Potwierdzone powroty

Lech Poznań potwierdził powroty poszczególnych piłkarzy, o których pisaliśmy już kilkanaście dni temu. Latem i w nowym sezonie 2024/2025 szansę od Nielsa Frederiksena otrzyma kilku młodych zawodników przebywający ostatnio czasowo w innych klubach.

Latem do klubu po zaledwie półrocznym wypożyczeniu wraca Maksymilian Pingot. Lewonożny stoper z rocznika 2003 wiosną rozegrał 13 spotkań w Stali Mielec, latem Lecha Poznań może opuścić Antonio Milić, dlatego klubu skorzystał z opcji skrócenia 1,5 rocznego wypożyczenia sięgając po swojego wychowanka już teraz.

Na Bułgarską wraca też inny zawodnik z rocznika 2003, czyli skrzydłowy Filip Wilak, aczkolwiek nie wiadomo czy prawonożny pomocnik znajdzie się w kadrze Lecha Poznań na sezon 2024/2025. Na razie Wilakowi chce się przyjrzeć nowy trener Niels Frederiksen, klub szuka latem aż dwóch nowych skrzydłowych, dlatego dla Wilaka może zabraknąć miejsca.

Lech Poznań wiele spodziewa się za to po środkowym pomocniku Antonim Kozubalu. Pomocnik z rocznika 2004, który w ubiegłym sezonie I-ligi zanotował 10 asyst i strzelił 5 goli jest szykowany nawet do regularnej gry w pierwszym składzie. – „Bardzo liczę na Antoniego Kozubala. W GKS-ie mówili, że był to najlepszy wychowanek Lecha, jakiego od nas mieli i błagali, by został. Antoni Kozubal wygląda bardzo dobrze i my widzimy go na ósemce. To zawodnik, który umie wbiec w pole karne, potrafi się za każdym razem obrać z piłką i grać do przodu. Jesteśmy zadowoleni z wypożyczenia Antoniego Kozubala, Maksymiliana Pingota oraz Jakuba Antczaka, a nie jesteśmy zadowoleni z wypożyczenia Krzysztofa Bąkowskiego, Filipa Borowskiego i Filipa Wilaka.” – powiedział prezes Piotr Rutkowski.

Ostatnim piłkarzem wracającym z wypożyczenia jest urodzony w roku 2004 skrzydłowy Jakub Antczak. Ten zawodnik w zeszłym sezonie I-ligi rozegrał 32 mecze, w których dla Odry Opole zdobył jedną bramkę i zanotował 5 asyst. Pozostali wypożyczeni w postaci Krzysztofa Bąkowskiego (bramkarz) i Filip Borowski (prawy obrońca) nie wrócą do Lecha Poznań, klub szuka tym wychowankom nowych zespołów m.in. wśród drużyn z I-ligi.

21-letni Krzysztof Bąkowski nie poradził sobie zarówno w Radomiaku Radom, jak i w Polonii Warszawa będąc często poza kadrą tych ekip. Z kolei jego rówieśnik z rocznik 2003, czyli Filip Borowski w sezonie 2023/2024 nie mógł wywalczyć sobie miejsca w pierwszym składzie Warty Poznań. Borowski nie wróci na Bułgarską, gdyż klub zamierza sprowadzić nowego prawego obrońcę, który będzie rywalizował o miejsce z Joelem Pereirą (Alan Czerwiński ma zgodę na odejście).

Zbędny jest też Krzysztof Bąkowski. W Lechu Poznań zostaje podstawowy golkiper Bartosz Mrozek i najpewniej Filip Bednarek, który wypełni swoją umowę ważną do 30 czerwca 2025 roku. Trzecim bramkarzem ma być Mateusz Mędrala, inny golkiper Mateusz Pruchniewski ma zostać wypożyczony.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

9 komentarzy

  1. ArcheologPoznanski pisze:

    Czy redakcja myślała nad osobnym (aktualizowanym na bieżąco) artykułem pod tytułem Kłamstwa Piotra Rutkowskiego? Można nieźle wypunktować i promować taki artykuł w mediach na rzecz budowania procesu pozbycia się szkodnika z domu 🙂

  2. Bart pisze:

    Kozubal to w tej chwili duża nadzieja na lepszą przyszłość Lecha i bardzo na niego liczę. Pamiętam że jak Żuraw zabrał go na obóz gdy miał z 16 to zrobił bardzo dobre wrażenie na piłkarzach. Było wtedy mówione że ma podobny styl gry co Tiba. Może Lech w końcu będzie mieć porządnego następcę Tiby. Przynajmniej na jeden sezon, bo bardzo możliwe że jeśli z miejsca wskoczy do składu i będzie dobrze grać to już latem 2025 będzie miał sporo ofert.

