Lechowy Śmietnik Kibica 2018/2019

Śmietnik Kibica na KKSLECH.com – rozmowy o wszystkim, czyli tysiące komentarzy na różne tematy niezwiązane z polityką. Codzienna i ożywiona dyskusja setek kibiców Lecha Poznań. Przyłącz się do dyskusji o wszystkim pisząc nie tylko o futbolu! Dnia 24 maja 2018 roku został uruchomiony nowy, czysty Śmietnik Kibica na sezon 2018/2019.



>> Archiwum naszego Blipa na Wykopie (grudzień 2011 – 7 września 2013) <<
>> Archiwum 1 starego „Śmietnika Kibica” (08.09.2012 – 13.05.2013, 8678 wpisów) <<
>> Archiwum 2 starego „Śmietnika Kibica” (13.05.2012 – 19.07.2013, 8661 wpisów) <<
>> Archiwum 3 starego „Śmietnika Kibica” (19.07.2012 – 29.10.2013, 7183 wpisy) <<
>> Archiwum 4 starego „Śmietnika Kibica” (29.10.2013 – 23.06.2014, 19712 wpisów) <<
>> Archiwum 5 starego „Śmietnika Kibica” (23.06.2014 – 20.01.2015, 19481 wpisów) <<
>> Archiwum 6 starego „Śmietnika Kibica” (20.01.2015 – 16.06.2015, 18073 wpisów) <<
>> Archiwum 7 starego „Śmietnika Kibica” (16.06.2015 – 10.01.2016, 17668 wpisów) <<
>> Archiwum 8 starego „Śmietnika Kibica” (10.01.2016 – 17.08.2016, 21896 wpisów) <<
>> Archiwum 9 starego „Śmietnika Kibica” (17.08.2016 – 07.06.2017, 24150 wpisów) <<
>> Archiwum 10 starego „Śmietnika Kibica” (07.06.2017 – 23.05.2018, 28490 wpisów) <<
>> Profil serwisu KKSLECH.com na Twitterze <<



Komunikaty KKSLECH.com oraz moderatorów do użytkowników (17.02-04.03):

– Jeśli chcecie dokładać swoją cegiełkę w rozwój i utrzymanie witryny, które jest coraz większe możecie raz dziennie i codziennie korzystać z reklam na KKSLECH.com. Dla Was to chwila, dla nas wielka pomoc. Z góry dziękujemy wszystkim za wsparcie, które jest możliwe również przez przekazywanie darowizn na PayPalu. Adres: redakcja@kkslech.com
– Prosimy komentować poszczególne sprawy w odpowiednich newsach, a nie pisać o tym w śmietniku. Śmietnik Kibica jest do rzeczy, których nie podajemy w newsach
– Śmietnik Kibica nie służy do dyskusji o polityce ani do wielbienia poszczególnych partii. Utarczki czy walki na ten temat nie będą tolerowane
– Od 13 sierpnia nie ma możliwości brania udziału w dyskusji bez wcześniejszego zalogowania się. Chcąc uczestniczyć w dyskusjach na KKSLECH.com należy podesłać na adres: moderacja@kkslech.com swój nick w celu utworzenia konta
– Ze względu na małą liczbę aktywnych moderatorów rejestracja kont może odbywać się z opóźnieniem
– Żeby przeglądać treść witryny nie trzeba mieć profilu na KKSLECH.com. Konto służy tylko do dyskusji z innymi kibicami

Wkrótce na KKSLECH.com (17.02-04.03):

– Regularnie będziemy przyglądali się sytuacji na rynku transferowym w Ekstraklasie
– Na początku marca podsumujemy ruchy kadrowe Lecha i te w lidze
– Przeanalizujemy i dokładnie opiszemy mecze Lecha z Legią oraz z Arką
– Opublikujemy kolejne felietony nadesłane do nas przez kibiców
– Przyjrzymy się przygotowaniom juniorów do wiosny i przedstawimy wiosenne terminarze gier

Nie zabraknie też wielu innych newsów, artykułów czy tekstów na różne, czasem niezwiązane z Lechem tematy. Zapraszamy!

Kibicu, pamiętaj o tym (17.02-04.03):

– Trwa sprzedaż karnetów na wiosnę i biletów na mecz z Legią

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2019, godz. 20:25



Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

komentarze 21 143

  1. Ostu pisze:

    Jest 0-2… Może być 3… Var

  2. Soku pisze:

    Atmosfera deczko zbrzydła, Probierz wali (L) bez mydła…
    Fajnie się to ogląda. Nie przypominam sobie takiej akcji, żeby po VARze anulować żółtą tylko po to, aby za chwilę klepnąć czerwoną.

  3. Krzysztof pisze:

    Jak z kartkami u kuLwy bo widzę, ze dziś ostro wykartkowani z Craxa. Ktos wykluczony z gry z nami?

    • legolas pisze:

      Tylko Remy za bezpośrednią czerwoną

    • endrjiu pisze:

      Craxe to można mieć na drodze! Mógłbyś pisać Cracovia czy klepnięcie w jeden klawisz więcej jest już szczytem wysiłku?

  4. Jaroul pisze:

    Wiecie co? Już mnie nawet to kur. a nie rajcuje. Pieprzyć przyjaciółkę. Nasi mnie martwią i mimo szmaciarskiej formy stolycy i tak będą problemy z naszymi. No chyba że Lech II Poznań. Hm…

  5. legolas pisze:

    Szykuje się pasjonujące widowisko za tydzień, jednak to chyba legia gra mniej chujowo, bo jakieś okazje sobie potrafią stwarzać u nas to nie ma siły by coś się zadziało.

  6. inowroclawianin pisze:

    Tak jak mówiłem. Cracovia może wygrać z uległą i namieszac w tabeli wiosną bo są w gazie a Probierz ma dużą swobodę u Filipiaka. Betony zyskały i Jaga.

  7. zoto pisze:

    o dziwo w programie Piłka z góry pojechali po Nawałce
    równocześnie jadą po Lechu

  8. Pawel68 pisze:

    Zajmijmy się sobą.Nie ma chyba nadziei żeby przez tydzień nabrali sił,żeby walczyć.A poza tym czy ktoś widzi jakiegoś naszego grajka,żeby był w stanie chociaż biegać?A taktyka?

  9. babol pisze:

    Ja to widzę tak. Latem Rutkowscy zwijają zabawki, Lech przystępuje o licencję jako nowy twór, na czysto od nowa. Kibole są zrzeszeni w socios, nowe twarze itd. Wszystko na szczerości i z poszanowaniem tradycji i barw. Nie uda się dostać licencji trudno. Zaczniemy od zera, ale z pełnym zaufaniem. Na pewno jest kilka nazwisk, które mogłyby taki projekt budować. Jestem pewny, że rekord Widzewa w karnetach byłby pobity w cuglach, ale czekaj. Rutkowski rzekomo się nie poddaje i walczy, cały plan spalił na panewce. Mimo wszystko trzeba walczyć o lepszego Lecha bo obecny nie ma nic wspólnego z naszym ukochanym Kolejorzem. To tylko nazwa i slogany. Co innego się mówi, a robi.

    • jezd pisze:

      Na serio wierzysz że jakby mieli rządzić kibice to było by lepiej, ja uważam że skończyli byśmy jak Wisła z długami. I jeśli miałbym wybierać pomiędzy Rutkowskim a kibicami to wybieram tych pierwszych

    • babol pisze:

      Tak uważam, a co teraz jest tak super? Jakoś nikt w Polsce nie spróbował podobnego projektu? Więc czego się bać, Na świecie to funkcjonuje. Od razu czarnowidztwo, że długi. Z tego co wiem to Wisłę w długi zapędzili kibice przestępcy na czele z cwanymi właścicielami. U nas myślą o dojeniu długoterminowym, dlatego stwarzają pozory grając nam na uczuciach do Lecha, któregonie ma od dawna.

  10. Kagame pisze:

    Zbliża się poniedziałek i to najlepsza okazja, by zacząć powoli mówić głośniej o odlotach Nawałki. Okres przygotowawczy zawalony, upatrywanie w hobby-playerach ostoi defensywy. Upartość z kadry mu została. Niewykluczone, że to najgorszy trener w historii od przybycia Rutkowskich.

    • wagon pisze:

      czy widziałeś statystyki biegowe z piątku, mniej więcej oba zespoły wyglądały podobnie,
      wyobrażasz sobie, że nie zatrudnili Nawałki tylko Żuraw trenował Lecha dalej ? mamy to czego chcieliśmy,

    • Kagame pisze:

      To nie olimpiada, żeby kogokolwiek interesowały statystyki biegowe. Dla mnie Lech może biegać 30km mniej od rywala, byle wygrywał. Moim zdaniem Żuraw nie zawiódł jako trener tymczasowy. Z tym Nawałką mów za siebie – ja od początku nie byłem do niego przekonany. Inna sprawa, że przed przyjściem wydawał się logicznym wyborem, w końcu selekcjoner. Rzeczywistość jak zwykle znów okazała się brutalna.

  11. kri$$ pisze:

    Jedyny pozytyw tego weekendu dla mnie – to Puchar Polski dla Stali Ostrów Wielkopolski w koszykówce.
    Gratulacje dla Ostrowa!!!!!

  12. wagon pisze:

    @Kagame
    jeśli chodzi o trenerów Lecha za Rutkowskich to mam taką klasyfikację, Rumak to pozycja bazowa: 0, trener zawalonymi pucharami, 2 vice, względnie dobre transfery
    Zieliński +4
    Skorża +4
    Smuda +4
    Rumak 0
    Bjelica -1
    Bakero -3
    Urban-3
    Nawałka-5
    Ivan-5
    dlaczego Bjelica tak słabo- zawalił PP z bardzo dobrym składem, stracił panowanie nad zespołem w kluczowej walce o MP2019, europejskie puchary słabo

    • Kagame pisze:

      Za Rumaka wkurzaliśmy się na wybryki w europejskich pucharach, za Nawałki będziemy do końca drżeć, żeby wylądować w pierwszej 8. Brutalna rzeczywistość i dowód na to, że ta kadra z roku na rok jest coraz bardziej osłabiana.

    • bezjimienny pisze:

      -Dilaver
      +Tiba, Amaral
      To jest osłabianie kadry? Emir to jakiś co najmniej pół-bóg musiał być, skoro z nim do przedostatniej kolejki walczyliśmy o mistrzostwo, a bez niego jak to się tu ładnie teraz określa „o spadek”.

    • Kagame pisze:

      Brak konkretnej rywalizacji na danej pozycji również sprawia, że postępuje stagnacja zespołu…

  13. inowroclawianin pisze:

    Dobra niedziela, legła podwójny wpierdol, od Cracovii na boisku, od Lecha w „h” :-)

    • Expert pisze:

      Ludzie jak typujecie mecz z ległą ? Ja pierwszy raz w życiu typuje ległe że z nami wygra, tak z 0:3 będzie. A Nawałka ,, pierdolne kawałka” powie że trzeba ciężko pracować i wyciągnąć wnioski.

    • inowroclawianin pisze:

      Mi się wydaje, że może być wyżej niż 0:3. No już za parę dni się przekonamy. Legła będzie zmotywowana podwójnie.

    • BenioKrol pisze:

      Szczerze? Znając magię ekstraklasy – Lech wygra 2:1 po całkiem okej meczu. Wiem, że utopijnie brzmi przy tej formie, ale tutaj naprawdę wszystko jest możliwe…

    • inowroclawianin pisze:

      Bez przesady. Na wygraną nie ma szans bo za legła przemawia wszystko a my nie mamy żadnych atutów. W cuda nie wierzę, legła murowany faworyt. Tym bardziej, że oni mają swoich arbitrów. Żeby z nimi wygrać to trzeba być w formie, a Lech gra najgorzej od ch.j wie ilu lat.

    • robson pisze:

      Osobiście obawiam się, że może dojść do jakiegoś rekordowego pogromu.

    • Bart pisze:

      W piłce nożnej (a już szczególnie w ekstraklasie) panuje specyficzna i niepowtarzalna logika, nie zdziwię więc jak wbrew logice zagrają dobry mecz i ogolą Legię. Patrząc jednak na popisy Lecha można oczekiwać ciężkiego wpierdolu. Patrząc z kolei na formę Legii nie można być pewnym owego wpierdolu. Patrząc na formę obydwu zespołów można spodziewać się nudnego remisu. Generalnie, mecz-niewiadoma w którym nic mnie nie zaskoczy.

    • Grimmy pisze:

      Wygramy po golu Buricia Vujadinoviciem. Janicki zaliczy asystę przy tej bramce.

    • Bart pisze:

      Gol Buricia Vujadinoviciem przy którym asystę zalicza Janicki? To wygląda na opis jakiegoś mega śmiesznego samobója ;)

    • Grimmy pisze:

      @Bart,
      W sumie, może być tak, że wygramy nie po, a pomimo gola Buricia Vujadinoviciem ;)

  14. Michu87 pisze:

    Z Legia o tyle jest mała szansa, ze zagra otwarcie z nami. Zaś Piast jak zresztą prawie wszystkie ekipy z e klapy rzucą nam piłkę, grajcie sobie, a my wam zasadzimy z kontry. Niestety Lech nie potrafi nawet jednej akcji przeprowadzić sensownej jak gramy z zespołem który stawia autobus. No i druga sprawa jak zobaczymy pokraki typu Janickie, Vujachuje i Gejowe to nic nam nie pomorze ;(

    • Grimmy pisze:

      Może tak było kiedyś, że lepiej się prezentowaliśmy przeciwko zespołom grającym otwarty fubtol, jednak obecnie mamy równie wielkie problemy, niezależnie od obranej przez przeciwnika taktyki na mecz. Mecz wcześniej Zagłębie Lubin jakoś niespecjalnie się broniło. Grali z nami otwartą piłkę i bez problemu nas zdominowali. Lech to już nie ten Lech, co nawet kilka lat temu. Zaryzykuje twierdzenie, że jesteśmy najsłabsi od lat. Nie wiem tylko czy chodzi o faktyczne umiejętności, czy ci piłkarze mają tak zniszczony mental, że na boisku nie potrafią nic z siebie wykrzesać. Napisałbym, że tylko porządne wietrzenie szatni jest w stanie pomóc tej drużynie. Ale nie byłaby to prawda. Tylko zmiany u góry i pozbycie się przegrywów z zarządu może w dłuższej perspektywie przynieść pożądane skutki. To oni budowali tę drużynę od kilku lat i to oni są odpowiedzialni za całokształt.

