Top 10 (30.05-05.06)

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie naszego klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.

Autor wpisu: Przemo33 do newsa: Spotkanie z Piotrem Rutkowskim

„Dzisiaj przyszedł czas na spokojne podsumowanie ostatniego sezonu. Co tu dużo mówić – wstyd i kompromitacja, a to i tak mało powiedziane. 6 miejsce w lidze na koniec sezonu, ćwierćfinał Pucharu Polski i odpadnięcie w 3 rundzie kwalifikacji do Ligi Konferencji. Nic nie wygraliśmy, zawaliliśmy każde rozgrywki, w których braliśmy udział, a to jeszcze w sezonie, gdzie po mistrzostwo sięgnął klub, który w poprzednim sezonie walczył o utrzymanie, mając na ławce trenera bez większego doświadczenia w prowadzeniu zespołów w Ekstraklasie oraz gdzie po Puchar Polski sięgnęła pierwszoligowa Wisła, która nie dostała się nawet do baraży, zajmując ostatecznie 10 miejsce na koniec sezonu w I lidze. To takie mokre szmaty w pysk, ale chyba największe od odpadnięcia ze Spartakiem Trnava. Do tego „niesamowitego” wyniku przyczynili się wszyscy. Od właściciela, poprzez Rząsę, trenerów Broma i Rumaka na piłkarzach kończąc. Wszyscy są winni, ale najbardziej zdecydowanie pan na zdjęciu oraz główny bohater tego artykułu. I do niego chciałbym się teraz odnieść. Rząsa jest winnym za beznadziejny sezon, ale nie zostanie zwolniony, pomimo kolejnych już dużych błędów w tym sezonie, bo wcześniej dobrze wykonywał swoje obowiązki. Rozumiem, że 12 udanych transferów na 40 to „dobrze wykonywane obowiązki”? Przy czym lekarz kadry za źle zdiagnozowany uraz Ishaka zostanie zwolniony? Czyli ktoś wylatuje z roboty za jeden błąd, a ktoś inny po sześciu latach popełniania masy głupich błędów nie, bo liczy się stabilizacja? Logiczne, nie powiem, a do tego interesujące.

Dalej – po porażce w Szczecinie nie dało się nikogo sensownego zatrudnić, chociaż bez pracy był nasz obecny duński trener. Później na wiosnę Skorża mógł wrócić do pracy u nas, ale potem się rozmyślił. W tym wszystkim brak logicznego sensu. Znowu. Przeczytałem wszystko, ale dalszy komentarz jest właściwie zbędny. Nie wierzę Piotrusiowi w ani jedno jego słowo. Poza jednym – z wypożyczonych piłkarzy ta trójka faktycznie może wrócić do klubu plus może Lisman też dostanie swoją szansę. To akurat nie dziwi, bo znowu zapewne szykuje się sezon przejściowy, a młodzi dostaną swoją szansę. I o ile rozumiem włączenie do kadry na kolejny sezon Antczaka i Kozubala, o tyle Pingota zostawiłbym jeszcze na wypożyczeniu. Przy zdrowej trójce Salamon-Milić-Blazić młody wychowanek za wiele sobie nie pogra, nawet, jeśli Dagerstal będzie nadal kontuzjowany. W tą jedną rzecz akurat jestem w stanie uwierzyć, bo trzeba będzie przecież promować kolejnych wychowanków, żeby na nich coś zarobić.

