Lista wszystkich obcokrajowców

Niedawne transfery Alexa Douglasa i Bryana Fabiemy pozwoliły utrzymać liczbę obcokrajowców w kadrze Lecha Poznań. Po odejściu Barrego Douglasa oraz Niki Kvekveskiriego w obecnym zespole Kolejorza wciąż mamy 14 obcokrajowców.

Kilka lat temu Piotr Rutkowski mówił, że nie chce widzieć w szatni Lecha Poznań grupek piłkarzy z danego kraju. Jak widać sytuacja się zmieniła, ponieważ aktualnie w Lechu Poznań mamy już 5 szwedzkich zawodników w postaci Jespera Karlstroma, Mikaela Ishaka, Filipa Dagerstala, Eliasa Anderssona oraz Alexa Douglasa. Pierwsza dwójka to liderzy Kolejorza, o Dagerstalu pamięta coraz mniej osób, nie wiadomo, kiedy ten piłkarz wróci do zajęć, Elias Andersson pewnego poziomu nie przeskoczy, natomiast Douglas wygląda na uzupełnienie ławki rezerwowych.

Alex Douglas stał się niedawno 6 szwedzkim graczem w historii Lecha Poznań (kiedyś był tu jeszcze Niklas Barkroth). Tyle samo grało u nas Serbów, w historii Kolejorza było za to po 7 piłkarzy z Ukrainy i Chorwacji. Z kolei Bryan Fabiema to 4 piłkarzy z Norwegii, przed nim grali tu Thomas Rogne i Muhamed Keita, a wciąż występuje Kristoffer Velde mogący w każdej chwili odejść.

Dotąd w niebiesko-białych barwach zagrało 112 obcokrajowców w 47 różnych krajów. Oczywiście, obcokrajowców w Lechu Poznań było więcej, ale na przykład tacy piłkarze, jak Antonijs Cernomordijis czy Elvis Kokalović nigdy nie zadebiutowali w seniorskim Lechu. Pierwszym zagranicznym graczem w historii naszego klubu był Argentyńczyk, German Dario Rodríguez, który przybył do Poznania wiosną 1991 roku. Długo tutaj nie zagrzał miejsca, gdyż niecałe pół roku notując tylko 5 spotkań.

Co ciekawe nigdy w Lechu Poznań nie grał np. Japończyk, choć kiedyś był u nas testowany piłkarz z tego kraju. W Polsce swego czasu była moda na Brazylijczyków, a przy Bułgarskiej występował tylko jeden, którym był stoper Anderson. Kolejorz nie ma szczęście do Ukraińców, choć niektórzy z nich odeszli stąd z medalami, do Argentyńczyków, Niemców czy Rumunów. Z Chorwatów wypalił tylko Antonio Milić, jedynie przez rok grał u nas Ivan Turina, który zdążył zapisać się w historii klubu, zmarły kilkanaście lat temu chorwacki bramkarz to ostatni golkiper świętujący z Kolejorzem krajowy puchar.

Zapewne wielu kibiców pamięta peruwiańską trójkę w postaci Andersona Cueto, Hernana Rengifo czy Henrego Quinterosa, który grałby u nas dłużej, gdyby swego czasu nie wymyślił choroby ojca i nie chciał uciekać z Polski. W 100% wypalili u nas Finowie w postaci Paulusa Arajuuriego oraz Kaspera Hamalainena, natomiast obywatele Zimbabwe, Holandii czy Kamerunu niekoniecznie.

Na kartach historii Lecha Poznań zapisał się za to jeden Szkot, Panamczyk, Kolumbijczyk czy Szwajcar. Barry Douglas, Luis Henriquez, Manuel Arboleda oraz Darko Jevtić zrobili swoje, osiągnęli u nas sukces, grali w europejskich pucharach, kibice Kolejorza zawsze będą o nich pamiętać.

114 obcokrajowców Lecha Poznań z 47 krajów (112 obcokrajowców z debiutem):

