Oświadczenie Lecha Poznań na temat stadionu

W środę, 5 czerwca zarząd klubu KKS Lech Poznań SA wydał oświadczenie dotyczące gry Warty Poznań na stadionie przy Bułgarskiej. Pełna treść oświadczenia znajduje się poniżej.

KKS Lech Poznań nie miał i nie ma nic przeciwko grze Warty Poznań na stadionie przy Bułgarskiej. Dlatego ze zdumieniem odnotowujemy w ostatnich dniach próby wprowadzenia w błąd opinii publicznej, polegające na rozpowszechnianiu całkowicie nieprawdziwego przekazu, jakoby Kolejorz nie życzył sobie obecności Zielonych na Enea Stadionie.

W związku z tym czujemy się w obowiązku przedstawić nasze stanowisko w tej sprawie oraz przytoczyć szereg faktów, które wyraźnie pokazują, że Lech wielokrotnie wspierał Wartę w różnych sytuacjach, w tym również w tych związanych z kwestiami licencyjnymi oraz był i jest otwarty na jej grę na Enea Stadionie.

– W 2019 roku, kiedy Warta występowała jeszcze w pierwszej lidze, zwróciła się z prośbą o wycenę rozgrywania meczów na stadionie przy Bułgarskiej. Otrzymała ofertę, zaakceptowała ją, a zarząd Warty podpisał umowę na kwotę opiewającą na 150 tysięcy złotych za jedno spotkanie. Jednak Warta wybrała grę w Grodzisku Wielkopolskim. Oczywiście należy w tym miejscu podkreślić, że mowa o perspektywie sprzed kilku lat, a dziś wszystkie koszty, w tym te za media, inflacja czy utrzymanie murawy są znacząco wyższe.

– Zgodziliśmy się również, żeby Warta przedłożyła Komisji Licencyjnej PZPN dokument stwierdzający, że stadion przy Bułgarskiej będzie dla Zielonych obiektem rezerwowym w kontekście ich gry w najwyższej klasie rozgrywkowej. Umożliwiło to Warcie uzyskanie licencji na grę w PKO BP Ekstraklasie.

– W trakcie gry Warty w PKO BP Ekstraklasie nasz rywal zza miedzy nie podjął już jednak ani razu tematu gry na stałe na stadionie przy Bułgarskiej. Zamiast tego zdecydował się przez kolejne cztery sezony na rozgrywanie spotkań w roli gospodarza w Grodzisku Wielkopolskim.

– Transfer Jakuba Modera do Brighton&Hove Albion FC w 2020 roku spowodował, że z jego tytułu klubowi Warta należy się ze strony Lecha wypłata około 500 tysięcy euro. Przekształcenia prawne związane z wydzieleniem sekcji piłkarskiej pozostawiły na tyle dużo niejasności, że do Kolejorza zgłosiły się po wskazaną kwotę zarówno KS Warta, jak i Warta SA. Byliśmy i jesteśmy gotowi zapłacić wymienioną kwotę, ale do dziś nie ma ostatecznego rozstrzygnięcia, któremu podmiotowi. Prezes KKS Lech Karol Klimczak organizował kilkukrotnie spotkania i zapraszał do mediacji przedstawicieli zwaśnionych stron. Kolejorz proponował, aby na drodze porozumienia obie Warty ustaliły podział pieniędzy. Niestety tak się nie stało i sprawa znalazła się w sądzie. Wciąż nie ma ostatecznego rozstrzygnięcia na drodze prawnej.

– Później doszło także do porozumienia między Lechem a Wartą SA w sprawie rozgrywania Derbów Poznania na Enea Stadionie. Oczywiście mowa o meczach, w których to Warta była gospodarzem przy Bułgarskiej. Warta za wynajem stadionu zapłaciła wówczas 93 tys. zł i 40 proc. zysków z dnia meczowego, czyli około 180 tys. zł – razem było to więc około 270 tys. zł.