Na koniec zwróciłbym jeszcze uwagę na dwie rzeczy w tej wypowiedzi Piotrusia. Po pierwsze nikt z klubu nie przeprosił nas kibiców za poprzedni zawalony, beznadziejny sezon. Ani wcześniej Rumak, ani teraz Piotruś nie potrafili powiedzieć zwykłego słowa przepraszam. A skoro najważniejsza osoba w klubie nie potrafi tego zrobić, to tylko źle o nim świadczy jak o osobie oraz o właścicielu Lecha. I tutaj jakakolwiek dalsza dyskusja nie ma sensu. Druga kwestia to brak deklaracji na następny sezon. To już w sumie klasyka gatunku, ale po tak beznadziejnym sezonie normalny właściciel klubu wyszedł by do ludzi, przeprosił, uderzył się w pierś i obiecał walkę o wszystko w kolejnym sezonie. Ale Piotruś nigdy w życiu tego nie zrobi. To również dużo mówi o nim. Krótko mówiąc – bełkot, stek kłamstw i głupot oraz zwalanie winy na innych oraz brak samokrytyki. Tyle da się wyczytać z tej wypowiedzi właściciela Lecha. Oni nigdy się nie zmienią. Ani Piotruś, ani nikt w klubie. Tutaj nie ma co się łudzić na jakieś większe zmiany. Wygląda to beznadziejnie i nie ma żadnej nadziei na poprawę i zmianę na lepsze w przyszłości. Rutki muszą stąd odejść, inaczej nic się nie zmieni i dalej będą przynosić tylko wstyd, dalej będą upokorzenia, dalej będziemy oglądać często plecy innych zespołów, które będą odnosić sukcesy sportowe i zdobywać trofea. Czy tego chcemy? Oczywiście, że nie. Dlatego won Rutki z Lecha i Poznania!”

Autor wpisu: mario do newsa: Śmietnik Kibica

„Całe te rozkminki na temat gry Warty na B17 mają moim zdaniem mały sens. Wszystko zaczyna się i kończy na umowie miasta z niegdysiejszym MM a teraz bodajże spółka Stadion Poznań. Nikt z nas nie zna szczegółów umowy. Z tego, co wiem, to miasto zagwarantowało sobie możliwość przeprowadzenia na stadionie dwóch imprez w ciągu każdego roku i to wszystko jeśli chodzi o użytkowanie stadionu przez miasto. Wyłącznym użytkownikiem stadionu jest więc spółka Stadion Poznań, która jest własnością spółki Amica, Warta musi więc dogadać się z Amiką i jest to czysto biznesowy układ. Abstrahuje już od tego, na jakich warunkach stadion jest dzierżawiony, może warunki są rynkowe a może preferencyjne. Tak, czy inaczej umowę zawarto lata temu i nie ma teraz sensu dywagować nad tym, czy słuszne jest, by Warta tam grała, czy nie. Operator stadionu ma pełne prawo decydować i to prawo egzekwuje. Kiedyś to prawo wygaśnie, bo umowa się skończy. Wtedy Lech zostanie bez stadionu, będzie na łasce miasta, tak, jak teraz jest Warta. Na razie umowa jest ważna i nie ma się co zżymać, że ktoś kogoś nie wpuszcza na teren, którym legalnie zarządza na wyłączność. Koniec, kropka

Jestem zdania, że Warta powinna mieć swój stadion. Zasługuje na niego, poza tym powinna mieć swój dom, jak każdy klub. I skoro Warty nie stać na budowę własnego stadionu, to niech wybuduje tylko budynek klubowy i trybuny tymczasowe, takie jakie stawiali Austriacy, gdy mieli u siebie Euro. Uważam też, że skoro stadion jest miejski, to powinien służyć wszystkim, bo jest wybudowany za nasze pieniądze. Ale na razie obowiązuje umowa. Zwracam uwagę, że gdy wygaśnie już umowa między miastem (POSiRem) i Amiką (Stadionem Poznań), to Lech będzie w gorszej sytuacji niż Warta, bo Warta ma teren, na którym jej stadion mógłby powstać. Lech mógłby wybudować stadion chyba tylko na boiskach bocznych, jeśli w ogóle ten teren należy do Lecha, co wcale nie jest takie oczywiste. Jeśli te tereny do Lecha nie należą to w razie nie dogadania się obu podmiotów byłby niezły klops. A pamiętajmy też i o tym, kto jest właścicielem Lecha. Osobiście nie wierzę, by syn swego ojca zdobył się na budowę własnego stadionu w razie niechęci miasta do przedłużenia umowy. Chyba, że zadłużyłby Lecha na kilkaset milionów.
Generalnie uważam, że temat Warty na B17 w sensie tego, czy powinna tam grać, czy też nie – nie istnieje dopóki trwa umowa miasta z operatorem stadionu. Wszystko zależy w tym względzie od dogadania się obu klubów, czyli od kasy. Jest jeszcze kwestia historii Lecha, jego barw w kontekście wpuszczenia do swego domu innego klubu ale to inna rzecz. W tym kontekście na pewno nie chciałbym, żeby na B17 grał w roli gospodarza inny klub niż Lech.”

