Mistrzowski Śmietnik Kibica

Śmietnik Kibica na KKSLECH.com – rozmowy o wszystkim, czyli tysiące komentarzy na różne tematy niezwiązane z polityką. Codzienna i ożywiona dyskusja setek kibiców Lecha Poznań. Przyłącz się do dyskusji o wszystkim pisząc nie tylko o futbolu! Dnia 1 lipca 2022 roku został uruchomiony nowy, czysty i mistrzowski Śmietnik Kibica na sezon 2022/2023.



Komunikaty KKSLECH.com oraz moderatorów do użytkowników (13-30.11):

– Prosimy komentować poszczególne sprawy w odpowiednich newsach, a nie pisać o tym w śmietniku. Śmietnik Kibica jest do rzeczy, których nie podajemy w wiadomościach
– Śmietnik Kibica nie służy do dyskusji o polityce ani do wielbienia poszczególnych partii. Utarczki czy walki na ten temat nie będą tolerowane
– Sprawy danej kolejki w tym wyniki innych drużyn Ekstraklasy prosimy komentować nie w „Śmietniku Kibica” a w wiadomości na jej temat

Wkrótce na KKSLECH.com (13-30.11):

– W dwóch materiałach tekstowo-fotograficznych pokażemy nowe centrum we Wronkach od środka
– Regularnie będziemy zajmowali się tematem europejskich pucharów
– Powoli zaczniemy podsumowywać jesień i rok w wykonaniu najważniejszych zespołów Kolejorza
– Pojawi się nowa sonda, pojawią się także artykuły na temat obecnych czy byłych piłkarzy
– Zdradzimy pierwsze informacje na temat dwóch corocznych plebiscytów KKSLECH.com

Nie zabraknie też wielu innych newsów, artykułów czy tekstów na różne, czasem niezwiązane z Lechem tematy.

Kibicu, pamiętaj o tym (13-30.11):

Kontakt z nami: redakcja@kkslech.com
Kontakt z moderacją: moderacja@kkslech.com (dyskusje, komentarze, sprawy techniczne)
Informacja dla chcących dołączyć do dyskusji: Logowanie na KKSLECH.com
Masz już konto na KKSLECH.com? – Zaloguj się

> Śmietnik Kibica (archiwum 2012-2022)

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2022, godz. 14:05



Sonda: Czy umowa z Alanem Czerwińskim powinna zostać przedłużona?

Dziękujemy za głos

6 999 komentarzy

  1. kibic79 pisze:

    Czesław pomocnik Fryzjera powinien dorobić się pomnika i zacząć prowadzić wykłady pod tytułem „Jak opracować i praktycznie wdrożyć taktykę dzięki której 10 piłkarzy na poziomie europejskim i Krychowiak, w ciągu 90 minut oddaje jeden celny, ale nieskuteczny strzał w bramkę (karny), ma posiadanie piłki na poziomie 30% i nie jest w stanie wymienić 3 podań z rzędu na połowie przeciwnika, a mimo tego nadal być trenerem kadry narodowej”. To jest temat na habilitacje … takie cuda to kiedyś były tylko w Erze!

    • Mazdamundi pisze:

      Cholera, przydługi tytuł :)
      Ja mam 2:

      „Kastracja w piłce nożnej na przykładzie ofensywy Reprezentacji Polski 2022”

      albo

      „Jak robić wszystkich w chuja i jeszcze zbierać za to od nich oklaski”

  2. PAWEL pisze:

    zaczynam doceniać naszego holenderskiego trenera.

  3. robson pisze:

    @Kuki
    Akurat Szulczek w Warcie gra stylem podobnym do Michniewicza czy Probierza. Oczywiście nie można wykluczyć, że przy lepszym materiale piłkarskim grałby zupełnie inaczej, ale póki co nie zostało do zweryfikowane. Tak więc te pochwały jaki to z niego nowocześnie grający trener są póki co trochę na wyrost.

    • Lawyer pisze:

      Oglądałeś chociaż może ostatni mecz Warty ze Stalą? Ja go widziałem a także kilka ich meczy w minionej rundzie i jednoznacznie stwierdzam, że gra Warty a gra drużyn Michniewicza czy Probierza to zupełnie inny styl. Warta m.in. w tamtym meczu grała niezły futbol i do lepszego rezultatu brakowało jedynie wyższej jakości piłkarzy. moim zdaniem Szulczek to ciekawy trener, który może sporo jeszcze iść do przodu.

    • Kuki pisze:

      Oj Robson, nie zgodzę się.
      Warta pod wodzą Szulczka potrafi naprawdę bardzo fajnie zaskoczyć. Grają zdecydowanie na miarę, a może nawet powyżej swojego ludzkiego potencjału. Bardzo pozytywnie o Szulczku wypowiadał się Trałka, który twierdził że Szulczek widzi bardzo dużo i jest w stanie bardzo szybko wprowadzać korekty.
      W mojej opini, Warta z ciągłej walki o utrzymanie, pod wodzą Dawida Szulczka urosła do miana ligowego średniaka.

  4. bezjimienny pisze:

    Kto na imprezie nastawionej na wynik jest większym frajerem:
    -zespół A, który gra archaiczną i tępą piłkę
    -zespół B, który nie jest w stanie wygrać z rywalem, grającym tępą i archaiczną piłkę
    ?
    Im bardziej ciśniecie naszej kadrze tym bardziej za ten mecz obrywają Meksykańce.

    • Bigbluee pisze:

      Ale to że Meksyk nic nie grał to każdy widział. Nasi mają wystarczające „gwiazdy” w składzie aby skapnąć się po 45 minutach, że rywal jest spokojnie do ogrania. Niestety taktyka nie zmieniła sie ani troche, styl (jaki styl?) gry również. Zero pomysłu na gre jak Lech w Krakowie. Tak jak od Lecha wymagam czegoś na poziomie Lecha a nie niżej, tak od repry wymagam aby w TAKIM MOMENCIE, gdy kazdy przed ekranem widzi że rywal jest spokojnie do ogrania, aby zareagowali odpowiednio. Czy Czesóaf grać nie kazał i remis jest ok, i miał podejscie jak Nawałka z Japonią ? Nie wiem. Karny był zbawieniem dla wyniku ale niestety podsumował ostatnie pół roku gry Lewego.

      Czy gdybyśmy wygrali 1:0 to ocena byłaby inna ? Absolutnie nie o czym wspominam czesto w meczach Lecha gdzie nie zawsze zwyciestwo z automatu oznacza dobrą gre calego zespołu.
      Zielinski z Lewandowskim po raz kolejny kadry nie zbawili i chyba już nie zbawią. Cieszy cały mecz Kaminskiego i sprint w ostatnich minutach. Widać, że nie spuchł od klimatu.

      Generalnie po pierwszym meczu widać jeden obraz: Czas na zmiany, zarówno w składzie a przede wszystkim na ławce. CM711 nie wyniesie kadry poza poziom ligowy. 2 lata temu wskazywałem, że nalezy pożegnać emerytów i rencistów oraz odmłodzić kadre i przygotować własnie do tego turnieju bo grając tzw „starymi dziadami”, gra zawsze wyglada tak samo topornie i do bólu przeiwdywalnie oraz zajmują miejsce tym co mogą dać coś swieżego tej kadrze. Co robi Czesóaf? Bierze rencistów na mundial „za zasługi” i „dla atmosfery”. Dla atmosfery to pewnie chetnie by jakies gibkie dziewczyny chetnie pojechały a za zasługi to mogą jechac byli kadrowicze jako komentatorzy w telewizji.

      • bezjimienny pisze:

        Ach, no tak, Meksyk był przecież słaby „obiektywnie”, a nie dlatego, że my nie pozwoliliśmy im grać lepiej. Ok, spoko.
        Odmłodzenie kadry? Super pomysł! Zacznijmy od lewej obrony- nazwisko poproszę.

    • kibic79 pisze:

      Ok Meksyk był słaby i co to dla nas zmienia? My w Lechu mamy ten sam problem, tyle ze jesteśmy w lidze „Meksykiem”. Patrzyłem na wczorajszy mecz to jakbym widział mecz Lech-Korona. Posiadanie piłki, z którego nic nie wynika. Czekanie na jeden strzał. Tyle, ze Lech próbował , miał więcej sytuacji, bo różnica jakości między zawodnikami Lecha i Korony była większa. Tutaj to Polska miała indywidualnie lepszych piłkarzy tylko dlaczego Czesław ich przekonał, ze tylko parkując autobus mogą wygrać z Meksykiem? Bo Czesław nie jest Szejkiem, a Fryzjer nie ma kontaktów z sędziami. Inaczej zaś Czesław nie umie osiągać dobrych rezultatów.

      • bezjimienny pisze:

        Czyli moment i Polska i Korona powinny grać tak, żeby rywalom było łatwiej wygrać? A dlaczego nie Lech?

      • kibic79 pisze:

        Gdzie to napisałem ? Każda drużyna gra tak jak uważa trener. Ja uważam, ze drużyna mająca w składzie Lewandowskuego, Zielińskiego, Casha, Szymańskiego itd nie powinna grać jak Korona Kielce! Szczególnie z drużyna o potencjale Meksyku . Teraz zrozumiałeś ?

      • bezjimienny pisze:

        Teraz zrozumiałem. Natomiast nie bardzo widziałem na boisku drużynę, która ma w składzie Lewandowskiego, Zielińskiego, Casha, Szymańskiego itd.
        Widziałem środek pola, który robi wszystko, żeby nie stworzyć linii podania, boki, które miały problemy z umiarkowanie trudnym przyjęciem i podaniem oraz Lewandowskiego, który robił na boisku wszystko, ale decydującego karnego zmarnował. Ale za to dobrze bronić umieli wszyscy.
        Ale ja w tym roku na pewno widziałem poza kadrą Lewego i Kamińskiego, nie wiem czy kogoś jeszcze, więc argument „a bo w klubach…” może do mnie trochę nie trafiać, niezależnie od tego ile w nim racji.