    • Ostu pisze:

      Mówi się bardzo poważnie o odejściu 10 piłkarzy… Niestety nie tych, o których myślimy i piszemy My…
      Myślę jednak że to wszystko pęknie – właściwie już wszystko jest tam pęknięte i nikt chyba już tego ani nie może ani nawet nie chce tego sklejać…
      Odnoszę wrażenie że piłkarze już nie chcą z sobą grać… Nie rozumieją co się z nimi a przede wszystkim wokół nich ODPIERDALA…
      Są zmęczeni psychiczne i fizycznie…
      Nie wiem czy Nawalka jest tym Demiurgiem…
      Nie wiem…

    • Michu87 pisze:

      Zgadzam się Grimmy, że teraz nic nie funkcjonuje dobrze i ciężko znaleźć jakiś pozytyw, a co do Zaglebia to faktycznie, zagrali z nami otwarty mecz, ale mimo to stwarzaliśmy więcej okazji do strzelenia gola niż w meczu z Piastem. Przy odrobinie szczęścia remis byłby w zasięgu. No nic zobaczymy w niedziele, albo będzie wpierdol, albo przy odrobinie szczęscia będzie remis. Też wszystko zależy jakie łamagi wystawi Nawałka.

  15. Ostu pisze:

    E,… tam – w obecnej sytuacji mecz z leglą to jakieś fintyfluszki są – będzie co ma być…
    Mnie ciekawi jak skończy się wojna zarządu z Nawalką – bo że taka wojna istnieje to wyłazi praktycznie z każdej informacji…
    Zarząd jeszcze przed meczem z Piastem wierzył głęboko, że istnieje szansa co najmniej na 2 miejsce – chce uratować sezon i chciał zakontraktować 3 nowych zawodników, o których tu pisaliście…
    Nawalka zdaje położył lage na ten sezon i buduje „przyszłość” Kolejorza – tylko coś mi się zdaje, że z wizją tej przyszłości już w tej chwili zarząd się nie zgadza…
    Zarząd żąda gry Rogne a Nawalka upiera się na Janickiego – mało tego – żąda by po sezonie Lech go definitywnie wykupił z Lechii…
    Zarząd chce by parę stoperów do końca rundy stonowili Rogne i Vuja – swoją drogą jedyna para, przy której gra obronną jako tako wyglądała…

    No więc

    • bezjimienny pisze:

      Gdyby budował przyszłość to graliby jacyś przyszłościowi zawodnicy. On po prostu nie ogarnia.
      Skąd te twierdzenia, czego żąda zarząd?

    • inowroclawianin pisze:

      Jeżeli Nawalka chcę wykupienia Janickiego(w co wątpię) to jest kompletnym idiotą albo agentem legły.

  16. endrjiu pisze:

    @Kagame
    Swoje zdanie na temat Nawałki wyrażałem już wielokrotnie. Jest to naprawdę przeciętny trener bez sukcesów w tej zakichanej lidze (jedno mistrzostwo z milicjantami będąc trenerem przez niecałą rundę). Nic mnie tak nie irytowało niż gęba Mączyńskiego w kadrze i przywiązanie do nazwisk. Media wykreowały go na hegemona trenerskiego w tym kraju, zbudowano mu medialny pomnik najlepszego trenera!
    Przypomnę tylko, że zaraz po konferencji na której Nawałka pożegnał się z reprezentacją Polski, jak najszybciej udał się na ulicę kiblową aby uzgodnić przejęcie legii. Tam się na nim poznali. Nie zaakceptowano jego warunków. Poźniej tylko puszczono w eter mit, że wielki Adam Nawałka musi odpocząć i nigdzie nie podejmie przez jakiś czas pracy.
    Mimo wszystko repytacja jaką posiada Nawałka jest(była) ogromna i to był jedyny powód dla którego cieszyłem się, że obejmie on Lecha. Niestety jak widać, jego umiejętności trenerskie szybko zostały obnażone.
    Jak dla mnie Lech ma w tej chwili 3 głównych wrogów: Piotr Rutkowski, Adam NAwałka i Łukasz Trałka. Wszyscy wypierdalać.

    Co do zbliżającego się meczu. W Kotle mobilizacja i nawoływanie do przyjścia na mecz. Zabawa będzie przednia, nic się przecież nie stało. Nosz kurwa mać!!! Jak długo to będzie tolerowane! Naprawdę już tylko piknikom zależy na tym klubie?

  17. Ostu pisze:

    No więc ciekawe jak to się wszystko skończy…
    Zdaje się że Nawalka głęboko też wierzy w odbudowę grajków w stylu Janicki, Vuja…
    Z tym że daje sobie czas około 6 miesięcy – czego zarząd kompletnie nie akceptuje…
    Nawalka chce długofalowo podnieść fizyczność zawodników na poziom europejski – coś nam mówi na ten temat wczorajszy wywiad Lewandowskiego – zarząd żąda tu i teraz…
    I dodam do tego, że takie standardy przygotowania fizycznego obowiązują w Europie – czy jednak takie standardy przygotowania atletycznego, motorycznego są w stanie wytrzymać nasi grajkowie… Sądzę że nie…
    Latem Nawalka chce zacząć realizować swój autorski program „Kolejorz”- już w tej chwili wiemy, że ten program nie spotyka się ze zrozumieniem zarządu…
    Wewnetrzna wojna wiecznie trwa – i to będzie bardzo ciekawy wątek do końca czerwca…
    Nie wiem kto wygra – wiemy, że zarząd nie zrobi tego co robił zawsze, trenera nie zwolni…
    Jak napisałem – zatrudnienie Nawalki było największym błędem zarządu albo jego największy sukces…
    Czas pokaże…
    Chyba zarząd nie ma innego wyjścia i musi czekać jak Filipiak z Probierzem…

    • ryszbar pisze:

      @Ostu
      Tak czas pokaże co z tego wszystkiego wyjdzie. Nie wiem tylko skąd nagle pojawiły się informacje o różnicach między Nawałką i zarządem. Jeśli możesz to podaj skąd takie informacje.

    • endrjiu pisze:

      Na co ma czekać zarząd? Na ciągłe oglądanie Tiby jako defensywnym pomocniku? Przecież to jest kryminał!!! To jak jęździć Alfą Romeo mając w garażu Tesle! To samo z sytuacją Janicki/Vujadinowicz – Rogne…..

    • bezjimienny pisze:

      Nawoływanie na śmietniku, żeby Rutkowski ustalał skład Nawałce…
      O tempora, o mores!
      Trener to ma być trener, a nie popierdółka. Jak będzie chciał zamiast treningu zrobić wycieczkę kajakową do muzeum lotnictwa w Szreniawie to zawodnicy mają płynąć do muzeum lotnictwa w Szreniawie na kajakach w zębach przez zarząd przyniesionych KJM!

    • Ostu pisze:

      @ryszbar – pojawiły się różne kanały blogowe, w których jest mnóstwo informacji i komentarzy po tym co LECH ostatnio wyczynia – właściwie nie chodzi tu o samego Lecha ile o Nawalke i potwierdzenie – lub zniszczenie jego opinii jako topowego trenera krajowego…
      A jak się umie czytać i słuchać że zrozumieniem – a ponadto się wie gdzie ucho przyłożyć to takie informacje daje się wyczytać i usłyszeć…
      @bezjimienny – nikt w śmietniku nie nawołuje do ustalania składu – raczej zarząd przez tych wiele lat przyzwyczaił się do poważnego wpływu na wyjściowa jedenastkę – przypomnieć Ci jak zarząd wskazywał, których należy „promować” w celu sprzedaży mimo, że nie byli.w najwyższej formie, lub tych, którzy mieli dobre układy lub byli powiązani z określonymi agencjami…?
      Więc nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi…

    • Ostu pisze:

      @ryszbar – tak pierwszy z brzegu – przejrzyj nowy kanał T. Włodarczyka​…

    • ryszbar pisze:

      @Ostu
      Dzięki

    • bezjimienny pisze:

      No tak, jak masz dwóch zawodników, którzy nie strzelają bramek to normalne, że wystawiasz tego starszego, nie? Po czym młodszy po kilku miesiącach strzela w Serie A, a starszy w Śląsku Wrocław (chyba, że mylę sezon). Zwłaszcza, że jak pokazał ten słynny wywiad Bjelicy, ten trener miał bardzo duże tendencje do myślenia managerskiego.
      Spekulacje z tym wpływem, z kiepską argumentacją, tylko i wyłącznie.

    • Ostu pisze:

      @bezjimienny – dobrze że wywolales ten przykład…
      A czy tam to nie było tak, że zarząd naciskał na to by grał kownacki – mimo, że był bez formy, zamiast Robaka który był w formie – przynajmniej jemu tak się wydawało…?

    • Grimmy pisze:

      @Ostu,
      Od końca października do meczu z Legią:

      Kownacki: 13 występów, 9 goli, 842 minuty na boisku, bramka średnio co 93 minuty
      Robak: 14 występów, 7 goli (3 asysty), gol średnio co 64 minuty

      Z tych 7 goli, 4 były strzelone z karnych. Pomimo wysokiej efektywności, Robak zwyczajnie (do meczu z Legią) przegrywał wtedy konkurencje o miejsce w składzie z Kownackim, a Kownaś był niezłej formie. Ta decyzja się broniła.
      Co do samego meczu, takie rzeczy wypadają człowiekowi z pamięci, ale w pierwszej połowie, Kownacki został bestialsko zatakowany łokciem przez Pazdana (celowo uderzony w splot słoneczny), po którym Pazdan powinien wylecieć z boiska. Po tym uderzeniu Kownacki nie mógł przez resztę meczu wrócić do równowagi fizycznej. Zresztą, cały mecz obrona Legii skupiała się na demolowaniu Dawida, a sędzia przymykał na to oko.

    • Ostu pisze:

      @Grimmy – dzięki za statystyki – miło się nimi podeprzeć…
      Może rzeczywiście nie mam w tej kwestii racji…
      A zachowania Pazdana pamiętam – sam kląłem jak szewc…
      A swoją drogą to myślisz, że gdy my już o nic nie gramy – jedynie o honor – to czy w momencie gdy legła MUSI, to też mogą być takie jaja…?

  18. Kagame pisze:

    Ciekawe, jak tam schodzą bilety na „Legię”, bo przecież nie na Lecha.

    • Grimmy pisze:

      Nie bój nic, pójdzie mnóstwo ludzi, żeby przez 90 minut nienawidzić Legię.

  19. Sonia_Pawel pisze:

    W sobotę starcie dwóch kalek. Nie widzę żadnego faworyta w tym starciu. Za żadnym nic nie przemawia, nawet miejsca w tabeli. Równie dobrze może paść nudne 0-0, jak i pogrom z jednej czy drugiej strony. W życiu nie postawiłbym nawet złotówki na ten mecz, bo bym zgłupiał przy typowaniu.

    • Kagame pisze:

      Dla mnie pewne 2, a i kurs pewnie niezły. I pogrom w wykonaniu Lecha to absolutna abstrakcja na ten moment, nie potrafię sobie tego wyobrazić.

    • inowroclawianin pisze:

      Legła jest faworytem bo gra do przodu i ma lepszych obrońców.

  20. Pawel68 pisze:

    Przeg.Sportowy:”Szefowie zszokowani brakiem Rogne”Ciekawe ,którzy szefowie bo nie napisali?

  21. Grimmy pisze:

    Pamiętam jak pół forum sprzedawało duszę diabłu, aby tylko ten odsunął Rutkowskiego od transferów. I co? Ten nam wsadził Nawałkę…Jak to bywa z zawieraniem paktów z diabłem, on swojego końca umowy dopilnuje, a efekt nigdy nie jest taki, jaki człowiek by chciał żeby był.

    • Ostu pisze:

      Ale to mityczny – od słowa mitomania – komitet transferowy podejmuje decyzje i z tego co wiem to chyba w dalszym​ ciągu to robi…
      Piotruś nie jest na tyle głupi by cała odpowiedzialnością za źle transfery nie podzielić się z innymi…

    • Grimmy pisze:

      Powiem tak: pół forum sprzedawało duszę diabłu, aby tylko ten odsunął Rutkowskiego od spraw sportowych. No i ten odsunął. Dając nam Nawałkę, którego decyzje wyglądają jak żywcem wyjęte z koszmaru kibica Lecha Poznań. Stare porzekadło mówi: Uważaj czego sobie życzysz, bo może się to spełnić!

