Osiem pytań na starcie roku

2024 rok niesie za sobą wiele Lechowych zagadek. Zapisze się on na zawsze w ponad 100-letniej historii klubu, jeśli już wiosną Kolejorz zdobędzie chociaż jedno trofeum a jesienią dołoży awans do ścieżki ligowej przynajmniej Ligi Konferencji. Czy osiągnie Lech wiosną? Czy w ogóle załapie się do eliminacji europejskich pucharów? Kto latem będzie trenerem? Ilu zawodników odejdzie po tym sezonie? Pytań przed rocznymi zmaganiami jest dużo więcej.




Na początku stycznia da się wyszczególnić 8 pytań, na której wielu z Was chciałoby znać odpowiedź już teraz. Pierwsze odpowiedzi na kilka ważnych pytań dotyczących przyszłości Lecha Poznań otrzymamy już w lutym a ostatnie dopiero w okolicach połowy grudnia 2024.

1) Czy wiosną uda się coś zdobyć?

To jedno z najważniejszych pytań przed zmaganiami w 2024 roku. Lech mimo ośmiopunktowej straty do lidera wciąż jest w realnej walce o tytuł Mistrza Polski, w której nie był 12 miesięcy temu. Wtedy poznaniacy byli też za burtą Pucharu Polski, teraz według bukmacherów są nawet stawiani w roli faworyta do wywalczenia krajowego pucharu, który ostatni raz nasz zespół święcił 19 maja 2009 roku. Trofeum uratowałby sezon 2023/2024 i od razu cały 2024 rok. Trofeum pod wodzą Mariusza Rumaka, który wcześniej skompromitował klub w rywalizacji z Olimpią, Miedzią, Stjarnanem oraz Żalgirisem? Cóż to byłaby za historia!

Lech Poznań świętuje Puchar Polski 2009
null

2) Czy Lech awansuje chociaż do europejskich pucharów

Lech Poznań jest w realnej grze o 2 trofea, ale równie dobrze wiosnę może zakończyć tylko na obecnie zajmowanym 3. miejscu lub w ogóle nie załapać się do europejskich pucharów. Trzeba pamiętać, że Raków nie ma już na głowie Ligi Europy, ma do rozegrania zaległe spotkanie i szybko może nas wyprzedzić, natomiast Legia prędzej czy później też nie będzie uwikłana w Ligę Konferencji. Przed nami wiosna, w której może wydarzyć się dosłownie wszystko. Lech stąpa po cienkim lodzie, szczególnie w lutym każdym mecz będzie dla nas jak finał (Zagłębie, Białystok, Śląsk, Pogoń) i każda porażka oddalałaby nas nawet od europejskich pucharów. Samym finałem już będzie ćwierćfinał z Pogonią przy Bułgarskiej, który zdecyduje o tym, jakie będą nastroje i nadzieje kibiców na marcowo-kwietniowo-majowe tygodnie. Przejście Pogoni pozwoli czekać do kwietnia, kolejny awans w kwietniu sprawi natomiast, że 2 maja Lech Poznań powalczy o trofeum, które może święcić także 25 maja, gdy końca dobiegnie sezon 2023/2024 piłkarskiej Ekstraklasy.

3) Kto będzie trenerem od lipca?

To pytanie również nurtuje kibiców. Mariusz Rumak musiałby zdobyć jakieś trofeum, aby mieć szanse na pozostanie w roli pierwszego trenera. Kibice Lecha Poznań liczą oczywiście na powrót Macieja Skorży, ale równie dobrze w czerwcu może do nas trafić wyselekcjonowany szkoleniowiec zza granicy. Pomysły zarządu Lecha Poznań są nieprzewidywalne, a w takim przypadku szokiem nie powinno być zostawienie Rumaka w razie np. obrony wiosną 3. pozycji zajmowanej obecnie przez Kolejorza.

Faworyt kibiców do objęcia Lecha – Maciej Skorża
null

4) Ilu piłkarzy odejdzie latem?

