Miesiąc do nowego sezonu

Dokładnie za miesiąc rozpocznie się nowy sezon 2024/2025 piłkarskiej PKO Ekstraklasy. Lech Poznań zacznie go trochę później, Kolejorz pierwsze spotkanie z Górnikiem Zabrze u siebie rozegra za 32 dni.

Miesiąc przed inauguracją 1. kolejki Ekstraklasy piąty zespół poprzednich rozgrywek ligowych mający serię pięciu meczów bez wygranej wygląda na drużynę, która zaczyna się zwijać. Lech Poznań w normalnej sytuacji powinien dziś poznać pierwszego rywala w II rundzie eliminacyjnej Ligi Konferencji 2024/2025, a kibice od rana powinni żyć podziałem na koszyki. Rzeczywistość ponownie okazała się brutalna, na wielu polach Kolejorz prezentuje się jeszcze gorzej niż w maju, kiedy wielu naiwnych mogło liczyć na przebudowę, czyszczenie szatni czy na jakieś ruchy, które dawałyby nadzieję na lepszą przyszłość.

Miesiąc przed inauguracją sezonu 2024/2025 w klubie wciąż nie ma asystenta Nielsa Frederiksena, nie doszło do oczekiwanych zmian wśród trenerów od przygotowania fizycznego, nie ma żadnego z sześciu zapowiadanych transferów, brakuje następców Kristoffera Velde i Filipa Marchwińskiego, którzy tego lata i tak odejdą, nie pozbyto się dotąd skreślonych piłkarzy, klub boi się nawet ogłosić ceny karnetów na jesienne mecze Kolejorza. Wiadomo tyle, że taniej nie będzie, gdyż jesienią Lech Poznań rozegra u siebie wiele atrakcyjnych spotkań na papierze podejmując przy Bułgarskiej całą czołówkę poprzednich rozgrywek z wyjątkiem Rakowa Częstochowa, z którym na własnym stadionie zagra dopiero w lutym.

Miesiąc przed startem sezonu 2024/2025 drużyna Lecha Poznań nie rozpoczęła nawet letnich przygotowań do rundy jesiennej, choć większość ekstraklasowych zespołów ćwiczy już od paru dni. Podane wyżej czy wyszczególnione na dole problemy nie są jedynymi. Najwcześniej 10 lipca do zajęć powrócą ważni kadrowicze w postaci Bartosza Salamona i Mihy Blazicia, nadal kontuzjowany jest Filip Dagerstal, a to oznacza, że od czwartku, 20 czerwca Niels Frederiksen będzie miał niewielki wybór wśród stoperów. Średni poziom prezentują tylko lewonożni Maksymilian Pingot i Antonio Milić, za to Bartosz Tomaszewski czy Wojciech Mońka są co jedynie melodią przyszłości.

Kogo/czego brakuje miesiąc przed startem sezonu 2024/2025?

– Asystenta Nielsa Frederiksena
– Zmian wśród trenerów od przygotowania fizycznego
– Rozpoczęcia przygotowań
– Zapowiadanych transferów przez Rutkowskiego (lewy obrońca, prawy obrońca, stoper, napastnik, dwóch skrzydłowych)
– Następców Velde i Marchwińskiego
– Pozbycia się niechcianych piłkarzy (Czerwiński, Kvekveskiri, Ba Loua)
– Kadrowiczów Salamona i Blazicia
– Braku wiary i nadziei wśród kibiców
– Cen karnetów na kolejny sezon

Przed rozpoczęciem przygotowań zagadką jest sytuacja Aliego Gholizdeha oraz Dino Hoticia. Irańczyk sam zrezygnował z czerwcowego wyjazdu na obóz reprezentacji narodowej, według majowych słów Piotra Rutkowskiego jest zdrowy i letnie przygotowania zacznie z pełnym obciążeniem. Z kolei Dino Hotić także ma być gotowy od samego początku, Bośniak latem regularnie zamieszczał na swoim profilu na Instagramie relacje, na których pokazywał, jak pracował indywidualnie na siłowni czy z fizjoterapeutami. Letnie przygotowania z Lechem Poznań rozpoczną też wracający z wypożyczenia Filip Wilak, Jakub Antczak, Maksymilian Pingot i Antoni Kozubal. Pierwsza dwójka będzie miała 4 tygodnie na przekonanie do siebie nowego duńskiego trenera.