    • Ostu pisze:

      A mnie się wydaje że właśnie to, że nikt jednoosobowo nie bierze odpowiedzialności za transfery i nie jest twarzą dobrych lub złych wyborów to „wybieranie graczy do Kolejorza” jest właśnie taką porażka – zdecydowanie więcej jest tych nieudanych niż udanych…
      I widzisz – kiedyś dyskutowaliśmy o Koljicu – Ty byłeś przeciw ja.bylem za – i gdybyśmy byli w takim komitecie to każda nasza decyzja by.sie obroniła…
      Ale załóżmy, że Ty masz rację i rzeczywiście Koljic by się u.nas nie sprawdził…
      A co jeśli to ja widziałbym coś więcej i uznałbym, że warto wydłużyć pozycję na Koljica – byłbym twarzą tej decyzji – a koljic by się u.nas sprawdził…
      Czy nie sądzisz, że jednoosobowa odpowiedzialność powoduje że jednak „inaczej” podejmujemy DECYZJE…?
      O tym właśnie piszę…

  22. ryszbar pisze:

    Efekty są marne a w zasadzie beznadziejne. Ale może jakoś to wszystko się rozkręci. Nie byłem fanem zatrudniania Nawałki na trenera ale jak już jest trzeba dać mu czas niech to wszystko poukłada po swojemu. Tylko czy musi nas denerwować na dzień dobry składem na mecz. Facet żyje w swoim świecie. Może widzi coś czego my nie widzimy? I nie da się ukryć, że na tym swoim zdaniu daleko zaszedł.

  23. leftt pisze:

    Zawsze uważałem, że głównym problemem Lecha jest to, że wszystko stoi na głowie. W tej sytuacji konsekwentnie uważam, że zarząd nie powinien ustalać składu, nawet jeśli kibicom skład ustalony przez zarząd podoba się bardziej, niż ten Nawałkowy. Nawiasem mówiąc: skąd ta pewność, że „zarząd woli Rogne”? Znowu z twittera?
    Nawałka prawdopodobnie zajechał zespół zimą. Może miało tak być. Może chciał przeczołgać grajków i sprawdzić ich reakcję. Może ten sezon został odpuszczony, bo i tak nie spadniemy. W związku z tym ja ten sezon też odpuszczam.

    • Grimmy pisze:

      Uważam, że o ile zarząd nie powinien ustalać trenerowi składu, o tyle w klubie powinna być długofalowa wizja budowy drużyny, jej rozwoju, jak i sposobu gry, jakaś spójna wewnętrznie filozofia do której trener powinien się dopasować. Tj, to zarząd powinien dobierać trenera w taki sposób, aby ten najbardziej pasował do tej wizji; posiadał cechy osobiste czy odpowiednie kompetencje, aby tę filozofię wdrażać. Przy tak częstych zmianach na stołku trenera w Lechu, jak to ma miejsce obecnie (10 miesięcy – 3 trenerów), nie może być tak, że każdy trener chce sobie budować drużynę według własnego widzi-mi-się. Przychodzi Bjelica, Lech przedstawi swoją wersję baśni tysiąca i jednej wrzutki – hur-dur, potrzebujemy pierdyliard skrzydłowych. Odchodzi Bjelica, przychodzi Ivan. Skrzydłowi? „A na co to komu!?” Obecnych w składzie będziemy ustawiać na wahadłach. 4 miesiące później, Ivana nie ma, jest Nawałka – który wszystko wywraca do góry nogami. Co okienko inny trener i każdy chce decydować po swojemu o transferach. Przy takim rozbiciu wewnętrznym w drużynie, tutaj nie ma sensu brać trenera. Tu potrzeba psychiatry!

    • leftt pisze:

      Ale Ty masz wymagania…Tak to jeszcze długo u nas nie będzie. Na razie jest tu taki nagromadzony przez lata bajzel i tyle niewiadomych co do przyszłości drużyny w najbliższych miesiącach, że nie ma mowy, żeby ktokolwiek miał długoterminową wizję, a już na pewno nie obecny zarząd. A ponieważ zarząd już wiele razy dowiódł, że się na sprawach sportowych nie zna, to chwilowo niestety nie mamy nikogo lepszego od wizji niż Nawałka. A przynajmniej od ustalania składu.
      Poza tym: zarząd jest niestety niewyjebywalny. Nawałka na razie chyba też, bo dopiero zaczął pracę w Lechu a poza tym: zwolnimy go i co? Następny trener z następną koncepcją? I to jeszcze tani, bo trzech to naprawdę trudno utrzymać. Tak, wiem, Żuraw.
      Z ciekawością będę śledził to, co się dzieje w Lechu. Niekoniecznie z punktu widzenia wyników, bo ten sezon i tak już wtopiliśmy. Wydaje się, że jebnięcie o dno już nastąpiło. Chociaż… A jeśli oni tak specjalnie?

    • endrjiu pisze:

      Sądzę, że dno jeszcze możemy przebić i pójść głębiej.

    • Ostu pisze:

      Widzisz @Grimmy – jednak dochodzimy do konsensusu,..
      @leftt – jeśli to pytanie o Twittera to było do mnie, to nie…
      Nie mam tlitera…

    • zoto pisze:

      @grimmy mamy jednak poważny problem -tą wizję należy jeszcze mieć, następnie wdrażać i realizować

      nasz zarząd ogłaszając swoje plany, wizje tylko się błaźni – co 5 sekund je zmienia, nie ma jakiejkolwiek myśli ani pomysłu na rozwój klubu

  24. Grimmy pisze:

    Z materiału wideo WTK: Jevtić szczerze do kibiców: „Ja też na mecz z Legią bym nie poszedł”.

    Kurtyna!

    • Jacek_komentuje pisze:

      Wprawdzie się z nim zgadzam, ale uważam, że z punktu widzenia pracodawcy taki tekst kwalifikuje się na konkretną karę finansową.

    • leftt pisze:

      Jestem pewien, że tylko tak mówi a naprawdę to pójdzie na mecz z Legią. A może nawet go obejrzy z boiska.

    • Grimmy pisze:

      @Jacek_komentuje,
      Zgoda. Jednak obejrzyj sobie ten materiał filmowy, posłuchaj Darko. To był taki moment szczerości, na jaki rzadko sobie pozwalamy. Wyglądał na wstrząśniętego. Wiem, on też mnie irytuje, kiedy widzę go grającego w piłkę. Jednak, moim zdaniem, wygląda na kogoś, kto nie rozumie – i jest tym zszokowany – dlaczego mu nie idzie. Jestem skłonny uwierzyć, że tutaj nie rozchodzi się o brak „dobrych chęci” jak wielu sugeruje. Myślę, że wielu piłkarzy Lecha chciałoby wygrywać co mecz, oni zwyczajnie nie są w stanie tego dokonać. Być może faktycznie wylewają siódme poty na treningu, ale jak nie żarło, tak nie żre im i miotają się od ściany do ściany – trener, piłkarze. Jest to samonakręcający się mechanizm. Coś znanego z wojskowości. Zwycięska armia w kilku bitwach, potyczkach zyskuje wiarę w swoją niezwyciężoność i na fali dobrego morale leje wroga na każdym kroku. Niestety przegrywająca armia szybko popada w defetyzm i wszystko się sypie. Co do Lecha, nie będę zgadywał przyczyn takiego stanu rzeczy. Nie jestem od tego. Jestem kibicem – oczekuję rezlutatów na boisku, przyczyny ich braku nie są moim zmartwieniem. W klubie biorą ciężkie pieniądze, niech główkują.

    • leftt pisze:

      O, nie tylko z wojskowości. Czy legendarne bramki Niemców w ostatniej minucie to był zbieg okoliczności? Nie sądzę…I wiele różnych innych przykładów mogę podać, pominąwszy najbardziej nam znany, gdyż nie chcę dodatkowo wszystkich wkurwiać.

    • Kagame pisze:

      @leftt
      Widzę, że dowcip ci się wyostrzył. Nawet się uśmiechnąłem. :)

    • Grimmy pisze:

      @Lefft,
      Sport z wojskowością ma wiele wspólnego. Wystarczy poczytać relacje z meczów, terminologia używana do opisywania zmagań sportowych jest wyjęta żywcem z wojskowości. Moim zdaniem, sport w co raz bardziej „ugrzeczniającym” się społeczeństwie zastępuje miejsce zmagań militarnych. Społeczeństwo ewoluuje w kierunku co raz mniejszej akceptacji zachowań agresywnych. I to sport jest takim substytutem, gdzie tę agresję można przejawiać w sposób akceptowalny społecznie.

    • MaPA pisze:

      @Grimmy-jeśli w piłce nożnej stosowano lub stosuje się terminologię wojskową to jedyne co mi przychodzi do łba patrząc na obecnego Lecha to C.K.Dezerterzy.

    • leftt pisze:

      Jeder Schuss – ein nygus
      Jeder Stoss – ein Gajos
      Jeder Gol – ein Karol
      Jeder glutek – ein Rutek.

    • MaPA pisze:

      A Nawałka to taki von Nogaj raczej.

    • Raul pisze:

      @Grimmy
      Byłbym w stanie w to uwierzyć gdyby to się nie działo od x lat. Nawet największym przegrywom wylewającym poty na treningach przez tyle czasu udałoby się osiągnąć więcej niż tylko jedno mistrzostwo w 2015.

    • Jacek_komentuje pisze:

      @Grimmy
      Obejrzałem całość jak sugerowałeś. Zgoda, Panowie wyglądali na szczerze załamanych. Inna sprawa, że są profesjonalnie wyszkoleni przez klub (chociaż w tej dziedzinie) i jak automat powtarzają, że muszą wyciągnąć wnioski i pracować. I że bardzo chcą. I że grają dla kibiców. W tym materiale z wyuczonych sloganów zabrakło mi tylko, że Lech to wielki klub.
      Nie zmienia to niestety faktu, że tekst Jevticia, nawet jeśli szczery i prawdziwy, nie powinien mieć miejsca. Chłopaki wielokrotnie pokazali, że nie rozumieją „celebryckiego” elementu swojej pracy. Nie są ludźmi jak my (w sensie wizerunku i obecności w mediach). Nie mogą gadać co chcą (stąd przywołane wyżej slogany), zamieszczać zdjęć w koszulkach innych klubów, czy pokazywać w social mediach uśmiechniętych twarzy po porażkach (jak Janicki z konsolą czy Jevtic w Berlinie). Ja wiem, że oni się muszą zresetować, ale niech to robią bez wpisów na Facebooku czy Instagramie.
      A wracając do Jevticia: sprzedawca w sklepie odradzający zakup klientowi może robić dobrą robotę dla klienta, ale nie dla pracodawcy. A kibicom ta sytuacja pokazuje dodatkowo, że nasi grajkowie sami nie wierzą, że będzie lepiej. I to już katastrofa.
      Na koniec: mi nawet nie chodzi o Jevticia personalnie, bo pomimo aktualnego zjazdu formy pozostaje tak po ludzku jednym z moich ulubionych piłkarzy obecnego Lecha. Ja mówię, że o katastrofalnym mentalu zespołu świadczy, jeśli takie wypowiedzi pojawiają się publicznie.

    • F@n pisze:

      A mi się podoba, że to powiedział. Ile razy były wąty, że piłkarze pieprzą tylko, że wycjągają wnioski i tak dalej. Chcieliście szczerości to macie. Ale do każdej rzeczy trzeba się przyjebać.
      Oglądałem również Turbokozaka Darko. Nawet Trałkę tam wyział przy obijaniu poprzeczek :D i ogólnie mega sympatyczny gość. Nie to co smutny gajos czy „pała jebana”.
      Żeby coś drużyna zaczęła grać trzeba wypieprzyć wszystkie najsłabsze ogniwa. Po prostu tych, którzy grać w piłkę nie umieją. Z obecnej kadry zostawiłbym Buricia jako rezerwowego gk, Gumnego, Rogne, Kostewycza, Tibę, Amarala Gytkjeara i Zhamaledtinova. Reszta do wyjebania (oczywiście nie liczę tu młodych Polaków). To jest jedyne rozwiązanie. I jestem pewny, że wtedy i Darko by się obudził, bo umiejętności ma w przeciwieństwie do większości tej zbieraniny.

    • zoto pisze:

      @left
      rozbawiłeś mnie do łez

  25. wagon pisze:

    „Lechici trenują w komplecie”
    gdzieś tam słychać narzekania na przygotowania Nawałki a kontuzji przeciążeniowych nie ma, jestem bardzo ciekaw co Pan Adam zaserwuje nam w sobotę,
    bramkarz_nieznany- Gumny, Rogne, Vuja, Kostevych- Cywka, De Marco- Jóźwiak, Tiba, Makuszewski- Gytkjaer
    z ławki: Marchwiński, Zhamaletdinov, Amaral
    De Marco bardziej pasuje na defensywnego pomocnika, jest waleczny, nie boi się przepychać gorszy od Łukaszka nie będzie,
    Tiba musi grać wyżej, gracz potrafiący rozegrać, strzelić z daleka, mający pomysł na grę nie może być traktowany jak przecinak do rozbijania akcji,
    Makuszewski ostatnia poważna szansa- były reprezentant musi potrafić unieść ciężar takiego meczu,
    Vuja bo lepszy od Janickiego
    zastanowiłbym się nad Skrzypczakiem, szkoda go jednak, z drugiej strony miałby wielką szansę, jeśli tak to z Gajosem w parze na pozycji defensywnych pomocników,
    jeszcze skład alternatywny w sytuacji gdy naprawdę jesteśmy słabeuszem ligi
    bramkarz i obrona bez zmian, Cywka, De Marco, Tiba, Skrzypczak,- Gytkjaer, Timur czyli duża asekuracja z tyłu i laga byle dalej do przodu

  26. Ostu pisze:

    @Grimmy – tak jest „dlugofalowa koncepcja budowy drużyny” tu mamy konsesnsus – mam nadzieję że to od początku było czytelne w moich wypowiedziach – zarząd ma określać warunki brzegowe wsrod jakich graczy trener może się poruszać – a wewnątrz trener może sobie dobrać dowolnych – ileż to razy pisałem, że psyche jest najważniejsze i „zgodność tkankowa” z zespołem…

  27. Ostu pisze:

    I dodam na koniec – uważam, że to psyche kompletnie w Kolejorzu się rozpadło – zgodnie z.moimi porannymi postami i tu już nikt w nic nie wierzy, piłkarze nie umieją i nie chcą z sobą grać – nikt z grajków nie rozumie – powtórzę to dobitnie jeszcze raz – co się dzieje z nimi i wokół nich…

    • Gadzuki pisze:

      Pamiętam pewien sezon też nam szło hujowo mecz 25 marca 2000 r ale chłopaki pokazały że są razem i chcą walczyć.

