Mistrzowski Śmietnik Kibica

.Śmietnik Kibica na KKSLECH.com – rozmowy o wszystkim, czyli tysiące komentarzy na różne tematy niezwiązane z polityką. Codzienna i ożywiona dyskusja setek kibiców Lecha Poznań. Przyłącz się do dyskusji o wszystkim pisząc nie tylko o futbolu! Dnia 1 lipca 2022 roku został uruchomiony nowy, czysty i mistrzowski Śmietnik Kibica na sezon 2022/2023.



Komunikaty KKSLECH.com oraz moderatorów do użytkowników (01-14.08):

– Prosimy komentować poszczególne sprawy w odpowiednich newsach, a nie pisać o tym w śmietniku. Śmietnik Kibica jest do rzeczy, których nie podajemy w wiadomościach
– Śmietnik Kibica nie służy do dyskusji o polityce ani do wielbienia poszczególnych partii. Utarczki czy walki na ten temat nie będą tolerowane
– Sprawy danej kolejki w tym wyniki innych drużyn Ekstraklasy prosimy komentować nie w „Śmietniku Kibica” a w wiadomości na jej temat

Wkrótce na KKSLECH.com (01-14.08):

– Przenalizujemy i dokładnie opiszemy mecze Lecha z Vikingurem, Zagłębiem i ze Śląskiem relacjonując 3 spotkania prosto ze stadionów
– Na KKSLECH.com wciąż będą królowały przede wszystkim tematy pucharowe
– Regularnie będziemy przyglądali się transferom w lidze
– Na łamach witryny będą królowały przede wszystkim teksty/cykle meczowe
– W razie wyeliminowania Vikingura już od 12 sierpnia będzie można spodziewać się przedstawień i analizy Malmo/F91 Dudelange

Nie zabraknie też wielu innych newsów, artykułów czy tekstów na różne, czasem niezwiązane z Lechem tematy.

Kibicu, pamiętaj o tym (01-14.08):

Kontakt z nami: redakcja@kkslech.com
Kontakt z moderacją: moderacja@kkslech.com (dyskusje, komentarze, sprawy techniczne)
Informacja dla chcących dołączyć do dyskusji: Logowanie na KKSLECH.com
Masz już konto na KKSLECH.com? – Zaloguj się

> Śmietnik Kibica (archiwum 2012-2022)

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2022, godz. 00:21



2 782 komentarze

  1. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Walczyli o kontrolę nad meczem i za tydzień mają jeszcze szansę hahaha

  2. smigol pisze:

    Słuchacie konferencji van der Odklejonego?

  3. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Najważniejsze, że po tym wszystkim co się wydarzyło trener jest dobrej myśli. To tak jak zarząd.

  4. deel pisze:

    Brom. Kolejny z syndromem oblężonej twierdzy: „Chcecie nas zabić” (dziennikarze i kibice). Gaśmy światło.

  5. smigol pisze:

    To jest właśnie wymarzony trener na lata dla zarządu. Zawsze wesołych, złotousty, pozytywnie nastawiony, bez oczekiwania. Taka „lepsza” wersja Żurawia, lepsza dla Piotrusia oczywiście.

  6. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Nawet sobie pośmieszkował. Faktycznie zabawna sytuacja.

  7. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    „My to mamy pecha w losowaniu i zawsze trafiamy na jakieś potęgi. Jak nie mistrz Luksemburga czy Azerbejdżanu to teraz aptekarze i piekarze z Islandii”

  8. Mansfield pisze:

    Wszystko się zmienia(zawodnicy,trenerzy,przeciwnicy)

    Stały jest tylko zarząd (R+K) i kompromitacje.

    Dziękuje i dobranoc,można zgasić światło.

  9. janusz.futbolu pisze:

    Niech wybuchnie wulkan na Islandii i niech już tam zostaną na zawsze…
    Jaki ku…wa wstyd…

  10. Jaroul pisze:

    Ten trener albo ma za.mocne lekarstwa albo jest coś nie halo. Jak zespol moze być poukładany jak trener jest rozjebany. Velde zdjął bo grał słabo. Mirawski rewelacja 90 minut. On ma zryty beret ten gosc.

  11. Pawel68 pisze:

    Chodzą słuchy, że Rutek chciał się schlać po meczu, ale nikt nie chciał mu postawić, więc złożyli się z wiceprezesem na Krajową, ale dopiero po powrocie do PL, bo tam drogo.

    • Mazdamundi pisze:

      Kojarzyz, ten lasek za bramką na którą graliśmy w drugiej połowie?
      Ktoś na weszło pisał, że Rutek z Excelencją tańczyli tam wczoraj z puszkami ciepłego Harnasia w dłoniach po tym jak usłyszeli ile dostaną z transferu Lewego do Barcelony :)

      • Mazdamundi pisze:

        Potem dołączył do nich Jonek i stwierdził, że lepszym piwem jeszcze nikt nigdy w jego długim życiu go nie uraczył. Mamrotał też coś o świetnej atmosferze i dumie z zespołu.

  12. Ostu pisze:

    Ja nie wiem jak mam z Wami rozmawiać….
    Jakże kiepskie są te tłumaczenia konferencji z angielskiego – nie dlatego że ktoś nie umie tłumaczyć – TYLKO dlatego, że ktoś „niewyraźne” mówi…
    Mój profesor matematyki ZAWSZE powtarzał przy nieprawidłowym wyniku – nie ma ludzi którzy nie umieją matematyki, są tylko tacy którzy niewyraźnie piszą…
    I Wy właśnie niewyraźnie słyszycie – nikt nie powiedział że Brom będzie trenerem „na lata” a powiedział że będzie trenerem „na lato”…

  13. Maciej1981 pisze:

    Myślę, że czas najwyższy poruszyć ten temat: Kto za van den Broma?
    Jakieś pomysły?

    • kri$$ pisze:

      tylko jeden kandydat – MACIEJ SKORŻA
      Wiem jestem fantastą.
      Jeśli teraz zrezygnuja z JVDB to wraca Rumak.
      Będą chciali przetrzymac do listopada i wtedy może przyjśc CM711…..
      Wolny jest wesoły Janek…..
      Może Piotr Tworek?

    • Mazdamundi pisze:

      Teraz pewnie by trzeba było ciąć koszty, więc…
      *Żuraw jest bez pracy, ale Amaral spierdaloliłby zaraz do Portugalii.
      *Rumak jest pod ręką…
      *Maciej Bartoszek – doświadczony w walce o utrzymanie, a z tak grającą drużyna to może być bardzo realne.
      *Inny wypalony i odpalony na karuzelę.

    • Franco pisze:

      Może Rafał Janas ?
      Na uspokojenie, poukładanie i przeczekanie aż wróci . . . . wiadomo kto ;)
      To raczej fantastyka.
      Ale z perspektywy czasu, niegłupim wydaje się dziś pomysł by w tak trudnym momencie nie robić w Lechu rewolucji biorąc gościa z innej planety tylko zachować pewną ciągłość.

  14. Bigbluee pisze:

    Widze, że kilka osób wstało z super humorem to i ja sobie pośmieszkuje troche z rana: Juz po meczu, druzyna potrzebuje wsparcia. Także prosze ładnie po bileciki za 80zł na rewanżyk. Sznela sznela!!11one one

  15. Ostu pisze:

    Wczoraj rano ogłosiłem swoją „ciszę w eterze ” w tym wątku bo nie chciałem odbierać nadziei siostrom i braciom po szalu stwierdzeniem, które kołatało mi się od rana – wpierdol w czwartek, wpierdol w niedzielę – ale chyba czas najwyższy się z tym pogodzić…
    1 sierpnia ogłosiłem małą ankietę co do przyszłości Broma z trzema możliwymi odpowiedziami.
    Przypominam jednakowoż, że Brom z Landzaatem dostają kasę, na którą nie mogliby liczyć w niderlandach – poza top 4 – a więc są dużym obciążeniem dla budżetu Lecha…
    I w momencie gdy
    – nie ma szans na powtórzenie Majstra i związaną z tym kasą
    – nie ma szans na dodatkową kasę z gry w grupie bo się tam nie dostaniemy
    – nie ma szans na sprzedaż młodego i związaną z tym dodatkową kasę
    – nie ma szans na „zabezpieczenie” kasy na przyszły sezon
    będą dodatkowo obciążać budżet zwalniając TERAZ Broma i zastępując go kimś innym – zapewnie po taniości’- i ratować co się da…?
    Czy jednak postawią na całkowitą WYPRZEDAŻ – no chyba dla wszystkich Realnie Oceniających Rzeczywistość jest jasne że nikt nie przyjedzie – i akumulowanie kasy…
    Przypominam jednocześnie, że kasę na bieżący sezon mają już „zabudzetowana” na kontach ale nie ma ŻADNEJ nadwyżki – stąd brak wzmocnień – i nie widać na horyzoncie kasy na przyszły sezon…
    No i ta sytuacja wewnątrz a przede wszystkim na zewnątrz, wokół Lecha i smród wokół zarzadziku i tomaszka…
    Miesiąc temu z Lecha się śmiano a teraz rechot przeszedł we wkurw – nie tylko kiboli – CAŁEGO środowiska piłkarskiego…
    Zobaczcie co piszą a przede wszystkim JAK piszą o Lechu wszystkie portale i prawie wszyscy „redaktorzy” i komentatorzy…
    Nie jestem przekonany że „tą razą” to też spłynie po zarzadziku i raczej nie zakładam że będzie można powtórzyć numer – „pojawią się wyniki, kibice wrócą na stadion”
    Ja osobiście bardzo jestem ciekaw jak zareaguje kocioł na kompromitację Klubup i CAŁEGO Lecha, którą funduje nam na naszych oczach tych dwóch patafianow…
    BARDZO…

  16. Kuki pisze:

    Zamiast czekać na tego Helika (który swoją drogą i tak jest pewnie tylko plotką) powinni w trybie natychmiastowym dopinać jakieś zastępstwo za Amarala i brać kogoś na skrzydło.
    Przekonać Satkę jakimś cudem żeby został i jechać dalej. Po co nam jakiś Helik, który nie może się zdecydować i będzie tylko żałować ewentualnego przyjścia tutaj?

    Idealny byłby Kądzior, no ale…

  17. C3PO pisze:

    Powtórzę po raz kolejny pewnie do końca sierpnia w klubie nie będzie Rebocho Satki , Ishaka i coś mi śmierdzi że Milica też . Ja nie rozumiem jak taki Piothuś może się gdzieś publicznie pokazać żeby mu wiara nie napluła w twarz, a nie sorry przecież kumaci z Kotła nie pozwolą na to

  18. Ostu pisze:

    A pisałem dwa lata temu by sprzedawać klub…
    – była akumulacja kapitału
    – była fala wychowanków do sprzedaży
    – była fama że oto Lech ma akademię która szkoli najlepiej w Polsce
    – była sprzedaż wychowanków za największe kwoty
    – było przekonanie że właściciele wreszcie wyciągnęli wnioski i klub idzie w dobrą stronę
    – było wreszcie pokazanie zysku netto – wprawdzie na papierze ale zawsze – w wysokości 50 mln…
    TRZEBA było sprzedawać POTENCJAŁ…!!!
    Trzeba było….
    Można było wyciągnąć sporo kasy z biznesu i wyjść „z twarzą”…
    Można było…
    Każdy Realnie Oceniający Rzeczywistość biznesmen tak by zrobił….
    Piotrek…!!!?
    Walcz dalej – nie poddawaj się…

  19. Ostu pisze:

    W związku z prezentacją Lewandowskiego tak sobie myślę o Barcelonie…
    Za zeszły rok obrachunkowy Barcelona zanotowała ujemny wynik finansowy w kwocie 500 mln euro…
    I co robi…?
    Sprzedaje akcje że „swojej puli” dla Socios – na kwotę 200 mln euro – i w ten sposób zdobywa kasę na wzmocnienia…
    A co robi Lech….?
    No właśnie – zaciskaniem pasa reaguje – niechaj mi nikt już nie napisze, że oni umieją liczyć…
    Piotrek – wiemy że czytacie – masz szansę żeby zyskać kasę na rozwój 1Druzyny i w ogóle Klubu Sportowego Lech Poznań – bo wiem że akademia to osobny podmiot – wystarczy TYLKO sprzedać część akcji i wygenerować gotówkę…
    Ale jest jeden aspekt – musisz się NIESTETY dla Ciebie podzielić władzą…
    Jeżeli nie chcesz albo zwyczajnie „mataczysz” i coś ukrywasz w finansach to już twój problem i „tą razą” już ci nikt nie odpuści…
    Baw się tak dalej – będziesz za chwilę „mądry” jak loczek – a właściciel Rakowa „będzie się obśmiewać jak norka…”

    • Pawelinho pisze:

      No tak, ale wiesz dlaczego barsa tak robi? Bo mają ogromne długi przez nieodpowiedzialne zarządzanie i to jest taka różnica. W kwestii rutków to oni do takiego stanu jaki jest aktualnie w klubie z katalonii, że aby zarejestrować grajka sprzedać, a w Lechu jest w miarę stabilnie przez politykę minimalizmu kosztów prowadzenia klubu piłkarskiego. Poza tym w hiszpanii też są zupełnie inne kwestie właścicielskie niż w Polsce i tutaj w zasadzie nie ma to żadnego odniesienia.

      • Maciej1981 pisze:

        Ostu, jak chciałbyś dokapitalizować Lecha to sprzedaż istniejących akcji nic tu nie da. Lech musiałby zrobić emisję nowych akcji. Odnośnie Barcy to Pawelinho napisał Ci co i jak. Tam żaden inwestor nie wejdzie bo dupa katalonii tonie w długach, więc dla nich emisja akcji i ich sprzedaż kibicom to jedyna szansa by nie zbankrutować.

      • Ostu pisze:

        Ale rynek kapitałowy jest rynkiem kapitałowym i wcale nie musisz nowych wypuszczać – ale oczywiście możesz – jednakże w tym przypadku „rozwadniasz” swoje akcje…
        No chyba, że traktujesz swoje jako uprzywilejowanej i chcesz aby nowi akcjonariusze dali ci kasę ale nie chcesz się z nimi podzielić władzą – w takim przypadku musisz to ogłosić że twoje będą uprzywilejowane – a wtedy możesz mieć problemy z uplasowaniem określonej liczby akcji bo przecież potencjalni akcjonariusze już widzą efekty „twojego” zarządzania…
        No i który w takim przypadku będzie chciał zaryzykować swoje pieniądze bez wpływu na zarządzanie…?

      • Maciej1981 pisze:

        Ostu jeżeli Rutkowscy sprzedadzą akcje Lecha należące do nich to oni dostaną kasę, a nie Lech. Tylko nowa emisja może dać kapitał Lechowi.

      • Ostu pisze:

        @Msciej1981 – no i o to chodzi – niechaj wezmą SWOJĄ kasę i przeznaczą ją na SWOJĄ akademię…
        Ale wtedy akcje, które sprzedadzą dają proporcjonalne wpływy na WZA …
        Wtedy można myśleć o dofinansowywaniu a oni jako czesciowi akcjonariusze MUSZĄ też się dołożyć i ta kasa wraca już do Lecha – powiększając jego kapitały…

      • Maciej1981 pisze:

        Czyli wejście do akcjonariatu bez emisji nowej serii akcji. Można i tak tylko to rodzi dwa problemy: a) Rutkowscy muszą chcieć sprzedać część swoich akcji, b) pytanie ile będą za nie chcieli.

        … poza tym Tobie Ostu by nie sprzedali bo byś się awanturował na WZA ;)

      • Ostu pisze:

        @Maciej1981 – to jest podstawa – żeby chcieli sprzedać…
        Chcieć to początek wszystkiego…
        Ale zdaje się nie chcą bo ktoś by im zaglądał w papiery – to rodzi niejakie podejrzenia co do zakresu i rodzaju przepływów finansowych
        A te dwie kwestie dałoby się łatwo rozwiązać – jak doskonale wiesz – albo wchodzą na giełdę i sprawdzany jaka jest kapitalizacja i dowiadujemy się ile i za ile chcą sprzedać – obawiam się że przy dzisiejszym stanie wiedzy i emocji cena byłaby dalece niezadowalająca Exelencje – albo robimy audyt finansowy a wtedy mamy ich jak na dłoni…
        A to żebym się awanturował na WZA to oczywiste – gdyby zaczęli mi wciskać kit, który wciskają naokoło – bo oni nie lubią tych merytorycznych i ich pytań
        Na tym możemy zakończyć naszą dyskusję bo robi się coraz bardziej hermetyczną…

    • mario pisze:

      czyli nie potrafią liczyć bo nie sprzedają akcji? Daj spokój…
      A może właśnie nie sprzedają akcji bo potrafią liczyć? Po co im ktoś do podziału kasy?

  20. Bigbluee pisze:

    Takie „granie” jak teraz to żadne zaciskanie pasa. Jak już to zaciskanie sznurka na szyi i przygotowanie kolejnego sezonu na zaciskanie pasa. Przecież teraz w dniu meczowym Lech jest za każdym jednym razem przynajmniej 2mln w plecy. W przypadku meczów pucharowych jest to przynajmniej suma 3mln.
    Mielec+Płock+Batumi+Vikingowie(śmiało można dodac bo pies z kulawą nogą nie przyjdzie na ten mecz) = 2+2+3+3 = 10mln. Tyle Lech do tej pory stracił na „zaciskaniu pasa”, braku inwestycji w drużyne.

    Jak dla mnie to śrubki nie są. Może sie nie znam ale wolałbym miec 10ml niż nie mieć. To jest suma za którą można kupić Kownackiego, Kądziora, Rusa, Placha i pewnie jeszcze kogoś bo zostanie jeszcze sporo na górke.

    Jakim cudem ten skubany widzewiak rozpisuje excela że u niego swieci sie na zielono to nie wiem. Jak dla mnie to powinien świecic sie teraz na brunatno.

    • Sosabowski pisze:

      Oczywiście, że tak. Tylko tacy skrupulatni księgowi lubią liczyć pewne niż niepewne dochody. I tam jest tak zaciśnięte pasa, żeby nawet jak się będzie paliło to i tak było zielonkawo. Dramatycznie sportowo ale na plusie.