Autor wpisu: Bart do newsa: Najbarwniejsze wypowiedzi

„Moim zdaniem z Rumakiem stało się to co często dzieje się z chorobliwie ambitnymi bucowatymi egocentrykami – z wiekiem robią się coraz mocniej odklejeni. Przykłady – Tomasz Lis, Lech Wałęsa, Max Kolonko. To są wszystko osoby ambitne, bucowate i egocentryczne, i u wszystkich z wiekiem proces odklejenia zaszedł tak daleko że osiągnęli już czwartą gęstość i stan doskozzzy.

Rumak swoim zachowaniem przypomina mi skrajnie egocentrycznego faceta z którym kiedyś pracowałem. Z tym gościem regularnie ktoś się o coś spierał. Nic mu nie można było wytłumaczyć. Do niczego nie można było go przekonać. Wszystko wiedział lepiej, a skonfrontowany z podręcznikami odpowiadał że takie książki to żadne źródło. Z doświadczenia wiem że praca z takimi ludźmi potrafi być wycieńczająca, i wcale nie dziwię się piłkarzom że mieli Rumaka dosyć.”

Autor wpisu: 07 do newsa: Daleko od nawet średniej formy

„Moje zdanie jest takie, że wszyscy widzimy, że daleko jest takiej sytuacji jaka powinna być. Nie mam pretensji do Salamona o swojaka. Rundę wiosenną miał przeciętną jak cały zespół…, Blazić? Po tym co odpierd…ił w meczu z Puszczą z uśmiechem przyjąłem jego powołanie na Euro…. Milić? Przestało mu sie chcieć, nie zasługuje na kontrakt premium. Cień solidnego stopera. Filip? Był , a w zasadzie go nie było przez cały sezon. Rutkowski szczyci sie Akademią tymczasem nie widziałem tam wchodzącego i łapiącego minuty młodzieżowca… to poważny błąd nieomylnych ludzi którzy decydują o tym co sie dzieje w klubie. W ostatnich 3 meczach az prosiło się o grę Tomaszewskiego oraz Dziuby. Pisałem o tym. Pingot? Był juz na 2 wypożyczeniach, Jeśli ma grać niech wroci, jesli ma jeździć na wycieczki jak Max niech zostanie w Stali. Podobnie Kozubal. Teraz mają najważniejszy okres w karierze. Kamiński ? Kilka razy miał propozycje powrotu. On idealnie pasuje donSchalke.”