      Atmosfera była bardzo podniosła od początku, piłkarze Lecha wyszli na rozgrzewkę z włosami pomalowanymi na niebiesko. W lidze wiodło im się średnio, ale po 19 kolejkach – tuż przed meczem z Legią – byli jeszcze nad strefą spadkową. Wygrana z najważniejszym przeciwnikiem dałaby Lechowi oddech.

      Czy teraz dałoby się coś takiego zrobić ?

    • leftt pisze:

      Spaść? Chyba nie, ale można próbować.

    • Gadzuki pisze:

      Spaść nie można (nie ma podziału punktów) ale by się przydało odzyskać ducha drużyny

  28. Grzegorz pisze:

    Do obejrzenia, jeśli ktoś zainteresowany, https://youtu.be/qIDAKIXTdEs

  29. tylkoLech pisze:

    „Grali tak, jakby wszystko im było obojętne, bo zdają sobie sprawę ze swych słabości. Gdyby do sezonu przygotowali się sami, a taktykę ustalili we własnym gronie, efekt byłby dużo lepszy. Wpływ na zespół Adama Nawałki i armii jego współpracowników okazał się niszczący.

    Każdej drużynie zdarzy się słabszy mecz. Człowiek nie jest przecież zaprogramowaną maszyną. Jednak tego, co widzieliśmy w dwóch pierwszych spotkaniach tego roku nie można nazwać chwilą słabości, czy dołkiem formy. Ludzie biegający po boisku w koszulkach Kolejorza zostali zdewastowani fizycznie i psychicznie, ogłupieni odprawami taktycznymi, z których nic nie wynika. Nie mają sił, nie potrafią zmusić się do szybkiego biegania, do walki. Na wydarzenia na boisku reagują tak, jakby mieli zamiar z niego uciec.

    Nawałka dużo mówi o ciężkiej pracy wykonanej podczas zgrupowania, o drobiazgowym wdrażaniu taktyki, o przywiązywaniu wagi do szczegółów, dokładnych analizach, natychmiastowym korygowaniu niedociągnięć. A co widzimy na boisku? Grupę stłamszonych facetów popełniających błąd za błędem, nie realizujących żadnej taktyki. Potrzeba nie lada umiejętności, by do takiego stanu doprowadzić zespół składający się z piłkarzy sprowadzonych za duże pieniądze i dobrze opłacanych.”
    Tak to niestety wygląda, jak pisze pan Djaczenko.
    Zresztą podobnie uważa część komentatorów. Na razie jeszcze delikatnie, ale sugerują, że te wszystkie odprawy i niuanse trenera mogą nieźle wyprać mózg. We wszystkim warto zachować umiar, a Nawalka tego nie rozumie.

    • wagon pisze:

      „Grupę stłamszonych facetów popełniających błąd za błędem”
      ilu piłkarzy z Ekstraklasy stłamszono w lepszych ligach, później wracali jak Starzyński, Stilić, Furman, B. Pawłowski, Tuszyński, Sobiech, Peszko, Majewski, Borysiuk …, Możdżeń nie chciał być tłamszony i nie wyjechał
      może jest trener zbyt ambitny a piłkarze raczej lubiący taką małą stabilizację czyli coś tak między 1 a 4 miejscem w lidze plus parę wyjazdów na eliminację do pucharów, które najlepiej przegrać z jakimś faworytem

    • wagon pisze:

      i jeszcze, Pan Djaczenko zapomina, że piłkarz Lecha to nie jest gość pracujący w jakiejś fabryce za 3 lub 4 tysiące brutt będąc poganianym przez jakiegoś pseudo kierownika tylko ktoś kto zarabia z 60 tysięcy i wykonujący polecenia czołowego polskiego trenera ostatnich lat a na zakończenie kariery w wieku 34/36 lat będzie miał na koncie miliony złotych pozwalających dobrze urządzić dalsze życie,
      ciekawe kto ich tłamsił po 30 kolejce zeszłego sezonu,

    • Pszczolka pisze:

      czołowy trener ostatnich lat?? A co on osiągnął ostatnimi latami jako trener?? Może mnie oświecisz panie @wagon?? Jak długo zamierzasz jeszcze bronić tej bandy z Nawałką i Piotrusiem na czele?? Ile wpierdoli jeszcze musimy zaliczyć aby dotarło to do Twojej głowy? Pewnie jak spadniemy to też powiesz że jest zajebiście i czas się odbudować?? Nosz kurwa wagon przejrzyj w końcu!!

    • wagon pisze:

      chodzi mi o konfrontację pomiędzy wymagającym trenerem mającym swoje dziwactwa a piłkarzami Lecha mającymi specyficzne warunki w klubie,
      co można powiedzieć o piłkarzu, któremu nie pasuje wymagający trener, ten sam piłkarz musi później grać w meczu pod dużą presją wyniku,
      chcesz kolejnego dobrego „wujka Janka” proszę bardzo, tylko później nie narzekaj na wyniki, według mnie to teraz w Lechu zachodzi prawdziwa rewolucja, jest trener z zasadami i otoczony sztabem profesjonalistów ta grupa ściera się z kadrą Lecha,

  30. Didavi pisze:

    Cywka wypada na 4 tygodnie. Dopisać do listy i latem niech wraca skąd przyszedł.

    • F@n pisze:

      Nawałka nie ma jaj więc i tak zagra w środku Gajos zamiast Skrzypczaka lub Letniowskiego

    • Didavi pisze:

      Oczywiście, wystawi Gajosa, który będzie miał 3 celne zagrania, 8 strat, 0 odbiorów i ogólnie po raz 56-sty przejdzie obok meczu. A wszyscy wybaczylibyśmy każdy błąd Skrzypczaka byleby to on wyszedł w podstawie. Letniowski chyba też kontuzjowany, tylko ukrywają to z przyczyn kompletnie niezrozumiałych.

    • Ekstralijczyk pisze:

      Przed przyjściem do Lecha kontuzje Cywki zazwyczaj omijaly.

      Ktoś tu ładnie partoczy zdrowie piłkarzy.

    • wagon pisze:

      @Ekstralijczyk
      masz pojęcie kiedy Cywka nabawił się pierwszej kontuzji mającej cały czas ciąg dalszy ?

    • bezjimienny pisze:

      @Didavi
      Tak jak wszyscy wybaczamy Orłowskiemu i Wasielewskiemu?

    • Ekstralijczyk pisze:

      @wagon, to jest właśnie pierwsza taka kontuzja w jego w karierze, która się ciągnie.

      Sam Cywka mówił przecież w wywiadzie, że nigdy czegoś takiego jeszcze nie miał.

    • Ostu pisze:

      @bezjimienny – ja nie tylko wybaczam – ja bronię…
      A za innych nie odpowiadam…

    • Ostu pisze:

      Jest jeszcze jeden wątek na który chciałbym zwrócić uwagę szanownemu Koledztwu – Nawalka przyzwyczajony w reprezentacji do pracy z piłkarzami z Europy chce przeprowadzić przygotowania fizyczne tak by osiągnąć poziom europejski – żebyśmy nie narzekali, że nasi wyglądają jak nie przymierzając w meczu z Genk…
      Jest TYLKO jeden problem – organizmy naszych grajków są do tego za słabe – polecam ostatni wywiad Lewandowskiego…

    • bezjimienny pisze:

      Na kadrze się nie robi przygotowania fizycznego! Po sezonie zawodnicy więcej odpoczywają niż trenują, a jeśli już jest porządny trening, to nastawiony na taktykę.
      Był jeden taki co sobie wymyślił, że przed turniejem zrobi motorykę. Smuda się nazywał i delikatnie mówiąc wyniku nie zrobił.

    • Ostu pisze:

      @bezjimienny – czy ja COKOLWIEK napisałem że na kadrze robi się przygotowanie fizyczne..?!
      Nigdy tego nie robiłem ale teraz napiszę wprost – czytanie ze zrozumieniem to też umiejętnośc…

    • bezjimienny pisze:

      Napisałeś o przygotowaniu fizycznym w kontekście kadry, a tam praca z tym związana jest diametralnie inna. No chyba, że Nawałka trenował jakichś innych zawodników na europejskim poziomie, w innych okolicznościach.
      Ale ok, jak się obudziłem to widzę, że co innego w tym wpisie miałeś na myśli. Ale pomysł, żeby znacząco podnosić parametry motoryczne to w Lechu nie novum. Już Rumak na to wpadł i częściowo się na tym przejechał. Skorża i Djuka również, nie wiem jak Bjelica.

    • Ostu pisze:

      @bezjimienny – nie chcesz ZROZUMIEĆ – trudno…
      Ty nadajesz kontext jaki chcesz – wczytaj się literalnie w to co napisałem a zrozumiesz…
      Zgadzam się, że po słowie Europy zabrakło przecinka i to Cię mogło zmylić…

  31. tylkoLech pisze:

    To jest dobre – z dzisiejszego Magazynu Ekstraklasy dowiedziałam się, że przed meczem z Piastem Zając był w Gliwicach i dokładnie sprawdzał i mierzyl szatnie gości. Może ktoś wie, po co? Ciekawe, czy okrągłe stoły już są na stołówce i sufity na odpowiednie wysokości?
    To wcale nie jest śmieszne – kto rządzi w tym klubie

    • Ekstralijczyk pisze:

      O kurwa. xD

    • F@n pisze:

      Nawałka to powinien się do specjalisty udać. To nie jest profefsjonalne tylko popierdolone

    • leftt pisze:

      On jeszcze w ogóle pamięta o co chodzi w tej grze? To już jest natręctwo raczej. No i pomierzył i co? Przebudowali bo wielki Lech przyjeżdża, do kurwy nędzy?

    • Soku pisze:

      Według mojej wtyczki w szatni, sprawdzali czy dadzą radę wstawić cztery stoliki 5×5 żeby zamówić pizzę po meczu. Taka stara lechowa tradycja, o ile ktoś pamięta.

    • Ostu pisze:

      @Soku – skoro masz wtyczkę w szatni to wiesz gdzie express postawić…😋

    • Bart pisze:

      Co do kurwy xD Nawałka serio musi mieć z gorem skoro zleca swoim asystentom takie rzeczy. To już nie jest protekcjonizm tylko jakieś popierdolone fanaberie które trzeba leczyć.

  32. Dula pisze:

    Teraz wszystko jasne wszystkiemu winna za mała szatnia. Chłopaki dusili się przed meczem i w przerwie . Potem były tego efekty na boisku. Zgłosić do komisji ligi i walczyć o walkowera to jest skandaloza.

  33. Dula pisze:

    Nawałka nie miał wieszaczka na szaliki i nie mógł się skupić na meczu.

  34. Ostu pisze:

    Spokojnie koledzy po szalu – nie ma się co dołować… Już mniej więcej zaczynamy rozumieć to co się dzieje w naszym klubie – zaczynamy dostrzegać mechanizmy a zatem mamy określone wnioski co do prawdopodobnej przyszłości i zdarzeń…
    To pozwala nam spokojnie oczekiwać rozwoju sytuacji…
    Stadion miejski będzie pełny – odezwa kotła zrobiła swoje…
    Będzie ładna oprawa – kocioł się na mecz postara…
    A po meczu zaśpiewają – …nic się nie stało, Kolejorz nic się nie stało…z tym, że niekoniecznie…
    A już najwyższy czas oswoić się z mysla, że w tym sezonie puchary już nie dla nas – a druga ósemka jest prawdopodobna –
    wszystko zależeć będzie od tego czy Nawalka ma rację – że za miesiąc piłkarze będą w optymalnej formie…
    A mecz obejrzę w tv – spokojnie…
    Flaszkę oczywiście porobie ale już tylko dla zdrowotności…

    • ryszbar pisze:

      @Ostu
      No cóż. Dziś po pracy idę prosto po flaszkę. I tak jak mówisz –> pełen spokój.

