Lech wybrał ciszę i spokój

W czwartek mija już 19 dzień od zakończenia fatalnego sezonu 2023/2024, po którym na razie nic się nie zmieniło. Lech Poznań żyje swoim wolnym tempem pławiąc się cały czas w starych sukcesach takich jak tytuł Mistrza Polski 2022 czy 1/4 finału Ligi Konferencji, kibice są coraz bardziej nerwowi, lecz nic nie mogą zrobić musząc czekać na konkrety.

Lech Poznań tego lata wybrał ciszę i spokój. Po fatalnym według kibiców sezonie 2023/2024 zarząd poświęcił tylko klubowego lekarza czy postawił krzyżyk na paru zawodnikach, którzy oficjalnie wciąż stąd nie odeszli. W dodatku od zamkniętego spotkania Piotra Rutkowskiego z wybranymi mediami nic nie drgnęło, właściciel Kolejorza poinformował wtedy, co dalej, jak ma grać nowy zespół oraz zdradził, że kiedyś nadejdą zwycięskie chwile, na które czeka i to byłoby na tyle. Pierwsza połowa czerwca nie jest okresem konkretów, konkretnych zmian czy czasem, w którym kibice mogliby zauważyć jakieś zmiany czy złapać więcej entuzjazmu.

>> Prezes Lecha o transferach, sytuacji klubu, finansach, akademii i wstydzie
>> Właściciel Lecha o sezonie, trenerach, DNA klubu i zimowym oknie
>> Spotkanie z Piotrem Rutkowskim

Oficjalnie nic się nie dzieje

Lech Poznań w ciągu 19 dni od zakończenia sezonu 2023/2024 oficjalnie ogłosił tylko kilka konkretów. Niedawno głównie dzień po dniu ogłaszał nazwiska piłkarzy wracających z wypożyczenia informując o rzeczach, o których było wiadomo już wcześniej. Ponadto zorganizował zamknięte spotkanie dla mediów, na którym obecny był przedstawiciel tej witryny, zwołał otwartą konferencję prasową z udziałem Nielsa Frederiksena, która nie cieszyła się zbyt dużym zainteresowaniem, potwierdził podpisanie nowego kontraktu przez Bartosza Salamona oraz wydał oświadczenie na temat gry Warty przy Bułgarskiej. Po sezonie 2020/2021 działo się jednak trochę więcej, przede wszystkim nowy trener Maciej Skorża szybciej zaczął kompletować swój nowy sztab szkoleniowy, a pierwszy transfer miał miejsce jeszcze w maju (31 maja 2021 przyszedł Joel Pereira).

Kto zatrudnił trenera?

W poniedziałek, 10 czerwca doszło do kuriozalnej sytuacji. Nikt z zarządu klubu oficjalnie nie przedstawił nowego trenera Lecha Poznań, szło odnieść wrażenie, że Niels Frederiksen zatrudnił się sam. Podczas pierwszej konferencji Duńczyka nie pojawił się Tomasz Rząsa czy Piotr Rutkowski, nie pojawił się żaden przedstawiciel zarządu Kolejorza, który w poprzednich latach miał odwagę zaprezentować nowego szkoleniowca. Piotr Rutkowski po zamkniętym spotkaniu już nie zamierza się pokazać, Karol Klimczak także nie występuje publicznie, jedynie Tomasz Rząsa w najbliższym czasie ma udzielić wywiadu jednemu z największych, ogólnopolskich portali.


null
null
null
null

Późny powrót

Letni plan przygotowań Lecha Poznań do rundy jesiennej od dawna wzbudza kontrowersje. Kolejorz zaczyna przygotowania niemal najpóźniej w lidze, do zajęć wróci dopiero 20 czerwca (później wraca tylko Górnik) rozpoczynając treningi 4-5 dni później od Korony Kielce i Rakowa Częstochowa. Większość ekstraklasowiczów powraca do ćwiczeń w poniedziałek, 17 czerwca i rozegra latem więcej sparingów od Lecha Poznań, w którym nowy trener od paru tygodni nie potrafi znaleźć asystenta godząc się na pozostałych członków sztabu wepchniętych przez zarząd.

