Śmietnik Kibica 2023/2024

Śmietnik Kibica na KKSLECH.com – rozmowy o wszystkim, czyli tysiące komentarzy na różne tematy niezwiązane z polityką. Codzienna i ożywiona dyskusja setek kibiców Lecha Poznań. Przyłącz się do dyskusji o wszystkim pisząc nie tylko o futbolu! Dnia 1 lipca 2023 roku został uruchomiony nowy, czysty i Śmietnik Kibica na sezon 2023/2024.

Komunikaty KKSLECH.com oraz moderatorów do użytkowników (16-30.06):

– Prosimy komentować poszczególne sprawy w odpowiednich newsach, a nie pisać o tym w śmietniku. Śmietnik Kibica jest do rzeczy, których nie podajemy w wiadomościach
– Śmietnik Kibica nie służy do dyskusji o polityce ani do wielbienia poszczególnych partii. Utarczki czy walki na ten temat nie będą tolerowane
– Sprawy danej kolejki w tym wyniki innych drużyn Ekstraklasy prosimy komentować nie w „Śmietniku Kibica” a w wiadomości na jej temat

Wkrótce na KKSLECH.com (16-30.06):

– Wyemitujemy ostatnie podsumowania sezonu 2023/2024
– 20 czerwca Lech wraca do zajęć. Pojawi się trochę bieżących spraw
– Regularnie będziemy przyglądać się sytuacji w Ekstraklasie, w tym tej transferowej
– Pojawią się pierwsze zapowiedzi kolejnego sezonu
– Ruszamy z pierwszą sondą tego lata
– Na bieżąco będziemy informować o występach lechitów podczas Euro

Nie zabraknie też wielu innych newsów, artykułów czy tekstów na różne, czasem niezwiązane z Lechem tematy.

Kibicu, pamiętaj o tym (16-30.06):

Kontakt z nami: redakcja@kkslech.com
Kontakt z moderacją: moderacja@kkslech.com (dyskusje, komentarze, sprawy techniczne)
Informacja dla chcących dołączyć do dyskusji: Logowanie na KKSLECH.com
Masz już konto na KKSLECH.com? – Zaloguj się

> Śmietnik Kibica (archiwum 2012-2023)

Ostatnia aktualizacja: 19.06.2024, godz. 19:00

9 610 komentarzy

  1. Franco pisze:

    Kittel już wypchnięty z Rakowa. Prosto do australijskiego Sydney Wanderers. Szybko poszło.
    A tyle nasienia eksperty wylały latem.

    • Grossadmiral pisze:

      wylały owszem ale odszedł bo rozmineły się oczekiwania zawodnika dotyczące statusu w druzynie a nie że jest ujowy, podejrzewam że jakby trafił do nas to byłby z niego pożytek ale tylko jakby grał regularnie bo inaczej by się obraził i kwasiłby w szatni. Ja tam go nawet po częsci rozumiem grasz w markowym klubie niemieckim za dobre pieniadze robisz liczby trafiasz do rakowa tylko dlatego bo grają w europie a kisisz albo grasz ogony. Nieudany związek po wspólnym zamieszkaniu tak to widzę

      • tomek27 pisze:

        Ale przecież rozminęly sie własnie po byl ujowy …chcial grac a był cienki i tyle

      • Grossadmiral pisze:

        taki ujowy że przez 500 minut w ekstraklasie zrobił liczby lepsze niż nasze majstry a ci co u nas mają lepsze grali prawie drugie tyle

      • tomek27 pisze:

        3 bramki i 1 asysta , w tym jedna z bramek ustalająca wynik na 5-0 faktycznie kosmos . Poza tym , on po prostu grał słabo . Jak większość tutaj oglądam naszą ligę , w ogóle nie było widać u niego jakości , jaka np ma Podolski . Zwyczajnie przegrał rywalizację o miejsce w składzie

      • Grossadmiral pisze:

        przegrał co nie znaczy że jest ujowy tez nie twierdze ze jest jakis top po prostu nie wyszło i nie chciał kisić dalej a nie że go ekstraklasa jakoś zweryfikowała po pol roku i ze szrot bo stać go na więcej

      • Franco pisze:

        Otóż to. Słabo grał i tyle.
        Czy w innym klubie byłby lepszy? Tego nie wiem. Wiem za to co widziałem. Jego następny obrany kierunek też wiele mówi.
        Dla mnie transfer od początku był „dziwny” i próbowałem tonować entuzjazm. Facet niby coś grał w 2.Bundeslidze. I co ? Nikt lepszy w Bundeslidze nie był w stanie go wyjąć ?
        Tłumaczyłem sobie to tym, że może miał takie marzenie by pograć sobie z Piaseckim.
        Wtopa okrutna.

      • tomek27 pisze:

        Grossadmiral
        Ja nie twierdzę ,ze on jest ujowy jako pilkarz , mowie ,ze byl ujowy przez te pół roku . A co było gdyby , to ja nie wiem , moze gdyby dali mu szanse na wiosne to by wymiatał …nie wiem . Jesień ,jak na oczekiwania i kontrakt ,miał ujową

  2. 07 pisze:

    Te eksperty. Kittel może nie grał wielkiej piłki, ale coś w Ekstraklasie wcisnął, a poza tym strzelił mega ważnego gola z Qarabachem. A wiec klub z Częstochowy nie powinien zbyt narzekać… szrotem nie był i tylko szkoda, że Ekstraklasa traci kolejnego grojka in plus.

    • leftt pisze:

      „Coś” w ekstraklasie to i Baluj wcisnął i nawet Gurgul.

    • tomek27 pisze:

      07
      Kittel miał wejśc w buty Iviego , jego zarobki to 600 tys € za sezon ,a gośc ma gorsze staty od lewego obroncy Rakowa Drachala , a na poziomie ich Racovitana – środkowego obroncy , to była wtopa na maxa , serio ,jesli uważasz ,ze on sie w miare pokazał , to masz o tym takie samo pojecie jak o tych „dzieciakach ” z Widzewa .

      • marcinos pisze:

        Raków ma nieco inną politykę transferową. Ściąga zawodników w większej ilości, wiedząc, że część z nich przegra rywalizację, ale zmotywuje innych do większego wysiłku. Nie mają sentymentów. Kittel pewnie myślał, że będzie miał status gwiazdy i grał w każdym meczu. Nie potoczyło się to po jego myśli, pewnie doszła frustracja i pożegnał się. Jednak pół roku to za mało czasu, żeby nazwać transfer wtopą. Przypomnijcie sobie, jakie było pierwsze pół roku Velde.

      • tomek27 pisze:

        Tylko jak odchodzi po pół roku to jest wtopa , bo mozesz go ocenic tylko na podstawie tego pół roku , Velde mozesz ocenic z perspektywy kilku rund ,ale gdyby odszedl po poł roku tez bysmy gadali ,ze był wtopą .Kiedyś był w LEchu taki zawodnik jak Muhamad Keita ,tez strzelił ze 2-3 bramki w Lechu , sprowadzony wtedy za sporą kase , pograł poł roku i odszedł … jak go nazwac jak nie „wtopą ” ?

    • Levin_9 pisze:

      Klub, zawodnik, kibice spodziewali się więcej, jednak trudno okreslić tej transfer jako totalny niewypał. Przyszedł na rok „za podpis” zapewne średnio przygotowany do sezonu i być może z wiarą że miejsce w podstawowej jedenastce należy się już za samo nazwisko. Na 5 – cio miesięcznym wypożyczeniu zyskają wszyscy, Raków zaoszczędzi kilka przelewów, Kittel z rodziną wybiorą się na nieco dłuższą wycieczkę do Australii po której 1 lipca ponownie zostanie wolnym „strzelcem”. Kittel miał robić liczby natychmiast Drachal jest inwestycją na przyszłość jak dotychczas jednego meczu, z Ruchem kiedy zdobył wszyskie swoje dotychczasowe 3 gole w barwach Częstochowian. Dodając dwie asysty jak dla nominalnego ofensywnego pomocnika dorobek raczej przeciętny.

  3. KKSLECH.com pisze:

    W przyszłym tygodniu zostanie przeprowadzona długa, zapowiada w grudniu rozmowa z Mariuszem Rumakiem na temat przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Informacja co dalej.

    1) Pytania można wysyłać na adres: redakcja@kkslech.com
    2) Oczywiście mogą to być pytania bezpośrednie, jakich w mediach raczej nie ma
    3) Wiele pytań o przeszłość już jest, ale jeśli ktoś ma jakieś inne, to oczywiście może przesłać
    4) Każdy z użytkowników może wysłać maksymalnie 3 pytania
    5) Nie ma gwarancji, że zostaną zadane te pytania. Zostaną wybrane najlepsze
    6) Nie piszcie pytań w „Śmietniku Kibica”, należy wysłać je na: redakcja@kkslech.com
    7) Prawdopodobnie materiał pojawi się dopiero po Zagłębiu
    8) Patrząc na harmonogram pojawi się on 12 i 13 lutego
    9) Materiał prawdopodobnie zostanie podzielony na 2 części

  4. PAWEL pisze:

    Czy to może oznaczać, że Rumak czyta naszą stronę?

  5. Grossadmiral pisze:

    Czy Józwiak zmieniający średni klub MLS na słaby w la lidze to jednak przepadł i się odnaleźć nie może? czy granada bierze każdego kto ma nogi i nie jest drogi ale jako tako gra żeby ratować ligowy byt?

    • marcinos pisze:

      Z peryferii trafia do jednej z top 5 lig Europy. To znaczy, że ma jakąś ambicję i chce się sprawdzić. Jak mu pójdzie w miarę dobrze to może robić typową karierę polskiego gracza ocierającego się o kadrę – czyli lawirować pomiędzy tureckimi i greckimi przeciętniakami a drugimi ligami z najlepszych krajów. Finansowo nie straci, w głowie ma poukładane – wróżę mu karierę a’la Marcin Kamiński. I życzę jak najlepiej.

    • Krzysztof pisze:

      Grenada sprzedała skrzydłowego do Bayernu Monachium a zamiast niego kupiła Jóźwiaka

    • Bart pisze:

      Spadł z 2 ligi angielskiej nie robiąc tam żadnych liczb, odbił się od średniaka z MLS, a teraz idzie do drużyny która lada moment spadnie do 2 ligi hiszpańskiej. No nie jest to kariera marzeń. A mógł Jóźwiak zostać w Lechu, pokazać się w Lidze Europy, i czekać na lepsze oferty.

      • tomek27 pisze:

        Jednak pograc przeciwko Realowi , Barcelonie czy Atleico to nie to samo co grac przeciwko Puszczy czy Stali Mielec . Fajna przygoda, fajne miejsce do życia, ma poł roku zeby sie pokazać i zostac w La Liga w innym zespole . Awans sportowy bez dwoch zdań . Nie rozumiem tego krecenia nosem

      • Krzysztof pisze:

        Pograć przeciwko Realowi, Barcelonie? Zaraz zaraz nikt nie da mu podstawowej jedenastki za piękne oczy! Takze wytrzymałbym się z takim stwierdzeniem.

      • bezjimienny pisze:

        Nie no, czołowy klub ligi z 3. dziesiątki rankingu. Zajebista kariera.
        Lidze czego? Europy? Graliśmy w takiej ostatnio?
        Lepsze oferty? Z jeszcze lepszych klubów? Czyli takich gdzie grałby jeszcze mniej?

      • tomek27 pisze:

        Krzysztof
        Nikt mu nie da , no ale założenie jest takie że zagra inaczej by tam nie szedł . Mogę się założyć że coś pogra w którymś z tych meczów

      • El Companero pisze:

        niestety tak to wygląda w życiu każdego człowieka, nie tylko piłkarza, jak trafiasz za granicę i kilka lat pozarabiasz w w euro czy dolarach, to nawet jak głośno mówisz: wracam do kraju, tęsknię, tu jest nudno itd to i tak zostaniesz za granicą w byle jakim kraju, bo euro przyciąga a ty mówisz: wróciłbym ale chciałbym tyle dostać co tu. Niby myślenie jak każdy ale nie racjonalne, bo potwierdza że ci ludzie nie wiedzą jaka jest rzeczywistość. Dlatego latka lecą a oni tam zostają kolejny rok i kolejny… A piłkarz ocknie się koło 38 roku życia, gdy już nie będzie tam chciany i nagle powie wracam, tylko dlaczego mnie żaden klub nie chce?

      • tomek27 pisze:

        A co w tym nieracjonalnego ? Jóźwiak w Charlotte zarabiał 1,2mln € , w Granadzie ma pewnie podobnie . Druga najlepsza liga świata , piękne miejsce do życia , mecze. Realem i Barcelona …

      • bezjimienny pisze:

        Jeszcze nie widziałem sytuacji, żeby Polaka, który grał za granicą, choćby ogony, nikt potem w ekstraklasie nie chciał. Glik najjaśniejszym przykładem.

      • 07 pisze:

        @Bart – sportowo wyszedł by lepiej, ale finansowo i wizerunkowo juz nie. Wybrał słabo. Kamińskiemu nie przeszkadza 2 poziom rozrywkowy w D. Słynnemu Helikowi tez nie w Anglii, wiec pewnie Jóźwiak pojdzie tą samą drogą…. na dziś klub z top 3 w Polsce przgrywa z pewnym spatkowiczem z Hiszpanii….

      • Pan T.Arhei pisze:

        Nie rozumiem jak można się dziwić i w dodatku deprecjonować decyzję Jóźwiaka,że woli zarabiać 1,2ME w słońcu Hiszpanii niż 1,2MPLN w błocie i słocie (nic nie ujmując naszemu Pięknemu Krajowi) . Nie wiem czy to wynika z jakiejś niezdrowej zazdrości czy z niezrozumienia specyfiki zawodu piłkarza.

  6. Grossadmiral pisze:

    Sami widzicie jakie są czasy że jak ktoś jeszcze nie jest półemerytem i ktokolwiek gościa jeszcze chce to nie wraca do ekstraklasy. Nawet nie pisze tu o Jóżwiaku ale np Płacheta którego wielu stąd by go nie chciała bo uważa go za słabego grajka to i tak by się go nie skusiło bo się załapał do swansea. Poziom ligowy jak wcześniej dutki których Lech nie zapłaci a jeszcze kwestia jakości piłkarskiej i efektywności wydania pieniedzy na kontrakt.

    • 07 pisze:

      Polskiej Ekstraklasie jeszcze sporo do top 5. Jest to wybór dla grojka ostateczny, lub tymczasowy – patrz Kownacki. Przykład Marcina Kamińskiego pokazuje, że woli słabe Schalke 04 od klubu z top 3 w Polsce z realnymi szansami na puchary co 2 lata….. Grojkom sie nie dziwię. Trzeba stworzyć system, aby rozgrywki w Polsce były bardziej kuszącą alternatywą jeśli chodzi o wybór. Nie wiem czy tez wsród grojków nie panuje swego rodzaju myślenie że Ekstraklasa to szlam. Jesli tak jest to gdzie tkwi problem ? Polski mental, sposób selekcji, realia? Wiem – ludzie nie lubią rozmawiać na trudne tematy, wolą sie pośmiać z kogoś , czegoe innego ktore ich nie dotyczy…. słabe to.

  7. marcinos pisze:

    Salamon wytlumaczył się z dopingu. Mówi, że gdyby wziął tabletkę leku to jego stężenie we włosach byłoby kilkusetkrotnie wyższe. Tylko z tego co wiem to stężenie badali mu w moczu. A dodatkowo długich włosów nie nosi. Czy jakiś ekspert może się wypowiedzieć, czy to wypowiedź szczera czy PR?

    • 07 pisze:

      Ja wierzę w słowa Bartka. Zawodnik udowodnił że jest czysty. Koniec. Nie szukajmy 2 dna.

    • Zbychu pisze:

      Wiele substancji (leki, narkotyki, pierwiastki toksyczne) wbudowuje się we włosy. Taka metoda deponowania substancji niebezpiecznych w tkanki i organy o małej aktywności metabolicznej, nie pełniące ważnej roli w procesach fizjologicznych. Często silnie kumulują się w macierzy włosa, czyli mniej więcej na poziomie skóry albo nawet jeszcze w skórze. Zatem nie zawsze chodzi o tą część, którą się ścina. Badanie dalszej części włosa mogłoby pewnie pomóc oszacować, kiedy mniej więcej dana substancja została przyjęta po raz pierwszy (znając odległość od cebulki i szybkość przyrostu włosa). Ale w tym przypadku pewnie wystarczyło sprawdzić poziom leku w tej części włosa, która jest przy skórze.
      A w samym wywiadzie – kolejny piłkarz wspomina o większym nacisku na taktykę.

    • Pan T.Arhei pisze:

      To zagranie z dopingiem Salamona to ewidentnie robota włoskich chłopaków z miasta, wiedzieli doskonale ,który klocek należy wyjąć z Kolejorza aby cała defensywa się posypała…na parę godzin przed meczem, majstersztyk czy jak tam się na to po włosku mówi.
      PS.Włos tak samo jak paznokcie i inne części ciała rosną „od środka” 🙂

    • smigol pisze:

      Czego by teraz nie powiedział to dla jednych będzie oszustem a dla innych ofiarą. Najważniejsze dla niego że wrócił do gry. Widać że ma silna konstrukcja i nie pęka. Mam nadzieję że wygra z Lecham kilka trofeów i spokojnie zakonczu karierę.

    • Ekstralijczyk pisze:

      Jakby Bartek rzeczywiście zażył jakiś środek dopingujący to zamiast 8 miesięcy byłoby 2-4 lata kary.

    • Bart pisze:

      Po sprawie Onany było jasne że pomylił swoje tabletki z tabsami żony, po sprawie Świerczoka było jasne że łykał zanieczyszczone suple, a Salamon w swoim tłumaczeniu nie wyjaśnił jasno i klarownie w jaki sposób w takim razie ten niedozwolony środek znalazł się w jego organizmie. To tłumaczenie jest niejasne. Możliwe że coś jednak było na rzeczy, ale dostał łagodną karę bo niczego więcej nie byli w stanie mu udowodnić. Nie znaleziono dowodów że świadomie brał niedozwolone środki, czyli nie jest winny brania niedozwolonych środków. Sprawiedliwość wymierzono najlepiej jak można było to zrobić. Został osądzony, ukarany, i odbył zasądzoną karę. Czyli sprawa jest zamknięta, a Salamon ma pół roku na udowodnienie swojej przydatności. Jestem bardzo ciekawy jak teraz będzie grać.

  8. Ekstralijczyk pisze:

    ”Adam Szała: Dowiedziałem się, że Lech planuje nieco zmianę systemu gry. Drużyna odejdzie z ustawienia 1-4-2-3-1, a skupi się na 1-4-3-3.”

    via Ekstraklasa raport meczyki.

    @Ostu też pamiętam nie raz wspominał, że Lech powinien próbować grać takim systemem.

    W sumie to może być ciekawe przy wiecznych problemach na pozycji ’10’ i '9′ bo daje to wiele możliwości modyfikacji w środku pola i zarówno w najbardziej wysuniętej formacji.

    • 07 pisze:

      Problem w tym ze nie mamy odpowiedniego zaplecza do gry 1- 4-3-3. Cofnięci Sousa czy Marchwiński to raczej słaby pomysł. Natomiast Kvekve czy Andersson to chyba nie ta jakość…. brakuje nowoczesnego kozaka box to box plus zmiennicy wiec pomysł raczej na kolejny sezon.

    • Sosabowski pisze:

      Z naszą kadrą w środku pola? Niech wypadnie jeden i będziemy mocno w d…

    • mario pisze:

      niewątpliwie coś trzeba zrobić. Moim zdaniem @Ostu miał rację, że trzeba spróbować. Do obecnego systemu też średnio mamy wykonawców. Nie mamy 8 bo Kvekve i Sousa zawodzą. Nie mamy 10. Mamy pół 9.
      Jestem za jakąś zmianą, byle była mądrze pomyślana. I tutaj przypomnę, że tak naprawdę systemy nie grają. Grają zawodnicy, którzy muszą myśleć. Ale „gra” również trener, który musi myśleć przede wszystkim. To on musi przekazać zespołowi jak się poruszać w jakiej sytuacji. Nasze dotychczasowe ustawienie jest znane w całej lidze. Analitycy w lidze pod hasłem Lech mają zdjęcie zamrażarki, bo w Lechu praktycznie się to nie zmienia. Jestem za zmianą, zmiana też dobrze zrobi zespołowi. Ale musi ona być mądrze prowadzona. Wątpię tu w umiejętności Rumaka, raczej wierzę w Janasa ale dobrze, że Rumak o tym myśli.

      • melon771 pisze:

        Z tą zamrażarką trafiłeś w punkt. Od czasów pierwszego Rumaka, nasze założenia doboru zawodników nie zmieniły się wcale.
        -Oszcędzanie na bramkarzu
        – Ofensywni boczni obrońcy
        – środkowi obrońcy cechują się tą samą fizycznością, różnią ich jedynie umiejętności i specyfika rozegrania piłki.
        – wieczny brak środkowego pomocnika.
        – odwróceni skrzydłowi
        – Napastnik waleczny, którego głównym atutem jest ustawianie się w polu karnym(Rudnevs, Ubiparip, Ishak, Ślusarz) oczywiście inne proporcje, natomiast kryterium doboru to samo.
        – Bramkostrzelna 10, nie zainteresowana w grze obronnej (Stilic, Jevtić, fińska kurwa, Amaral). Można by dopisać jeszcze Majewskiego i Ramireza. Nie strzelali tyle ile powini, acz charakterystyka ta sama.
        W rozeznaniu nas taktycznym nie ma problemów. Od prawie 15 lat ten sam skład i taktyka.

    • mario pisze:

      a propos @Ostu,
      jakoś chyba zniknął, długo tu żadnego pytania nie zadał…

    • melon771 pisze:

      Jak dla mnie 4-3-3 ma potencjał. Natomiast trzeba by grać w ustawieniu hybrydowym tzn 4-3-3 w obronie i 3-4-3 atakując. W 4-3-3 obrona jest ustawiona klasycznie, różnica jest w środku. 3 środkowych pomocników jest ustawiona w lini z tym, że ci po zewnętrznych stronach, za zadanie mają asekurować oraz bronić tych stref. 2 z trzech napastników musi się cofnąć zamykając luki pomiędzy środkowymi pomocnikami. Aby nie robić zbędnych kilometrów, cała drużyna musi stać wyżej na boisku. W przypadku atakowania, jeden z środkowych pomocników cofa się między obrońców, pomagając w rozegraniu. Boczni obroñcy stają się bocznymi pomocnikami.
      W naszym przypadku jest to dobre ponieważ:
      -Nasi środkowi obrońcy dobrze się ustawiają
      – Nasi boczni obrońcy są dobrzy w ataku
      – Środkowi pomocnicy są dobrzy taktycznie, odpowiedzialni w obronie.
      – Nasi piłkarze formacji ofensywnej cechują się bardzo dużą uniwersalnością, w sumie głównie dla nich ta formacja ma.sens.
      Z wad :
      – Nasi środkowi obrońcy są wolni, zostawią dużo miejsca za sobą
      – Nasi boczni obrońcy bronià bardzo słabo, a będą często grać 2 na 1.
      – Mało klasowych środkowych pomocników. Mamy ich czterech (Jesper, Muraś, Kvekve I Sousa). Ewentualnie możemy dodać Andersona i Czerwińskiego. Po za naszą najlepszą dwójka, reszta nie gwarantuje odpowiedniej jakości.

  9. Grossadmiral pisze:

    Kto ma gorszych scoutów Kolejorz czy Chelsea?

  10. Pawel68 pisze:

    Rekord transferowy tego co nigdy się nie podda nie wróci na mecz ligowy bo jego Iran wygrał!?K…JA NIE WIEM CO ON MA W TEJ GŁOWIE?CO TEN CO SIĘ NIGDY NIE PODDA WOGÓLE WIE CO SIĘ DZIEJE Z TRANSFERAMI I ZAWODNIKAMI KTÓRZY MAJĄ REPREZENTOWAĆ LECH POZNAŃ W NOWYCH ROZGRYWKACH…K… M .NIE MA SŁÓW A JUŻ 15000 TYS .kibiców SIĘ ZGODZIŁO NA TO CO SIĘ DZIEJE W TYM MEM KLUBIE…..