  35. wagon pisze:

    widzę, że zapanowała teraz moda na wytykanie Nawałce różnych dziwactw
    przypominam, w Lechu sufit wali się na głowę, tego szpachlowaniem się nie naprawi,

    • Gadzuki pisze:

      Dla mnie to on może odprawiać szamańskie voodoo na środku boiska byle grali i wygrywali

    • radpoz pisze:

      Jak jest ktoś dziwny, ale skuteczny, to ludzie przymykają oko. Ale jak mu się noga powinie to oprócz zwykłej krytyki dochodzi krytyka dziwactw.
      Lepiej więc być normalnym ;)

  36. Ostu pisze:

    Dobra… Powoływałem się na wywiad z Lewandowskim ale być może niewielu go oglądało to na tej bazie opiszę co mi się ułożyło w całość…
    Lewandowski powiedział, że przez pierwsze 4 miesiące po przyjściu do Dortmundu na treningach dostał tak w kość, że w ogóle nie wiedział co się dzieje a po treningach chciał tylko odpocząć i iść spać…
    Miał momenty, że zwątpił w siebie – zastanawiał się czy w ogóle da radę – chciał już zrezygnować…
    Dopiero po 4 miesiącach był gotowy i miał przygotowany organizm do tego by ZACZĄĆ trenować i przyjmować obciążenia jak reszta zespołu…
    Od tego momentu dopiero zaczął prawdziwą prace nad swym rozwojem pilkarskim…
    Powiedzial także, że przez rok w ogóle nie wiedział o co chodzi trenerowi, jaka ma być jego rola w zespole i w ogóle co on ma grać… Dopiero po kilkugodzinnej, indywidualnej rozmowie z Kloppem zaczął rozumieć czego się od niego wymaga – zrozumiał co ma grać…! Ale jak to zrobić zależało od Jego inteligencji boiskowej…
    I teraz wracam do wątku Naszych grajków…
    Wyobraźcie sobie że Nawalka postanowił wprowadzić przygotowania fizyczne na europejski poziom – ktoś napisał, że przygotowania fizyczne i obciążenie są coraz większe – i ocenia, którzy z grajków mają potencjał by fizycznie wznieść się na europejski poziom… UznaI – tu wyjaśniłoby się dlaczego nie gra „szklanym” Rogne – że Vuja i Janicki mają potencjał fizyczny a potem zacznie pracować nad rozwojem pilkarskim…
    Oczywiście tych założeń nie mógł i nie chciał przekazywać zarządowi – który ciągle wierzył, że ma skład na MP – a Nawalka wiedział,jak od początku że sezon jest stracony…
    Z tego samego powodu nie chciał „wzmocnień” piłkarzy, w których nie dostrzegł wystarczającego potencjału fizyczności…
    Jestem przekonany, że do lata oddzieli „ziarna od plew” pod względem fizyczności…
    Druga sprawa to „psyche”…
    Przypominam, że Lewandowski w Borussii był tylko jeden co przez rok nie potrafił się ogarnąć – to teraz wyobraźcie sobie że mamy 11 takich grajków, którzy nie rozumieją…
    Oni są zagubieni – nie rozumieją taktyki, nie rozumieją co mają grać – a to powoduje zwątpienia i frustracje – odechciewa się grać…
    A niezrozumienie i frustracje powodują konflikty i to że zawodnicy już nie chcą z sobą grać – poddali się MENTALNIE…
    I teraz dochodzimy do sedna – cały czas zastanawiam się – po co mu to było ? – teraz zaczynam rozumieć, dlaczego Nawalka tak długo negocjował i zagwarantował sobie praktycznie „nieodwolywalnosc” – na koniec chce udowodnić że jednak jest Trenerem przez duże T i stworzy swój Autorski projekt pod hasłem LECH…
    Chce zacząć budować ten projekt od lata – dlatego krotkofalowo nie zgodził się na powiększenie kadry o 3 dodatkowych zawodników – chce mieć więcej kasy latem…
    Są też inne argumenty i zachowania Nawalki, które wskazują właśnie na taki rozwój sytuacji – zbyt długi wywód musiałby być by je wszystkie omawiać – na to że Nawalka chce zbudować drużynę godna Naszych Ambicji – naszych kibolskich – niekoniecznie zarzadowych…
    Coś czuję że Nawalka nie bardzo będzie się przejmował exelem – tak rozumianym przez zarząd jak do tej pory…
    A na razie MUSIMY cierpieć i mieć nadzieję, że Mu się uda – a zarząd nie wymieknie gdy już ZROZUMIE w co gra Nawalka
    Czego Wam i sobie życzę…

    • wagon pisze:

      w końcu jakiś rozsądny głos,
      jak chcemy zdobywać Himalaje nie możemy ćwiczyć na Śnieżce

    • Gadzuki pisze:

      Czyli wybieramy drogę Kloppa który spadł z ligi Dortmundem by wrócić silniejszym.

    • ryszbar pisze:

      @Ostu
      Twoja diagnoza w sumie jest optymistyczna. Już w grudniu postanowiłem sobie podejść do rundy wiosennej na spokojnie. Może nie do końca to się udaje ale cóż, lepiej trzymać się choćby takiej wersji wydarzeń jak zaproponowałeś niż dołować się. Obyś miał rację.
      Martwi mnie tylko jedna rzecz a mianowicie Nawałka może nie mieć tylu chętnych żeby razem z nim realizować ten plan

    • leftt pisze:

      Tylko wiesz: przykładowy Vuja ma 33 lata, Trałka 35. Czy oni jeszcze mogą się rozwinąć? Poza tym nawet wejście na nie wiadomo jaki poziom fizyczny nie pomoże Ci, jeżeli po prostu nie umiesz grać w piłkę. No i jak to się ma do tego, co pisałeś o jakości treningów w Turcji? Tak, wiem, mało widzieliśmy.
      Poza tym: nie znam szczegółów kontraktu Nawałki z Lechem. Ale żeby przeprowadzić to, o czym mówisz, to musiałby sobie zagwarantować kompetencje jak angielski menadżer.

    • F@n pisze:

      To jest wytłumaczenie i ja bym podpisał się pod tym obiema rękami, gdyby nie to, że stawia na gości bez potencjału lub gości, którzy zaraz stąd odejdą.

    • Ostu pisze:

      @left – dzieki, że przypomniałeś o tym Wszystkim…
      To jest właśnie​ argument za… Chciał zobaczyć jakich ma profesjonalistów – przypominam, jak porównywałem naszych j z treningami innych klubów – tam nie trzeba było nikogo pilnować…
      Każdy dbał o jakość swojego treningu…
      A trening suchy to oni mieli zrobić PROFESJONALNE – w domu… i
      Jest taki filmik opublikowany przez Lewandowskiego, gdy robi podnoszenia na jednej nodze a druga trzyma na gumie – zobacz jak gwałtownie wstaje by bardzo powoli opuścić się… Idealnie wykonywane ćwiczenia – odpowiednią szybkość i statyka… A potem zobacz na filmikach jak bardzo podobne ćwiczenia wykonują nasi Galacticos…
      PRAWIE tak samo…
      A co do tralki, którego wymieniłeś – to on nie jest z bajki Trenera…
      A co do Vuja to ma – jak sądzi Nawalka – doświadczenie z innych lig… A 33 lata jak na obrońcę to nie jest znów tak dużo…
      A poza tym Nawalka zdaje sobie sprawy że 20 grajków to mu nie kupią – kimś musi grać a i chyba dłuższego pobytu jak do końca kontraktu nie planuje…
      Ale oczywiście zakładam, że mogę się mylić a na wszystkie Twoje i innych Forumowiczów zastrzeżenia nie będę pewnie miał jasnej i czystej odpowiedzi…
      Ale tak jakoś to wszystko mi się układa i jak napisałem – być może to kolejna teoria ale wydaje mi się że już nie tylko TEORIA…
      Ale masz rację w jednym – oprócz tego że Nawalka ma swój plan dojścia wcale nie oznacza, że tym Trenerem przez duże T jest…
      I czy rutki nie doznają „szoku poznawczego”…
      A i jeszcze jedno – wydaje mi się że Nawalka rzucal grajków na różne pozycje w Turcji by właśnie sprawdzić jaką mają inteligencję boiskową…
      Natomiast jeden szczegół mi do tej układanki nie pasuje – nie potrafię tego ułożyć – o co chodzi Nawalce z cofnięciem Tiby na 6…
      Może jednak się mylę z tą teorią – nie wiem

  37. 07 pisze:

    Prosze o poradę – Czy ktoś korzysta ze Smartdom? znajomi, koledzy? Proszę o opinię i kilka słów czy warto w to wejść. Z góry dziękuję.

  38. Kagame pisze:

    Tymczasem Lech-Legia odkodowane na Canal+ „będą go mogli obejrzeć wszyscy abonenci nc+ oraz wybranych sieci kablowych”

  39. Gadzuki pisze:

    Widzieliście nowy pomysł FIFA na interpretację zagrania ręką ??? godzinowe ułożenie rąk

  40. Dwa komunikaty:
    – Na mecz w sobotę zajętych jest na razie tylko 17 tysięcy miejsc
    – Moderatorzy aktywowali kolejnych 200 kont. Zobaczymy ilu z tych chętnych będzie tutaj uczestniczyć w dyskusji

  41. Ekstralijczyk pisze:

    Odnośnie nowego pomysłu na interpretację zagrania ręką co wspomniał @Gadzuki

    https://pbs.twimg.com/media/Dzwk9tSWkAAzGSn.jpg

    Ułożenie rąk od godziny 4 do 8 – brak karnego.

    Ułożenie rąk od 3 do 4 i od 8 do 9 – zależy od sędziego.

    Ułożenie rąk od 9 do 3 – karny.

    • Soku pisze:

      To ciekawe, tylko jeśli przyjąć takie rozwiązanie, to zdaje się, że przy zasłanianiu twarzy przed wolejem z dwóch metrów będzie karny z automatu?

    • legolas pisze:

      To jest jeden z bardziej idiotycznych pomysłów, wyobrażacie sobie obrońcę, który w pozycji bramkarza wychodzącego do piłkarza w akcji sam na sam, chce zablokować dośrodkowanie? No ludzie, na siłę nikt nie wymyśli książkowego rozwiązania problemu, który zależy od tak wielu czynników.

  42. Grimmy pisze:

    Mnie bardziej zastanawia skąd ta wiara u nas w to, że Nawałka wie jak przygotowywać fizycznie piłkarzy? Jak dobrze przygotować zespół do rozgrywek. Skąd w wiara w to, że robi on to lepiej od jego poprzedników w Lechu? Skąd przeświadczenie, że treneować ciężko = trenować dobrze. W każdej dziedzinie życia mamy aż nadto przykładów ludzi, którzy pomimo tytanicznej pracy wkładanej w to co robią, nie odnoszą znaczących sukcesów. Mamy też mnóstwo przykładów, gdzie ludzie osiągają sukcesy, o jakim innym się nie sniło, wyśmienicie przy tym bawiąc się i praktycznie nie przemęczając. Nigdy nie postawiłbym znaku równości pomiędzy ciężką pracą, a sukcesem. W dodatku, czytając prasę angielską czy niemiecką (podejrzewam, że w hiszpańskiej jest identycznie) dotyczącą piłki zauważasz jak niewiele miejsca poświęca się dyskutowaniu o przygotowaniu fizycznym zespołów. Anglicy są zafiksowani na cechach mentalnych piłkarzy. Tam każdy, najdrobnieszny nawet błąd techniczny wynika z nieodpowiedniego mentalu. Niemcy odmieniają przez wszystkie przypadki kwestie taktyczne. Natomiast my, Polacy, mamy na punkcie przygotowania fizycznego prawdziwego pierdolca. U nas to zagadnienie zostało rozebrane na czynniki pierwsze i liczba analiz dotycząca tego problemu, jak i ekspertów wypowiadających się wszędzie, gdzie się da, każe sądzić, że nikt na świecie nie zna się na tym temacie jak my. Jest to o tyle zastanawiające, bo nie pamiętam kiedy polski zespół, czy to klubowy, czy narodowy, był dobrze przygotowany do najważniejszego etapu swoich rozgrywek. U nas gdy przegrywasz, to przez złe przygotowanie do sezonu. Jeśli wygrywasz, to przecież dlatego, bo jesteś lepiej przygotowany – czyli szybciej i więcej biegasz. No chyba, że jesteś Lechem, wtedy jeśli przegrywasz – to niemal zawsze przez zmowę piłkarzy przeciwko trenerowi. Wracając do przygotowania fizycznego – niby brzmi rozsądnie, ale ostatnie zestawienie statystyczne jakie czytałem na temat przełożenia się kwestii motorycznych i wytrzymałościowych na punktowanie w ekstraklasie sezonu 2018/19 pokazuje, że nie zachodzi tam korelacja pomiędzy tymi trzema czynnikami.

    Wracając do kompetencji Nawałki w tym zakresie: przez ostatnie 5 lat, ani razu nie przygotowywał piłkarzy do rundy. Bo treningi z kadrą narodową, gdzie masz piłkarzy przez kilka/naście dni, całą robotę w kwestiach przygotowania fizycznego wykonują trenerzy klubowi, a przygotowywanie zespołu do rundy to przecież dwie różne bajki. Czyli przez ostatnie 5 lat nie nabył żadnego doświadczenia praktycznego w tym zakresie, a przed objęciem posady selekcjonera nie miał dobrej opini w środowisku jeśli chodzi o ten aspekt. Nawet najlepsze szkolenia teoretyczne nie są w stanie zastąpić wiedzy praktycznej. Jeśli nie możesz ich przetestować w warunkach praktycznych, metodą prób i błędów, jeśli nie widzisz na własne oczy procesu przyczynowo-skutkowego takich przygotowań, nie jesteś w stanie oszlifować zebranej wiedzy teoretycznej, nie jesteś w stanie określić co działa dobrze jedynie w obrębie snutych teorii, a co faktycznie ma przełożenie na praktykę. Zdaję sobie sprawę, że on nie jest nowicjuszem, wielokrotnie przygotowywał (wraz ze sztabem!) drużyny do sezonu/rundy, ale nigdy w środowisku nie był uznawany za znawcę w tej materii. Dlatego jeśli on nawet w ciągu ostatnich 5 lat mocno doszkolił się w tym zakresie, to początek pracy w Lechu jest dla niego etapem eksperymentowania z nabytą wiedzą. No chyba, że Nawałka ma świetnych asystentów, którzy będą robić całą robotę za niego. Jednym jest Kasprzak, o którym większość nie ma dobrego zdania, a drugim jest Rzepka. Na temat drugiego choćbym chciał się wypowiedzieć, to nie mam, niestety, żadnej wiedzy. W przypadku Nawałki i jego warsztatu trenerskiego, nigdy nie miałem o nim dobrej opinii, być może jestem stronniczy, tendencyjny, patrzę się nieprzychylnie na jego osobę, dlatego mam skłonności do wybiórczego wyłapywania argumentów utwierdzających mnie w moim przekonaniu. Moim zdaniem to przewartościowany trener, którego kunszt to dziennikarska iluzja; to wynik dziennikarsich zabiegów i pewnej dozy szczęścia w pracy z kadrą. Przez 20 lat kariery trenera klubowego, nie odniósł żadnych sukcesów oprócz tego mistrzostwa z Wisłą, gdzie pracował tylko przez kilkanaście kolejek. Bardziej już cenię Fornalika (jako trenera klubowego), który w niejednym klubie pokazywał, że potrafi w bardzo trudnych okolicznościach osiągać wyniki ponad stan. Nawałka nawet czymś takim pochawlić się nie może.

