Najbarwniejsze wypowiedzi

W ciągu kilku miesięcy pracy były już trener Kolejorza, Mariusz Rumak, który nigdy nie dostanie już kolejnej szansy wypowiedział kilka barwnych zdań, które będą ciągnęły się za nim przez wiele, wiele lat.

Wiele barwnych zdań, które wyszły prosto z ust Mariusz Rumak podkreśliły jego butę, arogancję, pokazały nadwrażliwość na konstruktywną krytykę i były dowodem na problemy z opanowaniem tego szkoleniowca. Były trener Kolejorza często czuł wyższość nad kimś lub nad czymś, momentami pokazywał brak kultury osobistej oraz szacunku do drugiej osoby, jego niektóre wypowiedzi odbiły się głośnym echem w Polsce i napędziły nawet jednego z rywali.

Na początku stycznia Mariusz Rumak chciał, żeby sezon 2023/2024 był wspominany latami i faktycznie tak będzie. Kibice wciąż będą mówili „to jest mój Lech”, choć na pewno nie będą się identyfikowali z grą pokazywaną wiosną 2024 roku, która pozwoliła wygrać tylko 5 z 16 finałów, o których w styczniu mówił tymczasowy trener. W lutym Mariusz Rumak przekonywał, jakoby o sezonie miało zdecydować ostatnich 10 kolejek i faktycznie tak było, to właśnie w ostatnich 5 kolejkach Kolejorz przegrał wszystko tracąc najpierw szanse na Mistrzostwo Polski, a później na europejskie puchary.

Już w marcu trener Mariusz Rumak zaczął tracić szatnię i przy okazji nerwy. Po meczu z Rakowem Częstochowa zaczął zrzucać winę na piłkarzy twierdząc, jakoby zawodnicy nie wykonywali założeń taktycznych, nie słuchali sztabu szkoleniowego oraz nie potrafili powiedzieć, dlaczego robią coś wbrew woli Mariusza Rumaka? Po paru dniach Lech zanotował 4 mecz bez wygranej oraz bez zdobycia gola, po spotkaniu z Górnikiem opiekun poznaniaków wkurzył się, gdy młody dziennikarz wytknął mu wszystkie błędy pytając o rzeczy, na które Rumak nie potrafił logicznie odpowiedzieć. Trener wdał się z nim w pyskówkę zapraszając młodego dziennikarza na trening do Poznania, by ten pokazał mu co jest nie tak.

W kwietniu było jeszcze gorzej. Mariusz Rumak nie potrafił zapanować nad grą drużyny, nie wiedział już, co ma zrobić, by było lepiej, przed meczem z Pogonią Szczecin zaczął obrażać ludzi, zaczął mówić o hejterach, frustratach, kibicach czekających tylko na porażki Lecha Poznań. Po 7 dniach Rumak nie docenił rywala, mówił jakoby Puszcza wrzucała piłki w pole karne na chaos i po spadaniu piłek pole karne tworzyły się dla niej sytuacje po stałych fragmentach gry. W Krakowie jego Lech pierwszą bramkę stracił właśnie po stałym fragmencie gry, niedługo później Tomasz Tułacz przyznał w mediach, że Mariusz Rumak przesadził, nakręcił tylko piłkarzy Puszczy wypowiadając słowa, których nie powinien mówić profesjonalny trener.

W końcówce sezonu stan Mariusza Rumaka zaczął się pogarszać. Trener nieudolnie tłumaczył zachowanie drużyny po 3 golu w Łodzi, po którym szkoleniowiec podbiegł do cieszących się piłkarzy, ale niemal wszyscy go wtedy olali, nie zwracali uwagi na jego obecność Rumaka podczas cieszynki, następnie unikali przybicia z nim piątki i uchylili się przed trenerem chcącym im pogratulować. Niedługo później Mariusz Rumak przekonywał, jakoby miał świetny kontakt z piłkarzami, śmieje się ze wszystkiego i to wraz z Bartoszem Salamonem, a media czy kibice próbują na siłę wywołać aferę niszcząc przy tym sielankową atmosferę.

