Oko na grę: Tomasz Kędziora

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.



Tomasz Kędziora wrócił do Lecha Poznań na chwilę tylko przez wojnę na Ukrainę, a jego celem było zdobycie kolejnego mistrzostwa. Na koniec sezonu 2021/2022 reprezentant Polski dostał możliwość pożegnania się z Kolejorzem, była to więc idealna okazja, by po ponad 5 latach bliżej przyjrzeć się postawie Kędziory w ramach cyklu „Oko na grę”.

Opis gry:

Przed meczem z Zagłębiem Lubin wydawało się, że Tomasz Kędziora pożegna się z Lechem Poznań występem na prawej obronie za Joela Pereirę, trener Maciej Skorża zdecydował się jednak wystawić „Kendiego” na stoperze u boku Lubomira Satki. W takim spotkaniu ciężko jest ocenić grę środkowego obrońcy, ponieważ obie drużyny wcześniej zrealizowały soje sportowe cele mogąc grać ofensywnie i przywiązywać mniejszą wagę do defensywy czy taktyki.

null

Tomasz Kędziora w tylnej formacji nie rozumiał się z Lubomirem Satką tak dobrze, jak Słowak rozumie się z Antonio Miliciem. Z grupy podstawowych ostatnio obrońców wczoraj zagrał tylko wspomniany Satka, dlatego trudno było oczekiwać, aby tak eksperymentalna linia defensywna w meczu bez presji nie dopuszczała rywala do sytuacji. Zagłębie Lubin w sobotę oddało na naszą bramkę łącznie 12 strzałów w tym 6 celnych. „Kendi” nie popełnił w defensywie żadnego kosztownego błędu, nie ponosi także winy za utratę bramki z rzutu karnego, która wędruje na konto Barrego Douglasa i Lubomira Satki.

null

Tomasz Kędziora pożegnał się w sobotę golem, który zdobył dzięki dobremu ustawieniu się w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i zgraniu piłki przez Alana Czerwińskiego. Dla 28-letniego prawonożnego obrońcy był to pierwszy gol w naszej lidze od 9 kwietnia 2017 roku, który z miejsca podwyższa ocenę występu doświadczonego zawodnika (mocna czwórka).

null

Tomasz Kędziora po niespodziewanym powrocie do Kolejorza był jedynie zapchajdziurą, nie wygrał rywalizacji z Joelem Pereirą, wiosną w Lechu Poznań na dwóch frontach rozegrał tylko 426 minut (7 meczów, 6 ligowych), podczas których strzelił jedną bramkę i nie zaliczył żadnej asysty. Występy „Kendiego” po jego powrocie na Bułgarską nie były spektakularne, prawy obrońca tak naprawdę przydał się Maciejowi Skorży raptem raz 1 kwietnia, gdy we Wrocławiu po zmianie stron łatał dziurę na środku obrony, gdy z boiska w przerwie musiał zejść zmagający się z rotawirusem Antonio Milić.

null

Tomasz Kędziora po powrocie nie zrobił furory, ale pożegnał się z Lechem Poznań golem oraz przede wszystkim zdobyciem Mistrzostwa Polski co było celem tego zawodnika przed powrotem. „Kendi” od 2015 roku sięgnął po aż 10 trofeów w tym 4 w barwach Lecha Poznań. Do tytułu Mistrza Polski 2015 oraz dwóch Superpucharów Polski dołożył złoto za tytuł 2022, niezapomniane chwile, umocnił swoją pozycję w historii klubu odchodząc stąd z bagażem miłych wspomnień.

Ocena gry: 4

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





7 komentarzy

  1. Pawelinho pisze:

    Na pewno na plus przy tym występie Tomka Kędziory można zapisać bramkę. Generalnie wg mnie zaliczył bardzo solidny występ na środku defensywy chociaż jak dobrze wszyscy wiemy to bardziej nominalnie prawy obrońca Dynamo Kijów, ale fajnie, że swoją cegiełkę do tytułu MP dla Lecha również dołożył.

  2. Zbychu pisze:

    Kędziora na pewno swój udział w mistrzostwie ma. Także podnosząc konkurencję na treningach i zapewniając spokój na ławce, co do sytuacji awaryjnych.
    A co do bramki, jak Wam się wydaje, wpadłoby po główce Alana, bez dobitki Kendiego?

  3. robson pisze:

    Powodzenia Kendi na dalszej drodze i mam nadzieję, że za parę lat w Lechu znowu się zobaczymy.

  4. Rahu pisze:

    Nie był to udany powrót Kędziory do Lecha, taki trochę szczęśliwy z braku innych poważnych ofert. Sportowo niewiele wniósł, mimo tej bramki jego powrót do Lecha nieudany moim zdaniem, to raczej nie był czas na powrót. Może za 1,5 roku-2 lata po sprzedaży Pereiry warto będzie namówić Tomka na grę.

  5. Bart pisze:

    Powrót nieco przypadkowy, w szalonych okolicznościach. Okoliczności mogły mieć wpływ na jego formę. Ktoś na kogo z nieba leciały bomby nigdy tego nie zapomni i może potrzebować czasu by dojść do siebie. Widać zresztą było że Kędzior na początku był nieco przygaszony. Mimo wszystko Kendi się przydał, choćby po to by zapewnić głębię składu na dwóch pozycjach, podnieść jakość rywalizacji i wnieść trochę charakteru do szatni. Myślę że Tomek wróci do Dynama albo wyjedzie do innej ligi, a na prawdziwy powrót Kędziory, taki żeby kilka lat pograć w Lechu i skończyć tu karierę, dopiero przyjdzie czas za kilka lat.

    PS A za te półtora roku-dwa lata, zakładając że Pereira wtedy faktycznie odejdzie, Kędziora może już być głównie środkowym obrońcą. Kędziora z wiekiem coraz częściej gra na środku obrony i to pewnie kwestia czasu jak na dobre zostanie środkowym obrońcą. Sam Tomek chyba nawet mówił że taki jest plan żeby za kilka lat został stoperem. Jak za kilka lat wróci do Lecha, to pewnie już jako stoper.

  6. inowroclawianin pisze:

    Może furory nie zrobił, ale był potrzebny i swoją rolę co najmniej w minimalnym stopniu spełnił. Ja tam bym go chętnie widział na kolejny sezon u nas zamiast szukać kogoś nowego.

Dodaj komentarz