      • kibic79 pisze:

        Ja się tylko zastanawiam jak Czesław przekonał wszystkich tych zawodników, potrafiących grać techniczna piłkę w klubie do grania w taki sposób.

  5. Levin_9 pisze:

    Moje pierwsze świadomie MŚ to Argentyna 78, dzisiaj był jakby powrót do przeszłości. Najpierw mecz Argentyny, później Tunezji naszego grupowego rywala obok RFN i Meksyku z tamtego turnieju. Lewandowski niestrzelający karnego jak Deyna wtedy i 0:0 w pierwszym meczu. Od 0:0 rozpoczynaliśmy mistrzostwa w 78, 82, 86 i po każdym meczu w gazetach była fala krytyki i czarnowidztwa. Zapewne nikt wtedy nie przypuszczał że na następny start na MŚ trzeba będzie czekać aż 16 lat. Mieliśmy wtedy lepsze i bardziej wyrównane zespoły, mimo to we Włoszech, USA i Francji nas zabrakło, dlatego doceniam każdy awans. Od 20 lat i meczu z USA w Korei nie zdobyliśmy bramki z gry, dlaczego za Michniewicza miałoby się nagle poprawić, przecież wiadomo że jego zespoły grają najpierw obrona, później 1-2 sytuacje z których może uda się coś strzelić. Mamy średnią reprezentację i takich piłkarzy (z wyjątkiem Lewandowskiego), aspiracje większe niż możliwości, może wreszcie pora pogodzić się z tym że już sam awans na MŚ jest sukcesem, a wyjście z grupy czymś tak przypadkowym i rzadkim jak faza grupowa LM dla polskich drużyn klubowych. Jeśli potwierdzi się reguła że w XXI wieku gramy w 2 turniejach, w kolejnych 2 nie, i powtórnie w 2, na następnym zagramy za 12 lat, czy do tej pory uda się stworzyć drużynę bezproblemowo przechodzącą fazę grupową, jestem w tej kwestii pesymistą. Po dzisiejszym meczu jeszcze niczego nie wygraliśmy, niczego też nie przegraliśmy, a to już jest jakiś postęp w stosunku do poprzednich 3-ech mistrzostw.

    • robson pisze:

      Frustracja nie bierze się z tego, że odpadamy w fazie grupowej, ale ze stylu w jakim to robimy. Poza Euro 2016 na każdym turnieju w XXI w. wyglądamy po prostu żenująco i regularnie jesteśmy jedną z najgorszych drużyn.

  6. aaafyrtel pisze:

    myślę sobie, że lewandowski na imprezach mistrzowskich nie powinien strzelać elw… panenką to on niestety nie jest.. zastanawiam się więc, jak nie on, to kto…

  7. Bart pisze:

    Jak, mając do gry ofensywnej piłkarzy z Barcelony, Napoli, Wolfsburga, Feyenoordu, Romy i Aston Villi, można grać takie antyfutbolowe gówno

    • aaafyrtel pisze:

      wyjaśnienie może być merkantylne… przecież oni zarabiają te bejmy w owych klubach, a nie reprezentacji… kto normalny będzie ryzykował ciężką kontuzję i utratę tych bejmów, no kto…

      • tomek27 pisze:

        Nie no , juz w takie teorie to ja nie uwierze ,ze ktos jedzie na MŚ i nie daje z siebie 100 % bo boi się kontuzji … jakby ktos nie chcial grac to robi jak Fabian , dziekuję za grę w kadrze i tyle . Mamy taką reprezentacje i tyle . Bart wymienia jakich to mamy niby zawodnikow , ale w AV przeciez Bednarek grzeje ławę , Feyenord czy Roma to żadne wielkie firmy na dzisiaj , nawet w LM nie grają . Mamy po prostu Lewego , kilku – 3/4 niezłych wyrobników i całą masę przecietniaków jak Glik z serie B czy Krycha z Arabii .Oglądałęm Walie i Danie – czyli europejskie zespoly na naszym poziomie , mecze ogolnie lepsze ,ale wyniki na tym samym poziomie – a taka Tunezja to jest jednak lekki outsider …

      • Kuki pisze:

        O czym Ty piszesz człowieku. Przecież ta Walia i Dania cisnęły swoich przeciwników i do końca walczyły o zwycięstwo. Polska wyszła z nastawieniem „Byle nie przegrać” i to jest największa różnica.
        Zobacz sobie na skład Meksyku który nas kompletnie zdominował i prowadził grę. Ilu gości stamtąd gra w poważnych klubach? Ilu gra w Europie?
        Takie Krychowiaki i inni ulubieńcy Czesia determinują jak wygląda cała drużyna, na czele z wielką gwiazdą lewandisney który po raz kolejny przeszedł obok meczu.

      • mario pisze:

        toś pojechał… Nie starają się na MŚ, bo kasę zarabiają w klubach? Daj spokój.

      • tomek27 pisze:

        Kuki
        Walia w pierwszej połowie ze Stanami nie istniała , w drugiej przy wyniku 0-1 faktycznie dominowała USA ,wiec z przebiegu całego meczu , to był mecz na remis .Jesli chodzi o Danie ,w pierwszej połowie nie stworzyła sobie żadnej sytuacji , za to tunezja miała dwie – rykoszet ,który o centymetry minął bramke i fenomenalana obrona Schmaichela w sytuacji sam/sam , w drugiej połowie Dania miała dwie sytuacje – strzal z dystansu Eriksena w sumie w srodek bramki i słupek po zamieszaniu w polu karnym … wiec nie wiem gdzie ktos kogos cisnąl w przekroju całych tych dwoch meczow ?
        Oczywiscie kultura gry i utrzymywanie sie przy piłce bez dwoch zdan po stronie Danii ,ale jednak taka Tunezja jest pólkę nizej Meksyk

      • aaafyrtel pisze:

        powiedzmy, że kwestia bejmów nie jest istotna odnośnie jakości gry na mś/me i tego typu imprezach…

        no to dlaczego takim angolom/żabojadom/hiszpanom itd chce się zaiwaniać, a nam najwyraźniej nie…

      • mario pisze:

        1. są lepsi niż my
        2. mają lepszego trenera
        3. mają inny mental

      • Kuki pisze:

        Tomku,
        Tutaj właśnie o tą kulturę gry się rozchodzi. Może i Dania miała trochę szczęścia z Tunezją, ale potrafili konstruować akcje, przejść z piłką pod pole karne i coś PRÓBOWAĆ. Walia po wejściu Moore’a to była zupełnie inna drużyna. Obydwie drużyny zremisowały, a mogły wygrać, nie naciąganym karnym ale kopiąc piłką w ten biały prostokąt. Ja odnoszę wrażenie że Polska nawet nie spróbowała wygrać.

      • aaafyrtel pisze:

        natknąłem się na wywiad podolskiego na wp.pl… mówił oczywistą rzecz, że szkiebry, nie mając przecież jakiś wirtuozów piłki, wychodzą na każdego chcąc wygrać, a my nie, my kalkulujemy… może to jest przyczyną naszych kłopotów nie tylko w piłce…

      • mario pisze:

        ad.3)

      • tomek27 pisze:

        Kuki
        Tylko ,ze Tunezja przed mundialem była postrzegana jako najslabsza reprezentacja – wg bukmachaerów , miała najnizszy wspołczynnik do wygrania MS – 0,6 % – Katar miał 0,9% i ta Dania ze swoją kulturą gry nie potrafila sobie stwotzyc praktycznie zadnej 100% okazji – Tunezja jedna taką miała ,wiec tez bym ich jakos nie gloryfikował . Mysle ,ze w Danii jadą po nich taka samo jak u nas po Polakach ,tym bardziej ze teraz beda musieli wygrac z Australia i łapac jakies punkty z Francja

      • Kuki pisze:

        Tomek,

        Papier jedno, rzeczywistość drugie. Polska po pierwszej kolejce będzie mieć prawdopodobnie najniższy współczynnik xG (expected goals) po pierwszej kolejce Mistrzostw Świata. W pierwszej połowie nie mieliśmy żadnego strzału na bramkę i tylko 3 kontakty w polu karnym przeciwnika.
        I naprawdę, znudzony jestem tym zachowaniem, że zawsze, ale to zawsze szukamy jakiegoś odpowiednika który pokaże że jednak nie jesteśmy w takiej dupie jak się nam wydaje, tak jak tutaj że „Dania tylko zremisowała ze słabą Tunezją” jakby to miało jakkolwiek usprawiedliwić nasze własne dzadostwo. Skupmy się na sobie.

      • tomek27 pisze:

        Kuki
        No ,ale przeciez to działą dokładnie tez w drugą stronę, „patrzcie jak Maroko fajnie gra „, „patrzcie jak Arabia fajnie gra ” itd
        Ja tam podtrzymuje swoje zdanie – wiecej sie po nich nie spodziewałem , kazdy wiedzial jak bedziemy grac , remis jest nie najgorszym wynikiem , czekam na Arabie , jak wygraja to dla mnie mogą grac takie gówno , wole to niz ładny mecz i porazka np 2-3

      • tomek27 pisze:

        Kuki
        Poza tym , Ty mnie nie musisz przekonywac ,ze oni grali padakę , bo ja oczy mam i widziałem jak to wygladało

    • Kuki pisze:

      Normalnie. Czechu to nawet gdyby został trenerem Realu Madryt to grałby przegubowym we własnym polu karnym + laga na Benzemę. Bardzo szybko by zmienili nazwę La Liga na La Laga.
      On nie potrafi grać inaczej. Jestem prawie pewny że z Arabią zagramy takie same gówno licząc na szczęście ze SFG.

      • tomek27 pisze:

        No to skoro kazdy , razem z Kuleszą i kazdym na tym forum – kto sie choć trochę kuma ten sport , to wiedzial , to skąd to rozczarowanie ? Czechu to zadaniowiec , miał sie utrzymac w LN , miał ograc Szwecję i awansowac na MŚ , miał nie przegrac w pierwszym meczy z Meksykiem – i co ? No i wykonał , a ze styl dramat … pewnie o stylu nic w kontrakcie nie było :)

      • mario pisze:

        tomek27 – bo to jest tak, że mimo tego, że słyszeliśmy co przed meczem mówił Krychowiak i CM711, to i tak nie sądziliśmy, że będą grać aż taką padakę. Każdy wiedział, ze będziemy grać bardziej defensywnie niż ofensywnie, ale nie że aż tak słabo. Myślę, że wielu zakładało, że nie będzie tak źle jak zapowiadano. No bo jak w takim razie zagramy z Argentyną? Jak Katar? A jak zagralibyśmy z Francją?