      • Ostu pisze:

        Bez wyników Sportowych na dłuższą metę NIE MA kasy – zrozumiał to jakiś czas temu nawet Ajax – a czy Piotrek i Exelencja to kiedykolwiek zrozumieją to mnie gówno obchodzi…
        I wtedy kiedy Ajax to zrozumiał to wrócił do „robienia wyników” i tym samym podniósł akademię….
        Czy naprawdę tak trudno uczyć się na błędach innych…?
        Dobra….
        Nie chce mi się już więcej oczywistych przykładów przytaczać – kto chce niechaj szuka literatury i czyta wyciągając własne wnioski…

  21. Sosabowski pisze:

    W dzisiejszym tekście Dobrasza wyłapałem ten fragment:
    „Trener się uśmiechnął. Dodałem, że nie mając Kamińskiego, Kownackiego czy Tiby, który pełnił ważną rolę w szatni, a dokładając do tego braki w defensywie – ma problem i pecha, nie mając przy tym wzmocnień na czas. Holender zgodził się, że to poważne problemy i jeden z przyczyn tego, jak to teraz wygląda.” Via D.Dobrasz – Meczyki.pl

    Czyli co? Przecież dopiero trener zarzekał się, że ma wystarczającą kadrę, jest czas i zna zespół. A teraz zgadza się z Dobraszem, że jednak lipa?
    Wyjścia są dwa. Albo nie znał kompletnie drużyny do której przychodzi, a od zarządu usłyszał tylko o wspaniałej akademii która uzupełni jeszcze bardziej „dwie równe jedenastki”. Albo zwyczajnie na konferencjach opowiada nam kompletne farmazony niczym „proces” Paulo Sousy. I nawet miałoby to sens gdyby terner próbował podbudować drużynę laniem wody o „defenzywie i ofenzywie” ale on tam np. jedzie po Velde. Nie mam nic przeciwko temu, jestem za otwartym dialogiem. Ale tu nic do siebie nie pasuję. Te puzzle nie układają się w całość.

    • inowroclawianin pisze:

      Czyli wiemy już, że on zdaje sobie sprawę z tego, że kadra jest słabsza niż w maju i że prawdopodobnie jest zbyt słaba niż by tego sobie życzył, ale jakoś z tym żyje. Czyli albo ma w to wyj…ne byle kasę ciągnąć albo nie jest zbyt przekonujący, asertywny w stosunku do Rutka.

  22. bombardier pisze:

    Odnoszę wrażenie, że wśród piszących tutaj, znajduje się pokaźna
    liczba piszących po to tylko, żeby wkurzać inaczej myślących i pisać
    dla samej idei. Ta idea to – „jeżeli nic nie napiszę, to dzień zmarnowany”.
    Poruszam ten temat, bo sam obrywam za pisanie PRAWDY.
    Powtarzałem, powtarzam i będę (?)powtarzał (jestem obserwowany
    i mogę dostać bana) – Lech Poznań – TO JEDEN KLUB!
    Nie ma Lecha rutkowego, klimczakowgo, rząsowego.
    Tak samo ma się co do kibiców na stadionie – te 10 tysięcy będzie zawsze.
    Byłem na ostatnim meczu z Wisłą Płock. Przegrać można, bo taki jest
    sport, ale w jakim stylu?
    To była kompromitacja!
    Specjalnie zostałem kilkanaście minut po meczu. Kopacze najpierw
    ociągając się podeszli pod kocioł. Tam postali ze spuszczonymi łbami
    i dalej podreptali na III trybunę i dalej gdzie dostali brawa.
    Pytam się za co?
    Odpowiedź jest prosta – choćby grzmiało i huczało Mistrza Polski
    należy WYCHWALAĆ!
    Przegrywają w kiepskim stylu – NIE! – winni inni czyli zarząd, niderlandzki
    trener, sędziowie prowadzący mecz.
    A kopacze?
    Przecież to same super gwiazdy. Bidulki tak mało zarabiają.
    Pytam się wierchuszkę FORUMOWICZÓW – czy ktoś z tej mistrzowskiej
    drużyny zarabia na m-c mniej niż 50 tysięcy zł.?
    No, a teraz do meritum, czyli do tego co napisałem na początku.
    Proszę przeczytać uważnie wpis z 4.08 godz. 22:51 @Didavi w „Lech uzależniony..” oraz@inowrocławianin z 5.8 godz. 00:50 w „Wystaw
    swoje…
    Przecież to jakaś paranoja – 40 tysięcy ZGODNE?
    Pospolite ruszenie kibiców zmiecie zarząd?
    JAJA DO N/TEJ POTĘGI!
    Tutaj powyżej stali Forumowicze chwycili się za łby!
    Po co, w imię czego robić personalne wycieczki?
    No, ale tutaj panuje ZBÓJECKIE prawo.
    Niektórzy wbili sobie do głowy, że tylko ich opinie są święte.
    Takiego bombardiera należy banować, bo obraża świętość

  23. Niebieski77 pisze:

    Panie Rutkowski jeśli pan to czytasz to mam apel do pana !
    Przestań się człowieku ciągle kompromitować i opluwać nas kiboli !
    Albo się ogarniesz albo zabieraj swój cyrk z małpami i wypierdalaj do wronek !
    Zalecam wprowadzenie szybkiego programu naprawczego:
    -Rozwiązać mityczny komitet transferowy
    -Wyjebać na zbity pysk T.Rząsę i zastąpić nowym dyrektorem sportowym
    -Za transfery niech odpowiada dyrektor sportowy wraz z trenerem pierwszego zespołu
    -Pozbyć się marchewy i velde(obaj są podobni i podobnie się zachowują a dwie marchewy to już sabotaż)
    -przeprosić wszystkich kiboli za swoją opieszałość,skąpstwo i ciągłe kłamstwa !

  24. stary pisze:

    bombardier
    uważam że twoje uwagi są słuszne i zgadzam się że LECH był i jest a właściciel jest tylko „czasowy ”
    A piłkarze jeden miesiąc od mistrzostwa i co jeszcze żyją wspomnieniami a tu nikt się nie podłoży .Walka zaczyna się od nowa .Niestety syndrom kryzysu już był pod koniec sezonu bardzo widoczny .Natomiast nowy sezon rozpoczął sie fatalnie :
    – odejście Polskiej szatni
    – odejście trenera ( sprawa do wyjaśnienia )
    – brak uzupełnień
    Budowa akademii i szkoły ,gdzie jest potrzebna kasa
    Dodatkowo kasa na drużynę kobiet LECHA .
    Sądzę że Zarząd w całym swoim zachwycie zapomniał że pewne sprawy mogą się skomplikować ,czyli brak planu „B”
    ps.niektórzy już zapomnieli jakie mieli zdanie na temat przyjścia Skorży !

  25. Ostu pisze:

    Na zakończenie tej całej epopei Vikinskiej cytat z ichniej prasy – „Potentat z Polski został pokonany”

  26. Wielkopolanin pisze:

    Islandia zaskoczyła Rutkowskiego jak inflacja Morawieckiego 🤣🤣🤣 niby wszyscy wszystko wiedzą a i tak się łudzą 😎

  27. kaktus pisze:

    Nie rozumiem tego co stało się z Lechem. Co się stało, że przyzwoicie grający zespół stał się nagle bandą graczy indywidualistów, którzy nie wiedzą jak się poruszać po boisku? Co się stało, że nie potrafią oni ustawić pressingu tak, by nie było dziur i że nagle nie wiedzą kto gdzie się poruszy w fazie ataku? Że się nie asekurują? Że uciekają przed piłką w rozegraniu? Przecież Velde i Skóraś już w zeszłym sezonie sporo grali, Rebocho, Joel, Karlstrom, Amaral i Ishak to był top ekstraklapy, Murawski wygryzł ze składu Tibę, a wchodzący Kvekve potrafił posyłać piłki ciasteczka do przodu? Gdzie to wszystko zniknęło? Sporo się pisze o Heliku i Kądziorze, a ja w pierwszej kolejności chciałbym wiedzieć gdzie są nasi piłkarze zeszłoroczni piłkarze? Przecież Lech z zeszłego sezonu mógłby zagrać z dowolnym Rudko na bramce czy obronie, bo nasze 6, 8 i 10 by zamurowały środek pola, a Portugalczycy skrzydła. Kamiński był doskonały zarówno w ataku, jak i obronie, a Milic i Salamon fajnie rozgrywają od tyłu, no ale serio, Islandia? Takie problemy w rewanżu z Batumi? Co tam się stało? Bo nie wierzę w mityczne „złe przygotowanie fizyczne” – jestem daleki od kibicowskiego powodu słabej gry nr 1. Nie wierzę też, że bez Skorży Karlstrom nagle zapomniał, że do przeciwnika trzeba doskoczyć zanim odda strzał. Żarty żartami, ale ten klub chyba serio jest przeklęty.

    Wszyscy ciągle winią Rząsę/Rutka/Gargamela, ale ja nie mam wątpliwości, że gdyby do nas trafił ten mityczny Kądzior, to grałby w najlepszym wypadku jak Gajos (o ile w ogóle by grał, bo raczej spodziewałbym się kontuzji). Skoro najlepszy piłkarz ligi norweskiej nie potrafi ograć 1 na 1 obrońcy z Islandii, najlepszy skrzydłowy ligi czeskiej kopie się po czole w meczach z Łęczną czy innymi Płockami chwilę wcześniej, a trener z powodzeniem pracujący w Anderlechcie i AZ nie potrafi tego ogarnąć, to dlaczego Kądzior miałby w tym zaczarowanym klubie?

    • Kibic z Bydgoszczy pisze:

      Trener jest do wymiany to przede wszystkim.

    • inowroclawianin pisze:

      @kaktus, trochę nie do końca jest tak jak napisałeś. Velde prawie nie grał u Skorzy, odeszło wielu zawodników, wielu jest kontuzjowanych więc gra inny skład niż ten zwycięski z wiosny czy jesieni. Trener też jest inny a wzmocnień nie poczyniono. W dodatku nasz lider z zeszłego sezonu, czyli Amaral jest bez formy. Nie mamy w tej chwili ani jednego skrzydłowego godnego gry w Lechu, ani jednego bramkarza itd. Także zmiany są wyraźne. Do tego obóz przygotowawczy był co najmniej dziwny.

  28. stary pisze:

    Bo to wszyscy sądzą że jesteśmy najlepsi ,że jesteśmy super a zwłaszcza na tym forum jeden przez drugiego podsyła złote myśli ,że kupili tego ale za dużo kasy wydali lub nie kupili innego bo żałowali kasy .Nagle zapominamy o tym że niema idealnych rozwiązań i wiele klubów popełniało błędy .Na tą chwilę jest zachwyt nad Rakowem ,jak długo ?

    • Wielkopolanin pisze:

      Za chwile wyciągniesz wniosek że to forum odpowiada za kryzys Lecha 🤣🤣🤣

      • Pawelinho pisze:

        Wielkopolanin

        Generalnie z tego co widzę bo jego wpisać to chyba nie do końca rozumie o co nam wszystkim chodzi, ale tego się można było spodziewać.

    • tomasz1973 pisze:

      Weź no sobie –stary– na wstrzymanie z tymi twoimi złotymi myślami, w dupie mam ten cały Raków, jedyne czego im zazdroszczę to właściciel, bo to kibic, a nie pierdolone liczydło. Raków tą ligę wygra, bo chce tego dokonać, ale gdybyśmy mieli ludzi myślących kategoriami sportowymi w Lechu, to on by mógł sobie chcieć. Wystarczyło tą dobrze naoliwioną maszynkę wzmocnić, a nie osłabić. Tak, wiele klubów robi błędy, ale nie w sposób notoryczny, mając do dyspozycji taaaaaką kasę! Jak można tak żydzić, mając możliwość odjazdu jeżeli nie całej lidze, to przynajmniej wszystkim oprócz wspomnianego Rakowa, a im w następnym roku? Jak można tak sknerować, wiedząc, że ma się ręcznik w bramce, mając możliwość kupna za przysłowiowe śrubki bramkarza, który dwa sezony do tyłu był wybrany najlepszym bramkarzem ligi? Jak można być takim piździelcem, że za reprezentanta kraju (Kądzior), który chce tu przyjść, pomimo różnych głupich sytuacji, wysyła się ofertę na poziomie 360 tys, pomimo, że oczekiwania są bardzo niski jak za taki „towar” – 650 tys? Jak można być takim dyletantem, że po rozwiązaniu kontraktu z Rogne, wiedząc, że twój najlepszy stoper (Salamon) jest kontuzjowany, nie kontraktujesz zawodnika na tą pozycję przez ponad pół roku? Jak można być takim imbecylem, żeby nie wzmocnić zespołu na czas, gdy realnie możesz powalczyć o kolejne rundy elm. LM, która zapewni ci nie tylko pieniądze, ale w najgorszym wypadku awans do grupy LE? Jak można być takim wsiorzem, żeby nie zauważyć, że ludzi w Wielkopolsce nie robi się tak w chuja, ludzi kochających się w Lechu jak w najpiękniejszej lasce z całej okolicy! Mało razy dostałeś szmatą w pysk od tych śmieci? Widać ci się to podoba, skoro walisz takie farmazony! Chcesz być wydupczony, twoja sprawa, idź kup bilet, zanieść w zębach trochę kasy, ale mam nadzieję, że jest to tyle samo warte co wrzucenie ich w piec.
      I na koniec wrócę do twojego ostatniego zdania – nie ma zachwytu nad Rakowem, jest totalny wkurw, że tam w zespole „z pętli”, ze stadionem rodem z III ligi, z tradycją taką jak moje loty na księżyc, z miasta, w których większość kibiców chodzi na żużel zamiast na ich mecze potrafi, a u nas NOTORYCZNIE(!) nie idzie!!! Wiesz, ja mam bliżej do Wrocławia, do Łodzi, mogę jechać na żużel do Leszna, do Ostrowa, koszykarze w Ostrowie to MP, siatkarze w Bełchatowie (też bliżej niż do Poznania) to też byli mistrzowie, a zapierdalam 160 km na Lecha, bo tak mnie wychowano! A teraz tacy jak ja widzą takie gówno jakie serwuje rutek i czytają takie ochronne farmazony jak te twoje. A jeśli już tak ci przeszkadza „ten Raków”, to spójrz, że nie tylko oni obecnie potrafią, sprawdź kogo sprowadził bankrut z Warszawy każdy z tych zawodników obecnie byłby wzmocnieniem Lecha, spodziewałbyś się tego?

      • Kibic z Bydgoszczy pisze:

        Dokładnie tomasz1973, to nie są zachwyty nad Rakowem tylko przykład dobrego zarządzania klubem, który nie jest bogaty, ale w którym się myśli i przede wszystkim racjonalnie działa.
        A w Lechu ciągle jakieś kryzysy, żeby to był wypadek przy pracy, ale nie. Jest powtarzalność złej formy piłkarzy, nieudolnych transferów, złego doboru trenerów. Maciej Skorża jest wyjątkiem od reguły. To tylko potwierdzenie tego wszystkiego.
        Tulipan miał być trenerem, który będzie umiał pogodzić grę na trzech frontach, a nie potrafi poradzić sobie nawet na dwóch i dodatkowo już przy pierwszym kryzysie daje popis swojej bezradności! Skąd my to znamy. Ktoś myśli, że ten trener się „odbuduje”?
        To co my doświadczamy co sezon jako kibice przechodzi wszelkie granice wytrzymałości. Co nam po sprzedaży piłkarzy jak zarząd nie potrafi kupić następców. To co wszystko przeżremy? To tak jakbym sprzedał dom i poszedł wszystko przepił.

      • Pawelinho pisze:

        Zauważcie, że tego typu farmazony taki typek jak stary pisze tylko po to, aby klepać coś dla samego klepania. Naprawdę nie ma w tym żadnej merytoryki, a bardziej widać totalne odklejenie od rzeczywistości. Wszyscy – przynajmniej nie ci którzy będący klakierami zarządu – to widzą, że w klubie robią to notorycznie po już trzecim majstrze jest dokładnie to samo! Sam jestem ciekaw jedynie tego czy to co się teraz odwala w klubie nie jest przypadkiem preludium do eksodusu rutków z Lecha. Nawet jeśli to transfery do/z klubu powinny być zablokowane. Niestety jak widać w Lechu jest takie typowo polskie myślenie jeszcze z czasów lat 90 byleby wszystko sprzedać/spieniężyć z reprywatyzować prawie za bezcen, ale zarobić miliony. Tak to niestety działa. Szkoda, że po raz i zamiast wnieść klub na wyższy poziom sportowy to ci wronieccy nieudacznicy kolejny raz robią z Lecha pośmiewisko na całą Polskę! Generalnie jest ciekaw tekstów jakie miały się ukazać czyli „pyr z gzikiem” i „Na chłodno”, gdzie miało być na temat taki, że wszystko co tutaj pisaliśmy sprawdziło się w 100%. Tak czy inaczej szykuje się w Lechu kolejna rewolta w składzie i kolejny cykl kompromitacji oraz bycia ligowym przeciętniakiem. Tak to niestety widzę bazując m.in na tym co było w okresie od 2010 do 2015 roku i od 2015 do majstra w sezonie 2021/22.
        Ciekawe jest to ile teraz czasu będzie trzeba czekać na kolejnego majstra skoro wcześniej okres wynosił odpowiednio 5 i 7 lat to teraz będzie to okres 9 lat? Bo na obronę wywalczonego majstra nie ma co liczyć nawet pomimo tak słabej ligi jaką jest liga polska to bez wzmocnień, których nie było, a z ewentualnymi brakami i odejściami z klubu trzeba się szykować do walki o ligowy byt, a to wszystko dzięki tym wronieckim nieudolnym partaczom.

  29. Bigbluee pisze:

    Oho… karnetowiczow boli dupa od ciągłego walenia ich przez Rutka bo dali się wyruchac i to naprawde koncertowo. Jest prośba od nich samych aby karnetowicze weszli za darmo na mecz z wikingami.
    Po 1 primo, można było poczekać i wstrzymać konie zamiast napalać się na opowiadania Rutka. 2 mecze pokazały ze jest totalne dno i wielu zaoszczędziłoby sobie nerwów i złotówek.
    Po 2 ultimo, prośba aby „Nam dali” a reszcie nie i kto chętny to zapraszamy, 80zl się należy, wygląda jak prośba kumatych dla samych siebie i resztę kibiców mają w dupie. Kto normalny wymyśliłby aby po takim blamazu, jeszcze dzielić trybuny na lepszych i gorszych żeby jeszcze więcej wkurwic ludzi. Prośba nie uwzględniająca pustego stadionu ale zniżkę dla „nas”. Prośba kumatych z kotła jak nic.
    Dlaczego Ci co wyczuli pismo nosem mają być waleni po kieszeni. Nikt normalny i tak nie zapłaci za to widowisko i karnetowicze powinni zrobić to samo bo meczu nie mają w pakiecie a jedynie rabat.

