Bez Lecha w Europie

Jeszcze nie matematycznie na 100%, ale już realnie na pewno – Lecha Poznań zabraknie w europejskich pucharach w sezonie 2019/2020. Kolejorz w pierwszych 5 kolejkach fazy finałowej LOTTO Ekstraklasy 2018/2019 wygrał raptem 1 raz i nawet zajęcie 4. miejsca premiowanego awansem do eliminacji Ligi Europy okazało się zbyt trudnym wyzwaniem dla ekipy Dariusza Żurawia.



Rok temu 13 maja Lech właśnie w Krakowie zapewnił sobie matematyczny awans do europejskich pucharów. Po roku 11 maja również w Krakowie definitywnie zamknął sobie drogę do występu na arenie międzynarodowej. Dla kibiców nie jest to żadna specjalna wiadomość. Już wcześniej w kwietniu wielu zdało sobie sprawę, że poznaniaków zabraknie latem w eliminacjach Ligi Europy. Po 35. kolejce nawet najwięksi optymiści mogą już porzucić swoje nierealne marzenia o uratowaniu sezonu 2018/2019.

Trwające nadal rozgrywki są bardzo podobne do tych 2015/2016. Wtedy Kolejorz także był siódmy, a do pucharów załapał się m.in. Piast Gliwice (ma już zapewniony awans) i Cracovia Kraków, która wciąż o nie walczy. Lech Poznań ma czego żałować, gdyż jego pucharowy współczynnik w sezonie 2019/2020 byłby o 1.000 punkt wyższy niż rok temu. Kolejorz ze współczynnikiem 8.000 byłby rozstawiony w I i II rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy (ścieżka niemistrzowska) co dawałoby spore szanse na grę w Europie do połowy sierpnia.

Gdyby gracze Dariusza Żurawia awansowali do europejskich pucharów, to pierwszy mecz w Lidze Europy 2019/2020 rozegraliby w czwartek, 11 lipca. Lecha Poznań w Europie jednak nie będzie, więc nowy sezon 2019/2020 w przypadku naszego klubu rozpocznie się najwcześniej w piątek, 19 lipca, kiedy ruszą nowe rozgrywki Ekstraklasy. Tym samym Kolejorza i kibiców czekają bardzo nudne, długie 2 letnie miesiące podczas których przy Bułgarskiej nie będzie działo się nic ciekawego.

Przypomnijmy, że Lech Poznań zaliczył dotąd w Europie 26 sezonów notując swój debiut w europejskich pucharach prawie 41 lat temu. Kolejorz najczęściej, bo 8 razy występował w rozgrywkach o nazwie Liga Europy. Do tej pory Lech Poznań stoczył na arenie międzynarodowej w sumie 132 pojedynki (wliczając Intertoto). 55 razy wygrał, 26 spotkań zremisował i poniósł 51 porażek. Bilans bramkowy przemawia za Kolejorzem i wynosi 186:164.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 27

  1. 100h2o pisze:

    Już od paru sezxonów szykowało się to co mamy teraz. I właśnie rozgrywki w LE były takim „zaklejaniem dziury dziurą” . Podpierały błogostan, że w sumie nie jest tak żle skoro np eliminuje nas dopiero Genk. Teraz rozgrywek nie będzie więc można śmiało robić „przegląd kadr” bo Lech ma tylko przed sobą ligę i może PPolski. Czy taki przegląd i reanimacja zostanie zrobiona…. zobaczymy.
    W sumie w OBECNEJ SYTUACJI brak udziału Lecha w rozgrywkach UEFA nie jest tragedią dla nas kiboli, bo cały sezon na wyregulowanie lokomotywy powinien wystarczyć. Jako kibol MUSZĘ być optymistą inaczej kibicowanie kompletnie traci sens.
    A my…. czekamy i wiemy że teraz nie będzie już „europejskiej wymówki”. I dobrze !

    • bombardier pisze:

      Jeżeli nie zmieni się właściciel, to możesz czekać, czekać i… się NIE DOCZEKASZ!
      Na Bułgarskiej 17 mieści się obora, stajnia – czy inne śmierdzielstwo.
      Z gówna bata nie ukręcisz!

    • 100h2o pisze:

      @bombardier – wiesz co przeczytaj jeszce raz co napisałem. Kibicowanie bez wiary , że będzie lepiej tak samo jak wizyta w kościele by napić się piwa. Bez sensu.

    • bombardier pisze:

      Wpisem tym chciałem zasygnalizować, że jestem –
      ZA PUSTYM STADIONEM.
      Tysiąc razy napisałem co sądzę o Lechu Rutków.
      Ograniczam do minimum swoje wpisy.

