Koniec jak ze snów

EkstraklasaZa nami już 21. kolejka piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2017/2018 z której kibice Kolejorza mogą być tym razem bardzo zadowoleni. Miniony i ostatni w tym roku kalendarzowym weekend był jak ze snu, bowiem cała prowadząca trójka przegrała swoje mecze podczas gdy czwarty do niedawna Kolejorz pewnie oraz po dobrym spotkaniu wygrał przesuwając się z 4 na 2. pozycję w ligowej tabeli.


Wyjazdowej porażki Jagiellonii ze Śląskiem 0:1 można było się spodziewać, ale wtop Legii i Górnika już nie. Warszawianie polegli u siebie z Wisłą Płock 0:2, natomiast Górnik został zbity w Zabrzu przez Cracovię Kraków aż 0:4 co odebrano już nie jako niespodziankę tylko sensację. Lech Poznań w końcu wykorzystał potknięcia innych, sam zwyciężył co szybko miało przełożenie na tabelę. Nie dość, że zakończył rok na podium, to jeszcze na pozycji wicelidera i z 2 punktami straty do lidera.

Górnik Zabrze – Cracovia Kraków x (nietrafiony)
Korona Kielce – Piast Gliwice 1 (nietrafiony)
Lech Poznań – Termalica Nieciecza 1 (trafiony)
Legia Warszawa – Wisła Płock 1 (nietrafiony)
Pogoń Szczecin – Arka Gdynia x (nietrafiony)
Sandecja Nowy Sącz – Lechia Gdańsk x (trafiony)
Śląsk Wrocław – Jagiellonia Białystok 1 (trafiony)
Wisła Kraków – Zagłębie Lubin 2 (trafiony)

Oczywiście coś takiego nikogo nie zadowala, ale trzeba pamiętać, że po serii 5 gier bez zwycięstwa Kolejorz wypadł poza podium i można było obawiać się, czy w ogóle wiosną będzie mógł realnie walczyć o tytuł? Był moment w którym Lech Poznań mógł tracić do lidera 8 oczek. Na szczęście rywale pogubili się, „niebiesko-biali” w końcu nie, dlatego ostatni weekend w tym roku był trochę jak ze snów, gdyż 2 punkty straty w tak dużym kryzysie to mało. Na dodatek już 11 lutego Lech Poznań może zostać liderem. Warunek jest oczywiście jeden. Najpierw Legia Warszawa nie może ograć w Lubinie tamtejszego Zagłębia (ten mecz odbędzie się przed naszym spotkaniem), a później w niedzielę, 11 lutego Kolejorz musi pokonać w Gdyni miejscową Arkę. Lech Poznań nie wygrał na wyjeździe od 20 sierpnia, a jak wiadomo – każda passa kiedyś się kończy, dlatego już teraz można wierzyć w dobry rezultat. Luźnych typów na 22. kolejkę oczywiście nie podajemy, bowiem zimą w poszczególnych klubach może się przecież wiele pozmieniać. Zrobimy to krótko przed startem wiosny, która zostanie zainaugurowana 9 lutego.


Arka Gdynia – Lech Poznań
Termalica Nieciecza – Korona Kielce
Cracovia Kraków – Śląsk Wrocław
Lechia Gdańsk – Wisła Kraków
Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok
Pogoń Szczecin – Sandecja Nowy Sącz
Wisła Płock – Górnik Zabrze
Zagłębie Lubin – Legia Warszawa

Tabela po 21. kolejce LOTTO Ekstraklasy 2017/2018:

1. Legia Warszawa 38 pkt.
2. Lech Poznań 36
3. Górnik Zabrze 36
4. Jagiellonia Białystok 36
5. Zagłębie Lubin 32
6. Arka Gdynia 31
7. Korona Kielce 31
8. Wisła Kraków 31
9. Wisła Płock 30
10. Śląsk Wrocław 27
11. Lechia Gdańsk 24
12. Cracovia Kraków 22
13. Termalica Nieciecza 21
14. Sandecja Nowy Sącz 21
15. Piast Gliwice 20
16. Pogoń Szczecin 17

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 16

  1. LechFan17 napisał(a):

    „Legi zdobyła w rundzie tylko 38 punktów w 21 spotkaniach, a mimo to jest liderem. Odkąd w 1995 roku wprowadzono trzy punkty za zwycięstwo, nie zdarzyło się, by drużyna z tak niską średnią punktów na mecz (1,81) prowadziła po pierwszej fazie rozgrywek. Dotąd najgorszy dorobek miały: Widzew Łódź w 1997 i Wisła Kraków osiem lat później. W obu wypadkach wywalczały średnio 1,94 pkt w jednym spotkaniu. Minimalnie lepsza była przed rokiem Lechia Gdańsk – 1,95 pkt. ”

    Liga się cofa w rozwoju. Wszystko jest w naszych nogach. Trzeba tylko grać pressingiem i skuteczność poprawic.