20 czerwca – Początek letnich przygotowań Lecha Poznań
24 czerwca – Początek obozu Lecha Poznań we Wronkach
29 czerwca – Sparing: Lech Poznań – Lechia Gdańsk (Wronki)
3 lipca – Sparing: Lech Poznań – Banik Ostrawa (Opalenica)
6 lipca – Sparing: Lech Poznań – Dundee FC (Wronki)
6 lipca – Koniec obozu Lecha Poznań we Wronkach
13 lipca – Sparing: Lech Poznań – FK Teplice (Bułgarska)
19-21 lipca – Start sezonu 2024/2025 (Lech Poznań – Górnik Zabrze)

Problemy już są widoczne

Letni okres przygotowawczy jeszcze się nie rozpoczął, a już wygląda na czas stracony, w którym kolejne problemy są tylko kwestią czasu. Nie ma szans, by w ciągu 4 tygodni Niels Frederiksen znacząco poprawił motoryczne przygotowanie drużyny i wprowadził zespół na wyższy poziom, który będzie grał intensywnie, piłkarze będą dużo biegać oraz wykonywać wiele sprintów. Na razie z wypożyczenia wróciło tylko 4 piłkarzy, w tym 3 graczy o wątpliwej jakości, z zapowiadanych transferów w postaci prawego obrońcy, lewego obrońcy, stopera, napastnika i dwóch skrzydłowych na razie nikt nie przyszedł i nie ma żadnych szans, aby ci zawodnicy w komplecie trafili do nas do pierwszego sparingu zaplanowanego na 29 czerwca. To nie koniec problemów. W razie wypożyczenia Maksymiliana Dziuby zostaniemy z jednym rozgrywającym, a w dodatku Niels Frederiksen od początku przygotowań nie będzie miał do dyspozycji trzech stoperów w postaci Bartosza Salamona, Mihy Blazicia i wciąż kontuzjowanego Filipa Dagerstala. Co prawda na środku obrony mogą grać Michał Gurgul, Antonio Milić czy Maksymilian Pingot, ale wszyscy ci piłkarze są lewonożni.

Klub zamknięty

Lech Poznań tego lata wybrał ciszę oraz spokój prowadząc taką samą politykę, jak wcześniej. Wielu kibiców jest zmęczonych, rozczarowanych lub wściekłych na brak konkretów czy zmian po sezonie 2023/2024, lecz Piotr Rutkowski podczas majowego spotkania jasno dał do zrozumienia, że to kibice muszą się dostosować do niego, a nie na odwrót i aż 3 razy podkreślił bycie tutaj jeszcze przez co najmniej 30 lat. Lech Poznań jest klubem wyłącznie Piotra Rutkowskiego, jeśli komuś coś się nie podoba, to nie musi przychodzić na stadion. Wielu kibiców oprócz konkretów chciałoby również spotkać się z właścicielem osobiście, chciałoby otwartego spotkania z zarządem, do którego z różnych powodów raczej nie dojdzie. Kibicom musi wystarczyć to co jest na stronie KKSLECH.com, przedstawiciel tej witryny zaproszony na zamknięte spotkanie przekazał wszystkie konkrety, jakie padły podczas zamkniętego spotkania i na razie nic więcej nie da się zrobić. Właściciel Lecha Poznań nie zdaje sobie sprawy z oczekiwań kibiców, żyje wspomnieniami, zeszły sezon 2023/2024 uważa za bardzo zły, ale nie był on dla niego taką katastrofą, jak dla kibiców (więcej na ten temat -> TUTAJ).