    • MaPA pisze:

      Czytałem gdzieś dzisiaj lub wczoraj wspomnienie Lewego z pierwszych miesięcy w Dortmundzie.Otóż pierwsze 4 miesiące dostawał tak w dupę że po przyjściu do chałupy kładł się spać bo tak był zmęczony.Ponoć po tych 4 miesiącach orki dopiero się nadawał do treningów jak pozostali.Dużo też czasu zajęło mu zrozumienie o co chodzi Kloppowi w jego wizji funkcjonowania w zespole.Tak więc wydaje się że w niemieckiej piłce przygotowanie fizyczne też stanowi ogromny wkład w sukcesy.A co do nas to przypomina się jak Urban dawał luz to na forum tęskno było za Smudą bo ten potrafił dać popalić piłkarzom.Natomiast jak dopasować ciężki trening do tego aby sił starczyło na sezon czy rundę a nie zajechać zawodników to już należy od mądrośći trenera.

    • Grimmy pisze:

      MaPA,
      Nigdzie nie napisałem, że jest to element nieważny. Napisałem jedynie, może zbyt mało czytelnie, że jest to element, który powinien być minimum przyzwoitości sportowca. Bazową, wyjściową wartością powinno być minimum dobre przygotowanie fizyczne. W Niemczech czy Anglii nie poświęca się temu tematu praktycznie wcale uwagi, gdyż oni mają do czynienia z zawodowcami, a nie hobbystami. Za to u nas, przecenia się wartość przygotowania fizycznego, które praktycznie staje się, czytając polską prasę czy słuchając różnej maści ekspertów, elementem kluczowym sukcesu.

    • Ostu pisze:

      @Grimmy – zwroc proszę uwagę, że ja nie tyle piszę o przygotowaniu fizycznym ile o fizyczności – przypomnij sobie i porównaj choćby nasze ostatnie starcie w pucharach z Genk…
      może tyle czasu się zajmu fizycznością że w krajach o których piszesz, jest to oczywiste – że zawodnicy mają określone parametry tej fizyczności… A nie masz podstaw to jesteś szybko zmęczony co powoduje z kolei braki techniczne…
      Tak na chłopski rozum czy jednna jednostka treningowa 1.5 h. – ze wszystkimi jej przerwami i zabawami może przygotować do intensywnej gry przez 90 minut…?!
      Ale tak jak napisałem – mogę się mylić i mogę podświadomie nie zauważać rzeczy, które mogą mieć znaczenie – ale równie dobrze mogę pomijać i nie zajmować się drobiazgami, które nie mają znaczenia…
      Reasumując – nie wiem czy Nawalka osiągnie sukces czy nie, nie wiem czy jest tym Demiurgiem czy nie… Chce jednak dostrzegać jakiś sens w tych poczynaniach i znajdować logiczne wytłumaczenie…
      Inaczej tylko sobie guma od wekow w łeb strzelić…
      Albo spokojnie patrzeć na upadek projektu LECH…

    • niewojnie pisze:

      „…punktowanie w ekstraklasie sezonu 2018/19 pokazuje, że nie zachodzi tam korelacja…”. Z całym szacunkiem dla Kolegi Grimmy i danych statystycznych, ale w Eklapie nie zachodzi korelacja między niczym

    • niewojnie pisze:

      Co nie znaczy, że bronię Trenera AN. Po prostu odnoszę wrażenie, że od kiedy buki są głównymi sponsorami meczy, a na stadionach wyświetlane są na bieżąco na telebimach notowania, ta liga jest jeszcze bardziej nieprzewidywalna, niż kiedykolwiek. Wiem – teorie spiskowe itd…

  43. tylkoLech pisze:

    @ Grimmy- zgadzam się z każdym słowem. Dobrze, że chce Ci się wszystko tak dokładnie tłumaczyć. Ja nie mam cierpliwości. W Lechu jest jeszcze jedna zasada- gdy Lech wygrywa, to zasluga świetnego trenera, gdy przegrywa, to winni są beznadziejni pilkarze. Podobnie jak Ty, nigdy nie cenilam Nawalki. Jego przyjście do Lecha to dla mnie dopust Boży. Trzy czy cztery lata byl trenerem Górnika, największy sukces to 6 miejsce. Górnik miał wtedy 3 budżet w lidze na skutek jego wymagań i układów z panią prezydent. To dyktator przekonany o swej nieomylności z bezpodstawnymi, chorymi fanaberiami. Też jestem zwolenniczką ciężkiej pracy i dyscypliny, ale coś jest chyba nie tak, jeśli żaden piłkarz nie wygląda dobrze. Wszyscy są bez formy. To trener ze swoim dworem bierze ciężką kasę za kondycję i mentalność drużyny. Co się stało z Tiba i Amaralem? Dlaczego nie ma najmniejszego postępu tylko totalny regres.

    • Grimmy pisze:

      Dziękuje za miłe słowa. Chciałbym tylko jedną kwestię sprostować. Ja niczego nie tłumaczę, jedynie przedstawiam swoją opinię i punkt widzenia. Za cienki w uszach jestem, żeby tłumaczyć cokolwiek komukolwiek.

  44. Tata pisze:

    Niech trener wystawi na Legię chłopaków z rezerw a na zmiany nasze Gwiazdy: Vuja, Gytkjaer oraz Jevtić

  45. tylkoLech pisze:

    @Grimmy – sorry, faktycznie niefortunnie sformułowanie. Wszyscy wyrażamy tu jedynie swoje opinie i komentarze.

  46. Ostu pisze:

    A ja tylko próbuję zrozumieć i wytłumaczyć sobie co tu się ODPIERDALA – nie próbuje usprawiedliwiać Nawalki, nie zakładam, że jest lub będzie „lekiem na całe zło”…
    Nawet nie wiem czy Nawalka – patrząc na jego dokonania – jest tym, który dokona rewolucji pozytywnej…
    Staram się jedynie ZROZUMIEĆ dlaczego Nawalka stawia na przegrywow typu Janicki i Vuja – wywołując wściekłość KIBICÓW i/lub zadowolenie zarządu…
    Bo przecież nie ma kasy na kadrowa rewolucje, której się wszyscy spodziewają – a kimś grać trzeba…
    Staram się znaleźć wyspy logicznosci w otaczającym szaleństwie…
    Ale już się zamykam do soboty – czekam spokojnie na mecz – co ma być to będzie…

    • radpoz pisze:

      może tak być jak piszesz, tylko się o tym jak nie dowiemy. Bo komunikacja w klubie leży. Chociaż jakby na konferencji Nawałka powiedział, że początkowo gorsze wyniki są z tym związane. A tak to domyślaj się człowieku i twórz jakies teorie próbujące opisać sytuacje w klubie (co własnie Ty robisz i chwała Ci za to ;) )

  47. tylkoLech pisze:

    @Ostu – akurat odpowiedź na Twoje pytanie, dlaczego stawia na Vujo i Janickiego jest dość prosta. Ma do dyspozycji trzech obrońców- dwóch beznadziejnych i jednego Rogne trochę lepszego. Uznał w swojej nieomylnej boskości, że z dwóch pierwszych zrobi prawdziwy filar obrony. Rogne nie lubi, nie ceni- nie wiem. Arsenica z Wisly nie chciał. I o to mam pretensję. Zamiast zimą zdecydowanie upomnieć się o trzy pożądne wzmocnienia, na co wszyscy liczyli w związku z jego przyjściem, postanowił bawić się w Boba budowniczego i odbudowywac coś, czego nie da się odbudować. Ale on wie lepiej, bo dzięki usluznym dziennikarzom uwierzył, że jest świetnym trenerem. Jego zatrudnienie w Lechu to kolejny, nie wiem już który, przykład niekomptencji rządzących klubem. Jeśli zostanie tu dłużej, to naprawdę może tych panów pogrążyć.
    I zaznaczam, że bardzo chciałabym się mylić.

    • Grimmy pisze:

      A ja słyszałem, że Adam nie za bardzo umie w języki. I właśnie to było przyczyną dlaczego od razu został odstrzelony Goutas, a i Rogne nie bardzo przypada do gustu AN. Ponoć również to miało wpływ na odpuszczenie Imaza. I słuchy chodzą, że Gytkjaer dostanie zielone światło na zmianę klubu latem. W jego miejsce będzie Zhamaletdinov – Rosjanie szybko uczą się polskiego, a sam AN chyba umie się posługiwać rosyjskim. Dziwnym trafem, AN wywarł na zarządzie zmianę polityki kadrowej – teraz będziemy sprowadzać głównie Polaków i piłkarzy zagranicznych, którzy ze względu podobieństwa konstrukcji ich języków ojczystych do polskiego, z reguły nie mają problemów z nauką naszego. Takie rzeczy się tu odjaniepawlają :)

    • tolep pisze:

      Nie znający angielskiego były gastarbaiter w USA? Tak, to możliwe, jeśli obracał się na przykład w Jackowie i okolicach. Ale mimo że to możliwe, nie chce mi się wierzyć żeby nie znał języka na tyle by się nie porozumieć.

    • bezjimienny pisze:

      Zapominasz o De Marco i Pleśnierowiczu. Obu wolałbym od Janickiego i Vujadinovića.

    • Bart pisze:

      To Grimmy bardzo złe słyszałeś :) Nawałka z językami nie jest na bakier. Po angielsku mówi dobrze, mieszkał przecież i pracował w USA, po angielsku musiał też mówić jak był w sztabie Beenhakera. Mówi też po włosku, przecież to człowiek zakochany we Włoszech, włoskiej taktyce, włoskim stylu, włoskiej modzie, jeździł do Włoch na staże. Ponoć po hiszpańsku też się dogada, co w sumie jest niczym dziwnym skoro zna włoski bo to podobne języki. Być może Nawałka chce by szatnia była mniej międzynarodowa i by rządził w niej język polski, ale na pewno nie jest tak że Adam Nawałka nie jest przekonany do obcokrajowców średnio rądzących sobie z polskim bo sam nie umie w języki.

  48. wagon pisze:

    Nawałka nie odpuszcza:
    ” We wtorek odbyły się dwie jednostki treningowe. Na pierwsze zajęcia podopieczni trenera Adama Nawałki wyszli o 10:00, natomiast drugi trening rozpoczął się sześć godzin później.” oraz „w środę odbędą się dwie jednostki treningowe”
    widać nie panikuje, trzyma się swojego planu, nie idzie na kompromisy jeśli chodzi o ilość treningów

    • niewojnie pisze:

      Zgodnie z planem przegrał dwa mecze – pracuje wytrwale (zgodnie z planem) dalej.

    • wagon pisze:

      z płotki nie zrobisz szczupaka ale ze słabego piłkarza możesz zrobić lepszego

  49. Erwin pisze:

    Nawałka jakby z klapkami na oczach niestety. Nie zauważył, że ciężka praca to nie lek na słabe wyniki, że to, że Vuja z Janickim będą zapierdalać od 7 do 22:00 chuja zmieni. Z gówna bata nie ukręcisz i taka prawda. Tutaj potrzeba świeżej krwi i pustych trybun, żeby do bolca i gargamela też dotarło wkońcu.

    • 07 pisze:

      Za Urbana grali w siatkę – źle. Za Nawałki trenują 2x dziennie – źle. Trenuj ty.

  50. tylkoLech pisze:

    Tego można było się spodziewać. Przecież po meczu oznajmił, że nic się nie zmienia i dalej będziemy robić to samo.
    Jak już ktoś cytował „Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów ”

    • Gadzuki pisze:

      Dobra ale powiedzmy szczerze oczekiwaliśmy od trenera że zacznie ich dusić na treningach a nie siatkopiłka i do domu

  51. Grimmy pisze:

    Człowiek ogląda Ekstraklasę co tydzień, później obejrzy sobie taki Liverpool – Bayern i co 10 sekund przeciera oczy ze zdziwienia: „Oni umieją założyć pressing!” i buźka się sama śmieje, 10 sekund później jeszcze większe niedowierzanie: „A tamci potrafią wyjść spod pressingu kilkoma celnymi podaniami!”. Nikt nie panikuje, podania chodzą jak po sznurku…Inna galaktyka? To raczej inny wszechświat!

    • Gadzuki pisze:

      Ale jaka tam jest selekcja zawodników i rywalizacja o skład. Taki Trałka to mógł by co najwyżej papierki zbierać na trybunach po meczu ze swoimi latami bo młodzi by go dawno wygryźli ze składu a u nas co wykartkuje się przed meczem ewidentni i nic.

    • Grimmy pisze:

      Wiesz co jest najgłupsze? Że po takiej piłkarskiej degustacji, człowiek ma ochotę się zwyczajnie nabzdryngolić naszą ekstraklasą. Ja już nie mogę się doczekać weekendu. Nie wiem, może to zamiłowanie do komediowych aspektów, jakie nieuchronnie niesie ze sobą oglądanie ekstraklasy? Zobaczysz wyczyny Janickiego z Vujadinoviciem, to śmiejesz się przez następny tydzień. No chyba, że jesteś kibicem Lecha Poznań, wtedy nie jest Ci do śmiechu. Ale ogólnie też jest fajnie…

    • Gadzuki pisze:

      Bo to nasza ekstraklapa a jak popatrzę na niektóre akcji to istny Benny Hill z tego wychodzi i nie tylko w wykonaniu Lecha patrz mecz Wisła Śląsk 94 min i wolny dla Śląska no kabaret.