7 – Ukraina (Volodymyr Jaroschuk, Igor Kornijec, Volodymyr Kostevych, Oleksiy Khoblenko, Bohdan Butko, Vasyl Kravets, Artur Rudko)
7 – Chorwacja (Gordan Golik, Ivan Turina, Mario Situm, Karlo Muhar, Marko Malenica, Antonio Milić, Roko Baturina)
6 – Szwecja (Niklas Barkroth, Mikael Ishak, Jesper Karlstrom, Filip Dagerstal, Elias Andersson, Alex Douglas)
6 – Serbia (Ivan Djurdjević, Dimitrije Injac, Mirko Poledica, Aleksandar Gruber, Vojo Ubiparip, Djordje Crnomarković)
5 – Portugalia (Pedro Tiba, Joao Amaral, Joel Pereira, Pedro Rebocho, Afonso Sousa)
5 – Bośnia i Hercegowina (Semir Stilić, Jasmin Burić, Haris Handzić, Elvir Koljić, Dino Hotić)
4 – Norwegia (Muhamed Keita, Thomas Rogne, Kristoffer Velde, Bryan Fabiema)
4 – Słowacja (Jan Zapotoka, Matus Putnocky, Lubomir Satka, Dominik Holec)
4 – Argentyna (German Rodriquez, Fernando Bonjour, Matias Favano, Vernon De Marco)
3 – Hiszpania (Sisi, Dioni, Dani Ramirez)
3 – Bułgaria (Aleksandar Tonev, Kristjan Dobrev, Ilijan Micanski)
3 – Nigeria (Dondu Avaa, Justin N’Norom, Mike Muzie)
3 – Peru (Anderson Cueto, Henry Quinteros, Hernan Rengifo)
3 – Zimbabwe (Gift Muzadzi, George Mbwando, Elasto Kapowezha)
3 – Węgry (Tamas Kadar, David Holman, Gergo Lovrencsics)
3 – Dania (Lasse Nielsen, Nicki Bille Nielsen, Christian Gytkjaer)
3 – Stany Zjednoczone (Jimmy Conrad, Ian Russell, Aron Johannsson)
3 – Gruzja (Nika Kacharava, Nika Kvekveskiri, Gio Tsitaishvili)
2 – Macedonia (Zlatko Tanevski, Goko Petrusevski)
2 – Gambia (Kebba Ceesay, Ebrahima Savaneh)
2 – Finlandia (Paulus Arajuuri, Kasper Hamalainen)
2 – Niemcy (Denis Thomalla, Niklas Zulciak)
2 – Rumunia (Emilian Dolha, Mihai Radut)
2 – Łotwa (Artjoms Rudnevs, Deniss Rakels)
2 – Czarnogóra (Vladimir Volkov, Nikola Vujadinović)
2 – Rosja (Zaur Sadaev, Timur Zhamaletdinov)
2 – Holandia (Marciano Bruma, Mickey van der Hart)
2 – Kamerun (Bleriot Heuyot Tobit, Arnaud Djoum)
1 – Brazylia (Anderson)
1 – Gwinea (Sekou Drame)
1 – Panama (Luis Henriquez)
1 – Senegal (Pape Samba Ba)
1 – Kolumbia (Manuel Arboleda)
1 – Zambia (Derby Mankinka)
1 – Szkocja (Barry Douglas)
1 – Białoruś (Sergei Krivets)
1 – DRK (Joel Tshibamba)
1 – RPA (Daylon Claasen)
1 – Szwajcaria (Darko Jevtić)
1 – Ghana (Abdul Aziz Tetteh)
1 – Austria (Emir Dilaver)
1 – Grecja (Dimitris Goutas)
1 – Czechy (Jan Sykora)
1 – Izrael (Muhammad Awwad)
1 – Wybrzeże Kości Słoniowej (Adriel Ba Loua)
1 – Słowenia (Miha Blazić)
1 – Iran (Ali Gholizadeh)

null Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)

4 komentarze

  1. Ostu pisze:

    Ileż to krajów jeszcze pominelismy – jak choćby ta Japonia – ileż jeszcze możliwości i zmian strategii przed nami…
    Będzie o czym pisać…
    Będą „diagnozy” – będą sukcesy – będą kolejne zwroty akcji…
    Na razie gramy w „szybkich Skandynawów”
    Szybcy i Wściekli 10…

  2. Lolek pisze:

    Niie wiem czy dobrze widzę ale rutkowski ma garbaty nos 😏 wygląda jakby stał pod ścianą płaczu w Jerozolimie.🤣

  3. Szota Arweladze pisze:

    Czytając to niezwykle ciekawe zestawienie naszła mnie myśl nie stricte piłkarska, co polityczna. Otóż Barry Douglas w większości stron (wszystkich z natury rzeczy nie przejrzałem) klasyfikowany jest jako Szkot i piłkarz ze Szkocji. De facto jest on jednak Brytyjczykiem. Znam historię i dążenia szkockie, reprezentację zrzeszoną w UEFA i FIFA, jednak jakby nie patrzeć jest mieszkańcem Wielkiej Brytanii (która też ma swoją reprezentację w piłce noznej). Bardzo podobną sytuację mamy w przypadku Sadaeva. Tutaj jako kraj widnieje Rosja i często podane jest , że to piłkarz rosyjski, choć analogicznie moglibyśmy powiedzieć, że to Czeczen. Czeczenia nie jest częścią Rosji z własnej woli, co może dodatkowo dodawać smaczku takiej klasyfikacji piłkarza. Być może mamy zatem w historii tylko jednego Rosjanina i jednego Czeczena? A być może jednego Brytyjczyka? A może jest tak jak w tekście?

    Okazuje się, że takie dylematy jak klasyfikować np Ernsta Pradellę, znanego bardziej jako Ernest Wilimowski mogą być, choć z innych względów, i dzisiaj.

Dodaj komentarz