  2. Lolo napisał(a):

    Trzeba też pamiętać że sędziowie ukradli na 3-5 pkt nie dyktując ewidentnych karnych

  3. F@n napisał(a):

    Ta liga jest coraz słabsza i tu nie ma się z czego cieszyć, że 2 miejsce itp. Trzeba patrzeć na punkty. Z taką grą całej naszej ligi przewiduję kilka wpierdoli w 1 rundzie i następne w 2 max 3 rundzie. I koniec, i znowu prężenie tych marnych muskułów. Pozostanie wyścig żółwi.

  4. J5 napisał(a):

    Całe szczęście dla Kolejorza, że cała e- klapa jest tak ślamazarna, że wszystko jest możliwe. Słabej grze Lecha odpowiadała rachityczność pozostałych ” faworytów” , a do niedawna liderował beniaminek który rzutem na taśmę załapał się na awans do ekstraklasy. W normalnej sytuacji Lech Legia Wisła Zagłębie Jagiellonia powinny mieć kilka punktów przewagi nad resztą stawki a Górnik powinien w najlepszym razie walczyć o górną ósemkę. Ale u nas jest wszystko poprzestawiane. Nawet granie totalnej padaki gwarantuje miejsce na pudle, bo wszyscy są słabi i nikt nigdy nie potrafi wykorzystać okazji na odskoczenie na kilka punktów. My nawet nie dryfujemy w stronę Białorusi, bo tam lepiej grają. Trzeba żeby chociaż Lech się ogarnął, i dmuchnął ten grajdołek na wiosnę. Czas już na tytuł

  5. rubik napisał(a):

    Wystarczyło wygrać np. z Sandecją i Piastem a mielibysmy 2pkt przewagi nad ległą zamiast pkt2 straty… Ale 11 lutego moje urodziny i jako prezent poproszę lidera w tabeli ;)

    • inowroclawianin napisał(a):

      Nad legła to mogliśmy mieć naście punktów przewagi gdyby nie ta badziewna gra.

    • urwis napisał(a):

      Kibice legii pewnie myślą dokładnie tak samo. To się nazywa myślenie życzeniowe. A na urodziny to oczywiście najlepszego.

    • robson napisał(a):

      @urwis
      Tylko że Legia zrobiła wynik punktowy i tak ponad swoją grę. A my parę razy naprawdę pechowo traciliśmy punkty po niezłych meczach (Wisła, Jaga, Lechia).

    • inowroclawianin napisał(a):

      Tylko że legia się osłabiła a my rzekomo wzmocnilismy. Poza tym legia ma się dalej osłabiać..

  6. inowroclawianin napisał(a):

    No cóż, poziom ligi jest tak tragiczny, że Lech przy tak bardzo badziewnej grze ma bardzo duże szanse na MP pod warunkiem że wiosną zagra już normalnie. W zasadzie to do 9 miejsca roznice punktowe są niewielkie.

    • urwis napisał(a):

      Normalnie!! Co by to znaczyło?

    • inowroclawianin napisał(a):

      Normalnie, czyli wykorzystywać swój potencjał, wygrywać większość spotkań, rzadko remisowac, wygrywać seriami. Tego jesienią nie było.

  7. Siódmy majster napisał(a):

    Gdyby teraz przyszło mierzyć się z Arką zwycięstwo byłoby niepewne.Do lutego Kolejorz MUSI wypracować lepszą formę i wierzę ,że tak się stanie.Trzeba więc tych naszych braci znad morza pacnąć,Legia obstawiam,że nie ogra Zagłębia i mamy lidera.Mamy i trzymamy za jaja do…ostatniej kolejki.Tak mi się marzy…

  8. tolep napisał(a):

    Gdyby na prowadzeniu były 2 druzyny po 50 punktów z przewagą 15 nad resztą, to wtedy można by było powiedzieć że liga jest słaba.

    W obecnej sytuacji własciwe będzie stwierdzić, że jest bardziej wyrównana.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Wyrównana i słaba, poziom poszedł w dół, szczególnie jeśli chodzi o Lecha, legię, lechie..

Odpowiedz na „inowroclawianinAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.