Chcieliśmy zwrócić uwagę, że wynajęcie Enea Stadionu w wysokości 90 tys. zł za mecz, a o takiej kwocie słyszymy w ostatnich dniach często w publicznych wypowiedziach przedstawicieli Warty, jest absolutnie nierealne i nie pozwoliłoby na pokrycie znaczącej części kosztów związanych z występami Zielonych przy Bułgarskiej.

Powyższe przykłady wyraźnie pokazują, że KKS Lech Poznań nie widział i nie widzi przeciwskazań do gry Warty przy Bułgarskiej, ale musi być to poprzedzone szczegółowym uzgodnieniem warunków zabezpieczających interesy wszystkich stron.

Negocjacje z Wartą w sprawie ewentualnej gry przy Bułgarskiej prowadzi zarządzająca obiektem spółka Stadion Poznań, wchodząca w skład spółki giełdowej Amica. Bierze ona na siebie koszt utrzymania obiektu, który rocznie wynosi 12 milionów złotych plus koszty utrzymania murawy, za którą płaci KKS Lech. Klub ponosi również koszty organizacji meczów. Koszty utrzymania stadionu i murawy będą w najbliższym sezonie w oczywisty sposób wyższe w przypadku występowania na nim dwóch zespołów.

Co istotne, we wcześniejszych latach spółka zarządzająca stadionem przeznaczyła około 40 milionów złotych na inwestycje w infrastrukturę stadionową, żeby przynosiła ona przychody. Między innymi w powierzchnię biurową, sport bar, a także strefy premium. Stadion, który został oddany do użytku w 2010 roku, nie był w pełni skończonym obiektem pod względem komercyjnym i konieczne było zainwestowanie przez operatora stadionu kilkudziesięciu milionów złotych na dokończenie jego stref komercyjnych.

Podkreślaliśmy wyraźnie w naszych w publicznych wypowiedziach i zdania w tej sprawie nie zmieniamy, że Warta jest na Bułgarskiej mile widziana. Natomiast gra Warty na Enea Stadionie nie może odbywać się kosztem Kolejorza. Rozumiemy to w taki sposób, że warunki do gry dla naszej drużyny będą dokładnie takie same, jak do tej pory, że nie ucierpi np. murawa na stadionie, a Lech jako klub nie będzie musiał ponosić dodatkowych nakładów związanych z grą drugiego zespołu na obiekcie.

Koszty utrzymania murawy, co oczywiste, będą w tej sytuacji wyższe od dotychczasowych. Najprawdopodobniej potrzebna będzie dodatkowa wymiana. Już bowiem ostatnio zmuszeni byliśmy raz w roku do sprowadzania nowej nawierzchni, a tutaj zapewne będą potrzebne dwie wymiany. Przy co najmniej 17 dodatkowych meczach pierwszoligowych potrzebna jest także dodatkowa pielęgnacja, dogrzewanie lampami solarnymi, podgrzewanie murawy, a także utrzymanie pracowników, którzy będą musieli poświęcić znacznie więcej czasu na doprowadzenie trawy do optymalnego stanu. Wyliczyliśmy, że całość kosztów związanych z utrzymaniem i wymianą murawy zamknie się w kwocie 3,4 mln zł, co przy podziale na dwa kluby równo użytkujące boisko zamknie się w kwocie 1,7 mln zł na jeden zespół.

I jeszcze dwa słowa w temacie szatni, bo ten wątek też był w ostatnich dniach poruszany. Od początku jasno deklarowaliśmy, że Warta nie będzie mogła przy Bułgarskiej skorzystać z pomieszczenia, które wykorzystuje na co dzień Lech Poznań. To zresztą standard na stadionach, z których korzystają dwa kluby – na San Siro w Mediolanie są trzy szatnie, jedna dla Milanu, druga dla Interu, a trzecia dla drużyny gości. Podkreślamy, iż nasza szatnia to nie tylko szatnia meczowa, ale także szatnia treningowa zespołu Kolejorza, z której piłkarze naszej drużyny korzystają każdego dnia. Zainstalowane są w niej m.in. urządzenia fizjoterapeutyczne o wartości kilkuset tysięcy złotych.