Na sam koniec dnia 25 maja Mariusz Rumak popłakał się dziękując wszystkim i za wszystko, zaczął wygadywać niesamowite bzdury, Mariusz Rumak zachował się tak jakby spędził z Lechem wspaniałe pół roku, osiągnął tutaj wielki sukces, a teraz nagle musi opuścić drużynę, która wręcz za nim przepadała. Ponadto Mariusz Rumak zapomniał o kibicach, o tych wszystkich zawiedzonych ludziach, którzy wspierali Lecha Poznań, wierzyli do końca przynajmniej w awans do Europy i nikogo nie przeprosił za „efekty” swojej „pracy” od stycznia. Jak brzmiały najbarwniejsze wypowiedzi Mariusza Rumaka w ostatnich miesiącach? Przypomnienie złotych słów poniżej.

08.01.2024 – Mariusz Rumak podczas pierwszej konferencji po powrocie

„Wszyscy chcemy sprawić, aby ten sezon był wspominany latami. Chcemy, aby kibice mówili – „to jest mój Lech!”. Chcemy wygrywać, chcemy, żeby każdy się z nami identyfikował.”

„Przed nami 15 meczów w Ekstraklasie i 3 spotkania w Pucharze Polski. Nie możemy pomylić się w żadnym meczu, musimy cały czas wygrywać. Remis będzie naszą pomyłką, piłkarze o tym wiedzą. Musimy być w formie na każdy mecz, na pierwszy w lutym i na ostatni w maju, nie możemy być w żadnym kryzysie. Przed nami aż 18 finałów.

14.02.2024 – wywiad z Rumakiem (KKSLECH.com)

Wspomniał Pan o trofeach. Walka o dublet zawsze jest spoko, ale naprawdę Pan wierzy, że w obecnej sytuacji, w tym kadrowej uda się go zdobyć?

„Gdybym nie wierzył, to by mnie tutaj nie było. Jestem jednak realistą, który zdaje sobie sprawę, że rozpoczynamy z pułapu -8 punktów. Teraz my musimy zrobić wszystko, żeby do końca móc walczyć o mistrzostwo. Kiedyś ciekawą historię opowiedział mi Steve McClaren, którego miałem okazję poznać. Anglik opowiadał m.in. historię o ostatnich 10 kolejkach. To właśnie ostatnich 10 kolejek decyduje o sezonie.”

A luty? Patrząc na terminarz to ten miesiąc wydaje się być najważniejszy

„Oczywiście, że luty będzie ważny, ale to w ostatnich 10 kolejkach jest największa presja, pojawiają się kartki, możliwe są też kontuzje. Na przykład Śląsk nie jest zespołem przyzwyczajonym do walki o tytuły i Jagiellonia tak samo. My wtedy musimy być blisko tych drużyn.”

Na koniec szczerze i nie ma możliwości wzięcia pomidora. Wygrana ze Śląskiem 24 lutego czy 27 lutego z Pogonią?

„Oba mecze są bardzo ważne.”

To każdy wie. Po prostu trzeba coś wybrać.

„Mnie zawsze interesuje każdy kolejny mecz. Wygramy oba te spotkania i idziemy dalej.”

Musi Pan jednak coś wybrać. Wywiad jest ciężki, są ciężkie pytania.

„Wygramy oba te mecze! Tak proszę napisać.”

03.03.2024 – Konferencja Rumaka po Rakowie i o Rakowie przed meczem z Górnikiem

„Raków odsłonił dziś mnóstwo przestrzeni za plecami czego my nie umieliśmy wykorzystać. To największy błąd pierwszej połowy. Środkowi pomocnicy uciekali od grania, tak klasowy zespół powinien wykorzystać pressing Rakowa. My tego nie wykorzystaliśmy, dlatego dostaliśmy słoną lekcję. Raków z każdą stykową piłką budował swoją pewność siebie, dlatego tak wyglądała ta gra. Raków dzięki takiej grze sprawiał wrażenie bardziej dynamicznej drużyny.”

