Tylko solidnie. Wisła – Lech 1:1

O godzinie 15:00 na Stadionie Miejskim mieszczącym się przy ulicy Reymonta w Krakowie, początek meczu 26. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2019/2020, pomiędzy zespołem Wisły Kraków a drużyną Lecha Poznań. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia naszego tradycyjnego meczowego raportu na żywo z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com.



Przed meczem Wisła – Lech (08.03.2020):



Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

2 min. – Spokojny początek meczu. Po jednej stracie z obu stron.
3 min. – Dobra interwencja Satki po dośrodkowaniu z prawej strony.
5 min. – Odpowiedź Lecha. Zablokowany strzał Puchacza z około 20 metrów.
6 min. – 1:0 dla Wisły. Pogubiła się obrona Lecha, Savicević był zupełnie niepilnowany, z paru metrów nie dał szans Van der Hartowi.
7 min. – Tiba próbował się zrehabilitować za błąd przy bramce. Jego strzał wybronił Buchalik.

14 min. – Lech ma duże problemy w defensywie z grą Wisły. Krakowianie grają szybko, składnie. Zaskoczyli poznaniaków.

16 – 30 minuta

18 min. – Kontra Lecha, zablokowany strzał Jóźwiaka przez Klemenza. To było zbyt przewidywalne.
20 min. – Groźne dośrodkowanie Kostevycha sparował Buchalik. Po chwili akcję zepsuł Butko tracąc piłkę.
23 min. – Celny strzał Modera z wolnego.
28 min. – Tempo meczu trochę spadło. Jest dużo fauli, ale Marciniak kartek nie wyciąga.

31 – 45 minuta

31 min. – Lech w ofensywie gra słabo. Z upływem meczu coraz gorzej, nie tworzy sytuacji, nie oddaje strzałów.
35 min. – Kapitalna kontra Wisły, bardzo szybki bieg Wojtkowskiego, który oddaje strzał obroniony przez Van der Harta!
36 min. – Tym razem celna główka Janickiego po rożnym.
40 min. – GOOOOOOOOOOOOOL!!! 1:1! Odbiór Jóźwiaka w środku pola, podanie na lewą stronę, wrzutka Kostevycha z lewej strony, efektowny strzał Gytkjaera i mamy remis!

45 min. – Bardzo słabe dziś dośrodkowania Modera z rzutów rożnych. Nie ma kogoś lepszego do wykonywania kornerów z lewej strony?
45+2 min. – Do przerwy 1:1. Zacięty mecz, kartek brak, Marciniak znów musi rzucać się w oczy.



46 – 60 minuta

47 min. – Buchalik z dośrodkowaniem Kostevycha miał bardzo duże problemy. Niestety wiślacy po złym piąstkowaniu wybronili się.
54 min. – Początek II połowy dla Lecha. Poznaniacy lepiej operują piłką.
55 min. – Dobry strzał Tiby z daleka wybronił Buchalik.
57 min. – 3 strzały Wisły z dystansu w ciągu paru minut. 2 niecelne, 1 zablokowany.

61 – 75 minuta

65 min. – Buchalik broni uderzenie Modera z wolnego! Rożne wykonuje fatalnie, wolne dużo lepiej.
68 min. – Groźne zderzenie się głowami Marchwińskiego z Hebertem.
70 min. – Cały czas obserwujemy ciekawy, szybki mecz. Jest dużo walki, jakości trochę mniej, ale po przerwie to Lech ma minimalną przewagę.
72 min. – Ajjjjjj! Powinno być 2:1. Świetna akcja Gytkjaera z Jóźwiakiem, pomocnik Lecha nieznacznie chybił.
74 min. – W końcu dobra wrzutka Modera z rzutu rożnego. Od razu było groźnie.

76 – 90 minuta

78 min. – Optyczna przewaga cały czas po stronie Lecha. Wisła tak jakby opadła z sił.