    • tomasz1973 pisze:

      Wczoraj już do znajomego, z którym oglądaliśmy tę żenadę powiedziałem, że lada dzień pójdzie od kumatych komunikat w stylu –jest wielka szansa, przegraliśmy tylko 0-1, wszyscy na Bułgarską, pomóżmy naszym w odrobieniu strat, wszystkie ręce na pokład, twój doping niech poniesie Lechitów do zwycięstwa z tym jakże wymagającym rywalem–…
      A taki chuj, jak mnie tam zobaczycie! 80 zł x 2 wolę córce dać, niech sobie coś kupi.

      • Ostu pisze:

        Zarządzik zdecydował się dać bezpłatne wejściówki na rewanż Wszystkim posiadaczom karnetów…

      • inowroclawianin pisze:

        A innych mają w dupie, tak jakby kibic bez karnetu nie był kibicem. To tak samo jak w PO-PiS, wypisz wymaluj.

    • Mary pisze:

      Boże, czy Tobie się wszystko z d* kojarzy? Nie znasz innego słownictwa? Po pierwsze, to może nie zaglądaj ludziom do kieszeni, ktoś chce wydać na bilet/karnet – jego sprawa. I pytanko, jak klub ma odróżnić kto jest kibicem Lecha a kto nie? I kogo na stadion wpuścić za free? W systemie biletowym nawet Legioniści mają konta. Oczami duszy widzę ten trolling – 40 tys. Legionistów w barwach na Bułgarskiej na meczu z Islandczykami. Nawet chciałabym to zobaczyć na żywo :) Po drugie, wystarczy zajrzeć w system biletowy – stadion jest pusty. Jeżeli jest z 5 tys. karnetów to huk. Po trzecie, byłeś w tym sezonie na stadionie? Przecież tam są NOWI kibice (nawet na telebimie to podają). Mistrzostwo ich tam zapędziło. Byłam chyba na trzech meczach – sami nowi, co nawet nie wiedzieli jak się ten brodaty na szpicy nazywa. Popatrz sobie na szare sektory C2 i D2 – to jest strefa silver. Po co masz przyjśc Ty czy ja za 8 dych (ja akurat za 4), skoro są chętni za 200 na te miejsca, żarcie i kiepskiej jakości piwo? Bułgarska stała się miejscem miejskich niedzielnych rozrywek, formą spędzania wolnego czasu – galerie zamknięte, rynek rozkopany, bilet do kina też nie jest tani. A tu proszę – lato w pełni, dmuchawce, zjeżdżalnie, malowanki a czasami nawet jakiś ludzik w niebiesko-białej koszulce się zapląta, zagada i fotkę można zrobić. Dzieciarnia ma radochę. Mecz z Islandczykami późno – nie da się z niego wiele kasy wyciągnąć. Kasa ze stadionu jest Rutkom niepotrzebna – wystarczająco dużo dostali za MP i z praw TV. Przeżyją bez nas – choć nigdy nie wiadomo jak długo.
      PS. Nie, nie mam karnetu mam inną zniżkę bo stara jestem. Nie, nie pójdę na ten mecz i TV też nie włączę :)

  30. Pawelinho pisze:

    Tylko, że w Lechu obecny pryncypał popełnia ciągle te same błędy, które zostały popełnione 7 lat i 11 lat temu, ale jeśli tego nie możesz zrozumieć, że każdy ma prawo do merytorycznej dyskusji bo nie powinno być tak, że 3/4 ludzi kibiców tutaj piszących znowu miało racje pomimo tego co próbuje wmawiać zarządowa propaganda, która jest tutaj 1/4 użytkowników/kibiców z tej, a to nieświadczy zbyt dobrze o tym człowieku, który odpowiada za zarządzanie Lechem i który nie uczy się na tych błędach i to już trzeci raz. To obecny zarząd z rutkiem młodym pioterem odpowiada za ten bajzel. Było pisane praktycznie przez wszystkich, że potrzebne są wzmocnienia i to nie latem lecz zimą, a co było nic nie było poza uzupełnieniem składu bo odszedł Kamiński więc co się stało z kasą za ten transfer? Nie wiadomo tak naprawdę. W normalnych klubach kasa za transfery przynajmniej 60/75% idzie na transfery do klubu na zdrowych zasadach. Niestety Lech rutków takim klubem nie jest i większość tej kasy zamiast na transfery idzie w kieszeń klubu bo zaciskanie pasa itp bajery które słyszymy od x lat jak jest sielsko w Lechu bo klub jest stabilny. Owszem jest stabilnym, ale zamiast być klubem, który będzie dominował w lidze, a taka szansa po tym ostatnim majstrze była to niestety po raz kolejny została zwyczajnie spartolona przez wronieckich nieudaczników co generalnie po tylu lat mnie osobiście przestało już dziwić! Ba! Nawet byłbym zdziwiony gdyby było inaczej, ale nie było, a było tak jak w 2010 roku, 2015 i do tego grona można dorzuć obecny 2022. Czy i kiedy będzie następny majster? Tego tak naprawdę nie wie nikt, ale mam spore obawy o ten sezon bo szykuje się trudna walka o ligowy byt patrząc na to jak zostało przed sezonem spartolone (m.in słynne przygotowania do sezonu), a po tragiczną formę biegaczo-kopaczy, którzy to widzą i chyba daje się wyczuć, że albo chcą z tego bagna jak najszybciej odejść albo doprowadzić do zwolnienia latającego tulipana oraz wiele innych rzeczy o jakich nie chce mi się już pisać bo ileż można wypominać tym nieudolnym niekompetentnym włodarzom z wronek. Szkoda, że po raz kolejny wygrał tzw wroniecki rutkowizm.

  31. deel pisze:

    Wywaliliśmy wiadra pomyj na zarząd. I dobrze bo im się należy. Po raz kolejny doprowadzili do sytuacji bez wyjścia bo za taką należy uznać perspektywy sportowe na bieżący sezon – a właściwie ich brak już na początku. Sytuacji nie zmieni zatrudnienie nowego trenera ani ewentualne transfery. Dopóki gramy w eliminacjach do pucharów mecze są co trzy dni i nijak nie da się wypracować innej gry bo nie ma na to zwyczajnie czasu. W przypadku odpadnięcia z pucharów nadal będzie problem bo co prawda zyskamy trzy dni na treningi, ale to co dzisiaj widzimy na boisku wymaga długiego czasu na wyprostowanie. Czasu i napływu nowej krwi do zespołu, ale nie wypożyczeń tylko ludzi w pełni zaangażowanych w klub. Wielu forumowiczów do dzisiaj wypiera z siebie myśl, że problemy Lecha zaczęły się na jesieni poprzedniego sezonu. Rozumiem to poniekąd bo wynik końcowy się zgadzał. Ale nic ponadto. Sezon zaczął się wspaniale. Może nie pierwszy mecz, ale później już było z górki. Maciej Skorża przywrócił zespołowi blask z eliminacji LE. No fajnie tylko po drugiej przerwie na kadrę Lech był już w lidze rozpracowany z detalami. Każdy przeciwnik wiedział jak i w których strefach zyskujemy przewagę i blokował to często perfekcyjnie. Gra może nie, ale wyniki zaczynały kuleć. Pomagało też rywalom, że trener nie lubił za bardzo zmian więc i pole do zaskoczenia bardzo się zawężało. Sam Skorża zresztą, podsumowując rundę jesienną powiedział, że w przerwie zimowej zespół powinien wypracować inne schematy gry. Czy tak było? Być może. Nawet gdyby, to ten cały plan runął jednak w pojedynku z Cracovią. Wtedy nastąpił nieodwracalny powrót do założeń z początku ligi. Tyle, że na boisku nie wyglądało to już tak dobrze. Zdobyliśmy tytuł indywidualnościami lecz nie grą zespołową. Owszem, duże zasługi wniósł też blok defensywy. Zwłaszcza duet Salamon-Milić skrzętnie ukrywający swoją grą defensywne niedostatki Pereiry i Rebocho. Lech grał zbyt wolno piłką. Zawodnicy nie pokazywali się do gry co skutkowało z reguły mniejszym, przebiegniętym dystansem od przeciwnika. Często zamiast rozpocząć akcję ofensywną cofali piłkę do obrony. I tak to trwa do dzisiaj. Tyle, że nie mamy już obrony – Salamon kontuzja, Milić to najdłuższa infekcja w dziejach nowoczesnej Europy. Wróćmy jednak do dnia tryumfu. Należał się Lechowi bo uzbierał wystarczającą ilość punktów. Już wcześniej, nieśmiało, sugerowałem jednak, że Lech powinien poszukać nowego trenera. I nie dlatego, że dostaję wysypki na dźwięk nazwiska Skorża. Doceniam to co osiągnął jako trener. Co zrobił dla Lecha. Nie przesłania mi to jednak faktu, że wielokrotnie w minionym sezonie można było odnieść wrażenie, że więcej już z zespołu nie wyciśnie. Odszedł po sezonie z klubu, z powodów rodzinnych. Wielu z Was uważa, że gdyby pozostał w klubie, lub gdyby jego pracę kontynuował Janas, to dzisiaj bylibyśmy w diametralnie innych nastrojach. Nie podzielam tych opinii. Ten zespół stacza się od prawie roku. A to co oglądamy dzisiaj to autorski Lech dyrektora Rząsy. O tym, że tak to się skończy wszyscy tutaj pisali od dawna. Nieopierzonego Rutkowskiego, w kreowaniu systemu gry Lecha, zastąpił całkowity ignorant. Gdy Lech walczył de facto o utrzymanie w lidze, koleś plótł coś o kadrze na trzy fronty. To trudno wymagać aby dostrzegł kryzys w zespole. Nie zrobił nic aby drużynie pomóc. Gdyby nie szczęśliwy zbieg okoliczności w postaci przybycia Kownackiego i Kędziory, byłyby duże ciężary. A Rząsa nic. Uśmiechnięty, szczęśliwy. Teraz, chyba żeby całkowicie rozwalić klub, wymyślił sobie trenera z Holandii. Przestrzegałem przed tym wyborem. W Lechu przed jego zatrudnieniem nie było, i nadal nie ma, ani jednego zawodnika który by pasował do koncepcji holenderskiej szkoły piłkarskiej. Nikt w klubie i Akademii nie był przygotowany do tak drastycznej zmiany. Efekty obserwujemy. Nie twierdzę, że Rząsa to jedyny winny obecnej sytuacji bo odium jego decyzji popiera zarząd, któremu po zamknięciu oczu, pojawiają się miliony euro ze szkółki piłkarskiej. Ale myślę też, że wcześniej zaczną sprzedawać rodowe srebra żeby kupić chleb niż Rząsa zrealizuje te senne marzenia.

    • kaktus pisze:

      Nie do końca mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że wyniki Lecha od jesieni kulały. W końcu dawno nie było mistrza, który miał aż taką średnią punktową. Zespół Skorży nie pękał też po stracie gola, a na koniec sezonu wytrzymał presję gdy ten idealizowany Raków padł. Lech był najlepszy w ofensywie, najlepszy w defensywie (mimo przeciętnych bramkarzy), miał największe posiadanie piłki z całej ligi (stąd biegania mniej), miał najwięcej podań w lidze. Trudno znaleźć statystykę, w której ktoś był mocniejszy od Lecha. Oczywiście nie ma gwarancji, że za Skorży Lech rozpocząłby ten sezon lepiej – w końcu już raz po mistrzostwie wszystko się posypało. Ale za zeszły sezon trudno się do Skorży przyczepić, tak samo jak należy docenić kadrę, którą zbudował Rząsa z Rutkiem. Boli tylko to, że potrafili od tak zbudować kadrę na mistrza i go wygrać, wydaje się to takie proste, a oni nie robią tego co roku.

    • Erwin pisze:

      Co by było, gdyby był Skorża tego się nie dowiemy, ale wydaje mi się, że na pewno nie pozwoliłby na taką chujnię transferową, nie wiem, może faktycznie jest coś w tych teoriach spiskowych, że nie tylko sprawy rodzinne zaważyły, mam nadzieję, że nie, mimo wszystko możemy sobie gdybać, ale to zarząd po raz kolejny spierdolił okienko transferowe, mieliśmy wydać najwięcej i nie popełniać znowu tych samych błędów i co ? Zmieniają się trenerzy, a problem nie znika, to trzeba wszystko zaorać.

    • Wielkopolanin pisze:

      Nie obejrzałem żadnego meczu Lecha w lidze w tym sezonie jedynie urywki. Te eliminacje pucharów też odpuściłem. Jako kibic jestem zmęczony nie chce mi się za wiele pisać bo już tyle tu powiedziano a i tak co tu napiszemy to nie zmień postępowania zarządu. O Rząsie nie mam nic dobrego do powiedzenia więc nie będę już tego co o nim myślę powtarzał. Jedne jest pewne właściciel Lecha Poznań nie jest nastawiony na sukces sportowy ale przecież on się nie podda. To tak jak by łysy codziennie rano mówił że się nie podda i będzie używał grzebienia bo wierzy, że mu włosy odrosną.

    • Pawel1972 pisze:

      kaktus
      >tak samo jak należy docenić kadrę, którą zbudował Rząsa z Rutkiem<

      Że, kurwa, kto zbudował? masz na myśli tę listę Rząsy z jedynkami transferowymi, którą Skorża wyjebał do kosza?

  32. Tetryk pisze:

    Pompują kasę w Amikę, niestety. Wiadomość pewna, ze środka.

    • Ostu pisze:

      Bardzo ciekawy wątek…
      Coś więcej…?

      • Tetryk pisze:

        Ktoś z mojej najbliższej rodziny pracuje w firmie outsourcingowej obsługującej klub.

      • Ostu pisze:

        To że tak jest to wychodziło mi od dawna…
        Mnie nie interesują źródła – źródła należy chronić – a raczej skala zjawiska „przepompowni kasy”…
        Możesz w tym temacie więcej szczegółów podać…?
        Domyślam się że nawet możesz wiedzieć i chcieć ale nie możesz podać bo jeśli czytają – a wiemy że tak – to po jakości tej informacji mogliby dojść jej źródła…
        Ty decydujesz…

      • Sosabowski pisze:

        Panowie, ja wiem, że i wasze i moje nastroje są beznadziejne i frustrujące. Ale takie coś może sobie napisać każdy w internecie. Dowody, fakty. Inaczej to na pudelka z takim info.

    • Didavi pisze:

      To doskonała wiadomość! Tylko niech to wypłynie oficjalnie i będzie to ich koniec w Lechu. Jeśli oficjalne potwierdzenie, że pieniądze z klubu, który kochamy, któremu kibicujemy, w który częściowo wkładamy, są transferowane (potrafią robić transfery, jak widać) do amiki to mocno wierzę, że ludzie się w końcu otrzeźwią, obudzą i pobędziemy się złodziei z klubu.

    • Pawelinho pisze:

      Ja poprosiłbym mimo wszystko o konkrety bo tak coś zostało rzucone. Na zasadzie plotki „ktoś coś z mojej rodziny” i niektórzy to łykają….

  33. Mary pisze:

    Taka zagadka dla odmiany. Dlaczego Kądzior (tak oczekiwany w Poznaniu transfer) wchodzi dopiero w 61 minucie na Ł3? Dlaczego Piast ma 0 celnych strzałów i przegrywa 0:2?

    • Erwin pisze:

      Może dlatego, że był kontuzjowany ostatnio.

    • kaktus pisze:

      Z Jagą w ogóle nie zagrał, a z Zagłębiem wszedł na plac w 67 minucie. Chyba była kontuzja jakaś. No ale to zbawca, więc nie należy o tym wspominać, a Rutek jest sknera, bo nie wydał miliona na niego tylko chciał dać mniej.

      • Krzysztof pisze:

        Niedojda oferował 200tys tylko SKNERA może tyle zaoferować!

      • kaktus pisze:

        Po pierwsze skąd wiesz, że 200tys? Na twitterach Włodarczyka i Staszewskiego raczej pojawiało się 450-500tys. Po drugie – ile wg. Ciebie jest wart kontuzjowany piłkarz, który nie wiadomo kiedy i czy w ogóle wróci do formy? No bo chyba nie wiemy jaka to kontuzja, a wszyscy pamiętamy Makuszewskiego, który nigdy nie wrócił do swojej formy.

      • Pawel1972 pisze:

        >pojawiało się 450-500tys.<

        rzeczywiście, wuchta bejmów. te nasze półgłówki myślały, że Piast sprzeda im swoją gwiazdę, którą kupił rok temu za 500 tys., za czapkę gruszek i dynamo do roweru :D

        Inna rzecz, że wcale nie chcieli Kądziora ściągać.

    • Mary pisze:

      No to do wszystkich zwolenników tego transferu – dlaczego Lech miał dać bańkę za kontuzjowanego zawodnika? Skoro nie wychodzi w meczach Piasta to jakim cudem Brom miałby go wystawić w Azerbejdżanach czy innych Islandiach?

      • Pawel68 pisze:

        Kobieto bo był zdrowy ,czego nie rozumiesz?

      • Mary pisze:

        ” Z powodu kontuzji jednak nie trenował z drużyną w okresie przygotowawczym.
        – Te problemy ciągnęły się za mną już kilka miesięcy. Z tym urazem grałem praktycznie całą końcówkę sezonu. Nie da się tak zrobić, aby wszystko z dnia na dzień wróciło” źródło – piast.gliwice.pl
        Kłamiesz – nie był zdrowy. Albo Kądzior i Piast kłamią :) Co wybierasz?

      • tomasz1973 pisze:

        A kto Ci powiedział, że bańkę? Ostateczna kasa, za którą by poszedł to +/- 600 tys. Nie wart jest tego wg Ciebie? Bo wg mnie jest wart.