    • marcinos pisze:

      Co Twoim zdaniem powinien zrobić Rutek w takiej sytuacji:
      Nie puścić zawodnika na mistrzostwa kontynentu
      Nie kupować zawodników z krajów słabszych piłkarsko, żeby nie ryzykować wyjazdów na kadrę wyróżniających się zawodników Lecha

      Pierwsze prawdopodobnie spowodowałoby duży konflikt, drugie odcięło nas od bardzo dużej puli ambitnych zawodników i gralibyśmy drugoligowcami z Hiszpanii

      Pierwsze

    • C3PO pisze:

      Kolego ważne że im się kasa będzie zgadzać bo dzięki temu Azjatycki Związek będzie im musiał już wypłacić już prawie połowę kwoty transferowej ( jak dojdzie Iran do finału to prawie 2/3 im się zwróci)

      • mario pisze:

        a no właśnie, nikt o tym nie pomyślał a to przecież dodatkowa kasa…🤣
        Pytanie tylko, czy to tak samo działa jak w przypadku MŚ

      • Pawel68 pisze:

        Ale napisałem to dlatego ,że sądzę o naszej słabosci składu.A o tym nie pomyślalem ,że ten co się nigdy nie podda znowu zarobi na tym ….😂

      • tomasz1973 pisze:

        Bo Ty Paweł nie dostrzegasz mądrości naszego wspaniałego możnowładcy i dobrodzieja! Nikt w ekstraklapie jeszcze tego nie wymyślił, żeby kupić jako rekord transferowy nieprzydatnego, kontuzjowanego gościa, który potem pojedzie na kadrę, za jego udział federacja wypłaci kasę, którą nasz wizjoner przeznaczy na supermegaturbo grajka! I to będzie hit, który nam niewiernym otworzy oczy i rzuci na kolana!

  11. Bart pisze:

    Lech pobił (rzekomo) swój rekord transferowy na piłkarza z poważną kontuzją. Pierwsze pół roku trzeba go było leczyć. Jak już go wyleczyli to poleciał na turniej z kadrą Iranu. Z turnieju wróci bez rytmu meczowego bo siedzi tam wyłącznie na ławce. Jak po roku od kontuzji zacznie wracać do normalnego klubowego grania to będzie grać i trenować na czczo bo zacznie się ramadan który potrwa do połowy kwietnia. Czyli Lech w ramach rekordowego transferu sprowadził piłkarza który przez pierwszy rok będzie ABSOLUTNIE BEZUŻYTECZNY. Lech wyrzucił kompletnie w błoto kilka milionów złotych za odstępne za ten transfer i ponad milion złotych za kontrakt który trzeba mu przez pierwszy rok wypłacać. A, i oczywiście jak już minie pierwszy rok i Gholizadeh będzie mógł w końcu przepracować nornalnie obóz z drużyną, to zostanie mu już tylko 2 lata kontraktu bo Lech podpisał z nim umowę jedynie na 3 lata. Gholizadeh to kompletnie niezrozumiały transfer. Jeden z najdziwniejszych w erze Rutkowskich. Lech tutaj ewidentnie nie podumał a Piotr Rutkowski niepotrzebnie się tak upierać na ten transfer. Ten transfer może uratować tylko boisko – jeśli Gholizadeh po powrocie z marszu zostanie najlepszym obcokrajowcem w ekstraklasie od czasów Vadisa Obladi Oblady.

    • marcinos pisze:

      Poczekam z oceną. Przykład Velde pokazuje, że również kibice potrafią bardzo się pomylić i skreślić zawodnika zbyt szybko. Chociaż faktycznie te rekordowo wysokie transfery jak Sykora cz Balua są często mniejszym czy większym zawodrm

    • Bart pisze:

      Ja Gholizadeha nie skreślam bo widać że on potrafi grać. Chodziło mi o wypunktowanie absurdalne okoliczności tego transferu. Jeśli do tego transferu w ogóle miało dojść, to powinien z marszu zostać najlepszym piłkarzem ekstraklasy. Ten transfer warto było robić tylko jeśli Gholizadeh zostanie najlepszym obcokrajowcem w historii ekstraklasy. Ciekawe czy Lech zdaje sobie sprawę jak ogromną presję nałożył tym transferem.

      A ze skreślaniem Velde to akurat była głupota, bo cały czas było u niego widać duży potencjał.

      • mario pisze:

        nie no, ten potencjał było widać tylko na kompilacjach video bo jednak na początku to Krzychu kopał się po czole. Dopiero później się ogarnął. Na nasze szczęście.

      • tomasz1973 pisze:

        …i potykał o własne giry.

    • Mazdamundi pisze:

      Za ładną brodę chyba jednak nie powołują do reprezentacji Iranu, więc dalej żywię nadzieję, że Ali… tą ligę… rozwali. Albo będzie jednym z trzech wiodących zawodników ofensywnych w bardzo dobrze funkcjonującej drużynie, co nawet byłoby lepsze.

    • mario pisze:

      „będzie grać i trenować na czczo”
      Doskonałe 🤣🤣🤣

    • smigol pisze:

      Wszyscy liczymy że Ali swoją grą w najbliższych miesiącach zmieni twoje zdanie.

    • Bart pisze:

      Sam bardzo chcę żeby Ali swoją grą pozamykał wszystkim mordy, ale jednocześnie uważam że dobra rekompensata okoliczności tego transferu i tak długiego czekania na niego będzie wtedy i tylko wtedy gdy zostanie najlepszym piłkarzem ligi. Uważam że Piotr Rutkowski bardzo mocno zaryzykował decydując się na ten transfer, jednocześnie nakładając na tego piłkarza dużą presję. Jeśli nie złapie szybko formy, to może zacząć się gównoburza której Ali może nie przetrwać. Tak wiem, on ma duże umiejętności i grał w lepszej lidze, ale grał tam w średniaku gdzie nie ma takiej presji. W Lechu presja jest ogromna a koszulka tego klubu waży kilkanaście kilogramów. Jakub Kamiński po transferze do tak dużego klubu jak Wolfsburg mówił że nie odczuwa tam presji bo presję to on miał w Lechu. Gniew trybun przy Bułgarskiej potrafi być bezlitosny. Reakcja trybun na dogrywkę z Vikingurem doprowadziła przecież Afonso Sousę do łez.

    • Ekstralijczyk pisze:

      Te 1,8 mln euro to ja się nie zdziwię jak to jest kwota podana dla mediów z całym jego 3-letnim kontraktem.

      Media belgijskie podawały informację o kwocie transferu 1 mln euro jak się nie mylę.

    • Sowa Przemadrzala pisze:

      Bart

      Gholizadeha kupiono, bo Jóźwiak, Skóraś, a nawet Kamiński mają problem z dryblingiem. Więc postanowiono podnieść poziom dryblingu pierwszej drużyny, a przez to też metodą przykładu wszystkich drużyn juniorskich. I, jeśli nie będzie kontuzji, te 1,8 mln to bardzo dobra inwestycja.

      Przy okazji Gholizadeh to bardzo dobry zawodnik, który w polskiej reprze byłby drugim pomocnikiem po Zielińskim.

      Tomuś1973

      Tak, tak! Gholizadeh to grający trener.

      • leftt pisze:

        Tak. I prowadzi ostatnio nowatorski program szkoleniowy pod roboczą nazwą „Drybling w chmurze”.

      • mario pisze:

        🤣

      • tomasz1973 pisze:

        Słuchaj ***** wprawdzie nie wiem czy wiesz co to słowo oznacza, bo jak sam powiedziałeś nie masz nic wspólnego z Wielkopolską, ale już ci kiedyś napisałem, że twoje zdrobnienia koło dupy mi wiszą, obrazić też trzeba umieć, a ty masz o piłce takie pojęcie jak świnia o niebie. No cóż, jak się chce mądrzyć to chociaż trzeba wiedzieć czym. No, ale jak się jest kibicem jakiejś ***** z Warszawy, a rutka traktuje jak zbawcę polskiej piłki to potem tak wychodzi.

      • Sowa Przemadrzala pisze:

        *****

        to znaczy Tomuś1973 wie najlepiej, że Marchewa jest wolny i żadne raporty fitness, pokazujące, że Marchewa to najszybszy zawodnik Lecha, go nie przekonają. Marchewa jest, tu cytat złotej myśli Genialnego Tomusia: „wolny, bo człapie”.

      • tomasz1973 pisze:

        Redakcjo, od kiedy słowo –szczyl– jest aż tak wulgarne, że trzeba je gwiazdkować?
        Druga sprawa, od kiedy o legi nie można pisać per-kurwa?

      • Dostajemy później ostrzeżenia z google za takie wyrazy.

      • tomasz1973 pisze:

        Słuchaj *****, widzisz między mną a tobą jest taka różnica, że ja piłkę traktuję nie przez pryzmat statystyk, a przez pryzmat przydatności na danej pozycji, wiec jaraj się dalej „szybkością” Marchewy, szczególnie „grającej” na 10 i wirtualnym treningiem Golizadka. Tyle wiesz o piłce, o Lechu i jego zawodnikach. Sprawdzaj te staty, tylko swoje wnioski pozostaw dla siebie, bo się szybko(ścią) ośmieszasz.

      • tomasz1973 pisze:

        Ok, per-kurwa rozumiem, ale –szczyl–?

  12. Ekstralijczyk pisze:

    Rząsa:

    ”– Powrót Mariusza Rumaka był możliwy, więc powrót Skorży też jest realny. Maciej jest tutaj szanowany i ceniony. Pewnie wielu kibiców widziałoby go w Poznaniu – stwierdził działacz.

    Natychmiastowo uspokoił jednak atmosferę i zapewnił o swoim pełnym wsparciu dla trenera Rumaka: – Teraz pracujemy jednak z Mariuszem i to przed nim są największe wyzwania. Absolutnie koncentrujemy się na tym, co tu i teraz.

    Na sam koniec Rząsa odniósł się do przyszłości Filipa Marchwińskiego, regularnego bohatera plotek transferowych. Jak sam twierdzi, odejście tego piłkarza nie jest wykluczone.

    – W naszym klubie jest coś takiego jak profil wychowanka, który długo przebywa w zespole. Filip ma już ponad 100 występów w Ekstraklasie, grał regularnie w młodzieżówce, zadebiutował w pierwszej reprezentacji… To wzorcowy przykład naszego wychowanka, który dużo osiągnął i zaczyna być gotowy na grę w lepszej lidze niż Ekstraklasa. Nie będziemy stawać na przeszkodzie dla jego dalszego rozwoju. Jeśli Filip wiosną potwierdzi formę z jesieni, to znaczy, że jest gotowy na wyjazd – mówił 50-latek.”

    via Weszło, magazyn ”GOL”

    • 07 pisze:

      Bardzo prawdopodobnie bedzie tak. Filip rozgrywa dość dobrą wiosnę i dostaje oferty. Decyduje sie wyjechać. I zamiast grać podzieli los Skórasia, Kownackiego, Kamińskiego. Trafi prosto na ławę. To mój prognostyk niedalekiej przyszłości. Na dziś Akademia szkoli grojków na pozycje nr 13, 14, 15. …. to nie przypadek to fakty. Swego czasu wymieniałem tu zdanie na temat Linettego. Ten chociaz do Okońskiego ma daleko to jednak broni sie jeszcze tym ze cześciej wychodzi w podstawoe swojego zespołu we Włoszech. A wiec Filip dokładnie przemyśl decyzje o wyjeździe…..

    • Wamp pisze:

      No to pomyśl teraz, że ma słabą rundę wiosenną u nas, złapie kontuzje i marzenia o wyjeździe uj trafi i do końca życia zostanie w PL. Zresztą to jest zawodnik który wg mnie nie ma zadatków na dobrą karierę za granicą, jak on tutaj nawet nie jest jakąś super gwiazdą.

  13. Bart pisze:

    Tylko czy jeden Gholizadeh rozwiąże systemowy problem jakim jest brak kreatywności i dryblingu u polskich piłkarzy? Ciężko mi wymienić polskiego piłkarza który jest ponadprzeciętnym dryblerem. Z czego to wynika? Z tego że nie gra się już na podwórkach gdzie masz do pokonania żywego przeciwnika? Z tego że więcej ćwiczy się
    prowadzenia piłki na pachołkach niż gry 1 na 1 z żywym rywalem? Z tego że trenerami w akademiach często są ludzie wf-iści którzy nie grali nigdy w piłkę i nie potrafią pewnych rzeczy pokazać samemu na piłce? Sam mam takiego kolegę co skończył AWF, porobił uprawnienia i został trenerem w akademii Reissa. Problem tylko w tym że on w piłkę nigdy nie grał w klubie, grał jedynie rekreacyjnie na podwórku, i dobrze pamiętam że z piłką przy nodze ruszał się jak elektryczny bocian. Czy ktoś kto nie ma umiejętności by samemu pokazywać na piłce różne zagrania jest w stanie dobrze nauczyć grać młodych chłopców?

    • Sosabowski pisze:

      Potrzebna jest zmiana mentalna w całej piłce. Kiedyś powiedzenie, że liga jest fizyczna w sumie nic nie mówiło. Dzisiaj, aż za wiele. Piłkarze trenują na siłowni zamiast bawić się piłką. W akademiach często drybling to „pajacowanie” i masz grać do najbliższego. Pewnie z czasem się to zmieni.

    • Bart pisze:

      Albo jest za duży nacisk na wyniki w grupach młodzieżowych, a piłkarze za szybko są profilowani. W Holandii np dzieci długo nie mają przypisywanych pozycji i każdy ma przede wszystkim bawić się graniem i uczyć podstaw takich jak przyjęcie, podanie, uderzenie.

      A może pewne rzeczy i tak będzie nam trudno przeskoczyć bo niektóre nacje mają naturalne genetyczne predyspozycje do grania w piłkę? W końcu od zawsze najwięcej technicznych piłkarzy jest generalnie z półwyspu Iberyjskiego, Bałkanów i Ameryki Południowej.

      • marcinos pisze:

        Być może powodem jest to, że od listopada do marca nie ma za bardzo możliwości gry na naturalnym boisku i dzieciaki siedzą w domu. Moja teoria jest też taka, że do dryblingu potrzebna jest szczególna budowa ciała – krótkie i silne nogi dające zwrotność oraz bardzo szczupła budowa górnej połowy ciała, aby nie zaburzać równowagi. W Polsce jak przyjrzycie się dzieciakom i młodzieży – to raczej szczupłej osoby łatwo nie znajdziecie.

      • Sowa Przemadrzala pisze:

        Bart

        Dokładnie. Na „treningach” w Polsce młodzież uczona jest prowadzenia piłki. I bezpiecznego podawania. Dlatego, Ci grający na boiskach do 12 roku życia, bez żadnych trenerów, byliby znacznie lepszymi piłkarzami. Byliby, ale teraz niewielu gra na boiskach, czy podwórkach.

        Potem mamy wynikozę u juniorów i brak obciążeń fizycznych przed meczami drużyn młodzieżowych. Mówił o tym Marcin Włodarski, jak młodzi z innych krajów mają normalne treningi siłowe przed/po meczach, bo tych meczów nikt nie traktuje poważnie.

        Natomiast Gholizadeh może zbawić Polską piłkę, a raczej to Lech może zbawić rozwijając temat szkolenia i podczas treningów i jako priorytet przy skatingu.

      • Grossadmiral pisze:

        dobra nawet uznając że Ali jest trenerem od którego młodzi mają się uczyć to ja się pytam ja te transfery gwiazd do chin czy wcześniej do arabów przełożyły się na poziom szkolenia i umiejętności. Jak np grać w piłkę katarczyków nauczył jacek bąk i inne tuzy europejskiej piłki sprzed 15 lat.

      • tomasz1973 pisze:

        Za ciężkie pytanie zadajesz, on tego w statystykach nie znajdzie i jak ma Ci odpowiedzieć?

    • tomek27 pisze:

      No nie wiem … moj chrzesniak gra w Polonii Sroda . W U-13 . Trenują cały rok na dworze .Nawet wczoraj mieli mecz . Jak grają jakis turniej to zazwyczaj na Pleku , gdzie warunki są swietne . Nikt im dryblingu nie zakazuje ,no chyba ze ktos przesadnie nadużywa i traci piłkę . Wg mnie warunki do gry i treningów mają wrecz swietne . Ciagle jakies turnieje z druzynami z Polski , a nawet z zza granicy .Jak sobie to przełoze na moje treningi w Lechu jak miałem 13 lat , to wstyd w ogole mowic ,ze warunki teraz sa złe …

  14. KKSLECH.com pisze:

    Małe zaproszenie. Jutro wieczorem pojawi się wiosenne „Na chłodno”, w którym będzie trochę klubowych informacji.

  15. 07 pisze:

    Papszun trenerem roku. Fakt wygrał dublet
    w słabej lidze, lecz przy tym co zdobył Skorza to płotka…. 🙂 takie moje zdanie, a wiec jak dla mnie kompletne nieporozumienie. Nadal poza Kasperczakiem inni w świecie sa no name jesli chodzi o trenerke, ale z juz z laurami w kraju…. 😉 wiec niech ten trener roku weźmie szmatke i wyczyści buty Maciejowi. 😉

    • Sp pisze:

      La cabaret, że w 40 milionowym kraju trenerem roku zostaje chłop, który nic, kompletnie nic by nie osiągnął bez pomocy tłumacza, bo w 3 dekadzie XXI wieku nie umie żadnego języka obcego 🤦 no może poza rosyjskim.

      • marcinos pisze:

        Najbardziej dziwi mnie to, że to były nauczyciel, całkiem inteligentny i pracowity człowiek. I nie potrafił nauczyć się przez lata języka.

    • 07 pisze:

      @marcinos – juz coraz mniej jest nauczycieli. Obecnie w siłe rosną słabe mgr – sprawdzacze. 😉 , kartkówka, sprawdzian, zadanie domowe. 😉

  16. Sp pisze:

    Wrócę do tematu naszych wychowanków za granicą. Oni właśnie mają takie problemy w zachodnich klubach bo tam na treningach mają konkurencję do składu, a u nas za to, że musimy ich sprzedawać przez cały czas mają miejsce w pierwszym zespole z automatu, do tego wykorzystują przepis o młodzieżowcu. Po naszych młodych skrzydłowych widać, że mamy pewien model wypracowany dla bocznych pomocników i każdy kolejny młody chłopak wystarczy, że pasuje do tego stylu gry to może być pewny miejsca w składzie bo już jest ukierunkowany na sprzedaż. Młody gracz dzięki naszemu skautingowi na swojej pozycji często jest lepszy od konkurenta z zagranicy by własne takie złudne wrażenie zrobić na bogatszych klubach, jakich to my zawodników nie przygotowujemy w naszej akademii. Potem za granicą zderzenie z rzeczywistością, że tam trzeba ciężko tyrać.

    Na temat Aliego już się wypowiadałem, ale się powtórzę. W momencie transferu to my byliśmy dla Golizadeha, a nie On dla nas. Dlatego iż, w 2020 roku to My Lech Poznań wyeliminowaliśmy jego zespół w fazie play-off Ligi Europy na jego terenie, w fazie grupowej mierzyliśmy się z jego ligowym rywalem. Czyli gdzieś tam na radarze nas mógł mieć. W naszym sezonie mistrzowskim 21/22 Ali u siebie w lidze belgijskiej bez fazy play-off zanotował 11 punktów w Kanadyjce. Niby liczby ok, ale jak tak się spojrzy dokładniej to w samym październiku podczas 4 ligowych kolejek strzelił 4 bramki i raz asystował. W kolejnym sezonie gdy prowadził nas Holender znany w Belgi, Ali już nie był tak ważną postacią średniaka belgijskiego więc w zimowym oknie, lecz dopiero w lutym, gdy mistrz Polski przygotowywał się do wiosennych zmagań w europie został wypożyczony z opcją wykupu do klubu tureckiego, który na transfer gotówkowy najwięcej wydał w sezonie 13/14 2,8 mln euro. Tam zagrał w 4 spotkaniach wchodząc na końcówki. Wtedy przytrafiła mu się ciężka kontuzją. Turcy podjęli decyzję, że nie będą podejmować ryzyka i go nie wykupią. Wrócił do Belgi gdzie pewnie zauważył, że na jego miejsce już klub ma kilku zawodników, a on sam nie zna terminu powrotu na boisko, więc postanowił “na zmianę otoczenia” co nie może dziwić skoro odezwał się do niego ćwierćfinalista Ligi Konferencji, w której brylował właśnie sprzedany do ligi belgijskiej skrzydłowy za 6 mln euro, a bardzo ważną postacią naszej defensywy był Antonio Milić, mający w AnderLECHcie kontrakt na poziomie 800 tysięcy euro rocznie. Obyśmy się nie zaskoczyli jeszcze gdy np. Aliemu wyjdzie jakiś miesiąc na wiosnę gdzie będzie zawodnikiem miesiąca z dobrymi liczbami, a Rutek ustami bezjajecznego rząsy powie, że Golizadeh sam kilkukrotnie dzwonił do prezesów dopytać kiedy będą omawiać kolejne szczegóły umowy, że bardzo chciał tu przyjść, a nieomylny Piotr nie mógł przejść obojętnie obok tak zdeterminowanego zawodnika, którego znali już od 3 lat z mocniejszej ligi. Więc wydaliśmy według Belgów ok. Miliona euro z bonusami na tego zawodnika co pewnie w Poznaniu doszło do kwoty 1,8 mln euro, a tak naprawdę Nieomylny wiedział, że te bonusy to za występy w zespole, a że on jesienią kontuzjowany, a zimą Puchar Azji to on tych minut do obowiązku za bonus finansowy nie wypełni, a nawet w razie wu to już mają doświadczenie z trzymania w 1/3 rundy wiosennej na ławce Pedro Rebocho by czasem wysoki kontrakt jeszcze z czasów Francji się nie przedłużył bo bogaci szejkowie się rozmyślą gdy nie będzie za darmo.

    Ofensywnie grający ćwierćfinalista Ligi Konferencji latem 23 roku spokojnie mógł podpisać zawodnika któremu skończyła się umowa, dać mu za sam podpis 500 tysięcy euro, mniej więcej tyle ile mieliśmy dostać zimą od uefy za market-pool właśnie za występy w pucharach i mieć go na pierwszym dniu przygotowań do nowego sezonu, a nie dopiero w połowie lipca wiedząc, że już w eliminacjach nie mamy żadnego handicapu bo zajęliśmy 3 miejsce w ekstraklasie, ale wypracowaliśmy dobry współczynnik, który pomoże w eliminacjach więc trzeba iść za ciosem już od startu przygotowań. Jeśli nie zawodnika z kartą w ręku to wykorzystać cenne informacje, takie jak problemy finansowe naszego grupowego rywala z Wiednia czy bardzo duże problemy finansowe Partizana bo nie wierzę w to że ich były zawodnik, a obecnie dyrektor sportowy nie wiedział o tym, że na stadionie na którym grywał wyłączyli prąd więc trzeba się udać i zawodników przekonać dobrą, mistrzowską wizją, a przede wszystkim wypłatą (pamiętacie problemy gts gdzie chcieliśmy być ok i im proponowaliśmy więcej za Carlitosa, a cska Warszawa zawodnikowi dała większe bejmy). Jednocześnie mamy w zespole zawodnika ofensywnego o statystykach bramkarza, który dostał 4 letni kontrakt bo przyszedł do nas z Victorii Pilzno, którą pierw wybrał zamiast nas, a wcześniej był wypożyczany między duńskimi, a czeskimi badziewiakami. Tak gadamy na tego Klimczaka, ale pamiętacie jak był artykuł o audycie finansowym i redakcja podawała nazwiska kto tam dokładnie wchodzi w skład. Nad Karolem jest jeszcze z 4 kolejnych ekonomistów. Tęgie głowy, którym jeszcze przed startem sezonu bilans za sezon wychodzi ujemny (jak to możliwe przy takiej wielkiej gotówce za prawa do transmisji) gdy wszystkie większe inwestycje zamknęliśmy. Niby dobrze rozpracowaną mamy ligę norweską, z której gracze mogliby przychodzić do nas zimą, by przepracować cały zimowy cykl i dobrze znać zespół już latem, podam taki przykład. W 2020 roku napastnik Molde, który strzelił bodaj 25 bramek w sezonie, Ohi mający żonę Polkę w Norwegii zarobił rocznie 200 tysięcy, kurde nie wiem nawet czy nie złotych. Potem powstała liga konferencji i mistrzowie takich krajów jak Norwegia zrobiły ogromny krok do przodu, także finansowy. Niedługo nawet na tamtych graczy nie będzie nas stać bo nie będziemy pokazywać wychowanków oraz i nie będziemy zarabiać na występach w europie. Więc każdy start sezonu będzie przynosił straty.
    Podsumowując uważam, że za te pieniądze, które poszły na Aliego mogliśmy mieć młodszego niż 28 latek zawodnika, gotowego do gry podczas pierwszego miesiąca wakacji i pewnie też lepszego piłkarza. No ale w naszym klubie palenie kasą w piecu to ulubione zajęcie. Co nie zmienia faktu, że bardzo liczę na Aliego, który pociągnie nas do trofeum, a potem przez eliminacje do Ligi Konferencji jednak jak najpóźniej odpadając z eliminacji ligi mistrzów jak to tylko możliwe. By wpadło jak najwięcej bejmów do klubowej kasy.