83 min. – Czujna gra z tyłu będzie w końcówce bardzo ważna. Lech z przodu cały czas ma sytuacje.
85 min. – Ufff. Było 2 razy groźnie w naszym polu karnym po rzutach rożnych. Raz czujnie interweniował Van der Hart.
87 min. – Niewiele brakowało, aby Gytkjaer wepchnął piłkę do siatki. Pachniało bramką.
90 min. – Mamy już 90 minutę. Cały czas więcej z gry ma Kolejorz.
90+4 min. – Koniec. Mimo przewagi w II połowie Kolejorz tylko zremisował 1:1.



26. kolejka PKO Ekstraklasy 2019/2020, niedziela, 8 marca, godz. 15:00
Wisła Kraków – KKS Lech Poznań 1:1 (1:1)

Bramki: 6.Savicević – 40.Gytkjaer

Asysty: 1:1 – Kostevych

Żółte kartki: Klemenz, Basha – Ramirez

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)

Widzów: 21281

Wisła: Buchalik – Klemenz (61.Burliga), Janicki, Hebert, Sadlok – Basha, Zhukov – Mak, Savicević, Wojtkowski (87.Kuveljić) – Tupta (51.Buksa).

Rezerwowi: Lis, Wasilewski, Burliga, Hołownia, Chuca, Silva, Boguski, Kuveljić, Buksa.

Lech: Van der Hart – Butko, Satka, Crnomarković, Kostevych – Moder, Tiba – Puchacz (76.Skóraś), Ramirez (58.Marchwiński), Jóźwiak – Gytkjaer.

Rezerwowi: Szymański, Dejewski, Skrzypczak, Muhar, Letniowski, Skóraś, Marchwiński, Szymczak.

Kapitanowie: Sadlok – Van der Hart

Trenerzy: Skowronek – Żuraw

Stan murawy: Dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +7°C, pochmurno

Miejsce: Stadion Miejski im. Henryka Reymana (ul. Reymonta 20, Kraków)

>> Przeczytaj więcej o meczach w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 154

  1. Kumoter pisze:

    Miałem dziś przeczucie, że wywieziemy z Krakowa 3 pkt. W związku z tym oglądałem mecz na spokojnie (nawet gdy przegrywaliśmy) czekając na to co miało nadejść i … niestety nie nadeszło. Kolejny mecz na wyjeździe, który mogliśmy spokojnie wygrać i nic z tego nie wyszło. Wisła zagrała co umiała, piłkarsko byliśmy lepsi, ale wiadomo – w piłce jak na rybach… Niemniej, po meczu naszła mnie taka refleksja, że to już chyba najwyższy czas, aby trener wziął kilku piłkarzy na stronę i solidnie ich … opierdolił. Być może narażę się większości z kibiców skupionych wokół witryny kkslech.com, ale uważam, że pierwszy w kolejce jest Tiba. Co on odpierdala nieraz na boisku zaczyna wołać już o pomstę do nieba! Niepotrzebne holowanie piłki, jakieś kółeczka, dryblingi, straty i szukanie kwadratowych jaj… Pedro – weź się chłopie ogarnij! No piłka nożna to nie balet. Bawcie się, gdy prowadzimy 3:0, a nie gdy trzeba wpakować drugą bramę i zdobyć 3 pkt. Kolejni to Puchacz i Jóźwiak. Ja wiem, chłopaki walczą, starają się – można nawet powiedzieć „ciągną ten wózek”, ale obaj są tak przewidywalni, że czasem ręce opadają… Kamil, kuźwa – kiedy w końcu wchodząc w pole karne zrobisz coś niekonwencjonalnego? Za każdym razem dwa, trzy dziubnięcia i kółeczko, kółeczko w jedną, kółeczko w drugą – a jak już piłka wystawiona, wymuskana, że tylko nogę przystawić, to robi jakieś wygibasy… Apeluję do trenera, aby naprawdę coś z tym zrobił, bo my gubimy punkty! Co najmniej jeden w Krakowie (z Cracovią) i po 2 w Białymstoku i znów Krakowie. Ogólnie uważam, iż zdecydowana większość naszych piłkarzy zagrała przeciętnie, a nasi liderzy (z wyjątkiem Gytkjera) znacznie poniżej własnych możliwości. Mam problem z oceną gry Modera. Czytając komentarze widzę, że zebrał dobre recenzje. Mnie się zdaje, że Moder, gdy wchodzi w pierwszym składzie jakoś nie może do końca ogarnąć się na boisku. Niby jest aktywny, niby jest pod grą, ale mam wrażenie, że często tak gra toczy się jakby obok niego. Nie wiem. Dla mnie dziś bardzo dobrze Gytkjer – widać, że chyba się ogarnął. Kostewycz też na plus mimo uwag, że przy stracie bramki mógł się niby zachować lepiej. Tam akurat cała obrona począwszy od bramkarza (który ostatecznie zagrał przyzwoity mecz) powinna zachować się lepiej. Mam nadzieję, że do soboty trener jakoś to wszystko ogarnie – wydaje mi się (ale ja się nie znam), że najbardziej piłkarzom potrzebny jest teraz trening mentalny, rozmowy i taktyka. Co do sędziego Marciniaka: kiedyś była możliwość wpisania takiego czy innego gagatka na „czarną listę” przez klub – czy ten przywilej dalej funkcjonuje? Może warto odsunąć tego „gwiazdora” od sędziowania meczów Kolejorza. Naprawdę wolę sędziów, który czasem się pomylą, ale przynajmniej starają się być obiektywni i przede wszystkim niewidoczni. Po co korzystać z VAR-u? Przecież geniusz Marciniak wszystko widział i wie lepiej.