      • Mary pisze:

        Tomasz, mnie chodzi tylko o zasadę – facet jest kontuzjowany, a my robimy z niego Boga i panaceum na całe zło. W całej narracji wokół tego transferu nikt nawet się nie zająknął, że Kądzior ma problemy ze zdrowiem. Uważasz, że to OK? Dałby Rutek tyle ile chce Piast i co? Kądzior nie wyszedłby na boisko, Lech i tak by wszystko przegrał co miał przegrać. Co byś wtedy tu napisał? A do tego, czy to nie Skorża Kądziora nie chciał? (no to czy Skorża jest Bogiem czy jednak nie?) Ja się na transferach nie znam i zawsze tych tematów unikam – dziś mnie tak napadło, jak przypadkiem zobaczyłam co robi Piast na Ł3 :)

      • tomasz1973 pisze:

        No to co do transferów to dużo się nie różnimy, ja w trakcie tych wszelkich plotek do pewnego momentu nie uczestniczę, bo wyznaję zasadę –jak przyjdzie i pokaże co potrafi to się wypowiem–. Ale są pewne wyjątki:
        – o Heliku powiedziałem po pierwszym puszczonym bąku, że to działania pozorowane, jak zresztą prawie wszystkie w tym sezonie i żadnego zawodnika za taką kasę tu rutek nie sprowadzi
        – o Kądziorze – należało go sprowadzić i się nie zastanawiać, bo po pierwsze udowodnił już dwukrotnie, że w naszej lidze to grajek przez duże G, po drugie bo potrzeba nam Polaków, bo po trzecie musimy (!) mieć wzmocnienia na skrzydle, bo po czwarte on tu chciał pomimo wszelkich poprzednich pizdowatych sytuacji przyjść, a tylko taki zawodnik, który chce może być przydatny, bo po piąte właśnie Skorża go chciał, a ja mu wierzę (chciał obydwóch, gdy musiał wybrać, wybrał Baluja)
        Wystarczy? Dla mnie Kądzior będzie już na zawsze najlepszym przykładem opisującym rutkowizm panujący w dzisiejszym Lechu.
        Wiesz co jest najbardziej wkurwiające na dzisiaj? Pokazuwa jaką odpierdolili przez ostatnie miesiące- – jest stulecie, kibole chcą Majstra, ok niech mają. Jest nowy sezon 101 w historii, kibole chcą powtórki i odjazdu reszcie stawki – taki chuj! Nie spadają, nam nasze podejście się podoba, sprzedamy ze dwa brojlery i wyjdziemy na swoje, a kibole? Po karneciki, po bilety za cenę nie przystającą do obecnych realiów z Bułgarskiej.
        Dla mnie rutek był od wielu, wielu lat śmieciem, którego nigdy w Lechu nie powinno być! Jako pierwszy napisałem tu –rutek wypierdalaj–, byłem wtedy za to jebany, dzisiaj 90% tego forum mówi to samo, ale tego co odjebał obecnie jest już nie do wybaczenia. Zesrał się na starcie po raz trzeci, w taki sam sposób, takimi samymi pierdolonymi metodami i jeszcze po chamsku wciska kit, że jest dobrze, a będzie zajebiście! Ile to my mieliśmy zrobić teraz tych transferów i za jaką zajebiście rekordową kwotę? Wiesz co Mary – lepiej gdyby siedział w norze! Było mi go nawet żal, jak podczas wręczania medali razem z Gargamelem zostali wygwizdani, przez moment pomyślałem –kurwa dajcie im spokój, w końcu dali nam to co chcieliśmy”, teraz po tym jak już na starcie zjebali wszystko żałuję, że ktoś nie dorzucił jakąś butelką im w łeb, może by im się coś na właściwe tory przestawiło.

      • Mary pisze:

        Tej, no miękkie serce masz. Byłam na meczu finałowym i k* wcale ich nich nie żałowałam… Gwizdać nie umiem, ale buczeć już tak. Flaszki bym nie dorzuciła, bo z III za daleko było do tej dekoracji :)

      • kaktus pisze:

        @tomasz1973 gdyby Lech kupił za +/- 600 tys tego piłkarza, to pół śmietnika byłoby wypełnione komentarzami o kupowaniu piłkarza do Rehasport.

      • tomasz1973 pisze:

        No akurat nie tym razem. Nie pół, a 95% ludzi chciało tu Kądziora. Jeżli Kądzior nie wyjedzie za granicę to pogadamy za 3 miesiące jak on będzie miał więcej asyst i bramek niż cała nasza zgraja skrzydłowych razem wzięta.

      • Pawel1972 pisze:

        Bo kontuzja, jak widać, szybko przeszła i mielibyśmy za bardzo małą kasę jednego z najlepszych skrzydłowych EKlapy, do tego Polaka (a na obcokrajowców już limit nie pozwala)?

      • Pawel1972 pisze:

        >A do tego, czy to nie Skorża Kądziora nie chciał?<

        Nie powtarzaj tego kłamstwa – Skorża w wywiadzie wyraźnie powiedział, że chciał obu (Ba Loua i Kądziora).

      • kaktus pisze:

        @tomasz1973 jesteś od tygodnia na tej stronie? Przecież tu się zawsze narzeka na Lecha obojętnie co zrobi. Także spokojnie z tymi 95% :) Jak nie kupią Kądziora, to w śmietniku narzekanie, że oszczędni. Jak już kupią, to będzie narzekanie, że za drogo za kontuzjowanego gracza, a tak w ogóle to za późno (jakie za późno, skoro z Karabachem i tak by nie zagrał z powodu kontuzji?).

      • tomasz1973 pisze:

        No to niech go kupia, a nie wysyłają obraźliwe oferty, dobrze, że nie byli twarzą w twarz, bo wy rutek chyba z liścia zarobił. Każdy ruch rutka to pozorne działania.

      • Pawel1972 pisze:

        kaktus
        I cyk, 2 zł wpadło, co zarządowy trollu?

      • kaktus pisze:

        @Pawel1972 dostaję 500 zł za jeden post. Swoją drogą – skąd wiesz jakie były dokładnie te oferty za Kądziora? Bo ja, mimo pracy dla Lecha po 500 zł za post, nie wiem. Czyżbyś był Rząsą?

  34. Tetryk pisze:

    @Ostu. Mój dobry kolega zwykł mawiać: gnój po kolana, ale w papierach musi być porządek. Na pewno zrozumiesz, co mam na myśli. Nie powinienem w tym temacie więcej pisać.

  35. Pawel68 pisze:

    Już od co najmniej 2 tygodni pisałem że Amica to bankrut i złodzieje wszystkie pieniądze walą do fabryki,a Lecha i transfery maja jak zwykle w d…!Ludzie opamiętajcie się tylko pusty stadion i nawet złotówki dla Amicii?Tak trudno to zrozumieć?Kumaci za 0zl na czwartek ,a frajerstwo 80zl!

    • Grossadmiral pisze:

      I znowu cykl życia Lecha wejdzie w faze taką że sezon zjebany wmawianie każdemu że mega straty. Pogonienie niby przegrywów i wielka rewolucja 2.0 postawienie na młodych gniewnych jak parę lat temu (Gumny Józwiak Mleczko Puchacz Moder Kamyk) i liczenie znowu na naście baniek euro ze sprzedaży brojlerów. Czyli tym razem Antczaki Bąkowskie Kozubale Szymczaki Pingoty Borowskie i kolejny raz akcja wspieramy młodych z akademii

      • Pawelinho pisze:

        Oj tak a wszystko w imię tzw „dobra” klubu. Ci dewianci naprawdę tego nie widzą, że to ich idiotyczne działania doprowadziły do takiej a nie innej sytuacji finansowo-sportowej klubu? Żadnej odpowiedzialności za swoje nieudolne działanie nie poniósł ŻADEN człowiek za to odpowiedzialny! Odpowiada za ten stan rzeczy dwóch dewiantów młody panicz i pan eksolowski. No ale jak to już było wielokrotnie tutaj pisane wezmą wszystkich na przeczekanie. Smutne bo ten sezon właściwie już można zaliczyć jako sezon stracony, a nie ma jeszcze nawet jego połowy i to już o czymś świadczy. Dodatkowo trzeba pamiętać, że ten sezon rozwali również mundial w katarze. Także ciekawie będzie wyglądać to do końca rozgrywek.

    • olos777 pisze:

      Od kilku lat można się było domyślać gdzie „znikają” pieniądze z Lecha.Przecież nie inwestują w pierwszą drużynę.Pytania jakie się tutaj nasuwają
      -czy to prawda
      -czy jakiś dziennikarz podchwyci temat
      Od jakiegoś czasu wróble ćwierkają,że Amica ma poważne kłopoty finansowe i za moment będzie bankrutem,podobnie jak CCC.

      • tomasz1973 pisze:

        Od zawsze mówiłem, że ładują w swoją kabzę, zawsze zdarzył się tu jakiś xxx czy inny bezjimienny, którzy „po swojemu” czytaj zgodnie z przekazem z centrali negowali to i z oburzeniem i szyderą „prostowali” te wpisy. Rutek opowiadał jakie to on ma plany, wciskał kit, że Lech musi się bilansować, że musi spłacać jakieś zaległości, a fakty są takie jakie właśnie wychodzą na światło dzienne.

    • Pawel68 pisze:

      Jak usunicie ten link to usuńcie mnie też z tej witryny!Śmietnik jest po to żeby pisać o wszystkim i o wszystkich!

    • Franco pisze:

      Nihil novi. Kilka suchych spostrzeżeń zebranych w krótki tekst.
      Wszystko to już od dawna było TU opisywane nie raz i nie dwa.

    • Mansfield pisze:

      Jeśli to czyta ktoś niezorientowany to nie domyśli się że winni są te dwa nieudaczniki sepleniący Phiotrus i chciwy widzewiak zwany gargamelem…
      Założę się ze skończy się wywaleniem wesołego Tomka Rzasy którego rzuca na pożarcie tłumom a sami zaszyci w norach liczą na przeczekanie.

      • Zbychu pisze:

        Byle do mistrzostw świata, kibice się przestaną interesować, czy jak to szło.

      • Pawelinho pisze:

        Zbychu

        Oni takie mają właśnie podejście na tzw przeczekanie zmęczenie materiału. Z tymże mi lapka, że coś jest nie tak paliła już się pod koniec rundy jesiennej i niestety po raz kolejny można napisać w stylu „A nie mówiłem” i to każdy bez wyjątku (no może poza klakierami zarządu).

      • Pawel1972 pisze:

        Nie, nie, Tomka jeszcze nie. Najpierw na pożarcie rzucą van der Broma, potem Rząsę, na koniec Klimczaka.

      • Pawelinho pisze:

        Pawel1972

        Dokładnie. Pierwszą „ofiarą” czystek będzie latający tulipan a drugą tomek „mamy kadrę na trzy fronty” rzonsa i to będzie wszystko. Klimczakowi tzn panu Eksolowskiemu nic nie zrobią bo jest „ich”.

      • Zbychu pisze:

        Byle tylko ostatnim ruchem dyrektora nie było znalezienie nowego trenera. Ale TR jest przecież na kursie dla licencjonowanych dyrektorów i teraz już będzie lepiej (swoją drogą, taka monopolizacja rynku i wtrącanie się w obsadę stanowisk właścicielowi klubu wcale mi się nie podoba).

      • Pawel1972 pisze:

        Pawelinho
        Klimczak należy do nich, ale nie jest z familii, więc to jest ostatni bezpiecznik – jak już nie będzie kogo rzucić na pożarcie, to rzucą i Klimczaka.

      • Pawelinho pisze:

        Pawel1972

        Sugerujesz tego typu działania niczym w rodzinie mafijnie haha

      • Pawelinho pisze:

        *rodzinie mafijnej

      • Zbychu pisze:

        Jak tak obserwuję, to zmiany w klubie z reguły polegały na przesunięciu na mniej eksponowane stanowisko, stworzenie nowego.

      • Pawel1972 pisze:

        Pawelinho
        Kasprzak tez podobno był niezatapialny, ale kiedy stanęli pod murem, pozbyli się go bez skrupułów.

      • Zbychu pisze:

        Teraz jest trenerem przygotowania fizycznego w Łodzi (dużo tych transferów do klubu, którego kibicem jest KK, nie). No to może warto się przyjrzeć się, jak tam u nich z wybieganiem?

  36. Radomianin pisze:

    Czyli kasa jest transferowana do Amici.czyli to koniec nareszcie tej łajzy Rutkowskiego jako właściciela.tragiczna informacja a baardziiej potwierdzenie co wiielu z nas brało już za prawdopodobną rzeczywistość. Trzeba to nagłośnić i będzie koniec tego raka w naszym klubie. Musimy podawac dalej to i tylko o tym pisać .moze jakieś media podlapią temat i pozbędziemy się tej choroby w Lechu. Jest szansa.trzeba to zrobić

  37. Zbychu pisze:

    No i chyba koniec działań pozorowanych. Za meczykami: ” – Z tego co wiem, jakiś czas temu złożono ofertę, ale ją odrzuciliśmy. Dopóki nie otrzymamy oferty, która zostanie przez nas zaakceptowana, Michał Helik pozostaje naszym piłkarzem”. Cytat z wypowiedzi trenera.

  38. Ostu pisze:

    A więc „wrodzone” skąpstwo nie jest kwestią przymiotów mentalnych a funkcją decyzji zmierzających do ratowania prawdziwie „rodzinnego” biznesu…
    Teraz wiemy, że prezesem Lecha jest księgowy – zwany popularnie Exelencja – bo musiał pilnować właściwych przepływów pieniężnych
    Zupełnie innego wymiaru nabiera informacja, że Lech zastawiał karty zawodnicze pod kredyt, którym finansował działalność – stąd ta informacja młodego, że jest JESZCZE wiele dziur z przeszłości do zasypania – ale przecież nie widzieliśmy by te pieniądze były przeznaczone na rozwój Klubu….
    Czyżby jednak akademia i jej rozwój były znacznie większym obciążeniem finansowym dla Lecha niż się podaje i wydaje…?
    I te informacje o inwestycjach, które czyniła fabryka w najtańsze maszyny, zatrudnianie najtańszych zagranicznych robotników i ich wykorzystywanie – ukrywanie informacji i zastraszanie dziennikarzy, którzy opisywali ten proceder
    Informacje o prowadzonych akwizycjach na które nie było kasy – takie sny o potędze – jakie znamy z Lecha….
    Widzimy zatem że „sposób prowadzenia” Lecha był nie miał identyczny jak podejście do „zarządzania” fabryką AGD…
    Na razie jeszcze nie rozkminilem w jaki sposób wyglądały zmiany właścicielskie w Lechu – kto Komu i ile zapłacił i jak wyglądały przepływy finansowe – w każdym razie widać wyraźnie jak kluczowa role wypełnia Exelencja – i jak mogłoby to wyglądać z poziomu czysto biznesowego…
    I coś czuję że już tego nie rozkminie skoro jest tak jak napisał @Tetryk – gnój po kolana ale w papierach musi być porządek…
    W każdym razie widać wyraźnie, że ktoś „przestrzelił finansowo” – zarówno w fabryce jak i w klubie i skala tego „przestrzelenie” – oraz „gnoju” wokół tegoż musi być ogromna…
    Czekam na dalszy rozwój sytuacji…

  39. Mansfield pisze:

    A teraz zastanówcie się dlaczego CAŁY zespół jest „bez formy”???
    Prawdopodobnie te łajzy nie zapłaciły obiecanych premii za mistrzostwo i widzimy klasyczny przykład przysłowia ” nie ma sianka,nie ma garnka”.
    Zapłacą im jak dostaną się do Ligii Konfederacji a brak wyników jest forma nacisku na te łajzy z amiki….

  40. Pawel1972 pisze:

    Hehehe, dajcie spokój Karolowi, on jest tylko od mrobienia tego, co mu każą. A decyzyjne są gówniaki Ojca, Piothuś i Maja. Tak, ona też, to za jej sprawą kasa idzie niepotrzebnie na drużynę kobiecą.

    • Pawelinho pisze:

      Kobiecej drużyny to aż tak bardzo bym się nie czepiał bo nikomu nie zawadzi tak naprawdę i jest takim ciekawym dodatkiem do głównego działu czyli męskiej sekcji piłkarskiej, a nie przepraszam do juniorskiej akademii wronieckich dewiantów.

      • Zbychu pisze:

        Wartę stać na drużynę kobiecą, a nawet na ampfutbolistów. Tak jak piszesz, takie działania dobrze wpływają na odbiór klubu.

  41. Pawel68 pisze:

    Helik nie przyjdzie do nas dopuki nie wpłynie odpowiednią oferta podał angielski klub?!Ściemniacze puszczają jakieś info ale trzeba zapłacić !?To są niepojęte jaja co ci aroganci odpierdalają?!

  42. Pawel68 pisze:

    Na wp piszą,że Lech jest zainteresowany Carlitosem z panatinaikosu.Dział skautingu Lecha jest niesamowity😂😂😂Pewnie następna wrzutka żeby pokazać jak oni szukają graczy , ale nikt dziwnym trafem nie chce przyjść 😂😂😂

    • Didavi pisze:

      Nawet jeśli nie jest to tradycyjna plotka, wyrzucona nam, żebyśmy się czymś zajęli. Nawet jeśli Carlitos faktycznie przyjdzie, to przyjdzie tutaj za Kownackiego, Ramireza i Kądziora JEDNOCZEŚNIE!
      Potrzeba 3 zawodników do ofensywy, a oni sprowadzą jednego, w dodatku ktoś będzie musiał odejść, żeby zrobić miejsce dla zagranicznego. W tym oknie potrzebowaliśmy przynajmniej jednego Polka z jakością do podstawy, a nie przyszedł żaden. Co będzie się odbijać w każdym następnym oknie.
      Złodzieje.

      • Pawelinho pisze:

        Polaka z jakością to jak szukanie igły w stogu nieskoczenie wielkiego siana bo takowych to zwyczajnie brakuje albo nie ma ich wcale.

      • Pawelinho pisze:

        Zresztą Polski kopacz piłki nożna i jakość to dwa przeciwstawne wyrażenia.

      • Didavi pisze:

        Ja mówię o Heliku, Kądziorze, Kownackim. Masz 3. Dwóch z nich chciało tu przyjść, wystarczyło zapłacić. Sprowadzasz Kownackiego i Kądziora i masz jakość, jesteś z limitem na plus i masz dwóch świetnych zawodników na 2/3 lata. Teraz mamy 17/17 z limitem. Każdy transfer zagraniczny, w tym i następnych oknach musi się wiązać z transferem out. W każdym następnym oknie musisz szukać Polaków, a ta trójka już odpada. To było najważniejsze od lat, ważne na przyszłość. Kadra jest zbudowana fatalnie, za rok kontrakty kończą się 13 zawodnikom, kilku kluczowym (Milic, Rebocho, Ishak), a mamy 3 wypożyczonych bez opcji lub z opcją wykupu na poziomie 8mln. Już za sam fakt tak zbudowanej kadry, Rząsa powinien wylecieć, nie mówiąc już o braku bramkarza, stopera, skrzydłowego, 10 i napastnika. Burdel niesamowity. Błąd z Kądziorem (rok temu) powielony razy 3 teraz.

      • Mansfield pisze:

        Chyba ze szykują się do sprzedaży,wtedy to ma sens.Spieniezyć wszystko co się da i przenieść się do swojej nory we Wronkach.Oby….