Autor wpisu: Didavi do newsa: Spotkanie z Piotrem Rutkowskim

„To po kolei.
1. Klub sportowy, w którym finanse są zawsze na 1 miejscu poniesie 19mln straty za idiotyczne, niezrozumiałe decyzje, ale nikt, absolutnie nikt nie jest za to odpowiedzialny. Logiczne.
2. Winę za fatalny, doszczętnie zawalony sezon ponosi Rząsa, ale nie poniesie konsekwencji. Logiczne.
3. Rutkowski sam wybrał Rumaka. To po co w tym klubie jest dyrektor sportowy, jeśli on nie ma wpływu na wybór trenera, zrzucasz mimo to na niego odpowiedzialność, ale nie ponosi konsekwencji? Ciekawe
4. Po 5-0 z Pogonią nie było kandydata, a ten „najlepszy” Frederiksen był wtedy wolny.
Logiczne
5. Wycieranie sobie mordy jedynym trenerem dzięki któremu cokolwiek zdobyłeś. Logiczne.
6. Transfery. Nie ma mowy o nowy środkowym pomocniku, gdzie jest to pozycja, która wymaga całkowitej przebudowy. Nie ma mowy o nowej 10, chociaż Marchwiński odchodzi. Logiczne. Do tego tylko jeden lewy obrońca, czy na siłę będą chcieli udowodnić, że Andersson to obrońca, chociaż nim nie jest i na siłę będą chcieli udowodnić, że Gholizadeh to dobry transfer, będzie pewnie wciskany na 10, chociaż sprowadzali go na skrzydło. Aha i Rutkowski po tylu latach działania w klubie dowiedział się, że nie można sprowadzać kontuzjowanego zawodnika. Interesujące.
7. Odmłodzenie czytaj. Będą grać młodzi z wypożyczeń i z fantastycznej akademii chociaż nawet jeśli nie są gotowi. Logiczne.
Urodziłeś się głupi. Jesteś głupi i będziesz głupi do końca swoich dni. Ten artykuł tylko to potwierdza. Nie dziwię się, że on siedzi w norze cały sezon. Przecież z takimi mądrościami to wstyd wychodzić do ludzi. Wszystko to co tutaj jest pogrąża go jeszcze bardziej. Udowadnia, że nie zna się na prowadzeniu klubu, nawet firmy, bo już dawno by splajtowała.
Ta niedojda, ten nieudacznik i jego banda przegrywów udowadnia też, że ma nas centralnie w dupie. Trzeba im w końcu pokazać drogę do Wronek, gdzie ich miejsce.”

Autor wpisu: mario do newsa: Śmietnik Kibica

„Nawet pewnie nie zwracamy większej uwagi na własne słowa. Spójrzcie na to jak mówimy o tych co mają zostać a są – powiedzmy – jakościowo tacy sobie. Najświeższy przykład to Bednarek. Bramkarz co najwyżej średni ale raczej plasujący się w tej gorszej połowie populacji bramkarzy. I o to na informacje o tym, że ma u nas zostać mówimy: ok, lepszy i tak by nie przyszedł. Nie jest to przytyk pod adresem @Kaktusa 108, bo sam tak niedawno napisałem chyba w odniesieniu do Pereiry. Ale moim zdaniem tego typu stwierdzenie jest najlepszym dowodem na to, jak bardzo z biegiem czasu zmniejszamy wymagania i oczekiwania względem Lecha.
Bo niby dlaczego nie miałby przyjść lepszy? Taki co stworzy co najmniej prawdziwą konkurencję dla Mrozka, by ten miał bodziec do dalszej pracy nad sobą, do dalszego rozwoju? Koniec końców to Mrozek też nie jest żadnym magikiem i też jest co najwyżej średni. Zwróćcie na to uwagę. Wszyscy już tak pierdolimy. A powinno być przecież tak, by kupować takich zawodników, którzy stworzą przynajmniej realną rywalizację do pierwszego składu, nie mówiąc już o tym, że powinno się celować zawsze w lepszych, jeśli się nie ma na danej pozycji kozaka. A u nas jest tak: Mrozka trzeba opchnąć, więc musi grać, ergo – zostawiamy w składzie innego średniaka. Albo szukamy PO tylko na sztukę, bo i tak lepszego od Pereiry za logiczne pieniądze nie znajdziemy. Więc zmiennik musi być gorszy, bo to tylko zmiennik. A my, kibice bardzo często podświadomie już myślimy podobnie. A przecież powinno być tak, że zarząd chociaż próbuje sprowadzać dublerów lepszych niż tych, których już się ma. Bo tylko oni stworzą realną konkurencję i warunki do rozwoju. Tylko tak zespół będzie się rozwijał. W Lechu przez brak takiego podejścia mamy stagnację. A najgorsze jest to, że my – kibice podświadomie zaczęliśmy myśleć tak samo…”