Dlatego od początku wskazywaliśmy miejsca, gdzie dodatkowa szatnia dla Warty na Enea Stadionie może powstać. Została przygotowana finalna koncepcja z takim pomieszczeniem na trybunie numer I im. Teodora Anioły. Inwestycję ma przeprowadzić POSiR, konieczne jest dochowanie wszelkich procedur, z rozstrzygnięciem przetargów włącznie. A to zajmie oczywiście czas i wszystkie strony są tego świadome.

Podsumowując, zależało nam na tak szczegółowym i wyczerpującym przedstawieniu tematu, żeby wszyscy kibice Kolejorza, a także wszyscy sympatycy sportu w Poznaniu i Wielkopolsce mogli się dokładnie zorientować w sytuacji. Jako Lech Poznań deklarujemy nadal pełne wsparcie w rozmowach, które mają pomóc Warcie. Nie zgodzimy się jednak na to, żebyśmy jako klub byli obarczani odpowiedzialnością za problemy sportowe, finansowe czy licencyjne innego zespołu.

Zarząd KKS Lech Poznań

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

33 komentarze

  1. marcinos pisze:

    To, że koszty wymiany murawy powinny być na pół, to pewnie jasne. Zapewne też Klimczak nie byłby sobą, gdyby nie dodał 40% kosztów z kapelusza – typu niech Warta dołoży się do kosztów kateringu w lożach vip. Stadion jest zbudowany za nasze pieniądze i Lech z tego co pamiętam nie płaci np raty za kredyt na budowe. W takim przypadku potrzebna jest mediacja miasta – i nie oszukujmy się, wsparcie Warty z publicznego grosza poprzez np pokrycie czesci kosztów wymiany murawy.

    • tomek27 pisze:

      Mysle ,ze w takim klubie jak Lech wszystko jest udokumntowane a włodarze Warty raczej nie uwierzą na piekne oczy ,ze murawa kosztowała tyle ile powie Klimczak ,wiec juz nie szukajmy dziury w całym . I dlaczego Lech ma płacic normalnie , a Warta ma dostawac jakis „grosz ” na pokrycie kosztow ?
      Lepiej niech ten grosz zaczną odkładac do skarpety i wybuduja jakis stadionik dla Warty

      • marcinos pisze:

        Na pewno jest udokumentowane i powiem więcej – na pewno zadbano o to, żeby koszty się pojawiły. Lechowi opłaca sie grać na czas, Warta jest w rozsypce – a dla mnie przynajmniej byłoby dobrze, gdyby w Poznaniu były dwa kluby sportowe. Dlatego, że obok pierwszych drużyn te kluby promuja sport wśród najmłodszych, mają swoje szkółki i w ten sposób walczą o zdrowie. Jaskowiak powinien wykonać kilka telefonów – i zapytać się realnie w innych miastach ile kosztuje ogranizacja dnia meczowego – a potem po prostu mediować. Inaczej Rutek, który jest rozzłoszczony na cały świat ze złości doprowadzi do spadku Warty do czwartej ligi.

  2. Bart pisze:

    Dobrze że po wypowiedziach wkurzonego właściciela Warty znamy również stanowisko drugiej strony. Abstrahując od wszystkiego, Lech ma prawo do chronienia swojego interesu. Miasto chyba wkroczyło jako rozjemca, i dobrze. Skoro wszędzie jest wola by się dogadać to pewnie się dogadają. Rozwiązanie żeby Warta płaciła koszty swojego dnia meczowego oraz połowę kosztów murawy jest ok. Odnoszę jednak wrażenie że Warta za bardzo działa na zasadzie „jakoś to będzie”. Czemu dopiero teraz wyszli z inicjatywą gry przy Bułgarskiej i nie zrobili tego kilka miesięcy temu, żeby można było wybudować tę drugą szatnię na początek nowego sezonu? Przecież to nie jest tylko kwestia wyszlifowania ścian siateczką, bo samo ogłoszenie przetargu i wybranie wykonawcy zajmuje czas. Z tych powodów proceduralnych nie ma szans żeby do startu nowego sezonu przygotować szatnię dla Warty. Ciekawe gdzie będą się przebierać do tego czasu.