>> Na chłodno: Wnioski po spotkaniu
>> Prezes Lecha o transferach, sytuacji klubu, finansach, akademii i wstydzie
>> Właściciel Lecha o sezonie, trenerach, DNA klubu i zimowym oknie
>> Spotkanie z Piotrem Rutkowskim

Rozczarowująca medialność

W maju nasz klub zaczął wzbudzać większe zainteresowanie m.in. ze względu na passę 5 meczów bez wygranej, niewyobrażalne porażki i przegranie sezonu 2023/2024 także przez rezerwy czy juniorów starszych. Według danych serwisu Similarweb.com publikującego co miesiąc przybliżone liczby stron internetowych wygenerowaliśmy w maju wyższe statystyki od strony klubowej co akurat nie może nikogo dziwić. Lech Poznań ewidentnie odpuścił sobie końcówkę poprzedniego miesiąca, czerwiec i tzw. „sezon ogórkowy”, nie tworzy za wiele treści, odpuścił nudny okres, w którym zainteresowanie kibiców częściowo i tak przeniesie się na Euro 2024. W tym czasie na KKSLECH.com tradycyjnie robimy swoje, choć wiele tych tematów nie ujrzałoby światła dziennego, gdyby sezon 2023/2024 nie był aż tak tragiczny. Przez letni brak europejskich pucharów stracimy w czerwcu około 300 tysięcy odsłon, a to ze względu na brak kilkudziesięciu artykułów m.in. na temat potencjalnych rywali Lecha Poznań podczas losowań, do których dojdzie w dniach 18-19 czerwca i które wzbudzałyby duże zainteresowanie internautów. Pod względem medialności czerwiec 2024 w Kolejorzu zapowiada się słabo, dużo gorzej od np. czerwca 2022 czy 2023, kiedy nastroje panujące wokół klubu były zupełnie inne, na dodatek w tym roku pierwszy raz od kilku lat żaden juniorski zespół Lecha Poznań nie walczy w czerwcu o Mistrzostwo Polski co powoduje następne straty w odsłonach. Cały czerwiec 2024 medialnie został spisany na straty, Kolejorz na co dzień jest klubem nudnym, zamkniętym, przy Bułgarskiej mało się dzieje, nawet pojedyncze plotki transferowe mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Klub próbuje przeczekać ten okres, ograniczono nawet aktywność na kanałach social media, ruchy transferowe, które w końcu się pojawią mają załagodzić sytuację, ma dojść m.in. do sytuacji z lata 2019, kiedy nastroje były podobne. Wtedy po 7 punktach zdobytych w pierwszych 3 kolejkach wielu kibiców zaufało, złapało więcej nadziei, poleciało na stadion wierząc w wielkiego Lecha Poznań, który po 4 transferach i z odmłodzoną kadrą pełną ambitnych chłopaków z akademii rzekomo ruszył w kierunku trofeów. Na końcu oczywiście nic nie zdobył.

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

41 komentarzy

  1. Ekstralijczyk pisze:

    Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd żeby nikt się nie pofatygował na przedstawienie trenera.

    Pochowali się żałośnie jak szczury do nor.

    W sumie to nic nowego.

    No cóż, Frederiksen wygląda na idealnego trenera dla Rutka tak jak niektórzy z Was pisali.

    Podległy i nie walczący o swoje.

    Skoro wcisnęli mu swój stary sztab to i skończy się tym, że i gówno będzie miał do gadania odnośnie transferów.

    Wielki panicz Rutkowski będzie się bawił w transfery i znowu kaleki piłkarskie nasciaga.

    Śmiechu warte.

    Pachnie to piękna się zbliżającą katastrofą.

    • Michu1982 pisze:

      To wszystko przez nas, że biedny Duńczyk został przedstawiony w klubie jak niechciany śmierdzący kumpel gdy wraz z najlepszą paczka idziesz podrywać dziewczyny. Gdybyśmy tak nie krzyczeli na Piothra i Tomasa Dżonsona to na pewno staliby w pierwszym rzędzie z Nielsem. Proponuję zakończyć bojkot wyżej wymienionych panów i zapomnieć to co było, rozpoczynając nowy rozdział 2024/2025 wspierać ich z całych sił a zobaczycie że będą się uaktywniać i zaspokoją nasze pragnienia dumnie wystawiając pierś do orderów za zasługi dla naszego Wielkiego Lecha… Sobie samemu za te mądrości proponuję zacząć się leczyć na nogi bo na głowę już za późno 😉

  2. Bart pisze:

    Rutkowski mówi że jak się nie podoba to można nie przychodzić? No to proponuję bojkot pod nazwą „Wychodzimy” i stadion świecący pustkami dopóki ten bananowiec nie zmądrzeje.