    • tomasz1973 pisze:

      No, ale nie czytałeś, że on tu jest sprowadzony jako grający trener „od kiwania”? Toć to trzeba mieć wizję, a nie takie racjonalne podejście jak Ty. Ty przez ten racjonalizm nigdy prezesem nie zostaniesz!

  17. Grossadmiral pisze:

    Czaicie że Łukasz Norkowski nie tak dawno grał w 1 lidze był nie najgorzej zapowiadającym się zawodnikiem i nie najgorzej mu szło na wypozyczeniu w jastrzębiu i tychach miał być swego czasu wzmocnieniem rezerw ale nie szczególnie był więc poszedł do polonii bytom tam z niego zrezygnowano i teraz uwaga jest na testach w noteci czarnków. Chłop 23 lata grający w 1 lidze i drugiej jest na testach na 4 poziomie rozgrywek jak jakiś murzyn w klubie ekstraklasy w 2000 roku

    • 07 pisze:

      Nie każdy zrobi kariere. Norkowski wraz ze Skórasiem, Kamińskim i Marchwińskim zdobywał M.P.J.S. Jak widać kariery zrobi niewielu. Pleśnierowicz juz wrócił z Italii….. ale generalnie az takiego zjazdu nie zrobił chyba nikt z tej ekipy. Pleśnier w Ekstarakasie, Skrzypa tez…. Mrozek podstawa w Lechu….

  18. Sp pisze:

    Ali wraca do klubu nie grając dzisiaj ani minuty. Dobrze, że to nie jest gdzieś daleko w Azji.

    • Didavi pisze:

      Koniec wakacji, teraz tylko zasłużony odpoczynek, później 3 tygodnie przygotowań i w połowie marca „już” do grania, ale czy będzie miał jeszcze o co grać, jak najważniejszy jest tak naprawdę pierwszy miesiąc? Najwyżej ten pierwszy rok w Lechu potraktuje jako przygotowania od następnego. Nie stać nas? Odpowiedzialność za to „wzmocnienie” oczywiście rozmyta. Rząsa za to nie odpowiada, tak naprawdę za nic nie odpowiada, tylko wypłatę bierze. Nie stać nas?

      • Pawel1972 pisze:

        Do jakiego grania? Zaraz będzie ramadan i nie będzie miał siły grać.

      • smigol pisze:

        Nie przesadzajcie z tym Ramadanem, jest 2024 w klubie wiedzą jak zadbać o dietę. Poza tym dla samego Aliego to nie będzie pierwszy raz w karierze.

        Pytanie też jaki z niego muzułmanin? Nie wszyscy przestrzegają Ramadanu. 🤷🏼‍♂️

      • 07 pisze:

        Ramadan czy nie jest pracownikiem klubu i ma być gotowy do grania. Nie otrzymuje wynagrodzenia takiego jak steward tylko mase kasy wiecej, wiec nie rozumiem w czym macie problem?

      • Bigbluee pisze:

        Ramadan polega na tym, ze wszystko można jak Allach nie widzi. A nie widzi pod dachem innym niż meczet.
        Nie, to nie jest żart 😀
        Także ja bym był spokojny o jego „anemie” 🙂

  19. Komarny pisze:

    Tabela przed startem wiosny
    Zespół, rozegrane mecze, punkty, średnia punktów na mecz
    Śląsk 19 41 2,16
    JagaB 19 38 2,00
    Raków 18 32 1,78
    LECH 19 33 1,74
    Legia 19 32 1,68
    Pogoń 19 30 1,58

    Jeżeli wszyscy będą punktować jak do tej pory, to na koniec będą mieć
    Zespół, punkty
    Śląsk 73
    JagaB 68
    Raków 60
    LECH 59
    Legia 57
    Pogoń 54

    Czyli Lech, żeby przeskoczyć rywali grających jak dotychczas, musiałby zdobyć w 15 pozostałych kolejkach
    Śląsk – 40 punktów (2,67 na mecz)
    JagaB – 35 punktów (2,33 na mecz)
    Raków – 27 punktów (1,80 na mecz)
    ….
    Legia – 24 punkty (1.60 na mecz)
    Pogoń – 21 punktów (1,40 na mecz)

    No więc widzi mi się, że srebro to byłby DUŻY sukces nowego sztabu, a MP to już by była ULTRAMEGAJAPIERDOLESENSACJA. Radziłbym nastawić się na brąz, o który też nie będzie łatwo.

    Kursy bukmachera pierwszego z brzegu
    Śląsk 4,25
    Raków 4,50
    JagaB 4,75
    LECH 5,00
    Legia 5,00
    Pogoń 25,00

    • leftt pisze:

      Tyle, że Śląsk i Jaga musiałyby powtórzyć świetną dla nich rundę jesienną. Czy są w stanie? Nie wiem. W każdym razie same suche liczby to za mało, żeby prognozować MP. Przy czym oczywiście nie twierdzę, że Śląsk może być drugą Wisłą Płock, bo to jednak skrajny przypadek. Ale i takie bywały.

      • Komarny pisze:

        Buki jak widać też nie wierzą że wiosna Śląska i Jagi będzie aż taka dobra jak jesień. Ale nawet jeśli się trochę opuszczą, mamy cholernie dużo do nadrobienia.

        Z drugiej strony Legia i Raków niekoniecznie muszą grać tak słabo jak wiosną.

        Ale dobra. Śląsk grając jak dotychczas zdobędzie na wiosnę 32 punkty. Jeśli my będziemy grać według naszego trendu, to Śląsk musiałby zdobyć wiosną tylko 18 punktów w 15 meczach.

    • 07 pisze:

      Rumak jest specjalistą od vice. 🙂

  20. stary pisze:

    Anglia -ramadan
    Jedna z ostatnich kolejek zeszłego sezonu Premier League. Poniedziałkowy wieczór na King Power Stadium pod koniec kwietnia. Walczące o Ligę Mistrzów Lisy podejmowały prowadzony jeszcze wtedy przez Roya Hodgsona Crystal Palace. Po półgodzinie gry sędzia tej potyczki, Graham Scott, ku zaskoczeniu widzów wstrzymał Vicente Guaitę przed wykopem piłki po aucie bramkowym i przerwał na kilkadziesiąt sekund rywalizację. Dlaczego arbiter zdecydował się na taki ruch? Odpowiedź jest prosta, choć nieoczywista – przez trwający wówczas Ramadan. Wesley Fofana i Cheikhou Kouyate – wyznawcy islamu, wykorzystując krótką pauzę, szybko zbiegli do linii bocznej i mogli pożywić się przygotowanymi wcześniej specjalnymi żelami energetycznymi.
    Oczywiście tyczy się to również wielu zawodników Premier League. Na pierwszy plan wysuwa się dwójka z Liverpoolu – Mohamed Salah i Sadio Mané. Obaj nie raz, czy nie dwa po strzeleniu bramki natychmiast padali na ziemię. Klęcząc w kierunku Mekki, okazują wdzięczność ich zbawcy za zdobytego gola, tym samym podtrzymując z nim duchową więź. Z kolei Paul Pogba z Kurtem Zoumą wspólnie podróżowali do sanktuarium Ali-Kaba – najważniejszego miejsca dla muzułmanów. Z grona gwiazd angielskiej elity wyznawcami islamu są jeszcze Riyad Mahrez czy N’Golo Kanté i Antonio Rüdiger. Każdy z nich ma na swoim koncie najwyższe laury, zarówno zdobyte drużynowo, jak i indywidualnie. Doskonale wiedzą, w jaki sposób przygotować się do świętego miesiąca i jakie niezbędne zmiany należy wprowadzić do swojego planu dnia.

    • Komarny pisze:

      „Odpowiedź jest prosta, choć nieoczywista”

      Zgadzam się. To była pokazówka.

      • marcinos pisze:

        Ciekawe czy Bednarek i Fabiański mogli w czasie meczu w Tłusty Czwartek zjeść pączka.

    • Pawelinho pisze:

      I to jest właśnie tzw postępowość pewnej grupy społecznej, która siłą narzuca pewne przekonania. Widać to także po tym jakie „chody” mają inne religie oraz swoje zwyczaje będące jak już wspomniałem „chody” bo można ich urazić, które nie są związane z katolicyzmem. Ot nowa tolerancja wg rozumienia pewnych grup społecznych co niestety widać już również w Polsce. Każdy ma prawo wierzyć lub w co chce podobnie jak z poglądami jakie wyznaje, ale niestety na świecie jest grupa ludzi, którym taki indywidualizm w postaci samodzielnego myślenia lub zwyczajnie posiadania własnego zdania nie jest, że tak to ujmę najdelikatniej jak tylko można. Ot takich dziwnych czasów dożyliśmy. Jednakże tak w nawiązaniu do tego co napisał marcinos ja nie widzę przeciwwskazań skoro i tak piłkarze regularnie trenują to jeden/dwa pączki nie zrobią im różnicy 🙂

  21. Sp pisze:

    “Premie dla Lecha Poznań z UEFA za LKE 2022/23:

    Kwota startowa: 2,94 mln €
    Ranking 10-letni: 0,445 mln €
    Market pool: 1,071 mln €
    Wyniki w grupie: 1,941 mln €
    Runda barażowa: 0,3 mln €
    1/8 finału: 0,6 mln €
    1/4 finału: 1 mln €
    Nadwyżka: 0,112 mln €

    Razem: 8,409 mln €”

    Podaje na Twitterze ziomek od europejskich pucharów. Do tego trzeba doliczyć I rundę eliminacji do ligi mistrzów.

  22. Ekstralijczyk pisze:

    Czerwiński dostał ofertę od Cracovii, ale Lech zablokowal ten ruch.

    Latem ma dostać zielone światło i w jego miejsce Filip Borowski.

    VIA Głos Wielkopolski

    • leftt pisze:

      Ok. Alan już prochu nie wymyśli.

    • PAWEL pisze:

      szkoda. jestem za wymianą słabszych ogniw im prędzej tym lepiej. mogli w to miejsce kogoś wypożyczyć, sprawdzić młodego z innego zespołu. Czerwiński to tracone pół roku.

      • marcinos pisze:

        Może uznali, że na wypadek kontuzji Pereiry oraz słabej postawy lewej strony Alan jest bezpieczniejszą opcją, chociażby dlatego, że zna schematy taktyczne. Ale Borowski też trenuje w ekstraklasie, ma już minimalne doświadczenie więc może lepiej zaryzykować i dać mu się rozwinąć. Zwłaszcza, że Alan popełnia naprawdę głupie błędy, a z przodu daje liczby jakie dawałby dowolny randomowy zawodnik z ekstraklasy i pierwszej ligi.

      • Komarny pisze:

        A kto z naszej obrony, ze śrdka, lewej i prawej strony nie popełniał głupich błędów w ciągu ostatnich paru miesięcy? Zresztą kto wie, może Lisman czy Borowski będą dostawać minuty już wiosną? Po Rumaku można by się tego spodziewać.

    • Grossadmiral pisze:

      Żeby ten Borowski chociaż trochę więcej grał bo raz że gra mało to miotany po pozycjach. Rutek już chyba wprowadza plan eko na lato sprzedać kogo się da i oddać za darmo grajków z wysokimi kontraktami, jakby ich sprzedać nie można było jak w normalnym klubie.

    • Bart pisze:

      Równie dobrze latem może wrócić Tomek Kędziora, chociaż to już bardziej jest środkowy obrońca niż prawy obrońca

    • Didavi pisze:

      Borowski w Warcie gra na skrzydle lub wahadle. Trzeba się przyglądać. Niemniej dobrze, że Czerwiński latem odejdzie. Pierwsza dobra informacja.

  23. Bart pisze:

    No to centrala do sędziowania przydzieliła nam stefańskiego (specjalnie z małej litery) z bojowym zadaniem wykartkowania Karlstroma oraz/lub Murawskiego. Ile jeszcze czasu będziemy się użerać z gwizdaniem tego gnoja? Dlaczego on nadal sędziuje, choć ma 47 lat i już dawno przekroczył maksymalny wiek dla sędziego?

    • Bigbluee pisze:

      Czy mamy kogos na ławce zagrożonego kartkami ? Bo jak wiadomo, stafenski mafiozo lubi też wykartkowywać ławke rezerwowych.

    • Bart pisze:

      Nie, tylko Jesper i Muraś są zagrożeni. Reszta ma po 1-2 kartki, oprócz Ishaka który ma 4 kartki ale jest wyczyszczony bo pauzował w grudniu.

      PS Czy PZPN/Ekstraklasa zmienią w końcu przepisy i zwiększą liczbę żółtych kartek po których się pauzuje? Skoro powiększyli ligę i gra się więcej kolejek, to limit kartek też powinien wzrosnąć do pauzy za 5 kartkę, jak jest w większości 18-zespołowych lig. Ja bym nawet był za wprowadzeniem podobnego rozwiązania jakie jest w Anglii – zerowania wszystkich żółtych kartek po 30 kolejce. Niech się napierdalają na finiszu ligi.

  24. Mansfield pisze:

    W meczu Ruch – Legia ,zawodnik Augustyniak w 19 minucie już powinien być pod prysznicem z druga żółta kartka.Sędzia Sylwestrzak się wystraszył i oszczędził grojka.
    Komentarz tych asów z C+ ,sędzia zrobił dobrze dla widowiska…..komedia.

  25. Ekstralijczyk pisze:

    Rumak w Lidze+:

    Ba Loula odnowił się uraz barku.

    Milić łydka i został zmieniony w przerwie profilaktycznie.

    Ishak nie ma gwarancji, że wystąpi w meczu z Jagą.

  26. krzychu63.06 pisze:

    Należałoby skończyć z tymi zadymieniami na stadionach i przerywaniem meczów. To jest chore . Ch…. z takim kibicowaniem. Zajebiste kary za to powinny być ,wraz z zamykaniem stadionów. Komu to się ku…… podoba? Tragedia. Kto przyzwala na wnoszenie tego?

  27. Ekstralijczyk pisze:

    ”Mariusz Rumak miał spory ból głowy, aby zebrać kadrę meczową – na ławce zasiadło aż czterech nastolatków, trzech z nich jeszcze nie debiutowało w ekstraklasie. W trakcie meczu urazów nabawili się też Adriel Ba Loua i Antonio Milić.”

    ”- Z takim składem będzie bardzo trudno walczyć o mistrzostwo. Dziś nawet nie było nas dwudziestu – mówił po spotkaniu szkoleniowiec Lecha. – Większość tych kontuzji to urazy mechaniczne. Nie sprzyja nam szczęście – dodał.

    Przed Lechem teraz coraz trudniejsze spotkania. Za tydzień rywalem „Kolejorza” będzie Jagiellonia Białystok – ten mecz może być ważny w kontekście układu tabeli na koniec sezonu. Za dwa tygodnie poznaniacy zagrają z kolei ze Śląskiem. – Jestem optymistą, ale czeka nas bardzo trudny okres. Musimy mieć więcej zawodników – ocenił Rumak”

    ”Niewykluczone, że do końca okienka transferowego w Poznaniu pojawi się jeszcze jakiś nowy zawodnik. W ekstraklasie ruchów przychodzących można dokonywać do końca lutego. – Codziennie rozmawiamy o transferach. To nie jest tak, że Lech je zrobi lub nie. Nie chcę niczego deklarować, natomiast trzeba uwzględnić kontekst dzisiejszych urazów – przyznał szkoleniowiec.”

    via sport pl

    • tomasz1973 pisze:

      Nooo, ten przynajmniej otwarcie mówi, że wzmocnienia są potrzebna, za Bromka mieliśmy zawsze (!) wystarczającą kadrę…

      • Pawel1972 pisze:

        Dziś się ocknął, a zaraz po przejęciu zespołu:

        „19 gru 2023 — Dla nowego szkoleniowca Lecha kadra jest wystarczająco mocna”.

      • tomasz1973 pisze:

        Ja tam co do Rumaka zdania nie zmienię, no chyba, że doprowadzi zespół do dubletu, to słaby trener, który odbijał się od zespołów pokroju Nieciecza, ale i tak lepiej, że zasygnalizował to teraz, a nie w marcu. Co nie zmienia faktu, że ten „apel” nic w rozumowaniu rutka i rząsy nie zmieni.
        P.S. Brom na miejscu Rumaka powiedziałby nawet dzisiaj, że ma kadrę na trzy fronty.

  28. bas pisze:

    No i pięknie oglądam Warciankę i Szmyt w 3 mni piękna bramką.U nas ból głowy że skrzydłowymi Ba lua pewnie wróci za 2 miesiące ,Wilak wypożyczony Ali trudno powiedzieć .Nie żebym coś sugerował, chłopak z Poznanie szkoda tego miliona przecież mamy Lismana.

    • Grossadmiral pisze:

      ja od dawna piszę że milion za młodego grajka z ekstraklasy który robi liczby to promocja w dodatku jest uniwersalny więc może grać na paru pozycjach biorąc pod uwagę sprzedaż marchewy i velde to taki zawodnik juz powinien do nas trafić jako backup i inwestycja jakby się nikogo lepszego latem nie znalazło i nie oszukujmy się Szmyt raczej nie krzyknie nie wiadomo jakich pieniedzy za kontrtakt

  29. Tradycyjna prośba i przypomnienie, by komentować mecze danej kolejki w newsie do tego przeznaczonym.

  30. Ekstralijczyk pisze:

    Z konferencji Rumaka:

    ”Barry do przerwy przebiegł swoją ilość sprintów już do przerwy, był już na skraju swojej wytrzymałości fizycznej.”

    Dawid Dobrasz:

    ”Zacytowałem trenerowi Rumakowi tę listę i zapytałem, czy jednak nie potrzeba wzmocnień, bo przy tylu problemach walka o mistrzostwo może być problemem?

    – Zgodzę się, że z takim składem o mistrzostwo będzie bardzo trudno. Chodzi o szerokość, nie było nas nawet 20. Codziennie rozmawiamy o transferach, ale nie chce deklarować. I teraz w kontekście tego, co się wydarzyło z Ba Louą, że to jest powrót tego, co było i znowu go nie będzie, to wypada nam skrzydłowy. Nie wiem, co z Antonio… ściągnąłem go profilaktycznie, bo to był uraz, który miał. Każda ta kontuzja ma swoją historię. Większość to mechaniczne urazy. Ishak i Blazić trenują indywidualnie, ale jestem optymistą, co do przyszłości. Czeka nas bardzo trudny okres. Musimy mieć więcej zawodników.”

    Rumak jasno daje do zrozumienia odnośnie transferów.

    Pytanie czy zarząd spełni jego wolę.

  31. tomasz1973 pisze:

    Jeden mecz, a dwa powody do zadowolenia – Warta wygrywa z Rakowem!

    Zaczęła się ta wiosna nawet całkiem dobrze, my 3 pkt, Warta bezcenne w walce o utrzymanie 3 pkt, Częstochowianie na 0, teraz zwycięstwo Widzewa i remis Śląska i będzie lepiej niż dobrze.

  32. are pisze:

    Brawo Lech,brawo Warta.Oby za tydzień było podobnie.

  33. Mazdamundi pisze:

    Rafał Gikiewicz na testach w Widzewie. Niedawno mówiło się o Monachium, a będzie Łódź?

  34. Bart pisze:

    Wołodia Kostewicz był testowany w sparingu rezerw Lecha. Czyli Lech już działa w związku z problemami z lewą obroną 🙃

    • Grossadmiral pisze:

      w necie napisali że pójdzie do rezerw pokaże się z dobrej strony żeby się załapać do pierwszego zespołu taką ma nadzieję dość awangardową biorąc pod uwagę że chyba 3 lata nic nie grał a nawet w warcie go nie chcieli bo fizycznie wyglądał słabo a piłkarsko to pewnie też nie szczególnie. Do rezerw się nada to jego poziom w tej chwili i niech sam siebie nie oszukuje

    • Bart pisze:

      Jemu przede wszystkim brakowało zdrowia. Trenował z Wartą dłuższy czas, ale jak podpisał kontrakt to złapał kontuzję. Wrócił na przygotowania do nowego sezonu, grał w sparingach i na kilka dni przed inauguracją sezonu znowu kontuzja. Wcześniej był na wypożyczeniu w jakimś ukraińskim klubie i też tam nie pograł przez kontuzje. Wcześniej, tuż po przejściu do Dynama Kijów zerwał ACL. Dziwnie potoczyła się ta kariera po odejściu z Lecha. Ostatni oficjalny mecz zagrał w Lechu latem 2020, chociaż formalnie miał inny klub to przeważnie i tak siedział w Poznaniu, w Poznaniu rehabilitował się po ACL, w Poznaniu gościnnie trenował z Wartą, w Poznaniu pewnie wciąż ma mieszkanie którego nie sprzedał, Dynamo podpisało z nim kontrakt chociaż go nie chciało i nie potrzebowało, od lata 2020 był niechciany przez swój klub i co chwila kontuzjowany. Piłkarz po przejściach i do poważnego odgruzowania. Jak będzie zdrowy i kilka miesięcy potrenuje, to może jeszcze coś pogra. Jeśli to ma być opcja żeby pomóc rezerwom w utrzymaniu, to będzie to akceptowalny ruch. Jako opcja powrotu do pierwszego zespołu – nie wiem, raczej nie. Kosta miał duży potencjał ale nigdy go w pełni nie pokazał, odszedł z Lecha bo nie spełniał oczekiwań, a Lech z 2020 roku to kadrowo dużo słabsza ekipa od dzisiejszego Lecha. Na lewą obronę potrzebujemy piłkarza o jakości Pereiry/Rebocho.

      • Grossadmiral pisze:

        no ja nawet bym powiedział że do pierwszego zespołu to kategorycznie nie! w ostatnim roku jak u nas był to wyglądał słabo a co dopiero teraz po takich latach cienkich to juz chyba pod wrak piłkarza podchodzi. Do rezerw ok chociaż wolałbym tam od nowego sezonu Douglasa 😀 no ale ten to sie nie skusi raczej a szkoda

      • Bart pisze:

        Jeśli się odbuduje i zacznie grać na miarę nigdy nie wykorzystanego mitycznego potencjału, to można rozważyć pierwszy zespół. Tylko że to jest raczej mało prawdopodobne, bo mowa o piłkarzu który nie grał od ponad 3 lat i jest po wielu kontuzjach. Nie jest jeszcze taki stary, rocznikowo ma 32 lata więc może mieć jeszcze kilka lat gry przed sobą, więc niech się odbuduje, pomoże rezerwom utrzymać się w II lidze, a potem znajdzie klub do pogrania.

