Mariusz Rumak – za i przeciw

Cały Lech Poznań z ulgą i radością przyjął do wiadomości informację o zwolnieniu Johna van den Broma, którego większość kibiców chciało pożegnać najpóźniej po najwyższej przegranej od 23 lat. Odejście Holendra ucieszyło kibiców, powrót Mariusza Rumaka wzbudził już złość i niezadowolenie.




Powrót Mariusza Rumaka to powrót demonów z przeszłości. Ten trener kojarzy się Lechowej społeczności z największymi kompromitacjami w historii klubu takimi jak m.in. Stjarnan Gardabaer, Miedź Legnica, Olimpia Grudziądz czy Żalgiris Wilno. Mariusz Rumak ma łatkę tzw. „przegrywa”, który doprowadził do wielkich klęsk Kolejorza, którego od jesieni 2014 roku próbowali dźwignąć inni trenerzy chcący wymazać złe wspomnienia w pamięci kibiców. Te po jego powrocie odżyły i przez to nowy-stary trener już na starcie ma pod górkę. Mimo ogólnego niezadowolenia kibiców należy znaleźć 3 rzeczy za Rumakiem oraz 3 przeciw niemu.

(+) Obserwacja zespołu od wielu tygodni

Mariusz Rumak po powrocie do akademii Lecha Poznań był blisko pierwszego zespołu. Latał z pierwszą drużyną na niektóre mecze w europejskich pucharach, jeździł na wybrane wyjazdowe spotkania w Ekstraklasie, cały czas był blisko i analizował grę Kolejorza. Mariusz Rumak już w momencie podpisania półrocznej umowy wiedział, co w pierwszej kolejności jest do poprawy, na co uwagę zwracają kibice oraz jakie są ich wymagania. Na tym polu Mariusz Rumak zdecydowanie przewyższa każdego zagranicznego trenera, który potrzebowałby trochę czasu, żeby poznać problemy drużyny, poznać piłkarzy i przede wszystkim polską ligę, w której gra się specyficznie.

(+) Ogromna chęć pokazania się

Mariusz Rumak ma ogromną chęć pokazania się i o jego zaangażowanie można być spokojnym. Sam Mariusz Rumak wracając na trenerską ławkę w Ekstraklasie po ponad 6 latach przerwy ma wiele do udowodnienia mogąc już za parę miesięcy święcić m.in. Puchar Polski. Jego ostatnie lata w piłce nożnej wyglądały słabo, z Lechem Poznań nic jeszcze nie zdobył, najdalej w Pucharze Polski grał prawie 12 lat temu, kiedy właśnie na etapie ćwierćfinału odpadł z Wisłą Kraków, dlatego można spodziewać się dużej determinacji ze strony Mariusza Rumaka. 46-letni szkoleniowiec ma spory bagaż doświadczeń i duże pole do popisu już teraz. Zawodnicy wrócą do zajęć 8 stycznia, później nowy trener będzie miał miesiąc, żeby należycie przygotować zespół do bardzo ważnej rundy wiosennej, w której celem jest trofeum dające awans do europejskich pucharów.

(+) Dużo lepszy skład

Opinie kibiców są zgodne. Lech Poznań nie jest rozbitym zespołem, w którym nic nie funkcjonuje. Na tle ligi ma dobry skład, dużo lepszy od tego, którym dysponował Mariusz Rumak w latach 2012-2014. Obecny Lech Poznań jest w 1/4 finału Pucharu Polski, w Ekstraklasie na razie zajmuje 3. miejsce, wiosną realnie może jeszcze powalczyć o dublet. Lechowi Poznań naprawdę niewiele brakuje. Potrzeba tylko kogoś, kto dotrze do głów piłkarzy, poprawi organizację gry w każdej formacji i przygotuje zespół pod względem taktycznym. W ostatnich miesiącach Lech na polu przygotowania taktycznego zdecydowanie odstawał od innych, często dużo słabszych rywali, którzy z łatwością rozpracowywali przewidywalnego w grze Kolejorza. Poprawa taktyki zimą to priorytet.

(-) Warsztat

Mariusz Rumak podpisał kontrakt tylko do końca sezonu i jest traktowany jako szkoleniowiec tymczasowy. W takiej sytuacji Rumakowi może być ciężko przekonać do siebie wszystkich piłkarzy, Rumak już teraz musi myśleć, co powiedzieć zawodnikom 8 stycznia, jak trafić do ich głów oraz w jaki sposób scalić zespół po to, aby od 9 lutego każdy grał o najwyższe cele. Obecna szatnia Lecha Poznań jest zupełnie inna od tej z lat 2012-2014. Wtedy w szatni nie było tylu obcokrajowców, było więcej młodych piłkarzy, obecnie mamy wielu doświadczonych zawodników, zagranicznych piłkarzy z jakością, do których należy dotrzeć, w tym przekonać ich do swoich pomysłów. Ponadto Mariusz Rumak ma poprawić w Lechu Poznań m.in. grę w ataku pozycyjnym, a przecież parę lat temu w ogóle nad nim nie panował. Był sezon, w którym Lech długo utrzymując się przy piłce regularnie bił głową w mur, nie potrafił się przebić, a później przegrywał m.in. z Polonia Warszawa u siebie 0:1. Były też mecze, w których Rumak został taktycznie wypunktowany choćby przez Jana Urbana, gdy Legia wykorzystała otwartą grę Lecha i dzięki kontratakom prowadziła przy Bułgarskiej już 3:0. Była kiedyś runda, w której Lech Poznań kiepsko radził sobie przy Bułgarskiej, a dużo lepiej na wyjazdach, gdzie grał z kontry, defensywie i w ten sposób regularnie punktował na obcych terenach.