    Btw. czy pod IV trybuną nie ma już szatni z której Warta mogłaby korzystać do czasu zbudowania nowej szatni? Szatnie były przecież pod IV jak stadion był jeszcze w przebudowie i stały stare trybuny. I gdzie Warta przebierała się jak za Pyżalskich, gdzieś w okolicach 2011 roku, przez chwilę grali przy Bulgarskiej?

  3. Niebieski77 pisze:

    Wniosek jest taki że Warta na Bułgarskiej jednak nie zagra ponieważ nie jest w stanie udźwignąć takich kosztów jako pierwszoligowiec,co innego gdyby utrzymała się w ekstraklapie ,kasa z sranal minus,przychody dnia meczowego itp.Osobiście uważam że w obecnej sytuacji lepiej by się tam nie pchali.

  4. Grossadmiral pisze:

    My nie mamy nic przeciwko ale dowalamy taką cene żebyście nie chcieli się wprowadzać. W 2012 operator zawołał od warty 50 tys zł plus vat i media a wcześniej warta płaciła 19 netto dlatego przestali grać. To ja się pytam czy przez 12 lat tak poszły media i koszty? no chyba jednak nie? ile chcą teraz 200 koła? najnisza krajowa w pensjach była chyba z 1500 teraz jest chyba 3600 czy coś to jest ta inflacja? chcą rutki zarabiać na warcie mimo że stadion nie ich

    • tomek27 pisze:

      No ceny zmieniły sie diametralnie przez te 12 lat . Zakładajac ze Warta uzbiera te 8000 ludzi na mecz po 80 zl za bilet , to masz 640 tys zl . Zostaje 440 tys coś zarobi na przekąskach , to masz ponad 7 mln zl zysku ,ciekawe ile miała w Grodzisku ,ze tak sie burzą .

      • Grossadmiral pisze:

        to niech płacą x stałej opłaty plus procent od przychodu dnia meczowego. Dlaczego rutek ma zarabiać na warcie? dostał nowy stadion z moich pieniedzy z którego i tak trzepie kasę. Ludzie rutek to typowy prywaciarz co liczy żeby zatrudnić na pół etatu najlepiej na najnizszą i ci mówi że interes idzie kiepsko nie ma na podwyżki a sam jeżdzi ferrari i co kwartał leci na malediwy. Operatorem stadionu powinna być miejska spółka jako dobro miejskie bo i z naszych kredyt płacimy a rutek daje jakieś małą kasę miastu i mówi że nic nie zarabia, ta jeszcze dokłada jak po 30 koła ludzi przychodzi oglądac tą srakę co grają

      • tomek27 pisze:

        Mowisz, ze dostał … rownie dobrze mozna powiedziec , wziąl i sie nim zajmuje , miasto jest tak samo zalezne od LEcha jak Lech od miasta . Jakos nikt pretensji nie mial ze Lech podpisuje taka umowę z miastem ,a teraz po latach masz pretensje ze taka umowa jest ,bo nagle Warta sie obudzila ,ze Lech chce od nich za duzo

      • Grossadmiral pisze:

        Ta kręcił nosem nie chciał ale mu wmuszali to uległ i wziął. Teraz się czasy zmieniły jest inna sytuacja. A kto miał narzekać jak każdy żył marzeniami że o stadion od miasta nie musi klub brać kredytów. Tak po prawdzie dlaczego miasto ma budować drugi stadion? dlaczego warta ma budować swój stadion skoro Lech dostał na wieczystą dzierżawę? tym bardziej że na drodze dębińskiej wszystko tam zrównane z ziemią.

