Czy Zbigniew Boniek zostanie na trzecią kadencję?

17 października br. w Warszawie odbył się zjazd Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jednym z najważniejszych punktów obrad był temat zwiększenia ilości miejsc w Ekstraklasie. Od czwartku nie ma już żadnych formalnych przeszkód, by liczba drużyn wynosiła 18. Jest to finalizacja pomysłu, który od dawna kiełkował w wielu głowach. Dotychczas na przeszkodzie stały sprawy związane z mandatami zjazdowymi, jakie przysługują klubom z najwyższej klasy rozgrywkowej. Do tej pory zespołom z ekstraligi przypadają 2 mandaty, a pierwszoligowym jeden. We wprowadzonych zmianach założono, że wraz z powiększeniem ekstraligi drużyny z miejsc 1-14 otrzymają dwa mandaty, a z miejsc 15-18 jeden.

Chociaż pomysł otrzymał stosowną aprobatę nie jest jeszcze pewne, że w ekstraklasowych rozgrywkach zobaczymy więcej zespołów. Niektóre z klubów nie chcą na to wyrazić zgody, ponieważ nie chcą dzielić się zyskami finansowymi ze sprzedaży praw telewizyjnych. Należy zauważyć, że przed obecnym sezonem (2019/2020), wprowadzono już jedno nowe rozwiązanie, z końcem tegorocznego sezonu z najwyższej klasy rozgrywkowej spadną aż trzy zespoły. Obecny sezon 2019/2020 PKO Ekstraklasy nie umknął uwadze polskich bukmacherów, takich jak zakłady bukmacherskie STS. Star-Typ-Sport, bo tak brzmi pełna nazwa tych zakładów to legalny bukmacher, który działa w zgodzie z licencją przyznaną przez Ministerstwo Finansów.

Podczas Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczego PZPN obecny prezes, Zbigniew Boniek zapowiedział, że nie zamierza zmieniać prawa i nie będzie ubiegał się o 3 kadencję. To, że dana osoba może ubiegać się jedynie o dwie kadencje, określa Ustawa o sporcie z 2010 roku. Boniek w rozmowie z mediami oświadczył, że jego zdaniem to nie politycy powinni decydować o tym, kto zostaje prezesem jakiegokolwiek związku sportowego, tylko odpowiedni delegaci. Teraz stan jest taki, że w październiku przyszłego roku kończę prezesurę i mam nadzieję, że na tym fotelu usiądzie ktoś, kto będzie ulepszał związek (…) Nie ma też takiej opcji, żebym kimś sterował z tylnego fotela. To nie jest rola dla mnie. Wydaje mi się, że jestem w swoich pozytywnych i negatywnych rzeczach zawsze bardzo wyrazisty. Absolutnie nie chciałbym wpływać na jakiekolwiek decyzje- dodaje prezes. Były piłkarz przytoczył też przykład z historii kiedy to Grzegorz Lato został prezesem PZPN chociaż nie otrzymał nawet wymaganych piętnastu rekomendacji by wystartować w wyborach.

Zbigniew Boniek został prezesem PZPN-u w 2012 roku. Za jego kadencji poprawiono funkcjonowanie związku, a reprezentacja awansowała na trzy duże turnieje z rzędu. ( Euro 2016, 2020, oraz Mundial w 2018 roku).