(-) Lechowa historia

Mariusz Rumak po powrocie do Lecha Poznań musi zmierzyć się nie tylko z presją, oczekiwaniami i z problemami zespołu, o których dobrze wie. Musi zmierzyć się z falą krytyki ze strony kibiców oraz z przeszłością. Ludzie do końca życia będą mu wypominali Stjarnan, Żalgiris, Miedź, Olimpię oraz zmarnowany klubowy współczynnik 23.650. Mariusz Rumak wracając do Lecha Poznań musi wiedzieć, co stanie się, jeśli Kolejorz np. źle rozpocznie lutowe zmagania bądź odpadnie w ćwierćfinale Pucharu Polski. Wiosną tylko trofeum pomoże Rumakowi zatrzeć pamiętne kompromitacje i jednocześnie uspokoi nerwową sytuację panującą obecnie wokół klubu. Czy Mariusz Rumak jest tak mocny psychicznie, żeby podołać wyzwaniu? W latach 2012-2014 często wypowiadał się butnie, z dużą arogancją, szybko tracił nerwy i nie panował nad sobą. Kibice nie ufają Rumakowi, nie wierzą w uratowanie tego sezonu z tym trenerem, który sam wrzucił się na głęboką wodę.

(-) Od lat poza karuzelą

Mariusz Rumak od lat jest poza trenerską karuzelą i tak naprawdę sam nie wie, czy poda zadaniu, jakim jest uratowanie sezonu 2023/2024 poprzez trofeum. Mariusz Rumak od zwolnienia z Lecha Poznań latem 2014 roku tylko pikował w dół. Spadł z Zawiszą Bydgoszcz z Ekstraklasy, w Śląsku Wrocław nie popracował nawet przez rok, z Termaliki Nieciecza został zwolniony po 10 meczach, nic wielkiego nie zrobił w Odrze Opole a z kadry Polski do lat 19 wyleciał po zaledwie kilku tygodniach nie potrafiąc przejść I rundy eliminacyjnej MME U-19. W takiej sytuacji pomocną dłoń w stronę leżącego Rumaka mógł wyciągnąć tylko zarząd Lecha Poznań, który kilkanaście miesięcy temu zatrudnił go w akademii na stanowisku osoby zajmującej się rozwojem młodych trenerów. Mariusz Rumak po ostatnim trenowaniu m.in. Odry, Śląska czy Termaliki nie dostałby pracy w żadnym poważnym klubie. 46-letni szkoleniowiec w ostatnich latach po prostu sobie nie radził, trenersko przepadł i m.in. przez jego historię od odejścia z Kolejorza mało kto w niego wierzy.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





71 komentarzy

  1. Franco pisze:

    Moim zdaniem poinformowanie piłkarzy, że trener jest tylko tymczasowo to głupota i uderzenie w jego autorytet. Przecież i tak wszystko zależy od rozwoju sytuacji. Jak Rumak zdobędzie dublet to co ? Zastąpią go innym ? Bez jaj

    • Komarny pisze:

      To wtedy będziemy się martwić. Jeśli go wywalą po jakimś sukcesie, to będzie na karuzeli z powrotem.

    • Bart pisze:

      Przecież piłkarze i tak by to wiedzieli. Ja wiem jakie są stereotypy na temat inteligencji piłkarzy i że te stereotypy znikąd się nie biorą, ale już bez przesady. Po samym komunikacie o kontrakcie do czerwca 2024 można bardzo łatwo wykonstatować że to rozwiązanie krótkoterminowe.

      • Franco pisze:

        Wiadomo, że wiedzą 🙂 To był skrót myślowy. Ogólna refleksja dotycząca tak zwanego „tymczasowego”.
        Nie rozumiem takiej kategorii. Tymczasowy dla mnie to jest ktoś kto ma zastąpić docelowego oficjalnego już trenera w kilku meczach zanim ten załatwi jakieś swoje sprawy.
        A nie w tym przypadku. Na pół roku czy na lata, co to za różnica. Trener to trener. Byli w historii futbolu tacy niby na lata co wylewano ich na zbity pysk po pół roku. A byli tacy co przychodzili na pół roku i zostawali na lata.
        Rumak się sprawdzi (sukces) to zostanie na dłużej. Ogłaszanie wszem i wobec, że gość jest tylko na razie, bo szukają innego już na początku źle go ustawia.
        P.S.
        Szukać to oni sobie mogą kogoś innego na lato, ale po cichu. Co to piłkarzy obchodzi. Oni mają się słuchać tego który jest teraz i koniec.

      • Bart pisze:

        Samo powierzenie fuchy Rumakowi już go źle ustawiło. Widać jakie są reakcje. Rumak będzie torpedowany po nawet najmniejszym potknięciu. Zarząd wsadził go na bardzo wysokiego konia z którego łatwo spaść i się poobijać.

  2. Brutus pisze:

    Rumak ,to niestety krok w tył,to jedynie opcja oszczędnościowa.to po prostu uwstecznienie,przecież to już było i się nie sprawdziło.

  3. Bigbluee pisze:

    Jeśli prawdą jest to co się pisze przy okazji wypi3rdolenia Broma to, jeśli nie będzie przeszkadzać i po prostu ułoży druzyne pod zawodników a nie zawodników pod swoje widzimisię, to oni nawet z Rumakiem na trybunach będą grać lepiej niż teraz.

  4. luck pisze:

    Człowiek, który dosłownie nic nie osiągnął w trenerce, został zatrudniony przez Rutka na stanowisku osoby zajmującej się rozwojem młodych trenerów! Chyba że Rutek ma chytry plan i podeśle ich Legii czy Rakowowi.

  5. mario pisze:

    największy problem widzę w zbudowaniu swojego autorytetu. Gość nie ma żadnych sukcesów, w zasadzie same porażki i co on powie takiemu Ishakowi, Karlstromowi czy Milicowi lub Alemu? Właśnie z tego powodu równie ważne będzie to, jak do całej sprawy podejdą zawodnicy. Teraz wyjdzie, czy rzeczywiście są profesjonalistami czy jednak tylko tak o sobie myślą. Jeśli go zleją, to jesteśmy pozamiatani. Z autopsji wiem jak trudno wykrzesać z siebie zaangażowanie gdy się wie, że szef jest słabszy od ciebie. Rumakowi życzę jak najlepiej ale mu nie zazdroszczę. Mocno musi pomyśleć jak podejść do sprawy, by jej na samym początku nie spieprzyć. Nie będzie miał łatwo ale ciekawie będzie obserwować ten sportowo-interpersonalny eksperyment.