    • 07 pisze:

      @Bart – o tym pisze od jakiegoś czasu. Chcą sie bawić dalej bez zmian w strukturach sportowych to niech bawią się sami. Tylko pustki na stadionie sprawią że zaczną działać. Brak karnetów sprawi że pierwszy problem zglosi exel Klimczak, potem sponsorzy zaczną naciskać z Superbetem na czele. Do tanga trzeba dwojga, wiec układ z Rząsą skazany jest na klęske. Wystarczy jednomyślność i cierpliwość. Jak na inauguracje sezonu przyjdzie 5000 januszy i zaczną od 0-3 to się zrobi wesoło. …

  3. Sosabowski pisze:

    Z jednej strony wszyscy udają, że nic się nie dzieje, a z drugiej wszyscy pochowani. Ogłoszenie o konferencji z nowym trenerem? Dowiedziałem się od Dawida Dobrasza. Przywitanie trenera? Wszyscy przecież na urlopach nie? Z tym klubem dzieje się wiele niedobrego to wszyscy wiemy. Ale mam też wrażenie, że na przekór wszystkim w gabinety wdarła się buta większa niż zwykle. Przekonanie o swojej nieomylności to jedno, ale taka swoista ciszo-pogarda dla kibica jest nieakceptowalna. I nie winię tu rzecznika bo on jest tylko wykonawcą woli. Tam na górze na prawdę myślą, że wystarczy przemilczeć jak kłótnie z żoną, a jak przyniosą dobre wyniki to wszyscy będą szczęśliwi. A robią to w sposób najbardziej ostentacyjny.

    • Bart pisze:

      Do rzecznika można mieć pretensje jedynie o to że, widząc co się dzieje z jego ukochanym klubem, nie pieprznie papierami i nadal to firmuje. Chociaż, po ostatnim Głosie Lecha gdzie dołączył właśnie Maciej Henszel, można było odczuć między wierszami że i dla niego to już zaczyna być za wiele. Z drugiej strony, Henszi to dobry duch i gdyby nie on, to w ogóle nie mielibyśmy żadnego kontaktu z klubem, bo to jest jedyny pracownik klubu co nie siedzi z głową w piasku i wchodzi w interakcje z kibicami.

      • mario pisze:

        może wchodzi w interakcje na FB czy innym portalu, ale tak naprawdę go nie ma. NIE MA! Prawdę mówiąc dużo spodziewałem się po Henszelu, gdy wchodził do Lecha. A niestety, polityki informacyjnej nie ma, kontaktu z kibicami nie ma. Qrwa, po co on tam jest?! Za co bierze fajną kasę?!

  4. mouse pisze:

    „Nikt z zarządu klubu oficjalnie nie przedstawił nowego trenera Lecha”
    Klasy się nie dziedziczy ani nie kupuje. Albo się ją ma albo nie…. tak jak słomę w butach.

  5. leftt pisze:

    Celem i marzeniem Piotra Rutkowskiego jest stworzenie firmy, która będzie przynosiła zysk niezależnie od wyniku sportowego.

  6. yarek76 pisze:

    Można obecną sytuację porównywać z tymi, które miały miejsce rok, dwa lata temu, trzy lata temu, itp. ale niestety nikt nie jest w stanie przewidzieć co tym razem nas kibiców rozłoży na łopatki. Obserwując to co się dzieje w klubie (czyli w sumie nic albo dosłownie niewiele) nie ma szans na to, aby mieć pozytywne nastawienia przed nowym sezonem. Obawiam się, że nawet pierwszych kilka kolejek ligowych nie da nam żadnych odpowiedzi na pytania o cele na nowy sezon (których zapewne nie ma, choć mogę się mylić…). A swoją drogą artykuł potrzebny, bo jest grono osób, które codziennie odwiedzają kkslech.com chcąc mieć jakiekolwiek informacje o Lechu.