  2. tomasz1973 pisze:

    Proszę, nawet psędoexpert p. Sławeczek w studio C+ mówi, że Lechowi należał się karny. Szkoda, że jeszcze łaskawie nie powie, że Marciniak to celebryta, a nie sędzia!

  3. tomasz1973 pisze:

    A Wieszczycki właśnie mówi o tym, o czym wspominałem przy okazji poprzedniej kolejki- należy dać możliwość podsłuchu tego co mówią sędziowie na varze. To przy okazji karnego z dupy dla Jagi w meczu ze Ślaskiem. Czasami zastanawiam się po co jest ten var. Przecież to miało pomagać. Nie może być tak, że jakieś oczywiste sprawy, jak karny za popchnięcie Gyta ucieka, bo główny nie widzi, a varowy zakleił sobie mordę, a w innym wypadku szuka się milimetrowego spalonego jak bramka Jóźwiaka z Jagą, gdzie pół godziny ustawia się tak linię, żeby wyszło na to, że był spalony, a rzeczywistość? Mają ją w dupie!

    • Grimmy pisze:

      Lech gra za dobrze, trzeba kij w szprychy włożyć za wczasu, żeby się nasi przypadkiem nie rozpędzili. Tak było za Bjelicy, kiedy byliśmy w sztosie, wyszliśmy na pierwsze 4 mecze pod rząd sędziowie podejmowali haniebne i karygodne decyzje krzywdząc nas. Bjelica o tym zaczął otwarcie mówić, to próbowali zrobić na współkę z pożytecznymi idiotami (warszawskimi dziennikarzami) wariata z Nenada.

    • Siodmy majster pisze:

      Panowie , a co to będzie jak oklepiemy Kurwichę Stolec u siebie ? Strach zajrzy w oczy Centrali i dopiero trzeba się będzie naradzić jak Kolejorza zatrzymać !

      • tomasz1973 pisze:

        No to wtedy spalonego będą nam nawet na naszej połowie gwizdać.
        Ciekawe jakiego kalosza wyznaczą na sobotę, Kante i Wszołek wykartkowani, to trzeba jakoś to zneutralizować.

  4. Grimmy pisze:

    Grimmy 8 marca 2020 o 16:34
    A nie było tam karnego za pchnięcie Gytkjeara? Gdyby teatralnie podgiął nogi, to sędzia musiałby gwizdnąć. VAR powinien to analizować.

    To ja laik wyłapałem tę sytuację na bieżąco, podczas meczu. Co robili sędziowie w wozie VAR? Znów spali, czy znowu oglądali pornosy?