  6. Bart pisze:

    Wiecie co właśnie pomyślałem? Że ten Rumak może oznaczać że w Lechu… wyciągane są wnioski. Zacząłem jak u Hitchcocka, od trzęsienia ziemi, no to już szybko wyjaśniam o co mi chodzi. Przed nagłą rezygnacją Skorży, Lech nie przewidywał ani nie przygotowywał się do zmiany trenera. Po nagłej rezygnacji Skorży zarząd Lecha został na lodzie i, zmuszony do błyskawicznego działania, z łapanki wziął Broma. Tak, to była łapanka. Brom nie był przecież na mitycznych listach trenerów. Po prostu był akurat dostępny, był z kierunku preferowanego przez Rząsę i miał doświadczenie w pucharach. Okazało się jednak że długoterminowo na tej łapance nie wyszli dobrze. Tak, był ćwierfinał LKE, ale była też liga skończona 14 pkt za liderem i fartowne załapanie się do miejsca dającego puchary, a potem powtarzające się kompromitujące mecze, postępujący rozkład drużyny i przedwczesne zwolnienie. Wszystkie negatywne rzeczy o pracy Broma się sprawdziły – pierwszy sezon spoko, w drugim nie można z nim wytrzymać. Być może zarząd Lecha po tych doświadczeniach, nie mając na tapecie trenera do którego jest mocno przekonany, nie chce znowu brać z łapanki kogokolwiek kto akurat jest dostępny, po to żeby był.

  7. bas pisze:

    Ma to sens z drugiej strony jak miałby przyjść jakiś Niedźwiedź czy inny Moskal to tymczasowo pewnie by nie chciał a z drugiej strony jest w środku klubu ,obserwuje Lecha i jego problemy od dłuższego czasu .Pytanie czy będzie potrafił poukładać te klocki.

  8. torreador pisze:

    Jedyny plus, ale tylko dla Rutków, to trener „po taniości”. Na tym plusy się kończą. Minusy ujęliście w krótkie dwa dwa punkty: Lechowa historia i to co po Lechu. A można by rozpisać je na dni tygodnie miesiące lata. Wszystko wstyd i żenada.

  9. PAWEL pisze:

    w naszym klubie okazuje się jest wszystko możliwe, nawet zatrudnienie trenera, który nigdy nic nie osiągnął…? to jest nieprofesjonalne i niehigieniczne, wszyscy będą żałować. Nie myślałem, że Rutkowski taki hazardzista jest. Chyba że jest tak jak wyliczył Ostu, że sezon stracony i reszta po taniości.

  10. Grossadmiral pisze:

    No nic jak już jest jak jest to zostaje nadzieja że sobie rumak posklejał w głowie różne rzeczy przez te 10 lat i jest bardziej doświadczonym i świadomym trenerem. Został trenerem w wieku bodaj 35 lat to przecież w życiu trenerskim gówniarz i to odrazu taki klub jak Lech. Miejmy nadzieję że do sztabu szkoleniowego mu dorzucą Rafała Janasa bo to będzie też jakiś pomost myśli szkoleniowej która działała i jakiegoś trenera z boiskowym doświadczeniem coś w stylu trener ofensywny bo tak jak wcześniej za mariusa rumaksona w obronie jeszcze jakoś to wyglądało to w ofensywie była bieda. Aczkolwiek po taniości pewnie wezmą Injaca z akademii jako asystenta. Człowiek się jeszcze łudzi że skoro bromek transferów nie chciał to rumakson może coś zasygnalizuje skoro oglądał ich z boku to widział że ten ten i ten dziady i trzeba nowych w ich miejsce na już

  11. PAWEL pisze:

    wygląda na to, że to jest kwadratura koła. Lech nie chce charakternego trenera, a generalnie raczej tacy osiągają wyniki. To bierzemy trenerski zero. jak by mi ktoś powiedział, w czasach Skorży gdy wygrywaliśmy ligę, że za chwilę trenerem będzie Rumak to bym się chyba popłakał.

  12. Levin_9 pisze:

    Poprzedni pobyt Rumaka w Lechu dobrze wspominają w Szczecinie, dopiero niedawno Brom „przebił” 5:1 z lutego 2014 i pięć goli Robaka. Po 9 latach będzie miał szansę na rewanż, trenerem Pogoni był wtedy Wdowczyk.

  13. Pawelinho pisze:

    Veto! A tak na serio to kolejny trener, który idealnie pasuje do obranej strategii jaką sobie nakreślił młody panicz, który jak wiem nigdy się nie podda i to są tego typu efekty najpierw w postaci trenera z kraju grillowanych latających tulipanów z CV jakiego tu nigdy wcześniej nie było czy teraz powrót do nieudanego projektu o wdzięcznym tytule „na Rumaku do europy”, gdzie te rumakowanie wtedy skończyło się wstydliwymi kompromitacjami bo w lidze z tego co ja pamiętam to też zawsze czegoś brakowało i kończyło się drugim miejscem. Mam tylko naiwną nadzieje, że ten wybór nie odbije się czkawką w rundzie wiosennej. W zasadzie ostatni akapit artykułu jest świetnym podsumowanie trenerskiego dorobku Rumaka.

  14. Tetryk pisze:

    Rafał Janas będzie asystentem Rumaka.

  15. janusz.futbolu pisze:

    Po przeczytaniu artykułu, a w szczególności akapitu z Lechową historią, stałem się przeciwnikiem Rumaka w Lechu.
    Myślałem, że będzie on w stanie zmienić coś w grze Lecha i wprowadzić trochę taktyki (co po Bromie, nie wydawało się dużym wyzwaniem), ale teraz zaczynam w to wątpić.

  16. Rafik pisze:

    Jeden i jedyny najważniejszy to najtańsza opcja na rynku. Nic więcej się nie liczy. Umiejętności, strategia, doświadczenie, plan, taktyka.. a po co to komu!?
    Tylko LP!