      • tomek27 pisze:

        Mario
        No ale gralismy takie padaki z Chile i Walią wiec w sumie ja sie dokładnie tego spodziewałem .Czesiu nie jest nastawiony na mecz z Argentyna tylko mecze z Meksykiem i Arabia , troche nam jednak Ciapusy numer wywineły ogrywając Argentyne …

      • mario pisze:

        ja mecz z Chile traktowałem jak trening przed Meksykiem, a nie jak zapowiedź padaki w tym meczu. Zakładałem, że na turnieju będzie wyglądało inaczej. A mecz z Walią chyba jednak był lepszy, bo choć dzisiaj nic z niego pamiętam, to wiem, że nie byłem tak zdegustowany jak wczoraj.

      • Kuki pisze:

        Rozczarowany? Nie, ja jestem wkurwiony. Wkurwiony na to, że w Polsce ciągle jest jakieś przyzwolenie na minimalizm. Zawsze jakaś gotowa wymówka, zachowujemy się jak jakiś ubogi krewny, gorzej – jak taki wioskowy głupek z niewiadomo jakiego zadupia który pierwszy raz jest na salonach i boi się żeby niczego nie spierdolić.
        Jak widzę inne ekipy, które pomimo swoich ograniczeń potrafią ruszyć z piłką na odpowiednim zaangażowaniu i postraszyć faworytów, to śmiać mi się chce że my jako Polska musimy grać defensywnie żeby nie stracić gola z Meksykiem bo stanie się katastrofa. Dla Czecha to pewnie koniec meczu, bo innej taktyki nie ma.

      • mario pisze:

        Kuki – dokładnie 😂
        Rzygać się chce gdy się widzi to kunktatorstwo, myślenie typu ” byle nie przegrac, a z przodu może Lewy coś zrobi”. Wstyd mi za naszą drużynę bo znów gramy najgorszą piłkę na Mundialu

      • Bigbluee pisze:

        @Kuki
        „Wkurwiony na to, że w Polsce ciągle jest jakieś przyzwolenie na minimalizm.” Wypisz wymaluj wielu kibiców naszego Lecha, zadowolonych z wielokrotnej padaki i przepychania meczów. No ale wygrali z Villareal i to wystarczy aby nakryć czapką całą reszte. To wystarczy wielu aby być zadowolonym. 1:0 u siebie z Karabachem i 90% osób było zachwyconych choć pisałem że gralismy gowno i z taka grą bedzie w cymbał i tak. No i było w cymbał. Pisalem wyżej. Od Lecha wymagam wiecej bo tu Lech Poznań ale wielu ma zaszczepiony minimalizm i jak napisales, przyzwolenie na minimalizm. U nas mamy minimalistycznego prezesa a w polskiej kadrze trenera. Mental na trybunach mamy minimalistyczny to nic dziwnego że trener robi to samo.
        Nie ma przyzwolenia na padake i bylejakość w Lechu a tym bardziej w drużynie składającej sie z takich gwiazd futbolu jak nasza kadra narodowa. Mimo to, tak jak piszesz, wielu jeszcze TŁUMACZY to gówno jakie prezentuje kadra i akceptuje minimalizm. No ale zawsze znajdą sie tacy co MUSZĄ być z założenia w kontrze do wszystkiego i wszystkich bo taką mają misje życiową.

      • tomek27 pisze:

        Biggamoń
        Ufff , dobrze ,ze nie ma Twojego przyzwolenia na takie granie kadry . Na pewno prezes Kulesza z trenerem Michniewiczem to przeczytali i teraz jak juz nie ma twojego przyzwolenia , to z Arabią zagramy inaczej ,tym bardziej jak mamy w skladzie takie „gwiazdy futbolu „,pewnie Michniewicz zapomnial wstawić te ” gwiazdy futbolu „do skladu . Dzięki ,ze na to nie pozwalasz :):)::

      • Bigbluee pisze:

        Uderz w stół propagandowy a troll się odezwie :)

      • tomek27 pisze:

        Uderz w stół a Najman znowu wraca do akcji 🤣🤣🤣

  8. mario pisze:

    k..a, nawet Maroko z wicemistrzami świata gra odważnie, po prostu grają w piłkę…

    • Grossadmiral pisze:

      Chorwacja się kończy a maroko to też nie leśne dzbany w podstawowej 11 mają przedstawicieli bayernu chelsea fiorentiny west hamu psg trzech z sevilli

      • mario pisze:

        my też, może trochę mniej, a gra o kilka poziomów gorsza. Kompletnie nic nas nie usprawiedliwia. Bojaźliwy szczur piłkarski boi się grać w piłkę podczas światowego święta piłki nożnej. Wyjebalbym na zbity pysk za coś takiego

      • Grossadmiral pisze:

        no niestety słaby kucharz to i z najlepszych składników nic dobrego nie zrobi tylko nawali wszystkiego byle jak bez ładu i składu i wyjdzie szit

  9. Tetryk pisze:

    Piłka nożna to forma rozrywki. Od oglądania naszych ból rozrywa trzewia.

  10. Bart pisze:

    Z Aston Villa chodziło mi o tego Anglika, ale nawet Bednarek grzejący ławę i tak potrafi grać w piłkę. Feyenoord i Roma to żadne wiellie firmy? Feyenoord wygrał grupę w Lidze Europy, a wcześniej doszedl do finału Ligi Konferencji, a Roma wygrała Ligę Konferencji. To drużyny którale samą kulturą gry zniszczyłyby każdy klub z Polski.

    Ujmę to inaczej: chłopaki którzy potrafią grać w nowoczesną piłkę bo są w klubach z silnych lig gdzie na codzień trenują grę podaniami po ziemi z wychodzeniem na pozycję i budowaniem akcji od własnej bramki przyjechali na kadrę a tam gruby wuefista z szemraną przeszłością który prawie spuścił Legię do I ligi każe im się tylko bronić i grać lagi na napastnika. To się nie miało prawa udać.

    • tomek27 pisze:

      No Cash faktycznie powinien cos wiecej pokazac , gra na codzien w PL .
      Jednak LE to nie LM ,a i liga holenderska to nie jest jakis szczyt , poza tym mam kumpla ktory kibicuje Feyenordowi i ponoc akurat w meczach z LAzio i w meczach z czołówką nie blyszczał – nie wiem ile w tym prawdy .
      Wiesz , poza Lewym i Zielinskim to są albo przecietniacy albo słabi zawodnicy . A jesli chodzi o samego Czesia , to niby kiedy kadra grała fajny futbol , szczegolnie na jakiejs wiekszej imprezie ? W 2016r ? sousa dostał kadre na Euro i na dzien dobry w ryj ze Slowacja , ktora pewnie jest słabsza niz Meksyk

      • tomek27 pisze:

        Jesli chodzi o Zalewskiego , to był beznadziejny . Chyba najgorszy na boisku . To wina naszego trenera ,ze mu kazda piłka od nogi odskakuje ?

      • tomek27 pisze:

        Oczywiscie – co podkreślam , sam styl gry był beznadziejny i winę za to te lagi ponosi trener ,no ale jednak sami zawodnicy tez dołożyli cegiełke do tej mizerii niepotrafiąc kompletnie nic rozegrac ,przyjąc piłki itd

      • Bart pisze:

        To jeszcze z innej strony – inne reprezentacje mają takich samych przeciętnych piłkarzy z takich samych przeciętnych europejskich klubów, a jakoś potrafią grać w piłkę. To ja się pytam czemu tak jest? Czemu wszyscy inni wokół grają nowocześnie, a my tkwimy w archaicznym stylu?

      • tomek27 pisze:

        Wydaje mi się , ze wynika to z tego ze brak u nas zawodnikow technicznych , kreatywnych . Nawet Lewy przecież w świecie Neymara , CR7 czy Messiego uchodzi za drewniaka . Jedyny Zieliński coś potrafi ale z Krychowiakiem czy Góralskim ciężko mu coś pokazać . Na skrzydłach mamy bardzo młodych zawodnikow którzy boja się wziąć odpowiedzialności za grę na siebie – taki Kamyk ma ledwie 13 meczów w Bundeslidze i to jest cały jego poważny futbol , podbnie Zalewski . Dlatego jedyny pomysł to murowanie i laga .

      • tomek27 pisze:

        Zobacz sobie na takie akcje z wczoraj – początek meczu , Lewy zagrywa świetna piłkę do Kamyka na wolne , gdyby się dobrze zabrał mógłby nawet wyjść sam sam ale kamyk w pierwszym kontakcie źle kopie piłkę , bardzo łatwa , ta mu odskakuje i jest po akcji . Albo co zrobił Krycha przy dobitce karnego Lewego . To są po prostu drewniaki i oni ładnie grać nie potrafią

      • Kuki pisze:

        Problem rozwiązany, można się rozejść.
        Dopóki conajmniej 6 polskich piłkarzy z 1 jedenastki kadry nie zdobędzie Złotej Piłki, nie można wymagać żeby Ci chcieli wygrać z Meksykiem.

  11. mario pisze:

    Michniewicz chuju, widzisz to? Japonia wygrywa że szkopami!!! Można grać w piłkę? Można! A tym czasem z nas śmieje się cała Europa, ciulu jeden!

  12. Bigbluee pisze:

    Czemu nikt nie powiedział Japończykom że nie da się wygrać z Niemcami? Czemu oni atakują a nie „lagują” jak nasi. Co to w ogóle jest za chęć wygrania z Niemcami a nie dopisania Niemcom 3 punktów pokornie?