  35. Sapuaro pisze:

    Dobre wiadomości z raportu medycznego – co prawda Milić drobny uraz, ale trenuje indywidualnie. Za to Ba Loua tylko ból bez urazu, więc szybko wróci. Ufff.

    • Bigbluee pisze:

      Nurofen albo zastrzyk i gramy. „Kiedys” to była codzienność. Chyba tylko urwana noga powstrzymywała zawodnika 🙂 „Blokada” i na boisko 🙂

    • Bart pisze:

      Tylko potem tacy piłkare w okolicach 30 zaliczali zjazd bo mieli tak wyeksploatowane organizmy że nie byli w stanie utrzymywać poziomu, szybciej kończyli kariery bo nie byli już w stanie fizycznie grać, a po skończeniu kariery nie mogli nawet pobiegać bo po 15 minutach puchły in kostki, albo mieli problemy z wysiadaniem z samochodu przez zwyrodnienia stawu biodrowego. Teraz dzięki lepszej opiece medycznej i dbaniu o siebie 'okres przydatności’ piłkarza się wydłuża i więcej piłkarzy jest w stanie grać na wysokim poziomie nawet dobijając do 40.

    • El Companero pisze:

      tu trzeba coś zrobić, żeby te urazy się nie odnawiały. Bo u nas w każdej kolejce ktoś wypada z takiego powodu. Niby wszystkie drużyny z ligo mają kilkunastu zawodników co tydzień na murawie, ale żaden nie schodzi po upadku na glebę. Ja nie wiem, może trzeba masażystę wymienić na 3 Tajki?

  36. melon771 pisze:

    Wiara, jest sprawa. Mam problem natury osobistej, jak wam zadam pytanie, to nie zabijecie mnie śmiechem?

    • melon771 pisze:

      Ech, jak zwykle to bywa, chodzi o kobietę. Postaram wam się opisać sytuacje, a na końcu zadam moje pytania. Ja lvl 33 ona 35. Razem od około 6 lat. Nie zaręczeni, brak dzieci. Kupiliśmy mieszkanie razem, bez kredytu. Mieszkamy za granicą, w mieście ok 60 tys. ludzi. Ona dojeżdża do pracy do miasta wojewódzkiego, a ja pracuje w tym małym mieście.

      Początek naszej relacji trudny. Ja zmagałem się z uzależnieniem od alko. Pół roku odwyku, od tego czasu jestem czysty. Ona pomimo wątpliwości zaczekała. Od czasu mojego wyjścia z ośrodka terapeutycznego byliśmy razem. Ja wstąpiłem w moje trzeźwe życie z dość dużymi długami (ok 100 tys zł), stąd sytuacja między nami była dość napięta. Ona przypominała mi o rzeczach oficjalnych, które muszę zrobić, aby niczego nie zaniedbać. Po ok 3 latach odrobiłem tę pieniądze, bez jej udziału finansowego. Do tego momentu układało nam się raczej lepiej niż gorzej. Po tym postanowiłem zmienić pracę na lepiej dochodową, ale niestety w delegacjach. Niestety nie ukończyłem żadnej uczelni wyższej, co nieco dyskryminowało mnie na rynku pracy. Od tego czasu relacje między nami stopniowo się psuły. Celem mojej pracy były naturalnie pieniądze, plan był, aby po ok 1-2 latach mieć wystaczająco dużo na zakup mieszkania. Tu pojawiły się pierwsze zgrzyty i wyrzuty. Z jednej strony widziała moje wypłaty, które były prawie dwukrotnością jej, a z drugiej chciała mieć mnie w domu. Jako że nie potrafiła określić swoich priorytetów, wyglądało to na miotanie się od ściany do ściany. W pracy byłem cały tydzień i wracałem na weekendy do domu. W domu czekała mnie jakaś mniejsza lub większa litania jakichś żalów. W tym czasie pierwszy raz zasugerowałem jej jakąś rozmowę z terapeutą, ponieważ miałem wrażenie, że sama nie wie, o co jej chodzi. Domyślacie się pewnie jaką awanturą się to skończyło.

      Kontynuując wydarzenia na osi czasu. Po około roku udało nam się kupić mieszkanie, które w ok pół roku doprowadziłem do używalności. I tu myślałem, że od tego momentu nasze życie będzie bezproblemowe, jak tylko może być. Bez kredytów, zmartwień, spokojne życie. Nic bardziej mylnego. Okazało się, że moje dołączenie do drużyny piłkarskiej spowodowało wylew zazdrości. Nie mogłem wszak spędzać czasu bez niej. Sytuacje pogorszył fakt, że jeden z moich kolegów z drużyny zaprosił mnie do pracy z nim. To pogorszyło jeszcze sytuacje. Od tego czasu towarzyszyły mi przez ok 1,5 roku wojny zastępcze, tzn szukanie problemów typu kubek na stole stoi przez noc, albo fakt mojego zmęczenia po treningu. Jestem osobą bardzo spokojną, jedyna mocno ekscytującą mnie rzeczą jest Kolejorz. W tym wypadku zaczynała jednak denerwować mnie coraz bardziej. Ok czerwca zeszłego roku, po kolejnej drobnej sprzeczce, poczułem to. Poczułem brak miłości do tej kobiety. Stałem się bardzo apatyczny w stosunku do niej. Więcej czasu zacząłem spędzać w pracy. Około Grudnia tuż przed świętami, powiedziałem jej co czuję. Że już jej nie kocham tak jak powinienem. Powiedziałem, że jeśli chce to zmienić, musimy wprowadzić pewien program naprawczy. Płacz, awantura, płacz. Wina po mojej stronie. Później ochłonęła trochę. Zgodziła się, że musi coś w sobie zmienić. Ustaliliśmy, co zmienimy na początku. Terapia nadal wywoływała agresje. Po ustaleniu tych zmian nie minęły 2 dni, a już mówiła jak bardzo jej to nie odpowiada. Poczułem się zrezygnowany. Przez święta i nowy rok udawałem szczęśliwego. Wróciłem do tematu ok 2 tygodnia stycznia. Efekt znacie. Zaproponowałem wspólną terapie. Odmówiła.
      Od około 2 tygodni, relacje się poprawiły. Spytacie jak? Po którejś awanturze, wyszedłem z domu w nocy. Wróciłem po ok 3h. Od tego czasu jest spokój, normalnie jak w pierwszych tygodniach związku.
      Nie chcę jednak takiego życia. Nie życzę go również wam.
      Mój plan zakłada obecnie wyprowadzkę ok 10 km od obecnego miejsca zamieszkania.
      Pytanie moje jest następujące:
      -Co wy byście zrobili na moim miejscu?

      • Grossadmiral pisze:

        Większość kobiet już tak ma trzeba to w zasadzie ignorować tzn te szukanie problemów musi jakoś odreagować swoje kwasy więc niech sobie znajdzie jakiś sport bo jak się zmęczy to nie będzie miała siły na wymyślanie głupot życia codziennego. Druga kwestia niech sobie zbada tarczycę bo taki miks emocji narzekań irytacji agresywności itp jest częsty przy problemach tarczycowych a jak jej nie kochasz jest ci obojętna i cię denerwuje albo nie chcesz jej już oglądać to lepiej raczej nie będzie a jak się dorobicie dzieci to będzie jeszcze gorzej i na co to komu?40 lat chcesz być nieszczęśliwy? może ona też jest nieszczęsliwa nie chce cie oglądać ale jej wygodnie bo kasę przynosisz większą a tak sama by może biedowała więc cie toleruje z punktu ekonomicznego. Jak się zakręci wokół niej jakiś facet który ją oczaruje to ciebie zostawi a ty będziesz się zamartwiał że twoja wina. Przepraszam jak kogoś uraziłem

      • marcinos pisze:

        Kobiety z natury są bardziej podatne na złe emocje – mówiąc fachowo w modelu Big 5 na osi neurotyczności stoją wyżej. Dodatkowo Twoja nie ma dzieci więc pewnie w jej głowie cały czas pojawiają się pytania z gatunku mieć czy nie mieć. Nie uspokoisz jej kupnem mieszkania czy remontem – bo te złe emocje u niej po prostu są i będą. Tylko od Ciebie zależy, czy jesteś w stanie to zaakceptować. Jak pisałeś masz też problem alkoholowy więc życie w samotności może Cię pchnąć w nałóg. Następna kobieta jaką znajdziesz może być taka sama, może być trochę lepsza – a może żadnej nie znajdziesz. Nie chcę dawać Ci rad – ale skoro próbowałeś terapii i nie pomogła – a skoro tu piszesz to się bardzo męczysz – to zapytaj sam siebie, czy chcesz się męczyć następna 50 lat i czy masz na to siłę.

      • Komarny pisze:

        Pusty karton z jajeczkami ryje beret.

        „Zgodziła się, że musi coś w sobie zmienić. ”

        Nic takiego nie nastąpi. Ludzie się nie zmieniają. Normalnie to poleciłbym parę rozmów przy umiarkowanych dawkach trawki czy mdma, co poprawia otwartość, empatię i szczerość, ale skoro jesteś alkoholikiem, to raczej wykluczone.

      • Komarny pisze:

        Aha, jescze o jednym zapomniałem.
        >>>Pytanie moje jest następujące:
        >>>-Co wy byście zrobili na moim miejscu?

        Co ja bym zrobił na twoim miejscu, nie ma dla ciebie żadnej wartości. Ja to ja, ty to ty, Każdy ma inne doświadczenia życiowe, oczekiwania, priorytety. Dlaczego ma cię obchodzić, co inni by zrobili?

        Więc odwracam pytanie. W jakim celu napisałeś to wszystko? Wygląda na to że jakąś decyzję już podjąłeś, ale ona ci się nie do końca podoba. Chcesz społecznego potwierdzenia słuszności swojej decyzji? Muślisz że to cię zwolni z odpowiedzialności za jej skutki?

        Wracając jeszcze do substancji psychoaktywnych – poziom cukru we krwi też ma znaczenie, że nie wsponę o fazie cyklu 😉

      • marcinos pisze:

        Brutalnie mówiąc, nikogo z nas nie ma podczas Waszych kłótni. Tylko Ty wiesz, czy to bardziej ona, czy może trochę dokładasz od siebie – nie nam to oceniać. Ale to co można doradzić – to podjęcie decyzji. Przyjmij jako założenie, że będzie zachowywała się jak do tej pory – bo to najbardziej prawdopodobne – i pomyśl, czy chcesz tak żyć. I jeszcze jedno – koniecznie zadbaj o własną antykoncepcję – piszesz, ze mieszkasz za granicą i na pewno nie chcesz być gościem, który płaci alimenty a dziecko widzi dwa razy w roku.

      • Pan T.Arhei pisze:

        Podrzucę Tobie kilka fajnych sentencji,może akurat ,któraś Tobie przypasuje.
        „Kobieta zmienną jest…” -Verdi
        „Wina w związku zawsze leży po dwóch stronach,żony i teściowej”-tak mawiał mój kumpel.
        „Wychodzisz do kobiet,nie zapomnij bicza”-niemiecki syfilityk
        „Bij swoją kobietę codziennie,jeśli ty nie wiesz za co,ona na pewno wie” chiński mądrala
        „Spróbuj jak najszybciej sprowadzić małą sprzeczkę do jak największej katastrofy, oczyszcza atmosferę” nie pamiętam kto.
        PS. Numer dwa to moje ulubione 🙂

      • Komarny pisze:

        marcinos: badania DNA są obecnie bardzo tanie, ktoś powinien zgłosić wniosek by wprowadzić je obligatoryjnie przy porodzie, chyba że oboje rodzice wyrażą sprzeciw.

        Byłąby niezła gównoburza.

      • melon771 pisze:

        Wszystko jasne.
        @ Komarny moje pytanie dotyczyło bardziej jak taka sytuacja, wygląda przez pryzmat waszych doświadczeń, dla mnie jest to pierwsza sytuacja tego typu, poprostu nie mam kogo spytać..
        @ Marcinios, @ Grossadmiral, @ Pan T.Arhei, @ Komarny, @janusz.futbolu – dzięki za odpowiedź:)

      • smigol pisze:

        @melon771
        Po pierwsze przykro mi ze znalazłeś się w takiej sytuacji. Po drugie każdy jest inny, każdy ma inny bagaż i inne demony. Oczywiście znamy tylko twoja stronę medalu. Twojej „partnerki” historia może być zupełnie inna.

        Jeżeli w głębi serca czujesz i wiesz ze jej nie kochasz to chyba najzdrowsze rozwiązanie jest jedno. Problem z mieszkaniem jest niczym przy tym jak się czujesz i jak ona się czuje. To nie jest dobre żyć w takim związku. Moim zdaniem w życiu ważnych jest kilka rzeczy ale przede wszystkim powinieneś być wolny. Zyjac dalej w takim związku tracisz swoją wolność a życie jest niczym bez wolności.

        Powodzenia kolego i trzymaj się tam 👊🏻🔵⚪️

      • melon771 pisze:

        Dzięki @ smigol

      • Mazdamundi pisze:

        Polecam kanał Musisz Wiedzieć.

  37. Sosabowski pisze:

    Podsumowując: prawidłową decyzją było podyktowanie rzutu karnego bez kary indywidualnej.

    Tomasz Mikulski, Przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN

    Jakoś tak zawsze na nas pada…

    • tomasz1973 pisze:

      To może łaskawie ten cieć z Kolegium swoim przydupasom (głównemu i varowemu) tak dla przykładu i wychowawczo jakąś karę pieniężną i odsunięcie jak za czerwoną kartkę na 3 mecze?

  38. El Companero pisze:

    Wiadomo może, ile pauzuje Dagerstal?

  39. janusz.futbolu pisze:

    Sykwestrzaka dali na sędziego w Białymstoku… no to gramy przeciwko dwunastce.. Kwiatkowski, Frankowski i Sylwestrzak to najmniej profesjonalni sędziowie…

  40. tomek27 pisze:

    Tobiasz 🤣🤣🤣.

    • Grossadmiral pisze:

      według ekspertów 8 mln euro tylko że nawet w lidze mu strzelają aż miło

      • tomek27 pisze:

        Co za ręcznik . 2,5 bramki z tych 3 jego . Nawet przy tej pierwszej zamiast się rzucić na piłkę w stronę nóg napastnika , to gość sobie klęka w ogóle nie w linii strzału 🤣🤣🤣

    • El Companero pisze:

      a nasi przypadkiem przed meczem na sztucznej nie mieli treningów własnie na takiej nawierzchni? Bo wygląda na to (i mi to lata) że legła olała ten temat w swojej małostkowości , pysze i bucie, Z drugiej strony wygląda na to że oni chca sie szybko wykolegowac z pucharów bo licza że są tak wspaniali na polską lige że zaraz wszystko odrobią i z pomocą Stefańskiego , Frankowskiego czy innego znawcy przepisów wskoczą na lidera. Pewnie już w gacie robia że mogą nie zagrać w pucharach bo te 10 baniek co zarobili to muszą w pucharach podwoić latem. Dziś wypad z pucharów, i oby ich Raków ze śledziami pogonił jeszcze to będzie pełen sukces. Obyśmy my nie dali sie takim patałachom prześcignąć bo byłby wstyd.

  41. Pawel68 pisze:

    Ale szmata wstyd przynosi Polsce!Zaorać…

    • Mazdamundi pisze:

      Aj tam wstyd zaraz. Ja tam nawet śmiechłem jak sprawdzam wynik w przerwie a tu trójka w plecy. Ja dodatkowo obstaję przy tym, że legła to klub sowiecki a nie polski, więc mam bardzo fajny czwartek z pucharami i to nawet bez udziału Lecha 🙂 I nic mnie nie obchodzi, że nie będzie punktów do rankingu – tu najlepiej polegać na sobie samym.

  42. bombardier pisze:

    Tak delikatnie chcę zwrócić uwagę na występującą w Lidze Europy
    drużynę z Azerbejdżanu. Tam istna Wieża Babel – brakuje tylko Polaka.
    Azerski trener zbudował mimo to świetny zespół.
    Pokonać portugalską Bragę na ich terenie to duży wyczyn!

  43. Sp pisze:

    Redakcjo o której dzisiaj jest konferencja?

  44. tomek27 pisze:

    Ćwiąkała wczoraj coś gadał ,ze Skorza ma lukratywną ofertę z Arabii i jest juz z nimi po słowie ,ma tam trenowac od lata …

  45. Grossadmiral pisze:

    Czy na łonecie wupe czy interji są jakieś artykuły że legia gówno zagrała dała sobie strzelić trójkę i że wstyd przegrać? czy generalnie spoko bo nie odpadli i mają szansę awansować? tak pytam bo jak my zremisowaliśmy z bodo to był wstyd według niektórych

    • Krzysztof pisze:

      Śmiem stwierdzić, ze my gdybyśmy przegrywali po 30min z Bodo 3 bramkami to nie wierze w to żebyśmy strzelili dwie w drugiej połowie a pewnie stracili jeszcze ze dwie. No ale to czysta hipoteza.

      • tomek27 pisze:

        Nie wiem skąd takie stwierdzenie ? O ile mnie pamięć nie myli zagraliśmy solidne zawody w Bodo i wywieźliśmy stamtąd remis , na tym samym etapie , ale z mocniejszym kadrowo Bodo niż obecne Molde .

    • paj2 pisze:

      Koleś, który zarzucał średniowieczny styl Lechowi wczoraj podjął próbę odszczekania na tt: „A to Molde półkę niżej niż Bodo/Glimt… Może ten Lech nie był taki zły rok temu 😉”

  46. tomek27 pisze:

    Radomiak to chyba podpadł komuś w centrali . Półtora meczu w tym roku i 3 czerwone

  47. Miglantz pisze:

    Sędzia zrobił taki wał że ręce opadają. Bramkarz w ogóle nie patrzy na śledzia. Głowa w górę, ręce w górę, kolano w górę. Każdy bramkarz tak skacze, a ten cymbał się w niego wpierd…ł. Sam mógł uniknąć kontaktu. Pełna premedytacja. Oczywiście czarne mendy musiały dać karnego śledziom i pan pożyczka sobie brameczke zapakował.

    • tomek27 pisze:

      Dokładnie , w ogóle nie ma faulu , ale jeśli nawet już to max żółta , a tutaj podwójna kara i praktycznie koniec emocji w meczu , w sytuacji gdzie już dawno było po akcji , piłka w rękach bramkarza . Wałek na maksa .

    • Grossadmiral pisze:

      a ja się nie zgadzam bramkarz nie musi podnosić kolana do wyskoku i taranować każdego bo niby piątka to świątynia a gówno! w końcu ktoś takie coś zagwizdał tym bardziej że kobylak może nie patrzył ale kolano ewidentnie szukało kontaktu z atakującym jeżeli rozumienie co chce przekazać, to nie był naturalny wyskok tylko dojście z karate

      • Miglantz pisze:

        To spróbuj wyskoczyć wysoko bez zamachu jakie daje kolano to raz. Dwa, że w 90% jak się w ciebie wpakuje jakiś pekhard czy inne padło to masz kręgosłup złamany po upadku. Jeb…ć tę kartkę. Sam bym skakał z.kolanem dla bezpieczeństwa.

      • Grossadmiral pisze:

        zamach zamachem a wpierdolenie się swoją drogą z drugiej strony bądz napastnikiem i dostań sobie w plecy z kolanka po kręgosłupie albo nerkach tym bardziej ze bramkarz ma przewagę zasięgu ramion

      • Gadzuki pisze:

        No chwila zawodnik Śledzi nawet nie wyskoczył do piłki nie ma szans do niej dojść ale dalej biegnie w stronę bramkarza radomiaka i wychyla wyraźnia głowę w stronę bramkarza i wpierdala się w interweniującego prawidłowo bramkarza i to bramkarz dostaje kartkę

      • Grossadmiral pisze:

        przecież biegł i został odepchnięty co ma w miejscu stanąć?

      • Gadzuki pisze:

        no ale to nie wina bramkarza radomiaka że zawodnika śledzi nie ma koordynacji ruchowej i nie zasługuje za to na kartkę czerwoną

      • tomek27 pisze:

        Lata stałem na bramce , tak uczy każdy trener . Jak nie wyskoczysz z kolanem to zaraz cię jakiś drewniak staranuje . Raz sędzia odgwiżdże a raz nie , piłka ci rak wypadnie i twoja wina . Było już po akcji , odgwizdanie faulu było bezsensem , a już podwójne karanie , czerwień i karny to już debilizm do kwadratu

      • Grossadmiral pisze:

        no i co że uczy trener a mnie uczył sędzia z ekstraklasy że jak się bramkarz wbija w napastnika z kolana to mówił żeby gwizdać skoro się tak uznaje i nie jest to niezgodne bo bramkarze nadużywają tego niby przywileju

      • Krzysztof pisze:

        Ja też myślę, że faul bramkarza był. Skończyły się już czasy gdzie bramkarz nietykalny w piątce. Pamiętacie sytuacje ze Szczęsnym kiedyś jak drasnął twarz przeciwnika przy piaskowaniu w piątce? Był karny.

      • tomek27 pisze:

        No ale zobacz sekwencje zdarzeń . Mamy już po akcji , bramkarz ma piłkę w rękach w totalnie niegroźnej sytuacji , bramkarz wyskakuje w górę z kolanem do przodu a rozpędzony napastnik wpada w to kolano . Zero premedytacji bramkarza a jest karany dwukrotnie . Karny i czerwień . Dla mnie bezsens .

  48. bombardier pisze:

    No to Kędziorek, który chciał być samodzielnym trenerem wszedł
    już na pole minowe!
    Jak oni przepracowali okres zimowy – 10 straconych bramek w dwóch
    meczach – chyba los trenera został przesądzony?

  49. leftt pisze:

    Kędziorek – na razie wiosną 0-10 w dwóch meczach. Przypomina mi się Zagłębie Lubin i Andrzej Lesiak. Tylko wtopy w PP z Piastem Kobylin brakuje.

  50. Grossadmiral pisze:

    Tymczasem Tymek Klupś trafił do unii swarzędz no słabo no.

    • bombardier pisze:

      Nie wiem czy słabo, może pobyt w Sosnowcu to za daleko od
      rodzinnego Poznania? Za parę dni skończy 24 lata – wszystko jeszcze
      przed nim. Musi sam mądrze zadecydować. Pobyt w Lechu był
      jego porażką. Lech chwali się akademią, ale im dalej w las,
      albo inaczej jak spojrzeć na „kariery” kończących akademię,
      to zasadniczo nie ma się czym chwalić – trzon pierwszego zespołu Lecha stanowią niemłodzi już obcokrajowcy. Absolwenci akademii
      co prawda grają tu i tam, ale czy są to pierwszoplanowe postacie?
      Prawda o akademii jest taka, że jest to MASZYNKA do ZARABIANIA
      PIENIĘDZY dla właściciela Lecha!
      Cel sportowy – WIELKI LECH – to dla Rutków cel NIEOSIĄGALNY!

      • Grossadmiral pisze:

        no tylko że kontuzje go przyhamowały aczkolwiek po powrocie przed odejściem z rezerw to był jednym z wyróżniających się zawodników widać było że wraca do siebie dlatego też angaż dostał w 1 lidze może i troszke na wyrost może nie aczkolwiek nie zrobił furory póżniej wrócił na poziom rezerw do polonii i tam też jakoś mu nie szło ok może rolandy i modro kapusta mu nie pasowały na ślunsku ale to żeby nikt inny go nie chciał na tym samym poziomie? tylko 4 poziom?4 poziom rozgrywek to grają byli juniorzy Lecha którzy cienko albo wcale w rezerwach nawet nie grali. Można się pokusić że tymek zrobił 2 kroki do tyłu. No nic może dobrze chociaż płacą skoro trafił tam wcześniej też Spławski i Laskowski ex rezerwy

      • Krzysztof pisze:

        Pisałem niedawno o tym, że ci nasi wychowankowie w późniejszej karierze przepadają. Mit akademii powoli upada. Takie są realia.

