba to może wyjść ..?

  16. Ostu pisze:

    Ale ze co?
    Że złotousty chce zasypać te stratę sprzedając Veldka kiepskiego za 6 mln euro ..?
    Ma takie oferty na stole czy to TYLKO ” pobożne życzenia „…?
    A może ma „na stole” oferty za Marchwinskiego za „oczekiwane” 5 mln euro, za które chce odmłodzić i wzmocnić – tak przynajmniej zapowiedzial w rozmowie – kadrę…?
    Księga Wielkich Życzeń ..

  17. Chabeta pisze:

    synu swojego ojca, nieudaczniku, podstolcu, minimalisto
    To nie wina toma dżąsa, to nie wina drezyny, to nie wina tulipana, to nie wina pizd biegających w niebiesko białych koszulkach, to nie wina pani Geni, która sprząta szatnie
    Cała odpowiedzialność za burdel w pierwszym zespole, w rezerwach, w przegalaktycznej akademi spada na twoją nieowłosioną klatę, bo ty bęcwale jesteś właścicielem klubu piłkarskiego i to Ty zatrudniasz tych parodystow, przegrywow, ludzi niekompetentnych nieznających się na robocie
    Jesteś zwykłą miernotą i traktujesz Lecha Poznań jak dojną krowe, ale pamiętaj, że karta kiedyś się odwróci

    PS. Wydaj rozkaz zdeklarowanemu kibicowi zydzewa, żeby zrobił przelew komarnemu, bo twój troll tak jak ty przegrywie nie wynurza się z nory

  18. Ostu pisze:

    Chciałbym zamknąć te wypowiedzi pewną klamrą, która doskonale tłumaczy problemy zlotoustego, które sam wywołał…
    Do dziś Lech Poznań ma decydować, czy wykupić Krystiana Palacza z Motoru – wyraźnie się wyróżnia i pokazuje „kulturę gry” – swojego wychowanka, którego nie docenił….oddał go za 200 tysięcy złotych a gdyby chciał wykupić to zapłaci 700 tysięcy złotych…
    To a propos dyskusji w śmietniku na temat kolejnego wychowanka Chodyny, który przejdzie do konkurencji

  19. Hazaj pisze:

    Rutkowski DOBRZE GADA i co z tego? To tylko słowa. Banały i to co widzi każdy długoletni kibol piłkarski.
    Wystarczy oglądać mecze ligi angielskiej by wiedzieć „jaki profil gracza jest pożądany”. I to bez specjalnych „programów”. Wystarczy wiedzieć że Douglas NIE DOGONI żadnego szybkiego skrzydłowego, wystarczy wiedzieć że 70% podań Czerwińskiego jest w bok i do tyłu, wystarczy wiedzieć że bramka pomocników ŚRODKOWYCH -Karlstroem/ Murawski/ Sousa to „święto lasu”.
    Wystarczy wiedzieć (patrz sklerotyk Andrzej Strejlau) że piłka nożna „to sport biegowy”.
    Wystarczy wiedzieć że w sztabach najlepszych drużyn (min Bayern, Arsenal, MCity) jest PSYCHOLOG sportowy by nie piedo…ić o „problemie w głowach piłkarzy”.
    To co napisałem to „oczywiste oczywistości” i nie trzeba być wielkim znawcą piłkarskim który rok w rok mówi „rozgrywki przyniosły nam wiele materiałów do analizy”. I dalej „żyć w swoim pudełku” zapominając że słowo raz rzucone NIGDY nie wraca.
    Zresztą… wuja się znam 🙂

  20. Didavi pisze:

    Jak ja uwielbiam te ich strategie transferowe! Uwielbiam. Co okno lub co sezon jest zupełnie inna koncepcja. Potrzeba doświadczonych, później tylko kapitanów, następnie tylko reprezentantów, wracamy do doświadczonych, tylko młodych z potencjałem, teraz 22-25 lat i szybkich, tylko szybkich. Następna koncepcja – bierzemy wolnych, tzn. tak zawsze brali (bez klubu), ale wolnych, bo po co szybcy jak nie gramy z kontry. Kocham ich koncepcje transferowe. I oczywiście mają programy, oooo te programy to im wybiorą piłkarzy doskonałych. Umie grać w piłkę? Nie, szybko biega. Takich nam potrzeba. Bierzemy!

