Trofea omijające Lecha

W maju zakończył się 13 sezon urzędowania Karola Klimczaka i 12 pełny w roli prezesa Lecha Poznań. Dnia 25 maja dobiegł też 3 pełny sezon prezesowania Piotra Rutkowskiego, który w strukturach KKS Lech Poznań jest od lata 2006 roku. Od kilkunastu lat potencjał Kolejorza na różnych polach nie jest do końca wykorzystywany, często po trofea sięgają dużo mniejsze kluby, które wskazują błędy naszemu zarządowi.

Lech Poznań za czasów Karola Klimczaka & Piotra Rutkowskiego zdobył tylko 2 trofea na 26 możliwych (Mistrzostwo Polski lub Puchar Polski) oraz 3 razy awansował do fazy grupowej europejskich pucharów. Kolejorz osiągnął w Europie więcej aniżeli na krajowym podwórku, dojście do 1/4 finału Ligi Konferencji 2022/2023 było dużym sukcesem, jednak po odpadnięciu z Fiorentiną gablota i tak pozostała pusta.

Zaledwie 2 trofea na 26 możliwych od sezonu 2011/2012 to druzgocąca statystyka. Wygląda ona jeszcze gorzej, gdy przypomni się o tym, kto zdobył jedyne 2 trofea. W sezonie 2014/2015 oraz 2021/2022 wywalczył je ten sam trener Maciej Skorża sięgając po tytuł zaledwie w ciągu roku swojej pracy. Bez Skorży obecny zarząd nie wygrałby niczego, bez Skorży miałby w swojej kolekcji tylko 3 srebrne i 3 brązowe medale Mistrzostw Polski, które są osiągnięciem, ale nie są sukcesem na miarę oczekiwań.

null

W ciągu kilkunastu lat urzędowania obecnego zarządu Lech Poznań otarł się o więcej trofeów, choćby 4 razy zagrał w finale Pucharu Polski, lecz za każdym razem przegrywał. Na domiar złego już 4 raz od sezonu 2015/2016 doszło do sytuacji, w której Kolejorz nie umiał załapać się nawet do letnich eliminacji europejskich pucharów co świadczy o braku stabilizacji w osiąganych wynikach.

Fatalnie wygląda statystyka wywalczonych trofeów od sezonu 2011/2012, gdy władzę przejął Karol Klimczak. Od tamtej pory w Polsce dominuje Legia Warszawa, która wywalczył aż 13 trofeów, w tym 3 dublety. Więcej trofeów od nas zdobył Raków Częstochowa świętujący dwa krajowe puchary i Mistrzostwo Polski, Lech Poznań jest dopiero trzeci z dwoma mistrzostwami, które dzieliło aż 7 lat.

Liczba trofeów od czasów rządów Karola Klimczaka:

13 – Legia Warszawa
3 – Raków Częstochowa
2 – Lech Poznań
1 – Piast Gliwice, Jagiellonia Białystok, Zawisza Bydgoszcz, Wisła Kraków, Arka Gdynia, Śląsk Wrocław, Cracovia Kraków, Lechia Gdańsk

null

Od sezonu 2011/2012 co najmniej jedno trofeum wywalczyło aż 11 klubów, w tym Piast, Jagiellonia, Zawisza, Wisła, Arka, Śląsk, Cracovia oraz Lechia. W tym gronie jest dwóch niespodziewanych Mistrzów Polski w postaci Piasta oraz Jagiellonii, III-ligowy obecnie Zawisza, beniaminek Lechia czy pierwszoligowa Arka oraz Wisła.

Za Lechem Poznań jest za to 2 z rzędu sezon bez trofeum, które patrząc na obecne działania zarządu na ten moment wydaje się być odległe. Kolejny sezon 2024/2025 może przejść do negatywnej historii klubu. Kolejorz najszybciej będzie mógł zdobyć Puchar Polski w piątek, 2 maja 2025 roku, a więc po 16 latach od triumfu na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Tak długą przerwę pomiędzy tymi trofeami miał tylko raz i to wiele, wiele temu. W 1988 roku Lech pokonał w rzutach karnych Legię Warszawa, po 16 latach w 2004 roku ograł ją w finałowym dwumeczu (2:0 oraz 0:1). Jeśli więc w nowych rozgrywkach poznaniacy nie sięgną po Puchar Polski, to obecny zarząd znowu zapisze się w negatywnej historii klubu.

