Muzeum Lecha Poznań

19 grudnia 2022 roku był kolejnym ważnym dniem w roku obchodów 100-lecia założenia Lecha Poznań. W poniedziałek oficjalnie otwarto długo oczekiwane muzeum Kolejorza, które na przełomie stycznia i lutego 2023 będzie dostępne dla wszystkich chętnych zainteresowanych bogatą historią naszego klubu.




W poniedziałek, 19 grudnia po godzinie 11:00 muzeum Lecha Poznań znajdujące się na stadionie przy Bułgarskiej otworzyli prezesi Kolejorza – Piotr Rutkowski i Karol Klimczak. Podczas ważnej ceremonii nie zabrakło specjalnie zaproszonych gości, a więc byłych piłkarzy naszego klubu w tym również członków wybranej w marcu złotej jedenastki 100-lecia. Przy Bułgarskiej pojawili się przedstawiciele władz miasta Poznania, historycy Kolejorza, a nawet sam były właściciel Lecha, Jacek Rutkowski. Wszyscy mieli okazję obejrzeć z bliska całe muzeum, które z klubowego budżetu pochłonęło 2,5 mln złotych.

Dawny właściciel Lecha Poznań, który przejął nasz klub przed sezonem 2006/2007 nie krył zadowolenia z otwarcia muzeum jeszcze w roku obchodów 100-lecia. – „Otwarcie muzeum to radosny dzień. Przypominam sobie, jak z Andrzejem Kadzińskim w 2006 roku na terenie dawnego dworca wywiesiliśmy transparent „Duma i tradycja”. Duma, bo Kolejorz to duma Poznania i Wielkopolski. Tradycja, bo za nami było ponad 80 lat istnienia klubu. Przychodząc do Lecha obiecaliśmy sobie trzy rzeczy. Z prywatnych rąk do Lecha miał wrócić herb. Miał być również tytuł Mistrza Polski i muzeum. W tym przypadku realizacja celu trwała trochę dłużej, ale cieszę się, że moi następcy w postaci Mai i Piotra oraz ze wsparciem Karola Klimczaka kontynuują projekt.” – powiedział Jacek Rutkowski. – „Nie przyszliśmy do Lecha na krótko. Tutaj będziemy, ponieważ stąd jesteśmy. Muzeum to przeszłość, to historia. Muzeum to także przyszłość, bo do tego muzeum na pewno będzie przybywało medali. Takich złotych medali jak za zdobycie tytułu Mistrza Polski.” – zapowiedział ojciec Piotra i Mai Rutkowskiej.

null

Muzeum Lecha Poznań usytuowane jest na dole I trybuny pomiędzy salą konferencyjną a tunelem prowadzącym na murawę. Ma powierzchnię nieco ponad 100 metrów kwadratowych. Zwiedzanie muzeum przez kibiców, poznaniaków, Wielkopolan czy przez inne chętne osoby będzie możliwe na przełomie stycznia i lutego, kiedy zostanie już dokonana synchronizacja bramek wejściowych z systemem biletowym. – „Muzeum to nieodzowna historia klubu. Byliśmy winni je naszym poprzednikom, ludziom związanym z Lechem Poznań w przeszłości, byliśmy to winni także przyszłym pokoleniom. Muzeum pięknie podkreśla 100-letnią historię Lecha Poznań. Jestem dumny z realizacji ten inwestycji w roku 100-lecia klubu.” – skomentował otwarcie muzeum Kolejorza prezes Karol Klimczak.

null

Co znajdziemy na ponad 100 metrach kwadratowych muzeum Lecha Poznań? Przede wszystkim historię w skrócie przedstawioną za pomocą krótkich opisów, zdjęć a nawet filmików. Na początku muzeum znajduje się duży sztandar znany szczególnie starszym kibicom z różnego rodzaju klubowych uroczystości. Od razu natkniemy się też na dźwięczną wypowiedź Ivana Djurdjevicia – „Lech to marzenie, o które warto walczyć” czy wszystkie herby, jakie Lech Poznań miał podczas 100 lat istnienia. Na wstępie znajdziemy jeszcze m.in. specjalną tablicę poświęconą legendarnemu tercetowi ABC zaopatrzoną w pamiątki takie jak trykot Edmunda Białasa, zapiski treningów i dyplom. W okolicach wspomnianych rzeczy natkniemy się na koszulkę z pierwszych lat istnienia Kolejorza, nie jest ona niebiesko-biała, przed laty Lech Poznań nie rywalizował w obecnych barwach.