      • Pawelinho pisze:

        Didavi to był troszkę taki sarkazm z mojej strony. Oczywiści wystarczyło więcej zapłacić, ale niestety młody panicz wybrał opcję na przeczekanie i zwodzenie. Niby mieli mieć kasy jak nigdy i robić transfery takich jakich nikt nie robił, ale jak to zwykle bywa w ich przypadku nic nie wyszło bo jak zawsze spartolili.

      • Pawel1972 pisze:

        Pawelinho
        Poza wymienionymi, czyli Kądziorem, Kownackim Helikiem – był do wyjęcia Wszołek (jest w Legii), był do wyjęcia Nowak (poszedł do Rakowa), był Śpiączka (niby żadna gwiazda, ale na 2-3 napastnika jak znalazł, a przy tym Wielkopolanin i kibol Kolejorza), był Jach (idzie do Zagłębia).

      • Pawelinho pisze:

        Wszołek jest słaby i nie rozumiem zachwytów nad tym kopaczem z przeciętnego zespołu ze stolycy to raz, a dwa podobne zdanie mam na temat Śpiączki. Śpiączka bardziej pasuje do takich drużyn jak Korona czy Górnik Łęczna, które mają określony styl, którego w Lechu nie ma i nie będzie czyli jakby nie patrzeć do drużyn z drugiej części ligowej tabeli. Ironizując nawet jeśli Lech grać będzie w walce o utrzymanie to taki transfer byłby nawet pożyteczny, ale nie na dłuższą metę. Lech niby gra atakiem pozycyjnym, ale ten atak wcale nie jest szybki tylko wolny jak za czasów hiszpańskiej bakteiro. Natomiast w kontekście Jacha to zdaje się, że on od początku chciał wrócić do Lubina.

  43. Miglantz pisze:

    O w końcu Douglas będzie miał stały plac, bo Rebocho ma wracać to żabojadów. Ishaka puszcza do St. Pauli. Satke też gdzieś tam. Jeszcze tylko Karlstrom do opchniecia.
    Wydoją te krowę do sucha.

    • Didavi pisze:

      Odejście Ishaka i Rebocho w tym oknie = koniec rutka w Lechu, tzn. że spieniężają wszystko i wszystkich. Doją, bo zaraz ich nie będzie. A to byłaby wymarzona informacja.

      • Pawelinho pisze:

        Oj tam koniec rutka. Raczej kolejna rewolta tzn zmiana „strategii” i raczej nie byłbym aż tak optymistycznie nastawiony do tego, że rutki tak „łatwo” opuszczą dojną krowę jakim jest klub sportowy z potencjałem Lecha Poznań, który notorycznie jest przez tych nieudolnych wronieckich dewiantów jest tak naprawdę marnowany po raz trzeci czyli po kolejnym tytule majstra.

  44. bombardier pisze:

    Czy Ktoś z tutaj piszących należy do tych kibiców Lecha, którzy
    wystosowali apel o bezpłatne bilety dla posiadaczy karnetów?

    • Bigbluee pisze:

      Ty myślisz że ci ktos odpowie? Hahaha. Jak chodzi o soli ano to kazdy będzie trzymał mordę na klodke i nikt się nie przyzna chociaż ma dylemat wewnętrzny bo osobiście w tym przypadku jestem przekonany że to jest inicjatywa stricte kumatych z kotła.

    • Bigbluee pisze:

      Kazdy normalny kibic powie:mecz za darmo bo chja gracie. Tylko ktos kto dba o swoje interesy jeat w stanie wpaść. Na pomysł. Zw tylko pewna grupa ludzi ma dostać bilety za darmo a reszta ma bulić 80zl.
      To kurwa nie ma żadnego sensu sportowego. To nie ma na celu zgromadzenia publiczności i dopingu. To ma na celu własne korzyści w kotle żeby nie musieli płacić za mecz i jebac reszte stadionu. Nie rozumiesz?

      • kaktus pisze:

        Czy tylko ludzie z kotła mają karnety?

      • Bigbluee pisze:

        Karnety 9k z czego polowa to kocioł. Reszta stadionu to 30k i tych ludzi trzeba jebac na korzyść tych z karnetami co maja mecz za 40zl.czyli mamy sytuację że 9k przychodzi za damkę a reszta ma w piździe mecz za 80zl.

      • Bigbluee pisze:

        @kaktus udajesz czy naprawdę nie widzisz? Przeciez ta prośba to jest wewnętrzna prośba kotła przedstawiona na ich własnym profilu fejsbukowym dumnie nazwanym „Kibice Lecha Poznań”. To nie jest żadne stanowisko karnetowiczow bo żaden normalny kibic nie prosiłby o granty tylko dla siebie i olewał reszte braci po szalu. Takie rzeczy tylko po jednej stronie stadionu się zdarzają.

    • Didavi pisze:

      Przecież Klimczak w ten sposób kupił sobie spokój. Za 80zł….

      • Pawel1972 pisze:

        Czyli kumaci wzięli w łapę za to, że nie będą reagować na rozjebanie drużyny? Za takie grosze można ich kupić?

    • Krzysztof pisze:

      Wg idiotyczny pomysł! Nie zdziwił bym się jakby to był pomysł tych idiotów z zarządu. Zresztą sprzedać się za kilkadziesiąt zł a później znowu za tydzień lub dwa dostać szmata po pysku to trzeba być tłumokiem!

  45. 07 pisze:

    To co robi zarząd z dyrektorem sportowym to jest komedia. Rozwalili zespół M.P. w trybie expresowym. ” ja sie nie poddam, ja sie nigdy nie poddam. . ” – wiesz co Piotrek ? – wielu ludzi w Poznaniu chciałoby abys odszedł, bo to co zrobiłeś z tym zespołem to mistrzostwo świata.

    • Pawelinho pisze:

      Problem w tym, że wielu w tym ja chce żeby ten dewiant się poddał. Niestety odgrażał się, że tego nie zrobi i mamy efekt jaki mamy czyli klub Lech Poznań stał się pośmiewiskiem przez tego nieudacznika.

      • Erwin pisze:

        Narobili mi nadziei w śmietniku, że może jednak niedługo się podda, jeżeli tak samo się nie podda jak wyda najwięcej na transfery to jesteśmy uratowani :D

      • Pawelinho pisze:

        No przecież on się nigdy nie podda!

  46. Sosabowski pisze:

    Skrzypczak zawala Jagielloni 3 pkt. Głupia czerwona jeszcze w pierwszej połowie.

  47. Ostu pisze:

    Zarząd Lecha oczekuje od Monzy 2.5 mln euro i jeśli Berlusconi zapłaci to sprzedadzą Ishaka jeszcze teraz…

  48. Zbychu pisze:

    Pytałem koleżanki Greczynki z Aten, za wielkim fanem piłki nie jest, ale gdzieś tam popisała, popytała i nie słyszała o zainteresowaniu Lecha Carlitosem. Znane w Polsce nazwisko, idealne do odwrócenia uwagi od nieudolnych ostatnich ruchów. No i Helikiem nie można już grać. Jednak jeśli wersja o Ishaku jest niestety prawdziwa, to Carlitos robiłby za sprawne załatwienie zastępstwa. Tylko, cholera, znowu by trzeba było wydać bejmy.

  49. Sosabowski pisze:

    Ludzie, skończcie z tymi transferami… Te transfery powinny być zrobione zaraz po mistrzostwie. Co za różnica kto przyjdzie i czy w ogóle przyjdzie? Jesteśmy w totalnej rozsypce, nic nie działa, nie ma taktyki, motoryki, formy. Co za różnica czy z Helikiem czy Kądziorem czy innym Carlitosem jak i tak dostaniemy po głowie od Stali Mielec? Czy wam to na prawde zrobi różnicę?
    Przecież ta drużyna nie gra zupełnie nic… piach i kropka. Jeśli trener im w głowach czegoś nie odblokuje to i Cristiano Ronaldo nam nie pomoże. A wszystkie te plotki to tylko dawanie wam nadziei żebyście kupili bilet i przyszli na mecz.

    • Bigbluee pisze:

      Prawda prawie. Plotki nie są od nadziei bo jej nikt nie ma. Plotki są aby zamazać obraz nieudacznictwa. Wydaje cie się że chuja robimy? Patrz. Helika sciagamy, Carlitosa i jescze mamy 5 na liście.

      To ma zamazać obrać nieudacznictwa dwóch skurwialych nieudaczników.

      Przepraszam ale nie ma słów parlamentarnych aby określić tych ludzi.

      • smigol pisze:

        ” To jest Miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie – mówimy – to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo” – jak mawiał klasyk.

      • Sosabowski pisze:

        @smigol otóż to! idealnie w punkt.

        dodałbym jeszcze: „Oświadczam, że żadnego kryzysu nie ma. Kryzys wymyśliliście wy dziennikarze!”

  50. olos777 pisze:

    Mam taką cichą nadzieję,że obecne ruchy kadrowe są początkiem końca.Jeżeli chcą sprzedać Satke,Rebocho i Isaka plus bierzemy tylko na wypożyczenia to może,podkreślam-może klan Rutkowskich szuka kupca.Wiadomo,że taki kupiec nie znajdzie się w 5 min.Negocjacje,sprawdzanie stanu klubu itp.Dlatego mamy wypożyczenia,bo to mniejsza kasa a sezon trzeba dograć a nie sprzedać wszystkich.Moim zdaniem będą w pierwszej kolejności ratować Amice a nie Lecha.Klub wydoją do cna.
    Podkreślam jeszcze raz-mam taką nadzieje,że to całe zło w naszym klubie w końcu się skończy!

  51. Krzysztof pisze:

    Najgorsze jest to, że już cała Polska ma bekę z Kolejorza. Ludzie związani z piłką również piszą niepochlebne rzeczy o zarządzaniu klubem. Piszą to co i my widzimy, to co piszemy już od kilku lat. No bo jak długo można tolerować działania tych chujkow!!? A ten frędzel na wspól ze starym ma klapki na oczach i udaje ,że nic się nie dzieje! Co za sku…..synstwo!!!

    • Bigbluee pisze:

      Albo wie dobrze co robi tylko kibice stanowią problem bo są roszczeniowi i chcą aby KLUB SPORTOWY osigal wyniki i co gorsza, nie chcą płacić 70 lub 80zl za widowisko.

      Juz w powietrzu wisi argument że nie ma zysków z biletów to nie będzie inwestycji na przyszły rok.

      Tylko przypomnę ze brak inwestycji w tym roku doprowadzi w czwartek do osiągnięcia pułapu straty 10mln z dnia meczowego a dalsze „zaciskanie pasa”, skonczy sie katastrofa zarówno na koniec sezonu jak i na początek następnego bo po prostu nie będzie w klubie piłkarzy którzy mogliby wyjść na boisko. Z obecnej kadry zniknie jakieś 10 osób. Już teraz kołdra jest za krótka a co dopiero za rok.

    • tomasz1973 pisze:

      Lepiej późno niż wcale, dopóki ten rutkowski syf nie będzie nagłośniony przez ogólnopolskie media, dopóty my sobie możemy pisać.

  52. Pawel68 pisze:

    Lecha mamy w sercu ,ale niestety rutkowscy to wszystko niszczą!A za chwilę zostaną zgliszcza jak wszystkich wycenia i sprzedadzą!Pojawił się @ołówek następny przedstawiciel zarządu,który poprawia błędy ortograficzne!Jebać! Go!

  53. 07 pisze:

    Pisalem już o tym wczesniej – nalezy założyć własny klub z czystą historia bez długów. Klub będzie rusł. Na czele tego klubu powinien stać człowiek kompetentny , godny zaufania który będzie wiedział jak najezy ten klub rozwijac i zachecac sponsorów do wchodzenia. Ok stracimy moze i nawet 10 lat ale widzimy ze Rutkowski w tym czasie zdobyl zaledwie 1 M.P. a kompromituje klub znacznie czesciej. Na poczatku bedzie wiele pracy ale będziemy z klubu dumni i na stadion będzie przychodził komplet.

    • leftt pisze:

      Tylko czy to będzie jeszcze Lech? Bo ja już żadnemu innemu klubowi nie zamierzam kibicować.

      • 07 pisze:

        Nazwa Lech czy Kolejorz pewnie jest zastrzeżona ale mozna klub nazwać Ejbry Poznań lub podobnie. Po Mistrzowsku rozwalili zespół Skorzy. Perfekcjonalisci w hańbie i komedii. Królowie memów.

    • Didavi pisze:

      Mówisz o czymś, co w sumie już powstało. DWL. Lech jest tutaj. Lech jest nasz, nie wronieckich. Żaden inny twór nie ma racji bytu. Tak jak napisał @leftt wszystko inne, nie jest i nie będzie Lechem. Tu jest nasza historia, tradycja, coś co nas stworzyło, co nas do Lecha przyciągnęło, co kochamy od pokoleń i nic tego nic nie zastąpi.

  54. Kuki pisze:

    Oho, widzę że Dawid Dobrasz, który „załapał” się ostatnio na lot do Islandii i który chwalił się rozmowami z Rząsą i Rutkowskim, zaczyna prowadzić retorykę że stołek pod vdB jest gorący.
    Ciekawe czy rzeczywiście nasz treneiro dostał jakieś ultimatum i co na to piłkarze. Bo moim zdaniem to on szatni nie kupił i jeśli rzeczywiście tak jest to czekają nas 2 gładkie wpierdole i w czwartek ostatni mecz Johna.

    Śmiesznie by było, jakby złapał potem jakąś fuchę w Beneluksie, zrobił tam dobry wynik i nagle by się okazało że zespół znowu się zbuntował i grał na zwolnienie Johna bo chciał np. pracować z Janasem. Jeszcze śmieszniej będzie jak znowu przyjdzie Janek Urban. To nie trener jest problemem imho.

  55. tomekmec pisze:

    Wracając jeszcze do tematu wstępu za free na najbliższy mecz pucharowy dla właścicieli karnetów. Rozbawił mnie ten pomysł, bo to tak jakby w knajpie, gdzie wykupiłeś obiady abonamentowe, celem rekompensaty, za to że podali ci pięć nieświeżych i się strułeś, zaproponowali jeden dodatkowy ale również nieświeży. Co za geniusz to wymyślił? Dla jasności dodam, że dałem się ponieść fali euforii po zdobyciu Majstra, uwierzyłem, że wnioski zostały wyciągnięte i teraz będzie inaczej i nabyłem karnet. Nie skorzystam z promocji bo nie widzę żadnych przesłanek by coś szybko miało się zmienić. Ciągłe osłabianie zespołu zamiast wzmacniania, brak pomysłu na grę i widoczne nawet dla laika braki w przygotowaniu fizycznym .

    • Pawlisko pisze:

      Świetne porównianie :) Ale wiesz, przed podaniem obiadu zawsze by była nadzieja, że już teraz to będzie świeży. Podobnie jest teraz, choć z każdym meczem coraz mniejsza.

    • Bigbluee pisze:

      Wielu jak Ty, miało taką nadzieje. Ja miałem już 4 karnety w koszyku w tym jeden dla ojca ale cały czas mówiłem sobie: „Czekaj czekaj, daj im sie najpierw wykazać bo gadania dużo a transferów żadnych”. Moment w którym Skorża zrezygnował był juz wtedy dla mnie decydujący co opisywałem tu w smietniku co się wydarzy po odejsciu trenera bo to po prostu była naturalna kolej rzeczy, ktora sam kiedys przezywałem jako pilkarz. Zero zaskoczenia.
      Dlatego kazdy „z otoczenia” dał sobie spokój i po prostu uznalismy że jeżli będą grać a nie powtórzy się sytuacja sprzed 7 lat, to po prostu bedziemy stratni na kupowaniu biletów. Poszedłem „na Karabach” i to było ostateczne potwierdzenie, że w tym sezonie a juz na pewno jesienią, bedzie syf. O czym tez pisałem po meczu ze nie rozumiem zadowolenia i zachwytów bo gralismy gówno jesli chodzi o piłke nożną i wywalczylismy gola, nie traca c zadnego przez drewnianą ofensywe rywala.

      A co do bonusa to jest naplucie w twarz reszcie kibiców. Najpierw 3 razy mokrą ścierą w ryj a teraz spluniecie. Przecież to posunięcie jest w chuj nielogiczne. Niesie za soba same negatywne skutki. Karneciarze i tak raczej by przyszli przynajmniej w 3/4 ilosci karnetów a reszta moglaby sie zasatanowic czy rzeczywiscie chce to ogladac i za to placic 80zł czesto x2 bo do ulogowego biletu dziecka na start trzeba doliczyć hot doga :)
      Teraz, po tym genialnym posunieciu chyba tylko ludzie bez zadnej wlasnej godnosci i poczuciu własnej wartosci, pojda na ten mecz i zapłaca za bycie kibicem drugiej kategorii.

  56. stary pisze:

    No i co tam znawcy piłki ,gdzie Wasz Raków poukładany ?
    Sport to jest gra emocjami a nie dyscyplina pieniaczy.

    • Bigbluee pisze:

      No ale nie licz że wszystko będą wygrywać. Patrząc na tabele to mają 6 punktów po 3 kolejkach i wygrali 2 mecze u siebie. Cracovia i Pogoń z 9 punktami też mają po 1 porażce na wyjezdzie. Wisła Płock też powinna dostac łomot na wyjezdzie ale Lech postanowił sie połozyć. Dlatego tu nic nazdwyczajnego poza odpierdalaniem syfu przez Lecha, to sie nie dzieje.

    • Krzysztof pisze:

      Jak to gdzie jest?!! Gdzie są oni a gdzie my? Gdzie są oni w pucharach a gdzie my!! Spójrz w tabele a później pisz!!!? Daruj sobie takie komentarze bo normalnie się kompromitujesz chłopie!!

    • Grossadmiral pisze:

      rozumem ze jak rakow raz przegra to twierdzimy ze jednak są żałośni i nikt się nie zna więc idąc tym tropem jak pykniemy islandczyków to jednak jesteśmy zajebiści i jest git

    • Mary pisze:

      A co mnie k* Raków obchodzi? Skąd w ogóle takie pytanie na stronie kibiców Lecha???? A jak chodzi o ich mecz, to Papszun przegiął. Zrobił więcej zmian niż nasz magik (a wcale nie musiał). Tylko, w odróżnieniu od naszego, szybko się zorientował. Ivi nie zawsze będzie trafiał, rzecz normalna. W którym meczu, nasi tak cisnęli na odrobienie wyniku? Mam się niby cieszyć, że Raków przegrał? Za dużo czy za mało wypiłeś?

