Finowie pewni siebie. Bardzo mało wiedzą o Lechu

honkaWieczorem Honka Espoo i Lech Poznań wyjdą na boisko z chęcią wygranej i nastawieniem ofensywnym, dlatego można spodziewać się ciekawego starcia. Wszystko wskazuje na to, że Finowie zlekceważyli Kolejorza.


W fińskich mediach przed meczem mówi się niezbyt wiele, bo też piłka nożna nie jest w tym kraju jakoś specjalnie popularna. Mimo to, piłkarze Honki jak i przedstawiciele tego klubu są bardzo pewni siebie, a w ich słowach da się zauważyć dużą pychę oraz ogromną pewność siebie. Na dodatek Finowie sprawiają wrażenie jakby kompletnie nie interesowała ich sama drużyna Lecha Poznań.

Wiedza Honki na temat Kolejorza opiera się na informacjach z Wikipedii, a jedynymi zawodnikami, których znają Finowie są Robert Lewandowski oraz Kasper Hamalainen. Na fińskim portalu „suomifutis.com” boczny pomocnik Honki oraz reprezentant Finlandii, Roni Porokara chwali swojego kolegę z kadry i mówi, że nie będzie grał po to, aby wymienić z Kasperem koszulkę po meczu.

Z kolei na witrynie ligi fińskiej trener Honki, Mika Lehkosuo zwraca uwagę na atak Kolejorza, który według Fina jest napędzany przez Kaspera Hamalainena, zaś 27-latek to bardzo groźny gracz. Natomiast ofensywny pomocnik Honki, Jussi Vasara na stronie „yle.fi” stwierdził, że dziś „wszystko jest możliwe”, a on sam podkreślił, iż po ostatnich dobrych wynikach wierzy w swoją drużynę i z Kolejorza zna tylko Kaspera Hamalainena.

Tymczasem pychą unosi się najlepszy napastnik Honki, Tim Vayrynen. Na łamach fińskiego dziennika „Iltasanomat” młody zawodnik oznajmił, że liczy się dla niego tylko wygrana, a on sam czuje się bardzo dobrze. Fin w rozmowie z tą gazetą przyznał również, iż nawet jak przeciwnik zagra dobrze, to i tak popełni błąd, a on będzie chciał go wykorzystać. To jednak nie koniec dziwnych słów tego piłkarza.

Na jednym z tamtejszych portali Tim Vayrynen przyznał wprost, że nie zna żadnego gracza z Poznania, nie wie nic o Lechu, ale będzie chciał wygrać. Trochę bardziej ostrożny na łamach strony „iltalehti.fi” jest wspomniany wcześniej szkoleniowiec drużyny z Espoo, Mika Lehkosuo. Fin znów mówi o Hamalainenie, ale także o tym, że w Lechu nie ma większych gwiazd, zaś nasz zespół cały atakuje i cały się broni. W dodatku zapowiedział równowagę swojej drużyny w ataku jak i w obronie.

Za grosz pokory nie ma natomiast jeden z pracowników Honki Espoo, Ilkka Taponen. Fin napisał na Twitterze, że Honka jest wielka, a w piątek podczas losowania Sevilla i Swansea mają się bać. Przed meczem wciąż błaznują również fińscy internauci. Na jednym forum jeden kibic przewidział łatwe zwycięstwo Honki, a jeszcze inni są pełni wiary w triumf. Jeden z Finów zabawił się nawet w wizjonera i typuje 0:0, 1:0 lub 0:2. Spokój panuje za to na forum fanatyków Honki – HK 05. Ci na Facebooku napisali tylko, że kibiców Lecha Poznań będzie około 300.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarzy 21

  1. :) napisał(a):

    Tyle ich co teraz pogadają głupoty najlepiej przesłać te wypowiedzi drużynie Lecha myślę że ich to dodatkowo zmotywuje :)

  2. MP napisał(a):

    To dziś wygramy bo nic nie wiedzą o Teo Gergo itp.

  3. Dario napisał(a):

    Nie demonizujmy, to też pewien element gry a wy wszystko bierzecie na serio. Szczerze powiedzmy sobie, że kibice i piłkarze z Finlandii mają prawo prócz Hamalainena nie znać piłkarzy z Poznania. Niech Lech wyjdzie i zrobi swoje a nie daje się wciągać w jakieś głupie gierki.

  4. rawiczfc napisał(a):

    Zgadzam się z kolegą Dario – no bo co maja innego powiedzieć? Że padną przed Lechem na kolana i poproszą o najmniejszy wymiar kary?! Taki jest niestety poziom polskiej piłki – wczoraj gdyby New Saints strzelilo gola na 2:0, to kto wie, że Legia by się tak szybko podniosła… Finowie są zatem odważni – szacun za to!

