Oko na grę: Joao Amaral

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.



Joao Amaral jest ostatnio jedynym piłkarzem Kolejorza regularnie notującym liczby takie jak gole czy asysty. Pewniak do gry w pierwszym składzie stał się dziś pierwszym zawodnikiem w sezonie 2021/2022, który 2 raz został poddany uważniejszej obserwacji w ramach cyklu „Oko na grę”.

Opis gry:

Joao Amaral w niedzielne popołudnie wrócił na pozycję numer dziesięć, na której tej jesieni czuje się lepiej niż na skrzydle. Portugalczyk już w pierwszych minutach mógł się przekonać o tym, jak ciężkie czeka go spotkanie. Wokół Amarala mającego piłkę przy nodze od razu pojawiało się nie dwóch, a nawet trzech zawodników Warty, kolejny rywal już wie, że stosując agresywny doskok do naszej gwiazdy mocno utrudni mu rozgrywanie piłki oraz współpracę z Mikaelem Ishakiem. W pierwszej połowie było widać, że Maciej Skorża miał jakiś tam pomysł na sforsowanie ustawienia 1-6-3-1, Amaral często zmieniał pozycje, z dziesiątki przechodził na prawą flankę, momentami grał także na lewej pomocy. Niestety, przez wiele minut pierwszej połowy derbów był zupełnie niewidoczny.

null

Po zmianie stron było nieco lepiej. Wynikało to bardziej z gorszej gry Warty, która nie była już tak bardzo zdyscyplinowana taktycznie, jak w pierwszej połowie zostawiając nam trochę więcej miejsca na boisku. Po golu na 1:0 przeciwnik nieco się rozluźnił, przy trafieniu na 2:0 już zupełnie się pogubił, na murawie zrobiło się więcej przestrzeni, na czym skorzystał m.in. obserwowany Joao Amaral. Portugalczyk krótko po bramce Mikaela Ishaka sam mógł wpisać się na listę strzelców, kiedy mając piłkę na około 20 metrze przed bramką Lisa zdecydował się jeszcze trochę zejść do środka i oddać strzał słabszą lewą nogą. W tej sytuacji wielu kibiców widziało już piłkę w siatce, w rzeczywistości Amaralowi zabrakło niewiele, żeby przede wszystkim bramką na 3:0 polepszyć swoją ocenę za niedzielny występ.

null

Niestety doświadczony 30-letni zawodnik nie zagrał dobrze. Liczba 2 niecelnych uderzeń przez 75 minut, 39 kontaktów z piłką i 28 podań (spośród piłkarzy grających od początku mniej miał tylko Mikael Ishak) szału nie robi. Do tego trzeba doliczyć zaledwie 7 pojedynków 1 na 1 stoczonych w środku pola przez Amarala z których gwiazdor Lecha Poznań wygrał zaledwie 2 starcia. Suche liczby potwierdzają bardzo przeciętny występ dobrze pilnowanego przez większość spotkania Joao Amarala, który tym razem nie wykonał żadnego kluczowego zagrania będąc przez wiele minut bezproduktywnym, praktycznie niewidocznym piłkarzem.

null

Joao Amaral za to, co robi w tej rundzie, za liczby (7 goli, 5 asysty), może zostać oceniony na piątkę. Niestety za dzisiejszy mecz może otrzymać co jedynie słabą trójkę. Ostatnio coś nie mamy szczęścia do wyboru zawodników do obserwacji w ramach cyklu „Oko na grę”, ostatnio nawet najlepsi piłkarze Lecha Poznań tacy jak Joao Amaral czy Jakub Kamiński tego konkretnego dnia nie są w formie. W środę bohaterem odcinka ma być Michał Skóraś, może jemu pójdzie wtedy lepiej, może ofensywny piłkarz znajdujący się pod obserwacją w „Oko na grę” dnia 1 grudnia zanotuje oczekiwane liczby.

Ocena gry: 3

null



24. Joao Amaral
Mecz: Lech Poznań – Warta Poznań 2:0 (28.11.2021)
Czas gry: 1-90 min.
Pozycja: ofensywny pomocnik
Gole: 0
Asysty: 0
Żółte kartki: 0
Czerwona kartka: 0
Kontakty z piłką: 39
Faule popełnione: 0
Był faulowany: 2
Podania: 28
Celne podania: 22
Zagrania kluczowe: 0
Strzały: 2
Strzały celne: 0
Spalone: 0
Dośrodkowania: 0
Pojedynki: 7
Wygrane pojedynki: 2
Odbiory: 0
Straty: 2
InStat index: 282 (12 wynik na 15 sklasyfikowanych piłkarzy Lecha)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





7 komentarzy

  1. djwiewiora pisze:

