Lech w PP – podsumowanie roku

W mijającym 2011 roku, piłkarze poznańskiego Lecha rozegrali w sumie siedem meczów w Pucharze Polski. Dla Kolejorza byłyby to niezwykle udane rozgrywki, gdyby nie nieszczęsny finał, który został rozegrany w maju. To spotkanie do dziś odbija się zresztą wszystkim czkawką.

> Party Poker < Lech Poznań zmagania w krajowym pucharze, w 2011 roku rozpoczął już w lutym i nie była to udana inauguracja. Po wyrównanym meczu Kolejorz przegrał u siebie z warszawską Polonią 0:1 i jeśli chciał dalej grać w tych rozgrywkach, musiał wygrać w stolicy co najmniej dwoma bramkami lub wynikiem 2:1. W marcu podopiecznym Jose Marii Bakero Escudero szybko udało się strzelić dwa gole i stracić co jedynie jedną bramkę, która na dodatek padła niesłusznie. Tym samym dzięki zwycięstwu 2:1 "niebiesko-biali" wyeliminowali "Czarne Koszule" z Pucharu Polski i w kolejnej fazie spotkali się z Podbeskidziem Bielsko-Biała, grającym wtedy na zapleczu Ekstraklasy. W pierwszym pojedynku na Bułgarskiej lechici grali słabo, ale mimo to, do 90 minuty prowadzili 1:0. W doliczonym czasie gry poznaniacy stracili jednak gola i znów stanęli pod ścianą. Jeśli bowiem Kolejorz chciał zagrać w finale PP, musiał w Bielsku-Białej wygrać, bądź zremisować co najmniej rezultatem 2:2. Lechowi w rewanżowej konfrontacji z TSP szło bardzo ciężko, gdyż do 73. minuty lechici przegrywali 0:2. Na szczęście wtedy na drugą połowę wyszli Artjoms Rudnevs oraz Semir Stilić i w kilkanaście minut załatwili Kolejorzowi finał. Lech osiągnął więc swój cel, ale niestety w tym meczu stracił Marcina Kikuta, który do dziś nie pojawił się na boisku. Tymczasem po trudnych, ale udanych pucharowych meczach na początku roku, Kolejorz zagrał w maju o krajowy puchar z warszawską Legią. Dla obu drużyn był to bardzo ważny pojedynek, bowiem zarówno poznaniacy, jak i warszawiacy nie grali wiosną zbyt dobrze w lidze i bój w Bydgoszczy był najprostszą drogą, aby awansować do pucharów. Podopieczni hiszpańskiego szkoleniowca byli przedmeczowym faworytem i swoją przewagę na murawie udowodnili golem w 28. minucie gry. Do końca pierwszej połowy Kolejorz cisnął rywala i tuż przed przerwą powinien prowadzić 2:0. W tej sytuacji jednak 200-procentowej sytuacji nie wykorzystał Rafał Murawski i wszystko zemściło się w drugiej połowie. Lechici stracili bowiem gola po rykoszecie i po bramce dla Legii długo nie mogli się obudzić. Poznaniacy nie grali już tak jak na początku finałowego spotkania, a więc doprowadzili do karnych, w których przegrali puchar, awans do Ligi Europy i cały 2011 rok. Pocieszeniem jest jednak to, że lechici jesienią zrobili wszystko, by znów dojść do finału. We wrześniu Kolejorz łatwo poradził sobie z Chrobrym Głogów, natomiast w październiku przeważając przez 120 minut wywalczył awans, lecz po dogrywce. Ogółem w 2011 roku "niebiesko-biali" rozegrali w Pucharze Polski siedem spotkań. W regulaminowym czasie gry Lech zaliczył trzy zwycięstwa, trzy remisy i doznał tylko jednej porażki, która nie miała akurat na nic wpływu. Ćwierćfinał PP 2010/2011:

KKS Lech Poznań – KSP Polonia Warszawa 0:1 (0:0)
Bramka: 54.Arboleda – sam.
Żółte kartki: Sobiech, Rachwał, Tosik, Trałka
Sędzia: Hubert Siejewicz (Białystok)
Widzów: 16000 (40 kibiców Polonii)
KKS Lech: Kotorowski – Wołąkiewicz (66.Mikołajczak), Bosacki, Arboleda, Henriquez – Murawski, Injać – Kikut (46.Krivets), Stilić (77.Kamiński), Kiełb – Rudnevs.
Rezerwowi: Burić, Mikołajczak, Ubiparip, Gancarczyk, Krivets, Kamiński, Ślusarski.