  5. Bart pisze:

    Ogólnie to słabe są te zaczepki warciarzy, tak jakby to przez Lecha spadli i przez Lecha nie stać ich na grę przy Bułgarskiej. Lech paradoksalnie ryzykuje proponując dzielenie kosztów murawy, bo skoro Warta nie płaciła na czas piłkarzom, to jaka jest gwarancja że tutaj będą płacić. Szkoda Warty, szkoda atmosfery derbów, ale Warta niestety organizacyjnie nie dojeżdża do gry na takim poziomie. Nie da się wiecznie oszukiwać przeznaczenie i robić wyniki ponad stan.

    • tomek27 pisze:

      Dokładnie jestem tego samego zdania . Warta to inny klub i o ile Poznaniacy mają sympatię do Warty to jzu nie wiem dlaczego włodarze Lecha czy pilkarze mają ją miec ,tym bardziej jesli chodzi i pieniadze

  6. Kaktus108 pisze:

    Tymczasem Grabarnia grająca na Wiśle za 16 tys, zł + Vat za mecz i 240 zł za wynajem pomieszczenia magazynowego.
    Czas na ruch miasta i gwarancje dla Lecha w razie kłopotów finansowych Warty. Skoro mogą ładować dotację celową na Stadion średnio za ponad 2 bańki rocznie w ostatnich latach (abstrahując od kosztów wynikających z umowy POSiR – 44 bańki w ostatnich 13 latach), to mogą wysupłać wsparcie dla Warty. Tym bardziej, że jak była walka o stadion Warty, to Jaśkowiak mówił „najwyżej Warta będzie grała na Bułgarskiej”.

  7. Franco pisze:

    Jestem laikiem. Proszę o wyjaśnienie, dlaczego koszt jednego meczu przy Bułgarskiej to grubo ponad 200 tyś. zł ?

    • marcinos pisze:

      Najłatwiej to policzyć koszty stałe utrzymania stadionu (konserwacja, drobne naprawy, utrzymanie murawy) i podzielić to na liczbe meczów w sezonie oraz doliczyć koszty zmienne związane z organizacją konkretnego meczu (pracownicy ochrony, oświetlenie, konieczność zapłaty dniówki obsłudze).

  8. batman4ever pisze:

    Zero zaskoczenia, że w oświadczeniu nie ma mowy ile POSiR czyli miasto dokłada do stadionu ani to ile spółka Stadion Poznań czyli Lech ma przychodów rocznie ze stadionu.

    Nie mogę jednak wyjść z podziwu, że Junior i spółka cały czas forsują akcje z szatnią. To jest jakiś turbo absurd, że wiara to łyka jak pelikany. Serio Lech i Warta to polskie Inter i Milan?

    Nie będziemy się przecież porównywać do Krakowa (Wisła/Garbarnia, Cracovia/Puszcza) gdzie „drugi gospodarz-gość” korzysta z szatni właściwego gospodarza. Naprawdę piłkarze Lecha 17 razy w ciągu sezonu przed meczami Warty nie mogą wynieść swoich rzeczy? Warta popsuje albo ukradnie im cenne urządzenia fizjoterapeutyczne? Na stadionie podobno są jeszcze szatnie juniorów, jakieś szatnie piętro wyżej, o szatniach -widno pod IV trybuną nie wspomnę.

    Kontenerów stawiać się nie godzi! Zapamiętajcie to sobie 🙂 Szatnie postawi poważna firma budowlana wyłoniona w przetargu za pełną stawkę od instytucji – POSiR-u. Jak to, że to jest kilkaset tysięcy? Miasto zapłaci.

