Top 10 (13-19.06)

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie naszego klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.

Autor wpisu: Bart do newsa: Gorszy od Tomczyka

„Problemem Szymczaka (Tomczyka czy Kownackiego zresztą też) jest że środkowy napastnik to najgorsza pozycja dla młodego wychowanka z akademii. Dlaczego? Bo w Lechu zawsze jest bardzo dobry napastnik i wychowankowi trudno się przebić. Szymczak wiadomo – pozycja Ishaka jest niepodważalna, więc kiedy tylko Szwed jest gotowy to gra a drugiego miejsca w ataku nie ma. Tomczyk u Ivana miał dobry okres, ale zaraz usiadł na ławce, bo był Gytkjaer. Rok później po powrocie z Piasta wyglądał naprawdę dobrze, ale znowu siedział na ławce, bo był Gytkjaer. Z Kownackim było podobnie – zawsze w ataku grał ktoś który dawał tyle, że był trudny do wygryzienia. A to Teodorczyk, a to Sadajew, a to Robak. Tomczyk nie był na tyle wszechstronny, żeby grać na innych pozycjach, więc został odpalony. Z kolei błogosławieństwem a zarazem przekleństwem Kownackiego i Szymczaka jest że mogą grać na różnych pozycjach. Błogosławieństwem, bo zawsze to jakieś minuty i można ich było wykorzystywać do rotacji, a przekleństwem, bo przez takie rzucanie po pozycjach tracili czas i nie uczyli się nawyków gry w ataku.

Napastnicy mają to do siebie, że wolniej dojrzewają i rzadko trafiają się piłkarze którzy w wieku 20-21 lat strzelają bramki grając w tak dużym klubie. Ktoś taki jak Haaland co w wieku 20 lat już rozdaje karty w Bundeslidze trafia się rzadko. Może trzeba dawać szansę tylko takim napastnikom, którzy już w wieku +/-20 lat będą w stanie wejść i z marszu strzelać, a resztę więcej i dłużej wypożyczać? A może lepiej sprzedawać, gdy tylko pojawi się jakaś dobra oferta? Nie wiem co jeszcze można zrobić, żeby lepiej rozwijać napastników z akademii. Ciężki problem do rozwiązania, bo napastnik to w Lechu zbyt ważna pozycja żeby nie mieć nikogo dobrego i ogrywać sobie młodzież.”

Autor wpisu: Sowa Przemadrzala do newsa: Kosmetyczne zmiany w sztabie

„Myślę, że problemem jest upór Rutka, przy trenerach obcokrajowcach. Kiedyś to miało sens, bo Polacy byli bardzo słabi. Teraz dokonał się olbrzymi postęp i należy stawiać na Polaków lub obcokrajowców z doświadczeniem w eklapie.

Trener obcokrajowiec nic nie wie o lokalnych trenerach/asystentach, specjalistach. Lech w ten sposób wyłączył się z obiegu specjalistów, który coraz lepiej funkcjonuje. Z tymi trenerami bramkarzy, to nie jest tak, że oni oszczędzają: oni nie potrafią ocenić i nie wiedzą kogo wybrać. Może tym razem się uda? Ten Duńczyk niech zostanie i niech pracuje jak najdłużej, ale kolejny powinien być Polak lub obcy z eklapy.

Sądzę, że gdyby w zimie zatrudnili kogokolwiek z listy: Myśliwiec, Magiera, Brosz, Włodarski, Siemieniec, Szwarga, Runjaic, Vukovic, Feio to Lech byłby mistrzem w tym roku.

Lech powinien przestać wydziwiać i zacząć robić proste rzeczy, bo ma najlepsze planowanie i zarządzanie finansami i do osiągnięcia sukcesów (powiedzmy 7 trofeów i cztery fazy grupowe europejskich pucharów w ciągu 10 lat) wystarczy, że w pozostałych elementach będzie dobry. Skauting trzeba poszerzyć o wszelkie mistrzostwa świata/kontynentów plus dołożyłbym coś z Ameryki Południowej, np. Ekwador, Peru albo drugą ligę brazylijską.”

