Cztery razy się udało

Lech Poznań przynosząc wstyd na Islandii wciąż ma jeszcze szanse na awans do fazy play-off Ligi Konferencji, który nadal jest obowiązkiem, jednak w rewanżu musi dokonać historycznej rzeczy. Kolejorz przegrywając w pierwszym meczu wyjazdowym różnicą jednej bramki rzadko potrafił odrabiać straty u siebie. Dokonywał tej sztuki tylko w przypadku przegranej jednym golem.



Lech Poznań po 8 latach zawitał na Islandię i znowu poległ 0:1. Meczów z Stjarnan Gardabaer i Vikingurem Reykjavik, w których bronił ten sam golkiper Ingvar Jonsson nie ma w ogóle co porównywać. W 2014 roku Kolejorz przegrał pechowo, świetnie bronił wspomniany Jonsson, na Islandii nasza drużyna była zespołem lepszym, wczoraj akurat przegrała już w pełni zasłużenie oddając tylko 7 strzałów (1 celny). Lechici ostatni raz wygrali na wyjeździe w Europie dnia 1 października 2020 roku z Charleroi w Belgii 2:1. Od tamtej pory ponieśli 5 wyjazdowych porażek i zanotowali jeden remis zaliczając bramkowy bilans 3:14.

Pucharowe wyjazdy z rzędu bez zwycięstwa:

Rangers FC – Lech Poznań 1:0
Standard Liege – Lech Poznań 2:1
Benfica Lizbona – Lech Poznań 4:0
Karabach Agdam – Lech Poznań 5:1
Dinamo Batumi – Lech Poznań 1:1
Vikingur Reykjavik – Lech Poznań 1:0

W dotychczasowej historii poznaniacy w pierwszym wyjazdowym spotkaniu na arenie międzynarodowej przegrali różnicą jednej bramki w sumie 11 razy. Łącznie 7 razy odpadli, w 5 rewanżach przy Bułgarskiej nie strzelili nawet bramki, 5 rewanżów przegrali. Do ciekawej sytuacji doszło w 2013 roku, gdy Lech Poznań po porażce w Wilnie z Żalgirisem 0:1 u siebie przegrywając 0:1 i tak wygrał 2:1, ale odpadł, ponieważ 9 lat temu obowiązywała jeszcze słynna zasada o bramkach na wyjeździe.

Fragment wygranej z Żalgirisem 2:1, która nie dała awansu
null

Mecze w Europie, w których Lech nie odrobił strat u siebie przegrywając wcześniej na wyjeździe różnicą jednej bramki:

1992, IFK Goteborg – Lech Poznań 1:0
1992, Lech Poznań – IFK Goteborg 0:3

2004, Terek Grozny – Lech Poznań 1:0
2004, Lech Poznań – Terek Grozny 0:1

2005, FC Lens – Lech Poznań 2:1
2005, Lech Poznań – RC Lens 0:1

2006, FC Tiraspol – Lech Poznań 1:0
2006, Lech Poznań – FC Tiraspol 1:3

2010, Sparta Praga – Lech Poznań 1:0
2010, Lech Poznań – Sparta Praga 0:1

2013, Żalgiris Wilno – Lech Poznań 1:0
2013, Lech Poznań – Żalgiris Wilno 2:1

2014, Stjarnan Gardabaer – Lech Poznań 1:0
2014, Lech Poznań – Stjarnan Gardabaer 0:0

Fragment meczu z Austrią Wiedeń
null
null

W dotychczasowej pucharowej historii Lecha Poznań zdarzyły się cztery dwumecze, w których Kolejorz po jednobramkowej porażce na wyjeździe umiał odrobić straty na Bułgarskiej. W 1999 roku lechici przegrali na Łotwie z Metalurgsem Lipawa 2:3, w rewanżu wygrali 3:1, ale łatwo nie było. Poznaniacy pierwszą bramkę strzelili wtedy dopiero w 56 minucie, po niej poszli za ciosem prowadząc kilka minut przed końcem rewanżu z Łotyszami już 3:0.

W 2008 roku doszło do najbardziej spektakularnego odrobienie strat. 14 lat temu Lech Poznań przegrywając w Wiedniu 1:2 u siebie po dogrywce, po golu w 120 minucie Radosława Murawskiego i po historycznym meczu wygrał z Austrią 4:2 awansując tym samym do fazy grupowej Pucharu UEFA. Przed 8 laty jeszcze przed Stjarnanem Gardabaer podopieczni Mariusza Rumaka polegli w Estonii. Wówczas Lech był lepszy, lecz nieskuteczny, w końcówce stracił gola i poległ 0:1.

Lech vs Kalju Nomme
null

W rewanżu poznaniacy umieli odrobić straty. Już po pierwszej połowie prowadzili z Kalju Nomme 2:0. W końcówce gola na 3:0 wbił jeszcze Dawid Kownacki pieczętując wówczas awans niebiesko-białych do III fazy eliminacyjnej Ligi Europy. Kolejorz ostatni raz odrobił straty na arenie międzynarodowej 5 lat temu. W Norwegii przegrywał z FK Haugesund już 0:3, na końcu po szczęśliwej główce Radosława Majewskiego, a także po karnym wywalczonym przez Mihaia Raduta i wykorzystanym przez Darko Jevticia udało się przegrać tylko 2:3.

W 2017 roku obowiązała słynna zasada goli na wyjeździe, więc Lech Poznań do awansu potrzebował wygranej choćby 1:0. Jeszcze w pierwszej połowie lechici wyszli na prowadzenie po trafieniu z rzutu wolnego Darko Jevticia. Później mieli przewagę, jednak byli nieskuteczni, dopiero w końcówce po kontrze awans Wielkopolan przypieczętował Nicki Bille Nielsen, który po rajdzie przez większą część boiska zdobył gola na 2:0.

Mecze w Europie, w których Lech odrobił straty u siebie przegrywając wcześniej na wyjeździe jedną bramką:

1999, Metalurgs Lipawa – Lech Poznań 3:2
1999, Lech Poznań – Metalurgs Lipawa 3:1

2008, Austria Wiedeń – Lech Poznań 2:1
2008, Lech Poznań – Austria Wiedeń 4:2 d.

2014, Kalju Nomme – Lech Poznań 1:0
2014, Lech Poznań – Kalju Nomme 3:0

2017, FK Haugesund – Lech Poznań 3:2
2017, Lech Poznań – FK Haugesund 2:0

Nicki Bille Nielsen po bramce z FK Haugesund
null
null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





1 Odpowiedź

  1. 100h2o pisze:

    Pamiętam mecz z Austrią Wiedeń w Poznaniu. Ale wtedy Lech „szedł w górę” i to było czuć. Teraz zjeżdża po rynnie bez trzymanki. Niestety.

Dodaj komentarz