    • djwiewiora pisze:

      Jedna jaskółka wiosny nie czyni.
      Popatrz co oni grają a co my, wtedy się wypowiadaj.
      My gramy piach i padake a oni mają polot i schematy.

    • leftt pisze:

      A nad tym drugim zdaniem to długo myślałeś czy spisałeś z jakiegoś Coelho? Bo ono kompletnie nic nie znaczy, tak to może mówić nasz tulipan po dobrym zielichu. Na pierwsze zdanie można odpowiedzieć: w tabeli 5 pkt przed nami, jeżeli chodzi o grę to lata świetlne przed nami.

    • inowroclawianin pisze:

      Stary, czyli że jak, srakow przegrał już to MP2023?

  57. Bigbluee pisze:

    Ciekawostka: Pewien Holender zwany „Wan Halem” prowadząc repre tulipanów, po meczu z Polską zremisowanym 2:2 powiedział że kompletnie nie rozumie jak można cieszyć się z remisu.
    Chyba trzeba zaprosić go do Poznania i mu nasz trenejro wytłumaczy bycie zadowonym nawet po porażce.

  58. Pawel68 pisze:

    Tak sobie czytam i mam pytanie czy ktokolwiek wie co się stało z naszymi zawodnikami którzy nie grają?Czy już zostali sprzedani?K…poważnie się pytam co te k… Odpierdalają?

  59. Mazdamundi pisze:

    Ciekawostka: Lech to nie jedyna drużyna, która cierpi obecnie na brak wzmocnień i niderlandzką myśl szkoleniową. Manchester United pod wodzą Erika ten Haga we wczorajszym meczu z Brighton wyglądał podobnie do Lecha Jonka.

    • leftt pisze:

      Grają w Teatrze Marzeń czyli też sprzedają marzenia. Wszystko się zgadza więc się nie czepiaj. Jest super.

    • kaktus pisze:

      ManU akurat jest w kryzysie odkąd Sir Alex przestał być trenerem. Piłka nożna to nie football manager i jak widać wzięcie dobrego trenera + kupno dobrych zawodników nie zawsze wystarczy. I już obojętne czy mówimy o graczach zdecydowanie wyróżniających się w lidze włoskiej (Pogba kupiony do ManU) czy czeskiej (Sykora kupiony do Lecha).

      A skoro poruszyłeś temat holenderskiej myśli szkoleniowej, to w Barcelonie też ostatnio nie poszło. Zresztą Van Gaal w ManU też sobie nie poradził.

  60. Ostu pisze:

    Tym razem nie pisałem 5 szybkich wniosków bo to co chcę napisać nie do końca odnosi się do wczorajszego meczu i obejmuje również inne wątki…
    Od paru tygodni zauważalnym problem jest plaga mikrourazow i kontuzji, które są prezentowane przez niektórych Forumowiczów jako „spierdolony okres przygotowawczy”.
    Pomijam fakt, że „metody Broma” to nie jest jakiś dramatyczny wzrost obciążeń ale o tym później….
    Problemem jest zupełnie co innego…
    Miałem i nadal mam wiele uwag do sposobu wykonywania pracy na treningu…
    Jedynie co próbuje robić „niderlandzka szkoła” to przygotowanie poprzez ćwiczenia i ich większą INTENSYWNOŚĆ do większej INTENSYWNOŚCI gry – ileż to razy mówimy/piszemy że w polskiej piłce gra się na dużo mniejszej intensywności – za to bardziej fizolska piłkę – w której występuje „wolne myślenie”
    I jeżeli chcemy ten nasz Lechowy futbol uwspółcześnić to NIE MA INNEJ DROGI jak
    – wzrost szybkości myślenia
    – wzrost szybkości grania
    – wzrost intensywności grania
    A to WSZYSTKO wypracowuje się na treningu….
    Ale to trening musi być UWAŻNY.,..!!!
    Ileż to razy widzimy heheszki na treningu i „dobrą zabawę” jako wyznacznik dobrej atmosfery…?
    Pisałem już wielokrotnie, że na treningach musi być skupienie nad wykonywanymi ćwiczeniami i koncentracja…
    Brak skupienia na ćwiczeniach, na pojedynczych ruchach,l i wykonywanie ich w „dowolny sposób” – to co robią zawodnicy TYLKO w ogólnym zarysie jest podobne do tego co pokazuje trener – taka BYLEJAKOŚĆ jest naszym problemem…
    Bo brak skupienia się na treningu powoduje potem nieumiejętność skupienia się na meczu – to chyba jest dla wszystkich oczywiste – i nie wymaga wyjaśnień…
    A BYLEJAKOŚĆ wykonywania CAŁEGO procesu treningowego zawłaszcza poszczególnych ćwiczeń, jest powodem dużej ilości kontuzji i mikrourazow,…
    Osobne pytanie to takie czy organizmy naszych „wybranków” są w ogóle przygotowanie do takiej intensywności treningu a później gry…?
    I mam podstawowa uwagę do tomaszka, który po raz kolejny wykazał się ignorancją i wybrał trenera prezentującego „niderlandzka myśl szkoleniową” i sposób gry, który chcielibyśmy widzieć w Lechu a który zdaję się zupełnie nie pasować do piłkarzy, których mamy…
    Świetny komentarz napisał ostatnio @deel – gdy stwierdził że nie ma w Lechu piłkarzy do „niderlandzykiem gry”, który wymaga
    – intensywności
    – myślenia
    – kreatywności
    Z opisów sposobu pracy Trenera – ja laik mogłem bardzo szybko dotrzeć do takich charakterystyk – jasno wynikało że Brom daje dużo wolności taktycznej – zwłaszcza w ofensywie – i stawia na wolność myślenia i kreatywność właśnie…
    Czy my mamy takichże kreatywnych ludzi…?
    Czy my w ogóle jesteśmy wyszkoleni do „kreatywnej” gry…?!
    Zwracam uwagę na Wasze komentarze, że nie widać żadnych automatyzmow w grze Lecha i że Raków jest tak „poukładany” że tam każdy dokładnie wie co ma robić na boisku…
    No właśnie…
    W Rakowie KAŻDY nowy zawodnik najpierw – przez pierwsze pół roku – uczy się poruszania po boisku i stąd papszuny są obecnie uznawane za „grający bez piłki w sposób europejski, zespół”..…
    W Rakowie nie ma miejsca na „kwiatki ” tam każdy musi wypełniać swoje zdanie i obowiązki w sposób nakreślony i do bólu przećwiczony na treningach…
    A my…?
    Brom w ogóle nie stosuje takich metod – on oczekuje jak powiedziałem MYŚLENIA na boisku, samodzielności i KREATYWNOŚCI…
    Jak obserwujecie Ajax i grę zawodników to wiecie o co chodzi a zwłaszcza jak przypomnicie sobie ostatnie mecze z Niderlandami…
    No właśnie….
    Czy my Rzeczywiście mamy grajków gotowych tak grać…?
    Gotowych trenować w skupieniu i dokładnie….?
    Zdolnych do intensywnych treningów na pełnym skupieniu i koncentracji by potem tę koncentrację zachować w meczu w miarę narastania zmęczenia…?!
    Wy możecie i musicie odpowiedzieć sobie sami na te pytania…
    Bo to est problem OCZEKIWAŃ całkowicie nieadekwatnych do możliwości….
    Wiemy – przynajmniej ja wiem z doświadczenia – że te zmiany związane z Bromem i Landzaatem – tak, tak on też jest BARDZO WAŻNY w tej układance – zajmą jeszcze przynajmniej kilka tygodni a dadzą pożądane efekty zatem gdzieś około końca rundy jesiennej…
    A to rodzi pytanie z serii podstawowych – czy my kibole jesteśmy na to przygotowani a przede wszystkim czy klub Lech Poznań był ŚWIADOMY co wiąże się z zatrudnieniem TAKIEGOŻ trenera…
    Po tych kilku tygodniach widzimy już, że
    – kilku zawodników ma predyspozycje by dostosować się do wymogów „współczesnej piłki nożnej” ale potrzebują czasu….
    – kilku zawodników nie ma wystarczających umiejętności od charakteru by odpowiedzieć na OCZEKIWANIA
    – kilku zawodników się kompletnie nie nadaje i należałoby ich dosyć szybko zmienić „na inne modele” – jest JESZCZE czas…
    No i tu powstaje cała seria pytań…
    Pomine bardzo wiele tych pytań – wiele z zakresu pytań tzw politycznych – i spytam jedynie
    Kto…?
    Kiedy…?
    Po ile…
    ….i czemu tak drogo…?

    • Ostu pisze:

      p.s. – Jakub Kamiński „zderzenie czołowe”
      – „zderzyłem się z intensywnością, której w Polsce nie ma…”
      A przypomnę, że Jakub jest wyjątkowo dobrze przygotowany pod względem ATLETYCZNYM…

      • Zbychu pisze:

        W podobnym tonie, z rozmowy z nowym trenerem Górnika Zabrze (wywiad dla PS): „Moi piłkarze lubią trenować, ale jeśli piłka znalazła się na aucie, to dla nich odpoczynek. Chcę to zmienić. Jeśli pracujemy 60–70 minut lub w dłuższych sesjach 90 minut, musimy z tego wyciągnąć jak najwięcej. Chodzi o jak najmniejsze przerwy w treningu, co przekłada się na intensywność w grze”
        „Muszą dostać czas. Nie trenujemy tak, jak trenowałem z drugą drużyną Mainz, to trzeba powiedzieć. Jeżeli Mainz trenowało na dziesięć, to Górnik aktualnie ćwiczy na siedem. Jeszcze nam trochę brakuje.”
        i: „Efekty mogą przyjść za kilka miesięcy. Dużo zależy od wyników. Jeżeli są dobre, tworzą energię, wiarę w drużynie, mogą to przyspieszyć. Mainz pod względem automatyzmów taką drużyną stało się w styczniu czy lutym, na początku nowej rundy. Wtedy mieli odpowiedź taktyczną na ruchy przeciwnika, byli na to przygotowani.”
        To tylko pokazuje, ile pracy czeka naszą ligę, żeby coś osiągnąć.

    • olos777 pisze:

      Ale nic nie stoi na przeszkodzie by jeden cep z drugim wyszedł do dziennikarzy i powiedział to,czy tamto.Powiedział
      -…..kochani kibice,dość człapania po boisku,dość miliona podań między obrońcami i długich piłek na dzidę.Nadszedł czas na zmiany,ale wszyscy musimy uzbroić się w cierpliwość.Najwcześniej efekty przyjdą za 3-4 miesiące.Proszę o cierpliwość i wyrozumienie.Ten sezon spisujemy na naukę nowego systemu,nowej intensywności i wytrenowania.
      Tylko jak zawsze nikt nic nie powie,tylko możemy się domyślać i snuć różne teorie.A tak,ciach i wszystkie domysły ucięte.My się nie stresujemy,piłkarze mają odpuszczone gwizdy i te ciołki mają spokój w gabinetach.

  61. C3PO pisze:

    Popytałem znajomych którzy są bliżej klubu o tematy które tu poruszaliście i generalnie nabrali wody w usta czyli smród jest pytanie tylko czy to szambo wybije.

    • John pisze:

      Drobne urazy, infekcje,które później trwają miesiąc,i dłużej,tyle wiadomo.
      Kilka spotkań,a kontuzjowany,z drobnym urazem,był już chyba każdy zawodnik,dobra,prawie każdy.
      Nie wiadomo co się z nimi dzieje,żadnego komunikatu,byli zawodnicy,nie ma zawodników.
      Każdy kłamie,na każdym kroku,chociaż chwilowo chyba wszyscy wybrali się na wakacje,jak piłkarze Lecha.

    • Pawelinho pisze:

      John

      No wiesz w końcu to czas urlopów….

  62. stary pisze:

    OSTU
    w punkt .Jeżeli chcemy coś osiągnąć to musimy cierpieć i być cierpliwym .Nowy trener rzucony w nowe środowisko z nowo wymieszaną szatnią ,ładny kocioł.
    A niektórym już się marzy zmiana trenera .

    • Ostu pisze:

      Nie rozumiesz…
      Tu wcale nie ma pewności że jak to nazwałeś, „możemy coś osiągnąć”…
      Bo nawet jeśli założymy że mamy ODPOWIEDNIEGO trenera to nie mamy ludzi – a nie zakładam by nieudaczny tomaszek był zdolny do znalezienia właściwych – nie mamy także właściwego przygotowania i ułożenia w akademii…
      Była możliwość „ucieczki do przodu” ale to co się obecnie dzieje w całym Lechu raczej skłania do wniosku że raczej się cofniemy w rozwoju…
      Ale czy można bardziej się cofnąć i po raz kolejny za chwilę zmienić koncepcje…?
      No właśnie…
      I ta „wiedza” leży u podstaw mojej SPOKOJNOSCI

      • Zbychu pisze:

        Tylko że trener powinien kontrolować wykonywanie ćwiczeń na treningu i odpowiednie skupienie. Po drugie, jak sam mówił, daje dużo swobody w ataku, bo liczy na kreatywność. Jak widać, raczej nie wychodzi, nie ma automatyzmów, nie ma schematów. Tu też trener powinien się połapać i coś z tym zrobić, jednak jakieś schematy przećwiczyć, coś dodać. Po trzecie, skoro nie ma wykonawców, to nie może z nich być zadowolony i dzień pracy powinien zaczynać od wizyty u prezesów, ze zjebką, że jeszcze nie ma zawodnika A czy B, którego on chce. A on jest zadowolony z remisu, dumny po porażce.

      • leftt pisze:

        Może to nie najlepsze porównanie, ale może być trochę tak, jakby profesora uniwersytetu dać do szkoły podstawowej. Wiedza niby powinna wystarczyć, ale zdolności percepcyjne i ogólny poziom odbiorcy za bardzo się nie zgadza. Jeżeli klasa jest zdolna i chce pracować, to może kiedyś się dotrą. Ale nie musi tak być.

      • Ostu pisze:

        @?Zbychu – nierealne – musiałby mieć ponad 20-tu asystentów – po jednym na każdego grajka – żeby pilnować i korygować….
        To nie są dzieci….
        MUSZĄ wiedzieć po co i dlaczego trenują…
        Inną kwestią jest że w topowych klubach jest tylu asystentów by trenować w grupach po max 3, 4 grajków dotyczy to zwłaszcza taktyki i „gry bez piłki” która jest ćwiczona indywidualnie formacjami…
        Nawet Raków tak ćwiczy przesuwanie, przyjęcie pilki wraz ze zwodem – tak, oni to ćwiczą – i ogólnie zwody w malutkich grupkach
        I to właśnie duet Brom & Landzaat zakładają, że nie mają doczynienia z dziećmi, które TRZEBA strofować, pilnować i napominać…
        Nie jest jego rolą łażenie i błaganie zarzadziku – od tego jest dyrektor sportowy – DS powinien wiedzieć jaki kierunek buduje i widzieć jaki „materiał” ma do dyspozycji…

      • Ostu pisze:

        @leftt – bardzo zgrabne porównanie – kiedyś miałem dyskusję na ten temat, że mamy skills.lab a tu potrzebna jest płachta z otworami zawieszona w bramce by nauczyli się trafiać e te otwory…
        Przy okazji byłby znakomity trening skuteczności… Oczywiście w ramach treningu dodatkowego – NIESTETY zaległości trzeba nadrabiać dodatkowymi „korkami”
        A tak przy okazji przychodzi mi do głowy, że za każde podanie do tyłu powinno być 50 pompek a przy kolejnym trzecim takim zagraniu nawet 100…
        Może to by grajków nauczyło szukania rozwiązań w grze „do przodu”…
        Może nawet podań „progresywnych” – do przodu i nie do najbliższego…

      • Zbychu pisze:

        No niekoniecznie 20 asystentów. Tak jak piszesz, to nie są dzieci i jak się narzuci pewien styl, jednemu i piątemu zwróci się uwagę, to powinni załapać, o co chodzi. A co do roli Dyr Sp., to niestety my mamy tylko osobę na tym stanowisku. Podejrzewam, że Skorża co i kogo chciał sobie wywalczyć, to musiał sam wywalczyć. Jeśli Br chce coś osiągnąć po swojemu, to musi to sobie sam o to ciosać kołki. Nikt mu w tym nie pomoże.

      • mario pisze:

        @Ostu, ja tam się nie zgadzam z Twoimi obserwacjami jakości wykonywanych ćwiczeń, ale za akapit z podaniami do tyłu mógłbym Ci postawić flaszkę. Też dawno temu o tym napisałem i masz tu 💯 procent racji.

    • Krzysztof pisze:

      stary ja już cierpię kilkanaście lat od momentu jak przyszedł tutaj ten zjeb. Cierpliwy również jestem ale k…. jak długo można?! Co sezon te same błędy!

  63. Grossadmiral pisze:

    Tymczasem w kraju tulipanów takie NEC Nijmegen jest sobie w stanie wydać milion euro na bramkarza wykorzystując problemy Valencii i podpisuje kontrakt z Jesperem Cillassenem. U nas oczywiście nie da rady ściągnąć nikogo z nazwiskiem a akcetowalnej cenie bo przecież kasy nie ma a Brom tulipan też w środowisku nie wie co się dzieje i nie słyszał że taka okazja ma miejsce

    • Pawelinho pisze:

      Tak a propos tego transferu do NEC Nijmengen to ci geniusze nie wydali by tego miliona tylko schodziliby do kwoty nie wiem 600-700 tysi bo 1 mln za bramkarza z Valencii? Jeszcze stracą swoją „reputację” dusigroszów.

  64. fox pisze:

    Widać,że zarządzikowi zależy na awansie do grupy LK ale mam nieodparte wrażenie ,że nie chodzi o sukces sportowy tylko o kasę którą tam można zgarnąć.Teraz uruchomili kapitana Ishaka żeby pięknie przemówił do ludu no i zrobił to.Z jednej strony na pewno Ishak jest zasłużonym dla klubu piłkarzem i dołożył dużą cegłę do zdobycia MP.Z drugiej zaś poprosił bym go,żeby spytał się tych wronieckich nieudaczników gdzie byli jak lud kibicowski prosił o porządne transfery i zmianę zarządzania.Nie wiem na ile ten apel Ishaka pomoże żeby zapełnić trybuny.Na pewno nie pomoże decyzja o bezpłatnym wpuszczaniu karnetowiczów bo pozostali kibice poczują się obrażeni.Nie chodzi nawet o te 80 zł ale o to,że po prostu czują się zeszmaceni.Chcą mieć dużo wiaruchny na stadionie.Proszę bardzo zrobić wyjątek w puścić wszystkich za darmo. W końcu oglądanie Lecha w obecnej formie wymaga nie lada poświęcenia i jeszcze płacić za to 80 zł.