Autor wpisu: Reyvan do newsa: Trofea omijające Lecha

„Po sezonie, w którym nie brakowało „mokrych szmat” na boisku, teraz redakcja postanowiła przyłożyć kibicom jeszcze jedną, tym razem statystyczną. A w zasadzie drugą. Bo podobny temat, dotyczył ogólnej postawy Lecha i wyników sportowych, w tekście „O kilka lat do tyłu”
Obraz nędzy i rozpaczy. Moneyball, tylko w drugą stronę. Jak zbudować klub, który będzie regularnie przegrywał, i regularnie nie wykorzystywał sportowych szans które ma. I to przy takim potencjale kibicowskim i organizacyjnym. Na to wszystko warto byłoby jeszcze nałożyć kwestie trenerskie. Bo wychodzi na to że zmieniają się czasy, i trenerzy, ale zmian tam gdzie potrzeba, czyli w skautingowym i sportowym, jak nie było tak nie ma. Pudrem na tego syfa jest, lub raczej był Maciej Skorża i jego dwa MP, albo awans i dobra gra w LKE, w sezonie 22/23. A w ostateczności zmiana trenera. Tylko że to już w zasadzie nie działa. Ludzie dostrzegają że zmiany na ławce trenerskiej nie przynoszą zmian systemowych, i po dobrym sezonie, nie ma kolejnego dobrego sezonu. Z wyłączeniem tego 22/23. Zdaje się że zarząd uznaje, że jak odnosi sukces, to już kliknęło, już wskoczyli na właściwe tory, i teraz to już będzie tylko samograj, który tu czy tam trzeba będzie od czasu do czasu tylko podregulować. I praktycznie za każdym razem kończy się to kompromitacjami.

Co więcej, nie tylko z sukcesów sportowych, ale też i z kompromitacji wnioski nie są wyciągane. Po tym jak Mariusz Rumak trzy razy koncertowo zawalił eliminacje pucharów, w końcu został zwolniony, i nigdzie indziej kariery nie zrobił, a od prowadzenia drużyny – choćby na poziomie pierwszoligowym – minęły już lata. Zatrudnia się go na trenera pierwszego zespołu. Krótko mówiąc gdzie się nie obrócisz tam dupa. Masz sukces, nie umiesz go skonsumować w taki sposób żeby był paliwem do kolejnego sukcesu, masz negatywne doświadczenia, zapominasz o nich i znów podejmujesz głupie personalne decyzje. Zamiast sprzężenia zwrotnego i synergicznego efektu, jest jazda w drugą stronę, co bardzo łatwo może się przerodzić w spiralę zadłużenia, i organizacyjną katastrofę. Bo rywale nie śpią. A jeśli wydaje się że klub jest zbyt duży żeby upaść, to wystarczy spojrzeć co się stało z krakowską Wisłą. Choć tam oczywiście doszły jeszcze zwyczajnie kwestie kryminalne.
Smutna, bardzo smutna konstatacja.”

Autor wpisu: Bigbluee do newsa: Jak nie grać w piłkę

„Przygotowanie pod wzgledem taktycznym ro raz. A umiejetność gry bez piłki to dwa. Co z tego ze posiada się piłkę jak nie ma komu podać, bo każdy stoi i się patrzy, albo jest schowany za rywalem? Nie potrzeba szybkich zawodników, bo to jest gra z 20 wieku. Piłka na boisku jest najszybsza i nawet najwolniejszy zawodnik umiejętnym wyjściem, czyli zrobieniem sobie miejsca bez piłki, zostawiając kryjącego, jest w stanie bez problemu tą piłkę dostać i cos z nią zrobić. Tak gra się na zachodzie od dawna. Nie bezmyślne wypuszczenie sobie i sprint Usaina Bolta z nadzieją, że uda się minąć rywala, tylko dogranie na wolną pozycje po uprzednim wyjściu bez piłki. U nas ten element leży i kwiczy od dawna o czym nieustannie wspominam a sztandarowym przykładem jest Marchwiński. Często najwięcej biegający wg statystyk. Puste bezsensowne kilometry bez żadnego pożytku dla kogokolwiek, Przykład głupiego biegania. A jak słyszę, że Szmyt jest za wolny……. No czysty Championschip Manager 01/02. Acceleration 20 i reszta nieistotna. Starczy na skrzydło.”