  17. jerry21 pisze:

    Czytałem wczoraj i dzisiaj opinie o przyjściu trenera Rumaka.
    Zdania kibiców bardzo podzielone.
    Różne opinie ale chyba z przewagą tych negatywnych.
    W maju okaże się kto miał rację.
    Też mam mieszane odczucia w tym temacie.
    Jednak napewno nie skreślam go już na starcie. Daje mu czas na przygotowanie zespołu do sezonu.
    Niech to zrobi po swojemu, niech poukłada te klocki.
    Poczekam w spokoju na start ligi.
    Mam w pamięci przygotowania do rundy u poprzednika więc myślę, że gorzej nie będzie.
    Myślę, że jeśli Rumak jest opcją tymczasową w oczekiwaniu na właściwego trenera, czy to Skorże, czy kogoś z zagranicy to nie było możliwości by przyszedł ktoś inny z poza struktur Lecha , np. Brosz, Niedźwiedź itd. Nikt nie zgodził by się na półroczny kontrakt, bez opcji przedłużenia.
    Co do Rumaka to inteligentny facet.
    Jest w klubie chyba już dłuższy czas więc wie co w trawie piszczy , napewno swoje przemyślenia i jakiś plan.
    Ma też już bagaż doświadczeń z poprzedniej kadencji w Kolejorzu.
    Kadencji w lidze niezłej, bo tak można ocenić dwa wicemistrzostwa.
    W pucharach poległ, pewnie zabrakło mu doświadczenia, podobnie zawodnikom. Teraz dostaje zespół z doświadczeniem w Europie, z podium w lidze.
    Taktycznie nie może być gorzej niż u Holendra, który nie przywiązywał do tego wagi niestety, bazując na indywidualnych umiejętnościach piłkarzy.
    Tu jest wiele do poprawy.
    I sam Rumak też ma wiele do udowodnienia. Jeśli mu się uda to znów wskoczy na ligową karuzelę.
    A jeśli nie to pozostaje mu praca a akademii Lecha.
    Wielu krytykuje, że spadł z ligi z Zawiszą
    A ja pamiętam, że poszedł do klubu skazanego na porażkę, z nikłym dorobkiem punktowym a naprawdę bardzo niewiele zabrakło żeby się utrzymał, punktował tam bardzo dobrze.
    W Śląsku miejsca długo nie zagrzał to prawda, a co do Termaliki to nie przywiązywał bym wagi. Tam jest tak duża wymiana trenerów. Pamiętam jak Czesiu Michniewicz wszedł z nimi do lepszej ósemki osiągając wynik ponad stan a potem jak zaczął przegrywać zaraz go zwolnili bo chyba już myśleli o pucharach, a niedługo później spadli.
    Ale wracając do Rumaka.
    Zobaczymy jak będzie wyglądał jego sztab. Kto znany będzie mu pomagał. Przypuszczam, że jakiś były piłkarz o znanym nazwisku.
    Przyda się taki łącznik między nim a drużyną.
    Trener Rumak ma wiele do udowodnienia i zapewne zapału mu nie zabraknie. Tego zapału i chęci, której brakowało Bromowi.
    A czy wystarczy umiejętności? Czas pokaże…
    Więc panie Mariuszu do pracy!
    Ma Pan u mnie kredyt zaufania.
    Na czas przygotowań i start do sezonu.
    A potem zacznie się rozliczanie jak każdego trenera w naszym klubie

  18. Rafik pisze:

    Minimalizm i frajerstwo takie hasło powinno być wygrawerowane na drzwiach gabinetu Pana Prezesa PR. Rumak! To nie ma prawa bytu. To się nie uda. To jest kpina. Plucie prosto w twarz. Jestem mega zniechęcony do tego ukochanego Lecha jak nigdy dotąd. Żal tylko tych piłkarzy bo naprawdę są wartościowi, dużo potrafią i co najważniejsze im się chce. No ale Rumak jako ich trener? To są jaja. Urwał nać.
    Tylko LP!

  19. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Tymczasowy trener na pół roku 🙂

  20. bezjimienny pisze:

    Rumak jako tymczasowy, bardzo ok. Ale jako tymczasowy, dopóki nie dogadają i nie wdrożą trenera z osiągnięciami, przez kilka tygodni. A nie przez pół roku!

  21. Sosabowski pisze:

    Z plusów widzę to że nie jest to już Brom. Może faktycznie będzie miał jakąś wizję na grę. Ale jak sam mówi nie ma zamiaru przeprowadzać rewolucji, a poprawiać te rzeczy, ktore nie działają. Powrót do Skorżyzmu aż nasuwa się na ust. W sumie trener bardzo sensownie w wywiadzie diagnozuje bolączki Lecha. Widać że wie gdzie pomysły mistrzowskiego sztabu się rozmyły. Odsyłam do wywiadu na LechTV. Z drugiej jednak strony wiedzieć co trzeba zmienia, a wyegzekwować to na piłkarzach to inna bajka. Póki co tylko Skorzy udało się zmusić grajków do prawdziwej pracy. I jeśli trener planuje wejść w buty legendarnego już dla Lecha szkoleniowca. To mam nadzieję że nie okażą się o dwa rozmiary zbyt duże. Poprzeczka zawieszona jest bardzo wysoko!
    Dziwię się zarządowi, że tak szybko podjęli tę decyzję. Mamy aktualnie czas. Być może ten czas należało spożytkować po pierwsze na szukanie odpowiedniego kandydata. Po drugie nie trzeba było się spieszyć z ogłaszaniem Rumaka, jeśli już nie mieli lepszego wyjścia. Co tak szybkie ogłoszenie miało na celu? Przecież ten ruch nie wnosi większej stabilizacji w klubie. Piłkarzami nie wstrząśnięto. Co więcej, sam otwarty wakat mógł przynieść do klubu potencjalnie ciekawe CV. Tym ruchem zamykamy sobie opcje.
    Rumak nie trenował od 2019 roku na poziomie ligowym i jest to dla mnie duży minus. Tak jak i jego całe CV. Taki ruch na samym początku trzeba oceniać na papierze. A tu niestety nic się nie spina i nie broni. Nie odbieram szans na sukces. Nie takie rzeczy się zdarzały. Dla mnie jednak ze strony sportowej, biznesowej, medialnej po prostu nie widzę plusów.
    Jeśli w klubie liczą na powrót Macieja Skorży to mam nadzieję że nie będzie jak z mistycznym Helikiem. Będziemy czekać i czekać, aż w końcu wyjdzie że nie było na co.
    Na koniec powiem tylko jeszcze jedno. Że w trenerze Rumaku widać kibica Kolejorza. Kogoś komu na sercu leży dobro klubu. Oby był to dla niego bodziec, a nie coś co go zgubi.