null

W dalszej części muzeum idzie się natknąć m.in. na wspomnienie Eugeniusza Głozińskiego, na gablotę dotyczącą starego stadionu na Dębcu, są archiwalne zdjęcia tego, jak powstawał słynny, nieraz opisywany na KKSLECH.com historyczny obiekt, w muzeum jest nawet niemiecka mapa sprzed lat pokazująca, gdzie dokładnie mieści się dębiecki stadion. W specjalnych gablotach znajdziemy koszulki z różnych lat, rękawice Ivana Turiny z meczu w Rotterdamie, buty Ryszarda Szpakowskiego z pojedynku z Barceloną, mapę miast, w których gościł Lech Poznań przy okazji rywalizacji w Pucharze Polski, w okolicach pucharowej tablicy znajdziemy dodatkowo multimedialny wyświetlacz na którym można obejrzeć słynny film z 2004 roku „Droga po puchar”.

null

Po pucharowej tablicy mieści się tablica mistrzowska, czyli dotycząca ośmiu tytułów Mistrza Polski, jakie dotąd zdobył Lech Poznań. Znajdziemy na niej wyświetlacz z nazwiskami wszystkich piłkarzy, którzy sięgnęli po przysłowiowego majstra. Następnie w okolicach dość wąskiego przejścia mieści się coś, czym z pewnością zainteresowałby się każdy, nawet najmłodszy kibic. Jest gablota z trofeami a w niej m.in. trofea za mistrzostwa, za Puchary Polski, za Superpuchar Polski, są patery, wazony i inne pamiątki. Należy pamiętać, że były sezony, w których PZPN nie wręczał pucharu za mistrzostwo ani nawet nie dawał medali. W dodatku niektóre trofea to tzw. „repliki”, gdyż część pucharów to trofea przechodnie.

null

Trzecia część muzeum to już mieszanka europejskich pucharów z dawnym stadionem przy Bułgarskiej. I tak pod koniec zwiedzania muzeum znajdziemy np. parę starych krzesełek ze starego stadionu Miejskiego a nad nimi legendarną tablicę świetlną. Są pamiątki, jakie przedstawiciele rywali wręczali Lechowi Poznań przy okazji gier w europejskich pucharach, są koszulki niektórych naszych niedawnych przeciwników na arenie międzynarodowej, jest też coś związanego z reprezentacją Polski, wychowankami Lecha Poznań a nawet z Robertem Lewandowskim. Muzeum Kolejorza jest częściowo multimedialne, można obejrzeć sobie np. wspomnianą już „Drogę po puchar”, a także skróty najlepszych meczów niebiesko-białych na arenie międzynarodowej, bramki Roberta Lewandowskiego, ze specjalnego ekranu można się jeszcze dowiedzieć, w jakich europejskich miastach gościł nasz zespół i jakie wyniki tam osiągał.

null
null

Zwiedzając za parę tygodni muzeum natknięcie się na jedną ze stron kontraktu „Lewego” z Lechem Poznań, specjalnego manekina, który emituje różne koszulki z różnych sezonów, jest kabina, gdzie odbywa się pomiar głośności dopingu a nawet coś na wzór starej kasy biletowej obiektu na Dębcu dzięki której można wydrukować sobie bilet na jeden z najsłynniejszych meczów Kolejorza. Już pod koniec zwiedzania muzeum natraficie na replikę dawnego jupitera tzw. „łabędzia”, tablicę związaną z wychowankami Lecha Poznań, są ich zdjęcia sprzed lat, Michał Skóraś przebywający ostatnio na mundialu obiecał, że po powrocie dołoży pamiątki do tej gabloty. Inwestycja związana z klubowym muzeum Kolejorza nie jest w 100% ukończona, zamknięta, ekspozycja w przyszłości będzie się zmieniać, dojdą jeszcze nowości, które nie są tutaj wspomniane. Wkrótce będzie miała też miejsce premiera książki Macieja Henszela, o której również napiszemy.

null

Muzeum Lecha Poznań na stadionie: