Wspomnienie dokonań Wojciecha Łazarka

13 grudnia zmarł były trener Lecha Poznań, wielu polskich drużyn czy reprezentacji naszego kraju, Wojciech Łazarek. W wieku 86 lat odszedł najbardziej utytułowany szkoleniowiec w historii naszego klubu, który pierwsze poważne sukcesy w latach 80-tych odniósł właśnie za jego kadencji.

Wojciech Łazarek był piłkarskim wychowankiem Startu Łódź. Jako zawodnik niewiele osiągnął i jeszcze w latach 60-tych XX wieku rozpoczął przygodę z trenerką. Początkowo szkolił juniorów, później pracował głównie w klubach z Trójmiasta. Przed objęciem Lecha Poznań zimą 1980 roku nie miał większych sukcesów, jedynym osiągnięciem Wojciecha Łazarka był awans z Zawiszą Bydgoszcz do Ekstraklasy (dawniej I-ligi). Pierwszym ligowym meczem Łazarka na ławce trenerskiej Lecha Poznań było właśnie spotkanie z Zawiszą wygrane 2:0. Później Kolejorz zwyciężył w jeszcze dwóch kolejnych meczach grając wiosną 1980 roku efektywny futbol. Lechici mało goli strzelali, ale też mało tracili zajmując 10. miejsce w I-lidze 1979/1980. Wiosną w Pucharze Polski po pokonaniu na wyjazdach Polonii Bytom oraz ŁKS-u Łódź dotarli do swojego pierwszego w historii finału Pucharu Polski, w którym w przegrali z Legią Warszawa 0:5.

Kolejny, pełny już sezon za kadencji Wojciecha Łazarka nie był wybitny. Tym razem poznaniacy zajęli 8. lokatę ponownie grając efektywny futbol i odpadli już po pierwszym meczu Pucharu Polski 1980/1981 przegrywając na etapie 1/16 finału z Pogonią w Szczecinie 0:2. Progres nastąpił w trzecim sezonie pod wodzą Wojciecha Łazarka, ale drugim pełnym. W Ekstraklasie nasz zespół ponownie niewiele zwojował, znowu mało goli strzelając i mało bramek tracąc zajął 11. miejsce, które zostało przykryte przez pierwsze trofeum w historii naszego klubu. Podopieczni Wojciecha Łazarka po pokonaniu Stilonu Gorzów Wielkopolski, Zagłębia Sosnowiec, Widzewa Łódź (po karnych) i Arki Gdynia doszli do finału Pucharu Polski 1981/1982. Dnia 19 maja 1982 roku Kolejorz ograł we Wrocławiu szczecińską Pogoń 1:0 i mógł cieszyć się z z wywalczenia trofeum. Wtedy zwycięską bramkę dla Lecha Poznań zdobył Mirosław Okoński, a nasz zespół udanie zrewanżował się „Portowcom” za szybkie odpadnięcie z Pucharu Polski 1980/1981. Pogoń była wtedy średniakiem, jednak w lidze i tak uplasowała się 5 lokat wyżej od nas. Kluczem do końcowego triumfu w Pucharze Polski 1982 okazało się pokonanie w rzutach karnych ówczesnego Mistrza Polski, Widzewa Łódź wyeliminowanego przez zawodników Łazarka w półfinale.

Kolejny sezon 1982/1983 także przyniósł trofeum i to jeszcze ważniejsze. Lech Poznań szkolony przez Wojciecha Łazarka zdetronizował faworyzowany Widzew Łódź wyprzedzając go o punkt. Kolejorz w swoich pierwszych mistrzowskich rozgrywkach zanotował bilans 17-5-8, gole: 42:31. Tytuł wywalczył przede wszystkim dzięki postawie przy Bułgarskiej, na której zaliczył bilans 13-2-0, bramki: 30:11. Na wyjazdach piłkarze Łazarka stracili punkty aż 11 razy, w końcówce sezonu przegrali np. z Wisłą w Krakowie aż 0:6. Wyjazdowy mecz miał również wpływ na brak obrony Pucharu Polski. Podopieczni Wojciecha Łazarka w mistrzowskim sezonie 1982/1983 dotarli do półfinału eliminując wcześniej m.in. Legię Warszawa. W ostatnim spotkaniu przed finałem lechici niespodziewanie przegrali na wyjeździe z dużo niżej notowanym Piastem Gliwice, zatem dublet przeszedł im koło nosa.

Puchar Polski 1982 i tytuł Mistrza Polski 1983 był sporym osiągnięciem, lecz na tym poznaniacy nie poprzestali. Latem 1983 roku doszło do kilku zmian kadrowych, które miały miejsce również zimą. Lech Poznań na koniec jesieni 1983 roku był drugi ustępując tylko rewelacyjnemu wtedy Górnikowi Wałbrzych. Początek wiosny 1984 nie był dobry, na dodatek na początku kwietnia Kolejorz wspierany przez ponad 40 tysięcy widzów uległ u siebie Widzewowi Łódź 0:1. Po tygodniu Lech znowu przegrał, dopiero później wskoczył na zupełnie inny poziom wygrywając 8 spotkań z rzędu. Podopieczni Wojciecha Łazarka obronili mistrzostwo dnia 13 czerwca 1984 roku remisując w ostatniej kolejce z Pogonią Szczecin 1:1. Co ciekawe Kolejorz miał wówczas tyle samo oczek, ile Widzew Łódź, miał gorszy bilans bezpośredni, jednak w tamtych czasach liczył się ogólny bilans bramkowy i to dzięki niemu gracze Łazarka obronili tytułu.

W sezonie 1983/1984 w ręce naszych piłkarzy wpadł jeszcze Puchar Polski, zatem sezon zakończył się zdobyciem jedynego dotąd dubletu. Lech Poznań najpierw miał trochę problemów, dopiero po karnych wyeliminował Celulozę Kostrzyn. Później zrewanżował się na Piaście za porażkę w 1/2 finału poprzedniej edycji i wygrał w Gliwicach aż 5:0, a następnie już w dwumeczu okazał się lepszy od ŁKS-u Łódź i Ruchu Chorzów. Sześć dni po obronie Mistrzostwa Polski podopieczni Wojciecha Łazarka pojechali na finał Pucharu Polski, który odbywał się na stadionie Legii Warszawa. Dnia 19 czerwca 1984 roku lechici wspierani przez 10 tysięcy kibiców z Poznania nie mieli żadnych problemów z ligowym średniakiem w postaci Wisły Kraków. Już po 22 minutach gracze Łazarka prowadzili 2:0, na końcu wygrali z „Białą Gwiazdą” 3:0 i do drugiego mistrzostwa dołożyli drugi krajowy puchar. Wojciech Łazarek prowadził Lecha Poznań do końca 1984 roku. Z Kolejorzem przez 5 lat wywalczył łącznie 4 trofea będąc aktualnie trenerem 100-lecia naszego klubu, który osiągnął z nim najwięcej.

Zmarły niedawno szkoleniowiec już nigdy nie wrócił na trenerską ławkę Lecha, choć to w Poznaniu osiągnął swoje największe i jedyne znaczące sukcesy. Wojciech Łazarek od 1985 roku przez blisko 20 lat pracował jeszcze m.in. w Lechii Gdańsk, ŁKS-ie Łódź, Widzewie Łódź, Śląsku Wrocław, Wiśle Kraków, Egipcie, Szwecji, w Arabii Saudyjskiej, z kadrą Polski czy z reprezentacją Sudanu. Wojciech Łazarek urodzony w Łodzi z czasem osiedlił się w Gdańsku, po śmierci dnia 21 grudnia spoczął na cmentarzu św. Rocha w Łodzi. Zasłużonego dla polskiej piłki szkoleniowca żegnali przedstawiciele klubów, w tym Lecha Poznań z Mariuszem Rumakiem i Karolem Klimczakiem na czele, byli koledzy z boiska czy inni trenerzy.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





9 komentarzy

  1. kibol z IV pisze:

    „Wszystko przemija , tak chce przeznaczenie”
    Na zawsze jednak będzie wspomnienie
    Dwa Mistrzostwa i dwa Puchary
    Dublet zdobyty , KKS Pany.

    Tamten Kolejorz ciągle zachwyca
    Na zawsze będzie w glowie kibica
    Okoń drybluje ,Kupcewicz strzela
    Lech znów ogolił w lidze frajera

    Czas stanął w miejscu , ciągle ich widzę
    Tryumfy zdobyte w Polskiej lidze
    Stara Bułgarska bez jupitera
    Na ławce mamy Pana Trenera

    Wojciech Łazarek Baryłą zwany
    Prowadził Lecha na tory chwały
    Cztery dekady w życiu człowieka
    Lech na dublet wciąż jednak czeka

    Wszystko przemija , Legenda zostanie
    Niech dla Łazarka pomnik powstanie
    W blasku chwały , mistrza koronie
    Tu na Bułgarskiej , tu przed stadionem

    Petycję taką dla Rutka składam
    Niech szybko pomnik Łazarka składa
    Bo to był gosciu z taktyką cudo
    „Albo się udo , albo nie udo”

    Temu człowiekowi jak nikomu innemu należy się odwieczne miejsce w naszym domu na Bułgarskiej.
    Proszę o wpisy wszystkich tych ktorzy popierają tą inicjtywę.
    #Pomnik dla Łazarka

    • mario pisze:

      bardzo fajny wiersz, super hołd złożony Panu Trenerowi. Widzę, że talent został wybudzony że snu 😉
      Twój pomysł z pomnikiem jest tak oczywisty, że zastanawiam się dlaczego nikt wcześniej na niego nie wpadł. Jestem ZA ale jeśli pomnik dla Trenera Łazarka to także dla tercetu ABC. I nawet moglibyśmy zaproponować taką inicjatywę Rutkowi z deklaracją zorganizowania zbiórki kasy na ten cel.

  2. leftt pisze:

    #Pomnik dla Łazarka

    Jak najbardziej za. Ciekawe, ile trzeba by na to zebrać? I w jakiej formie? Może ławeczka?
    Niedawno aktor Krzysztof Deszczyński zbierał kasę na ławeczkę Smolenia. Można popytać.

  3. kri$$ pisze:

    #Pomnik dla Łazarka
    Zdecydowanie popieram!
    Wiem, że nie jestem tutaj opiniotwórczy, ale tak natchniony pomysłem @kibol z IV, pomyślałem , czy lokomotywy przed stadionem nie nazwać „Baryła”?

  4. kilo82 pisze:

    #Pomnik dla Łazarka
    Świetny pomysł, 100% poparcia!

  5. Krzys pisze:

    #Pomnik dla Łazarka
    Popieram. Moim zdaniem jak do tej pory to jest trener, który osiągał z Lechem największe sukcesy. Osobiście miałem też okazję być na spotkaniu z trenerem i kilkoma piłkarzami w akademickim klubie „Agora” na Poligrodzie, tuż przed decydującymi meczami w walce o drugiego MP w historii Lecha. Zrobił na mnie niesamowite wrażenie nie tylko jako trener ale przede wszystkim bardzo empatyczny człowiek.

Dodaj komentarz