„Mamy problem z organizacją gry i o tym wiemy. Mieliśmy wiele rozmów z piłkarzami, rozmawiałem z zawodnikami indywidualnie i grupowo. Rozmawiałem z zawodnikami, czemu założenia taktyczne były tak trudne do zrealizowania i dlaczego nie wykorzystywali przestrzeni, jakie Raków zostawiał z tyłu? Wielu chłopaków nie potrafiło powiedzieć, czemu w danej sytuacji straciło piłkę, podało do środka czy w pojedynkach wyglądali tak jak wyglądali.”

09.03.2024 – Konferencja Rumaka po Górniku

„Sam chciałbym wiedzieć, z czego wynikają nasze problemy w ofensywie. Skrzydłowi nieźle wyglądają na treningach, na pewno stać na nas na lepszą grę skrzydłowych. Miałem dziś mało piłkarzy ofensywnych na ławce rezerwowych, kadra wygląda tak jak wygląda i musimy sobie z tym poradzić. Na pewno chcieliśmy ten mecz wygrać.”

„Tak w ofensywie nie możemy grać i musimy to zmienić. Musimy wykonywać ciężką pracę na treningach, ponieważ nie kreujemy sytuacji i trzeba to poprawić. Nasze problemy na pewno nie wynikają z personalnych spraw. Trzeba wciąż dużo trenować.”

01.04.2024 – Konferencja Rumaka po Stali

„Stwarzamy zbyt mało sytuacji, gdy przeciwnik jest blisko siebie i nisko broni. Musimy lepiej tworzyć sobie przestrzeń w polu karnym, wykorzystywać przestrzenie za plecami obrońców i lepiej wykonywać ostanie podanie. Trenujemy to od miesiąca, musimy wykonywać jeszcze więcej tego typu zagrań. Lech powinien wygrywać a nie remisować. Musimy grać widowiskowo, musimy wchodzić w przestrzenie, gramy z ambicją, ale nie tworzymy sytuacji. Mistrzostwo Polski wciąż jest możliwe, będziemy grali o tytuł do końca.”

05.04.2024 – Konferencja Rumaka przed Pogonią

„Wierzymy, że będziemy punktować, bo widzę jakość u piłkarzy, jakość na treningach, trzeba tylko wszystko przełożyć na murawę. Od początku sądziłem, że jeśli poprawimy defensywę, to z przodu będziemy tworzyć sytuacje i strzelać bramki. Nie mogłem jednak przewidzieć, że nagle wypadnie nam tylu ofensywnych piłkarzy. Jedyną stabilną formacją od początku rundy jest defensywa. Tam, gdzie jest stabilność kadrowa, tam wyglądamy dobrze. Muszę sobie poradzić z obecną sytuacją, w tym z presją, z polowaniem na czarownice i z tymi wszystkimi bzdurami, jakie pisze się na nasz temat.”

„Musimy na boisku odpowiadać na insynuacje i na bzdury, jakie się pojawiają. Na portalach społecznościowych są frustraci, którzy wypisują różne rzeczy nie mając pojęcia o tym, co się dzieje. To są ludzie, którzy poprzez bzdury chcą zaistnieć, są panami świata przez 7 dni, a później schowają się do swojej nory, gdy wygramy lub nadal będą pisać „mamy rację”, gdy przegramy. Nie akceptuję tego jako człowiek, ale taki jest świat, który zwariował.”

„Jak zespół nie wygrywa, to zawsze szuka się czegoś, by zaczepić. Jeśli ktoś nie rozumie piłki, to czepia się przygotowania fizycznego lub atmosfery w szatni. To kłamstwa. Ta osoba może mnie podać do sądu i wtedy się sprawdzimy. Najlepiej o takie rzeczy pytać piłkarzy. Obecnie presja na zespole jest większa, atmosfera w szatni jest już taka sama, jak w okresie przygotowawczym. Piłkarze mówią do mnie – nie przejmuj się, wygramy 2 mecze i ci, którzy piszą nieprawdę, schowają się i będą czekać na swój moment, bo zawsze czekają. Nie wiem nawet, jak jest baran po angielsku. To bzdura. Oczywiście z pewnego i anonimowego źródła ktoś pisze takie rzeczy.”