    • Zbychu pisze:

      Powiem tak – czy oni potrzebują naszego wsparcia, czy naszych bejmów? Policzyli, że mało biletów schodzi i teraz trzeba przez szanowanych piłkarzy zachęcać? Jakby im na wsparciu bardziej zależało, niż na bejmach, to bilety by były po 40pln.

      • Krzysztof pisze:

        Dokładnie Zbychu im chodzi tylko o kasę jak zawsze. Z kibicami nie liczą się w ogóle. Grają na naszych emocjach!

  65. bas pisze:

    Tak czy inaczej totalny hej na to wystąpienie kapitana,oczywiście nie na samego Ishaka ale na bandę wronieckich że to oni powinni wyjść przed kamery i wyjaśnić co się dzieje.Niedoczekanie.

  66. Bart pisze:

    Przede wszystkim to jest obrzydliwe że zarządzik koncertowo zjebał a teraz wysyła Ishaka żeby świecił za nich oczami. To Rutkowski Klimczak i Rząsa powinni się tłumaczyć a nie chować głowy w piasek. A tak poza tym, to wygłaszanie komunikatu do kibiców wygłaszany przez piłkarza pełniącego obowiązki kapitana Lecha Poznań w języku innym niż polski jest absokurwalutnie nieakceptowalne. Kapitan Lecha Poznań musi potrafić i chcieć porozumiewać się w języku polskim bo Lech Poznań jest polskim klubem. Dlatego też uważam że ostantim Kapitanem był Darko Jevtić, a teraz mamy co najwyżej mamy piłkarzy pełniących obowiązki kapitana. Mam nadzieję że wkrótce opaskę przejmie Salamon, do czego jest naturalnie predysponowany.

  67. Bigbluee pisze:

    Pozwole sobie zacytowac jeden z komentarzy z fejsa. Tym razem wybraem ten bez przekletw.
    „Ishak wygląda jakby poza kadrem stał Rzasa z pistoletem wycelowanym w jego głowę…”
    „Wycieranie mordy Ishakiem…. bardzo słabo”
    „mrugnij jak cie zmuszają”
    „Nie widzę aby to było w pełni jakieś szczere wyznanie. Mówi to co mu Rutek z Rząsa kazali powiedzieć i tyle. Dobrze że z kartki tego jeszcze nie czyta….”

  68. stary pisze:

    Czy my wymusimy wszystko sprowadzać do „rutków ” ,czy nikt nie bierze pod uwagę sytuacji ,że drożyna jest w kryzysie ( kontuzje ,brak formy itp )że ISAK jako kapitan powiedział to szczerze odsiebne ,że on nie jest DZIECIEM i wsparcie dla przełamania kryzysu jest potrzebne jak woda rybie .Jestem kibicem od dziesiątek lat i ten apel traktuję serio bez dopatrywania się drugiego dna .

    • tomasz1973 pisze:

      Tak musimy, Ishak jest pracownikiem, kazali to zrobił. Lecha rozkurwił zarzadzający tym „systemem”, a nie Ishak, więc jak wyłaził z nory w glorii chwały, to niech i teraz wyjdzie i grzecznie poprosi! Ale nie na zasadzie 80 zł się należy, tylko „bądź z nami, pomóż wyjść z kryzysu, za free, dodatkowo każdy otrzyma giętą, piwko i pocałunek od Majki”.

    • inowroclawianin pisze:

      Stary jesteś i naiwny. Pamiętasz słynne oświadczenie Amarala? Kto odpowiada za 12 lat syfu? Przecież nie ci zawodnicy ani nawet ten trener tylko przede wszystkim w 70-80% Rutkowski.

  69. stary pisze:

    Mam karnet a to daje mi prawo wyboru.Przez dziesiątki lat kibicowania Lechowi widziałem takie numery ,że przy nich „rutki” to przedszkolaki ,ale w pewnym sensie czuję stabilność .Niektórzy nie maja wiedzy i to zrozumiałe jak stadion świecił pustkami ,jak piłkarze mieli w nosie Lecha itp.Więc proszę popytać starszych kibiców o ciemną stronę Naszej historii .

    • tomasz1973 pisze:

      Ile chadzasz na tego Lecha? 50 lat, więcej? Ok, dużo widziałeś, ale chyba ci się trochę sfiksowało skoro taka stabilność ci się podoba. Ja na Lecha też jeżdżę od dawna i każdy z nas wie, że raz było lepiej raz gorzej, ale nikt tego gorzej nie robił z taką premedytacją i tak motorycznie, na dodatek mogąc i obiecując, że będzie inaczej. Nie ma w historii Lecha większych gnid niż te obecne.

    • Krzys pisze:

      Też tak myślę. Jednak boli mnie, bo myślałem że Rutki chcą Wielkiego Lecha i rozbudzili moje oczekiwania ponad 10 lat temu. A tu widzę, że to tylko rzemieślnicy i poza kompetencjami brakuje im pasji do wygrywania. Też słyszałem z dobrego źródła, że Lech musi spłacać zobowiązania, które zaciągnięto w przeszłości od Amici. A więc wybór w miarę stabilny średniak z mistrzostwem raz na 7 lat, może liga konferencji co dwa trzy lata lub droga, którą idzie obecnie Wisła Kraków. Nie wierzę, że obecnie znajdzie się bogaty, kompetentny pasjonat, który chciałby przejąć klub z taką presją środowiska. Może się mylę ale jesteśmy skazani na sukces Rutków lub gdy oni upadną na tułaczkę i niestabilność.

    • inowroclawianin pisze:

      Stary, nikt jak rutki nas nie oszukiwał. Może było biednie, bo było, ale było dumnie. Były nawet wyniki, choć nie zawsze. Rutki obiecywali tytuły, LM, systematyczny rozwój itd, a tego nie ma. Kasa jest, wyników brak. Jest mocno poniżej możliwości i dlatego nam się to nie podoba. Jakbyśmy mieli biedny Klub, długi itd to byśmy mieli inne wymagania. A że Lech zarabia to chcemy by był nr1 w kraju i grał w pucharach co sezon, a nie jakieś eliminacje.

  70. Pawelinho pisze:

    https://pilkanozna.pl/index.php/Wydarzenia/Ekstraklasa/1027261-kogo-potrzebuje-lech.html jeśli redakcja pozwoli ja wiem czego przede wszystkim tego, aby wreszcie młody panicz się poddał czyli tylko tyle.

  71. Bigbluee pisze:

    Co tam u Helika słychać?

  72. Didavi pisze:

    Jak widać bileciki po 80zł się nie sprzedają. Co więc robią podstępne hieny. Chcą zagrać na najprostszych kibicowskich emocjach, wrzucając filmik z Ishakiem. Dali karnetowiczom za darmo, ale myśleli, że się zwróci z innych biletów, w końcu ta cena jest x2 od tej która być powinna. Klimczak przeliczył i zaświeciło się na czerwono, trzeba więc wystawić Ishaka, uderzyć w ton wsparcia i wierności. A często się mówi, że pusty stadion nic nie da. Jak widać nie jest to bez znaczenia.

    • Mario85 pisze:

      Sporo ludzi jest na urlopach. I tak nie będzie dobrej frekwencji i tak. Jak chcą zarobić na biletach to muszą najpierw wzmocnić drużynę i awansować do grupy.

      • Bigbluee pisze:

        Co ty gadasz za glupoty. Jakich urlopach. Gdyby była gra jak trzeba i szansa na nieźle emocje bez wcześniejszych blamazy i z zapewnieniem że „chcemy” wiec zróbcie pieklo i byłyby to szczere chęci, to biletów by dawno nie było w polowa poszłaby z karnetowegonkupowania biletów dodatkowych.
        Ty chyba nie masz pojęcia jaki tu jest potencjał kibicowski. Od wczoraj chodzisz na Lecha? Jest degrengolada po Karabachu więc nikt nie przyszedł kolejno na Mielec, Batumi, Płock i nikogo no będzie dzisiaj. Nie będzie też nikogo w kolejnym ligowym meczu ani za 2 tygodnie a jak tak dalej będzie.

      • Zbychu pisze:

        Wielkopolska ma taki potencjał, że wakacje czy zima, te 20 tysięcy, przy dobrej grze Lecha, to by zawsze przyszło. Jak nie z Poznania, to z landów przy wakacjach by przyjechali. Klara długo, gzuby do lani nie chodzą, to można się na mecz wybrać.

      • Mary pisze:

        Bigbluee, siejesz propagandę niczym TVP Kurskiego – po prostu pieprzysz a nie solisz! Nadal będziesz przeczył faktom i pluł na kibiców co więcej od Ciebie widzieli? Mówi Ci coś poniższa wyliczanka? Pewno nie.
        Lech Poznań vs Pogoń Szczecin 15 131!!!!!
        Lech Poznań vs Lechia Gdańsk 13 821
        Lech Poznań vs Korona Kielce 13 134
        Lech Poznań vs FK Sarajevo 22 205
        Lech Poznań vs FC Basel 25 478
        Lech Poznań vs Videoton FC Fehérvár 14 133
        Wiesz w ogóle o czym piszę? Biletów dawno by nie było? Gdzie niby ten pełen stadion choćby na meczu z „wrogiem”?
        Ja pierdolę, Lech znów przekopuje dno, a ten pieprzy o potencjale kibicowskim i jest z siebie dumny. Mam Ci frekwencję z innych sezonów wypunktować? Czy sam sobie sprawdzisz? Chyba potrafisz.
        Kupię Ci ten bilet na wikingów, idź na stadion i wykrzycz swoje żale. Zrób wreszcie coś, zamiast wypisywać co inni powinni zrobić. Mam dość, przechodzę na ODWYK.

      • Bigbluee pisze:

        Mary, zauważyłaś że ja w ogóle nie odpisuje z reguły na Twoje posty? Jesteś odklejona od dawna a ja nie mam zamiaru dać się zaczepiać. Twój punkt widzenia możesz prezentować tak jak każdy inny i być może inni z Tobą podyskutują. Ja nie widzę najmniejszego sensu od dłuższego czasu i nie muszę tego robic a nawet nie chce.

  73. John pisze:

    Płock w jakim gazie.
    4 mecze,12 punktów,+12 w bramkach.
    Jakiś skrzydłowy z odzysku już 4 bramki strzelił,Velde,Tcitaishvili może 4 w całym sezonie strzelą,obaj,Skóraś może 4 strzeli.🤣

    • robson pisze:

      My w sezonie 2018/19 za Ivana też mieliśmy po 4 kolejkach 12 pkt. i bilans bramkowy 9:1.

      Teraz Płock jedzie do Szczecina i miesiąc miodowy się skończy.

      • John pisze:

        Ciekawy mecz.
        Pogoń nie gra wcale o wiele lepiej od Lecha,ogromnego farta mieli w meczu z Jagiellonią,i tam cudem te 3 punkty wywieźli.
        Z Wartą jeden celny strzał,wygrali 2-1 a w całym meczu oddali chyba 3,kiedy ta słaba Warta z 14.

  74. El Companero pisze:

    W ostatnim Fanklub Studio Pan Djaczenko powiedział wprost: jeśli przegramy w czwartek i potem w lidze w niedziele to jest po Lechu… Jakby groźnie to nie brzmiało, to wręcz hiobowa wizja i ten tydzień może faktycznie być najważniejszym dla klubu od kilkunastu lat…

  75. 07 pisze:

    Ten klub jest coraz bardziej śmieszny. Jeszcze w czerwcu absolutny top wydawalo się ze wszystko gra. A potem ostra jazda w dół. Niespelna 2 miesiące i brak wyników, brak jakosciowych zawodników, frekwencja coraz mniejsza i z meczu na mecz kibice coraz bardziej poirytowani. Na Bułgarskiej kolejny wielki pożar. Cieszy mnie to
    że Rutkowski pokazał co go najbardziej interesuje. To na pewno nie jest strona sportowa. Facet jest najwiekszym sknerą w Polsce. Nie lubie takich ludzi. Nie jest mi żal Rutkowskiego. Szkoda tylko ze po raz kolejny hańbi Nasz klub. Jesli chodzi o mnie to z mojego portfela nie wyjdzie na sknerę złotówka. Jego kram niech sie bawi w lidze konferencji Szereg wtop od lat. Ileż można? Gdzie jest kres? Czy Pan Jacek Rutkowski tego nie widzi? Dał synusiowi łopatkę i zabawki a dziecko nie potrafi sie bawić… .

  76. Grossadmiral pisze:

    Paweł Bochniewicz wrócił do żywych. Po roku bez gry spowodowanej kontuzją w końcu wrócił i zagrał w meczu ligowym z jakim skutkiem nie wiem ale biorąc pod uwagę fakt że mu się za rok konczy kontrakt to chyba ostatnia kandydatura jako taka żeby wzmonić obronę Polakiem.

  77. Ostu pisze:

    Nico Kovac
    – „…na treningach Kuba musi pozbyć się wielu złych nawyków, które pewnie nabył w wieku juniorskim…”
    – „… nie ma powrotu do złych nawyków, których już się pozbył ale musi się szybko uczyć by do tych nawyków nie powrócił…”
    – równie szybko musi się nauczyć języka niemieckiego bo na treningach obecnie wspomagany go przez tłumacza na język angielski”
    Jeśli trener Puchacza nie ma do Niego tyle cierpliwości – w sprawie eliminowania złych nawyków – a wydaje się że już potwierdził że „zdecydowanie przecenilismy aspekty sportowe Puchacza ” i nie będzie miał cierpliwości….
    To Tymka nie czeka przyszłość, o której myślał…
    ZLE NAWYKI….

  78. Bart pisze:

    To w takim razie w tej rzekomo najlepszej akademii w kraju jest jeszcze bardzo dużo do poprawy, skoro po miesiącu w lidze do której chcą sprzedawać piłkarzy trener narzeka na złe nawyki Kamińskiego, skądinąd jednego z najbardziej utalentowanych wychowanków jakich Lech sprzedał. Podoba mi się też podejście Niemców do języka niemieckiego. Jesteś w Niemczech w niemieckim klubie to masz nauczyć się niemieckiego. Miła odmiana dla Lecha gdzie w szatni dominuje angielski a kapitan nie mówi po polsku. Do tego jeszcze trener obcokrajowiec który nie wiadomo czy będzie chciał nauczyć się polskiego. To nie jest normalne że Skorża musiał w szatni mówić po angielsku a Salamon po powrocie nie czuł się jak w domu tylko jak za granicą. Ewidentnie jest tutaj zaburzona równowaga. Za dużo obcokrajowców, za dużo angielskiego. Kibicom trudniej się z taką drużyną utożsamiać. Obcokrajowcy mają co prawda jakieś lekcje polskiego z panem Trawińskim, ale klub mógłby robić więcej w egzekwowaniu tego polskiego od piłkarzy.

    • leftt pisze:

      Jesteś w Niemczech w niemieckim klubie to znaczy, że chcesz grać w Bundeslidze. Jesteś w Polsce w polskim klubie to znaczy, że chcesz grać w Bundeslidze.

      • Sosabowski pisze:

        Z drugiej strony gdzie Bundesliga a gdzie Ekstraklasa, jesteśmy tylko przystankiem i to nie jakimś poważnym tylko raczej odbudowa/przesiadka.

      • Bart pisze:

        A może właśnie dlatego obcokrajowcy traktują grę w Polsce jak przystanek w drodze do lepszej ligi, bo sami im pozwalamy by nie traktowali poważnie gry w Polsce i nie szanowali kraju który ich zatrudnia?

      • Sosabowski pisze:

        @Bart ale jak to zmienisz? Jedyne co ich może przyciągnąć to duża kasa. Naprawdę duża kasa. Bo renomy ta liga nie ma żadnej i ciężko żeby ktoś mając takie samo wynagrodzenie wybrał Miedź zamiast Herty.

  79. Ostu pisze:

    „… wybór przez Helika oferty Kolejorza jest w obecnej sytuacji obarczony bardzo dużym ryzykiem…”
    „… jeśli Lech nie ruszy to On może okazać się kozłem ofiarnym…”
    Czy ktoś ma jeszcze jakiekolwiek wątpliwości…?
    Pomijam nawet fakt że Lech w obecnej sytuacji raczej nie będzie skłonny wydawać 1.5 mln euro nawet w przypadku „próby ocieplenia wizerunku” i podreperowania atmosfery wokół Klubu….

    • mario pisze:

      no, ktoś tu od jakiegoś czasu pisał, że Helik tu za diabła nie trafi…

    • Mazdamundi pisze:

      Od początku ten transfer wydawał się niezbyt prawdopodobny – delikatnie mówiąc. No bo co, 27 – letni piłkarz, który gra dopiero 2 lata za granicą, nie odbił się, był podstawowym, może i kluczowym zawodnikiem swojej drużyny i zapracował na swoją renomę w Championship miałby sobie już teraz wrócić do Ekstraklasy? No bez sensu byłby taki ruch – ze strony samego Helika oczywiście. Ciekawe kogo teraz Rutki wymyślą na „transfer-widmo”…

      • Sosabowski pisze:

        Wczoraj już na Weszło nawet zawuażyli, że te wszystkie plotki są pod publiczkę. Tak jak tu wszyscy rozmawiamy. Wczoraj Kądzior i Helik jutro doiwemy się, że Lech złozył ofertę za Jovicia. To że 100 tys euro to już inna sprawa. Ważne, że Lech się interesuje i ma takie możliwości! Patrzcie kibice i przyklaskujcie!

      • leftt pisze:

        Przecież już wymyślili – Carlitosa.

      • Bart pisze:

        Mnie tym Carlitosem to bardziej wkurwili. Nie chcę w Lechu niesłownej legijnej kurwy co obrażała Lecha, zwłaszcza że to teraz nie jest piłkarz który by nas zbawił.

      • Bart pisze:

        Trzeba było brać Kownackiego a Carlitosa mogą se wsadzić w dupę

      • Pawelinho pisze:

        Bart przecież Carlitos to zwykłe banialuki ot rzucimy ochłap niech piszą media, że zarządzik robi coś w sprawie transferów.