  51. Sp pisze:

    Od sezonu 24/24 mistrz Polski grę w eliminacjach zacznie od II rudny ligi mistrzów pod warunkiem, że uefa nie przywróci klubów rosyjskich.
    Lechu musisz 🔵⚪🔥

  52. KondziuD13 pisze:

    To jest coś nieprawdopodobnego. Mieliśmy 8 pkt straty do Śląska. Teraz tylko 2. W sobotę możemy go wyprzedzić. Coś wspaniałego. Nie oceniajmy negatywnie. W końcu Jaga niby gra najlepszą piłkę w lidze. Ale to ale to Lech wygrał. Wszystko możliwe. W sobotę pełen stadion i do boju 👍

  53. Bart pisze:

    Mieliśmy 8 pkt starty do lidera, a po 2 mecach tracimy dwa i za tydzień możemy grać nawet o lidera? Jakby to ujął jeden z najwybitniejszych trenerów, czyli Fergie: football, bloody hell

  54. Ekstralijczyk pisze:

    Z konfy Rumaka:

    Ba Loua od poniedziałku w treningu.

    Gholizadeh w poniedziałek testy wydolnościowe aby sprawdzić na jakim poziomie jest żeby przygotować go do gry. Umiejętności ma niesamowite, ale nie jest przygotowany fizycznie.

  55. Wuchta pisze:

    Czy ktoś wie od kiedy będą w sprzedaży bilety na mecz w PP z Pogonią?

  56. Grossadmiral pisze:

    Kolejny nieoczywisty ruch wychowanka Lecha. Pleśnierowicz z Warty poszedł na wypożyczenie do cieniasa 1 ligi czyli polonii warszawa. Kontrakt mu się kończy za pół roku (według TM)więc chyba do Warty nie wróci(nikt nie informował że kontrakt przedłużył przed wypożyczeniem). Zastanawiające jest to że na jesieni grał sporo nawet ktoś go tu chwalił że może by było warto żeby wrócił do nas a tymczasem taki transfer dość słabawy

    • leftt pisze:

      Tyle, że u nas byłby siódmy do grania. Salamon, Milić, Blazic, Dagerstal (tak, jest taki zawodnik), Gurgul (grywa na stoperze), Tomaszewski. Raczej mało prawdopodobne.

      • Grossadmiral pisze:

        no teraz to bez sensu ale chyba to był okres że Blazicia nie było czy tam jeszcze Salamon zawieszony w każdym razie w okresie w którym było maławo zawodników na ŚO

  57. Ekstralijczyk pisze:

    Miha Blazić w poniedziałek ma wrócić z drużyną do treningu. Lepiej zaczyna się czuć też Mikael Ishak. Radek Murawski nie zagrał w meczu z Jagą od początku, bo dopiero w piątek normalnie trenował z drużyną. To skutek drobnego urazu odniesionego w meczu z Zagłębiem.

    via Dawid Dobrasz

  58. PAWEL pisze:

    co jest tak naprawdę ze zdrowiem Ishaka ?

    • Sosabowski pisze:

      Złapał uraz w sparingu. Jaki konkretów nie było więcej.

    • Bart pisze:

      Jedyny podany konkret był taki że w sparingu zderzył się z przeciwnikiem i bolały go żebra. Sparing z Szachtarem był jednak miesiąc temu, a Ishak dopiero ma wznawiać treningi. Czyli możliwe że miał złamane/pęknięte żebro. Oczywiście Lech niczego nie powiedział i srał na własnych kibiców troszczących się o zdrowie swojego kapitana.

      • PAWEL pisze:

        ok. tak wynikało z ich komunikatów. jeżeli to tylko żebro, to powinno być dobrze. jednak coś Rumak nic nie mówi o kapitanie( o pozostałych opowiada znacznie więcej) i to daje lekki niepokój.

  59. tomasz1973 pisze:

    No i niestety sobota sobotą, dobry dzień minął. Stał Ostrów przegrywa z kurwiszonem w finale PP.

  60. KKSLECH.com pisze:

    Informacja techniczna:

    Serwerownia poinformowała nas o wyłączeniu serwera, na którym znajduje się KKSLECH.com punktualnie o 22:00 dnia 27 lutego i o włączeniu go o godzinie 7:00 rano dnia 28 lutego po przeniesieniu się do innej lokalizacji. W takiej sytuacji w okolicach 60 minuty meczu z Pogonią strona zostałaby wyłączona i nic by nie działało. Coś takiego nie może mieć miejsca, po 22:00 do około 1:00 w nocy na KKSLECH.com może panować ogromny ruch a my na kolejne straty nie możemy sobie pozwolić. Tym samym w dniach 20-22 lutego przeniesiemy się na inny serwer, możliwe są więc przerwy w działaniu witryny od godziny 23:30 do najpóźniej 8:00 rano. Wszelkie prace postaramy się przeprowadzić w nocy z 20 na 21 lutego. Być może po ich zakończeniu będzie trzeba ponownie zalogować się w panelu, żeby móc dyskutować w komentarzach na KKSLECH.com.

  61. Sp pisze:

    Tam wcześniej Tomek27 wspominał słowa Ćwiąkały o ofercie dla Macieja Skorży.

    Powiem wam, że nie miałbym nic przeciwko gdyby Skorża trafił do Shabab Al-Ahli Dubaj, pod warunkiem, że ich obecny szkoleniowiec przyszedłby do naszego klubu😉

  62. Grossadmiral pisze:

    Tymczasem Kostevych rozpoczął treningi w arce gdynia więc chyba nici z angażu w rezerwach no chyba że stwierdzą tam że jest w bardzo kiepskiej formie

  63. Misread pisze:

    Na pewno każdego kibica cieszy 6 pkt. zdobytych przez Lecha Poznań, niemniej jednak należy zwrócić szczególną uwagę na fakt, że drużyna zdecydowanie odbiega od ofensywnego modelu, który Lech powinien prezentować. Lech póki co punktuje czołgając się przez mecze i o tyle o ile w pierwszym meczu jakoś to jeszcze wyglądało, o tyle na chwile obecną jest to brodzenie w pocie, kale, moczu i innych płynach ustrojowych. Nie chcę być pesymistą, ale wstępnie obstawiam, że ofensywna Pogoń w PP nas zje, co już obedrze kibiców ze złudzeń, ale też w meczach ligowych obstawiam, że szczęście się skończy… Nie wygląda to dobrze… Daj Boże, żeby nie wywaliło lecha za top 4…

    • tomek27 pisze:

      Idź sie schowaj pod swoj kamien marudo …Lech walczy realnie o MP i PP a ten gada cos o brodzeniu w kale …

    • Komarny pisze:

      szczerze? sr4m na model ofensywny. A już najlepiej, jak przeciwnik nie będzie wiedział czego się spodziewać. Tą dwukrotną zmianą ustawienia to mi, muszę przyznać, Rumak zaimponował.

      Zaczynam postrożnie odejrzewać, że ma jeszcze jakieś karty w rękawie i te pomysły z graniem do boku i z doskokami w presingu to nie jest wszystko co wymyślił. Ekipa jest mocna pod względem umiejętnosci indywidualnych więc optymistycznie zakładam, że potrafi wykonać róznorodne numery w zależności od koncepcji.

  64. Grossadmiral pisze:

    Węska po sezonie odchodzi z rezerw gdyż kontrakt nie zostanie przedłużony

  65. marcinos pisze:

    Długo wytrzymał. Był jeszcze człowiekiem Żurawia. Dla mnie bezbarwna postać, utrzymywał się w tej trzeciej lidze – ale nie dostarczył chyba żadnego gotowego zawodnika. Zastanawiam się kto będzie po nim, czy nie jakiś trener z kraju dobrze szkolącego młodzież typu Niderlandy czy Portugalia.

    • Grossadmiral pisze:

      raczej awans za wyniki w CLJ dostanie Bochiński według mnie

    • Levin_9 pisze:

      Stokowiec ponownie jest wolny, a już poważnie, zamiast kolejnego wynalazku „Węskopodobnego” wolałbym Żurawia jeśli ambicja/plany zawodowe pozwolą mu zrobić krok wstecz do niższej ligi. W zartudnienie zagranicznego trenera nie znającego specyfiki pracy na 3 szczeblu rozgrywek i mającego odpowiednie wymagania finansowe nie wierzę.

      • Grossadmiral pisze:

        Żuraw jest trenerem wisły płock i podniósł ich w tabeli więc raczej zostanie tam jeszcze albo i tak ktoś z poziomu 1 ligi jeszcze się nim zainteresuje więc to raczej niemożliwe żeby wrócił

      • Levin_9 pisze:

        Nie wiedziałem lub zapomniałem że Żuraw po Zagłębiu L. i Podbeskidziu trenuje już kolejny zespół. W dotychczasowej „karierze” najwyższą średnią miał w Lechu II. Prowadząc dwukrotnie drużynę w sumie w 20 meczach 2.13 i 2,40. (Zaglębie 21/1,24 Podbeskidzie 25/1,48) Awans do Esy często bywa dla trenera „pocałunkiem śmierci”, były Lechita Kazimierz Moskal coś o tym wie.

    • DivusGomesz pisze:

      Dla mnie naturalnym następcą powinien być Dariusz Dudka. Popracował już przy kilku szkoleniowcach w pierwszej i drugiej drużynie. Z tego co kojarzę to było trochę nieoficjalnych informacji, że młodzi piłkarze chwalą współpracę z nim.

      • marcinos pisze:

        Tylko czy Darek Dudka nie pełni tam roli atmosferowica? Jak dla mnie jest to nie najbardziej rozgarnięty zawodnik sprzed 20 lat, jak miałby nauczyć młodych taktyki czy przygotować fizycznie? Sprzedaż wychowanków to ważny biznes Lecha – i raczej nie powinno się powierzać tego w sposób losowy.

      • Komarny pisze:

        losowy Dudka? Ludzie którzy pracują w Lechu od lat nie są losowi, tylko dobrze znani.

      • Levin_9 pisze:

        Dudka to raczej nie jest najlepszy wzór dla młodych (chociaż zawsze może powiedzieć „nie róbcie tego co ja”) pomijając nawet wypadek samochodowy pod wplywem alko, w 2008 po porażce z Ukrainą wraz z Borucem i dziennikarzami tak „wprowadzał” do kadry Majewskiego że Leo zawiesił calą trójkę.

  66. Grossadmiral pisze:

    Kolejny talent który pół roku temu odszedł z rezerw bo myślał że już jest super i czas na nowe wyzwania zmienia klub. Patryk Waliś nierozegrawszy żadnego spotkania w 1 ligowej opole został wypożyczony do 2 ligowego kks-u kalisz na pół roku

      • marcinos pisze:

        Na pewno on odszedł, bo myślał że jest gwiazdą? Chyba po prostu nie przedłużono z nim kontraktu, nie rokował na pierwszy skład. Cóż, wraca do rodzinnego Kalisza, jak jeden z wielu nie odpalił w dorosłym futbolu, to środkowy obrońxs, więc może w późniejszym wieku otrzyma szansę.

      • Grossadmiral pisze:

        z tego co pamiętam to on i Gogół nie przedłużyli kontraktów bo chcieli zrobić krok do przodu a nie że ich nie chcieli. 20 lat ma nie twierdze że to talent czystej wody bo talenty bywają różne a praca pracą aczkolwiek on był typem silnego obrońcy a takich też trzeba mieć. Generalnie uważam że powinien zostać w rezerwach jeszcze rok może dwa i dojrzeć i dopiero w tedy odejść jeżeli by nie zrobił postępu. Skrzypczak grał był wypożyczany wrócił znowu pograł i w wieku prawie 22 lat odchodził i proszę coś tam jednak gra

      • marcinos pisze:

        Z drugiej strony te rezerwy to jednak gra pod kloszem. Wejście do innego zespołu i gra na własny rachunek to niezła próba charakteru. Ten drugi Gogół coś tam grał w Wiśle Kraków i pewnie jest bliżej debiutu w ekstraklasie niż gdyby został w Lechu. Nie ma tutaj idealnej recepty, ale jeśli widzisz, że do debiutu w Lechu jest kolejka, w tym młodsi od Ciebie – to szukanie szansy w niższych ligach może być dobrym pomysłem.

  67. 07 pisze:

    Praca trenera rezerw jest niewdzięczna. To trudna robota. Pozytywnie oceniam trenera Węskę. Kto za niego? Jest czas, trzeba wybrać najbardziej odpowiedniego następce z tych którzy trenują we Wronkach. Raczej nie widzę kogoś z zewnątrz.

    • bombardier pisze:

      Trenera pierwszego zespołu jest wdzięczna?
      Praca trenera w każdym zespole jest – nazwijmy to tak – super niewdzięczną pracą!
      Właściciel uzna, że zespół nie prezentuje się tak jak on oczekuje –
      i TRENERA JUŻ NIE MA.
      Jednak nie ma co uderzać w dzwony – adeptów sztuki trenerskiej
      nie brakuje i oni zanim podejmą ten trud – BARDZO DOBRZE
      wiedzą co może ich czekać.
      Wracając do Węski – zrobił co zrobił – jedno jest pewne nie będzie
      stratny. Zyskał na pewno finansowo – Rutka dobrze płaci swoim,
      no i zdobył kolejne zawodowe doświadczenie.
      Praca w Lechu to też prestiż, więc na pewno szybko znajdzie kolejne
      zajęcie.

  68. Bart pisze:

    Siwy kaznodzieja stwierdził że kara zakazu wyjazdu kibiców Śląska to faworyzowanie Lecha przez Komisję Ligi. Fascynujące. Kibice Śląska zachowują się jak bydło i narażają zdrowie piłkarzy gości rzucając w nich przedmiotami z trybun, ale to Komisja Ligi jest zła. Sam bym chciał żeby kibice Śląska przyjechali, ale sprawa jest prosta: trzeba było się zachowywać.

    Jeśli ktoś zamierza wyśmiać incydent z bramkarzem Pogoni obrywającym butelką, proponuje przeprowadzić mały eksperyment procesowy: stań przed blokiem i poproś kumpla żeby z 3 piętra rzucił w ciebie butelą coli. Tylko nie radzę dać się trafić w głowę. Bramkarz Pogoni przypajacował i na szczęście nic mu się nie stało, ale sytuacja mogła się skończyć dużo poważniej. Gdyby Cojocaru dostał w głowę, to mógłby opuścić boisko na noszach z podejrzeniem poważniejszego urazu głowy. To już nie ma żartów. Kara KL może i jest surowa, ale kibice Śląska są sami sobie winni. Trzeba się było zachowywać jak cywilizowani i nie narażać piłkarzy gości na utratę zdrowia.

    Pojawiło się trochę więcej presji a Śląskowi przestała iść karta tak jak jesienią, i już siwy kaznodzieja zaczyna szukać wymówek. Dyrektor Balda też wyświadczył Śląskowi niedźwiedzią przysługę, bo po jego buńczucznych wypowiedziach wszyscy w lidze będą teraz kibicować rywalom Śląska, cieszyć się z porażek Śląska plus spinać się na Śląsk żeby ich za wszelką cenę dojechać. Jest bardzo prawdopodobne że presja na wiosnęzje piłkarzy Śląska i Śląsk bohatersko skończy ligę w okolicach 5 miejsca. W wyścigu o tytuł koniec końców decyduje jakość piłkarska i doświadczenie, a tak się składa że Śląsk to
    piłkarsko jest drużyna na środek tabeli, a doświadczenia w grze o tytuły nie mają żadnego. To nie przypadek że Raków został mistrzem Polski dopiero po tym jak rok wcześniej zesrał się na finiszu ligi. Doświadczenie zdobyte w sezonie 21/22 zrobiło swoje. Śląsk oczywiście wciąż może zostać zaskakującym mistrzem, ale takie historie trafiają się rzadko, a Śląsk już raz takim przypadkowym mistrzem został.

    • leftt pisze:

      Parę precedensów (wprawdzie trochę starych, ale trudno): nóż w głowie Dino Baggio, po której to akcji Wisła została wyj..bana z pucharów na rok (nawiasem mówiąc, fakt że Misiek po tej akcji został hersztem kibiców zamiast zostać pozbawionym jakichkolwiek związków z Wisłą świadczy o tym, jak bardzo patologiczny jest to klub) oraz 1983 rok i mecz Widzew – Juventus, po którym to meczu i trafieniu sędziego butelką Widzew pograł sobie puchary przez dwa lata w Białymstoku.
      Śląsk naprawdę nie ma na co narzekać.

      • Sosabowski pisze:

        Ja jestem zdania, że żeby coś działało to kara musi boleć i oddziaływać na wyobraźnię. Powinno to wyglądać tak, że klub sam dostarcza delikwenta rzucającego butelką jeszcze tego samego dnia do ukarania. I wtedy dostaje mniej surową karę. A jak indywidualny przygłup się nie znajdzie. To kara dużo surowsza.
        Ale tak czy inaczej kara dotkliwa. I to że boli to najlepszy znak tego, że właśnie taka powinna być.

      • Bart pisze:

        Kluby powinny same wychwytywać na podstawie monitoringu delikwentów i wręczać im zakazy stadionowe. Tylko takie zakazy to często fikcja, bo np Macias dostał zakaz stadionowy od Legii a na mecze i tak chodził i się śmiał.

      • tomek27 pisze:

        Ale przecież tak było . Delikwent został złapany i ukarany . A porównanie plastikowej butelki i aktorstwa Cojocaru do noża w głowie Baggio mocno na wyrost .
        Jak dla mnie kara z tyłka . I wolałbym kibiców malinowych na meczu . Przecież incydent był na ich stadionie a nie na wyjeździe

      • Bart pisze:

        No nie wiem. Jak pisałem wyżej, cios butelką ważącą z pół kilo, lecącą w powietrzu co najmniej kilka metrów, przy odrobinie pecha może zrobić krzywdę. Tu już mieliśmy do czynienia z narażeniem piłkarzy na utratę zdrowia. Kara musiała być. Oczywiście najsprawiedliwiej byłoby karać Śląsk na kolejny mecz we Wrocławiu skoro incydent tam miał miejsce. Płacze że komisja ligi faworyzuje Lecha uważam jednak za absurd i szukanie wymówek. Lech jest tak faworyzowany że sędziowie regularnie mylą się na naszą niekorzyść, w wyniku sędziowiskich pomyłek w każdym sezonie tracimy punkty, i myślę te błędy sędziów z sezonów 16/17 i 17/18 kosztowały nas jeden tytuł mistrzowski.

      • leftt pisze:

        Dlaczego na wyrost? Cała różnica polega na tym, że jeden trafił a drugi nie. Intencja ta sama, czyn ten sam.

      • tomek27 pisze:

        Bart
        No płacz Magiery o faworyzowaniu Lecha to oczywiście bzdura . Natomiast tak poważne konsekwencje bo jakiś de.bil rzucił butelką , w dodatku na stadionie gdzie od lat jest spokój ? Gdyby to była recydywa to rozumiem . No bo tak logicznie , jaki wpływ ma na to klub ? Na każdym stadionie kupisz taką butelkę a ja np jak idę z synem to zakrętkę biorę w kieszeń z domu . Nie jest w stanie klub zapobiec czemuś takiemu . Delikwent został złapany i ukarany
        I mam wątpliwość czy jestem komuś w stanie zrobić poważną krzywdę plastikową butelką . Guz na głowie to chyba max

      • tomek27 pisze:

        Left
        Kto trafił a kto nie ? Z tego co wiem to i Baggio i Cojocaru zostali trafieni . A jednak nożem to możesz kogoś zabić . Zresztą nie będę się rozwodził nad sytuacją sprzed 20 czy 30 lat . Wg mnie decyzja durna . I wolałbym żeby malinowi widzieli na własne oczy jak dostanę wpier.dol od Lecha

      • El Companero pisze:

        Magierze grunt się pali pod nogami. Przerąbał dwa mecze u siebie , tracąc lidera a za chwilę czeka go trzecia porażka i rozmowa z kibolami kiepskich. Facet to bezmózg. Kibole kiepskich zachowali się jak bydło, bo nie potrafią pogodzić się z porażką. Ten cały ukraińsko-szwabski wrocław to patologia. Nie chciałbym ich na naszym stadionie bo to prymitywy. Gdy kibice Lecha mieli swoją karę, musieli ją odbyć. I nie było zmiłuj. Dlaczego mielibyśmy im współczuć?

      • tomek27 pisze:

        Ja im nie współczuję . Mam ich w dupie , ale lubię jak są kibiców przyjezdni , bo generalnie mecze są dla KIBICÓW . Dzisiaj oni jutro my będziemy mieli zamknięty stadion przez jednego dzbana. Mówisz „ kibice „ , nie kibice tylko jeden dzban . Gość został złapany i ukarany , niech on się tłumaczy a nie działacze klubów . Tym bardziej że nie przypominał sobie żadnego zdarzenia we Wrocławiu ostatnie lata

      • Levin_9 pisze:

        Trochę inne i nieco świeższe przykłady kar wymierzanych klubom. Marzec 2014, przy stanie 0:0 sędzia kończy mecz na Łazienkowskiej, komisja ligi przyznaje walkower Jadze. Lech Rumaka nie wykorzystał tej szansy i po 37 kolejkach (podział na pół po 30) zakończył sezon ze stratą aż 10 punktów do mistrza z Wa-wy. 2017, „ostrzał artyleryjski” kibiców Wisły przez fanów Cracovii, stadion „Pasów” zamknięty na 3 spotkania. Każdy uraz głowy może być niebezpieczny, czasami uderzenie „cegłówką” kończy się tylko guzem w innym z pozoru niegroźnie wyglądające poślizgnięcie/popchniecie i nieszczęśliwy upadek ma opłakany skutek.

      • tomek27 pisze:

        Tylko nikt nie mówi o poślizgnięciu , tylko rzucie z kilkunastu metrów półlitrową colą , w której było max 1/3 płynu – co wyraźnie widać . Nawet jakby to rzucił Pudzian z całą swoją mocą to max co mogl zrobić to nabić małego guza … a przecież Cojocaru dostał w plecy .
        Winny został ukarany . Jakas symboliczna kara dla Śląska , a nie karanie kilku tysięcy kibiców , klub i piłkarzy przez jednego dzbana

      • mario pisze:

        fajną macie tu dyskusję, dorzucę swoje 3 grosze.
        Ja też wolę, gdy kibice przyjezdni są na stadionie. I prawdą jest, że sport jest dla kibiców. Ale takie zachowania muszą być rugowane. Tym razem była to plastikowa butelka ale jutro może to być nóż a pojutrze w Krakowie siekiera. Wcale nie sądzę, by nałożona na kiełbasiarzy kara była drakońska. Wręcz przeciwnie.

      • tomek27 pisze:

        Po pierwsze karanie „ na zapas „ bo coś może się wydarzyć jest bez sensu. Po drugie , jak ktoś ma zamiar rzucić siekierą to raczej zakaz wyjazdu go nie powstrzyma żeby to zrobić na własnym stadionie .
        Dobra , nie ma co rozkminiac dłużej . Wg mnie bez sensu z wielu powodów , ale to moje zdanie

      • mario pisze:

        to jest kara za coś co się wydarzyło a nie na zapas …

      • tomek27 pisze:

        Sam napisałeś „ ale jutro może być …” .
        No to pomyśl czy przed tym zebys rzucił w kogoś butelką na swoim stadionie powstrzyma cię fakt że za ten wyczyn będzie ukarany klub ? I to na wyjeździe gdzie pewnie rzucający tą butelką w ogóle nie jeździ ? Karę pownien dostać rzucający i to taka ze mu w pięty pójdzie . A klub ? Czy czegoś nie dopilnował ? Gość został zidentyfikowany ,a rzucił butelką , którą możesz kupić na każdym stadionie na świecie . To co klub ma zrobić więcej ? Czym zawinił wg ciebie że został ukarany?

      • mario pisze:

        to klub odpowiada za bezpieczeństwo na własnym obiekcie. Dostał za to 50 tys kary i nakaz montażu siatki. Logiczne. Kibice dostali zakaz wyjazdu grupy zorganizowanej. To też logiczne.