Autor wpisu: Sosabowski do newsa: Spotkanie z Piotrem Rutkowskim

„Przeczytałem wszystkie z relacji osób na spotkaniu i naszły mnie pewne refleksje. Po pierwsze uważam, że to spotkanie miało na celu jasno i dogłębnie dać znać kibicowi, że Lech Poznań to prywatna własność i nigdy się to nie zmieni. Co my sobie życzymy lub nie, to zupełnie nie interesuje właściciela i taki według mnie jest przekaz podprogowy. Z resztą wielokrotnie powtarzany. Nie ważne jest co zrobicie i co napiszecie na trybunach. Nie ważne jest czy przyjdziecie czy nie. Tam zabawa w Football Menadżera trwa. Będą wyniki to będzie kibic, nie będzie wyników to i tak nie przyjdą. (To też dużo mówi o nas jako o jedności) Może być większa strata lub mniejsza. Ale wydźwięk jest taki by pogodzić się z losem. Właściciel dał jasno do zrozumienia, że kibic jest klientem, a nie ma żadnej mocy sprawczej. Można to wyczytać między wierszami w wielu wypowiedziach przytoczonych przez redaktorów. Z resztą dobór ich też nie był przypadkowy, środowisko Poznańskie i jeden rodzynek mający przekazać na TT to co właściciel chciał by podkreślić.

Forma też przemyślana tak by w następstwie zapewnień i przyznawania się do błędów nie latały po internecie urywki filmików niczym w 2018 roku. Szczególnie w momentach kiedy obwiniani są wszyscy łącznie z Maciejem Skorżą czy nieobecnym na spotkaniu DS.
W tak wielkim klubie jakim jest Lech doszło znowu do masy kuriozalnych decyzji, która napędzała kolejne. I choć obwiniani są wszyscy to trzeba powiedzieć, że najbardziej do tego przyłożyli rękę właściciel i dyrektor sportowy. Dowiedzieliśmy się tego, że w klubie panuje porządek „Yes-menów” przytakujących prezesowi grupy współpracowników, którzy by nie podpaść właścicielowi będą w stanie zatrudnić nawet Mariusza Rumaka na trenera pierwszej drużyny. Polska piłka boryka się z zaburzeniem kompetencji pracowników klubów. Właściciel często stara się być menadżerem, DS prezesem, scoutem i bóg wie kim jeszcze. Nie ma jasnych określonych ram, kompetencji i co najważniejsze konsekwencji czynów.

W Lechu poznań rozmycie odpowiedzialności doszło do szczytu. Wytknięto błędy, wydaje się, że w wielu momentach celnie. I jak to mówi klasyczny mem. „Nie boicie się, że ktoś się dowie? Teraz już Pan wie i co nam Pan zrobisz?” Po raz kolejny mamy nowy „cudowny” plan na uzdrowienie Lecha. Tym razem będą to szybcy, młodzi piłkarze. Jak zwykle ze skrajności w skrajność. Jedynym światełkiem w tunelu wydaje się trener i jego zaangażowanie. Pytanie jest tylko na ile jej starczy. Statystycznie trener „przeżywa” u nas w klubie jeden rok. Ja osobiście NF daje dwa lata. Pierwszy to aklimatyzacja i układanie puzzli. Drugi to już potknięcia i rozczarowania. Ekstraklasa nie ma logiki! Nie ma jej ze względu na kuriozalne zachowania i decyzje władz klubów które mieszają się w każdy aspekt działania klubu. Jednocześnie pozwalając piłkarzom na brak profesjonalizmu w innych aspektach. Niejednokrotnie rozmawiałem z piłkarzami wracającymi zza granicy i to również i do Lecha, którzy mówili że jest przepaść. I o tym można by napisać książkę czego w tym miejscu robił nie będę. Wracając do tematu, zawalono wszystko co dało się zawalić. Tymczasem w życie wchodzi kolejny plan na kolejne lata. I nie trudno przewidzieć jak on się skończy. Gdyż jak powtarzałem i powtarzał będę. To są Ci sami ludzie, na tych samych stanowiskach i działają w ten sam sposób w tym samym kierunku. Jedynie zwrot się zmienił, ale to nie zmienia nic.”