  13. aaafyrtel pisze:

    ale radość dzisiejszego popołudnia! szkiebry w dupę… nawet czysty aryjczyk rudiger (to u z umlautem) im nie pomógł…

    • slavo1 pisze:

      Nam też Olisadebe nie pomógł a i Guerreiro nie do końca. Nasuwają mi się same obraźliwe teksty jak takie coś czytam a nie chcę się zniżać do twojego poziomu.

      • aaafyrtel pisze:

        powiem ci dlaczego, może zrozumiesz… Polaka można bezpodstawnie oskarżać o najgorsze rzeczy pisząc pejoratywnie Polak, ale o niemcach tak nie można, tam trzeba naziści…

      • slavo1 pisze:

        Ależ ja doskonale rozumiem – nie ma nic gorszego niż nazizm (po polsku nacjonalizm) i faszyzm. Również po polsku. W przypadku Polaków to dodatkowo skrajna głupota. A Rudiger urodził się w Berlinie.

      • aaafyrtel pisze:

        nie… nazizm to skrót od nationalsozialismus… to ma niewiele wspólnego z nacjonalizmem… z socjalizmem jak najbardziej…

      • slavo1 pisze:

        nie … nazizm to skrajny (w ty przypadku niemiecki i dodatkowo socjalistyczny) nacjonalizm. Kalka językowa. Dla mnie nacjonalizm jest równy wymiotom – bo zawsze prowadzi do cierpienia ludzi. Ale to nie ma nic wspólnego z piłką nożną i tym forum. A obrońca Rudiger już tak :)

      • aaafyrtel pisze:

        powiem co myślę i zakończę…

        jak artykułujesz interesy własnego kraju/narodu/państwa (patrz nasz kraj) to natychmiast doczepiają ci łatkę nacjonalisty, rasisty, cokolwiek pejoratywnego byś wymyślił… jak to samo artykułują niemcy to nikt nie protestuje, bo tak jest niby słusznie… dwulicowość naszej rzeczywistości skrzywiająca umysły poraża…

        nie można zapomnieć o tym ü w jego nazwisku…

      • slavo1 pisze:

        To ja też napiszę co myślę i zakończę.

        Tak długo jak ktoś będzie używał określenia jednoznacznie kojarzącego się z niechlubnym czasem („czysty aryjczyk”) trzeba reagować aby takie idiotyzmy nie padały bezrefleksyjnie na grunt troglodytów, mylących pojęcia patriota z pojęciem nacjonalista.

      • kibic79 pisze:

        Aaafyrtel proszę skończ te polityczne brednie. Rzygać się od tego chce tak samo jakbyś oglądania kadry. Oby Lech dał nam pozytywne emocje w lutym. Pozytywne emocje to nie tylko zwycięstwa, to tez zostawianie serca i wątroby na boisku i radość z tego co się robi.
        Tu nawiązanie do aktywności na forum. Polityka niestety nie budzi emocji pozytywnych.

  14. aaafyrtel pisze:

    mówimy o lagach… japsy mieli kastę wygrywającą po takiej ladze, tylko ichni pięknie to sobie przyjął i z kąta kopnął nie do obrony pod poprzeczkę…

    • Mazdamundi pisze:

      problem jest taki… lagować to też czasem nie jest wstyd, ale to w sytuacji, gdy przeciwnik przebija cię umiejętnościami, potencjałem, a nasz trener podszedł do meczu i tak ustawił ekę, jakby nam grać przyszło z drużyną umiejętnościami nas przerastającą o kilka klas… a o taką klasę owych meksów ciężko posądzać jest…

      ;)

      • Mazdamundi pisze:

        i przed owym meczem również ciężko było posądzać… jeśli ktoś analizował przynależność klubową owych meksów, problemy w ich klubach i nie wsłuchiwał się w propagandę rodzimych pismaków w przyjacielskich stosunkach z imć michniewiczem żyjących… a może nawet więcej niż przyjacielskich…

        ;)

      • mario pisze:

        a ten debil analizował liczbę śledzących danego grajka na Instagramie. Debil jeden.

      • Mazdamundi pisze:

        Cholera wie co on analizuje, ale chyba zawsze, bez względu na to czy gramy ze Szkocją, Belgią czy Meksykiem wniosek z tego jest taki sam – oni grają lepiej od nas, więc zróbmy wszystko, by im w tej grze poprzeszkadzać. Wielu się śmieje z tego, że Sousa potrafił wygrywać tylko z Albanią, ale jestem niezmiernie ciekaw jak zagralibyśmy z nimi pod wodzą Michniewicza, jakich fikołków oratorskich ze strony jego samego i zaprzyjaźnionych z nim pismaków bylibyśmy świadkami, gdyby nie udało się wygrać.

  15. slavo1 pisze:

    Dobrze się dzieje, że takie drużyny jak Argentyna, Niemcy (a myślę, ze to nie koniec…) dają doopy. Chorwacja nie lepiej. Zobaczymy jak sobie poradzą Belgowie i Hiszpanie tudzież Brazylia. Myslę, że mecze w grupach trzeba po prostu nie przegrać a dalej to już gra zero-jedynkowa. Tak jest co dwa/cztery lata. Pamiętacie Turcja? Grecja?

    • Levin_9 pisze:

      12 lat temu w RPA Hiszpania przegrała w pierwszym meczu 0:1 ze Szwajcarią ostatecznie zdobywając tytuł, decydujące będą 2 mecze.

      • slavo1 pisze:

        Ja z kolei pamiętam Euro 2004 najgorszy mecz Portugalia-Grecja ….. potem powtórzony …. w finale.

      • Pawlisko pisze:

        No Grecja wtedy to był antyfutbol w pełnym tego słowa znaczeniu. Mówią, że po latach zostaje wynik i nikt nie pamięta stylu, ale w tym wypadku to powiedzenie nie działa.

      • slavo1 pisze:

        Fakt i Arabia Saudyjska i Japonia grały o niebo lepiej niż obie te drużyny w ME2004. Ale zasada podobna : autobus i kontry

  16. robson pisze:

    Arabowie i Japończycy pięknie weryfikują gównogrę „taktyka” Czesia.

  17. Pawlisko pisze:

    Bukmacherzy zacierają ręce przy tych wynikach. Generalnie obstawianie na tym mundialu to na razie mega loteria.

  18. slavo1 pisze:

    No to Hiszpanie raczej nie dołączą do duetu ARG-GER… bliżej im raczej do FRA .. Po 30 minutach 3:0 …

  19. aaafyrtel pisze:

    jeszcze odnośnie meczyku japsów i naszego… trener japsów w drugiej połowie wpuścił ofensywnych grajków i to wypaliło, po ladze jakby komuś umknęło…

    michniewicz próbował to samo, wpuszczając milika, myślę za późno, to jest jego główny minus… ale myśl była taka sama, atak po wyczekaniu…

    • Mazdamundi pisze:

      laga ladze nierówna… owa zwycięska samurajska laga była szybkim wznowieniem gry, niemce wyraźnie źle ustawione… spóźnione… z dziewiętnastoma czy ile ich tam było lagami od szczęsnego do lewego nawet nie ma co porównywać, bo ani w tym zaskoczenia, ni finezji…
      a pierwsza samurajska kasta padła po bardzo składnej akcji, która w wykonaniu naszej eki prowadzonej przez imć michniewicza jakąś totalną niespodziewajką byłaby…

    • kibic79 pisze:

      Myśl Michniewicza to nie jest gra w piłkę ! Ty nie masz oczu? My Polacy, jako drużyna, mamy przeszkadzać przeciwnikowi i wykorzystać ewentualny błąd wybijając piłkę do przodu. Czy wybijamy na 1 napastnika, czy tez mamy ich na boisku 10 to oni maja za zadanie się bronić. Maja zakaz gry w piłkę, zakaz przesuwania linii defensywnej za polowe boiska. Ani razu linia obrony nie przesunęła się na polowe Meksyku. To nie nominalna pozycja gracza wyznacza taktykę.

  20. bas pisze:

    Jak dla mnie to co wczoraj grała nasza drużyna to wstyd. Pojechać na taką imprezę i grać anty fotball to nie przynosi im chwały, nawet jak nie przegrali,Nawet jak jakimś cudem wyjdą z grupy to zawsze Czechu i jego reprezentacja będzie się kojarzyć z taką grą. Inna sprawa czy da się wszystkie mecze tak grać i awansować dalej ,nie sądzę.

  21. Bender pisze:

    Nieco w cieniu mundialu pojawiła się ciekawa informacja z naszego podwórka. Treningi z pierwszym zespołem po powrocie z listopadowych urlopów podejmie pięciu wyróżniających się juniorów: bramkarz Pruchniewski, stoper Tomaszewski, stoper lub defensywny pomocnik Olejnik, wszechstronny pomocnik Dziuba i napastnik Tomczyk. W przypadku Olejnika (2006) i Tomaszewskiego (2005) to nie pierwszy raz (obaj są uprawnieni do gry w europejskich pucharach, Olejnik siedział już na ławce w lidze), nowymi twarzami są pilnie wyczekiwany Tomczyk (2006) – niezły goleador, strzelec dwóch hattricków na kadrze młodzieżowej, przebijający się mozolnie w II lidze Dziuba (2005), który zaliczył już nawet mecz w pierwszej jedenastce zespołu Węski, oraz najmłodszy w tym gronie Pruchniewski (2007, wciąż 15-latek!), któremu, jak słyszałem, to się należało. Prawdopodobnie największy talent bramkarski w Akademii od dawna, od ręki przeskoczył także bardzo uzdolnionego Mędralę z rocznika 2006. Zobaczymy jak się zaprezentuje wśród seniorów.

    Uwaga końcowa do tej decyzji – wciąż liczymy na nowe supertalenty, kosztem nagradzania graczy solidnych i jedynie dobrze rokujących… Trochę mimo wszystko szkoda. Zobaczymy jak będzie to wyglądało w grudniu i styczniu.

    • Kuki pisze:

      Czytam co chwilę o tych talentach, a potem nagle jest cisza. Z racji tego że jesteś nieźle zorientowany, chciałbym się spytać:

      – Co z Bąkowskim, który został okrzyknięty super bramkarskim talentem?
      – Z jedynką trenował chyba też Drażdżewski, jakieś plany co do niego są?
      – Właściwie te same pytania o Wilaka czy Palacza. Coś wiesz więcej?