Ćwierćfinał PP (rewanż) 2010/2011:

KSP Polonia Warszawa – KKS Lech Poznań 1:2 (1:2)
Bramki: 35.Kokoszka – 3.Bosacki (rzut karny) 23.Ślusarski
Żółte kartki: Sobiech, Smolarek, Jodłowiec, Gołębiewski – Injać, Kotorowski, Bosacki, Gancarczyk, Arboleda, Mikołajczak
Czerwona kartka: Sobiech (88 min. – druga żółta, za wymuszenie rzutu karnego)
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Widzów: 4500 (350 kibiców Lecha)
KKS Lech: Kotorowski – Kikut, Bosacki, Arboleda, Gancarczyk – Injać (88.Możdżeń), Murawski – Mikołajczak, Krivets (77.Wołąkiewicz), Ślusarski (69.Wilk) – Rudnevs.
Rezerwowi: Burić, Henriquez, Ubiparip, Stilić, Możdżeń, Wilk, Wołąkiewicz.

Półfinał PP 2010/2011:

KKS Lech Poznań – TS Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (0:0)
Bramki: 58.Ślusarski – 90+3.Cieśliński
Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)
Widzów: 17000 (400 kibiców Podbeskidzia)
KKS Lech: Kotorowski – Wojtkowiak, Bosacki, Arboleda, Henriquez – Injać, Murawski – Wilk (71.Mikołajczak), Krivets, Stilić (81.Kamiński) – Ubiparip (46.Ślusarski).
Rezerwowi: Burić, Kamiński, Mikołajczak, Wołąkiewicz, Możdżeń, Djurdjević, Ślusarski.

Półfinał PP (rewanż) 2010/2011:

TS Podbeskidzie Bielsko-Biała – KKS Lech Poznań 2:3 (1:0)
Bramki: 25.Chmiel 58.Malinowski – 73.Stilić 75 i 90+3.Rudnevs
Żółte kartki: Patejuk, Konieczny, Cieńciała, Cieśliński ? Arboleda, Krivets
Czerwona kartka: Cieśliński (90 min. – za niesportowe zachowanie)
Sędzia: Włodzimierz Bartos (Łódź)
Widzów: 4000
KKS Lech: Kotorowski – Kikut (46.Stilić), Bosacki, Arboleda, Henriquez – Injać, Murawski – Ubiparip (63.Kiełb), Krivets, Wilk – Ślusarski (46.Rudnevs).
Rezerwowi: Burić, Kiełb, Stilić, Kamiński, Mikołajczak, Rudnevs, Możdżeń.

Finał PP 2010/2011:

KKS Lech Poznań – KP Legia Warszawa 1:1 (1:0) d. 1:1 k. 4:5
Bramki: 28.Injać – 67.Manu
Żółte kartki: Wołąkiewicz, Bosacki, Djurdjević, Rudnevs, Wojtkowiak – Rzeźniczak, Vrdoljak, Hubnik, Wawrzyniak
Sędzia: Paweł Gil (Lublin)
Widzów: 17000 (6300 kibiców Lecha, 6800 fanów Legii oraz sympatycy neutralni)
KKS Lech: Kotorowski – Wojtkowiak, Bosacki, Wołąkiewicz, Henriquez – Injać (69.Stilić), Djurdjević – Krivets (100.Mikołajczak), Murawski, Wilk (76.Kiełb) – Rudnevs.
Rezerwowi: Burić, Stilić, Gancarczyk, Kiełb, Mikołajczak, Ślusarski, Możdżeń.

1/16 PP 2011/2012:

MZKS Chrobry Głogów – KKS Lech Poznań 0:3 (0:1)
Bramki: 22.Ubiparip 73.Stilić – k. 90+1.Rudnevs
Sędzia: Tomasz Wajda (Żywiec)
Widzów: 2800 (60 kibiców Lecha)
KKS Lech: Burić – Bruma (46.Wołąkiewicz), Wojtkowiak, Kamiński, Henriquez – Możdżeń, Drygas, Krivets – Wilk, Ubiparip (70.Rudnevs), Ślusarski (57.Stilić).
Rezerwowi: Kotorowski, Stilić, Rudnevs, Wołąkiewicz, Kędziora, Tonev.

1/8 PP 2011/2012:

Polonia Bytom – KKS Lech Poznań 1:3 1:1 (1:0)
Bramki: 16.Paulista – 57.Wojtkowiak 101.Rudnevs – k. 109.Rudnevs
Żółte kartki: Pokotyliuk, Mąka, Alancewicz, Kulpaka, Świerczok – Injać, Henriquez, Ubiparip
Czerwona kartka: 100 min. – Alancewicz (druga żółta kartka, za faul)
Sędzia: Marcin Borski (Warszawa)
Widzów: 2000
KKS Lech: Burić – Bruma (46.Wołąkiewicz), Wojtkowiak, Kamiński, Henriquez – Murawski, Injać, Drygas (46.Stilić, 75.Ubiparip) – Wilk, Rudnevs, Krivets.
Rezerwowi: Kotorowski, Stilić, Ubiparip, Ślusarski, Wołąkiewicz, Możdżeń, Djurdjević.