null

Sezon 2011/2012:
Mistrz Polski: Śląsk Wrocław
Puchar Polski: Legia Warszawa

Sezon 2012/2013:
Mistrz Polski: Legia Warszawa
Puchar Polski: Legia Warszawa

Sezon 2013/2014:
Mistrz Polski: Legia Warszawa
Puchar Polski: Zawisza Bydgoszcz

Sezon 2014/2015:
Mistrz Polski: Lech Poznań
Puchar Polski: Legia Warszawa

Sezon 2015/2016:
Mistrz Polski: Legia Warszawa
Puchar Polski: Legia Warszawa

Sezon 2016/2017:
Mistrz Polski: Legia Warszawa
Puchar Polski: Arka Gdynia

Sezon 2017/2018:
Mistrz Polski: Legia Warszawa
Puchar Polski: Legia Warszawa

Sezon 2018/2019:
Mistrz Polski: Piast Gliwice
Puchar Polski: Lechia Gdańsk

Sezon 2019/2020:
Mistrz Polski: Legia Warszawa
Puchar Polski: Cracovia Kraków

Sezon 2020/2021:
Mistrz Polski: Legia Warszawa
Puchar Polski: Raków Częstochowa

Sezon 2021/2022:
Mistrz Polski: Lech Poznań
Puchar Polski: Raków Częstochowa

Sezon 2022/2023:
Mistrz Polski: Raków Częstochowa
Puchar Polski: Legia Warszawa

Sezon 2023/2024:
Mistrz Polski: Jagiellonia Białystok
Puchar Polski: Wisła Kraków

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

27 komentarzy

  1. Grossadmiral pisze:

    ej napiszcie coś pozytywnego bo depresji idzie dostać 😛

    • KKSLECH.com pisze:

      Kiedyś do Lecha wróci Maciej Skorża i statystycznie coś wygramy.

      • bombardier pisze:

        Jak można ciągle wspominać PRZESZŁOŚĆ?
        W Polsce jest cała masa trenerów przed którymi jest PRZYSZŁOŚĆ!

      • mario pisze:

        przecież w swej odpowiedzi nie wspominają przeszłości tylko dbają o zdrowie psychiczne Grossadmirala

      • mouse pisze:

        Prawdopodobnie tylko Skorża, którego lubi Pan Jacek, miałby w klubie coś do powiedzenia. Reszta trenerów zatrudniana chyba jest zgodnie z zasadą: „swój chłop jesteś, znaczy się – mój chłop jesteś” i rób co ci mówię bo wiem lepiej. Jam jest bowiem najsłynniejszy Piotr Jan Paweł w historii Lech co sam musiał wszystko to odziedziczyć…

    • Kaktus108 pisze:

      Masz coś optymistycznego, przynajmniej troszkę:
      Kiedyś Piotr Waleczny odejdzie a jego syn nie będzie się interesował piłką i sprzeda klub. Szkoda, że tego nie dożyję.

  2. mario pisze:

    PP dla mnie to podrzędne trofeum. Kilka meczów w tym parę z zespołami z niższych lig.
    Dla mnie tak naprawdę liczy się tylko MP.
    Ale wiadomo, na bezrybiu i rak ryba.

  3. bombardier pisze:

    Swoją drogą dlaczego CIĄGLE w różnych newsach pokazujecie facjatę Rutka? (facjata – PASKUDNA GĘBA).
    Zamiast tego pajaca pokazujcie PAROWÓZ.
    Mieszkałem w dzieciństwie na Dębcu – ul. Olchowa – bardzo lubiłem
    i lubię nadal oglądać parowozy!

    • mario pisze:

      bo to twarz wszystkich niepowodzeń. I sukcesów.

      • mouse pisze:

        Tez tak myślę. Jeśli się nie mylę to Lech pod jego nieudolnym zarzadzaniem zdobył mniej trofeów niż on sam w corocznym plebiscycie na ch#j&-amatora roku…
        W sumie ktoś wie co się stało z tym plebiscytem? Czy z barku realnej konkurencji dla wielokrotnego zwycięzcy został on zawieszony?

  4. ArcheologPoznanski pisze:

    Dlaczego ciągle nie ma podjętej działalności kibicowskiej na rzecz usunięcia Synka Magnata? Przecież każdy to chce zrobić, więc mamy dużo legitymatyzacji do podjęcia działań!

    • mario pisze:

      zastanówmy się.
      Może dlatego, że jest właścicielem klubu i trzebaby go od niego odkupić?

      • ArcheologPoznanski pisze:

        Zastanówmy się(ale osób bardziej ambitnych)

        Jest wiele metod na działanie, aby zmusić go do udstąpnienia, lub odejścia od zarządzania klubu. O czym wiele razy już była mowa.

      • mario pisze:

        dawaj! Powodzenia👍

      • 07 pisze:

        Raczej nie jesteśmy w stanie go usunąć, ale mozemy sprawić, aby usunął sie od spraw sportowych oraz pogonił kllku nieudaczników z jego otoczenia.
        1 – Primo – jednomyślność. Zapomnijcie o karnetach i biletach. Akcja frekwencja.

      • ArcheologPoznanski pisze:

        Mario – widzę wojownik korpo i minimalista, brawo Rutek się cieszy.

        07 – jakiekolwiek działania na rzecz, aby odsunął się spraw sportowych będzie sukcesem. Dlatego kks.com, grupy kibicowskie i dziennikarze powinni się jednoczyć, aby utworzyć wspólny komitet.

        Bo co innego nam zostaje? Trzeba usunąć pasożyta.

      • mario pisze:

        skoro Ty nie jesteś minimalistą, to leć na B17 i nakłoń syna swego ojca do odejścia. Co robią na forum? Myślisz, że z takiego pierdolenia coś się urodzi? Trzeba, należy itd. itp. W teorii jesteś dobry, co?