      • Bender pisze:

        Bąkowski to dobry bramkarz, już gotowy do gry w Ekstraklasie. Tylko ktoś by musiał dać mu szansę… Przecież łatwiej ściągnąć takiego Rutkę, który, teoretycznie, powinien gwarantować wysoki poziom, niż zaryzykować z młodym, który nie daj Bóg coś zawali…

        Drażdżewski to ciekawy bramkarski drągal, (2 metry jak nic), który pokazał, że potrafi bronic karne. Przez ostatnie pół roku tylko w Lechu trenował, nie zagrał żadnego oficjalnego spotkania. To nie jest zawodnik o tak dużym potencjale, jak Bąkowski.

        Nie wiem jakie klub ma zamiary wobec Wilaka i Palacza. Obaj mieli bardzo dobrą jesień w II lidze, ale czy to się przełoży na szansę w I zespole?

        Tak dodatkowo – pojawiła się ciekawa informacja, że przed meczem z Hansą Rostock zmierzą się rezerwy obu zespołów. Prawdopodobnie w naszym przypadku będą to rezerwy wzmocnione kilkoma zawodnikami szerokiego składu i najzdolniejszymi juniorami. Van der Brom będzie to oglądał (ew. ktoś z pozostałych trenerów I zespołu), skład będzie z nim uzgodniony. Zobaczymy na kogo Węska postawi.

      • kri$$ pisze:

        A`propos Drażdżewskiego – za 90minut.pl – doznał kontuzji barku i przeszedl operację. Pauza – min 6 miesięcy

      • mario pisze:

        staram się śledzić losy Bąkowskiego bo to syn mojego kumpla, ale nigdzie nie wyczytałem by mówiono o nim jako o super talencie czy nawet bardzo zdolnym. Życzę mu tego z całego serca ale chłopak jest chyba tylko wybijającym się, czy jednym z lepszych z młodego poznańskiego pokolenia i nic więcej. Ale nie powiedziane że ego talent zaraz nie eksploduje, czego i jemu i nam szczerze życzę

  22. Pawlisko pisze:

    Kanadzie też trener nie powiedział, że nie mają szans wygrać i jadą z Belgią, że aż miło. Szkoda tylko, że nie mogą nic wcisnąć, ale jak tak dalej pójdzie to w końcu dopną swego.

  23. mario pisze:

    Michniewicz ciulu jeden, Kanada nie broni się autobusem przed Belgią. Kilka razy mogli już prowadzić. Ale oni nie grają lagą od bramki, nie parkują autobusu w bramce. Po prostu grają w piłkę.

  24. bas pisze:

    Ja bym tu nie winił Czecha gra jak umie a że w jego ABC trenerskim jest obrona i może coś wpadnie więc to realizuje. Nie jednokrotnie mu się udaje. Wina jest discopolowca że go zatrudnił przecież nawet laik wiedział że inaczej to nie będzie wyglądać. Pytanie czy wszystko takim sposobem ugra. Z młodzieżówką po dwóch meczach byliśmy zachwyceni a potem Hiszpania ich wyjaśniła i poklepała aż miło i sen prysł.

    • mario pisze:

      ja winię tego palanta. Można lubić grać defensywnie ale nie trzeba grać prostacko. A tak graliśmy. Wstyd jak ch…Jak na następny mecz nie odbierze innej taktyki, to tylko potwierdzi, że jest trenerskim błaznem.

  25. Bigbluee pisze:

    Wolałbym ogladac nasza repre grającą jak Kanada, nawet jakbyśmy mieli przegrać a nie zremisować niż musieć patrzeć na to gówno co serwuje Czesóaf.

  26. mario pisze:

    Kanada przegrała ale momentami jechała z Belgią jak z furą siana. Przegrali ale nie muszą się wstydzić. Strzałów mieli 3 razy więcej niż drugi zespół w rankingu FIFA. Brawo!

    • aaafyrtel pisze:

      w piłce nie wygrywa się za wrażenia artystyczne, to podstawowa prawda… kanadole latali jak nakręceni, strzelali z każdej pozycji i co… jedna laga na napastnika i po zawodach, jakieś 5 sekund akcji załatwia sprawę…

      urok piłki…

  27. Noe pisze:

    Wybrałem właśnie w transfermarkt pogłoski transferowe Lecha i wyskoczył mi …Cristiano Ronaldo! :)))

  28. 07 pisze:

    Przestancie juz płakać. Mecz z Meksykiem to juz historia. Mamy jeszcze 2 mecze i 6 możliwych punktów do zdobycia. Czesław przygotował zespół na turniej , a nie na 3 mecze….. ;) sytuacja bliźniaczo podobna do sceny z filmy – ” Chłopaki nie płaczą” – „…..zaraz sie rozkreci – zobaczycie”. 😂

  29. smigol pisze:

    Ja wiem ze jestem delikatnie spóźniony z tym komentarzem ale przynajmniej do soboty jesteśmy w tabeli nad Argentyną.

  30. Bigbluee pisze:

    Koreanczykom tez nikt nie powiedzial ze lepiej sie bronic niz atakowac?

  31. mario pisze:

    wczoraj przekręcili Kanadę z karnym, dzisiaj Ghanę… Żeby jeszcze baru nie było ale jest i nadal są wałki.

  32. Pawlisko pisze:

    Człowiek chce się rozkoszować meczykiem, a tu widowisko psuje zakazana morda legionisty.

  33. slavo1 pisze:

    Czy tylko ja zauważyłem, ze Szpakowski (po domniemanej ręce Serba) krzyknął : „mamy to!” ? Wiem, ze szansa na powtórkę z mojego ulubionego meczu Brazylii (z Niemcami w 2014) jest nikła… ale bryndzlowanie się przeciętnymi kopaczami tylko dlatego, że są z Brazylii?

    • tomek27 pisze:

      Ale ,że Brazylia ma przeciętną reprezentację ? Sa na 1. miejscu w rankingu FIFA , nieznacznie tylko ich kadra ustepuje wartoscią angielskiej – 1,14 mld do 1,26mld . Mają w skladzie gwiazdy jak Alisson ,Vincius czy Neymar . Wg mnie są jednym z 4-5 faworytów

      • slavo1 pisze:

        No – tak uważam… Wczorajsza niemiłosierne męczarnie z Serbią, bramka (druga) super – po fa-tal-nym przyjęciu, z 10 spieprzonych sytuacji sam na sam Raphinhii, to samo Viniciousa Jr… Myślę, że gdyby nazywali się Szymczak, Skóraś – to byśmy ich zlinczowali za brak skuteczności. Ta hiper/super/extra Brazylia od 2002 w finale (zwycięskim). A potem max 1/2 finału (x1) i 3×1/4. A ten półfinał do 1:7 z Niemcami :)
        Myślę, ze znowu odpadną w ćwierćfinale.

    • tomek27 pisze:

      No ,ale mowienie ,ze są przecietni bo 10 czy 15 lat temu odpadli w 1/4 to wiesz…
      Czyli są dla Ciebie przecietni , bo uwazasz ,ze na tych mistrzostwach jest z 10 lepszych zespołów i 10 porównywalnych , tak ?

      • slavo1 pisze:

        Z tego co widziałem (na pewno większość meczów) to Brazylia jest w strefach stanów średnich : właśnie około 6-8. Natomiast ciągłe podniecanie się Brazylią co 4 lata jest dziwne, bo są pomiędzy 4 a 8 miejscem – co pokazują fakty a nie odczucia. Powiedziałbym raczej, że sukcesy Brazylii są incydentalne a nie normą. Egzamin dopiero (znowu) w 1/4 – bo tam będzie konfrontacja z kimś z Europy. Pewnie z Urugwajem/ Ghaną – sobie poradzą…

      • slavo1 pisze:

        Matematycznie to oczywiście przesadzam… ale chyba jasno wytłumaczyłem o co mi chodzi. Polska też dwa razy była wicemistrzem świata :) Taki żart :) Najchętniej oglądam mecze krajów z Afryki (Senegal, Kamerun, Maroko)i z Ameryki Północnej.

      • tomek27 pisze:

        No wiem o co ci chodzi . Uważam jednak ze i tak jest to czołowa reprezentacja na tych mistrzostwach i wg mnie prędzej 1-4 niż 4-8 . Nie widzę tutaj 7 mocniejszych reprezentacji . Abstrahując już od tego co zdobyli o 2002 r , bo nie uważam ze to miało jakikolwiek sens żeby mówić ze są przeciętni gdzie mówimy o zupełnie innych zawodnikow . Bo jeśli tak przemyt to nadal repra która ma najwiecej zwycięstw na MS

      • slavo1 pisze:

        Co 4 lata mówi się i pisze jako to Brazylia jest mocna, jaki piękny futbol gra i czy „znowu” zdobędzie MŚ. Tylko jakoś …. nie zdobywa. A jak pokazałem ostatnio cokolwiek zdobyła to było to lat temu … 20. Teraz znowu Neymar (piłka odskakuje na 3 metry w polu karnym-prawda?) Raphinhia – 5 setek i 5x w bramkarza, Alisson – zobacz jak sobie radzi Liverpool (6 w PL), 3 z MU (5 w PL). Serbia była za słaba, żeby im zagrozić. Zobaczymy na tle Szwajcarii i Kamerunu. Poziom futbolu bardzo się wyrównał – ale dziwnym trafem na 4 ostatnie MŚ – 4 trafiły do Europy. I teraz też tak będzie. I nie bez przyczyny nie ma w tym gronie Brazylii. I znowu nie będzie.