    • Hazaj pisze:

      Dodam – i skoro nie sprawdził się Murzyn Ba Loua ( a wiadomo ogólnie-oni niby najszybsi) to bierzemy Japończyków, bo z żółtymi nigdy nie wiadomo no i zawsze jakaś odmiana i moda na tę nację np w Anglii (zresztą w Lechu jeszcze Japończyk nie grał więc dlaczego nie spróbować) oraz w związku z równo-uprawnieniem płci asystentką Duńczyka zostanie kobieta-Alicja Zając !
      Tym sposobem nie powtórzy się błędów z sezonu 23/24 !
      Na dodatek nareszcie dowiedzieliśmy się że odmłodzenie Lecha poskutkuje że gracze BĘDĄ SZYBCIEJ BIEGAĆ !Choć nie dowiedzieliśmy się czy dzięki temu rozwiązaniu piłkarze 1 drużyny BĘDĄ BIEGAĆ WIĘCEJ ………..

      • Pawelinho pisze:

        No tak w sumie to japończyków nie było, a to marketingowo w kraju kwitnącej wiśni wzbudziłoby jakieś chwilowe zainteresowanie o ile sprowadzony Tsubasa prezentowałby odpowiedni poziom sportowy, a to przy tych „fachowcach” jacy są aktualnie w Lechu różnie bywa, ale z drugiej skoro nie biorą piłkarzy z Ameryki Południowej tak jak parę lat temu kiedy sprowadzano do Lecha zawodników np z Peru czego najlepszym był Henry Quinteros, który dawał to na czekaliśmy przez cały miniony sezon czyli wymaganą jakość w Lechu 🙂

    • Pawel68 pisze:

      Szmyt ponoć jeden z najszybszych w lidze dla rutka jest za wolny…On jest w innej rzeczywistości!

      • tomasz1973 pisze:

        łeee tam Szmyt, Usain Bolt to dopiero szybko biega! Nada sie?

      • Zbychu pisze:

        Może my się na futbol amerykański przestawiamy? Tam szybkobiegacze są w cenie.

  21. 07 pisze:

    Skomentuję to tak – lament synka który sie nie zna. Pretensje wyłącznie do siebie. Od 10 lat ta sama śpiewka. O ile kiedyś to kupowałem to dziś nie ma takiej opcji. Od 10 lat nie nauczył sie nic. Nic kompletnie nic i powiela te same błędy. Teraz płacze bo minus 19 mln. Twój klub i twoje pieniądze Piotruś. Po raz kolejny pokazałeś, że nie masz jaj.

  22. PMD pisze:

    Teatrzyk MEM przedstawia – sztukę w jednym akcie bez dobrego zakończenia:
    – Dzień dobry, jestem trenerem. Chciałbym prowadzić wasz zespół.
    – Nie możemy teraz Pana zatrudnić, mamy trudny wyjazd do Radomia.
    KURTYNA

  23. smigol pisze:

    W skrocie:

    „Ja przyszedłem wam powiedzieć że nic nie zmienimy🖕🏻🖕🏻🖕🏻”

  24. Radomianin pisze:

    #rutkowskiOUT i nic wiecej

  25. torreador pisze:

    Po słowach ” W grudniu za Rumakiem były logiczne argumenty”, odpuściłem dalsze czytanie.

  26. Krzysztof pisze:

    Pinokio. kłamca!!