12.04.2024 – Konferencja Rumaka przed Puszczą

„Po wyrzutach piłki z autu przez Puszczę często w polu karnym jest wiele chaosu. Nad chaosem trudno jest zapanować, więc jest to silna strona tego zespołu, który przy stałych fragmentach jest nieprzewidywalny. Jutro musimy kreować sobie przestrzenie, by stwarzać sytuacje. W naszej ofensywie muszą zacząć funkcjonować automatyzmy, z Puszczą chcemy zagrać tak jak trenujemy.”

26.04.2024 – Konferencja Rumaka przed Cracovią na temat wydarzeń w meczu z ŁKS-em

„Rozmawiałem z rzecznikiem, co zrobić, by każdy nie analizował moich słów z konferencji? Dobra, to przestanę mówić. Po prostu będą odpowiadał króciutko i lakonicznie. Może nie będę sobą, ale lepiej mówić mniej niż powiedzieć o jedno słowo za dużo, bo później jest nadinterpretacja. Nie jestem od tego, żeby to oceniać. Nie chcę unikać odpowiedzi, ale mówić mało, z pełnym szacunkiem, a czasem lepiej zamilknąć.”

„Nie chcę mówić, że jesteśmy hermetyczni, ale mało czytamy. Czasami tuż przed konferencją dowiaduję się od Macieja Henszela, o co mogę być zapytany? Dowiedziałem się, że może być temat ekspertów. Ja tego w ogóle nie pamiętałem, musiał mi to odtworzyć. Zespół też jest doświadczony i odcina się od wszystkiego. Żartowaliśmy z szatnią, mecz z ŁKS-em mocno wzmocnił zespół od środka.”

„Dziękuję za te wszystkie doniesienia, bo przynajmniej jest trochę żartów w szatni. Ostatnio Bartosz Salamon wszedł i powiedział, że mamy konflikt. Ja mówię – ale kto i z kim ma konflikt? No my we dwóch, bo byłem u mechanika i powiedział mi, że mamy konflikt. Po tym wszystkim zacząłem się śmiać, bo co ja mam tutaj mówić? Bądźmy sobą, nic się nie dzieje, proszę zapytać o wszystko piłkarzy. Bartek pojechał do mechanika, przyjechał i później mieliśmy żarty w szatni.”

25.05.2024 – Konferencja Rumaka po meczu z Koroną

„Korzystając z tego, że mogę ostatni raz coś powiedzieć chciałbym podziękować naszym rodzinom. To one nas wspierały cały czas, moja rodzina, rodziny piłkarzy i rodziny sztabu. Uwierzcie. To wielka presja na tych ludziach, którzy są z nami i którzy muszą z nami wytrzymać. Dziękuję przyjaciołom, którzy nas wspierali i wszystkim kibicom, których spotkałem w ostatnim tygodniu. Wszyscy okazywali wsparcie i to pomimo tych wyników.”

„Dziękuję też piłkarzom, bo dużo przeżyliśmy i dużo mnie nauczyli. Dziękuję sztabowi, bo są to niesamowici ludzie. Dyzio Wojtkowiak, Maciek Borowski, Toni Cepek, Hubert Wędzony. To są niesamowici ludzie, którzy ciężko pracują. Hubert Barański, Karol Kikut, Dudi z wielką pasją walczył o te stałe fragmenty gry i robił wszystko, abyśmy nie stracili bramki. Dziękuję Rafałowi Janasowi, który odchodzi z klubu.”

„Wspierało nas mnóstwo ludzi. Mario kierownik, Sławek, greenkeperzy, którzy stawali na głowie, byśmy mieli dobre warunki. Lisek, Miti, nawet nawet Smunio, który u mnie grał i jest dziś fizjoterapeutą. Lekarze, Krzysiek Pawlaczyk kończący współpracę, Tomek i niesamowite Panie, które codziennie były z nami. Pani Ewa, Pani Ewelina z pralni, te panie, które gotowały razem z Arturem, Pani Ela, Pani Małgosia, dziękuję wam serdecznie.”