  7. mouse pisze:

    Chyba niekoniecznie. Z tego co pisał Arek, po zamkniętym spotkaniu, to on chce zwyciężać, żyje wspomnieniami pojedynczych sukcesów, napawa się nimi.
    Te pojedyncze „pozytywy” oślepiają go jednak. Nie zauważa lub nie chce zauważać negatywów. Nie zauważa jak nieudolnymi ludźmi w pionie sportu się otoczył i jak sam nieudolny w zarządzaniu tym działem jest.
    A ten klub odbudowany z ruin przez współpracowników jego taty ma wszystko by sukcesy osiągać seryjnie.
    Dostał Lambo (jak na warunki polskiego sportu) w prezencie ale nie umie nim jeździć. Co więcej – przez ponad dekadę nie zrobił w tym zakresie zasadniczego postępu. Wypada z toru na podobnych zakrętach, po podobnych błędach decyzyjnych…

    • mouse pisze:

      * to w odpowiedzi do leftt

    • leftt pisze:

      Czasem mam wrażenie, że wypada z toru dlatego, że poprzednio to wypadanie było przyjemne i tak fajnie się koziołkowało.

    • Bart pisze:

      Ja bym jeszcze dodał że narzeka że Rząsa nie zablokował jego głupiej decyzji o zatrudnieniu Rumaka, a nie zauważa że sam stworzył w klubie kulturę potakiwaczy. Ludzie zatrudniani przez Rutkowskiego będą wchodzić prezesowi w cztery litery bo dobrze wiedzą że nie mają kompetencji ani renomy żeby dostać drugą tak dobrze płatną pracę. Kto normalny zatrudniłby Rząsę czy Terpiłowskiego widząc co dzieje się z rzeczami za które odpowiadają w Lechu? Nie chodzi nawet o zwolnienie wypalonych pracowników i zatrudnienie nowych. Chodzi o to by Rutkowski zrozumiał na czym polegają zdrowe relacje w firmie. Dyrektor nie jest od tego żeby blokować decyzje prezesa a prezes nie jest od by wiecznie wcinać się w zadania i kompetencje swoich pracowników. Po co jest skauting i dyrektor sportowy, skoro Rutkowski przychodzi i mówi „bierzemy Gholizadeha” mimo że nikt tego transferu nie rekomendował ani nie aprobował? Po co Lech bierze zewnętrzną firmę do znalezienia trenera, skoro przychodzi Rutkowski, ogląda listę wytypowanych nazwisk i mówi „lista srista, Maciej Skorża”? Ludziom zatrudnionym na kierowniczych stanowiskach należy dać PRZESTRZEŃ do pracy.

  8. ArcheologPoznanski pisze:

    Dziennikarze na konferencji zadaja pytania o pogodę.

    Główna witryna o Lechu mówi, że nic nie można zrobić i mamy sobie czekać i akceptować plucie na mordę.

    Co jest z wami? Przecież od dawna piszę i nie tylko ja, że trzeba podjąć działania. Manifest, bunt, blokada stadionu razem z współpraca z wszystkimi grupami kibicowskimi i dziennikarzami. Nie ma innej drogi.

    Co to za pedalska postawa?

  9. smigol pisze:

    Czyżby czekało nas 30 lat WSTYDu?

  10. Jakub80 pisze:

    Nie dziwiłbym się jak po jakimś czasie Niels by podziękował za współpracę widząc podejście zarządzających w tym klubie. Porażające jest to „nic”jakie dzieje się w tym klubie. To już nawet nie jest amatorka. Nie chcę nawet myśleć, że wracamy do mitycznej listy trenerów, a na niej od 1 do 30 miejsca widnieje nazwisko Rumak.

  11. ArcheologPoznanski pisze:

    Dziennikarze na konferencji zadają pytania o pogodę.