Podczas bardzo długich, trwających przez 25 dni letnich urlopów piłkarze Kolejorza obrali różne kierunki. Byli zawodnicy, którzy na urlop wybrali się do Dubaju, na Majorkę, Zanzibar czy do Turcji. Niebiesko-biali do zajęć powrócą jutro i już pierwszego dnia zameldują się na jednym z bocznych boisk ENEA Stadionu, gdzie odbędą trening pod okiem Nielsa Frederiksena. Pierwszy sparing jest zaplanowany dopiero na sobotę, 29 czerwca. Wtedy Lech Poznań zmierzy się we Wronkach z beniaminkiem ligi Lechią Gdańsk (początek meczu o 13:00).

Letni plan przygotowań Lecha Poznań do sezonu 2024/2025:

20 czerwca – Pierwszy trening
24 czerwca-6 lipca – Zgrupowanie we Wronkach
29 czerwca – Sparing: Lech Poznań – Lechia Gdańsk (13:00, Wronki)
3 lipca – Sparing: Lech Poznań – Banik Ostrawa (Opalenica)
6 lipca – Sparing: Lech Poznań – Dundee FC (Wronki)
13 lipca – Sparing: Lech Poznań – FK Teplice (Bułgarska)
21 lipca – Początek sezonu 2024/2025 (Lech Poznań – Górnik Zabrze)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

10 komentarzy

  1. 07 pisze:

    Szczerze? To klub synka. Jego problem. Przestałem już emocjonalne podchodzić to tego klubu. Żebym kupił karnet to musieliby co rok grać w pucharach, wiec tego warunku nie spełniają. Po co mam się wku…ć kolejny sezon?

  2. Sosabowski pisze:

    3h Rozmów z dziennikarzami kto winny, a kto niewinny. Zmiana trenera. Uczenie się na błędach, zapewnienia że transfery zrobią nie czekając na inne wydarzenia. A jak ma przyjść do ciężkiej pracy to oni znowu to samo… Kolejny raz. Nie będzie pełnej drużyny na rozpoczęcie przygotowań, znowu niektórzy będą musieli nadrabiać, trener ich poznawać, zgrywać z drużyną. Pewnie jeden to nawet przyjdzie po pierwszej czy drugiej kolejce. Te same osoby na tych samych stanowiskach po raz kolejny gotują nam tę samą Lechową niedolę. Prawda jest taka, że te transfery to już dawno powinny być w klubie na wzór Velde który przyszedł wcześniej do aklimatyzacji. Teraz zacznie się rzeźbienie z tego co rynek da… ręce opadają. Właściwie to mnie żaden asystent nie interesuje, będzie ten lub tamten według mnie to dużo nie zmieni. Ale pierwsza drużyna to rzecz najważniejsza i już szkoda słów, wakacje na trybunach podczas ostatniego meczu teraz wakacje w gabinetach.

  3. mario pisze:

    tak….
    Rzeczywiście przyszłość rysuje się w ciemnych barwach…
    Nawet gdyby się chciało na siłę wymyślić coś optymistycznego, to nic nie przychodzi do głowy.
    Kibicowanie Lechowi zahacza o tragizm.

  4. kajman pisze:

    To tylko potwierdza tezę że obecnie w Lechu rządzą ludzie dla których wynik sportowy to sprawa drugorzędna. Będą w lipcu ( raczej druga połowa ) jakieś transfery na alibi żeby gawiedź kupiła karnety i gramy to samo .

  5. Grossadmiral pisze:

    a tego baluja albo kvekve nie chce jakaś wieczysta? kasę mają za innych badziewiaków z ekstraklasy płacą to może w pakiecie by poszli zamiast za darmo ich oddawać i się cieszyć. Normalny klub zarabia nawet na odpadach a nie macha ręką

  6. mario pisze:

    miesiąc do nowego sezonu, a wszystkie transfery to tylko transfery pieniędzy z B17 do Wronek…

  7. Pawelinho pisze:

    Transfery będą takie jak zimą 🙂

  8. mouse pisze:

    Marzę od lat o jednym „wiązanym transferze” – zatrudnienie kompetentnego Prezesa i Szefa Działu Sportu a zarazem wytransferowanie obecnego do Rady Nadzorczej. To by było 'okienko dekady’ dające jakieś światełko w tunelu na przyszłość.

  9. nero42 pisze:

    Podobno jeden z nowych zawodników będzie jutro odłączany od respiratora i wtedy będą go mogli pokazać

Dodaj komentarz