    • mario pisze:

      jeśli trenerzy, na których zależało Rutkowi są zajęcie, to na co czekać z wyborem? Niech nowy już pracuje w gabinecie.
      Po co czekać z ogłoszeniem nowego? Znów by było i nie bez racji, że gówno nam mówią.
      Przez tych kilka dni zaden normalny i poważny trener nie zglosisie po to, by podpisać umowę na pół roku i wystawiać się na strzały.
      A Rumak chociaż już analizował Lecha i był z zespołem.
      Ale też bym chciał kogoś innego. Rozumiem jednak te decyzję.

      • Sosabowski pisze:

        Jeśli jest jakiś trener na którym Lechowi zależy to jest tylko jedno nazwisko: Maciej Skorża. Co do jego przyjścia jest więcej znaków zapytania, niż pewności. Właściwie jeden wielki znak. Cała reszta jest pewnie tylko nazwiskiem na papierze scoutów. Nie czarujmy się, że jest ktokolwiek więcej do którego ma się pewność, że to „ten jedyny” ;).
        Tak, jak napisałem. Po to zaczekać, żeby nie zamykać sobie opcji. Ale czemu „normalny” trener miałby podpisywać na pół roku. Jeśli znajdzie się kandydat to dostanie normalną umowę.
        Tylko że i bez ogłoszenia pracować i analizować mógł. Ale ja nie narzekam, że nam nic nie mówią, bo takie ruchy wymagają ciszy.

      • mario pisze:

        no widzisz, Ty nie wierzysz, że jest więcej niż jeden kandydat, a ja nie wierzę, że ktoś dobry byłby bez pracy w środku sezonu.
        To jak z fachowcami od wnętrz, na teraz jest tylko ten, co nie ma zleceń, a nie ma ich bo albo jest nowy na rynku albo po prostu słaby.
        Z drugiej jednak strony, mógłby się zgłosić ktoś równie słaby jak Rumak ale kibicom nieznany i przez to łatwiejszy do przełknięcia. Również dla mnie. Bo jedyny plus Rumaka to ten, że od jakiegoś już czasu „siedzi” w drużynie.

      • Sosabowski pisze:

        @mario,
        no właśnie zawód trenera to nie budowlanka. Chcesz powiedzieć, że na nasze realia polskiej Ekstraklasy, żeby długo nie szukać taki Papszun to słaby trener?
        Czasem jest tak, że ktoś czeka na dobrą ofertę i tylko na takie się decyduje. Być może ktoś został zwolniony ale jeszcze ma ważny kontrakt i mógłby z niego zrezygnować na rzecz pracy w Lechu. Być może jest ktoś za słaby na Top 5 lig europejskich i wypadł z obiegu, ale do nas by przyszedł. Opcji jest wiele. Tu trenerzy nie bookują sobie pracy na rok w przód bo klient poczeka na nową łazienkę/trenera. Takie przypadki są jednostkowe.

      • mario pisze:

        no właśnie taki Papszun jest na tyle dobrym trenerem, że nawet nie spojrzy na taki deal, jaki mógłby zaoferować mu Lech.
        Tak jak wyliczasz, to można tworzyć bez końca. O Rutku i Rząsie można powiedzieć dużo złego ale rozeznanie na rynku mają na pewno. A zza klawiatury można wszystko, także snuć różne domysły. Ja akurat jestem zdania, że Lech to nie klub, o którym można w CV z dumą napisać, że się było jego trenerem przez pół roku. Staram się zrozumieć słabość chwili, możliwości i realia.
        Byli tu już trenerzy drodzy i bardzo drodzy jak na polskie warunki, więc daleki jestem od wyzywania Rutka w tym przypadku od skąpca, jak tu już czytałem. Kupy się to nie trzyma. Ale jestem też zdania, że działać trzeba szybko, że nie mamy czasu na czekanie na jakieś CV kogoś, kto by się ewentualnie nadal. To strata cennego czasu. Był Rumak, który już wie co i jak, który mógł zacząć robotę natychmiast, który godził się na status strażaka na pół roku, to go podpisali. Dla mnie – biorąc wszystkie argumenty pod uwagę – to racjonalna decyzja i przełknę gościa przez te pół roku pod warunkiem, że niczego znów nie odwali.
        Nie zmienia to jednak faktu, że Rumakowi nie należy się druga szansa w Lechu ani żadna szkoleniowa posada w klubie.

  22. smigol pisze:

    Każdy trener ma u mnie czysta kartę. Nie można skreślać Rumaka, który jeszcze nie poprowadził pierwszego treningu.

  23. Krzys pisze:

    Ciągle targają mną emocje i poczucie, że kolejny raz właściciel Lecha, klubu z potencjałem idzie na minimalizm.
    Patrząc jednak z innej strony organizacyjnie zmiana trenera zrobiona w dobrym momencie. Oczywiście zawsze można powiedzieć że powinno się to zrobić wcześniej, po meczu z Trnavą a przynajmniej już po porażce z Pogonią. Ale teraz w przerwie zimowej można to przeprowadzić bardziej profesjonalnie i bez emocji. Nowy trener znający dobrze już klub, oczekiwania kibiców, mający szansę od pewnego czasu bezpośrednio obserwować aktualny zespół prawie od środka. Ma gotowy raport otwarcia, wydaje się że wie co należy poprawić. Ma też czas na odpowiednie uzupełnienie sztabu, wspólne analizy i przygotowanie programu na okres przygotowawczy do rundy wiosennej.
    Sam trener jak się go słucha czuć, że ma klub w sercu, ambitny, pewny siebie, mający pomysł na poprawę sytuacji. Wydaje się wszystko w porządku.
    Jest tylko pytanie czy Rumak mający jak do tej pory słabe trenerskie osiągnięcia i brak doświadczenie w ostatnich latach ma potencjał żeby teraz go rozwinąć i osiągnąć sukces z Lechem?
    W najbliższych miesiącach będziemy świadkami tego eksperymentu i nam kibicom nie pozostaje nic innego jak tylko trzymać kciuki i życzyć sukcesu.