Autor wpisu: Szota Arweladze do newsa: Najbarwniejsze wypowiedzi

„Nie od dziś wiadomo, że trener zespołu piłkarskiego (w szerszym kontekście każdego innego jak i pojedynczej osoby zawodowo uprawiającej sport), prócz wiedzy czysto fachowej i umiejętności jej przekazania, powinien mieć cały szereg cech, które pozwolą mu prowadzić swoich podopiecznych do sukcesu. Nie ma sensu ich wymieniać, bo zajęło by to zbyt dużo miejsca. Jedną z tych cech jest umiejętność komunikacji. Zarówno wewnątrz jak na zewnątrz drużyny. I jest to niepośledni element dający przewagę nad rywalem. Pan Mariusz Rumak na tym polu poległ całkowicie. Rozumiem zamysł Redakcji, jednak ja tych wypowiedzi do barwnych bym nie zaliczył. Barwne to w istocie wypowiedzi niezwykle ciekawe, wyrażone przez bogaty język i środki stylistyczne. Nie wyklucza to wypowiedzi kontrowersyjnych, wbijających kij w mrowisko. Przykładem osoby, która barwnie wypowiadała się w swym fachu był zmarły przed kilkoma dniami były center Boston Celtics Bill Walton. Postać, nietuzinkowa, z szeroką perspektywą, o której wypowiedziach rozważano i zwykle okazywały się prorocze. A pan Mariusz? Jego tyrady były tematem rozmów, ale zwykle w kontekście kpin, śmiechu i pożałowania. Jego perspektywa kończyła się na jego własnym nosie. Większość z nas zauważyła to już po słynnym wywiadzie udzielonym Redakcji, a wielu wiedziało to wcześniej. Bardziej skłonny byłbym nazwać te wypowiedzi najbardziej żenującymi. Dla mnie stanowiły one pożywkę i niejednokrotnie wykorzystywałem je w wierszach, ale naprawdę wolałbym tego nie robić tylko cieszyć się z kolejnych zwycięstw. Słowa Pana Mariusza naprawdę obrzydzały kolejne mecze Lecha i z lekkim optymizmem mogę czekać na kolejny sezon, bo widziałem wiele: słabą grę, spadek, bankructwa, ale wszystko można znieść gdy razem idziemy z podniesiona głową. I w przyszłym sezonie pan Mariusz nie będzie obrzydzał nam Lecha.

Ps. Czytając dziś ostatnia wypowiedź pana Mariusza (wcześniej nie miałem siły psychicznej) zauważyłem jedną bardzo pozytywną rzecz za którą muszę panu Mariuszowi podziękować i pochwalić go. Otóż podziękował on i wyróżnił @mario! Wcale się nie dziwię, widać też czyta te stronę. Z takim namaszczeniem tytuł kibica roku pewny 🙃”

Autor wpisu: Przemo33 do newsa: Przegrali wszyscy i wszystko

„Pech to jedno, ale najwidoczniej wszystkim drużynom czegoś zabrakło, tym bardziej na wiosnę. Wyjątkiem jest tylko drużyna kobiet, która jako jedyna nie zawiodła. Widocznie wszystkie inne drużyny za bardzo uwierzyły w siebie i rozluźniły się, a to potrafi zaszkodzić.
O drużynach juniorskich się nie wypowiem, natomiast rezerwy od samego początku tego sezonu, przez cały sezon wręcz prosiły się o spadek. Nawet posiłki z pierwszej drużyny nie zawsze były w stanie pomóc. A jak pod koniec sezonu ma się serię 7 meczów bez zwycięstwa, w tym trzy porażki z rzędu, to nie ma nawet co myśleć o utrzymaniu i dalszej grze w II lidze. Pytanie, co teraz zrobi z tym klub. Dla mnie oczywista powinna być walka o awans i jak najszybszy powrót do II ligi. Ale czy tak będzie, to czas pokaże.