  27. mouse pisze:

    Zarządzanie pionem sportowym w Lechu, patrząc na całokształt, to przypomina mi trochę Adamczychę (tę „mniejszą jej połowę) przez Jana Pawła…

    „Wykorzystał mój sześcioletni moment słabości” – po zdobyciu majstra przez Skorżę

    „48 za. Jeden przeciw. Mamy demokrację, projekt przepadł” – o decyzjach komitetu transferowego

    „My nikogo nie dyskryminujemy, chłopi i chłopki po równo praw nie mają” – o kibicach

    „Mnie też nikt nic nie dał za darmo. Wszystko musiałem sam odziedziczyć” – o indywidualnym największym życiowym osiągnięciu

    „Brałem udział we wszystkich bitwach i scenariusz zawsze był taki sam: bitwa otwarcia, bitwa o wszystko i bitwa o honor” – podsumowanie tradycyjnego sezonu w rutkowszczyźnie

    „Memento mori. To mój ulubiony cytat motywacyjny” – w szatni po kolejnym blamażu

    itp, itd…

  28. Ostu pisze:

    Dopóki złotousty nie zrozumie, że NAJWAZNIEJSI w firmie są ludzie – odpowiedni ich dobór – to NICZEGO sensownego nie zbuduje…
    To managerowie muszą być „głodni” zamiast chcieć pracować w „ustabilizowanej strukturze hierarchicznej”
    Nie wiem jakie książki czyta i guzik mnie to obchodzi ale tak jak z ludźmi powinien je zmienić i uczyć się o prowadzeniu biznesu z innych…
    Bo czytać ze zrozumieniemj też trzeba umieć.. .
    Gdyby czytał ze zrozumieniem tutejsze Forum to już dawno dostałby do wykorzystania wiele dobrych przepisów na sukces…
    Na przykład jak w ciągu 14 lat zbudować w Polsce lidera na skalę światową umiejętnie dobierając ludzi, z których tylko mniej niz jedna trzecia w pionie zarządczym to zagranicznicy..

    • Pawelinho pisze:

      „Dopóki złotousty nie zrozumie, że NAJWAZNIEJSI w firmie są ludzie – odpowiedni ich dobór – to NICZEGO sensownego nie zbuduje…” ależ Piotr Waleczny doskonale to rozumie dlatego zatrudnia takich, a nie innych ludzi w firmie/klubie :)😉

      • Ostu pisze:

        Tak myśląc zakładasz, że on ciągle chce być przegrywem i nieudacznikiem, który dodatkowo Swoim działaniem poddaje w wątpliwość sens swego oczka w głowie – akademii…
        Przecież my to WIEMY że z tymi ludźmi to się nie uda…
        Problem w tym, że my to WIEMY teraz.
        A złotousty dowie się – a może nie – dopiero kiedyś…
        W każdym razie nie przyjmuję takiego tłumaczenia, że facet wie lepiej i próbuje znaleźć swoją „trzecią drogę” i swoje rozumienie sukces. .

      • mouse pisze:

        Niestety wszelkie zachowania i działania właściciela potwierdzają, iż on uważa, że wszystko wie lepiej i że w końcu znajdzie swój własny złoty środek na sukces, na przekór innym. Tak, nikt nie lubi i nie chce przegrywać. On pewnie nie jest tu wyjątkiem, ale wygląda na to że on chce sam osiągnąć sukces, na swoich zasadach, warunkach, pomysłach.
        Problem w tym, że facet błądzi od ponad dekady jak mało kto, ale mimo wszystko dalej narzuca klubowi swoje pomysły których realizacje dopina nawet gdy te nie porywają kolegów (patrz np. transfer Irańczyka)
        Ponadto, zarówno odczucia Arka jak i Smyka po kolejnym z nim spotkaniu są takie gość jest tak nakręcony na dogłębne sterowanie działem sportu, że z tego raczej nie zrezygnuje… przez następne 30 lat jak sam powiedział
        Lech stał się jego zabawką, mimo że nie umie się nią bawić i z każdym rokiem szanse na poprawę maleją. Od ponad dekady skuteczność nauki na własnych błędach jest niemal zerowa.