      • mario pisze:

        oczywiście logiczne w kontekście historii nakładania kar przez KL

      • tomek27 pisze:

        Ok , no nawet zakładając że klub powinien wiązać wszystkim kibicom ręce i broń Boże nie sprzedać napojów w butelkach na stadionie , to co jest logicznego w tym , że nie dopilnowali porządku na SWOIM stadionie a karę dostali na WYJEŹDZIE ?

      • mario pisze:

        nie rozumiesz, karę na wyjazd dostali kibice i klub niech się cieszy, że dostali te karę na wyjazd a nie na spotkanie domowe, bo wg Twojej logiki mieliby te karę dostać ma mecz u siebie. A klub dostał karę za to, że jednak nie zapewnił bezpieczeństwa. I nie ma znaczenia, że to nie klub rzucał butelkę tylko kibic.

      • mario pisze:

        kara musi być natychmiastowa i nie ma znaczenia, że następny mecz jest na wyjeździe. Ukarali najwyżej 2 tys kibiców, gdyby dali im karę na mecz domowy – ukarali by pięć razy więcej kibiców, bo zamknęłoby całą trybunę.

      • tomek27 pisze:

        Uważam ,ze przede wszystkim powinien byc ukarany winny , jak bede chcial to w sobote rzucę sobie butelką w dowolnego pilkarza na meczu i klub nie jest w stanie tak sie zabezpieczyc ,zebym tego nie zrobil . Idąc tym tokiem, to jak ktoś pijany zabije przechodnia , to odpowiadac powinien za to miejscowy komisariat , przeciez to oni są odpowiedzialni za nasze bezpieczenstwo …
        A tak powaznie ,zawsze znajdzie sie jakis dzban , ktory cos odwali . Wazne ,ze klub go szybko wyłapał , a na stadion nie wniesiono nic niedozwolonego

  69. Gadzuki pisze:

    PO przeczytaniu artykułu na Interi Paweł Wojtala ma nieźle przewalone z stalkerem.

  70. tomasz1973 pisze:

    Redakcjo, czy prowadziliście jakieś prace związane ze stroną kkslech.com?

    Bo po jednym dniu czegoś takiego:

    Widzisz ten komunikat ponieważ twoja domena nie jest dodana do konta.
    Zrób to w panelu administratora według tego poradnika: Jak dodać domenę?
    W przypadku, gdy domena została dodana a poniższy komunikat widnieje na stronie dłużej niż 30 minut, prosimy o kontakt z nami pod adresem wsparcie@cyberfolks.pl.
    CYBER_FOLKS TM

    gdzie takie komunikaty miałem na wszystkich urządzeniach (laptop, telefon), teraz na telefonie działa normalnie, a na laptopie z mozili musiałem przejść na chroma, bo tu działa, a na mozili nadal jest ten sam komunikat.

  71. tomasz1973 pisze:

    Czy ktoś wie co z tym mam zrobić?

    • KKSLECH.com pisze:

      Tak, w nocy były prowadzone prace i z naszej strony już się zakończyły. Niedługo u wszystkich odświeżą się DNSy i będzie wszystko działało. O kolejnych przerwach technicznych poinformujemy w osobnych komunikatach za parę dni.

    • Komarny pisze:

      te wszystkie urządzenia łączyły się z tą samą siecią WiFi, znaczy domową? twój ruter pewnie za rzadko odświeża zapytania DNS. Wyłączyłbym go na chwilę, a jesli to by nie pomogło, to dodałbym 8.8.8.8 na przykład do standardowych serwerów DNS w jego konfiguracji. I to na pierwszym miejscu.

  72. legat79 pisze:

    Podobno Kędziorek już walczy o utrzymanie posady!

    • Grossadmiral pisze:

      Zaściankowe myślenie w tym radomiu. Suche wyniki może i bardzo słabe ale czy to wina Kędziorka że mu dwa razy grajki mecze zniszczyły kartkami?ale dobrze niech jeszcze im Warta wklepie może spadną z eklapy z tym swoim zaciągiem iberyjsko-brazylijskim

  73. Wuchta pisze:

    I pomyśleć, że te wszystkie warszawskie dziennikorze robil z tego Tobiasza prawie następcę Szczęsnego, Fabiańskiego czy Boruca. Ja tego gościa to za żadnego z naszych bramkarzy bym nie wymienił ani bym nie dał więcej jak 200 tys. E.

  74. Wuchta pisze:

    2-0, Molde żegna frajera.

  75. mario pisze:

    tymczasem Molde znów gwałci szmatę…

  76. Wuchta pisze:

    Tak naprawdę to Molde nie gra jakiegoś zajb…go futbolu. Legia to niech się cieszy, że nie jest to zespół taki jak Bodo, które grało z nami rok temu i które (nie oszukujmy się) było dużo lepsze od nas, jeżeli chodzi o kulturę gry.

    • tomek27 pisze:

      My zagraliśmy niesamowicie skoncentrowani i bardzo dobrze taktycznie . Z tego co pamiętam to jedyną setkę w Norwegii miał Lech – chyba Marchewa ? A Legia gra totalnie na pałę , w obu meczach . Gra jak na orliku

  77. MARCINzKALISZA pisze:

    Przecież to tylko puchar biedronki 😁😁 pewnie odpuścili bo po co tam grać to tylko trzeci poziom rozgrywek w Europie, a przecież oni mają aspiracje by grać w LM 😂😂

    • legat79 pisze:

      Heee
      Kumpel nie jest może ich kibicem ale zna syna Dowhania i podobno chcieli awansować bardziej niż być pierwsi w lidze😜

      • Wuchta pisze:

        Nooo boli ich to, że w zeszłym roku Lech grał w ćwierćfinale, a oni „przepotężny klub ze stolycy” nie potrafią wejść do 1/8.

  78. Pawel68 pisze:

    „Niespodzianka,skurwysyny”Molde gwałci legię…

  79. Michu87 pisze:

    Fajna ta lalunia warszawska taka nie za mocna.

  80. Mansfield pisze:

    W tym meczu martwi mnie tylko to ze znowu ta k****a Mielcarski wrócił do komentowania….

  81. Zbychu pisze:

    ” Były kadrowicz wietrzy pogrom w Warszawie. Wymowne słowa nt. meczu z Molde. „Nawet nie będzie dogrywki. Dziekanowski (…) Wierzy w to, że „Wojskowi” odniosą efektowne zwycięstwo na własnym terenie i bez problemów zameldują się w 1/8 finału.
    Najbardziej realny scenariusz w mojej opinii jest taki, że w Warszawie nie będzie dogrywki. Stawiam, że Legia wygra co najmniej dwiema bramkami. Właściwie dlaczego nie miałaby pokonać rywali jeszcze wyżej? Mówimy o Molde, nie światowym hegemonie. Nikomu nie umniejszając – zakończył „Dziekan”.
    Z tym, że nie będzie dogrywki, to trafił.

  82. leftt pisze:

    6-2? To oni w tenisa grali?

  83. Szota Arweladze pisze:

    Po jakże pięknym i widowiskowym spotkaniu w stolicy Polski, na stronie internetowej słabszej z drużyn pojawił się wpis jednego z fanów tej słabszej drużyny, interesujący w kontekście nas, kibiców najlepszej drużyny w Polsce. Mianowicie:

    „Nie lubię Papszuna za aparycję i zachowanie podczas PP ale niestety czas parodysty Runjaicia mija wraz z tym meczem i ktoś musi go zastąpić. Więc Papszun lub Skorża i to w trybie natychmiastowym za tego niedojdę.”

    To jak to będzie z Panem Trenerem Maciejem? Tak go pokochali w Warszawie za dwa mistrzostwa z Lechem i będą go kusić? Czy byłby w stanie objąć te słabszą z drużyn? A jeśli Rumak zdobędzie dublet to może jego skuszą, wszak skończy mu się kontrakt.

    W każdym razie cieszy mnie to przemożnie, że sukcesy Kolejorza są doceniane przez kibiców innych, mniej rozwiniętych i zorganizowanych klubów 😁

    • tomek27 pisze:

      Tak ze 3 miesiące temu na tej stronie Runjaic był opisywany jako świetny trener . Ludzie tutaj z zazdrością patrzyli na trener cwelki🤣🤣🤣

      • Gadzuki pisze:

        i to też pokazuje ile znaczą sparingi przed wznowieniem rozgrywek szmata chyba nie przegrała żadnego ( jeden zremisowali) i pewni siebie podeszli do rozgrywek. Już mecz z ruchem pokazał problemy w ofensywnie gdzie mają napastników ale oni nie strzelają bramek. Sprzedaż ślisza i przesunięcie do przodu Augustyniaka zrobiło wyrwę w obronie , bramkarz szkoda gadać i mamy to co mamy. no i oni wyglądają fizycznie tak jak my na początku w sezonu w lipcu sierpniu nie idą w pojedynki 1:1.

    • mario pisze:

      kibicowi szmaty nie odpowiada aparycja Papszuna ale już nie przeszkadzało, że Runjaic mieszkając i pracując w Polsce od chyba pięciu lat nie mówi ani słowa po polsku…

      • tomasz1973 pisze:

        Tutaj wzorem powinien być Talan Dujszebajew (chyba pisze się to nieco inaczej), on ma u siebie w Industri Kielcach istną wieżę Babel i nie ma, ze halo! Każdy ma mówić po polsku! Posłuchajcie jak płynnie mówi Wolf, było nie było w odniesieniu do Runjaicia Niemiec.

    • Levin_9 pisze:

      Chyba jakiś nowy fan „stolicznych”, Skorża dwa PP z nimi zdobył i koncertowo przy „pomocy” Jakuba Wilka przegrał tytuł na korzyść Śląska czego wielu nie może mu darować do dzisiaj.

      • Pawelinho pisze:

        Ale to, że Skorża przegrał tytuł na korzyść Śląska w przypadku szmaty jest plusem samym w sobie 🙂

  84. Bart pisze:

    Miałem nadzieję że Legia awansuje, dłużej pogra co 3 dni i nabije więcej pkt do rankingu krajowego. Nie ukrywam jednak że odczuwam teraz satysfakcję po tym jakie rok temu latały teksty depreconujące kampanię Lecha w LKE. Czas pokazał że te wszystkie wysrywy o pucharze biedronki, średniowiecznej piłce, nagłówki Przeglądu Sportowego czy pierdolenie Wawrzynowskiego to były rzeczy cholernie niesprawiedliwe i krzywdzące.

    Legia kreowana na najlepszą polską drużynę XXI wieku odpadła 22 lutego po wcirach od 5 drużyny ligi norweskiej która zaczyna sezon ligowy w kwietniu. Lech odpadał 20 kwietnia, w rewanżu ćwierćfinału sprawił sensację, do 80 minuty był w grze o półfinał, i generalnie otarł się o finał europejskich rozgrywek. Dziękuję dobranoc.

    A o Rakowie w Europie nie wspominam, bo Raków grał w trudniejszych rozgrywkach gdzie są już mocne ekipy od których wszystkie polskie drużyny wyłapałyby oklep.

    • mario pisze:

      mam niekłamaną satysfakcję.
      Bufonada ukarana.
      Jak mawia klasyk: szmata ma leżeć.
      Ch,j z rankingiem. Coś za coś!

    • leftt pisze:

      To jest właśnie ta sytuacja, kiedy rozsądek mówi, że jednak lepiej żeby ta szmata wygrała. Bo wykrwawią się na ligę, bo nabiją punkty do rankingu itd. A potem dostają w łeb ale człowiekowi i tak od razu jakoś przyjemniej. Organizmu nie oszukasz, nie da się.

    • Bart pisze:

      Patrzę w prognozowany ranking krajowy i w sezonie 24/25 na ten moment będziemy na 18 miejscu, a punkty dołożone do rankingu przez awans Legii raczej by nam nie dały wyższego miejsca bo prognozowana na 17 miejscu Grecja będzie miała za dużo pkt. No chyba że PAOK i Olympiakos odpadną w 1/16 LKE, to wtedy moglibyśmy łyknąć Grecję gdyby Legia zaszła dalej. Sezony z kiepskim współczynnikiem przestają się liczyć i powoli wyspinamy się w rankingu. W sezonie 24/25 trzeba będzie powtórzyć podobną kampanię pucharową jak w sezonach 22/23 i 23/24 (faza grupowa z wyjściem z grupy), to wtedy będzie szansa że od sezonu 25/26 wejdziemy do top 15 rankingu i będziemy mieli dwa kluby w eliminacjach Ligi Mistrzów. Oby się to udało. Fajnie też gdyby w następnym sezonie znowu były przynajmniej 2 zespoły w fazach grupowych, a najlepiej gdyby do grupy udało się awansować 3 klubom.

    • Bart pisze:

      Chociaż… Ukraina i Chorwacja mają szanse nas wyprzedzić jeśli Szachtar i Dinamo Zagrzeb zajdą daleko w LE i LKE. Tak czy siak, z top 20 nie powinniśmy wylecieć.

  85. melon771 pisze:

    Takie poranki są najlepsze:) Wstajesz, patrzysz na wynik jakiegoś klubu z prostytuką i od razu śniadanie lepiej smakuje:)

  86. Grossadmiral pisze:

    Ja mam jedynie nadzieję że w końcu u nas ktoś zrozumie że droga typu sprzedamy za 10-15 mln zawodników a wydamy milion/dwa to nie jest droga do sukcesu bo nawet takie molde sprzedając za dychę euro kupuje za prawie 8. Latem odejdzie Velde odejdzie Marchewa skasuje rutek znowu kupę siana kupi kogoś za milion i powie znane teksty i tyle pewnie z tego

    • tomek27 pisze:

      To juz od razu ci powiem ,ze nikt nic nie zrozumie .Zobacz na cwe*** , zarobili zimą 60mln zł. na samych transferach , pewnie drugie tyle na pucharach i co ? Przed meczami z Molde i walką o MP …wpozyczyli za darmo Morishite i tego Zyle czy jak mu tam . Tak działają polskie kluby , sprzedac najlepszego gracza a sprowadzic jakiegos noł nejma za darmo lub za grosze . Dlatego takie Molde pokazuje mijsce w szeregu cwe*** .Lech zrobi to samo latem , odjedzie Marchewa i Vlede , a przyjdzie jakis Blazic za darmo . Gdzie juz mozna by zakontraktowac np Szmyta i Szkurina , wydac na nich z 1,2 -1,5 mln € i miec latem dwoch mlodych , ogranych juz grajkow

      • Grossadmiral pisze:

        powiedzmy że ta cwe*** narobiła długów nie mają siana i to pójdzie na spłatę plus na jakieś ruchy latem bo kadra im się starzeje więc mamy szansę im odjechać jak rutek się szarpnie i wyda nawet w połowie to co zarobi

    • Sowa Przemadrzala pisze:

      Grossadmiral, sądzę, że największym problemem jest klasyfikowanie Szymczaka, takiego Krychowiaka, jako napastnika. On nie ma instynktu napadziora za 5 groszy, strzela bramki takie jakby był defensywnym pomocnikiem.

      Jeśli chodzi o nowych zawodników to Lech potrzebuje jeszcze jednego lewego obrońcę i tyle. Oni teraz będą mieli problem, bo nie będą chcieli pozbawiać Gurgula pierwszego składu. I tyle, poza tym Lech nie ma problemów kadrowych. To znaczy ma najmocniejszą kadrę w Polsce.

      • Grossadmiral pisze:

        tak nie ma problemów kadrowych to chyba na papierze z gwiazdką kiedy każdy jest w formie i nie ma kontuzji i nie gra w pucharach a chodzi mi o to nawet jezeli mamy najlepsza kadrę to można miec jeszcze lepszą skoro są mozliwosci i byc jak bayern klepać mistrza co roku a jak nie to uznać jako katastrofę a nie się napinać jak łuk co to my nie jesteśmy i nic więcej

  87. Sowa Przemadrzala pisze:

    Po raz kolejny okazało się, że Lech to naj-naj-najlepiej zarządzany klub piłkarski w Polsce. Dwa poziomy ponad Raków, Legię, czy Śląsk.

    Taka Legia, ze względu na długi i straty, nie może wybrać momentu sprzedaży zawodnika. Juranovica sprzedała w środku eliminacji, a teraz dwóch ze środka pola sprzedała przed meczem z Molde.

    Najzdolniejsi z naszego U17/18, czyli Borys i Rejczyk grzali ławy w swoich drużynach. Nie muszę Was chyba przekonywać, że prowadzony przez Klimczaka i młodego Rutka Lech poświęciłby wyniki klubu i całkowicie podporządkowałby transfery, byle rozwijać takich graczy.

    Lech zrobił słownie jeden błąd kupując Anderssona, podczas gdy mógł kupić Melluso, czy Bangurę. Brak zakupu lewego obrońcy w zimie to decyzja nie o charakterze oszczędnościowym. Lech zgodnie z filozofią klubu daje szanse młodemu zdolnemu.

    Lech łączy trzy metody i planuje minimum 5 lat do przodu. Pierwsza to sprzedaż bardzo młodych zawodników z akademii za miliony euro. Druga to kupno za 1 sprzedaż za 5. Wreszcie trzecia to szkolenie piłkarzy po to by grali przez kilka lat w Lechu, a potem się zobaczy (Mrozek i Pingot).

    • marcinos pisze:

      No super tylko dlaczego przez 16 lat rządów Rutków zdobyliśmy cztery trofea na 32 możliwe. Lech jest zarządzany bezpiecznie. Pewnie lepiej niż kluby z porównywalnych miast jak Wrocław czy Gdańsk. Ale czy dobrze, czy wykorzystuje swój potencjał? Rutkowski, trója, siadaj.

      • Sowa Przemadrzala pisze:

        marcinos,

        bo budowa potężnego klubu to proces długotrwały. Lech komfortu finansowego zaznał po raz pierwszy po sprzedaży Modera, wcześniej młody Rutek musiał pożyczać od ojca. Zresztą na początku zrobił dużo błędów.

      • Grossadmiral pisze:

        yhym bo wcześniej komfortu finansowego nie miał jak sprzedawał lewego za 5 mln rudnevsa za 4 toneva za 3 teodorczyka za 4 bednarka za 6 kownackiego za 4 linettego za 3 kadara za 3 murawskiego za 3 i nie muszę chyba dodawać że 5 mln za lewego 12/13 lat temu to jak dzisiaj 10 mln albo więcej

      • Komarny pisze:

        Same trofea nie pokazują całego obrazu. Jesteśmy jedną z dwóch drużyn które były w Ekstraklasie przez cały ten okres, a w tabeli punktowej za ten okres jedną z dwóch które zdobyły ponad 1000 punktów (Trzecia Wisła Kraków ma 800).

        Legia ma przychody średnio grubo ponad 3 razy wyższe wyższy od Lecha. Tylko dlatego, że jest z Warszawy.

      • Komarny pisze:

        Poprawka: Grubo ponad 2 razy.

      • Krzysztof pisze:

        Długotrwały proces czyli wg ciebie ile czasu taki proces trwa? Tylko proszę aby nie ośmiesz się jak Klimczak kiedyś mówiąc, ze będziemy w 2020 w najlepszej 50 klubów Starego Kontynentu.

      • Komarny pisze:

        O, odezwał się już ten co czeka na porażki. Klimczak nie powiedział, że będziemy.

      • tomek27 pisze:

        Lech odstawil wszystkie kluby o podobnym potencjale w Polsce, za czasów ery Rutkow , pod kazdym wzgledem i to jest fakt . W tym czasie troche lepiej sportowo prezentowała sie jedynie cw** . No ,ale faktem jest ,ze Rutek troche boi sie zrobic choćby mały krok . Naprawde , zimą jeden zawodnik za 800 tys € czy nawet 1 mln € nie zawaliłby budzetu , a braki w kadrze są . Okno trwa do konca lutego . Wczoraj słyszałem ze Warta odda Szmyta nawet 600 tys € , to jest mega promocja ,widac ze chlopak jest w gazie , dzisiaj go kupuja i w poniedzialek na treningu mamy fajnego ,mlodego Polaka z potencjalem na sprzedaż

      • tomasz1973 pisze:

        Jakoś Przemądrzałku zapomniałeś o swoim sztandarowym hasełku typu –Ali grając trener od kiwek–, tak nieśmiało przypominam ci to, bo jakbyś tej tezy zapomniał to w Lechu zapewne zawali się wszystko i nie będziesz już mógł pisac swoich farmazonów o najlepiej zarządzanym klubie Polski.

    • stary pisze:

      Skradłeś moje myśli .Ale spokojnie zaraz otrzymasz od paru malkontentów ripostę oni czuwają i oczekują potknięć np.nie daj Bóg potknięcie Lecha jutro
      LECH JUTRO TYLKO ZWYCIĘSTWO

    • Krzysztof pisze:

      Komarny nie czekam na porażki tylko drażnia mnie takie filozoficzne banialuki! A pisanie, ze to proces długofalowy, większej bzdury nie czytałem. Dlatego zadałem pytanie o czas tego procesu bo cholera nie długo co niektórzy tutaj (w tym ja) nie doczekają się tych wielkich sukcesów i końca tego procesu bo zejdą z tego świata.
      swoja droga ten proces długofalowy to już wydaje mi się, ze trwa chyba ponad 10 lat.

      • tomek27 pisze:

        Ale na jakie „wielkie sukcesy ” czekasz ? to jest lepsze pytanie .
        Lech i jego ostatnie 3 sezony – MP , 1/4 LK i teraz mam nadzieje MP lub /i PP .Jesli ten sezon zakonczymy sukcesem , no to chyba ten czas „wielkich sukcesow ” wybił .
        Jesli liczysz np na LM , czy zdobywanie MP przez kilka lat z rzedu odstawiając reszte stawki ,no to sie nie wydarzy przez nastepne 10 lat na pewno . Lech nie ma potencjału ,zeby zdominowac resztę ligi jak np Slazburg czy Dinamo Zagrzeb i zeby grac w LM

      • Krzysztof pisze:

        Ale może nie dawaj za przykład ostatnich 3 lat tylko np 13 (wygląda to już marnie jak na taki klub jakim jest Lech). No i nie przypisuj jeszcze żadnych sukcesów za ten sezon.

      • smigol pisze:

        @tomek27 ty zaciągnij lejce z liczeniem trofeów za sezon, który jeszcze się nie skończył.

      • leftt pisze:

        @tomek27
        To może ja powiem Ci, na co ja czekam. I wcale nie musi to być Lech w LM czy 5 majstrów z rzędu, chociaż fajnie by było. Oczekuję tylko tego, że Lech – nawet jak przegra – to będzie mógł powiedzieć, że zrobił wszystko, żeby wygrać. Że nie będzie finiszów jak w 2018 bo poskąpiliśmy na zastępcę Tetteha i pod koniec pomocnicy nie dojeżdżali. Albo jak w 2017, bo osraliśmy się z Arką. Z Arką! Że nie będzie wtop z jakimiś słowackimi ogórami, bo Milić po dwudziestu minutach wygląda jak po stu dwudziestu. Że nie uwalimy majstra w tym roku, bo poskąpiliśmy na LO. Że nie będziemy remisować meczów, w których prowadzimy dwiema bramkami. Albo i trzema. Że lewy obrońca będzie grał na lewej obronie i że będą grali zawodnicy w najlepszej formie. Że w każdym meczu priorytetem będzie wynik a nie promocja młodego. Tylko tyle. I aż tyle.

      • tomek27 pisze:

        Krzysztof
        Ja nie liczę , pytam tylko czy jak zdobedziemy w tym roku MP lub PP , to czy bedziesz uwazał ,ze są te „wielkie sukcesy ” ? Biorąc pod uwagę ,no np te 3 ostatnie lata . Czy cos idzie w dobra strone to czy jednak jest za malo ?

      • tomasz1973 pisze:

        tomek, rozumiem, że na stwierdzenie leftt już argumentów brak?

      • Komarny pisze:

        leftt: Wtopy były i bedą. Oczekiwanie że ich nie będzie jest czystym wariactwem.