  34. deel pisze:

    Podobają mi się Wasze spostrzeżenia. Są w punkt. Ale… Wszystkie reprezentacje, poza naszą, przyjechały na tę imprezę żeby zdobyć mistrzostwo świata. My tam jesteśmy tylko po to żeby wyjść z grupy. Dlatego oni grają w piłkę a my ciułamy punkty i z kalkulatorem w ręku liczymy kto z kim jaki musi zrobić wynik żeby to się nam udało. Czesław z Termaliki odszedł ale mental w nim pozostał. Ciułanie punktów. Dwa lata temu, na mistrzostwach Europy U-21 ten trenerzyna pokazał pęłnię swoich przywar. Dwa pierwsze mecze, wygrane z Belgią i Włochami, wykreowały go medialnie na świetnego trenera. A prawda jest taka, że posiadając piłkę, choćby w ułomnym ataku pozycyjnym, odpoczywasz. Nie musisz doskakiwać do rywala, możesz odetchnąć ty i koledzy. Po tych dwóch szczęśliwych meczach, w trzecim, zawodnicy biegający dotąd za rywalami nie mieli już sił na nic. Klęska z Hiszpanią obnażyła wszystkie słabości Czesiowej taktyki w obrębie jednego turnieju. Tak samo grała Czesiowa Legia. W pucharach spina i harowanie na boisku a w lidze dętki i upokorzenia co tydzień. Teraz musimy to oglądać w pierwszej reprezentacji. Dlaczego? Bo Kuleszy zależało na awansie. Dlatego wybrał Czesia. Było wielce prawdopodobne, że jeden mecz, może dwa, wygra na farcie z tą swojską taktyką. Czesio nie chciał się zgodzić wyłącznie na baraże więc teraz oglądamy to jego dziadostwo w TV. I tu Was zmartwię. Wyjście z grupy zabetonuje Czesia na trenerskim stołku do ME. Cel przecież osiągnie. A gra naszej reprezentacji to kwintesencja polskiej myśli szkoleniowej. Tak gra większość klubów w lidze, tak grają nasi pucharowicze dla których grupa LK, LE czy LM to takie swoiste wyjście z grupy na mundialu. Opcje z trenerami z zachodu są coraz częstsze w naszej lidze, ale rzadko się sprawdzają. Bo tak jak nie chcą tutaj grać najlepsi piłkarze, tak i dobrzy trenerzy omijają nasz kraj szerokim łukiem. Zobaczymy jak będzie w naszym Lechu. Trafił nam się nieprzypadkowy trener, na to co zastał osiągnął dobre wyniki przez te pół roku. Coś w grze Lecha drgnęło we właściwym kierunku czego wynikiem było choćby pokonanie Villarealu i porządna lokata w lidze. A i tak sporo tu malkontentów bo nie wygrał wszystkiego. W reprezentacji byłoby podobnie. Zachodni trener to wyższe zarobki, które rzesze dziennikarzyn wyrzygiwały by co gorszy występ kadry w eter, wskazując liczne grono bezrobotnych trenerskich sierot, rozsianych po kraju, które mogły by trenować za połowę tych apanaży. Ładna płynna gra, tworzenie sytuacji… Panie a komu to potrzebne? Wyniki mają być! No i tutaj widzimy, że te wyniki (Arabia Saudyjska, Japonia), wynikają z ofensywnej gry. A my jesteśmy jak ten ruski bokser z kawału, obijany przez jedenaście rund, ledwo widzi na oczy, trener go pyta przed ostatnią rundą: wytrzymasz? Nie, zaraz mu jebnę…

  35. Bigbluee pisze:

    Przeczytajcie „oblezoną twierdzę” Białka na Zeszło. CM711 pokazuje jakim jest niemiłosiernym bucem. Pewnie wie że znika ze stołka to mu się na podsmiechujki zebrało.

  36. slavo1 pisze:

    Jedna zasadnicza zmiana, która nadeszła z MŚ Katar to przedłużenie czasu gry. To moim zdanie dobry ruch i przygotowuje głębszą zmianę. I też ją popieram : efektywny czas gry. Jak w koszykówce albo raczej w hokeju. Może nie 4 kwadry ale trzy tercje. Dwie przerwy reklamowe :) też są nie bez znaczenia.

  37. Sp pisze:

    Pisałem komentarz do posta gdzie wspominałem o naszym bilansie dom/wyjazd i przypomniało mi się coś. Crvena Zvezda nie przegrała na swoim stadionie 103 meczów. 18 kwietnia może minąć 6 lat od ostatniej porażki w meczu domowym. Przepaść! W naszej lidze nawet 1/3 to byłoby ogromnym sukcesem, ale raczej niewykonale bo jednak nasza liga dużo bardziej wyrównana niż Serbska.

    • robson pisze:

      W polskiej lidze też zdarzały się podobne serie (choć nie aż tak długie). Rekordzistą pod tym względem jest Wisła Kraków, która pozostawała niepokonana na własnym stadionie przez 73 spotkania z rzędu (16 września 2001-11 listopada 2006).

      Wcześniejszy rekord należał do Legii, która nie przegrała u siebie 48 meczów z rzędu w latach 1992-1995 (jeśli dobrze pamiętam, to Lech był tym, który przerwał tę serię).

  38. Bigbluee pisze:

    Jak tam nastroje przed wystepem kabaretowej reprezentacji? Michniewicz jasno powiedział, że nie był w stanie wystawić bardziej ofensywnego składu niż na meksyk, także zagramy na pewno ponownie murarke z lagą i kompletnym pominięciem Zielinskiego który kolejny raz w kadrze odetnie kupon.

  39. Mazdamundi pisze:

    Dziś na dwie dziewiątki. Niby fajnie, ale to może oznaczać, że Czesiu postanowił kontynuować taktykę tysiąca lag.

  40. mario pisze:

    tak sobie myślę, że mamy przecież dobry skład (w znakomitej większości). Wielu z zawodników jest w formie. Więc co może pójść nie tak?

  41. Bigbluee pisze:

    Można ofensywniej? Można? Można. Tylko nietykalny Krycha został i dziura w środku. Może teraz Zieliński będzie miał komu podać.

  42. Bigbluee pisze:

    Banda drwali. Albo laga albo faulowanie

  43. Zbychu pisze:

    Gdyby to była logika ekstraklasy, to zaraz byśmy strzelili.

  44. Levin_9 pisze:

    Sędziowie jak dotąd są naszymi sprzymierzeńcami, najpierw wątpliwy karny, dzisiaj od 20 minuty powinniśmy grać w 10-ę.

  45. mario pisze:

    A tak go jebałem. Brawo!!!!!!

    • Bigbluee pisze:

      Bo jego trzeba jebac ale jak pisałem wyzej….w końcu wyszło 2 napadziorow i Zieliński miał więcej miejsca. Przykładając skale to dokładnie to samo napisałem w temacie napastników w wątku na głównej aby zagrał Ishak z Szymczakiem a za nimi Sousa który będzie mieć więcej miejsca dzięki temu.

  46. tomasz1973 pisze:

    No i będzie karny.

  47. slavo1 pisze:

    Dotknięcie nogi od tyłu to jest z automatu „Check Penality” – żałosen…

  48. Pawlisko pisze:

    Chyba sobie jaja robią.

  49. slavo1 pisze:

    To może powtórka karnego?

    • slavo1 pisze:

      Ruszył nogi i nie było stycznej z linią. No ale… dwa błedy sędziego w jednej sytuacji

      • mario pisze:

        jakby dlatego mieli powtarzać karnego to tego który strzelał Lewy tym bardziej, bo Ochoa już leciał zanim Lewy piłkę dotknął. Byłem wtedy pewny że powtórzą.

      • slavo1 pisze:

        Bardziej chodziło mi o konsekwentna postawę sędziego : jak takie duperele gwiżdże to i ruch nogi powinien być gwizdany.

  50. tomasz1973 pisze:

    No wreszcie Szczęsny coś daje od siebie.

  51. Pawlisko pisze:

    Sprawiedliwości stało się zadość.

  52. Pawlisko pisze:

    Ale żeby na mistrzostwach świata gwizdać takie karne jak ten z Krystyną i teraz to jest skandal.

  53. Pawlisko pisze:

    Za te ohydne symulki zero szacunku.

  54. tomasz1973 pisze:

    Mam nadzieję, że w przerwie Czesiek nie każe im zamurować bramki i bronić 1-0, bo skończą jak Argentyna.

  55. aaafyrtel pisze:

    kto jeszcze pluje jadem, ze gramy lagami…

  56. Levin_9 pisze:

    Przyznawanie karnych w meczach Polaków, to jak dawanie ich Warcie, niczego nie zmieniają.

  57. slavo1 pisze:

    Tak patrzę i sobie przypomniałem Zagłobę (albo Wołodyjowskiego?) : Złapał Kozak Tatarzyna a Tatarzyn za łeb trzyma. Zmuszamy Arabów do gry pozycyjnej a ci się męczą jak … my.

  58. mario pisze:

    zieloni padają w polu karnym jak pojebani a sędzia nic

  59. tomasz1973 pisze:

    Ten kutas z Brazylii gwiżdże wszystko przeciw nam.

  60. mario pisze:

    no i się chyba cofnęliśmy

  61. slavo1 pisze:

    Wiem, że to nierealne, ale za Frankowsiego widziałbym Skórasia.

  62. Pawlisko pisze:

    Z Czesławem było wiadomo, że będzie teraz murarka jak mamy 1:0, ale na tę grę się nie da patrzeć.

  63. Pawlisko pisze:

    Milik jak zawsze obija słupki i poprzeczki.

  64. mario pisze:

    Frankowski od dawna jest do zmiany. A Skóraś siedzi

  65. slavo1 pisze:

    Właśnie o tym mówiłem : gwarantuję, że Skóraś poszedłby na prawą i walnął. A Frankowski do lewej, kiwka i do dooopy.

  66. mario pisze:

    który mu tak wystawił piłkę do strzału?

  67. Pawlisko pisze:

    Czy naprawdę nie stać nas na to, żeby założyć mocniejszy pressing. Cały mecz snujemy się po boisku.

  68. mario pisze:

    kurwa, niech zmienia Frankowskiego!!! Na co on czeka?

  69. tomasz1973 pisze:

    No wreszcie Lewy!!! Ma swoją bramkę!