    • 07 pisze:

      Nadtrener został ponownie trenerem. Przede wszystkim widać wyraźnie, że Rumakowi zależy mocno, aby utrzeć nosa niedowiarkom ktorzy kwestionują jego warsztat. Facet jest ambitny, ma plan i jest swój. Zna ligę i zespół. Nie każdy z ciepłego stołka chce zrobić krok wstecz. Wierzę, że 2 podejscie będzie lepsze i trener Rumak będzie w Poznaniu bardziej szanowany. Jeśli dostanie porządne wsparcie to wcale nie musi to być trener tymczasowy…. bo jeśli coś wygra to będzie kandydat nr 1 do tego, aby poprowadzić zespół w kolejnym sezonie…. tego mu życzę. Mam też prośbę – starajcie sie oceniać trenera bardziej obiektywnie. Czasu ma mało, a my jedziemy na tym samym wózku….

  24. deel pisze:

    Kto by nie został trenerem to bez lewego obrońcy i 10 z prawdziwego zdarzenia niewiele zmieni w grze zespołu.

  25. Ostu pisze:

    No to mamy trenera „zadaniowca” na pół roku z wyraźną wizją…
    Mamy zespół, który potrafi sam się wytrenować – Salamon może być przykładem…
    Mamy piłkarzy, którzy potrafią się zebrać „w kupę” i ustalać między sobą taktykę – inną od trenerskiej – grają wtedy dobre mecze…
    Mamy trenera, który nie bardzo może zaimponować swoimi osiągnięciami zawodowymi ale ma doświadczenie tego co robił źle – jak to mówią – zwycięstwa cieszą ale to porażki uczą….
    Czy zatem jest szansa by Rumak świadomy swoich obowiązków i ograniczeń nie próbował być „trenerem” a raczej by wytworzyło się combo gotowe by wygrywać….?
    Nie określam tego jako team bo to za duże słowo i zbyt mały cel ale ten Puchar Polski i pogranie by cieszyć się piłką choćby przez nadchodzące pół roku wydaje mi się jak najbardziej osiągalny…
    Wydaje się, że Rumak w dzisiejszym wywiadzie określił, że jest świadom swoich ograniczeń i celów na te pół roku i nic „na przyszłość” nie chce budować a raczej wyciskać z tego co ma „na teraz”…
    Nie myśli o przyszłości – a więc zadaniowiec – i szykowany do tej zmiany był od kilku tygodni…

    • Ostu pisze:

      p s. w opinii @Redakcji najlepsza akcja meczu to gol na 1-0 , który był przebłyskiem indywidualnych umiejętności i zmysłu gry naszych grajków…
      Czy myślicie, że właśnie mniej znaczy więcej i wcale nie trzeba ich „trenować” a stworzyć im warunki poprzez odpowiednie fizyczne przygotowanie do rundy i „współpracę” na każdy kolejny mecz…?
      Ja wiem, że to duża przesada ale porównanie z Ancelottim i Realem mi tu pasuje…
      Wydaje się że wystarczy by Rumak nie bawił się w wielką „trenerkę ” a zwyczajnie umiał poustawiać zespół…

      • mario pisze:

        jeszcze nie słyszałem wypowiedzi Rumaka ale jeśli rzeczywiście nie będzie się starał był trenerem a tylko strażakiem to w całym tym nieszczęściu chyba małe szczęście. Nie sądzę by mógł szybko zbudować autorytet. Ale poustawiać klocki już może. Pytanie, czy da radę bo kariera trenerska na to nie wskazuje.
        Ale odpowiadając na Twoje pytanie uważam, że jest właśnie dokładnie tak, jak napisałeś. Czyli trzeba zawodników przygotować do rundy wiosennej (zakładam, że umie to zrobić) i później ustawić odpowiednio zespół pod przeciwników (i tu też zakladam, że to potrafi). Jeśli poprzestanie na tym, to może się uda. Jeśli będzie chciał być Trenerem i mentorem, to polegnie. Mam nadzieję, że o tym wie.

  26. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    I nie zmienia się nic nic nic
    Dalej trzeba żyć

  27. El Companero pisze:

    Oczywiście mogli nikogo nie wybierać i najlepiej zeby zawodnicy grali całą rundę bez trenera. Tak jak większość z forumowiczów za dzieciaka, piłką klepaną o ściany bloków lub na kible. Też nie jestem jego fanem , ale podajcie nazwiska trenerów, którzy na dziś byliby do wzięcia i chętni do pracy w Lechu. Papszuna nie liczcie, Rutek wizji nie zmieni. I napiszcie ile trzeba by takiemu zapłacić heh

  28. JRod1991r. pisze:

    „Cały Lech Poznań z ulgą i radością przyjął do wiadomości informację o zwolnieniu Johna van den Broma„
    No cóż nie cały. Chyba, że za całego Lecha uważacie to forum.

  29. kibol z IV pisze:

    Zastanawiam się jak można szukać plusów u trenera którego „praca” pokryła Lecha największą hańbą w jego ponad stuletniej historii. Szukanie plusów na siłę w przypadku tego patałacha , to jak szukanie grzybów w styczniu ! On ich w kontekscie Lecha nie ma !
    Obserwacja , chęć pokazania , dużo lepszy skład ? Kogo to interesuje. Ten „fachowiec” już nigdy nie powinien zasiadać na trenerskiej ławce Lecha Poznań.
    On już obserwował , „miał chęć” i dużo lepszy skład od Islandczyków i Litwinów. I dostał nokaut z którego śmiała się cała Polska i Europa. No cóż najważniejsze okazało się wyrzucenie VdB i zastąpienie go byle kim….Tak LECH wziął byle kogo . Rownie dobrze mogł wziąść trenera od 6 latków.Też zna klub , obserwuje Lecha , ma chęć i skład. Nade wszystko ma jednak czystą kartę i o zapewne miałby o wiele mniejszy balast psychiczny.
    Pisanie o plusach rumaka ….to paranoja granicząca z hipokryzją . Wsrod mych znajomych wręcz grzmiało po decyzji zarządu. Nie spotkałem nikogo , kto byłby zadowolony z tej zamiany. Totalny przegryw ktorego lał w Europie kazdy , musi niezle lizać pewną część ciała że dostał az tak dużą szansę . 5 lat bez pracy ! Ludzie o jakich plusach wy piszecie ?! Go nawet LZS Koziołek Matołek nie chciał. Gdyby Lech go nie przygrnął to w piłce dziś by nie istniał. Go nawet w roli experta nie chcieli w żadnych mediach. On jest pomnikiem porażki w futbolu. Porażki bolesnej , hanbiącej i niewybaczalnej ! K…a ten patałach , przegrał wszystko i z wszystkimi ktorych trenował w swej karierze. Ja nie widzę żadnych plusów w rumaku. Widzę ogrom minusów przemawiajacych za tym aby ten przemądrzały buc …juz na zawsze WYP……AŁ Z LECHA.
    Lud chciał , lud dostał. Lud już znalazł plusy….