„Wszyscy razem tworzyliśmy ten zespół i chciałbym wam podziękować. To jest niesamowite, jak mocno wspieraliście ten zespół. Zacząłem od rodzin, od Pań, które były codziennie rano, dziękuję wam wszystkim. Dla mnie to wielka radość i honor, że mogłem z wami pracować. Każdego dnia zostawialiście serce.”

„Piłkarze to tylko ludzie. Kluczem jest pewność siebie i powiedziałem to w szatni. Żeby piłkarze pamiętali, że potrafili tworzyć wielkie widowiska, zdobywali mistrzostwo Polski, grali w Lidze Konferencji, ale ta runda i ten mecz pokazał, że to nie są roboty. To nie jest tak, że się klika i wszystko chodzi. Są emocje, są obawy, jest chęć udowodnienia. To trudne, by to zrozumieć, ale wszystko zaczyna się i kończy się w głowie.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

25 komentarzy

  1. Grossadmiral pisze:

    reasumując mariuszowi odjechał peron

  2. Michu1982 pisze:

    Niestety każdorazowo jak sobie przypominam te wypociny to dostaje agresja przecież jest sobota wieczór i po co się denerwować… Niepotrzebnie przeczytałem wrrrrr:(

  3. PMD pisze:

    Hej, Redakcjo ! Skąd wiecie, że „nigdy nie dostanie już kolejnej szansy” ? Bo teraz Rutek go rzucił na pożarcie? Z nim nigdy nie wiadomo. Czas pokaże. Albo pokarze

  4. Szota Arweladze pisze:

    Nie od dziś wiadomo, że trener zespołu piłkarskiego (w szerszym kontekście każdego innego jak i pojedynczej osoby zawodowo uprawiającej sport), prócz wiedzy czysto fachowej i umiejętności jej przekazania, powinien mieć cały szereg cech, które pozwolą mu prowadzić swoich podopiecznych do sukcesu. Nie ma sensu ich wymieniać, bo zajęło by to zbyt dużo miejsca. Jedną z tych cech jest umiejętność komunikacji. Zarówno wewnątrz jak na zewnątrz drużyny. I jest to niepośledni element dający przewagę nad rywalem. Pan Mariusz Rumak na tym polu poległ całkowicie. Rozumiem zamysł Redakcji, jednak ja tych wypowiedzi do barwnych bym nie zaliczył. Barwne to w istocie wypowiedzi niezwykle ciekawe, wyrażone przez bogaty język i środki stylistyczne. Nie wyklucza to wypowiedzi kontrowersyjnych, wbijających kij w mrowisko. Przykładem osoby, która barwnie wypowiadała się w swym fachu był zmarły przed kilkoma dniami były center Boston Celtics Bill Walton. Postać, nietuzinkowa, z szeroką perspektywą, o której wypowiedziach rozważano i zwykle okazywały się prorocze. A pan Mariusz? Jego tyrady były tematem rozmów, ale zwykle w kontekście kpin, śmiechu i pożałowania. Jego perspektywa kończyła się na jego własnym nosie. Większość z nas zauważyła to już po słynnym wywiadzie udzielonym Redakcji, a wielu wiedziało to wcześniej. Bardziej skłonny byłbym nazwać te wypowiedzi najbardziej żenującymi. Dla mnie stanowiły one pożywkę i niejednokrotnie wykorzystywałem je w wierszach, ale naprawdę wolałbym tego nie robić tylko cieszyć się z kolejnych zwycięstw. Słowa Pana Mariusza naprawdę obrzydzały kolejne mecze Lecha i z lekkim optymizmem mogę czekać na kolejny sezon, bo widziałem wiele: słabą grę, spadek, bankructwa, ale wszystko można znieść gdy razem idziemy z podniesiona głową. I w przyszłym sezonie pan Mariusz nie będzie obrzydzał nam Lecha.