        Krzysztof: Lech jest lepszy i to wyraźnie, od wszystkich klubów w Polsce od których mógł być lepszy. Sportowo, organizacyjnie, infrastrukturalnie, finansowo.

        Co to jest „taki klub jakim jest Lech”? Brandy nie grają.

      • Pawel1972 pisze:

        tomek27
        a jak w tym roku nie będzie majstra, to przestaniesz wreszcie pierdolić propagandę zarządu?

      • Pawel1972 pisze:

        Komarny
        Gdyby twoje pierdolenie miało podstawy, to przez 18 lat rządów Rutków byłoby co najmniej 6 tytułów majstra i z 6 pucharów, łącznie 12 do gabloty. A jest 4. Więc wypierdalaj z tym korpo-bełkotem.

      • Komarny pisze:

        Pawel1972: Jaki był twój ulubiony przedmiot w szkole? ZPT czy muzyka?

      • Pawel1972 pisze:

        Wyj, płatny trollu, wyj.

  88. Sowa Przemadrzala pisze:

    stary,

    dziękuję! A najlepsze jest to, że malkontenci proponują kopiowanie błędów Legii, Widzewa, czy Wisły.

  89. Bart pisze:

    Fajna dyskusja się wywiązała. Ja dodam że pewnie Lech na najbliższe lata będzie chciał stawiać na udoskonalanie szkolenia, bo wypuszczeni wychowankowie nie robią furory. Do poziomu akademii FC Basel na której Lech się chciał wzorować jest bardzo daleko. Wychowankowie Basel w końcu byli ważnymi postaciami najmocniejszych klubów z lig top5. Tak, wychowanie Lech grają w dobrych ligach, ale w ligowych średniakach gdzie niekoniecznie są wiodącymi postaciami.

    1. Marcin Kamiński nie potrafił utrzymać się w Bundeslidze, wiodącą postacią był tylko w 2 Bundeslidze i poziomie porównywalnym do ekstraklasy.
    2. Tomek Kędziora ma bardzo fajną karierę bo poszedł do dużego klubu ze słabszej ligi, ale grą w Dynamie Kijów nie zapracował na transfer klubu z lepszej ligi.
    3. Linetty ma fajną karierę, ale tylko we włoskich średniakach gdzie nie zawsze wszystko gra i jest ściągany z boiska albo zaczyna mecze na ławce. Nie zapracował na transfer do mocniejszegl klubu.
    4. Bednarek w angielskim średniaku nie wskoczył na wyższy poziom. Jest w najlepszym wieku dla środkowego obrońcy (28 lat), a właśnie gra w 2 lidze angielskiej, wcześniej w Premier League przestawał łapać się do wyjściowego składu, i nie ma widoków na to by poszedł wyżej.
    5. Dawidowi Kownackiemu udało się zagrać jeden dobry sezon w Dusseldorfie, ale poza tym odbija się od kolejnych przeciętnych klubów.
    6. Kamil Jóźwiak odbił się od średniaków z Championship i z MLS, a za chwilę spadnie do 2 ligi hiszpańskiej.
    7. Robert Gumny przestał łapać się do składu w niemieckim średniaku, choć trzeba przyznać że Gumie karierę zatrzymały kontuzje kolana.
    8. Puchacz odbił się od średniaków z 2 Bundesligi, Turcji i Grecji i dopiero po 2 latach tułaczki znalazł klub gdzie zaczął grać, ale tylko na poziomie 2 Bundesligi. Pewnie wyżej pewnego poziomu nie pójdzie bo ma już 25 lat.
    9. Moder przez kontuzję i angielskich konowałów prawdopodobnie ma po karierze. Będę miło zaskoczony jeśli po prawie 2 latach bdz gry jeszcze wróci na wysoki poziom i pójdzie wyżej. Szkoda. Wielki pech, bo to akurat był piłkarz który mógł szybko zapracować na transfer do lepszego klubu.
    10. Kuba Kamiński siedzi na ławce w niemieckim średniaku, ale ma dopiero 22 lata więc może jeszcze się odbić i wybić. Musiałby jednak albo zmienić klub, albo czekać na zwolnienie Kovaca, bo odnoszę wrażenie że akurat Kamyk przestał grać ze względu na narodowość, bo trener Niko Kovac jako zgermanizowany Słowianin jest bardziej niemiecki od Niemców i wykazuje się popularną niegdyś niechęcią do Polaków.
    11. Skóraś ma duże problemy w pierwszym sezonie po transferze, ale jest za wcześnie by oceniać jak sobie poradził.

    Chyba nie pominąłem żadnego wychowanka który został wytransferowany za granicę. Te kariery dupy nie urywają. Celem akademii Lecha powinno być takie poprawienie szkolenia żeby piłkarze wytransferowani do średniaków byli w stanie zapracować sobie na transfer do lepszego klubu. Tylko to może zapewnić akademii i Lechowi dalszy rozwój. W przeciwnym razie trend drogich transferów wychodzących może się ukrócić, bo zagraniczne kluby będą mniej chętne wydawać duże pieniądze na piłkarzy na których nie można zarobić.

    • bezjimienny pisze:

      A, że tak zapytam: co jest złego jest we włoskim/niemieckim średniaku?
      Ktoś na poważnie liczył, że wychowankowie Lecha będą grać w Bayernach i Barcelonach?
      Jak te kariery dupy nie urywają to zapytaj losowych zawodników z takich klubów, czy nie chcieliby w Lechu pograć. Odpowiedź dostaniesz po kilkunastu miesiącach, pod warunkiem, że spadną i klub im się rozpadnie. Pozdrawiam Mikaela Ishaka i rzeczywistość.
      A jak mi ktoś zaraz napisze coś o trofeach to rzucę wychowankiem Lecha, który poszedł za granicę ( a na tej liście go nie było) mimo, że ma na koncie 4 mistrzostwa i puchar. Ale tego byście nie chcieli.

    • Bart pisze:

      Nie ma nic złego we włoskich średniakach. Czy liczyłem że wychowankowie Lecha zagrają w Bayernach i Barcelonach? Powiem tak: na pewno liczyłem że niektórzy zrobią większe kariery, albo wydawało mi się że mogą takie zrobić bo ich przeceniałem albo nie umiałem ocenić. Tak się jednak składa że Piotr Rutkowski mówił kiedyś że Lech chce być jak FC Basel, a FC Basel akurat udało się dostarczyć wychowanków właśnie do Bayernu i klubów tego szczebla, więc…

      Przypominam że Leo Beenhakker kilkanaście lat temu mówił że Polska to śpiący piłkarski gigant, bo mamy dużo talentów których nie potrafimy wykształcić bo Polską piłką rządzą ludzie którzy mentalnie napawają się mundialami z 1974 i 1982. To jest niestety wciąż aktualne, bo np Michniewicz niedawno na mundialu puścił piłkarzom na odprawie przemowę motywacyjną… Piechniczka

      Może się za bardzo rozmarzyłem z tym wszystkim, ale w marzeniu też nie ma nic złego.

  90. marcinos pisze:

    Być może Bart jest też inna definicja kariery. Zarabiam dużo pieniędzy w zawodzie, który lubię. Nie jestem światowym top, jak 99,999% ludzi którzy nie są w światowym top.

    Natomiast zgadzam się, że w akademii dzieje się średnio. Biorąc pod uwagę moźliwość ściągniècia dowolnego juniora i wkładane pieniądze, to juniorzy wypożyczani do ligowych słabeuszy to nie jest efekt, na jaki czekam.

    • bezjimienny pisze:

      Tak zupełnie dowolnego to nie.
      Tzn. w praktyce nie, bo teoretycznie to mogą rzucić kasą, która przekona, ale to w przypadku młodych głupi pomysł.
      4 chłopaków z akademii ograło przed chwilą lidera na wyjeździe. A piąty był tego lidera podstawowym zawodnikiem.

  91. Bart pisze:

    Ależ oczywiście że każdy z wytransferowanych wychowanków indywidualnie ma bardzo dobrą karierę, bo każdy zawodowo robi to co kocha i kosi za to hajs który każdemu zapewnia życie ma wysokim poziomie i powinien ustawić do końca życia. Chodziło mi jednak o perspektywę Lecha, o to by Lech jako klub mógł rosnąć. Sprawienie by chociaż jeden na kilku wychowanków po sprzedaży szedł jeszcze wyżej na pewno w tym pomoże bo zapewni wzrost marki akademii czy kasę z procentu od kolejnego transferu. W zasadzie chodzi mi o chęć ciągłego samo udoskonalania i stawania się coraz lepszym.

    • janusz.futbolu pisze:

      Trochę idealistyczne myślenie.

      Ja mam czasem wrażenie, że dla wielu naszych młodych piłkarzy Akademia jest metą w karierze. Minimalistyczne myślenie bez ambicji sprawia, że czują, że osiągneli cel w życiu, bo są w Lechu. A powinni myśleć, że to start do kariery i wymagać od siebie więcej.
      I więcej i ciężej pracować.
      I z tym jest najgorzej.
      Podobnie z wychowankami sprzedanymi do innych klubów.
      Szczyt kariery.

      • bezjimienny pisze:

        Tego nie wiesz. Znaczy na pewno w przypadku naszych drużyn młodzieżowych trochę takich zawodników jest. Ale z tych co poszli za granicę? Może po prostu im talentu albo możliwości fizycznych nie wystarcza na jeszcze wyższy poziom.

    • bezjimienny pisze:

      Paradoksalnie dla Lecha sytuacja wręcz odwrotna była korzystna. Tzn. żeby dwóch-trzech z tej listy przepadło na dobre i wrócili.

  92. bombardier pisze:

    Ja tak z innej beczki – a może z tej samej!
    Otóż jesteśmy po losowaniu Ligii Europy i Ligii Konferencji.
    Trochę moich uwag na temat LK.
    Zupełnie nie przyjmuję do wiadomości , że jest to jakiś puchar
    o „marchewkę”, czy coś podobnego.
    Nie żal mi zesranego wczorajszego meczu, ale jak mogło być
    inaczej skoro mecz odbywał się na ul. kiblowej?
    Idealne miejsce na wszystkie potrzeby fizjologiczne!
    Jednak nie o to mi chodzi. Patrzę na drużyny, które awansowały dalej.
    Widzę dwie drużyny izraelskie. Nie – nie mam nic przeciwko tym
    drużynom, nawet będę im kibicował!
    Mam tylko porównania – IZRAEL jest 14 razy mniejszy od Polski,
    a ludność to około 10 milionów.

    • tomek27 pisze:

      Akurat liczba ludności kompletnie nie ma nic do rzeczy jeśli chodzi o poziom futbolu . Holandia czy Belgia od lat są w czołówce , a Indie czy Chiny nigdy nie były

    • bombardier pisze:

      Coś mi urwało! Od lat sytuacja zewnętrzna i wewnętrzna państwa
      Izrael to ciągłe konflikty – nawet zbrojne. Właściwie jest to kraj
      w permanentnym stanie wojny!
      W porównaniu do nas – zastanawiam się jak to jest możliwe, że
      mimo takiej sytuacji kluby piłkarskie prezentują się znakomicie
      w Europie?
      Teraz tutaj jest pompowanie balonika, bo nasz Lech wygrał dwa mecze. Są realne szanse na dublet w sezonie 23/24.
      No a potem ci najwięksi optymiści będą pisać i wnosić prośby
      o jak najlepsze losowanie – czytaj żeby dostać najsłabszego rywala!
      I tak jest co roku. Jak wylosujemy nie tak, to okazuje się,
      że król jest nagi.
      Już teraz wymienia się zawodników Lecha, którzy po zakończeniu tego sezonu odejdą – i co dalej? – NIC – czyli bez zmian – zapanuje
      wśród kibiców znów TYLKO WIELKI OPTYMIZM!

    • bezjimienny pisze:

      W permanentnym stanie wojny, co wymaga od ludności, w tym dzieci, wysokiego poziomu usportowienia. A u nas „Ty uczestniku WFu, ty!” to popularna podwórkowa obelga.

  93. Siodmy majster pisze:

    Hej wiaruchna 🙂 Jest temat do małej dyskusji .Mój przyjaciel od ponad 40 lat , wielce zasłużony kibic Kolejorza z kilkudziesięcioletnim stażem zadał mi takie pytanie : Dlaczego wszędzie ale to wszędzie drużyny wychodzą na boisko na początku meczu do hymnu gospodarzy , a u nas , na B17 hymn Lecha grany jest jakieś 6-8 minut przed rozpoczęciem ?Dalej stwierdził ,że obie ekipy wychodzą na plac przy dźwiękach jakiejś melodyjki brzmiącej jak pieśń z Orientu. Co o tym powiecie? Mnie w sumie też to zadziwia 🙁

    • smigol pisze:

      Nie pamiętam od kiedy piłkarze Lecha zaczęli wychodzić do Chemical Brothers zamiast hymnu Lecha. To już chyba kilka ładnych sezonow tym bardziej że Galvanize ma już prawie 20 lat.

      Słyszałem coś że to niby piłkarze kiedyś wybrali dla lepszej motywacji czy coś. Nie do końca zrozumiała dla mnie sytuacja. Tak czy inaczej jak że wszystkim mogliby to w klubie zmienić.

    • smigol pisze:

      Swoją drogą racja bo przewodni sampel jest wyciągnięty z jakiegoś marokanskiego nagrania.

      • olos777 pisze:

        Serio?Jedno z najlepszych klubowych kawałków początku XXI wieku nazywasz marokańskim graniem?Albo masz max 25 lat,lub jesteś muzycznym ignorantem zakochanym w Zenku.

      • smigol pisze:

        @olos777

        Tylko muzyczny ignorant nie wie że przewodni sampel do Galvanize został wyciągnięty z nagrania „Moroccan Chabbi” marokanskiej piosenkarki i producentki Najat Aatabou.

        Pozdrawiam 😊

      • smigol pisze:

        Tak odnośnie wieku to moje czasy z The Chemical Brothers to „Exit Planet Dust” i „Dig Your Own Hole”

      • Pan T.Arhei pisze:

        @olos777 na muzyce się nie znasz ,to już ustalone,ale ja czekam na zakład o to ,że Szymczak „No jest po prostu „drewniany”. Stawiam dolary przeciw orzechom,że wyżej E-klapy nie skoczy.”
        Chętnie podejmę rękawice ,mam parę „orzechów” 🙂

    • tomasz1973 pisze:

      Do mnie to w ogóle nie przemawia, uważam, że piłkarze powinni wychodzi w czasie śpiewania hymnu, jak jest tak jak jutro z 30 tys, to wychodzi to faktycznie fajnie, słucham to setki razy, śpiewam na stadionie kilka razy w sezonie, a i tak mi ciarki chodzą, i sądzę, że na rywalu też to robi wrażenie.

    • bezjimienny pisze:

      Ale serio w innych klubach w lidze tak jest? Pytam bo zawsze transmisje odpalam na pierwszy gwizdek, bez żadnych przedmeczów.
      Tylko w pucharach kojarzę, że jest/był wymóg, żeby hymny były przed meczami, bo od wejścia zawodników głośniki mają już być totalnie neutralne.

      • Zbychu pisze:

        Też bym wolał, żeby śpiewali hymn przy piłkarzach i sędziach już stojących na boisku. Śpiew dziesiątek tysięcy kibiców na pewno może pozytywnie nakręcić piłkarzy. Ale pewnie dla telewizji za długo by to trwało. A w nawiązaniu do hymnów, kiedyś był taki pomysł, żeby po bramkach dla Lecha grali u nas „Hymn” Luxtorpedy. Moim zdaniem, świetny pomysł. Ktoś wie, dlaczego nic z tego nie wyszło?

      • Komarny pisze:

        A czyj to był pomysł? Potencjalnie ciekawe, choć mało znane. Tylko że o ile melodii tego oooooo można by było się nauczyć, to tekst *Wiara, siła, męstwo to nasze zwycięstwo” musiałby być jakoś przearanżowany, bo ma za szybkie tempo i jest zbyt wymagający pod względem dykcji, jak na wielotysięczny tłum na stadionie.

      • Zbychu pisze:

        Dyrba, piszę chyba czwarty raz, komentarz się nie publikuje. Źródła nie podam ale można znaleźć w sieci „Lech Poznań goal song”. A gdybym ja mógł ułożyć swoją playlistę przed meczem, to byłoby tam kilka utworów Luxtorpedy („Hymn” właśnie, „Za wolność”), obok Grand Magus „Varangian” i Iron Maiden „Fear of the dark”.

    • Franco pisze:

      Mi to się kiedyś marzyło by przed meczem, albo w trakcie wyjścia puszczać na Bułgarskiej „Victory” Mike’a Brady. Jeden z najbardziej nakręcających numerów w historii. Oryginał albo zmienione słowa pod Lecha.
      Niestety lata temu ubiegła nas Korona Kielce. Ale nie wiem czy jeszcze tam to puszczają.

      • Zbychu pisze:

        Nie wiem czemu nie mogę odpowiedzieć. Nie podam źródła, ale można wygooglać: Lech Poznań goal song. Przed meczem chciałbym też usłyszeć Grand Magus Varangian i Iron Maiden Fear of the dark w wersji koncertowej.

      • janusz.futbolu pisze:

        Rzeczywiście energetyczna piosenka.
        Wydaje się, że mogłaby dać kopa piłkarzom po wejściu na boisku z taką muzyką

    • mario pisze:

      mnie to nie zadziwia tylko wkurwia. To jest niepojęte, by zawodnicy wychodzili przy jakiejś tam melodii a hymn klubu był śpiewany do pustej murawy. Już pisałem o tym tutaj że trzy razy. Dla mnie to dezawuowanie symbolu klubowego. I to przez właściciela klubu. Wydaje mi się że zostało to wprowadzone za Bielicy. Dla mnie to mały skandal.

  94. Zbychu pisze:

    Źródła nie podam, ale na youtube jest jako „Lech Poznań goal song”. Swoją drogą, jakbym układał swoją playlistę przed meczem, to Luxtorpeda by tam była, obok Grand Magus „Varangian’ i Iron Maiden „Fear of the dark”.

  95. tomek27 pisze:

    A tak swoją drogą , w tygodniu była tutaj żwawa rozmowa nt rzuconej butelki w Cojocaru i zakazy wyjazdowego Slaska – głównie z Mario i Bart ,ale tezz innymi . Wg was kara sprawiedliwa , bo klub nie dopilnował , a ze to byla praktycznie pusta butelka nie ma znaczenia bo liczy się zamiar … i teraz …z kotła w sobotę ktoś rzucił butelką ( chyba to byla butelka )w lezacego gracza Slaska – nie trafil ,ale nawet inny zawodnik pokazał tę butelkę sedziemu , czy teraz wg was nalezy nam sie zakaz wyjazdu do Czestochowy ?

    • Komarny pisze:

      Zamknięcie trybuny z której poleciała butelka, na co najmniej jeden mecz i wysoka kara finansowa, może być w zawieszeniu pod warunkiem że incydent nie powtórzy się do końca sezonu i zostanie ustalony winny.

      • leftt pisze:

        Akurat zamknięcie trybuny jest najgłupszą karą, jaką kiedykolwiek wymyślono w piłce nożnej.

      • Komarny pisze:

        leftt: To z tej trybuny poleciałą butelka, więc trybuna stanowi zagrożenie gdy znajduje się na niej penerstwo.

        Wymyślisz coś lepszego, co dotykałoby istoty problemu? Rewizje osobiste każdego wchodzącego na stadion, ale takie na serio, a nie głaskanie? Tak żeby nikt nie miał przy sobie żadnego przedmiotu którym można rzucić, włącznie z telefonem i kluczykami do samochodu i mieszkania? Skasowanie napojów w butelkach, wprowadzenie w bufetach wyłącznie frytek i papierowych kubków do 200 ml? Założenie siatki której nie da się przerzucić? Wprowadzenie prawdziwej ochrony?

        Lepsze to niż zakaz wyjazdowy, który jest bez sensu.

      • leftt pisze:

        Dlaczego trybunę a nie rząd krzesełek? A w ogóle to cześć, tolep.

    • leftt pisze:

      Jeżeli mamy być konsekwentni – to tak.

      • tomek27 pisze:

        No właśnie . Jeśli być konsekwentnym Lech nie powinien jechać do Rakowa z kibicami … dla mnie bez sensu

    • Levin_9 pisze:

      Wczoraj w „od kuchni” w Lidze + extra sędzia „uspokajał” zawodników Ślaska że opisze incydent w raporcie meczowym, prawdopodobnie ciąg dalszy nastąpi. Jeśli chcą być konsekwentni kara powinna być podobna. W sobotę i niedzielę gramy w Częstochowie, obydwa stadiony to „kurniki”, zapewne i tak niewielu kibiców się tam wybiera głównie z braku biletów.

    • smigol pisze:

      Kara pewnie będzie i powinna być. Miejmy nadzieję że klub bedzie w stanie zidentyfikować troglodyte, który nią rzucał.

      Niestety za głupotę trzeba płacić. Szkoda ze największą kara spadnie na klub i Bogu ducha winnych kibiców.

    • Bart pisze:

      Kara powinna być porównywalna dla zachowania konsekwencji

    • Pan T.Arhei pisze:

      Jak zobaczyłem tą butelkę to od razu pomyślałem, że to Ty rzuciłeś ,ale pewien nie byłem. Teraz już wątpliwości znikły i jestem przekonany,że to zrobiłeś dla podtrzymania tematu w „Śmietniku „.@ tomek27! Szacunek ! 🙂

      • tomek27 pisze:

        Tu mnie masz , chciałem pokazać że każdy może rzucić sobie rzucić czym chce i klub nie ma na to żadnego wpływu 😁

    • mario pisze:

      oczywiście, że powinna być kara. Zawsze, wszędzie i dla każdego. Może wreszcie takie ekscesy by się skończyły. W tym miejscu pozdrawiam Margaret Thatcher

      • mario pisze:

        chociaż teraz tak myślę, że u nas ta butelka była pusta więc kara mogłaby być lżejsza… Choć z drugiej strony butelka była chyba większa niż ta we Wrocławiu…🤣

  96. marcinos pisze:

    Kara będzie taka jak dla Sląska – bo niby dlaczego miałaby być inna. Przykre jest to, że jakiś idiota wywołał tę awanturę. Powinien być widoczny na monitoringu. 20 lat temu byłem na meczu Polska – Kamerun w Poznaniu – i jakiś wąsaty gość rzucił zapalniczką. Za chwilę podbiegło do niego kilku gości – – i bardzo mocno go skopali. To były czasy, kiedy porządku pilnowali kibole. Przytaczam to jako anegdotę, jestem za tym, żeby od gościa rzucającego małpką klub ściągnął pieniądze w formie odszkodowania. Stadion ma być bezpiecznym miejscem – a tak dla zupełnie przypadkowych potencjalnych kibiców pójdzie sygnał, że można dostać butelka w głowę.

    • tomek27 pisze:

      Ale stadion jest bezpieczny , sęk w tym że stać ci się coś może nawet w kościele czy w każdym innym publicznym miejscu , bo dzbanów nie brakuje . Czy odpowiedzialny jest za to klub ? Wg mnie nie . Nie w takiej sytuacji . Na Śląsku gościa złapali od razu , nie wiem jak u nas . Co więcej może zrobić klub ?

      • mario pisze:

        masz o tyle rację, że klub oprócz wyłowienia delikwenta za dużo zrobić nie może. Ale być może nam się tak tylko wydaje. Bo gdyby każdy taki troglodyta za każdym razem i wszędzie był wyławiany i drakońsko ukarany, to w końcu na naszych stadionach byłoby jak w Anglii.
        No ale w takim Kotle najpierw musiałby zapanować porządek. Póki go tam nie będzie, poty średnio możliwe będzie każdorazowe wyłowienie tryglodyty. Więc kary zbiorowe będą tak długo, aż tryglodyta sam nie zrozumie lub nie zrozumieją koledzy tryglodyty. Lub gdy klub nie wprowadzi porządku na trybunie, z której rzucane są „fanty”.
        Akurat w tej kwestii należy działać bardzo zdecydowanie i może w sposób trochę przeskalowany, bo chyba tylko tak może zapanować normalność.