    • JRod1991r. pisze:

      To wynalazek Rutka „głupawego uśmieszku” i nic więcej. A teraz to kara dla całego Klubu, w tym kibiców, bo uwierzyli pismakom typu Dobrasz i „cud(tfu)rcom” typu Rutek. I te brednie o najlepszej Akademii w Polsce, gdzie jej produkty mają naprawdę mega problemy, żeby udowodnić swoją wartość gdziekolwiek. Nie liczę wyjątków, które zdarzają się wszędzie.

  30. Olo pisze:

    Przypominam o dwóch vice Rumaka, podczas gdy legła była poza zasięgiem

  31. John pisze:

    Na trenerze Rumaku nie ciąży właściwe żadna presja,odbiór jego osoby w roli trenera raczej sceptyczny.
    Dziękując za przygodę w LK Bromowi, to jednak on odpadł ze Spartakiem Trnava, i zostawił Lecha z 8 punktową stratą to lidera, istnieje prawdopodobieństwo, że na 5 miejscu, bo Legia i Raków mają zaległe spotkanie, właśnie ten trener doświadczony, z warsztatem.
    Być może nie było wcale tak wielu kandydatów, którzy chętnie by te prace przyjęli,sytuacja w lidze jest trudna, a PP to jeden mecz, to ryzyko wsiadać na karuzele, kiedy można szybko z niej wypaść.

    • JRod1991r. pisze:

      Warto na chłodno przyjrzeć się temu mitycznemu „potencjałowi” naszej kadry.

    • Hazaj pisze:

      „Wszystko widziały wszystko wiedzą maćkowe wierzby siedzące nad miedzą” (fraszka Sztaudyngera).
      Zapytam Was.
      Gdzie jest taki Dariusz Skrzypczak po odejściu którego z Lecha ten portal został utopiony we łzach ( po Lechu 1 rok pracy w Mielcu jako 1 trener- wywalony za brak wyników, potem 11 miesięcy w Rakowie – zwolniony ).
      Jak oceniacie Żurawia który tak naprawdę najbardziej „podkręcił” wartość kadry Lecha. ? I „wychował” kilku dobrych graczy. Teraz wygrywa z Płockiem .
      Gdzie są ci co szczali po nogach bo… w Lechu zatrudniono Nawałkę?
      Przypominam że Skorża po 1szym MP ( 2014/2015) w swoim następnym sezonie (15/16) został na jesieni 2015 wywalony z Lecha bo… przegrywał mecz za meczem ! Poszedł od razu z Lecha do Pogoni z której ekspresowo wyleciał ,bo przegrywał jak leci ( był tam całe 4 miesiące!). I jednak wrócił do Lecha i zdobył w 2022 roku MP !
      Takie rzeczy powinny uczyć ostrożności w osądach i to PRZED zaczęciem pracy! Tu Mariusza Rumaka.
      Oceniać go negatywnie kiedy jeszcze nic nie zrobił? Nie przeprowadził choćby 1 treningu ?Nie zagrał choćby 1 meczu? No, no, no.
      Dlatego z przekory , na złość czarnowidzom ściskam mocno kciuki aby Rumakowi się tym razem udało !!!!!

      • Krzys pisze:

        @Hazaj, pełna zgoda. Dobra prowokacja. Łatwo jest nam krytykować, rzucać wyroki pod wpływem emocji. Zamiast na chłodno oceniać sytuację. Czasami też łapię się w tę pułapkę.
        Myślę jednak, że to przez te wszystkie lata w których właściciel i zarząd nie zbudowali wiarygodności a kanały ich komunikacji są dalekie od ideału bycia blisko kibiców.

  32. Olo pisze:

    Po owocach go poznacie. Moim typem był Siemieniak. Niestety bez możliwości wyjęcia. Szulczek jaki drugi. Też bez możliwości. Najbardziej bałem się nonejma z zagranicy. Mam wrażenie, że Rumak przerobił co miał, drużynę zna. Taktykiem jest niezłym. Możemy się zdziwić.

  33. jerry21 pisze:

    @Hazaj
    Zgadzam się.
    Dlatego ja nigdy nie skreślam żadnego trenera przed rozpoczęciem pracy w danym zespole.
    Można się bardzo pomylić.
    Właśnie kto liczył np. że Siemieniec tak odmieni Jagiellonię?
    Z drużyny walczącej o utrzymanie do wicelidera rundy.
    Nie zawsze nazwisko wystarczy do osiągnięcia sukcesu.
    Przykład Nawałki u nas.
    Dajmy Rumakowi przygotować zespół do rundy a potem oceniajmy efekty.
    Nie teraz gdy jeszcze nie zaczął pracy.

  34. Soku pisze:

    Chciałbym, naprawdę chciałbym, żeby spełnił się taki troszkę scenariusz z gatunku science-fiction.

    Lech pod wodzą Rumaka gra świetnie, zdobywa dublet, zostawiając w tyle inne kluby.
    Władze klubu proponują Rumakowi przedłużenie umowy do 2026 na bardzo korzystnych warunkach (wzrost płacy o 5%).
    Rumak odmawia, bo właśnie zgłosił się po niego wielki klub z zachodniej Europy.
    Fani jojczą jak zwykle i drą koty, że czemu klub nie przedłużył z nim umowy wcześniej.
    Kurtyna.