      • Pawelinho pisze:

        Ostu w zasadzie mouse rozwinął Tobie ten temat i w zasadzie dopóki dopóty Piotr Waleczny nie zmieni swojego postępowania bądź swojego mitycznego „planu 2020” to w zasadzie w tym klubie nie zmieni się nic. Nawet z tego ostatniego spotkania po tym jakie słowa wypowiedział można odnieść wrażenie, że Piotr Waleczny po raz kolejny wykonać zmiany w pionie sportowym czyli m.in wykopać na zbity pysk Rząsę, który spartolił ostatnie dwa okienka transferowe to nie on będzie trzymał swojego przydupasa za zasługi, a wyleci jakaś mało istotna płotka, z której zrobi się przysłowiową „ofiarę”. Niestety tak to w Lechu wygląda od kiedy Piotr Waleczny rzucił klątwę z zaklęciem, że on nigdy się nie podda!

      • mouse pisze:

        Słowa Arka że teraz gostek czuje się „jeszcze bardziej pewny siebie, jeszcze mocniejszy po latach 2022-2023, jeden sezon niczym nie zachwiał, skoro wcześniejsze były dobre. Wszystko idzie i szło w dobrym kierunku, w sezonie 23/24 nic wielkiego się nie stało” – trudno po prostu nazwać optymistycznymi.
        „Naddyrektor sportowy” ma na nosie „różowe okulary”, skupia się na jednorazowych pozytywnych wyskokach nie zauważając, że sportowo klub od lat w najlepszym wypadku stoi w miejscu, staje się „papierowym tygrysem”, ligowym średniakiem, w gablocie hula wiatr gdy tymczasem puchary w glorii podnoszą inni.
        Transfery przeprowadza tak, że oddaje potem sprowadzanych piłkarzy za darmo, niekiedy na siłę ich wypychając. W tej dekadzie nie wprowadził do I drużyny żadnego nowego młodego zawodnika, którego dziś można za te min Euro 5mln sprzedać. A mamy już połowę 2024r.

        Czy naprawdę ma podstawy by twierdzić ze wszystko jest dobrze, że wszystko zmierza w dobrym kierunku? Jakie to podstawy?

    • mario pisze:

      Ostu,
      a Ty wciąż zakładasz, że syn swego ojca nie wie co robi i wciąż popełnia błędy… Otóż NIE. On doskonale wie co robi, wie dokładnie jakich chce ludzi we własnej firmie, sprofilowal ją wg własnych wymagań i wyobrażeń i dopóki firma osiąga zakładane cele, to syn swego ojca nie uważa, by popełniał jakiekolwiek błędy. Zacznij myśleć jak SSO, nie jak Ostu, który na zarządzaniu pewnie zna się lepiej niż SSO ( syn swego ojca). Są puchary i zakładany wynik finansowy – nie ma błędów. Nie ma pucharów i jest minus w księgach – są błędy. A te najpoważniejsze nigdy nie leżą po stronie SSO. Zawsze to błędy kogoś innego. I nie ważne, że za tych innych to on jest odpowiedzialny, bo jest odpowiedzialny za całą organizację. Dla niego dobre praktyki zarządzania, zarządzanie zmianą, zarządzanie kryzysem, prawdziwy ład korporacyjny, komunikacja z inwestorami to pojęcia magiczne, czarna magia. Dla niego błąd w postaci zatrudnienia Rumaka jako pierwszego trenera to tak naprawdę nie żaden błąd tylko co najwyżej pomyłka, którą właśnie naprawia. Generalnie wszystko jest tak, jak być powinno. Są tylko błędy w realizacji szczegółów. Ogólnie zazwyczaj jest ok. W minionym sezonie tak nie było, ale nie dlatego, że zatrudnia nieodpowiednich ludzi, tylko dlatego, że po prostu miały miejsce pomyłki i błędy po stronie tych, którym ufa, bo to jego ludzie. Przez niego wybrani, zatrudnieni i lubiani. On naprawdę nic nie musi diametralnie zmieniać, bo …nie musi

  29. Ekstralijczyk pisze:

    Kolejne pierdololo.

Dodaj komentarz