A co do pierwszego zespołu – dla mnie brak europejskich pucharów dla naszej drużyny to nie jest żadna niespodzianka. Cały pierwszy zespół, od właściciela po obu pierwszych trenerów i piłkarzy, cały sezon „ciężko pracowali” na taki właśnie wynik. Jak się traci za dużo punktów, a do tego za dużo razy kompromituje, także na innych frontach oraz liczy na słabość innych drużyn a nie patrzy na siebie i robi swoje, to tak właśnie się kończy. Kolega wyżej @Lolek ma rację i ja się z nim tutaj zgadzam – wszystkie wyżej wymienione drużyny mają to, co chcieli.
Poza jedną – tylko drużyna kobiet nie zawiodła i może być z siebie zadowolona. Ba, dziewczyny bardzo pozytywnie zaskoczyły i były blisko awansu do najwyższej ligi w kraju. To tylko pokazuje, że są na dobrej drodze i kwestią czasu może być awans i gra z najlepszymi drużynami kobiecymi w kraju. Inne zespoły, które w tym sezonie zawiodły, zwłaszcza pierwszy zespół powinien brać z nich przykład.”

Autor wpisu: olos777 do newsa: Spotkanie z Piotrem Rutkowskim

„Przecież to jest teraz tak oczywiste, że aż śmieszne. Klubem rządzi ignorant, narcyz, beztalencie i ogólnie rzecz mówiąc bufon bez kwalifikacji z zawodem ”syn”. Dostał zabawkę od ojca, co prawda drogą, ale zabawkę i pozwolił się bawić! Chłopiec, panicz, syn własnego ojca, zwał jak zwał przez całe życie wysłuchiwał jaki on ładny, mądry, ah i oh! Nigdy słowa sprzeciwu, słowa krytyki. Mamusia, ciocie, babcie takie zachwycone, bo Phiotruś opowiedział wiersz, myląc się i dukając, raz nawet powiedział dupa……i wszyscy się śmiali. Stary nie miał czasu się zajmować synem, bo prowadził interesy i budował imperium, widział też jakiego gamonia spłodził. Gdy podrósł wysłał go daleko by mieć spokój na studia. Myślał, że zmądrzeje, ale był otoczony przez innych „synów swoich ojców”, więc przyjaciół tam się nie dorobił.
Nadszedł czas kiedy starego znudził Lech i oddał go synalkowi. Zwróćcie uwagę, że od kilku dobrych lat, każdy kto ma swoje zdanie musi z klubu zniknąć. Każdy, kto zna się na swojej robocie, ale wpierda.a mu się panicz i prawi swoje mądrości szybko stąd ucieka.

Uffff .Przechodząc do dzisiejszego spotkania. Wszyscy ,ale kompletnie wszyscy, którzy są w Lechu za coś odpowiedzialni siedzą cicho, mają to w d.pie, nie wychylają się ,przytakują i inne takie lizustwa,bo doskonale wiedzą, że Phiotr to gamoń. Uwielbia pochlebstwa, przytakiwania. Nie znosi innego zdania. Rząsa, Rumakero, Terpiłowski to mega cwane liski. Dobrze wiedzą, że na potakiwaniu daleko zajadą. Siano dobre, brak odpowiedzialności, zero ryzyka. No może raz w roku ktoś wywiesi szmatę i pokrzyczy, ale Ruthek dobrze płaci, więc uj tam. Damy radę. A może jakaś premka wpadnie dla zadośćuczynienia. Dlatego nikt z nich nie powie złego słowa, nie usłyszy sprzeciwu. Bo po co?Przecież jest fajnie! Można sprowadzić 10ciu Gołychzadków i ktoś poniesie konsekwencje? Nie, bo oni wkradli się w łaski Phiotra, i on uważa ich za przyjaciół, których nigdy nie miał! Phiotrusia najbardziej ubodła akcja kibiców „WSTYD” bo na trybunie był papa Ruthek, senior rodu, oficjele z 7egii no i selekcjoner. Wyszedł na durnia i pokrakę, którą jest, ale przed kamerami i całą piłkarską Polską. A tego panicz nie lubi, oj nie lubi! Dlatego dzisiaj bez kamer, bo jeszcze ktoś zapyta nie tak i co on biedny powie. Przekaz TV jest mocniejszy niż słowo pisane. Jedno zdjęcie jest warte więcej niż 1000 słów!
A MY? My kibice?W tej zabawie jesteśmy najmniej ważni, w sumie chyba niepotrzebni Phiotrusiowi. Jeżeli nam się nie podoba jak jednemu z zaproszonych dziennikarzy, to możemy wyjść!
W sumie jest to jakieś wyjście!:)
Papa Ruthek przed laty powiedział, że chce sprzedawać EMOCJE. Ale nikt nie przypuszczał, że po ponad 17 latach będą to tylko emocje negatywne. Dla mnie Ruthek już nigdy nie odzyska zaufania, które stracił w 2015 roku. Zawsze to pisałem, że to pasożyt i wrzód na zdrowej tkance naszej społeczności ,miasta i regionu. Nie ma takiej siły, żeby się go pozbyć. Niestety nie ma. Nastał czas wielkiej smuty. Czas beznadziei i udręki. Nie ma ratunku znikąd. Może jedynie miasto się obudzi i wypowie umowę najmu? We Wroncach zginie, upadnie!Wróci do korzeni i tam zgnije, czego sobie i wam przyjaciele po szalu życzę!
Amen!”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