  70. slavo1 pisze:

    Doświadczenie Lewego, ze obrońca mooooże popełnić błąd jest bezcenne

  71. robson pisze:

    To jest niewiarygodne jak grubemu przy tym archaicznym, dziewiętnastowiecznym stylu gry udaje się regularnie przepychać mecze i wygrywać. Trudno wytłumaczalny fenomen.

    • tomasz1973 pisze:

      Bo my mamy obecnie jedną z lepszych generacji piłkarzy, tylko albo trenuje ich wuja, albo gruby Czesiek z taktyką z…ubiegłego wieku.

      • robson pisze:

        Wuja grał podobnie, ale jednak nie miał tyle farta z przodu, a Czechowi zawsze coś wpadnie.

      • slavo1 pisze:

        Raczej mam wrażenie, że schyłkową generację. Z tej 11 to prawie połowa wkrótce wypadnie (Szczęsny, Glik, Krychowiak, Lewy) ale lepsza nadchodzi. I to w połowie, która pochodzi z Lecha :)

  72. Bigbluee pisze:

    Czesóaf zrobił zmianę. Napastnika za napastnika. Czyli jednak można grać bez cofania się i autobusu.

  73. mario pisze:

    Szczęsny: „fajnie”

  74. tomek27 pisze:

    Brawo Polska ! Brawo Czesiu !!! Hejterzy dzisiaj noc nieprzespana 🤣🤣🤣🤣

    • robson pisze:

      To zwycięstwo było bardziej mimo Czesia niż za sprawą Czesia.

    • Pawlisko pisze:

      No tak, bo kibice, którzy krytykują to hejterzy. Najłatwiej i najwygodniej tak sobie wszystko wytłumaczyć.

      • tomek27 pisze:

        Chłopie , krytyka ??? Wyzywanie trenera od najgorszych czy mówienie żeby Polska przegrała z Arabia to jest wg ciebie krytyka ???daleko szukać nie musisz , cofnij się 2/3 dni na forum i zobacz jak wyglądała ta „ krytyka”

      • tomasz1973 pisze:

        tomek, wiesz pamiętam twoje wpisy w tym serwisie gdy były one po prostu merytoryczne i rzeczowe. Przedstawiałeś swoje zdanie, potrafiłeś zgodzić się z innymi użytkownikami, a jeżeli było inaczej poza uzasadnieniem inwektyw nie używałeś. Co się chłopie z tobą porobiło? Nie było cię tu dość długo, gdy wróciłeś jesteś tu chyba tylko po to aby nie zgadzać się ze wszystkimi i ze wszystkim i wszyscy, którzy mają inne zdanie niż twoje negacje są hejterami…a może jednak to Bigbluee ma rację pisząc, że jesteś zwykłym trolem? Od kiedy masz patent na wiedze i wszelakie mądrości? Czesiek jest cienki jak dupa węża i mówi to 90 procent społeczeństwa i powoli większość dziennikarzy, jego „styl” był znany przed byciem selekcjonerem i jest tylko gorzej, ale oczywiście ty twierdzisz, że 90 procent ludzi dzisiaj to hejterzy. Pamiętasz MME, tam też byliśmy hejterami czy mieliśmy rację? Podobała ci się taktyka z meczu z Meksykiem?

      • Pawlisko pisze:

        @tomek27 – A Ty kibicujesz od wczoraj? Nie wiesz jacy są kibice? Jednego dnia noszą na rękach, a drugiego wyzywają od najgorszych. Tak już jest, większość nie przebiera w słowach, ale nie można nazwać ich hejterami, którzy czekają na potknięcia, żeby móc sobie pofolgować. Myślę, że tacy ludzie to wyjątki, a większości zależy po prostu na dobrej grze i wynikach.

  75. aaafyrtel pisze:

    muslimy byli irytujący… po każdym styku umierali w parterze przez długie minuty… wielokrotnie… no, twórczy pomysł na mecz…

  76. Bigbluee pisze:

    Brawo repra. Brawo kibice i dziennikarze BARDZO SŁUSZNIE wytykający CM711 defensywę i lagę oraz zero ochoty do ataku i wygrania meczu z Meksykiem. Tak jak każdy mówił, trzeba zagrać ofensywniej aby wygrac. Dać Lewandowskiemu drugiego napastnika i zrobić miejsce za nimi. I TO SIĘ UDAŁO. Zieliński miał miejsce a Lewy i Milik uporali się z obrońcami bo są lepsi. Czesiu trzymał się cały mecz tego ustawienia i zmieniał pomocnika za pomocnika i napastnika za napastnika, zamiast postawic autobus.

    Brawo.

    Kibice krytykujący gówno z Meksykiem mieli rację i mają powód do radości.

    • tomek27 pisze:

      Jakim trzeba być gamoniem żeby nie rozumieć planu jaki ma Czesiu na te mistrzostwa ? Myślisz ze Czesiu wymyślił grę na dwóch napastnikow z Arabia wczoraj czytając twoje wypociny na forum ?przeciez plan był prosty – nie dopuścić Meksyku do sytuacji bramkowych , stworzyć lewemu 1-2 setki i przede wszystkim nie przegrać pierwszego meczu . W drugim ograć jak najwyżej Arabow i przegrać jak najniżej z Argentyna . Czego tutaj nie rozumieć ???
      Trochę nam Arabusy popsuły plan wygrywając z Argentyna ….

      • mario pisze:

        tak ale można było to osiągnąć grą mądrą, nie koniecznie prostacką. I oto kibicom chodzi, a nie o sam zamysł CM711, który skąd inąd był słuszny. Rozróżnij te dwie rzeczy,

      • tomek27 pisze:

        Była mądra skoro dała rezultat … proste jak r.uchanie
        Skąd wiesz czy inna by dała ? Widać było ze każdy nasz atak z Meksykiem od razu napędza ich kontry . Nigdy sie już nie dowiemy co by było gdyby Polska sie odkryła . Pewnie tak jak wszystkie ostanie mundiale. Z Argentyna by było o honor

      • tomek27 pisze:

        Poza tym , czytałem twoje wypowiedzi nt MichniewicZa , wiec akurat ty to ostatni powinieneś mówić o prostactwie . Zacznijmy od siebie zamiast wyładowywać własne frustracje w necie . Pozdro

      • mario pisze:

        frustrat to ty jesteś, taki człowieczek nigdzie nie zauważany, to chociaż tu zawsze w kontrze i przeciwko możesz liczyć na jakąś uwagę. Nie rozumiesz najprostszej rzeczy, którą rozumieją wszyscy w Polsce. No ale był punkt więc jest wszystko ok. Można i tak. Przynajmniej jest śmiesznie.

  77. Levin_9 pisze:

    Wieczorem najgorszy remis, najlepsze zwycięstwo Meksyku i Argentyna ostatni mecz gra tylko i aż o honor.

  78. MARCINzKALISZA pisze:

    Na 5 możliwych zmianach Czesław w dzisiejszym meczu zrobił 2. W poprzednim meczu z Meksykiem 3. Czyli wychodzi na to że z Argentyną zrobi 1😄

  79. Mazdamundi pisze:

    Minimum przyzwoitości, bo za to przed startem mundialu, uważałem zdobycie 4 pkt w tej grupie zostało po dzisiejszym meczu osiągnięte. Gra dziś wyglądała lepiej, w końcu były sytuacje bramkowe, ale było jeszcze wiele fragmentów, gdzie brakowało kontroli nad meczem. Szczególnie pierwsze pół godziny, gdzie dużo było nerwów, a Cash mógł (powinien?) zarobić drugie żółtko wyglądało chyba nawet gorzej niż z Meksykiem. Jednak z przebiegu całego meczu zasłużone zwycięstwo. Trener nie przeszkodził, rywal nie wykorzystał swoich szans, a nasi zawodnicy zrobili swoje.

    • Mazdamundi pisze:

      I tylko jeszcze dodam, że mimo iż gra w ofensywie była lepsza, to jednak oddanie inicjatywy po raz kolejny w takim stopniu jak dzisiaj znowu mi się nie podobało. Jestem ciekaw jak to się sprawdzi z Argentyną.

    • mario pisze:

      zasłużone bo sytuacji mieliśmy więcej. Ale gra jest fatalna. Statystyki przytoczone przez @deel mówią bardzo dużo o naszym stylu gry. Tak od lat grają drużyny CM711 … i nic nie osiągają. A z Argentyną będzie drugi Meksyk. Fajnie że wygraliśmy i gratulacje dla całej ekipy ale już dzisiaj boję się kolejnego meczu.

  80. El Companero pisze:

    podsumowując na spokojnie, rozczarował mnie Frankowski, był do zmiany w 1 połowie, słabo też grał Milik a Bielik ciągle biegał z zawodnikami na plecach i ich nie widział. Całe szczęście że Cash nie załapał się na jakieś głupi faul bo Arabowie wyczuli szansę po jego stronie. W meczu z Argentyną oby nam remis starczał to zamurujemy bramkę. Szkoda tego słupka i poprzeczki, bo faktycznie po ostatnim meczu o awansie mogą decydować bramki. Na razie mamy nie najgorzej bo +2, ale musimy zagrać na zero z tyłu z Argentyną.

  81. bombardier pisze:

    Czytam wszystko i niedowierzam – jeszcze nie rozpoczęły się MŚ w Katarze, potem mecz z Meksykiem i leci nieustanna krytyka Michniewicza.
    Dlaczego nie szanujemy decyzji PZPN?
    Został wybrany trenerem kadry czy też sam się wybrał?
    W takim razie skoro decyzje PZPN są krytykowane, krytykujmy też
    rozgrywki ligowe (są częścią PZPN). Kwestionujmy zdobyte Mistrzostwa.
    Gdyby Michniewicz byłby teraz trenerem Lecha TAKIEJ KRYTYKI
    BY NIE DOŚWIADCZAŁ!
    Nic jeszcze na MŚ nie wiadomo, więc po cholerę tak się naparzać?

    • Mazdamundi pisze:

      Jesteś pewien, że gdyby Lech w tej lidze wygrywał po 1:0 lub remisował mając w meczach 30% posiadania piłki i czekając, aż rywal wywróci się na skórce od banana to nikt by nie krytykował trenera?