    No nic nie poradzę, science-fiction to mój ulubiony gatunek filmowy.

    • Hazaj pisze:

      @Soku – no no no. Niezła sajens . Też lubię sci-fi (moim ulubionym autorem Clifford D.Simak , Connie Willis i wczesny Marcin Wolski). Choć te przewidywane „losy” trochę jak „bajki” agenta Piekarskiego ( M.Karbownik, Szymański i ta cała jego zbieranina „gwiazd”). No cóż, marzyć trzeba…. 🙂

      • Olo pisze:

        Strugaccy

      • Soku pisze:

        @Hazaj,
        No, cóż. U mnie najfajniejsze wspomnienia są związane z tą samą książką „Miłosne dotknięcie Nowego Wieku” z 1998, w której były opowiadania m.in. Kołodziejczaka i Lewandowskiego.
        Aktualnie mierzę się z „Modyfikowanym węglem” Morgana, ale to przez świetny S1 serialu. Ciężko, bo czas to nie kondom, nie jest z gumy.

        Co do Rumaka – pozostaję póki co neutralny. Jeśli nie mamy pod ręką ciekawego trenera z zagranicy, to wolę kogoś swojego. OK, nie radził sobie w innych klubach, nie ma charyzmy, wielkiego warsztatu, nie szło mu w Europie, ale jakoś tak lubię iść pod prąd. I intuicja mi podpowiada, że może nas zaskoczyć pozytywnie.

        Nie chcę miauczeć, że to zły wybór. Z biegiem lat człowiek pokornieje i się uspokaja. A nuż… ? 🙂

  35. Hazaj pisze:

    ps: A może Lech namówi w maju Grahama Pottera ? Pasowałby do Lecha jak nic 🙂

  36. Sp pisze:

    Gdy czytam ten artykuł to przyszła mi do głowy taką myśl, że może z trenerem Rumakiem będzie tak jak z transferami do naszego klubu takich zawodników jak Milić, który odchodził z AnderLECHtu ku uciesze ich kibiców, a u nas odpalił i Pereira, który nie notował żadnych liczb w seniorskim futbolu, a u nas się doskonale sprawdził. Może będzie tak, że będziemy te mecze przepychać 1:0 ale będziemy zdobywać 3 pkt. Grając odpowiedzialnie z tyłu i z wyrachowaniem z przodu. Wtedy Rumak się kompromitował i zostawał pierwszym przegranym sezonu bo zarząd olewał zimowe okienka. Tam w jednym zimowym nawet nikt nie przyszedł co miało późniejsze konsekwencje. Także zarząd nawet jeśli zatrudnił go na pół roku to powinien zrobić wszystko by nie miał do siebie zastrzeżeń, że nie pomogli trenerowi Rumakowi dając zawodników. Ci zawodnicy muszą tu przyjść do pierwszego sparingu, a nie dopiero po rozegraniu pierwszych kolejek. Obserwujemy ligę norweską która już zakończyła sezon i z tamtej ligi zawodnicy już by mogli w naszym klubie stawić się 8 stycznia by nie tylko dać radę w tych 18 meczach, ale i w ten miesiąc w Turcji i na naszych obiektach przygotować się do wakacyjnego startu nowego sezonu gdy wtedy nie będzie za dużo czasu na przygotowania. Za miesiąc już będziemy w połowie obozu w Belek gdzie liczmy na to, że pogoda nie popsuje naszych planów, a którykolwiek z kluczowych zawodników nie złapie urazu. Mi się wydaje, że z Andersona narazie w Lechu nic nie będzie, ćwierćfinalista europejskiego pucharu to za wysokie progi dla tego chłopaka i zimą wypożyczyć go by łapał minuty skoro wiąże go z nami kontrakt, to może w innym klubie trener wystawi go na środku pomocy i w przyszłości wróci do nas na tą pozycję.
    Te 12 lat temu jak Rumak grał w pucharze Polski z Wisłą to on dopiero co obejmował Lecha bo tam był dwumecz w pucharze i mecz w ekstraklasie na wyjeździe z krakowskimi gtsem graliśmy pamiętam. Jeżeli już mamy tego taniego Rumaka, to może na asystenta przyjdzie Dariusz Skrzypczak, który wydaje się być takim odpowiednim człowiekiem jako asystent. Do tego z KMŚ pożegnał się już Skorża oraz Janas i może to właśnie ten drugi powinien dostać w styczniu szansę jako pierwszy trener skoro już od kilkunastu dni na portalu LinkedIn ogłasza się jako trener szukający pracy jako główny lub dyrektor sportowy. Taki ruch nie zamknął by nam w przyszłości powrotu Skorży, niedawno za żartowałem tutaj, że może jak Skorża chce mieć blisko i więcej czasu dla rodziny to zostanie naszym dyrektorem sportowym😉
    Skorża dyrektor sportowy, Janas pierwszy trener, Rumak i Skrzypczak asystenci.
    Te ok. 10 lat temu na 10 sprowadzili mu tego z Finlandii, potem Darko Jevtića, teraz w naszym klubie pozbyto się Daniego i Amarala, bo graliśmy bez 10 więc tutaj też potrzebujemy wzmocnienia by Sosua miał z kim rywalizować na tej pozycji.
    Jeszcze raz się powtórzę chociaż wiem, że tak się nie stanie. Rutkowski i Rząsa by “nie zabić rumaka” muszą mu pomóc tym, że na obóz w Turcji będzie miał kilka nowych twarzy do pierwszego składu, a nie z akademii bo przy chudym roku zacznie się wyprzedaż najlepszych graczy w letnim oknie.

  37. Hazaj pisze:

    Dlaczego Skrzypczak „wydaje się być odpowiednim człowiekiem jako asystent”? Jakieś argumenty ZA ?W Mielcu jako 1 trener nie wypalił, w Rakowie jako asystent u Papszuna nie zasiedział się. W ogóle Skorża to był rzadki wyjątek, że trener/2 trener wraca do Lecha. Więc chyba zapomnij.
    I nijak nie rozumiem dlaczego Janas? Jakieś ZA?

Dodaj komentarz