6 komentarzy

  1. zibi pisze:

    Sugestia olos777 dotycząca wypowiedzenia umowy wynajmu stadionu przez Miasto Poznań jest godna uwagi. Może trzeba przekonać Pana Jaśkowiaka do zastanowienia się nad renegocjacją umowy. Firma Rutkowskich otrzymała do zarządzania stadion, na którym nie będzie się działo nic emocjonującego a przecież papa chciał sprzedawać emocje. Stadion jest własnością Miasta Poznań. Może to jest droga do wykurzenia z Poznania „walecznego” pyszałka?

    • zibi pisze:

      „walecznego”, kłamliwego, pyszałka.

    • leftt pisze:

      I zostanie Poznań ze stadionem jak Himilsbach z angielskim.

    • Bart pisze:

      Ale dlaczego miałby to zrobić skoro umowa jest korzystna finansowo dla magistratu? Umowa jednak jest do 2031 roku, a do tego czasu prezydent zdąży się zmienić, no chyba że znowu namieszają przy ustawie o samorządach i Jaśkowiak jednak w 2029 będzie mógł ubiegać się o kolejną reelekcję. Nie wiadomo kto będzie po Jaśkowiaku. Kolejnym prezydentem może być np zapalony kibol który żeby wyprzeć Rutka celowo utrudni zawarcie nowej umowy albo zaproponuje umowę o wiele mniej korzystną dla klubu. Naprawdę nie wiem skąd Rutkowski bierze to założenie że przez kolejne 30 lat będzie mógł w spokoju bawić się klockami kupionymi przez tatę. Jest tyle zmiennych i okoliczności na które Piotr Rutkowski ma znikomy wpływ.

    • Kaktus108 pisze:

      Coś Ci zacytuję. To słowa wiceprezesa spółki Marcelin Management (obecnie Stadion Poznań) z posiedzenia Komisji Kultury Fizycznej i Turystyki Rady Miasta Poznania z 2021r.:

      „(…)zainwestowano w przeciągu ostatnich ośmiu lat blisko 30 mln zł, aby skomercjalizować i przygotować do wynajmu ponad 10 tys. m². (…) Na wątpliwość radnej Lidii Dudziak, Wiceprezes Konsorcjum Marcelin Menagement odpowiedział, że zwrot kosztów poniesionych na inwestycję w przypadku nieprzedłużenia umowy nastąpiłby wówczas, gdyby to Miasto zerwało umowę.”

      Inaczej mówiąc jeśli miasto zerwie umowę to ma im oddać 30 baniek włożone w przystosowanie powierzchni pod najem, restauracje itd. Znając wronieckich, to dzisiaj te 30 baniek urosłoby magicznie do 50 albo 70, więc trzeba się pogodzić z tym, że do 2031 r. Miasto nie kiwnie nawet palcem, żeby wchodzić w paradę spółce Stadion Poznań.

Dodaj komentarz