      • tomek27 pisze:

        No i o tym cały czas mówię , żeby karać gościa , który rzuca . We Wrocławiu złapali i ukarali gościa , tak przynajmniej mówił Magiera . Nie wiem jakie są za to kary i na ile klub ma możliwość dać karę za coś takiego np 20 czy nawet 50 tys zł . Czy nasze państwo daje taką możliwość ? Żeby tak dotkliwe karać . Być może nawet jakimś pozwem cywilnym z jakiegoś paragrafu dokładnie tak jak w Anglii i problem mamy rozwiązany . Tylko pewnie u nas jest tak , że gość dostanie 2000 zł i tyle

      • marcinos pisze:

        Tomek27 nie do końca zgodzę się, że stadion jest bezpieczny. Dwa razy będąc z dzieckiem spadł mi na głowę nawalony gość, który przeleciał kilka rzędów w dół. Gdyby spadł na córce na głowę, mógłby ją poturbować. Ale to detale, wiem że nie przekonam ludzi, żeby na stadionie nie pili w upór.

      • leftt pisze:

        Niech pierwszy rzuci butelką kto nigdy nie wyłapał w ryj w kościele.

      • mario pisze:

        to nie jest dobre, ale kara musi być zbiorowa. Jak pokazuje życie kary indywidualne nie odstraszają, szczególnie jak ludzie są w dużej grupie. Jeśli kara zbiorowa powtórzy się kilka razy, to albo sami kibice będą się pilnować, albo klub na nich to wymusi. Nie ma innego sposobu. To znaczy jest – ustawodawca musi zaostrzyć kary w taki sposób, że tryglodyta nawet nie pomyśli o rzucaniu czegokolwiek. Ale samo zaostrzenie kar nic nie da. Kara musi być nieuchronna, ale żeby tak było, to każdy musi siedzieć na swoim miejscu by mógł być zidentyfikowany. A to już jest zadanie klubu.

      • Pan T.Arhei pisze:

        Też pamiętam czasy gdy pijanych delikwentów wyławiali nasi kibole, był oklep i z bramę,jeśli koledzy nie dawali rady uspokoić pijaka też dostawali po strzale i za bramę…nikt nie narzekał 🙂

      • tomek27 pisze:

        No i wracamy do punktu wyjścia , we Wrocławiu złapano delikwenta , więc klub zrobił co miał zrobić . I wcale nie jest tak że gość musi siedzieć na swoim miejscu żeby go wyłapać

      • mario pisze:

        nie musi tak być ale to bardzo ułatwia. Klub zrobił co miał zrobić PO zdarzeniu. Klub ma działać, by do takiego zdarzenia nie dochodziło. Bo nic nam po tym, że coś się wydarzy a później jest kara, chodzi o to, by się nie zdarzało.

      • tomek27 pisze:

        No i znowu wracamy do punktu wyjścia . Jak ma to niby zrobić żeby jakiś dzban nie rzucił butelką ? Tego się zrobić nie da . Nawet jak zrobisz mega wysoką, gęstą siatke , ale to ogranicza widoczność … innej metody nie widzę

  97. PAWEL pisze:

    Co sądzicie o pomyśle, żeby Velde wszedł z ławki na podmęczoną Pogoń? to tak po ostatnim występie, może dać mu złapać oddech, jakoś zaskoczyć rywali, bo zaczynają go podwajać i nie wygląda to dobrze.

  98. Bart pisze:

    To była szklana butelka. Kara musi być taka sama żeby było sprawiedliwie i konsekwetnie.

  99. Pan T.Arhei pisze:

    A tak w ogóle to chorwacki niemiec ma gorący stołek w stolycy 🙂
    Niech mu dadzą jeszcze jedną szansę a najlepiej 12 🙂

  100. bombardier pisze:

    Po jaką cholerę prowadzić dyskusje o psychicznie chorych osobnikach
    rzucających czymkolwiek w piłkarzy. Przecież Tutaj jest cała masa,
    może nawet większość piszących, że jedna z trybun to serce stadionu.
    A PRAWIE wszystkie zawieszone tam banery, napisy to IRRACJONALNE slogany, zupełnie nie pasujące do rzeczywistości.
    Tam wrzeszczeć, śpiewać, kląć, obrażać wszystko i wszystkich to
    normalna procedura na każdym meczu. Takie zachowanie nigdy nie
    było dla mnie normalne, wolę mecz oglądać w zupełnie innej
    atmosferze.
    Oczywiście jest to moje indywidualna i SUBIEKTYWNA ocena!

    • tomek27 pisze:

      To nie jest opowiesc o ludziach , ktorzy rzucają butelkami w piłkarzy , tylko o tym , kto powinien odpowiadac za ich zachowanie . Ja jestem zdania ,ze oni sami , natomiast zdecydowna wiekszośc uważa ,ze takze albo nawet głownie , powinien to byc klub

      • bombardier pisze:

        Oczywiście! – 100% racja – przecież oni nie są sami na meczu.
        Istnieje jednak cholernie głupia zasada – w grupie wszystko można! Takich napaleńców robiących zadymy natychmiast
        eliminować – od razu złapać gnoja i przekazać służbie porządkowej. Taka przecież działa na stadionie!

      • marcinos pisze:

        Rzucanie szklanymi butelkami to już bardzo niebezpieczne zachowanie. Klub nie jest niczemu winien ale gdyby teraz zwolnić klub z odpowiedzialności, to za chwilę miałbyś na meczu kilkudziesięciu kibiców w kominiarkach rzucających małpkami w siebie. Może nie w Poznaniu, ale w Krakowie, gdzie kibice ostrzeliwują się fajerwerkami na pewno tak. Dlatego osobiście nie widzę inej skutecznej drogi, choć jest mi przykro, że bezmyślniść podpitego idioty zaszkodzi wszystkim.

      • tomek27 pisze:

        No jak widze inne rozwiązanie . Złapac goscia , 50 tys zl kary i na pewno to bardziej odstraszy niz zakaz wyjazdu , co jest smieszną karą z punktu widzenia rzucającego

      • Komarny pisze:

        Na penerstwo nie da się nacisnąć inaczej jak poprzez klub. Kara musi być dotkliwa, dla klubu. I niech sobie dalej radzi z szemranym towarzystwem, z którym żyje w symbiozie.

        tomek27: od nakładania grzywien są władze państwowe. Klub nie ma takich instrumentów.

        Obecnie panuje delikatna równowaga, polegająca na przymykaniu oka na jawne łamanie prawa na stadionach i zostawieniu pewnej autonomii środowisku piłkarsko-kibicowskiemu. Ma to sens, jedna małpka czy dwie nikomu nie szkodzi, to samo dotyczy palenia tytoniu i nie tylko.

        I właśnie dlatego, by równowaga ta nie została zburzona, należy działać stanowczo i ostro w przypadkach takich jak ten.

      • tomek27 pisze:

        Po pierwsze , nie musi to być kara bezpośrednio z klubu , może być narzędzie od państwa . Jakieś powództwo cywilne za zakłócanie porządku czy stworzenie jakowegoś niebezpieczeństwa i kara od państwa . Na zasadzie Anglii , tam są wysokie kary np za wejście na murawę .
        Po drugie , nie tylko państwo może nakładać kary . Masz prosty przykład z parkingami pod Lidlami i innymi Biedronkami

  101. Grossadmiral pisze:

    w wyniku zrzeczenia się przez Lecha ok 1/3 wartości transferu Kamila Jóżwiaka do derby, pzpn oddał klubowi 80 tys zł z tytułu opłaty transferowej która wynosi 1.5% netto

  102. MARCINzKALISZA pisze:

    Musimy dzisiaj za wszelką cenę wygrać z paprykarzami! Poczytałem trochę ich forum i oni są już pewni że nas pokonają, zresztą jak zawszę pompują balonik, a gablota pusta.

    • Mazdamundi pisze:

      Nawet jeśli tak się by miało stać, niczego im to nie da.
      Bo Szczecińska Wiosna to nie mit.
      Szczecińska Wiosna nadchodzi co roku, nawet w najmniej spodziewanym momencie, gdy wydaje się, że u Paprykarzy wszystko ok, obierają już kurs na mistrza i… passat. Z Pontonu uchodzi powietrze. A wtedy marzenia o upragnionym „wazonie” schodzą na dalszy plan, a najbardziej pożądanymi rzeczami w Szczecinie stają się czyste majty i rolka papieru toaletowego 🙂

  103. KKSLECH.com pisze:

    Informujemy, że z przyczyn niezależnych od nas w nocy z 27 na 28 lutego 2024 nastąpi przerwa w dostępie do serwisu KKSLECH.com. W tym czasie witryna ma być niedostępna maksymalnie przez 4 godziny.

    Przerwa w dostępie do strony może potrwać od wtorku, 27 lutego, od godziny 22:00 do środy, 28 lutego, do godziny 7:00 rano. Niemniej dostawca hostingu zapewnia, że serwer KKSLECH.com będzie niedostępny maksymalnie przez 4 godziny.

    Brak dostępu do witryny jest spowodowany przeniesieniem serwera w inne miejsce, a my nie mamy wpływu na termin przeprowadzenia prac migracyjnych przez firmę hostingową.

    KKSLECH.com powróci do życia najpóźniej 28 lutego do 7:00 rano. Materiały pomeczowe z meczu Lech Poznań – Pogoń Szczecin takie jak: „Wasze oceny”, „Wypowiedzi trenerów po meczu”, „Wokół meczu”, „Pięć szybkich wniosków” oraz „zdjęcia z meczu” planowane w harmonogramie w ciągu 5 godzin od zakończenia spotkania pojawią się od razu, gdy serwer, na którym znajduje się baza danych serwisu będzie dostępny.

    Użytkowników KKSLECH.com prosimy o wyrozumiałość, wrócimy najszybciej jak będzie to możliwe.

    Pierwotnym pomysłem było przeniesienie się czasowo na inny serwer, jednak wielkość plików nas przerosła (36 GB, w tym 4,5 GB samej bazy danych). Na te wszystkie prace było za mało czasu a nie chcieliśmy tracić żadnego z ostatnich dni. Przekierowanie domeny KKSLECH.com z jednego serwera na inny i później po meczu powrót również trwałoby za długo. Niestety, musimy się dostosować, w tym zostać na obecnym hostingu. Wszelkie uwagi można kierować tylko do firmy Cyber Folks z Poznania. My możemy tylko przeprosić.

  104. Sowa Przemadrzala pisze:

    Na Prawdzie Futbolu, odcinek „Boniek: Nawałka miał coś do powiedzenia?!? O co chodzi Błaszczykowskiemu? Opaska boli, Jurek też?” od 43:30 prezes Boniek mówi ciekawą rzecz, z którą się w pełni zgadzam. Dzieciaki 6-letnie więcej się nauczą grając na podwórku, niż w tych całych szkółkach piłkarskich.

  105. Radomianin pisze:

    Raków odpada z PP. Właśnie jego kibice i legi zaczynają trzymać kciuki za Lecha bo tylko wtedy 4 miejsce da puchary. Pogoń nie da rady na koniec być na pudle, więc ich nadzieja w naszym zespole. Pewnie właśnie to dociera do ich kibiców hehe

  106. stary pisze:

    A ja mam nadzieję że po dzisiejszej wpadce w Krakowie ,gdzie policja namierzyła dwie tony narkotyków o rynkowej wartości 180 milionów złotych żaden kibic nie będzie rzucał butelek bo będzie na głodzie ..

    • smigol pisze:

      To chyba nie wiesz do czego ludzie są zdolni będąc na głodzie narkotykowym.

      Swoją drogą jakie narkotyki wąsy zgarnęły?

      • Komarny pisze:

        Średnio 90 zł za gram? Według odlotowych policyjnych cen detalicznych raczej łatwo się domyślić. Ale nie trzeba nawer się domyślać, było to półtora tony zielska i pół tony haszyszu. Szkoda.

      • tomek27 pisze:

        I półprodukty do mefedronu

  107. smigol pisze:

    Tak sobie myślę co my zrobimy jak latem odejdzie Velde? Już nikt nam nie zostanie z przodu. Chyba że Sobiech wyzdrowieje.

    • Gadzuki pisze:

      Ja tam dziś czekam jak naczelny Goebells Lecha Poznań czyli rzecznik prasowy Maciej Henszel puści przecieki kogo to Lech nie chce sprowadzić. Co się zawsze dzieje gdy obrywa się pseudo dyrektorowi Rząsie i prezesowi i właścicielowi. Już czekam jakie gwiazdy pojawią się u nas.

  108. Grossadmiral pisze:

    Wołodia Kostewycz okazał się za słaby nawet na arkę gdynia więc chyba resztę kariery spędzi w Lechowych rezerwach

  109. Ostu pisze:

    Wczoraj byliśmy na weselu …
    Żonę zgwałcono, mnie obito ryj…
    Dziś zaprosili nas na poprawiny…
    Żona chce iść, ja się waham…

  110. Wasiu pisze:

    1/8 finału LE:
    Sparta Praga-Liverpool
    Slavia Praga-AC Milan

    1/8 finału LK:
    Viktoria Pilzno-Servette Geneva

    A w Czechach pewnie więcej lodowisk niż boisk piłkarskich.

  111. 07 pisze:

    Remis ze Śląskiem traktuję jako porażkę. Odpadniecie z P.P. to oczywiste. Bilans wiec jest prosty w 2 ostatnich meczach i to w Poznaniu bramki strzelone – 0!!!!! – 1. Bańka pękła wracamy do rzeczywistości. Mity i zachwyty po 2 pierwszych meczach przedwczesne. Lech jest mega przewidywalny w ofensywie. Gdzie bedą podawać wiedziałem 2 sekundy wcześniej……..

  112. bombardier pisze:

    NO I ZACZĘŁO SIĘ!!!
    Jak do tej pory w Wielkopolskiej piłce był pozorny spokój.
    Teraz SZAMBO zaczyna się PRZELEWAĆ!
    Potwierdza się to co pisałem lata temu – układy, przekręty,
    a przede wszystkim DYMANIE KIBICÓW!
    Na tej stronie jest ogromna większość, którzy piłkę nożną
    traktują jak bóstwo!
    Czas na OPAMIĘTANIE!
    ZARAZA SZYBKO SIĘ ROZSZERZA – BĘDĄ NOWE FAKTY!

    Gdyby Ktoś nie kapował – przeczytać dzisiejszy Onet.

    • Pawelinho pisze:

      onetu nie czytam bo nie jest to dla mnie wiarygodne źródło informacji.

    • Grossadmiral pisze:

      jakiś link?

    • smigol pisze:

      Daj link, za leniwy jestem żeby samemu szukać.

    • Gadzuki pisze:

      Parę dni temu był artykuł na Interii ( 22.02.) że Wojtala jest prześladowany i stalkowany przez byłego swojej partnerki , że rozsyła zawiadomienia wszędzie do PZPN, premiera itp na temat nie prawidłowości jakich dopuścił się WOjtala policja i prokuratora umaża tematy, dziś jest artykuł na onecie w drugą stronę oskarżający Wojtale o to wszystko co parę dni temu Wojtala mówił w wywiadzie do Interii

      • Komarny pisze:

        Wojtala ma ambicję walki o stołek po Kuleszy, dowiedział się że pod nim ryją i wyprzedzająco próbował narzucić własną narrację o „stalkerze”. Nie czytałem ani jednego ani drugiego, po prostu przemknęło mi info, że dyma cudzą (aktualną) żonę i jest z tego powodu jakaś drama.
        Dymać cudzych żon nie należy, panie Wojtala.

        No cóż, prezesura PZPN to nie jest byle jakie stanowisko, tu się gra o duże wpływy i pieniądze. Można się spodziewać większej ilości takich zagrywek po tym, co od dawna robi się z Kuleszą, który de facto nie zrobił nic złego, a jego jedyny błąd polegał na tym, że nie był przygotowany na taki skoordynowany ostrzał. Ale to nie ma żadnego związku z zarządzaniem PZPN i polską piłką generalnie.

    • Levin_9 pisze:

      Ja w tym artykule nie widzę żadnego „szamba” zalewającego Wielkopolski futbol, tylko opowieść o dwóch byłych reprezentantach Polski, Lecha, Widzewa, legii i paru innych klubów. Jeden próbuje żyć na poziomie jak w czasach gdy kasa płyneła szerokim strumieniem, drugi (jeśli prawdą jest że był tylko „słupem” podpisującym papiery bez czytania) potwierdza obiegową opinię o inteligencji kopaczy. Są tylko częścią większej gry o podział wielomilionowego majątku po rozwodzie pary poznańskich biznesmenów, nam pozostaje jedynie czekać na decyzję sądu względem naszego byłego obrońcy i jego „szkolnej koleżanki”.

  113. KKSLECH.com pisze:

    1) Zgodnie z informacją od serwerowni dziś między 22:00 a 7:00 rano może być przerwa w dostępie do witryny.
    2) W piątek „Na chłodno”.

    • leftt pisze:

      Nie lepiej poczekać do poniedziałku? Tak tylko pytam.

      • KKSLECH.com pisze:

        Nie. Dwa mecze u siebie i 0 strzelonych goli to inna historia niż ewentualna wygrana z Rakowem w kryzysie, który zaraz zwolni trenera.

      • tomek27 pisze:

        Nie no nie mówmy teraz że rakow jest w jakimś wielkim kryzysie i Lech powinien z nimi wygrać . Jeśli rakow jestw kryzysie to Lech jest w conajmiej takim samym . Jeśli wygramy w Częstochowie nadal będziemu głównym kandydatem do MP i na pewno nastoję po dwóch ostatnim meczach się poprawią

  114. Zbychu pisze:

    Mniej więcej rok temu Klimczak przedstawił swoją filozofię: „- Nie żałuję braku transferów, inwestycji, bo postawiliśmy na przedłużanie kontraktów. I jak widać po występie chociażby Mikaela Ishaka – wiemy, że było warto. Mamy obecnie mocną kadrę, oby tylko zawodnikom dopisywało zdrowie i będzie dobrze.” (Meczyki). No to mamy kontuzje, wiadomo o nich od pewnego czasu, na długo przed zamknięciem okienka było wiadomo, kto wypadnie na dłużej, gdzie są braki. Czyli wychodzi na to, że skoro „zawodnikom nie dopisuje zdrowie, to „nie będzie dobrze”. Przyjmijmy do wiadomości.
    W drugim wywiadzie poszło coś takiego: „- W Lechu nigdy nie mieliśmy problemu z tym, żeby otwarcie rozmawiać o pieniądzach.” A kilka linijek dalej: „Wrażenie robi kwota, którą podobno zapłaciliście za Aliego Gholizadeha. Może pan potwierdzić, że to 1,8 miliona euro? – Nie mogę, bo nigdy nie potwierdzamy dokładnych kwot.” (Interia).
    Natomiast 9 lutego b.r. padły takie słowa Rząsy: „- Mamy mocną kadrę, która była gotowa do gry na trzech frontach. To jest zespół, który miał (CZAS PRZESZŁY!- Z) walczyć o mistrzostwo Polski i Puchar Polski. Ekipa jest liczna i mocna, od trenera i jego sztabu zależy, jak efektywnie będzie nią zarządzać (czy to znaczy, że „UMYWAMY RĘCE OD WYNIKU SPORTOWEGO” – Z?). Pamiętajmy też, że po dłuższej przerwie wracają Filip Dagerstal i Bartosz Salamon – wyjaśnił Rząsa w Przeglądzie Sportowym.” (za Meczykami).
    Wygląda na to, że lepiej się w tym sezonie nie nastawiać na wielkie sukcesy.

    • 07 pisze:

      O ile kibice w poprzednim sezonie przełknęli 3 miejsce po dobrych występach w L.K. to w tym roku na bank tego nie będzie. Na dziś tracimy 2 punkty do lidera i grając tylko w Ekstraklasie każde inne rozwiązanie niz M.P. będzie ogromnym rozczarowaniem.

    • smigol pisze:

      Klub pozwolił też kilku piłkarzom otwarcie skrytykować byłego trenera. Brak treningu taktycznego itd. Zupełnie jakby wysyłali przekaz że kadra jest silna i nie potrzeba wzmocnień. Tylko nowy trener jest potrzebny bo ten stary tylko walił browary i do klubu nie przychodził.

  115. bombardier pisze:

    Nawiązując do mojego rannego wpisu – niech każdy sam osądza!
    Jednak z moralnego punktu widzenia – piłkarz, działacz prezes
    w jednej osobie TAKIE RZECZY?
    Poza tym prokuratura wszczęła sprawę. Wojtala nie jest
    OSOBĄ PRYWATNĄ – to bardzo znana osoba publiczna!
    Proszę bardzo – raz jeszcze powtórzę – niech każdy sobie myśli
    jak chce!
    Od zawodnika Lecha do wielkopolskiej prezesury – tak bez żadnych
    układów, znajomości? – TO TYLKO BAJKA DLA NAWIEDZONYCH!
    W tych dzisiejszych czasach, gdzie widzimy teraz co wyczyniali nie
    tylko politycy.
    Poza tym niech KTOŚ z TUTAJ piszących znajdzie mi chociaż
    JEDNO ZDANIE POZYTYWNIE TUTAJ NAPISANE wyrażające się o CENTRALI PZPN!
    Wielkopolski związek też tam podlega! Ścisłych powiązań Wojtali z Lechem też nigdy nie było!
    Wszystko było – muszę użyć aptecznego zwrotu – LEGE ARTIS???
    Wystarczy odrobinę LOGICZNIE pomyśleć. Sprawa na pewno
    nie będzie zamieciona pod dywan!

  116. bombardier pisze:

    Jakby komuś było mało na temat byłych piłkarzy – najnowsza –
    ZBIGNIEW DOMŻAŁ – obecnie profesor z Łodzi.
    Prokuratura zarzuca mu fałszowanie dyplomów, w tym być może
    także Roberta Lewandowskiego.

  117. Levin_9 pisze:

    Pogoń – Jaga, Wisła – Piast

  118. stary pisze:

    Przed meczem z Śląskiem pisałem że deb*li pozbawiono narkotyków ,niestety znaleźli inne źródło do rozróby . Jakiś de*il z kotła rzucił butelką i mamy konsekwencje .Kara na klub Lech Poznań karę pieniężną w wysokości 30.000 (trzydzieści tysięcy) złotych oraz karę zakazu udziału zorganizowanej grupy kibiców gości w kolejnym (jednym) meczu w rozgrywkach Ekstraklasy”
    Czy ten de*il odda pieniądze klubowi ?
    Czy ten de*il odpowie dlaczego nie mogą normalni kibice jechać do Częstochowy ?

    • bombardier pisze:

      A kto zabroni indywidualnemu kibicowi jechać do Częstochowy?
      Stary już Cię widzę jak jedziesz z kibolami!
      Ty i kibole – ha, ha, ha!
      Wsiadasz do pociągu, albo jedziesz autem. Jak autem – to parkujesz
      z dala od stadionu i tramwajem NIEZAGROŻONY dojeżdżasz
      na stadion. Kupujesz bilet i oglądasz mecz – PROSTE i ŁATWE.
      Kara trzydziestu tysięcy dla klubu – to bułka z masłem!
      To właśnie w zorganizowanej grupie – penerstwo najlepiej
      się czuje!
      Jeszcze tak dla przypomnienia – ile w latach poprzednich pisano
      o pociągach grozy?
      A Ty biadolisz (pierdolisz) brednie. Demencja @stary!

      • stary pisze:

        Proszę dokładnie przeczytaj co napisałem .Twój przypadek to „hiperdysleksja”.
        Czy ten de*il odda pieniądze klubowi ?
        Czy ten de*il odpowie dlaczego nie mogą normalni kibice jechać do Częstochowy ?( dotyczy wyjazdu grupowego ) .Ja wielokrotnie jestem na wyjazdach i kupuję bilety indywidualnie lub proszę tubylców o zakup biletu.

Dodaj komentarz