  52. Grimmy pisze:

    Ten Salah to najbardziej irytujący piłkarz świata…Nie no dobra, przesadziłem. Jędrzejczyka, Radovicia, Malarza i Furmana nie przebije. Niekoniecznie w tej kolejności…

    • Gadzuki pisze:

      Bardziej mnie wnerwia Keita z dwóch powodów -grą i te nazwisko jakieś znajome.

    • Grimmy pisze:

      Salah to straszny „psuj”. Może 1 na 10 akcji mu wyjdzie i facet ma mniemanie o sobie, jakby był bogiem futbolu. Wszystko było w porządku popóki efektywność stawiał ponad efektywnością. W zeszłym sezonie mu żarło, zaczęli go porównywać do Messiego i Ronaldo, widzieć w nim ich następcę, to się facetowi w głowie klapki poprzestawiały.Praktycznie nigdy nie podaje, tyle co on psuje akcji Liverpoolu, to głowa mała. Nie mogę się na jego grę patrzeć. Taki samolubny, egocentryczny kiwaczek. Nie znoszę takich piłkarzy.

    • Grimmy pisze:

      *Efektywność ponad efektownością

  53. 07 pisze:

    Paradoksalnie w 2 meczu większe szanse daję anglikom.

  54. robrob pisze:

    Wciąż się waham. Iść, czy nie iść?
    W trakcie meczu w Gliwicach byłem pewny, że nie pójdę. Teraz już nie jestem taki przekonany.
    Możecie podać argumenty na TAK i na NIE?

    • zoto pisze:

      poczytaj cały śmietnik i znajdziesz odpowiedzi — jak Ci mało to komentarze pod artykułami

    • 07 pisze:

      Masz wybór – serce / rozum.

    • tolep pisze:

      A rozum to jaka opcja? Chciałbym zobaczyć skrócone rozumowanie za nią przemawiające :)

    • kibol z IV pisze:

      @tolep – Serce i rozumi mówi . NIE . PUSTY STADION…panie tolep. Dla dobra Lecha !

    • bezjimienny pisze:

      No przecież nikt normalny za to nie zapłaci.
      Albo jest się chorym poj***em na punkcie Lecha, albo się nie jest.

    • robrob pisze:

      Tylko, że ja mam karnet, więc i tak już zapłaciłem.
      Pytanie, czy faktycznie puste krzesełka mają jakikolwiek wpływ na zachowanie naszych „skrzepów”.
      Najchętniej bym nie szedł – manifestując w ten sposób swoje wkurwienie, ale pozbawić się spotkania ze znajomymi i jednak lekkiego zastrzyku adrenaliny w razie dobrego wyniku? Też szkoda.
      Jeśli wynik będzie słaby, to i tak będę wkurwiony przed telewizorem.
      Cierpienia młodego Wertera. ;)

    • kibol z IV pisze:

      Jevtić by nie poszedł. Ta jego wypowiedz do WTK …daje dużo do myslenia i obrazuje w jakim miejscu się znależliśmy. Bez radykalnych ruchów ze strony kibiców , ten stan trwac będzie w nieskończoność. Za radykalny ruch uważam …Pusty stadion. Na apel z Kotła nie ma już co liczyć. Rozwieszają plakaty , zamiatają 20 maja pod dywan i ogólnie przestali mieć kurwa dosyć… Teraz mówią o wywalczeniu tytułu i o tym by słyszeć ich pod łodzią…

    • bombardier pisze:

      Nie powinieneś mieć wahań – IDŹ!
      Mecz to nie tylko walka na boisku. Popatrz na zachowania innych kibiców, siedź spokojnie i analizuj.
      Po tylu upokorzeniach ze strony zarządu i tych pseudo piłkarzy, po prostu MIEJ ICH W DUPIE.
      Wynik wtedy będzie dla Ciebie drugorzędny. Zadbasz o swoje zdrowie – jakby nie było będziesz
      na świeżym powietrzu (nie siadaj obok palaczy).

    • bezjimienny pisze:

      @kibol z IV
      Jeżeli dla Ciebie radykalnym ruchem jest nie nierobienie to próbuję sobie wyobrazić jak wyglądają w Twoim wykonaniu ruchy umiarkowane lub wręcz minimalne.

    • bezjimienny pisze:

      Miało być „nic nierobienie”.

    • kibol z IV pisze:

      @bezjimienny
      Przez bardzo wiele sezonów kupowałem karnety.W tym czasie byłem na prawie wszystkich domowych meczach Lecha. Śnieg , deszcz , słońce…zima, lato…Bez znaczenia. legła , Łęczna , Wodzisław…też bez znaczenia bo zawsze szedłem na Kolejorza… Tylko na Kolejorza. Jak zapewne wiesz zawsze , ale to zawsze broniłem tutaj Kotła…Niekiedy dostając za to tutaj po dupie…Ale to co stało się w zeszłym sezonie…Utwierdza mnie w przekonaniu że coś sie jednak skończyło. Dla mnie rezygnacja z meczy to posunięcie radykalne…Tym posunięciem daję wyraz mej dezaprobaty na to co dzieje się w klubie i jego najblizszym otoczenia. Mam kurwa dosyć…tak jak miał Kocioł. Zaznaczam miał , bo teraz jakiś oszołom wymyślił rozwieszać plakaty na mieście , zachęcające do przyjścia na mecz :) Celowe nie pójscie na mecz dla kibica uważam za posunięcie radykalne. A tak a propo po zmianie frontu co Ty zrobiłeś na polepszenie wizerunku Lecha…Idziesz na mecz ? Idziesz napchać im mamonę ? Wrzucić na oprawę ? Czy może na piwo z prezesem…Jeśli tak to na chuj narzekasz tutaj…

    • bezjimienny pisze:

      Zupełnie uciekłeś od odpowiedzi na proste pytanie.
      Jaką zmianę frontu mam na myśli?
      Pójdę, jak mogę to zawsze chodzę, aczkolwiek miałem nadzieję, że nie będzie mi pasował termin. Ale akurat spośród trzech dni weekendu sobotę mam wolną. Więc idę drzeć ryja, jeśli trzeba do tego komuś „napchać mamonę” to trudno.
      I jeśli ktoś tu narzeka to Ty, wrzucając niemal ten sam tekst do co drugiego tematu i niemal każdej strony śmietnika.
      A tak swoją drogą, ja robię coś co mam nadzieję w przyszłości Lechowi się przyda, niezależnie od tego w czyich będzie rękach. I bynajmniej nie ma to nic wspólnego z wizerunkiem, ani pracą w Lechu.

    • kibol z IV pisze:

      Od niczego nie uciekam. Dla mnie nie pójscie na mecz …to zdecydowanie więcej nizli pójście dla ciebie. Co do zmiany frontu…przecież zawsze broniłeś tutaj wujka Karola :)…teraz jest ciut inaczej. No i nadal nie wiem co ty zrobiłeś , robisz dla dobra Lecha , rozwieszasz plakaty , zbierasz do puchy , czy koszulki z mesia przed stadionem sprzedajesz ?…Uciekasz od odpowiedzi ?

    • bezjimienny pisze:

      Dla Ciebie nie pójście na mecz to zdaje się jest codzienność. Bardzo wygodna z resztą.
      Bredzisz z tym „zawsze”. Choć często, przed oskarżeniami takich jak Ty, wtedy kiedy uważałem je za nietrafione. Ale trzeba przyznać, że ostatnimi czasy robią więcej głupiego niż zwykle. I wcale nie chodzi o jakieś tam transfery.
      Moja sprawa co robię, a Tobie nic do tego.

    • kibol z IV pisze:

      Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie….Pytasz kogoś co robi , nie potrafiąc powiedzieć co ty zrobiłeś ? Uciekasz jak ex kapitan którego krytykujesz :) ? No wiem że byłeś na piwie u wujka , wiem że rozpisujesz pierdoły że na meczu Lechu w XXI było poniżej tysiąca osób…Więc jak widzę chuja robisz i chuja wiesz…

    • bezjimienny pisze:

      Widzę, że sporo czasu poświęcasz na obserwowanie mnie. Twoja fascynacja mną zdaje się być…niezdrowa.
      Nie nie potrafię, tylko nie zamierzam. Podobnie jak Ty na moje, ale ja przynajmniej piszę to wprost.

    • KrewIHonor88 pisze:

      @Bezjimenny cenię to, że wbrew temu jak Cię odbierałem, potrafisz obiektywnie ocenić sytuację klubu i przepraszam za to, że kiedyś nazwałem Cię klakierem, natomiast gdzieś tam z tyłu głowy cały czas mam sytuację, w której jeden z użytkowników zagroził ujawnieniem Twojej tożsamości i związków z Lechem iw tym momencie, kolokwialnie mówiąc zesrałeś się na rzadko bojąc się o utratę pracy. Przyklaskiwanie hipokrytom z kotła ( „mamy kurwa dość” ale pieniądz nie śmierdzi ) nie jest działaniem na korzyść Lecha. Nie zamierzam krytykować i obrzucać werbalnym łajnem ludzi, którzy na mecz nie pójdą ale nigdy nie zgodzę się z tezą lansowaną przez przydupasów wronieckich śmieci, która mówi, że „wspieramy drużynę”. Zbyt wiele się wydarzyło. Dziś wiemy, że głos kibica nie ma żadnego znaczenia w zderzeniu z wroniecką korporacyjną machiną. Piłkarze mają wyjebane, trener ma wyjebane, zarząd ma wyjebane, dlaczego mamy wspierać ludzi, którzy z nasze pasji szydzą ?

    • kibol z IV pisze:

      @bezjimienny – Fascynacja , obserwowanie ….kogo ? Ciebie ? To Ty wpierdalasz się w me wypowiedzi i już niejednokrotnie zostałeś przez to wyśmiany :)Idz drzyj ryja byle głośno bo chłopcy od plakatów sobie zarzyczą , wrzuć do puchy i udawaj że nic się nie stało…Ja mam kurwa dosyć. I tak na przyszłość jesli zadajesz komuś pytanie , to spodziewaj się tego samego. Pozdrów wujka Karola…magazyn oddał :)…należy mu się :)

    • bezjimienny pisze:

      @KrewIHonor88
      Powtarzam, nigdy nie byłem zatrudniony w Lechu. Ale poza tym to nieźle pamiętasz.
      A kto mówi o wsparciu? Jak stracę ochotę to zamiast wsparcia sobie pobluzgam, albo odpuszczę, ostatnio mi się tak zdarza co raz częściej.
      I to nie rezygnacja z meczów mi u niektórych przeszkadza, tylko kreowanie się na wielkich męczenników poprzez całkowitą bierność i nic nie robienie. Na tej samej zasadzie to ja mogę prowadzić bojkot Osasuny Pampeluna albo wyborów w Somalii.

  55. Kagame pisze:

    Szkoda, że nie ma na tej stronie systemu powiadomień, gdy ktoś podłączy się do dyskusji. Łatwo można przez to przegapić komentarze, na które być może inny rozmówca czeka na odpowiedź. Brakuje mi też opcji ocenienia komentarza, ale w sumie te ciekawsze i tak lądują do Top 10.

  56. Cegla pisze:

    Jeśli faktycznie są źle przygotowani, nie mają sił na 90 minut to chciałbym, żeby chociaż wyszli i pierwsze 30 minut zagrali na 120% ponad możliwości i bez oszczędzania sił. Niech nawet padną i po 30 minutach dostaną kilka goli. Ale niech wyjdą z sercem do walki, z kłami na wierzchu. A obawiam się, że wyjdą jak zawsze, żeby nie stracić, żeby jak najdłużej było 0:0, żeby nie zaryzykować.

    • 07 pisze:

      Za krótkie zgrupowanie+mocne treningi+umiejętności ludzkie+mental = porażka. Easy. Nawałka dobrze wie , że zaj..ł obóz przygotowawczy. Oni wyglądają tak jakby grali za karę. Nie widzę w tym zespole kolektywu, ani woli zwycięstwa.

    • Gadzuki pisze:

      A czy w finałach o puchar czy w rundzie finałowej było widać wolę zwycięstwa, zgrupowanie Nawałki nic nie zmieniło to nadal wina tych samych piłkarzy i zarządu.

    • leftt pisze:

      Dobre! Ja kiedyś słyszałem o takiej taktyce na maraton: zacznij na maksa, potem utrzymuj tempo a na końcu przyspiesz!

  57. wagon pisze:

    na dziś obecny sezon to coś pośredniego między sezonami 2015/16 a 2017/18,
    różnica z sezonem 2015/16, teraz trenerzy Ivan i Nawałka próbowali/próbują coś zmienić wtedy Janek dbał głównie o atmosferę,
    różnica z sezonem 2017/18, od początku do końca Bjelica trzymał się tej samej taktyki, koncepcji, dysponował jednym stoperem z prawdziwego zdarzenia, miał też piłkarzy w dużo lepszej formie niż obecnie,
    wychodzi na to, że jeden dobry stoper może zrobić różnicę, bo ta lepsza forma też tak bardzo nie powalała na kolana,
    nie wiadomo jak potoczy się dalej ten sezon, ja jestem za konsekwencją Nawałki bo za Bjelicy Lech szczytów też nie mógł zdobyć,

  58. John pisze:

    Nikt i nic Nawałce nie pomoże jeśli sam nie będzie chciał sobie pomóc.
    Decyzje personalne.
    Kombinacje alpejskie,Janicki na PO ,patrzysz i wiesz , że to strzał w kolano.
    Tiba na 6 kosztem Trałki ustawionego wyżej.Tiba się dusi.
    Gajos? Dawaj już tego Marchwińskiego chłopie.Zapomnij o odbudowie,nie odbudujesz.
    Adam to je kurła pruchno,nie odbudujesz.;-)

    • wagon pisze:

      Janicki na prawej obronie lepiej się prezentował niż Wasielewski, który przy dośrodkowaniach Piasta był całkowicie bezradny z powodu swojego wzrostu,

    • bezjimienny pisze:

      Problemy ze wzrostem Wasielewskiego dużo sensowniej było wyeliminować sensowniejszym ustawieniem obrony. Nie wiem czy według Nawałki Janicki miał tam kryć nikogo, a Wasielewski Parzyszka, raczej wątpię, ale jeśli w dość standardowej sytuacji mały boczny obrońca kryje wysokiego środkowego napastnika to coś jest bardzo nie tak. Wystarczyło przesunąć w stronę dalszego słupka linię obrony, angażując ewentualnie skrzydłowego, albo defensywnego pomocnika do walki z Konczkowskim. Tam w ogóle jakaś ciężka parodia obrony wystąpiła, Kostewycz zapędził się nie wiadomo gdzie a wracał spacerkiem, Trałka do końca krył pustą strefę, Vujadinović musiał się zapędzić za pole karne, żeby podjąć choćby symulację zablokowania dośrodkowania…no kryminał po prostu.
      A Wasielewski przynajmniej jakoś tam ciągnął ofensywę na tej prawej stronie.