    • arek z Debca pisze:

      Ja już nie kibicuję ani Rutkom ani tym tzw piłkarzom. Ja jedynie pokładam nadzieję na lepsze jutro w tym, że kiedyś Rutki wyniosą się z Poznania. Podziwiam optymistów, którzy jeszcze wierzą w Lecha Rutkowskich, a może nawet mi ich żal za naiwność.

  2. Pawelinho pisze:

    Brak pucharów może wyjść na dobre Lechowi, którego i tak czeka wietrzenie kadry pierwszej drużyny plus transfery do klubu ewentualnie również nowy trener (bo nie wiadomo czy Żuraw zostanie), a co za tym idzie totalny brak zgrania oraz brak widma kompromitacji i tak dalej. Jednakże bez zmian w zarządzie czyli bez wywalenia młodego nie poddającego miłościwie panującego piotrusia nie wiele się zmieni, a brak pucharów pewnie i tak będzie wkalkulowany na przyszły sezon. Poza tym obecna/przyszła kadra Kolejorza jest po prostu za słaba sportowo może inaczej w podejściu czyli z odpowiednim charakterem do tego, aby powalczyć o coś więcej niż tylko 3 runda czy np miejsce gwarantujące awans do europejskich pucharów w przyszłym sezonie.

    • Pawelinho pisze:

      ps

      Podobno do Lecha ma trafić (za darmo) jakiś holenderski bramkarz.

    • 100h2o pisze:

      A iesz co @Pawelingo? Nikt jakoś nie pisze by wyrwać dobrego dyr.sportowego ( np takiego jaki jest w Piaście).Bo układ ( omińmy tu mityczny Zarząd) dyr.sportowy-trener to podstawowa podstawa sukcesu klubu ( najbardziej klasyczny i znany przykład to Borussia Dortmund).
      Co do siły kadry… no wiesz. Słabsze kadry przenosiły góry… he he he he.A prywatnie to mam już wyżej uszu różnych „żołnierzy zaciężnych” rodzaju np Kłamalainen czy Lovrencics ( pomijam różnych pateroków rodzaju Thomalla czy Czibabmba).”Swój słaby”? Wytrzymam choćby drugiego Śusorza. Dam radę skoro dawałem radę wytrzymać Płotkę… he he he he

    • Pawelinho pisze:

      Wiesz jak jest dobry zarząd to znajdzie się również dobry dyrektor ds sportowych. Niestety ryba psuje się od głowy, a że dyr. ds sportowych byłby tylko figurantem pokazuje tak naprawdę postać Tomasza Rząsy, który pitoli dokładnie to samo co pitoli/pitolił nigdy nie poddający się piotruś.

  3. inowroclawianin pisze:

    Przynajmniej nie będzie wstydu w eliminacjach i mają czas na budowę drużyny. Polityka Rutkow doprowadziła do obecnego stanu i to oni są odpowiedzialni za to całe dziadostwo od 2011 roku. Widoków na lepszy sezon nie ma.

  4. Ratajski85 pisze:

    Witam wszystkich użytkowników ! ! !
    Sezon bez pucharów może być pożyteczny tylko i wyłącznie pod jednym względem. Brak wymówek, że puchary europejskie itd. jeśli w lidze i PP pójdzie coś nie tak. Maksymalne skupienie się tylko i wyłącznie na krajowych rozgrywkach. Pora zacząć grać w piłkę od samego początku. W piłkę, a nie łyżwiarstwo figurowe. Liczą się punkty jak się chce coś zdobyć, kosztem stylu nawet. Pytania zasadnicze: Kto to będzie ogarniać: Żuraw czy ktoś inny ?? Jaki materiał dostarczą: Rząsa, Jusko, Terpiłowski i oczywiście naddyrektor sportowy Piothek ?

  5. slash pisze:

    Pierwszy mecz Lecha w europejskich pucharach, na którym byłem to mecz z Bilbao. Były różne Panathinaikose, Liverpool, Marsylie, Barcelony… Były I Tłoki Gorzyce. Spierdzielalem przed ZOMO, prze demna spuerdzielali piłkarze. Były czasy z pieniędzmi, ale także bieda i pustki w kasie. Były mecze wygrane i bolesne porażki.
    Była ambicją, był mój Lech.
    Teraz mamy substytut. Mamy pajace w koszulkach i gabinetach. Zabraliscie mi gnomy coś, co kocham nad życie. Zabraliscie pasję i wspomnienia.
    Mam was w dupie

    • arek z Debca pisze:

      Dokładnie, o tym samym myślę. Była pasja i na boisku i na trybunach a teraz…? A przed ZOMO nieraz się spieprzalo i pałką się dostało, hehe… To były czasy lepsze i gorsze, a teraz tylko kasa i nic więcej się nie liczy.