Kristoffer Velde przebiera nogami już teraz, jednak nie odszedł latem 2023 i nie odejdzie również zimą. To samo dotyczy Filipa Marchwińskiego, wychowanek Lecha Poznań ostatnio przedłuża kontrakt co rok, po tym sezonie już na pewno zechce wyjechać z Polski. W czerwcu Lech Poznań rozstanie się z dwoma ważnymi piłkarzami i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Za pół roku okaże się, kto jeszcze zechce opuścić Polskę, by poszukać nowych wyzwań. Joel Pereira? Jesper Karlstrom? Może Afonso Sousa sam będzie chciał odejść? Pytań jest wiele, a przecież kontrakty kończą się Arturowi Sobiechowi, Barremu Douglasowi czy Bartoszowi Salamonowi, który najpewniej zostanie przy Bułgarskiej, jeśli wiosną regularnie będzie występował.

5) Jak będzie wyglądała kadra jesienią?

To pytanie jest trochę podobne do zadanego powyżej. Kibice muszą być przygotowani na odejście po tych rozgrywkach Filipa Marchwińskiego, Kristoffera Velde, Artura Sobiecha i Barrego Douglasa. Ciężko jednak przygotować się na ewentualne odejście przykładowo Joela Pereiry czy Jespera Karlstroma, którzy są dla Lecha Poznań bardzo ważnymi piłkarzami i których pomogłoby zatrzymać latem trofeum wywalczone wiosną. Jedno jest pewne. Lech Poznań już teraz potrzebuje wzmocnień, a przecież po tym sezonie z klubu może odejść ktoś nieoczywisty w stylu: Elias Andersson, Afonso Sousa, Adriel Ba Loua czy Alan Czerwiński. Na razie ciężko przewidzieć, jak będzie wyglądała kadra Lecha Poznań na sezon 2024/2025, której szerokość zależy od tego, czy wiosną uda się wywalczyć awans do europejskich pucharów. W każdym razie latem pod względem transferów będzie się działo więcej niż podczas tej zimy.

6) Czy Lech dostanie się do ścieżki ligowej europejskich pucharów?

Latem w życie wchodzi opisywana już wcześniej reforma. Na jej mocy nie będzie już fazy grupowej w Lidze Mistrzów, Lidze Europy czy Lidze Konferencji, będą ścieżki ligowe z większą liczbą drużyn m.in. w Lidze Europy czy w Lidze Konferencji. Teoretycznie powinno być więc łatwiej dostać się np. do ścieżki ligowej Ligi Konferencji, w praktyce trudno jest zakładać awans. Nie wiadomo nawet, czy Lech Poznań wiosną wywalczy awans do kwalifikacji europejskich pucharów 2024/2025 i tym samym czy latem w ogóle będzie mógł wykorzystać klubowy współczynnik UEFA na poziomie 19.000 punktów. Wiosenne wywalczenie trofeum na pewno pomogłoby Kolejorzowi dostać się przynajmniej do Ligi Konferencji. W razie zdobycia tytułu Mistrza Polski niebiesko-biali byliby o krok od Ligi Konferencji, natomiast w przypadku wygrania Pucharu Polski rywalizowaliby w kwalifikacjach Ligi Europy i mogliby się potknąć się w eliminacjach jeden raz.

Liga Konferencji w Poznaniu
null

7) Kto będzie młodzieżowcem?

Przepis o obowiązkowych minutach młodzieżowców od lata nie ma już obowiązywać, ale nie to jest problemem. Lech Poznań już teraz nie punktuje w PJS i co za tym idzie – pierwszy raz w historii nie dostanie pieniędzy z Pro Junior System. Powód? Młodzieżowcy z górnej granicy, czyli z rocznika 2002 nie są punktowani, a ten sezon i tak jest ostatnim, w którym Filip Marchwiński i Filip Szymczak mają status młodzieżowca. Innych, konkretnych juniorów nadających się do gry na razie nie widać. Może od lata więcej będzie grał 18-letni Michał Gurgul? Może w Lechu postawią na 20-letniego Jakuba Antczaka i jego rówieśnika Antoniego Kozubala, którzy są teraz na wypożyczeniu? Może. To na razie zagadka. Lech Poznań musi jednak promować młodzież, stawiać na nią, sprzedawać swoich wychowanków, bo to oni stanowią ogromny przychód klubu dając klubowi pieniądze, z których Kolejorz żyje.