    Niestety da się zauważyć pewien mankament w grze Jao Amarala.
    Totalnie ginie kiedy przeciwnik gra w niskiej obronie i stawia autobus.
    Żebyśmy mieli jasność – nie tylko on.
    Kwestia nasuwa się następująca – czy my mamy rozgrywającego, który potrafi grać z piłką przy nodze i przodem do bramki wyprowadzając ją, mijając przy tym chociaż jednego pomocnika zwodem – no paradoksalnie nie.
    Nie wiem,czy to kwestia tego,że skrzydłowi są za mało kreatywni i uniwersalni, czy też tego, że Jao daje nam za mało kiedy trzeba rozgrywać piłkę od naszej połowy i przedzierać przez zasieki rywali.
    Kolejna kwestia to dalekie przeżuty (celne i w tempo), które definiowały naszą grę chociażby za czasów Jakuba Modera….
    Ktoś taki z dokładnym podaniem przeszywającym linię pomocy i obrony oraz posiadający silny strzał z dystansu powinien zasilić nasze szeregi niebawem…
    Podsumowując już nie tylko samego Jao, który zza pola karnego uderza zbyt rzadko. Generalnie nie mamy nikogo takiego w naszej drużynie…
    ….
    Za kasę za Kamińskiego musi przyjść solidny kreatywny skrzydłowy.
    Ktoś ala Modziu – silny, z dokładnym podaniem i młotkiem w nodze w dodatku kreatywny w ataku pozycyjnym. Inaczej takie mecze, jak dziś i 3 poprzednie będą już zawsze budzić niechęć i wkurwienie obserwując ich nieporadność, ba śmiem nawet twierdzić, że kiedyś taka seria pogrzebie nam Pana Macieja do tego stopnia,iż straci on posadę.
    Problemu tego na pewno nie uda się rozwiązać wypuszczając w przerwie zimowej Rząse do wywiadów w celu zapewnienia wszystkich,se mamy kadrę na trzy fronty.

    Bramkarz, Obrońca, Uniwersalny skrzydłowy
    oraz Modziu wersja 2.0 przy czym jeden z nich musi być do tego młodzieżowcem.
    . ..
    No nie wiem jak wy, ale ja nie widzę aby ktoś od nas miał dokonać 4 klasowe transfery…w dodatku zimą aby żyło nam się spokojniej….

    • olos777 pisze:

      Jeden problem.Jakub Moder nie jest skrzydłowym,jest środkowym pomocnikiem,choć ma dobry przegląd pola,silny strzał z dystansu to jednak defensywny pomocnik.Kalstroem to Moder 2.0 choć z mniejszym potencjałem i swoimi wadami,które Kuba też posiada.Piłkarz,który Ci się marzy to skrzydłowy z dobrą grą 1vs1,dryblingiem,przeglądem pola,dużą szybkością,dobrym strzałem.To tak na szybko pierwszy z brzegu-Jack Grealish hahahaahha,ale jeżeli nie masz 100ml ojro to możesz go sobie kupić w FM,a tak serio to nie ma w polskiej lidze piłkarza takiego pokroju.Może trochę Grosicki,ale on ma zryty beret i gra u paprykarzy.Na piłkarza o podobnym profilu,o którym piszesz nie stać nikogo w naszej lidze.Jeżeli są to mają różne „defekty”,no ale marzyć można :)

      • djwiewiora pisze:

        Olos777 być może niewystarczająco konkretnie to ująłem ale chodziło mi o dwóch piłkarzy ktoś ala Moder z młotkiem w nieze bo jednak Karlstroem ma więcej walorów defensywnych chociaż się stara.
        Oraz uniwersalny kreatywny skrzydłowy
        Pozdrawiam

      • olos777 pisze:

        Na środek pola nikt nie przyjdzie ponieważ już teraz nie ma dla wszystkich miejsca.Nie wiem dlaczego Radek Murawski nie gra.Ma dobre uderzenie z dystansu,dobry odbiór,może za mało widzi i nie rozgrywa tak jak Skorża tego oczekuje?Co do skrzydłowego to pełna zgoda.Zamiast środkowego najlepiej dwóch skrzydłowych,w tym jeden za Czecha.

  2. Kosi pisze:

    Chyba najwiekszy plus jego gry to skonczenie tego meczu bez kontuzji. Balem sie, ze go wytna i tyle go zobaczymy w tym roku

  3. Ostu pisze:

    Na podstawie tego „Oko na grę” można doskonale zaobserwować i prześledzić jak zostaliśmy rozczytani, że wystarczy zablokować​ Nasze boki oraz postawić mądrze autobus i mamy problem…
    A przy lepszych jakościowo grajkach drużyny przeciwnej to się może skończyć 2-0 w pierwszych 30 minutach…

  4. Grossadmiral pisze:

    Amaralowi mecz nie wyszedł ale to nie Messi żeby sobie radzić w pojedynkę z podwojonym lub potrojonym kryciem. Tak samo Ishak podwojone krycie. Taktycznie to dobrze tak czy siak dla nas bo absorbują uwagę obrońców więc zostaje więcej miejsca dla innych którzy moga to wykorzystać. W 11 praktycznie do 35 metra ustawiona była warta prawie całe spotkanie bronić w tedy łatwiej przemieszczać się podbiegać do rywali a ofensywny musi przyjąć podbiec z piłką a to zawsze te dziesiętne sekundy zabiera czasu gdzie przeciwnik parę kroków bliżej zrobi. Niestety taka gra defensywna to piłkarskie odmóżdzanie i antyfutbol

Dodaj komentarz