    Ps. Czytając dziś ostatnia wypowiedź pana Mariusza (wcześniej nie miałem siły psychicznej) zauważyłem jedną bardzo pozytywną rzecz za którą muszę panu Mariuszowi podziękować i pochwalić go. Otóż podziękował on i wyróżnił @mario! Wcale się nie dziwię, widać też czyta te stronę. Z takim namaszczeniem tytuł kibica roku pewny 🙃

    • mario pisze:

      naprawdę podziwiam Twoją wielką kulturę słowa gdy piszesz o Rumaku. Podziwiam i zazdroszczę. Ja tak nie umiem. Jest to nie tylko ponad moje siły ale także ponad moje możliwości kulturalno-intelektualne, co niejednokrotnie udowodniłem w swych komentarzach, za które już przepraszałem.
      I z tego samego powodu nie wiem jak skomentować ostatnie trzy zdania Twojego wpisu…
      W każdym razie oprócz lekkości pióra doceniam też dobry dowcip.👍
      🤣

      • mario pisze:

        Aha i jeszcze jedno, czy przeoczyłem gdzieś ostatnie zestawienie wyników zmagań o Gruziński Order, bo chyba go nie widziałem?

      • Szota Arweladze pisze:

        @mario, jeśli Redakcja pozwoli wyniki ukażą się w cyklu „Twoim zdaniem”. Potrwa to jednak jeszcze chwilę, gdyż zmagałem się z problemami technicznymi i awarią komputera, gdzie zapisane były wszystkie dane… Część udało się odzyskać, ale jeszcze trzeba to opracować. Ale na pewno wyniki w jakieś formie się ukażą

      • mario pisze:

        dzięki Szota

      • Szota Arweladze pisze:

        Wyróżnienie przez pana Mariusza jest jak pocałunek śmierci, więc starałem się to jakoś odczarować 🙂

      • mario pisze:

        👍🙂

  5. smigol pisze:

    Ja się już nigdy nie będę śmiał z Pana trenera Rumaka. Nie będę bo jak znam życie prędzej czy później wyciągną go z szafy przy Bułgarskiej i podadzą na ławce trenerskiej.

  6. Bigbluee pisze:

    Dla mnie Rumak umarl po wywiadzie z redakcją. Byłem tak w choy zawiedziony. Tak zniesmaczony tym co przeczytałem… Było mi wstyd że ktoś przeczyta ten wywiad i utorzasami tego gościa z Lechem. Nie wiem tylko czy było wstyd bardziej mi po przeczytaniu czy redakcji po wywiadzie. Klakierstwo pytało czego się spodziewałem że co powie….. No na pewno nie tego co wybelkotal z litości i pogardy dla rozmówcy pokazując że ma w dupie wszystkich a przede wszystkim tych z którymi rozmawia. Klakierstwo na etacie go wtedy broniło ale czas pokazał że tu nie ma co bronić i zbierać. Buc i nic więcej. Wstyd mi zato że był trenerem. A jeszcze barsizje że

    • Bigbluee pisze:

      …. że dałem mu szanse i okazał się pozorantem i do końca dni na tej stronie każdy powie, ty mu dałeś szanse. Błąd qrwa taki ze nie wiem jak to zamazać. Odznaka frajera chyba się należy……. Chłopaki z baraków mem.
      No ale lepiej późno niż wcale.

      • mario pisze:

        ja to nawet napisałem, że z Rumakiem mamy większe szanse na mistrza niż z późnym Bromem.
        To dopiero jest frajerstwo…
        No ale byłem pewien, że dzisiejszy Rumak to zdecydowanie lepszy Rumak niż ten sprzed lat.
        Byłem pewien, że gość naprawdę się rozwinął.
        🤦‍♀️

  7. Lolek pisze:

    Rumak powiedzial ze wszystko zaczyna sie w glowie i koniczy w głowie wniosek jest taki ze marnym był psychologiem.Oni ciągle słysze ze oni cięzko pracują z pasją i że tylko są to ludzie! A ja się pytam czy w realu madryt albo w jakim kolwiek innym klubie grają inni ludzie?!!!