Autor wpisu: seba86 do newsa: Śmietnik Kibica

„Powoli niestety tracę emocjonalny kontakt z tym klubem…a wszystko przez to jaki dzban i frajer nim zarządza…to jest poprostu koleś tak zarozumiały, że ma się tego kurw.a dosyć. Mieszkam od roku pod Poznaniem po powrocie z emigracji, syn biega koło domu kopiąc piłkę z synem „nowego sąsiada”, który ma na sobie koszulkę Kolejarza. Zagaduje z ojcem, okazuje się, że to stary kibol, koleś ok 47-50 lat i jak mówi cały sezon oglądał mecze z loży VIP na Bułgarskiej jako, że jego przyjaciel pracuje w Lechu…
Ale co najistotniejsze mówi… ” Sebastian, póki ten pajac będzie zarządzał tym klubem to będzie tam patologia i trudno będzie to zmienić… młody Rutek zebrał wokół siebie bandę klakierów, którzy mu tylko przyklaskują i utwierdzają go, że idzie w dobrym kierunku (głównie Rząsa)…
Młody Rutek to podobno upośledzony Narcyz który tylko potrzebuje chorągiewek, które będą wiały, jak tylko on piernie. Mało tego, sąsiad to kumpel Kadzinskiego, a on i inni bliscy Kolejorzowi patrzą na rządy „syna swego ojca”, poprostu jak na kogoś kto niszczy ten klub i taki płynie przekaz z środowiska ludzi, którzy ten klub kochają. Niestety, rozmawiam z ” sąsiadem ” co kilka dni, koleś jest wiarygodny i tylko utwierdził mnie, że Rutkowski jest największą zakałą Lecha! Powiedział też ” Gdyby tylko młody chciał sprzedać klub to uwierz, że ustwilaby się kolejka takich co w ciągu 5 lat wprowadziliby Lecha do Champions League „.”

Autor wpisu: Grossadmiral do newsa: Problem z zagranicznym skrzydłowym

„Zestaw za przeproszeniem rozczarowań lub dzbanów bo jak jeszcze paru coś dało paru było niezłych ale nie pykło najzwyczajniej w świecie to większość to graty takie że szkoda gadać to nawet taki młody średni Darek Formella lepsze liczby robił niż te kapiszony. Co to za moda z tymi skrzydłowymi z zagranicy tyle razy się rutek przejechał a w sumie na skrzydło to głównie Polacy dawali radę jak Kamiński Skóraś Jóżwiak a nawet trochę taki Puchacz Kownacki. Pamiętać trzeba o Pawłowskim Makuszewskim. Ja wiem że oni różnie grali i mieli i mankamenty i dysfunkcje ale chociaż mieli jeden sezon udany że robili różnicę. Więc patrząc całościowo mimo promocji to wychowankowie się nie hańbią swoją grą a nieżli ligowcy bywają przydatni. Dlaczego więc nie można kupić skrzydłowego z ekstraklasy?albo Polaka z zagranicy? nie wiadomo, ważne że rutek się cieszy że finalnie Kądzior do Lecha nie trafił za to pewnie jest pełen radości że za niego wziął baluja. Idąc kalkulacją rutka skrzydłowy może będzie jeden z zagranicy na wypożyczenie do pierwszego składu po czym się okaże że i tak gorszy niż Antczak. Zresztą jak widzę takich gałganów to już wolę obserować jak się Antczak rozwija a nie jakiś dziad gra bo gra pomiędzy tinderem a klubem na starym rynku. Znając życie i złośliwość losu pojedziemy do Lubina i nam Szmyt coś wkula.”

Autor wpisu: marcinos do newsa: Lechowa klasyfikacja kanadyjska w zeszłych rozgrywkach

„Ta statystyka woła o pomstę do nieba. Widać, że są gracze, których można zastąpić losowym wybieganym drugoligowcem (nie spowoduje to, że będziemy wygrywać, ale nie będziemy przepłacać). Wyśmiewany Balua wyprzedził w ekstraklasie Szymczaka, Hotica i Golizadka. Czerwiński, który może grać na kazdej pozycji, brał udział w 3 golach. Golizadek i Douglas nawet nie załapali sie na listę, bo nie mieli żadnej cyfry. Drugi napastnik na liscie płac ma jedną liczbę przez cały sezon. Żeby było jeszcze bardziej żenująco – dwóch z czołówki prawdopodobnie odejdzie, a trzeci zjeżdża już w dół z uwagi na wiek – i może w kolejnym sezonie stać się następcą Sobiecha 🙂”