  3. Hazaj pisze:

    Pacławski, Tomaszewski ,Dziuba, Gurgul, Wilak to byli (tych zapamiętałem) „ławkowicze sezonu 23/24”. Posiedzieli i stracili czas w 1 drużynie, mogli grać np w 1 lidze (jak Antczak czy Kozubal). Bo granie lub nie w rezerwach niewiele im chyba dało.
    Ja stawiam obecnie na Gurgula, Dziubę. Pół sezonu Wilaka w Ruchu to też czas stracony choć i on ma małe szanse jak i Pingot. Pisanie o Kozubalu troche na wyrost , bo GKS Katowice to nie Lech ale…. należy życzliwie się mu przypatrywać.
    Jest więc paru „młodych” którzy mogą „rozruszać” nieco Lecha.
    Dziwne że tak niewiele pisze się o Sousie który zawalił sezon mimo że przed wiosną odgrażał się że u Rumaka „będzie wymiatał”. Sam nie wiem czy Lech nie powinien go wypchnąć z Poznania za parę Mln €.

  4. Hazaj pisze:

    ps: Ciekawa też historia niedawnego gracza rezerw Lecha Krystiana Palacza, który z Motorem awansował do Ekstraklapy. No i pytanie czy Fredriksen wyciągnie „kogoś nowego” ze spadkowych rezerw np Brzyskiego, Wolskiego, Kornobisa ,Mońkę, a może i napastnika Kamila Jakóbczyka? Choćby na letni obóz do Wronek.

  5. Bart pisze:

    A Antczakowi chcą się dokładniej przyjrzeć i po obozie zdecydować co dalej, czy liczą że będzie jak z Puchaczem i Skórasiem, czyli że po mniej rokującym wypożyczeniu dostanie szansę i stopniowo ogarnie?

    • Hazaj pisze:

      Również z Bednarkiem w Łęcznej szału nie było. Ale pytanie ciekawe. Pytanie jak u niego z szybkością biegania bo ponoć takich graczy szuka Lech. Takim np w lidze jest np Lawrence Ennali (Zabrze) bo i szybki ma 22 lata, ale ponoć Górnik woła 3 Mln€ więc temat tylko do plotek.

  6. Lolek pisze:

    Niech wracają byle był z nich pożytek.

  7. jerry21 pisze:

    Mnie najbardziej ciekawi Kozubal, bardzo chwalony za grę w Katowicach. Pamiętam, że już wcześniej w Lechu się pokazał i wtedy mówiono o nim ” mały Tiba”
    Chciałbym żeby to się potwierdziło i Kozubal stanowił konkurencję dla Murawskiego i Karlstroma.
    Pingot myślę, że musi walczyć o miejsce w zespole.Ma szansę ponieważ Salamon i Blazic będą na Euro, Milic może odejść a Dagerstal wiadomo , brakuje mu zdrowia.
    Także Antczak musi walczyć o swoje i też ma okazję przy nędzy obecnej naszych skrzydłowych. Może i nie błyszczał w Odrze, ale pamiętam iż podobnie było na wypożyczeniu Modera w Opolu czy Bednarka w Łęcznej.
    Z kolei Wilak, kolejny skrzydłowy, po nieudanym pobycie w Chorzowie i któremu ma się przyjrzeć nowy trener. Ma wszystko w swoich nogach i niech się bije o swoje.
    Wierzę, że komuś z nich uda się wywalczyć miejsce w Kolejorzu.
    Nowy trener – nowa szansa, powodzenia!

Dodaj komentarz