8) Jaki będzie to rok na wielu polach?

W tej chwili każdy z kibiców mógłby wybrać się do wróżki. Przed nami interesujący, emocjonujący 2024 rok, w którym Lech Poznań już teraz stąpa boso po kruchym lodzie. Ma trudny terminarz na starcie rundy wiosennej, eksperymentuje z trenerem, latem opuści nas co najmniej 2 podstawowych piłkarzy, nie wiadomo, kto przejmie Lecha Poznań po zakończeniu tych rozgrywek. W tej chwili ogólnie niewiele wiadomo, aktualnie Lech Poznań wciąż jest w medialnym dołku, wokół Bułgarskiej mało się dzieje, lecz wyłącznie kwestią czasu jest to, kiedy kibice zaczną zwracać większą uwagę na wszelkie sprawy i zaczną się interesować Kolejorzem nie tylko w weekendy. W 2024 roku możemy osiągnąć duży sukces wywalczając trofeum lub możemy pogrążyć się w przeciętności przegrywając cały rok nawet już w lutym. Lech zaskoczy nas pozytywnie lub negatywnie. Nie ma nic pośrodku.

Lech Poznań 2023/2024
null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





5 komentarzy

  1. Mazdamundi pisze:

    9) Czy nowy trener wykreuje nową, klasową dziesiątkę?
    10) Czy Milić wróci do formy, a jeśli nie to czy lewonożny Pingot będzie dostawać swoje szanse?
    11) Czy Lech nauczy się przechodzenia z ataku do obrony oraz przypomni sobie jak efektywnie bronić całą drużyną?
    12) Czy w tym roku do Lecha zostanie przeprowadzony transfer pomocnika na pozycje 6/8 czy też któryś z młodych zawodników mogący grać na tej pozycji zostanie na stałe przesunięty do kadry seniorskiej?

  2. Sosabowski pisze:

    Moje typy na ten rok, kierowane zupełnie rozumem a nie sercem:
    1) 2) Czy wiosną uda się coś zdobyć?
    Możemy liczyć na drugie bądź trzecie miejsce w lidze. Ten sezon już nam uciekł. Zmiana trenera pozwoli nam stabilnie iść w górę, ale to nie wystarczy. Matematyki nie oszukamy. Aż tyle klubów czołówki nie „spuchnie” żeby nagle kręcić niewiarygodny wynik. Liczę na świetne występy w PP i tutaj zakładam, że optymistycznie będziemy w finale. A wynik finału to rzecz dla kibica Lecha Tabu. Więc tu zdarzyć się może wszystko. Tym samym odpowiedź na drugie pytanie jak dla mnie jest pozytywna. Brak pucharów dla Lecha to byłaby tragedia.
    3) Ja osobiście nie wierzę w powrót Macieja Skorży ani teraz, ani za pół roku. Stawiam na wyselekcjonowanego trenera z zagranic. Brom 2.0 tylko lepszy taktyk. Kierunek Skandynawia.
    4) 5) Wiemy już na pewno, że nogami przebiera Velde i to jest raczej oczywiste. Najwyższa pora na Marchwińskiego. Myślę, że odejdzie jeszcze Sobiech i Ba Loua. Nie uwzględniam wypożyczeń. Nie spodziewam się także przyznania do błędów jak Andersson. To się w tym klubie nie zdarza. Należy jednak już teraz myśleć na uzupełnieniami.
    6). Wszyscy wiemy, że Lech ma kadrę której potencjał należy odblokować. Na papierze pierwszy skład wygląda bardzo dobrze (z małymi uzupełnieniami na LO, czego można dokonać już zimą) I jestem w stanie w ciemno założyć, że się tam dostaniemy.
    7) Dziuba, wierzę w to!
    8) Mózg podpowiada, że będzie to taki sam rok jak każdy inny, wielkich nadziei i jeszcze większych rozczarowań. Serce mówi, że Lato przyniesie nowy, lepszy rozdział tej historii.