    • Michu1982 pisze:

      Oj koledze widzę koniaczek polać – stać nas bo im stadion droższy tym więcej dla nas 🙂

    • Kaktus108 pisze:

      Na niektóre twoje pytania znalazłem odpowiedzi.

      Miasto jest odpowiedzialne za całą infrastrukturę budowlaną i techniczną obiektu, tzn. pokrycie dachowe, trybuny, infrastrukturę IT niezbędną do prawidłowego funkcjonowania stadionu, wymianę urządzeń będących efektem naturalnego zużycia.
      1. Koszty POSIR (miasta):
      a) dotacje celowe:
      2021 r. – 1 648 322,50 zł
      2022 r. – 2 869 142,27 zł
      2023 r. – 2 377 233,96 zł
      b) oprócz dotacji celowych koszty utrzymania stadionu przez POSiR:
      2011 – 7,3 mln zł
      2012 – 9,9
      2013 – 3,0
      2014 – 4,5
      2015 – 2,6
      2016 – 1,9
      2017 – 3,2
      2018 – 1,6
      2019 – 2,0
      2020 – 1,9
      2021 – 2,0
      2022 – 1,9
      2023 – 1,6
      Łącznie 2011-2023 daje to 43,8 mln zł

      2. Operatorem stadionu jest spółka Stadion Poznań sp. z o.o. (w uproszczeniu wcześniej Marcelin Managment), której właścicielem w 100% jest Amica SA. Tworzy ona konsorcjum ze spółką Lech Poznań.
      Lech wykorzystuje stadion do celów szkoleniowych i do organizacji imprez masowych w postaci meczów, natomiast za utrzymanie obiektu w stanie niepogorszonym odpowiada spółka Stadion Poznań. Do zadań po stronie Konsorcjum należy natomiast ponoszenie bieżących kosztów funkcjonowania (energia elektryczna, ogrzewanie stadionu i murawy, przegląd i konserwacja bieżącego utrzymania urządzeń, drobne naprawy i remonty wynikające z bieżącego użycia). Wg Stadion Poznań w przeciągu lat 2013-2021 zainwestowano blisko 30 mln zł, aby skomercjalizować i przygotować do wynajmu ponad 10 tys. m² powierzchni.
      Operator płaci miastu 600 tys. zł rocznie zmieniane o wskaźnik inflacji. W ubiegłym roku, było to ok. 830 tys zł. Jest to stawka preferencyjna obniżona w 2013 r z 3,1 mln. Dodatkowo wg umowy z 2011 spółka miała odprowadzać do miasta 7,5% dochodów z dnia meczowego, z tego też miasto zrezygnowało w 2013 a także z pieniędzy od sponsora nazwy stadionu. Umowa została zawarta na 20 lat w 2011 roku, czyli kończy się w 2031 r..
      Koszty wg Macieja Henszela wynoszą 12 mln zł/rok, natomiast z posiedzenia Komisji Kultury Fizycznej i Turystyki Rady Miasta wynikało, że w 2021 r. wynosiły 7,5-8,0 mln zł wg słów wiceprezesa spółki, potwierdził to na tym samym posiedzeniu KKFiT Karol Klimczak. Do Stadion Poznań należy też Hotel „Olympic” we Wronkach.
      Za rok 2023 spółka wykazała zysk w wysokości 5,2 mln zł.

      • mario pisze:

        świetna robota, dzięki 👍

      • Kaktus108 pisze:

        Dzięki za komentarz. Już myślałem, ze wykonałem kawał dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty 😉

      • batman4ever pisze:

        Również dziękuję. W tym zysku spółki Stadion Poznań prawa do nazwy stadionu to tak naprawdę także dotacja. Tyle, że państwowa, a nie miejska.

      • Kaktus108 pisze:

        @batman4ever

        Dokładnie tak jest. Tu ciekawostka – na uroczystość nadania nazwy stadionowi nie został zaproszony nikt z Miasta, nawet ich nie poinformowano.