    Główna witryna o Lechu mówi, że nic nie można zrobić i mamy sobie czekać i akceptować plucie na mordę.

    Co jest z wami? Przecież od dawna piszę i nie tylko ja, że trzeba podjąć działania. Manifest, bunt, blokada stadionu razem z współpraca z wszystkimi grupami kibicowskimi i dziennikarzami. Nie ma innej drogi.

    • ArcheologPoznanski pisze:

      Dodając, to jest typowo polskie upodlenie. Wybieramy ciągle te same partie, które palą kraj i nie dawają broń żołnierzom na granice. To jest jakiś chory syndrom naszego upadłego narodu. Parzyć herbatę w naszych ustach

  12. mario pisze:

    tchórzliwi armatorzy…

  13. Pawelinho pisze:

    W zasadzie można to wszystko skwitować jednym czyli smutnego „deja vu”….bo i tak w sumie to nie jest żadna nowość tak naprawdę niestety.

  14. kajman pisze:

    Aby próbować zrozumieć Rutkowskiego kibice powinni sobie uświadomić że Syn swojego Ojca ma wielkie ego, uważa się za zbawcę Lecha, wybitnego manadżera sportowego w czym utwierdzają go miernoty zatrudnione w strukturach . On czuje się skrzywdzony przez kiboli obraźliwymi banerami na meczach dlatego daje do zrozumienia że jak się komuś nie podoba JEGO LECH to można sobie poszukać innej drużyny do kibicowania , nie rozumie że kibicem się jest a nie bywa. Zawodzi mnie Maciej Henszel, który jest rzecznikiem prasowym a więc to on bezpośrednio odpowiada za ciszę medialną wokół klubu. Stał się tłustym kotem nie potrafiącym kreować polityki medialnej, a jedynie spełniać oczekiwania pryncypała.

    • Bart pisze:

      Miliony nas Wielkopolan cierpi i ma złamane serca oglądając Lecha który regularnie wbija nam sztylet i niszczy nasze marzenia, ale to Piotr Rutkowski jest najbardziej pokrzywdzony. Logiczne.

      Lech Poznań to nie do końca wyłącznie prywatna własność Rutkowskiego. Lech to zjawisko socjologiczne, a pakiet większościowy akcji spółki nie oznacza że rodzina Rutkowskich została właścicielem kibicowskich emocji towarzyszących Kolejorzowi. Piotr Rutkowski NIGDY nie będzie dysponentem naszych emocji.

      Z kolei słownikową definicję 'zbawcy’ spełnia co najwyżej Jacek Rutkowski, bo to on podjął Lecha w niedoli i zainwestował swoje pieniądze w klub zmagający się z problemami finansowymi. Piotr nie jest bynajmniej żadnym zbawcą, bo bez niego Lech nie miałby gorzej. Ba, śmiem wręcz twierdzić że bez niego Lech radziłby sobie lepiej. Piotr przy panu Jacku to co najwyżej panicz odbywający hulanki i swawole na włości na którą ojciec ciężko je*ał przez większość życia.

      • Levin_9 pisze:

        Ostatnie zdania kogoś mi przypominają … Teofil Rużyc. Tamten „dostał arbuza” od Justyny Orzelskiej, nasz od kibiców 🥳

  15. are pisze:

    Lecha mam cały czas w sercu,ale czekam na innego Lecha, ale ja już się nie doczekam.
    Nie kupię już karnetu i nie wybiorę się na mecz do czasu aż ten ignorant nie zrozumie,że bez kibiców nie ma Lecha.Pusty stadion, to jedyna recepta na tych nieudaczników.