  3. arturlag pisze:

    Trenera Rumaka do spółki z trenerem Janasem stać zapewne na przygotowanie drużyny do walki o trofea, pod warunkiem że będą zgodnie współpracować i że Mariusz Rumak wyciagnął wnioski z poprzedniego okresu pracy w Lechu. Niewiadomą jest jeszcze to czy uda mu się dotrzeć do drużyny i czy piłkarze po okresie rozbromienia będą chcieli ciężej pracować. Niewiadomą będzie też w lidze postawa konkurentów, bo o ile w PP wszystko zależy od nas, to w ekstraklasie potrzeba jeszcze słabszej gry kilku drużyn. Wszystkich spotkań nie wygramy więc moim zdaniem najbardziej realny scenariusz to zdobycie Pucharu i pudło w lidze – wtedy uznam , że na krajowym podwórku zrobiliśmy wiosną co do nas należało.
    Kwestia transferów. Raczej nie ma szans na zatrzymanie Velde latem, więc tu trzeba szukać już teraz zawodnika który go zastąpi. Marchwinski to osobny temat. Niby zagrał najlepszą rundę w Lechu i zdobył kilka ważnych bramek, ale to dalej piłkarz który potrafi jak mało kto przejść obok meczu i jego transfer byłby odczuwalnym ubytkiem, ale nie z kategorii bardzo istotnych. W obecnej sytuacji ligowej trenerzy nie mają wielu możliwości na wprowadzenie do drużyny młodych. Póki jeszcze liczymy się w walce o tytuł, to będą to raczej sprawdzone rozwiązania. Może więc dojść do sytuacji, że przez najbliższy czas nie będzie okazji do promowania wychowanków co z punktu widzenia finansów klubu jest złym prognostykiem na przyszłość. Ostatnio z lepszym lub gorszym skutkiem udawało się co rok zasilić klubową kasę bejmami ze sprzedaży.
    Co do trenera, to jakoś mam mieszane uczucia co do osoby z zagranicy. Nie jesteśmy na rynku europejskim tak uznaną marką, żeby łatwo było znaleźć kandydata który gwarantuje podniesienie jakości gry drużyny, więc w takim przypadku czekał by nas pewnie kolejny eksperyment.
    Reasumując, potrzebujemy trofeum by zwiększyć swoje szanse na udaną jesień w Europie, bo o ile miejsce na podium i awans do jesiennych zmagań Ligi Konferencji , pozwoli na zaliczenie roku do przeciętnych, to brak występu w rozgrywkach ligowych LK byłby już kompromitacją i kolejnym roztrwonieniem współczynnika klubowego.
    Życzę nam wszystkim byśmy przy tegorocznych podsumowaniach mieli kłopoty bogactwa, które z wydarzeń 2024 roku uznać za najważniejsze.

  4. Pawel1972 pisze:

    „Mariusz Rumak musiałby zdobyć jakieś trofeum, aby mieć szanse na pozostanie w roli pierwszego trenera”.

    Nawet dublet nie powinien sprawić , że ta miernota zostanie na dłużej.

  5. Sp pisze:

    W klubie liczą, że nikt się nie połamie i każdy od pierwszego meczu będzie w swojej najlepszej dyspozycji. Rząsa to ignorant bo latem będą musieli zrobić to z czego poprzednim latem w przypadki drużny rakowa się śmiali. Już w tym lutym musimy być gotowi bo bardzo ważne mecze, które będą decydować o kolejnych etapach sezonu. Znając Rutkowy minimalizm na koniec sezonu czegoś braknie np. środkowego pomocnika z uderzeniem z dystansu chociażby. Najbardziej obawiam się braku dostania do eliminacji europejskich pucharów co będzie wielką tragedią bo cały trzon zespołu odejdzie, w ich miejsce wrócą wypożyczeni, a w fazach grupowych będą grać mistrzowie Litwy, Łotwy, Finlandii, Wysp Owczych, Islandii czy innych Bośni z Czarnogórami. Rozstwonimy dający dobrą pozycję wyjściową ranking. Ostatecznie obudzimy się z palcem w nocniku w 5 sezonie Ligi Konferencji, a klubu systematycznie zbierające punkty będą miały łatwiej dostać się do piłkarskiego raju.

Dodaj komentarz