  9. foxi85 pisze:

    Nowy stadion do Warty, kameralny, zielony, tani w utrzymaniu, otwarty na mieszkańców Wildy, pojemność 7-8 tyś. widzów – Jaśkowiak rusz d… w tej sprawie… I realnie pomóż Warcie…

    • marcinos pisze:

      Co znaczy tani w utrzymaniu. Ile kosztowały stadiony wielkości ośmiu tysięcy w Polsce. Z tego co widzę to w Katowicach kosztował 250 mln za 15 tys widzow. Wiec taki mini stadionik na 8 tys to pewnie 100 mln lekką ręką, czyli z 10 mln rocznie kapitalu i odsetek. Plus też utrzymanie, remonty wymiany murawy. To więcej niż budżet Warty. Dlatego mecze na Bułgarskiej to i tak wyjdzie taniej.

      • foxi85 pisze:

        Mniejszy obiekt z założenia wymaga mniejszych nakładów na utrzymanie, przykład samochodów ile kosztują części eksploatacyjne dla aut segmentu A a ile dla suvów? Dodatkowo tani stadion to np. taki bez bubli, np. B17 problem z gnijąca trawą (częstsze wymiany potrzeba sztucznego naświetlania). Poza tym stadion to dom – dla drużyny dla kibiców, Warta obecnie godnego domu nie posiada.

  10. El Companero pisze:

    Wartą nagle zapragnęli zarządzać urzędasy od starego Jacusia, a ci jak wiadomo niechętnie chcą komukolwiek i za cokolwiek płacić, raczej wola zeby im płacono lub dawano za darmochę. Niech spadają na drzewo.

  11. smigol pisze:

    Jezeli Lech i Warta maja zamiar prezentowac taki poziom jak w ubieglym sezonie to ich miejsce jest na orliku a nie przy Bulgarskiej.

  12. Didavi pisze:

    A zwykłego PRZEPRASZAMY nie potrafili sklecić.

  13. mario pisze:

    widzę, że napierdala ja na syna swego ojca trwa w najlepsze. SSO jak i księgowy to Janusze futbolu i wiele możemy im zarzucić jeśli chodzi o zarządzanie sportem w Lechu. Ale na pewno nie można im zarzucić, szczególnie Gargamelowi, że jest kiepski w zarządzaniu cyferkami, czy że nie jest poukładany. Tak się akurat składa, że jest odwrotnie i gość, czy to się nam podoba czy nie – cieszy się szacunkiem i uznaniem w środowisku.
    Nie wierzę, by właściciel Warty, też przecież przedsiębiorca z sukcesami dał się brać na lewe sanki i pozwolił sobie wciskać kit o zawyżonych kosztach organizacji dnia meczowego. Na wszystko są dokumenty, bo – o ironio – w korporacji być muszą. I powiem Wam jeszcze, że z mojego doświadczenia wynika, że zawsze, ZAWSZE jest ich więcej niż potrzeba. W swej krytyce zejdźmy trochę na ziemię. Jak było naprawdę – nie wiemy, ale jeśli prawdą jest to, co zapisane jest w oświadczeniu Lecha, to klub zachował się w stosunku do Warty fair. I nikt nie mówi, że Lech i Warta to polskie Inter i Milan. Ale już sytuacja współdzielenia obiektu byłaby porównywalna dlatego, jeśli ma się odbywać na równych warunkach to oba kluby muszą mieć nie tylko takie same obowiązki (koszty) ale i prawa (m.in. profesjonalna szatnia dla Warty).

  14. marcinos pisze:

    Papier zniesie wszystko. Prezes Warty powiedział, ze np Klimczak do kosztów utrzymania stadionu wlicza koszty boisk treningowych, których Warta nie używa. Mogą tak się nawalać kolejny rok, a jedynym godnym wyjściem z sytuacji jest mediacja miasta.

Dodaj komentarz