  16. legat79 pisze:

    płakać się chce ręce opadają

  17. jerry21 pisze:

    Trochę już minęło od zakończenia sezonu. Przerwa trwa ale można już spojrzeć na to co dzieje się w Kolejorzu.
    Na razie nie wygląda to niestety dobrze. Więcej minusów niż plusów na pewno.
    Po pierwsze prezentacja nowego trenera bez udziału dyrektora sportowego Rząsy. Spory nietakt.
    Czyżby Tomasz Rz. się bał pokazać?
    Bo chyba nie jest na wakacjach teraz, gdy powinien intensywnie działać?!
    Po drugie znów późne rozpoczęcie przygotowań. No raczej nie muszą chyba tak długo odpoczywać po rundzie wiosennej?
    Po trzecie tylko 4 sparingi zaplanowane, znów mało, a raczej nowy trener powinien mieć więcej okazji do obejrzenia piłkarzy na boisku.
    Po czwarte nadal brak asystenta trenera, coś długo to trwa.
    Kolejny minus to brak zmian w sztabie przygotowania fizycznego.
    Dziwne, że Cepek i Kikut nadal mają zaufanie zarządu? Chyba iż wiadomo, że to Rumak o wszystkim niestety decydował samodzielnie i ich wpływ na zespół był niewielki.
    I sprawa ostatnia to brak jakichkolwiek transferów do klubu.
    Powrócili tylko zawodnicy z wypożyczeń. Wiem, że transfery lubią podobno ciszę i oby to był powód. Potrzeba świeżej krwi i to jak najszybciej. Frederiksen musi mieć czas, by to poukładać.
    Na razie więc brak powodów do optymizmu a widać wiele minusów

  18. Wuchta pisze:

    Skoro tak, to ja myślę, że kibice też powinni w sprawie karnetów zrobić sobie ciszę i spokój.

  19. mario pisze:

    to powiedzenie, że transfery lubią ciszę, w Lechu przybiera wymowę tekstu Szpakowskiego, gdy po pierwszej połowie dostajemy dwójkę w plecy, a on mówi: jeszcze nie wszystko stracone, jeszcze jest dużo czasu…

  20. bombardier pisze:

    Piszę od lat jedno i to samo – O RUTKOWYM LECHU PISAĆ TYLKO
    NEGATYWNIE!
    TO JEST ŚMIERDZĄCE SZAMBO!
    Żaden bojkot – zawsze będzie 12 tysięcy, żadnych wskazań i pisania
    kto jest cacy, kto be, kogo zatrudnić, kto ma grać i tak dalej!

    WSZYSCY na B-17 są nic nie warci – same PACYNKI tańczące
    jak im Rutek zagra!

  21. Lolek pisze:

    Klub sportowy Lech dla głuchoniemych.Ten co mówi to drugi go nie słyszy a ten co nie słyszy nie rozumie tego co ten pierwszy doniego mówi🤣🤣

  22. El Companero pisze:

    ja i tak uważam, ze mamy słaby skauting i dlatego to tak słabo wygląda. Rutek nie potrafił zmienić tych ludzi pół roku temu a teraz jest za późno. Kupno piłkarza to nie targ niewolników. Problem jest taki, że kluby nie mogą nikogo znaleźć bo czekają na kontakty agentów, którzy łaskawie odezwa się do nich, mówiąc: mam takiego zawodnika, bierzecie? Sami nie znajdą bo na jednego zawodnika w Europie czeka kilka, kilkanaście zainteresowanych klubów. A gdy media głośno podają jakieś nazwiska, z reguły nic z tego nie wynika. Najbardziej mnie wkurza, że transferami w Lechu najbardziej interesują się media ogólnopolskie a nie lokalne. Nie wiem czy transfery będą. Ale nie mam zamiaru się tym przejmować bo mam wy.ebane skutecznie na to wszystko i w przypadku porażki transferowej nie będę przeżywał rozczarowania. A za te obietnice , jeśli nie będą one dotrzymane, kibice powinni odpowiednio odpowiedzieć. Gdyby tak załamała się sprzedaż karnetów…

  23. PAWEL pisze:

    Nielsen moim zdaniem będzie w Lechu 1,5 roku. po PIerwszym słabym roku, dostanie kolejną szansę czyli do końca jesiennego sezonu.( wyniki nie są istotne, decyduje wydane kasa na kontrakt trenera i czy pylą się młodzi włączani do jedynki )

Dodaj komentarz