Autor wpisu: El Companero do newsa: Lech wybrał ciszę i spokój

„Ja i tak uważam, ze mamy słaby skauting i dlatego to tak słabo wygląda. Rutek nie potrafił zmienić tych ludzi pół roku temu a teraz jest za późno. Kupno piłkarza to nie targ niewolników. Problem jest taki, że kluby nie mogą nikogo znaleźć bo czekają na kontakty agentów, którzy łaskawie odezwa się do nich, mówiąc: mam takiego zawodnika, bierzecie? Sami nie znajdą bo na jednego zawodnika w Europie czeka kilka, kilkanaście zainteresowanych klubów. A gdy media głośno podają jakieś nazwiska, z reguły nic z tego nie wynika. Najbardziej mnie wkurza, że transferami w Lechu najbardziej interesują się media ogólnopolskie a nie lokalne. Nie wiem czy transfery będą. Ale nie mam zamiaru się tym przejmować bo mam wy.ebane skutecznie na to wszystko i w przypadku porażki transferowej nie będę przeżywał rozczarowania. A za te obietnice , jeśli nie będą one dotrzymane, kibice powinni odpowiednio odpowiedzieć. Gdyby tak załamała się sprzedaż karnetów…”

Autor wpisu: jerry21 do newsa: Lech wybrał ciszę i spokój

„Trochę już minęło od zakończenia sezonu. Przerwa trwa ale można już spojrzeć na to co dzieje się w Kolejorzu.
Na razie nie wygląda to niestety dobrze. Więcej minusów niż plusów na pewno.
Po pierwsze prezentacja nowego trenera bez udziału dyrektora sportowego Rząsy. Spory nietakt.
Czyżby Tomasz Rz. się bał pokazać? Bo chyba nie jest na wakacjach teraz, gdy powinien intensywnie działać?!
Po drugie znów późne rozpoczęcie przygotowań. No raczej nie muszą chyba tak długo odpoczywać po rundzie wiosennej?
Po trzecie tylko 4 sparingi zaplanowane, znów mało, a raczej nowy trener powinien mieć więcej okazji do obejrzenia piłkarzy na boisku.
Po czwarte nadal brak asystenta trenera, coś długo to trwa.
Kolejny minus to brak zmian w sztabie przygotowania fizycznego.
Dziwne, że Cepek i Kikut nadal mają zaufanie zarządu? Chyba iż wiadomo, że to Rumak o wszystkim niestety decydował samodzielnie i ich wpływ na zespół był niewielki. I sprawa ostatnia to brak jakichkolwiek transferów do klubu.
Powrócili tylko zawodnicy z wypożyczeń. Wiem, że transfery lubią podobno ciszę i oby to był powód. Potrzeba świeżej krwi i to jak najszybciej. Frederiksen musi mieć czas, by to poukładać. Na razie więc brak powodów do optymizmu a widać wiele minusów.”

Autor wpisu: Bart do newsa: Lech wybrał ciszę i spokój

„Miliony nas Wielkopolan cierpi i ma złamane serca oglądając Lecha który regularnie wbija nam sztylet i niszczy nasze marzenia, ale to Piotr Rutkowski jest najbardziej pokrzywdzony. Logiczne.

Lech Poznań to nie do końca wyłącznie prywatna własność Rutkowskiego. Lech to zjawisko socjologiczne, a pakiet większościowy akcji spółki nie oznacza że rodzina Rutkowskich została właścicielem kibicowskich emocji towarzyszących Kolejorzowi. Piotr Rutkowski NIGDY nie będzie dysponentem naszych emocji.

Z kolei słownikową definicję 'zbawcy’ spełnia co najwyżej Jacek Rutkowski, bo to on podjął Lecha w niedoli i zainwestował swoje pieniądze w klub zmagający się z problemami finansowymi. Piotr nie jest bynajmniej żadnym zbawcą, bo bez niego Lech nie miałby gorzej. Ba, śmiem wręcz twierdzić że bez niego Lech radziłby sobie lepiej. Piotr przy panu Jacku to co najwyżej panicz odbywający hulanki i swawole na włości na którą ojciec ciężko je*ał przez większość życia.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

Dodaj komentarz