      • bombardier pisze:

        Niech będzie 10% i prawie cały mecz autobus, byle NIE PRZEGRANA!
        Szczerze mówiąc zawód trenera to właściwie „chybotliwa kładka”
        na spiętrzonej rzece. Każdy trener doświadcza i dużej dawki
        zgryzot, ale też i uznania.
        Nawet trener Górski był obiektem krytyki!
        W przypadku Michniewicza będzie się liczył EFEKT KOŃCOWY.
        Jak na razie mamy 4 pkt. i dalej jesteśmy w grze.
        Ostatni mecz może będzie decydujący – po 22-iej sytuacja
        w naszej grupie będzie NIECO jaśniejsza.

  82. deel pisze:

    Dzisiaj nasz antyfutbol osiągnął sukces. Wygraliśmy 2:0 z jakże trudnym rywalem jakim była Arabia Saudyjska! Mamy cztery punkty!! Słyszę wokoło, że Czesław to świetny strateg i w ogóle dobry trener. Naprawdę? No to garść statystyk:
    Meksyk Polska
    59% Posiadanie piłki 41%
    10 Strzały 6
    4 Strzały celne 2
    4 Strzały niecelne 1
    2 Strzały zablokowane 3
    90 Ataki 60
    42 Groźne ataki 18

    Polska Arabia Saudyjska
    36% Posiadanie piłki 64%
    8 Strzały 16
    3 Strzały celne 5
    3 Strzały niecelne 8
    2 Strzały zablokowane 3
    74 Ataki 123
    46 Groźne ataki 70.
    Jeżeli dzisiaj Argentyna zdobędzie choćby punkt to o wyjściu z grupy możemy raczej zapomnieć. Jeśli oddamy pole i piłkę Argentynie to środowy mecz będziemy latami wspominać jako największy koszmar na MŚ. Bo skoro posiadanie piłki będziemy mieli na poziomie 25-30 % to myślicie, że wygramy? Zremisujemy? Żart. Bawią mnie niesamowicie wypowiedzi, zwłaszcza naszych piłkarzy, że teraz gramy pragmatycznie bo wcześniej piękne granie nic nam nie dawało. To ja się pytam kiedy nasza reprezentacja grała pięknie? Na MŚ w 1974, 1978, 1982, na olimpiadzie w 1992? Ale to nie Wy. Bo w waszym wykonaniu to ja takich meczów nie pamiętam.

    • aaafyrtel pisze:

      twoje zestawienie prowadzi do chybionych wniosków… zrób takie zestawienie dla meczyku argentyna-arabia saudyjska…

      • deel pisze:

        Bardzo proszę.
        Argentyna Arabia Saudyjska
        68% Posiadanie piłki 32%
        14 Strzały 3
        6S trzały celne 2
        5 Strzały niecelne 0
        3 Strzały zablokowane 1
        97 Ataki 56
        58 Groźne ataki 27.
        Wiem, że „każdy mecz jest inny” i 'gra się jak przeciwnik pozwala”, ale murowanie bramki jak z Chile i Meksykiem doprowadzi w środę do tragedii. I nie chodzi o to żeby pięknie grać i atakować. Trzeba się choćby przez chwilę utrzymać przy piłce, spróbować pressingu tak jak zrobił to dzisiaj Lewy przed strzeleniem bramki ale w środku pola, żeby uniemożliwić dokładne zagrania rywalowi. A my dzisiaj oddaliśmy piłkę przeciwnikowi i „pięknie” się przesuwaliśmy w obronie. A i tak kupie szczęścia zawdzięczamy że rywal nam nic nie strzelił bo okazje miał dobre. A to była Arabia Saudyjska…

      • tomek27 pisze:

        Hahaha ,uśmiałem się , to samo było mówione przed Meksykiem , później przed Arabia … a tutaj cyk 4 pkt …co nie zmienia faktu ze z Argentyna nie licze na cud , bo to jest dużo mocniejsza repra niż nasza

    • tomek27 pisze:

      Statystyka jedno mecz drugi … ile tych setek miała Arabia ? Mocno naciągany karny i jedna dobra obrona Wojtka w zamieszaniu . U nas sam Lewy miał 3 setki , plus poprzeczka i bramka Zielińskiego … czy to nie Murinho mówił ze w dziejszym futbolu posiadanie piłki jest mocno przereklamowane ?
      Poza tym , mnie interesuje tylko jedna statystyka Polska 2 … Arabia 0
      Co do wyjścia z grupy . Nadal do tego daleka droga tak 60- 40 ze wyjdziemy jak na moje

      • deel pisze:

        Tobie nawet jakby sam Chrystus wodę w wino na weselu zamienił tobyś mówił, że było z Biedronki… Obejrzyj sobie jeszcze raz ten mecz i akcje Arabii.

      • tomek27 pisze:

        Zadam tylko jedno pytanie , Czyli wg ciebie wygraliśmy niezasłużenie , tak ?

      • Bigbluee pisze:

        @deel po co trolowi odpowiadasz? Zauważyłeś(i nie tylko Ty ale sporo osób mógłbym wymienić z nicka) że jemu nawet jak Chrystus wodę w wino zamieni to będzie w kontrze do tego faktu bo taką ma misje w swoich wypowiedziach więc wiesz ze jemu nie chodzi o żadna dyskusje ale żeby zaczepiać wszystkich wkolo sprzeciwiając się im niezależnie od tematu i stanowiska. Takich trzeba ignorować. Brak atencji to jedyna forma komunikacji z takimi osobnikami.

        A potem zdziwienie ze ludzie rezygnują z dyskusji tutaj skoro takie trolowe prowokacje z jego strony padają w każdym temacie i porozmawiać normalnie się nie są.

      • tomek27 pisze:

        Ooo , odezwał się Biggamoń , który był pewien ze Arabia nas pojedzie 🤣🤣🤣🤣

      • tomek27 pisze:

        Poza tym , ja jestem w kontrze ? Ty jesteś frustratem , który ciegle pierdzieli jak to jest źle , z tego co pamietam po Karabachu wieszczyłeś katastrofę Lecha w pucharach , późnej katastrofę Lecha w lidze , rozpad kadry Lecha latem – przez kończące się kontrakty , a teraz katastrofę Polski na mundialu 🤣🤣🤣

      • bombardier pisze:

        @tomek 27 – zbliża się tutaj plebiscyt – więc chcesz błyszczeć.
        Twoje wypowiedzi są jednak bardzo, ale to bardzo słabe i miałkie nacechowane własną nieomylnością i arogancją wobec innych!
        Mały pikuś szczeka, a karawana idzie dalej

      • deel pisze:

        @tomek27. Tak. Wygraliśmy niezasłużenie patrząc z perspektywy bezstronnego kibica z każdego zakątka świata. Nasz remis z Meksykiem odebrano wszędzie tak samo. Ludzie nie chcą oglądać w wykonaniu drużyn na MŚ gry rodem z Korony Kielce (bez urazy, ale tak gracie).
        @Bigbluee. Spoko. Dla odprężenia polecam na YT kawałek MIKROMUSIC o tytule Niemiłość 2. :)

      • tomek27 pisze:

        Deel
        No spoko , mam po prostu zupełnie inne zdanie , wg mnie wygraliśmy jak najbardziej zasłużenie .

      • aaafyrtel pisze:

        ja nie rozumiem myślenia kategoriami zasłużenie/niezasłużenie… na szczęście w piłce nie wygrywa się za wrażenie artystyczne… wygrywa ten kto strzeli więcej kast/straci mniej… to powinno być nietrudne do zrozumienia…

        tak, wygraliśmy zasłużenie, byliśmy lepsi… amen…

      • deel pisze:

        @aaafyrtel. Pomijając statystyki z tego meczu a skupiając się na samej grze to Arabia też grała lepiej od nas, dlatego obiektywnie przegrała niezasłużenie. Nie mieszam tutaj tego, że jestem Polakiem i w związku z tym cieszy mnie to zwycięstwo. Ale nie mogę napisać, że było zasłużone.

      • mario pisze:

        @deel, w dużej części się z Tobą zgadzam, Arabia grała lepiej, miała dokładniejsze akcje, lepiej to u nich wyglądało. Z jednym wyjątkiem – sytuacji podbramkowych. Te mieliśmy lepsze i było ich więcej, co zaważyło na wyniku. Ale nasza gra była słaba, choć lepsza niż z Meksykiem. Z Argentyną znów będzie bolało.

      • mario pisze:

        składniejsze akcje…

      • deel pisze:

        @mario. Prawda. Mieliśmy klarowniejsze sytuacje. Ale rządził nimi przypadek. To zdecydowanie zbyt mało by budowało optymizm na przyszłość.

  83. robson pisze:

    Na razie Argentyna tak nijaka i bezzębna, że nawet gruby Czesio mógłby z nią wymurować punkt.

  84. slavo1 pisze:

    Druga bramka dla Argentyna – ala Skóraś. Brak go było dzisiaj i już sobie nie pogra, bo „zwycięskiej drużyny..” itp.

  85. bombardier pisze:

    Wyjaśniło się tyle, że do wyjścia z grupy potrzeba TYLKO, albo
    AŻ JEDNEGO PUNKTU!

  86. smigol pisze:

    Przynajmniej do środy jesteśmy w tabeli nad Argentyną!

  87. robson pisze:

    Meksyk już raczej poza turniejem. Żeby awansować musieliby nastukać Arabom kilka goli, a z tak beznadziejną ofensywą to raczej nierealne.

  88. mario pisze:

    Argentyna ciągle w grze. W środę będziemy oglądać to, co oglądaliśmy z Meksykiem. Drugi raz się nie uda, choć Lewy się przełamał. Obawiam się, że Skóraś nie powącha murawy chociaż Frankowski był do zmiany po pierwszej połowie – zapewne i tak wyjdzie w podstawie. No ale może jednak CM711 jednak nie spęka, dzisiaj nie jadł kolacji, a na głodniaka lepiej się myśli więc może coś „wymyśli”.

Dodaj komentarz