      • ArcheologPoznanski pisze:

        Nie wiem co to B17. Zamiast mieć ból dupy, to mógłbyś działać na rzecz ratowania klubu. Żenada jak chuj

      • mario pisze:

        taki właśnie kumaty jesteś i później bzdury wypisujesz

      • Kaktus108 pisze:

        @ArcheologPoznański

        Zlituję się. B17, to Bułgarska 17, adres klubu. Nie trzeba być najostrzejszą kredką w piórniku, żeby na to wpaść.

  5. bombardier pisze:

    @ArcheologPoznanski – jakie działania?
    Przecież Rutek ma PRAWNE UMOCOWANIA na każdą swoją
    działalność tak się wyrażę.
    Wydaje mi się, że jesteś współczesnym Don Kichotem!

  6. Pawel68 pisze:

    A najwierniejsi niby kibice co zrobili(parę transparentów)na koniec sezonu i już po wszystkim z piotrusiem nowe interesy zaczynają?ALE tylko pusty stadion może być zapłatą za lata okradania Lecha i przynoszenia hańby dla rodziny rutkowskich,którzy kibiców mają za debili…

  7. yarek76 pisze:

    Nie jestem wybitnym fachowcem, ale jednak w mojej skromnej ocenie klub piłkarski to nie jest zwykła firma, która ma zarabiać. Finanse są ważne, ale jednak piłka nożna to kibice, emocje i sukcesy! O ile kibiców nie brakuje to z emocjami ostatnio bywa różnie (więcej jest tych mało przyjemnych). O „sukcesach” jest artykuł więc nie ma co za bardzo dodać poza tym, że brakuje wokół zarządu kogoś, kto zaszczepiłby gen wygrywania i zdobywania trofeum co sezon, bo to jest w zasięgu Lecha bez dwóch zdań (czy to będzie MP czy PP to w tej chwili mniej ważne, najpierw musiałyby pojawić się jakiekolwiek częściej niż co kilka lat). Nie mam pojęcia kto to miałby być ale choć to nie jest wybitny przykład to w Górniku Zabrze pojawił się Lukas Podolski, który jedna robi dla tego klubu wiele dobrego. U nas według mnie nikogo takiego nie ma, szkoda…

  8. Reyvan pisze:

    Po sezonie, w którym nie brakowało „mokrych szmat” na boisku, teraz redakcja postanowiła przyłożyć kibicom jeszcze jedną, tym razem statystyczną. A w zasadzie drugą. Bo podobny temat, dotyczył ogólnej postawy Lecha i wyników sportowych, w tekście „O kilka lat do tyłu”
    Obraz nędzy i rozpaczy.
    Moneyball, tylko w drugą stronę. Jak zbudować klub, który będzie regularnie przegrywał, i regularnie nie wykorzystywał sportowych szans które ma.
    I to przy takim potencjale kibicowskim i organizacyjnym.
    Na to wszystko warto byłoby jeszcze nałożyć kwestie trenerskie. Bo wychodzi na to że zmieniają się czasy, i trenerzy, ale zmian tam gdzie potrzeba, czyli w skautingowym i sportowym, jak nie było tak nie ma.
    Pudrem na tego syfa jest, lub raczej był Maciej Skorża i jego dwa MP, albo awans i dobra gra w LKE, w sezonie 22/23.
    A w ostateczności zmiana trenera. Tylko że to już w zasadzie nie działa. Ludzie dostrzegają że zmiany na ławce trenerskiej nie przynoszą zmian systemowych, i po dobrym sezonie, nie ma kolejnego dobrego sezonu. Z wyłączeniem tego 22/23.
    Zdaje się że zarząd uznaje, że jak odnosi sukces, to już kliknęło, już wskoczyli na właściwe tory, i teraz to już będzie tylko samograj, który tu czy tam trzeba będzie od czasu do czasu tylko podregulować. I praktycznie za każdym razem kończy się to kompromitacjami.

    Co więcej, nie tylko z sukcesów sportowych, ale też i z kompromitacji wnioski nie są wyciągane. Po tym jak Mariusz Rumak trzy razy koncertowo zawalił eliminacje pucharów, w końcu został zwolniony, i nigdzie indziej kariery nie zrobił, a od prowadzenia drużyny – choćby na poziomie pierwszoligowym – minęły już lata. Zatrudnia się go na trenera pierwszego zespołu.

    Krótko mówiąc gdzie się nie obrócisz tam dupa. Masz sukces, nie umiesz go skonsumować w taki sposób żeby był paliwem do kolejnego sukcesu, masz negatywne doświadczenia, zapominasz o nich i znów podejmujesz głupie personalne decyzje.

    Zamiast sprzężenia zwrotnego i synergicznego efektu, jest jazda w drugą stronę, co bardzo łatwo może się przerodzić w spiralę zadłużenia, i organizacyjną katastrofę. Bo rywale nie śpią. A jeśli wydaje się że klub jest zbyt duży żeby upaść, to wystarczy spojrzeć co się stało z krakowską Wisłą. Choć tam oczywiście doszły jeszcze zwyczajnie kwestie kryminalne.
    Smutna, bardzo smutna konstatacja.

Dodaj komentarz