    • 100h2o pisze:

      A ja jakoś nie tęsknię za tureckimi swetrami, handlem z gazety w Berlinie , gumą balonową Donald i niemieckimi porno na VHS ie. Piłka niestety idzie w gównianą stronę, nie tylko w Poznaniu.Za dużo meczów, za dużo bejmów, za dużo żelu i tatuaży i reklam piwa Heineken.
      Pozostaje jednak zawsze najlepsza opcja rezerwowa. Gra z kumplami w nogę po robocie i piwko po meczu.
      Bo tak naprawdę TO JEST PRAWDZIWA PIŁKA NOŻNA ! I dlatego właśnie powstała, jako rozrywka po robocie , dla górników.

    • foxi85 pisze:

      Dokładnie , ale wiele trepów tego nie rozumie. Ci co od paru ładnych lat władają Lechem i ubierają koszulki Lecha (sic) wybiegając na murawę nie mając nic wspólnego z Naszym LECHem.

    • J5 pisze:

      Też byłem na tym meczu z Bilbao. Ale było fajnie! Kto by spodziewał się że po tylu latach wroniecka banda tak zniszczy Kolejorza

  6. F@n pisze:

    Już za Urbana też nie było pucharów i co? Kolejny sezon 3 miejsce, potem puchary i też 3 miejsce. Za rok nic się nie zmieni. Nawet podium nie będzie.

  7. MaPA pisze:

    Z jednej strony to się cieszę że nas niema w pucharach ale z drugiej mam mocny wkurw że taka drużyna jak Lech nie potrafi awansować do eliminacji LE.Ta uciecha to z powodu uniknięcia w eliminacjach wpierdolu od jakichś wędkarzy czy kelnerów z Wysp Owczych lub Gibraltaru.Wkurwienie zaś bierze się z nieudolności w zarządzaniu klubem przez osławionego gladiatora P.R..

  8. Erwin pisze:

    Nie będzie pucharów, ale nie ma się co łudzić, że nie będą mieli wymówek dla słabej gry w lidze czy PP, wymówki zawsze będą, wszyscy winni tylko nie my. Szkoda tylko dla tej strony, ale ogólnie osobiście mam to gdzieś czy byśmy grali czy nie w pucharach, ja sie z tą bandą przegrywów nie chcę utożsamiać, szczególnie na arenie międzynarodowej. Dzisiaj obejrzałem mecz Piasta i walkę do końca, dążenie do celu za wszelką cenę, w porównaniu z nami biednego Piasta z miasta w którym wuchta wiary woli Górnika, a mimo to mają ambicję i chęć wygrywania, a nie pajacowania x-manów, po strzeleniu brameczki chuja wartej w przegranym sezonie oderwanych od rzeczywistości przepłaconych bezjajecznych pizdeczek.

    • 100h2o pisze:

      @Erwin – i tak jest. Lech to tzw „drużyna” która drużyną nie jest a zbieraniną. Coś jak „drużyna szachistów”.

  9. F@n pisze:

    Najbardziej wkurwiające jest to, że wyatarczyło wygrać z Cracovią i puchary byłyby na wyciągnięcie ręki.

  10. Tadeo pisze:

    Z kim i z czym do pucharów, ludzie , ogarnijcie się. Jak kibicuje Lechowi już 50 lat, były spadki i różne trudne momenty, ale nigdy kibice przez żaden zarząd nie byli tak traktowani
    Żaden zarząd przez te wszystkie lata nie zmarnował największego potencjału, jakim byli kibice.To co zrobili Rutkowscy to jest sabotaż w stosunku do kibiców i klubu
    Żygać mi się chce na samą myśl gdy muszę wymawiać to nazwisko.Serce bardzo boli, gdy patrzę jak mój ukochany klub dzięki tym Wronieckim ścierwom , tak nisko upadł.

  11. zibi pisze:

    Żal, mam podobnie jak Ty.

  12. Jaro pisze:

    won do wronek tyle można napisac Lecha nie ma juz od wielu lat pozdrawiam

  13. foxi85 pisze:

    ufff dobrze, jedno upokorzenie mniej …

  14. J5 pisze:

    Dopóki ta wroniecka banda będzie w Lechu, to będziemy katowani taką bezjajeczną grą, przegranymi sezonami, pucharami i eurowpier…olem od jakiś pasterzy. Ta korporacja nie ma żadnych ambicji sportowych, i wszelkie haniebne miernoty przywdziewające nasze barwy za cichym przyzwoleniem wroniarzy nie przykładają się solidnie do wykonywanej pracy, zadowalając się dużymi wyplatami. Lech to przytułek dla wszystkich piłkarskich inwalidów, emerytów którzy załapują się na ostatnie w karierze lukratywne kontrakty oraz innych nieudaczników. Żadna rewolucja, przebudowa, czy zmiana zarządu nie zaleczy tej gangreny. Tylko wygnanie wronieckiego pasożyta może uzdrowić Lecha , i spowodować że awans do pucharów po wygraniu ligi będzie smakował tak jak dawniej