    • Lolek pisze:

      Jakby mieli pasję to by zapierdalali w każdym meczu! Jakoś w lidze konferencji im się chciało zapierdalać jak zorienowali się już noc nie ugrają to spoczeli na laurach! Cięzko porównać mecze z Bodo florentiną i Viarealem do meczy w lidze z puszczą ruchem.

  8. Ostu pisze:

    Ja nie czytam tych wypowiedzi, które nie wnoszą NIC, a dodatkowo są przykładem nie zrozumienia NICZEGO ..
    Ale fascynuje mnie jedna rzecz – jak dorosły człowiek, prezes zarządu, może mieć problemy z ciągiem przyczynowo – skutkowym…
    Prawie wszyscy wiedzieli – tylko nie on – że z Rumakiem to się nie uda …
    A przychodzi on i mówi – a mnie się uda – ale nie tylko mówi bo zatrudnia Rumaka …
    Nie ma tu mowy o „podjęciu ryzyka” bo to żadne ryzyko nie było tylko głupota i niewyobrażalne straty na wielu polach…
    A potem przychodzi on u mówi – zatrudnienie rumaka było błędem …
    Nie, nie ku.wa było błędem tylko TY popełniłeś głupotę i podjąłeś debilną, jakże brzemienną w skutkach decyzję…
    Coś jak z GołymZadkiem – ileż to razy pisałem jakaż to była kretyńska decyzja i strata pieniedzy a ty mówisz przed dziennikarzami – PO ROKU !!! – że teraz już wiesz, że kontuzjowanych się NIE ZATRUDNIA ….
    No bo po co są badania przed podpisaniem kontraktu i w przypadku jakiejkolwiek wątpliwości do podpisania nie dochodzi…
    Przepalasz pieniędzmi podejmując KURIOZALNE decyzje i masz czelność mówić o jakiejś stracie i że ty dokladasz do czegokolwiek…?!

  9. Bart pisze:

    Moim zdaniem z Rumakiem stało się to co często dzieje się z chorobliwie ambitnymi bucowatymi egocentrykami – z wiekiem robią się coraz mocniej odklejeni. Przykłady – Tomasz Lis, Lech Wałęsa, Max Kolonko. To są wszystko osoby ambitne, bucowate i egocentryczne, i u wszystkich z wiekiem proces odklejenia zaszedł tak daleko że osiągnęli już czwartą gęstość i stan doskozzzy.

    Rumak swoim zachowaniem przypomina mi skrajnie egocentrycznego faceta z którym kiedyś pracowałem. Z tym gościem regularnie ktoś się o coś spierał. Nic mu nie można było wytłumaczyć. Do niczego nie można było go przekonać. Wszystko wiedział lepiej, a skonfrontowany z podręcznikami odpowiadał że takie książki to żadne źródło. Z doświadczenia wiem że praca z takimi ludźmi potrafi być wycieńczająca, i wcale nie dziwię się piłkarzom że mieli Rumaka dosyć.

    • Pawelinho pisze:

      Im się zwyczajnie w dupach poprzewracało i tyle myśląc, że są najmądrzejsi, a oni po prostu zwykłymi prostakami z których w tego typu sytuacjach wychodzi po prostu słoma z butów z czego najlepszym podanym przez przykładami są Wałęsa i redaktorek od siedmiu boleści czyli Lis. Zero pokory czy jakiejkolwiek elokwencji u tego „arystokraty” dziennikarstwa. Jak widać niektórzy jak np Piotr Waleczny są przeświadczeni o swojej przezajebistości czy umiejętnościach jak kucykowy,podoba mi się to określenie od Szoty 🙂 to mam wrażenie, że u tych osób jakie wymieniłeś to nie sposób nie odnieść wrażenie, że te osoby nie powinny się zajmować tym czym się zajmują tylko powinny realizować się w innych zawodach dla dobra reszty bo takie osoby z tego co ja zauważyłem wywołują bardzo negatywne odczucia oraz emocje wśród danego określonego społeczeństwa.

Dodaj komentarz