    • Pawel68 pisze:

      Tylko To była robota pseudo stoperów,a nie Wasilewskiego.Stoperzy spierdalali od piłki,a rozdziw Buric od dawna zamiast wychodzić czeka na bonga!

    • Pawel68 pisze:

      Gonga

    • leftt pisze:

      Bunga.

  59. wagon pisze:

    Ostu wyżej pisał o Lewandowskim i Kloppie, coś o treningu Kloppa z PS:
    „Jeśli było coś, co powodowało niezadowolenie w szatni Liverpoolu podczas pierwszych miesięcy rządów Kloppa, był to reżim treningowy. W poprzednich sezonach piłkarze w Premier League przywykli do podwójnych sesji treningowych, jednak niemiecki trener czasami zarządzał trzy sesje na dzień: jedną rano i dwie po południu, lub co gorsza – jedną po południu i dwie wieczorami. Niespodziewanie piłkarze Liverpoolu zostali zmuszeni do przywyknięcia z dnia na dzień do zupełnie innych metod treningowych. Mając na celu przygotowanie się do wieczornych meczów, zaczęli trenować o tej porze, żeby przygotować swoje ciała do osiągania szczytu możliwości właśnie w tym czasie. Nazywa się to treningiem rytmu dobowego. Ma to sens, ale piłkarze i tak niezbyt lubią takie rozwiązanie, gdyż wpływa ono na ich reżim treningowy. Nie można go zbytnio zmieniać, chyba że ma się pewność, że przyniesie pożądany skutek.”

    Nawałka serwuje dwa treningi dziennie rano i popołudniu, na dwa dni przed meczem schodzi do jednego treningu,
    Z kkslech.com o Bjelicy: „Na początku swojej przygody z Kolejorzem zrobił to co obecnie Adam Nawałka – wprowadził 2 treningi dziennie. Z czasem Lech powrócił do trenowania raz dziennie otrzymując w dodatku dużo wolnego po meczach”
    podsumowując, chcąc mieć sukcesy trzeba trenować intensywnie nawet gdy piłkarze zaczynają narzekać, Bjelica jak się zadomowił odpuścił obciążenia,

    • Cegla pisze:

      Ahh od dawna wiadomo, że intensywność gry u nas wynika ze słabej intensywności na treningach. Tyle, że ilość treningów zwiększa objętość np. Ilość powtórzeń danego ćwiczenia. Możesz robić 8 treningów dziennie, ale jeśli nie będą wystarczająco intensywne, wtedy nic to nie da.

  60. tomasz1973 pisze:

    Wpadło mi dzisiaj w ręce poniedziałkowe wydanie Głosu Wielkopolskiego i aż oczy przecierałem, po po raz pierwszy w wielkopolskich mediach przeczytałem tak ostrą krytykę tego co się dzieje w Lechu. Maciej Lehmann dość jednoznacznie wypunktował wszystko to co piszemy tu od lat, jest o opowiastkach o walce o najwyższe cele, jest o składzie niby na mistrza i o pitoleniu Nawałki, o fatalnych przygotowaniach, o bezjajowości piłarzy, o najgorszej w historii Lecha obronie, o mentalu, o błędach Rutków, nawet sprawa z 87 min z Trałką jest jasno wyklarowana…
    Czyżby kawka i ciasteczka od Rutka już nie takie smaczne? A może wreszcie ktoś pozwolił na nieco krytyki i umieścił w gazecie to o czym na forach od dawna głośno mówimy?

    • Pawel68 pisze:

      Uprawnionych na sobotni mecz karnety,bilety,zaproszenia ok.22000tys.I co tu się może zmienić w tym klubie?

    • tomasz1973 pisze:

      Paweł
      Uprawniony, to jeszcze nie obecny. Nie każdy z karnetem pójdzie. To raz, a dwa i tak jest postęp, nie dawno na 4 dni przed meczem o bilecie można było pomarzyć, a teraz wchodzisz na stronę i kupujesz, coś jednak wiara zrozumiała. Sądzę, że po przewidywanym sobotnim wpierdolu i powtórce z Arką różnie może być z frekwencją na Górnik.

    • KrewIHonor88 pisze:

      Djaczenko, Lehmann i Nawrot – to jedyni dziennikarze, którzy nie boją się pisać prawdy o sytuacji w Lechu. Był jeszcze jeden, kiedyś bardzo aktywny na TT ale od kiedy został rzecznikiem, błyskawicznie przyswoił retorykę swoich przełożonych, czyli schował się w głębokiej norze.

  61. Erwin pisze:

    Kumaci i tak się motywują. Tradycyjnie, że Legia nie może sobie koncertu urządzić na B17 bo co by to było (jakby to, że świętowali tutaj mistrza było lepsze) piszą o mobilizacji i namawianiu wiary i żeby zapomnieć o 20 maja bo to historia, przeszłość Lech to my, Lech jest tam gdzie jego wiara. No ni chuja, nie będzie dobrze.

  62. zuras1922 pisze:

    Dzień Dobry. Witam po raz pierwszy.

    • piotr06 pisze:

      Witaj zuras. Niestety w kiepskim okresie tu trafiłeś, ale może kiedyś będzie weselej…

  63. kri$$ pisze:

    Może przesadzam w swoich czarnych domysłach. Ale gdy tak patrzę i czytam o tym co się dzieje w Lechu, jaki jest wystawiany skład na mecze, kto jest pomijany w składzie, to mam wrażenie, że nasz trener chce zostawić totalnie spaloną ziemię i jak najszybciej spuścić nas ligę niżej. No ni jak nie widzę w tym co się dzieje żadnego sensu. Może za głupi jestem, ale nie widzę. Drużyna gra piach, nie ma zmian w składzie, nie wprowadza się młodych. Skoro spisaliśmy wiosnę na straty to dajmy pograć tej wiosny młodym. Niech zbieraja doświadczenie w grze ze starymi, niech uczą się grać pod presją. Niech zbierają minuty na boisku. Może coś z nich będzie w kolejnym sezonie. NIe odbudowywujmy tych co i tak maja odejść.

  64. Gadzuki pisze:

    Tak patrzę na ten VAR w LM to skandaloza, wprowadzenie tego systemu u nas tak wcześniej to jedyna pozytywna rzecz w naszej lidze od dawna.

  65. piotr06 pisze:

    Jak ja bym chciał, żeby nasz Kolejorz grał jak Atletico…

    • Grimmy pisze:

      Adam Nawałka zacząć musiałby układać skład w oparciu o horoskop astrologiczny. Gdyby powinęła mu się noga, to już nie zdołałby się uchronić przed krytyką takiego dziwactwa. Są wyniki, to możesz dobierać sobie linię obrony na podstawie liczby planet w Byku w 6 domie, a defensywnego pomocnika na podstawie statusu kosmicznego Saturna w Koziorożcu przy pozytywnych aspektach do Marsa i Jowisza. Nie ma wyników, to nawet ścisła współpraca z NASA odbije Ci się czkawką…

  66. tolep pisze:

    Być może to nieco kontrowersyjny wybór, ale wybieram się na stadion i zamierzam kibicować drużynie gospidarzy. Osatnio jak poszedłem gdy Lechowi nie szło (sam, nikt ze znajomych nie chciał), to wygraliśmy trzy do zera. :)

    Ale ja nie o tym. Pytanie: czy można się spodziewać, że po meczu da się usiąść i pogadać w 12? Mam coś do omówienia ze znajomym, tak gdzieś na dwa browary i jedną lufkę. W ogóle tam dotąd nie byłem. Co tam się może dziać w sobotę o 20? Czy może jednak lepiej o tej porze walić na Stare Miasto, gdzie powinno jeszcze być luźno?

  67. Cegla pisze:

    Ja jako dziennikarz nie brałbym udziału w konferencjach Nawałki. To co on opowiada to ja z głowy mogę pisać. Pracujemy ciężko, widać, że drużyna ewoluuje, progres na treningach jest zauważalny. W okresie przygotowawczym zrobiliśmy mocną podstawę, aby w dłuższym okresie czasu pokazywać odpowiednią dyspozycję. Bla bla bla.

    • bezjimienny pisze:

      Ostatnio całkiem na serio i nie tylko z racji Nawałki pojawiają się postulaty, żeby znieść nakaz konferencji. I ja się z tym zgadzam.

    • tolep pisze:

      Dziennikarze – większość z nich – po prostu nie wiedzą jak podpuścić Nawałkę żeby powiedział coś interesującego. To jest trudne, ale nie niewykonalne. Kżdy ma jakiś czuły punkt.

  68. endrjiu pisze:

    Uwaga uwaga!!!!
    Łukasz Trałka popełnił błąd taktyczny przez co musiał faulować zawodnika Piasta i otrzymał żółtą kartkę! Żadnych konsekwencji!

    Sluchając Nawałki mam wrażenie, że to jakaś radziecka tuba propagandy! On naprawdę wierzy, że ludzie tego nie widzą!

    • Ekstralijczyk pisze:

      FF zabroniła aby dawać jakieś kary Trałce.

    • tomasz1973 pisze:

      Nie dziw się, było czas przywyknąć!
      W tym klubie za dużo większe „przewinienia” nikt nigdy nikogo nie ukarał!
      Wiesz czemu? Bo pierwszymi do ukarania jest duet „prezesów”!
      Rutki wypierdalać do Wronek!

  69. inowroclawianin pisze:

    Na dniach miałem okazję przyjrzeć się rozmowie kilku kibiców, w tym jednego, dość znanego z pewnej znanej ekipy na Lechu. Mowa o Rutku i Szlachetce. I ten znany kibic Lecha wyraźnie powiedział, żeby nie nabijać kabzy ubekowi Rutkowi, że ma on w d… Lecha, bo ponoć kiedyś Rutek po meczu Amica – Lech na bankiecie pomeczowym śpiewał „KKS ch…. jest” wraz ze wspomnianym Szlachetka. Słyszeliście o tym?

  70. Michu87 pisze:

    Niestety Lech to jedna wielka rodzina ;> Rutki kochają piłkarzy, piłkarze kochają Rutków, trener pomału też zaczyna lubić wspólne gang bank z prezesami i piłkarzami. Pewnie po przejebanym meczu w łazience wspólnie myją sobie plecki i tam dopiero zaczyna się ostra gra ;> I właśnie tak tworzy się zespół zniewieściałych cipek, gdzie ręka rękę myje!

  71. zuras1922 pisze:

    Chociaż gra wygląda tragicznie i nic się nie klei, a nadzieja umarła już dawno proponuję z rozsądku oceniać po 5 kolejkach. Taką zawsze miałem zasadę, bez względu kto Nas trenował.

  72. Ekstralijczyk pisze:

    Dinamo Zagrzeb z Bjelica na czele po zeszło tygodniowej porażce 2:1 z Viktoria Pilzno dzisiaj wygrało 3:0 i jedną z bramek strzelił Dilaver.

    • inowroclawianin pisze:

      Żadna sensacja

    • inowroclawianin pisze:

      Lepiej powiedz, czy grał Situm w podstawie?

    • Ekstralijczyk pisze:

      Poza 18 był.

    • inowroclawianin pisze:

      Tak myślałem, a Dilaver chciał go w Lechu. I pomyśleć, że gdyby nie popsucie tego co było budowane w latach 2006-2011, dziś Lech mógłby być w LM albo w LE, choćby tak jak teraz Dinamo, czy inne ekipy.

    • Ekstralijczyk pisze:

      W Dinamie Situm ma trudniej o skład, ale w Lechu byłoby mu o wiele łatwiej bo wcale nie ma w składzie od niego lepszych zawodników.

      No ale co zrobisz, jak się ma w zarządzie chujów amatorów.

      Obstawiam, że w sobotę nie będzie Rutka na trybunach tylko będzie schowany jak mysz w norze, a zamiast niego będzie wystawiony słup Rząsa.

    • inowroclawianin pisze:

      Situm jest za słaby na Lecha. Ci skrzydlowi, których mamy, też są za słabi. Jóźwiak niby ma potencjał, ale przestał się rozwijać, a Makuszewski po kontuzji to wrak. Może Timur by dał radę. Tu trzeba klasowych zawodników, a nie jakieś Situmy.

    • Pawel68 pisze:

      Przecież rurek nie wychodzi z nory…On tam żeruje i mieszka!

    • robson pisze:

      Pan Situm niech lepiej znajdzie sobie jakiś klub, w którym trzecie miejsce „będzie OK”.

    • tomasz1973 pisze:

      Situm, Situmem, ale jego w Lechu zatrudnił główny minimalista zwany prezesem!

Dodaj komentarz