    • Siodmy majster pisze:

      Ja też się zastanawiam czy oni oglądają mecz . To samo dotyczy tych psychopatów od skoków narciarskich.Czy oni na te skoki patrzą ? Zawodnik oddaje skok z prawidłowym wybiciem , narty idealnie prowadzone , sylwetka w locie perfekt , lądowanie z telemarkiem bez zachwiania , prawidłowy odjazd . Ocena ? 17 !!! Góra 17,5 .I nawet debile na nazwiska nie patrzą ( z wyjątkiem Adolfa Krafta ) bo czasami ruchają bezczelnie nawet tuzów takich jak Ryoyu . Niestety regularnie dymani są Kubek i Żyła !

      • aaafyrtel pisze:

        może patrzą na te skoki, ale mogą mieć kłopot z dostrzeganiem, zwłaszcza jak jest mgła, gęsta mgła… pamiętam takie konkursy, gdzie mgła była tak gęsta, że skoczek był dostrzegalny przy odjeździe a i to z trudem… swoją drogą te skoki to nie jest sport dla przeciętnie normalnych…

    • tomasz1973 pisze:

      Oglądają, oglądają! …i wypełniają polecenia. Panowie za stary jestem, żeby wierzyć w bajki, iż bez problemu widzi się milimetrowego spalonego Jóźwiaka, a nie widzi dzisiejszego ewidentnego pchania! Pytanie jest tylko jedno – czy to ma związek z ległą, czy z ustawianiem meczy? Ci, którzy mnie tu znają, wiedzą, jak tej kurwy nie cierpię, jak wychowałem własną córkę i co uważam o ich faworyzowaniu, ale patrząc na dzisiejszy mecz (czerwona dla Kante w 10 min i żółta dla Wszołka eliminująca go z meczu z nami) chociaż każda kartka jak najbardziej słuszna to mam wrażenie, że te czarne kutafony kręcą jakieś inne większe wały niż robienie z kurwiszona majstra. Dlaczego tak uważam? Ano dlatego, że jeszcze w ub.r takie coś przed meczem z nami byłyby nie do pomyślenia. Mogliby przeciwnikom giry połamać, a żaden gwizdacz nie odważyłby się wyciągnąć kartki, więc albo kręcą wały u buków, albo z klozetowej przelew nie dotarł.

      • aaafyrtel pisze:

        wytłumaczenie twoich rozterek jest proste myślę… stolcowa cska ma wielopunktową przewagę na „goniącymi” zespołami… to przecież czymś grozi, grozi załamaniem się zainteresowania rozgrywkami z wszelkimi następstwami finansowymi dla wszystkich zainteresowanych zarobkiem na lidze… no to trzeba to zainteresowanie podtrzymać…

  5. tylkoLech pisze:

    Trudno się przyzwyczaić, że Lecha ciągle kręcą. Z Jaga dwie sytuacje sprawdzane na maksa długo, aż znaleźli centymetrowego spalonego i brak karnego, bo Puchacz udawał. Dzisiaj sędzia nawet nie podchodzi do Varu, mając też do sprawdzenia dwie sytuacje. I tak od lat, nie zmienia się nic.

    • Siodmy majster pisze:

      VAR albo powinien być zawsze jak jest kontrowersja , albo nigdy .A my mamy tak jak pisze @tylkoLech .Trudno pozbyć się wrażenia ,że VAR jest zawsze wtedy gdy Lechowi można coś ZABRAĆ !!! Jak można DAĆ to jakby chujom prądu zabrakło .Działacze , jakiś protest do cholery zróbcie !!! Ile można nas dymać ?

  6. Pawel68 pisze:

    Odnośnie sędziowania sportu.Oglądałem łba Szpilkę jak dostał taki łomot od Ukraińca i wygrał?Sędziowie nie wiem czy biorą czy coś innego ,ale codziennie czy w boksie,piłce nożnej czy ręcznej mogą swoimi decyzjami zniszczyć cały wysiłek czy drużyny czy zawodnika.A w chodzie sportowym jeden powie że żle idzie i dyskwalifikacja na100m przed metą?Wracając do wczorajszego meczu jeszcze nigdy nie byłem tak wkurwiony na pseudo sędziego.Kolejny raz Marciniak okradł nas!!!

Dodaj komentarz