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

13 komentarzy

  1. Nowy pisze:

    zal tego przegranego finału . kotor zawalił sprawe bo gdyby był lepiej ustawiony to spokojnie by ten strzał obronił i puchar trafił by do nas a tak to kicha . ogólnie rok kibicowsko stracony następny musi byc lepszy

  2. cez pisze:

    sorry, ale żygać mi sie chce jak slysze final PP … bardzo zle wzpomnienia, bardzo zly wynik ciagnacymi sie za wszystkimi do dzis

  3. DŻEJO1 pisze:

    Całkiem nieźle w tym PP. Szkoda tego finału z Legią. Coś czuję, że w tym roku zdobędziemy trofeum. Pozdrawiam. Sory, że tak długo mnie nie było i nie dodawałem komentarzy, ale byłem służbowo w Bochum lecz oczywiście witrynę odwiedzałem. :)

  4. kks janek pisze:

    Pamiętam wszystkie mecze, a ten z finał to jak najchętniej bym zapomniał…wygrywaliśmy 1-0 i tak dominowaliśmy nad Legią, aż duma mnie rozpierała i byłem pewien, że skończy się minimum 1-0, potem było już tylko gorzej, ach dzięki nam teraz Legia szaleje w LE, jest na 2 miejscu, i była 3. Powiedzm sobie szczerze oni wtedy byli tak słabi, 0 pewności siebie i przegrywając z nami PP zajeliby 5-6 miejsce w lidze…daliśmy Legii dużo, straciliśmy wiele, rok zaliczam do nieudanego słaba frankwencja, wyniki jakbyśmy wygrali ten finał PP to zapewne było by lepiej na 100%!

  5. Ferion pisze:

    Ciekawe info pierwsze tej zimy. Murawski jest obserwowany przez Anderlecht. Widać, że w Lechu ruszyła zimowa wyprzedaż. Pytanie brzmi ilu graczy uda się upchnąć, żeby ratować budżet. O wzmocnieniach zespołu można zapomnieć. Puchary będą w Poznaniu ale Gordon Benetta.

  6. szejk pisze:

    Finał przegrany.. Ale ogólnie w pucharach idzie nam dobrze, może to jest jakaś szansa.. Bo w lidze z tym trenerem i zaangażowaniem niektórych grajków to o puchary może być ciężko. Wracając do tematu uważam, że PP potwierdza, że Lech jest jeszcze drużyną z czuba tabeli i trzeba się z nim liczyć.

  7. Kibol pisze:

    Uwaga są przecieki że JMB / nie mylić z Biedronką/ już dzisiaj zostanie przetransportowany na Ławicę. Ponoć trenerem będzie Rumun Munteanu.

    MOŻLIWE ŻE ŚWIĘTA BĘDĄ WSPANIAŁE.

    ZAWSZE WIERZYŁEM W GWIAZDORY , JEŚLI TAK BĘDZIE TO MNIE UTWIERDZI.

  8. woo pisze:

    Kibol, czy opierasz się tylko na spekulacjach Faktu, czy masz informacje z nieco bardziej wiarygodnego źródła?

  9. sedd pisze:

    On sie rozmazyl i teraz bedzie zyl nadzieja

  10. Lechita pisze:

    Chyba nie tylko on…

  11. zico pisze:

    Chyba większość nas…To byłby piękny prezent na Święta dla wszystkich kibiców…

  12. tomasz1973 pisze:

    Prezent byłby super,ale…to tylko wiadomości z Faktu,więc prawie nie realne!Ale wracając do tematu,to za porażkę w finale największą winą należ obarczyć Bakerusa.Owszem Muraś nie strzelił sety,Kotor dostał za kolniesz,ale pierwsza spraw,to się zdarza,a w drugiej był rykoszet i nikt tego nie mógł przewidzieć,ale pamiętajmy,że mimo takiej dominacji jaką mieliśmy w I połowie,Bakerus postanowił w II bronić rezultatu i to się zemściło.Należy przypomnieć jeszcze fakt w jakiej atmosferze i z kim za bramką wykonywał swojego karnego Bosacki-nie wierzę,że nie miało to na niego wpływu!

  13. Pavvelinho pisze:

    Wg mnie to ten finał z Legią powinien być powtórzony – pomyślcie co mogłoby być gdyby Kotorowski obronił karnego Wawrzyniak.

    O poprzednim finale trzeba zapomnieć i skoncentrować się na tej edycji PP gdyż może to być jedyna szansa dla Lecha na zakwalifikowanie się do europejskich pucharów.