  5. tomek27 napisał(a):

    To tak jakby nasi mieli znac zawodnikow Dianama Bukareszt czy Otelul Galati . Nie ma się co podniecać ta runda to formalność ,druzyny finskei w tym roku na 7 prob wygramy raz ,a graly z potęgami z Estonii , Wysp Owczych czy Luxemburga ,tak wiec skromne zwycięstwo najlepiej tak z 2-1 i czekamy spokojnie na losowanie

  6. dave861 napisał(a):

    Dzisiaj poznają Lecha, zawodników i kiboli. Tyle mi wystarczy. Liczę, że ten stadion z drewna wytrzyma.

  7. kibic napisał(a):

    Mam nadzieję że Lech wygra przynajmniej 3-0 i uciszy tych fińskich kelnerów.

  8. Pavvelinho napisał(a):

    Ja osobiście poza Meite nie znam ani jednego piłkarza najbliższego rywala Kolejorza i to wcale nie jest związane z moją pychą lecz zwykła niewiedzą na temat fińskiej ekstraklasy, którą po prostu mnie nie interesuje i tyle.

  9. Pavvelinho napisał(a):

    *która po prostu…

  10. aliz napisał(a):

    Zgadzam się z Wami – nasi powinni wyjść, wygrać – nawet samą młodzieżą i wrócić do siebie – taka przynajmniej dwójka do zera i czekamy na gości na Bułgarskiej!!! Tu dopiero zobaczą jak wygląda prawdziwy klub z aspiracjami na europuchary :-))
    Nie ma co się napinać, wciągać w ich gadki i gierki – po prostu zrobić swoje i już. Poza tym jakby to wyglądało, by trenerzy i działacze fińscy w szatni przegrali mecz…

  11. II napisał(a):

    Dziwicie się Finom, skoro nawet w Poznaniu jadą z Lechem jak z g…m . Wiele osób, a w tym kilku dziennikarzy ma naprawdę w głowie mocno popierdo..ne, a liderem jest red. Nawrot!!! Oto jego kolejny krzykliwy artykuł „Lech Poznań znów przegrał. Tym razem z Matti Nykänenem”. Pamiętacie co kiedyś powiedział Smuda o poznańskich pismakach – nie spotkał nigdzie w Polsce dziennikarzy, którzy tak bardzo „przeszkadzają” klubowi ze swojego miasta. Niestety tyczy to również wielu byłych zawodników Lecha, którzy przy każdej możliwej okazji „dorzucają do pieca” Kolejorzowi. To chyba jakaś wielkopolska przypadłość?!

  12. pawel napisał(a):

    dziś już tylko kompresja,wiara we własne siły i walka przez 90 min.a o problemach pogadamy po meczu.do boju KOLEJORZ !

  13. RobertLech napisał(a):

    Oni są pewni siebie a ja jestem pewny naszego poziomu, oglądałem kilka meczy Honki, jeśli Lech zagra swoje nie sprawią nam najmniejszych problemów ,ich obrona to jedna wielka dziura, a gra jest chaotyczna, jedynym ich atutem jest to ,że są w ciągu meczowym, ale jeśli rywal jest o klasę lepszy( Lech w stosunku do Honki) to wygrywa bez względu na warunki itd, stawiam 0:3.

  14. darkoski napisał(a):

    A co maja powiedzieć rozjadą nas, rozniosą w pył?

  15. pamparampam napisał(a):

    śmiechu warte, zero przygotowania i niby jak oni chcą ustalić taktykę na to spotkanie skora znają tylko Kaspera?

    o Gergo, Teo i np. Muraśiu i Mańce powinni coś wiedzieć przecież to podstawowi zawodnicy

  16. Dębiec napisał(a):

    A może mają na to wszystko wyj…. i mają takie podejście do PN? i tylko hokej!:) kto wie i ja osobiście tak bym nie dramatyzował z tą ich arogancją od po prostu kilku chłopaków z mało znanego klubu 3 ligi Europy pogroziło w eter pięścią.

  17. Pyra Madryt napisał(a):

    Nie bulwersujcie się tak. Po pierwsze – co mają powiedzieć? Że padną na kolana? Po drugie – a czy wy myślicie, że któryś z naszych, oprócz Kaspera, zna piłkarzy Honki? Też nie, dopiero teraz ich poznali. Może być to też element słownej gierki. Chcą sobie dodać trochę pewności przed tym meczem. Niemniej mam nadzieję, że od dziś wszyscy zawodnicy Kolejorza będą im się śnić po nocach. Oj, zapamiętają ich. :)

  18. klaus napisał(a):

    Tego nie da się oglądać

  19. pyrlson napisał(a):

    No to jakos poszlo choc powiem szczerze ze w kilku sytuacjach …ale co tam wazna dobra zaliczka no i kibole trzeba chlopakom podziekowac za doping bo byl caly czas dobrze slyszalny jestesmy zawsze tam gdzie nasz Kolejorz gra…

  20. junior napisał(a):

    brawo LECH

  21. ArekCesar napisał(a):

    Ciekawe co teraz piszą…