  80. Bigbluee pisze:

    Dlaczego kopiecie leżącego ? Co z was za kibice ? Na dobre i na złe, czy wygrywasz czy nie, ole ole, wszyscy na mecz, jest super jest super wiec o co wam chodzi ? Jak sie zaczna wyniki to pojawią sie pikniki bo prawdziwy kibic ma karnet !!!11111one one

  81. tomekmec pisze:

    A nasi specjaliści od transferów śpią czy na urlopach. Nic dziwnego tak się namęczyli nad tymi transferami, które nie doszły do skutku, że poczuli się wypaleni i nie mają już sił na dalszą pracę. Swoją drogą to trochę dziwię się, że w kontekście transferów do Lecha padały tylko takie nazwiska jak Helik, Kądzior, Rus i.t.d. Przecież można równie dobrze składać propozycje Lewandowskiemu, Cavaniemu czy Mbappe. Końcowy efekt byłby taki sam ale czołówki gazet sportowych Europy zapewnione.

  82. stary pisze:

    Ja mam karnet i bilet już darmowy pobrałem na rewanż .Jestem kibicem Lecha a nie pieniaczem .Plotek transferowych nie kupuję i nie czytam .Jeśli dostanę informacje sms z klubu ,że kogoś kupiono to wtedy jest to informacja dla mnie istotna.Propagandzie dziennikarskiej i wszelkim spekulacjom nie ufam i jestem zdrowszy.

    • leftt pisze:

      Cztery nogi dobrze, dwie nogi źle.

    • leftt pisze:

      Ale co do kumatych dziennikarzyn to się zgadzam. Wszystkich Staszewskich i Włodarczyków można sobie wsadzić głęboko.

      • Sosabowski pisze:

        Tylko, że pewnie oni info mają dobre. Bo Lech się interesuje piłkarzami których podają. To, że Lech nie zamierza ich kupić tylko rozsiewa plotki ma grać pod publiczkę. Circus!

      • Levin_9 pisze:

        Jeśli któryś z piszących tutaj kolegów a mieszkający na wyspach, wyśle Helikowi e-maila z zaproszeniem na grilla, będą mogli napisać że przedstawiciel Lecha przesłał Helikowi nową propozycję spotkania i rozmów o transferze. Taka rzetelność obecnych dziennikarzy, coraz bardziej to przypomina „radio Erewań” z dowcipów. „Czy to prawda że …tak ale”.

  83. leftt pisze:

    No i do tego służą. Do rozsiewania plotek.

  84. Levin_9 pisze:

    Odchodząc nieco od spraw Lechowych a pozostając w poznańskich, w niedzielę Warta zagrała już z nowym właścicielem i panią prezes, ciekawe czy po tej zmianie to będzie solidny ligowy średniak, czy jak teraz, drużyna przed każdym sezonem typowana do spadku, stawiam raczej na to drugie. Szulczek musi zacząć wygrywać, inaczej może być zastąpiony przez „swojego” szybciej niż jeszcze parę tygodni temu się wydawało. W Warcie „wyrobił” sobie nazwisko, i na ewentualne propozycje nowej pracy raczej nie musiałby długo czekać.

    • leftt pisze:

      Ciągle przypomina mi się to, co powiedział dotychczasowy właściciel kiedy przejmował Wartę od Pyżalskich – „nie znam się zbyt dobrze na piłce ale potrafię dobierać sobie współpracowników”. Taki był sens mniej więcej, nie chce mi się teraz szukać dosłownego cytatu. Facet po prostu poddał się na samym początku i to zadziałało.

  85. Ostu pisze:

    „Brom miał prowadzić „kontynuację”gry Skorzy i w pewnym sensie to czyni – jednak sposób dojścia do takiego stanu i przede wszystkim długotrwałych efektów jest dużo bardziej nowoczesny…” – porównanie takie przeprowadził Dawid Szymczak na Sport.pl

    • John pisze:

      Może ta nowoczesność do Lecha nie pasuje.
      Ma chłop 2-0 w 1 rundzie el.LM,lepszej sytuacji sobie nie można wymarzyć,baty 5-2 w dwumeczu.
      Ograł ch*jowe Batumi wysoko,w lidze w łeb ,bo oszczędzał zawodników, rewanżu wygrać nie potrafił.
      Znowu w lidze w czapę,od Islandczyków w czapę,znowu kilku oszczędza na rewanż w pucharach,w lidze tylko remis,ale jest zadowolony.
      Nic się nie zgadza, gdzie ten wysoki pressing,każdy sobie robi co chce,Stal,Płock, Zagłębie,Gruzini w rewanżu, Islandczycy.
      Tu od początku było wiadomo,że czasu nie ma,i nie będzie.
      Może być tak zaraz,że myślał indyk o niedzieli a w sobotę,wiadomo.
      Oby nie.

    • smigol pisze:

      Brom miał prowadzić „kontynuację”gry Skorzy i w pewnym sensie to czyni – niestety nie w tym kierunku w którym byśmy wszyscy chcieli.

  86. Ostu pisze:

    Parę godzin temu wybuchł kolejny wulkan na Islandii – tym razem parę kilometrów od stolicy i największego lotniska….
    Może wikingowie nie dolecą na rewanż…
    Tak sobie trochę smieszkuje…
    Dosyć mam wysypu informacji, które ABSOLUTNIE i konkretnie potwierdzają te wnioski, które powstają na Forum od kilku tygodni…
    Tak wielu konkretnych wniosków opisujących szczegółowo problemy Lecha wcześniej nie było…
    A najważniejsze, że poddajemy szczegółowo „program naprawczy’. .
    Oczywiście można wymyślać ” trzecią drogę…”
    Brawo Tomek….
    Brawo Piotrek….
    Brawo Exelencja…
    Brawo Wy….

    • Bigbluee pisze:

      Tobie sie wydaje że tu podawane są jakies wnioski i „programy” a nawet przewidywania (jakże trafne były tye przedsezonowe!). Odbiór tego jest taki, że cały czas coś nam sie nie podoba, coś chcemy, hejtujemy i marudzimy, zamiast wesprzeć drużyne w trudnym momencie jak PRAWDZIWI KIBICE.

      Nie wiem czy zauwazyłeś ale jak skończyły się jakiekolwiek argumenty a nikt nie łyka już sciemy to uderzono w patetyczne tony i sięga się bezczelnie do najgłębszych miejsc serca kibiców aby zrealizować swoje zarządowe i finansowe cele. To jest tak perfidne że okreslenie „kurstwo” ma tu jak najbardziej zastosowanie gdyż nie dzieje się to ani pierwszy ani drugi ani trzeci raz. Kolejny raz grana jest ta sama płyta – pojazdu po uczuciach kibiców i wykorzystywania „miłości do Lecha”.

      • inowroclawianin pisze:

        A jeszcze w radio rok temu Klimczak gadał że to zwykła rozrywka i że każdy sobie wybiera jak spędzać czas i dlatego na Lechu słaba frekwencja była.

    • leftt pisze:

      Żeby wdrożyć program naprawczy to trzeba przede wszystkim chcieć. No i mieć takie założenie jak my – że celem Lecha jest osiągnąć sukces sportowy. Oczywiście excel powinien świecić na zielono, nie jest to nic złego, wręcz przeciwnie. Niestety obawiam się, że naprawdę jesteśmy Amicą. Nie w sensie licencji Amiki, historii od 2006 roku i wszystkiego, o co mają ból dupy kibice szmaty a zwłaszcza milicji. Jesteśmy po prostu częścią holdingu. Holding ma różne działy. Jest fabryka kuchenek i jest fabryka piłkarzy. Jeżeli jedna przędzie gorzej to druga ją wspomaga i tyle. Dalej nawet nie chce mi się pisać, że okno wystawowe, że pierwsza drużyna jako dział marketingu i reklamy itd. Bo gdyby była możliwość sprzedaży młodych bez istnienia pierwszej drużyny to by tej pierwszej drużyny nie było. Fabryka kuchenek zasilana młodymi z czegoś przypominającego Gwarka Zabrze – to byłoby spełnienie marzeń Rutków. Ale tak się nie da, więc musi ta pierwsza drużyna coś tam kopać.

      • Ostu pisze:

        @leftt – ale właśnie o to chodzi by dbać o SWOJE pieniądz…
        Dawno już wszystkie teorie marketingowe jasno pokazują i wyjaśniają że „pieniądze robią ci, którzy spełniają jakieś potrzeby Człowieków”
        Czyli kasa pojawia się niejako „przy okazji”…
        A ci, którzy dalej twierdzą, że firma istnieje by zarabiać kasę da albo kompletnymi ignorantami albo zwyczajnie mają podstawowe braki z dziedziny zarządzania – jak nasz zarządzik – i mają mentalność „księgowego”…
        Takiemu to zawsze słupki się zgadzają…
        Ale to temat na zupełnie inny wątek…
        Zaraz zresztą sam zobaczysz komentarze w tej sprawie….
        No więc to nie jest kwestią „chcenia”…

      • leftt pisze:

        To prawda. Tylko że fabryka kuchenek jest ważniejsza.

      • Ostu pisze:

        To TERAZ pytanie najważniejsze – bo zdaje się że dłużej tych dwóch „działów” nie da się utrzymać w świetle najgorszych perspektyw dla fabryki i upadającej „koncepcji” – modelu biznesowego – Lecha Poznań
        – postawią całą kasę na utrzymanie fabryki…?

    • Levin_9 pisze:

      Zdrowe chłopy, przypłyną wpław.

  87. mr_unknown pisze:

    Barcelona stosuje dźwignie finansowe i kasa pojawia się nie wiadomo skąd (pożyczki), a Lech odwrócone dźwignie i kasa znika nie wiadomo gdzie (Amica).

    • Max Gniezno pisze:

      Tam stawiają na wynik sportowy – który osiągną tym składem , zachowując druzgocące wręcz proporcje w Lechu stawiają na wynik finansowy który również uzyskają.

    • Pawelinho pisze:

      I tym samym barsa generuje straty finansowe przez co nie może rejestrować nowych piłkarzyków, ale tego już nie napisałeś. Ba nie napisałeś nawet skąd się wzięły te wszystkie problemy jak to się lubią określać „więcej niż klubem”. Problemy barsy wzięły się stąd, że żyli ponad stan m.in dając duże kontrakt bez możliwości zarobku na wizerunku grajka oraz mieli bardzo dużo bardziej nieudolnych zarządców klubu niż Lech i nie podawałbym tego klubu jako dobrego przykładu do naśladowania nawet pomimo tego jak zarządzany jest Lech. Taki tam nic nie znaczący szczegół.

  88. Jaroul pisze:

    Wiecie co mnie zastanawia? Pamiętacie konferencje Skorży z dziennikarzami? Odpytywany o stan każdego kontuzjowanego,co się dzieje,kiedy wróci do treningów. Pytali wszyscy dziennikarze. Pan Trener odpowiadał wyczerpująco bo jedno źle słowo i by Go objechali. Teraz ktoś pyta? Jeśli się zdarzyło to może raz i zostało to zbyte głupią odżywką. Mi to wydaje się dziwne. Wieszczyć jak Djaczenko może każdy bo to logiczne. Ale pytań brak z ich strony a odpowiedzi są banalne.

  89. El Companero pisze:

    mam nadzieję że karnetowcy wybierający się w czwartek i niedzielę na mecz, będą mieli w kieszeniach przygotowane białe chusteczki… Ten dzień się zbliża… Ponoć już mieli w Lubinie ale odłożyli wachlowanie. Słuchałem w radiu Poznań tej relacji i komentator po bramce dla Lubina sam domagał się żeby kibice wyciągali białe chusteczki… Tak był wk…y.

  90. 07 pisze:

    Powiem tak – na miejscu Helika traktowałbym Lecha jako akt desperacji. Przykro mi to pisać ale w klubie z Bułgarskiej nie ma kompetentnych ludzi. Carlitos za Kownackiego? Ktos chyba mocno uderzył głową o ścianę……

  91. stary pisze:

    I oczywiście znowu ploty i sugestie aby zmienić trenera – ZŁY POMYSŁ.

  92. Mateusz92 pisze:

    Karabach prowadzi w Budapeszcie z Ferencvarosem 2:0. Pół godziny do końca spotkania , Azerowie w dwumeczu prowadzą 3:1.

    • John pisze:

      No,Karabach się nie zatrzymuje.
      Jak tak na nich patrzę to dalej boli ten rewanż,2-0,50 minut gry,i taka katastrofa, jeszcze ten ślepy sędzia.
      Pilzno też gra dalej z odpalonym z Lecha Sykorą, który ma pierwszy skład,i tym Klimentem z Wisły w ataku.
      Co my wszyscy robimy nie tak?
      Nawet pie*dolony Muhar grał w Turcji, CSKA w grupie LK,i trafił do mistrza Rumunii.🤣

      • Mazdamundi pisze:

        Co robimy?
        Podstawowy błąd – oddajemy takich zawodników – podejrzewam, bo kwoty nie ujawniono – za bezcen. Nawet jak u nas się nie sprawdzają, a dają radę za granicą, w lepszych klubach potrafią rozgrywać dobre sezony, to nie można akceptować pierwszej-lepszej oferty. A tak chyba postąpiono z Sykorą. Zaliczył tam dobry sezon, został mistrzem, znowu gra w reprezentacji Czech, wrócił do Polski po czym przychodzi Viktoria Pilzno i mówi coś w stylu:
        „Paaanie Pioter/Excelencjo/Tomku, może byście tak puścili Jano do nas na stałe, pokazał, że może nam trzy pozycje obskoczyć, tylko taki problem, bo w kasie u nas pustki i dałoby radę za 4-pak Harnasia i paczkę fajek?”
        Na co zarząd mówi: „No jak tak ładnie prosicie to puścimy. Oby Wam się!”
        Jeśli weźmie się jeszcze pod uwagę, że Rutki żydzą na transferach do klubu, to nie wiem, dlaczego nie chcą chociaż zarobić większej kasy na transferach wychodzących, a powiedzmy sobie szczerze – za Sykore na pewno znalazłby się ktoś, kto wylozylby po ostatnim sezonie te 1-1,5 mln euro.

    • Mateusz92 pisze:

      Już 3:0, zabawa trwa w najlepsze. Dwumecz rozstrzygnięty.
      W decydującej rundzie na Karabach czeka Viktoria Pilzno. Jak dla mnie, faworytem będą Azerowie. To zespół, który im częściej gra tym robi to lepiej. A jak oni złapią rytm…
      A my prowadziliśmy z nimi 2:0 w pewnym momencie…

  93. Mlody1981 pisze:

    Panowie a ja się pytam gdzie Helik i te rekordowe okno pod względem transferów i kwot bo na razie same wypożyczenia i Sousa…. Po prostu dramat… niestety minimalizm i tyle. Lech się skończył 6 czerwca pod wieloma względami kto wie czy te kontuzje zawodników to nie element chęci odejścia jak zobaczyli co tu się dzieje… Dramat. A przekaz do kibiców to już jest po prostu jeden wielki kabaret czy to taki problem aby poinformować co się dzieje z nieobecnymi zawodnikami skoro nie ma już od dawna Satki, Milica, Salamona, Ba Lua, Sobiecha to nie można poinformować że wrócą np. za miesiąc najwcześniej i tyle zamiast zgrywać że nic się nie wie i to jest zawodowy profesjonalny klub… Wszędzie dno dna ale cóż ryba psuje się od góry i to świetnie wiemy… Naprawdę żal i smutek fakt że nowy trener nie ma łatwo bo wszedł na nowy grunt nie znany w dodatku jeszcze te kontuzje stoperów to jakieś kuriozum ale gdyby chociaż miał inny przekaz na tych konferencjach choć z drugiej strony mówiono że on zawsze szuka pozytywów i tak jest…

    • Ostu pisze:

      Sobiech nie wróci nigdy bo skoro nie przeszedł ostatnio badań to znaczy, że nie może uprawiać sportu na poziomie profesjonalnym…
      Naprawdę nie wiem jak długo jeszcze będą zakładać że on jest opcją – przypomnę, że w robocie gdy człowiek nie przechodzi badań to zwyczajnie wywalają go z roboty…
      …znaczy rozwiązują umowę za porozumieniem stron…
      A co będzie jak z powodów kardiologicznych Sobiech kopnie w kalendarz na boisku…?
      Albo co gorsza on ma taką świadomość że może kopnąć w kalendarz i dlatego na boisku stoi i się nie rusza…

      • inowroclawianin pisze:

        Słuszne uwagi Ostu. To tylko pokazuje jacy „profesjonaliści” zarządzają Klubem.

    • Zbychu pisze:

      Ja tylko przypomnę, że mieliśmy takiego trenera, który się wkurzał za brak zaangażowania przy 3:0, a potem też był dumny po słabych meczach i „nie graliśmy gorzej, niż kiedy wygrywaliśmy”. Jego też dopadł wronkowiec. To jednak bardzo silny patogen, pewnie piłkarzy też zaraża. Ciekaw jestem wywiadów Br po zwolnieniu, niezależnie kiedy ono nastąpi.
      Zgadzam się, że te kontuzje są naprawdę dziwne, a brak informacji tylko nakręca złą atmosferę.
      Co do propozycji par Czerwiński-Pereira i Douglas-Rebocho (@Ostu), to też to niedawno proponowałem, pod artykułem o Czerwińskim (oko na grę). To mogłoby śmigać. Tylko rzeczywiście, musimy mieć środkowych obrońców, którzy są środkowymi obrońcami.

      • leftt pisze:

        Infekcje są jeszcze dziwniejsze. Milicia nie ma od miesiąca, kilku innych też, reszta snuje się po boisku. Covid dopadł Lecha czy co? Ale tego się nie dowiemy, nie takie rzeczy są w Lechu tajemnicą. Oni nie powiedzą, co robią i mają ku temu dość konkretny powód – sami tego nie wiedzą. Co najwyżej puszczą czasem bąka do mediów przez jakiegoś „poinformowanego” dziennikarza.

    • Pawel1972 pisze:

      Ostu
      >w robocie gdy człowiek nie przechodzi badań to zwyczajnie wywalają go z roboty…<

      Kontrakt to nie umowa o pracę. Owszem, można kontrakt zerwać, ale trzeba by mu wypłacić całość kasy, jaką by zarobił.

      • Ostu pisze:

        Jeśli jest szansa na wyleczenie to i owszem…
        Ale jeśli zawodnik jest TRWALE niezdolny do świadczenia pracy to niechaj idzie na rentę…
        A kontrakt można rozwiązać zawsze…

      • Pawel1972 pisze:

        Też ci tłumaczę – kontrakt możesz rozwiązać zawsze, wypłacając drugiej stronie całość należnych jej pieniędzy lub zawierając jakąś ugodę.

  94. Ostu pisze:

    No i Veldek Kiepski wylądował po raz trzeci z rzędu na liście badziewiakow…
    Jest koncepcja by schować go JESZCZE głębiej – jak czynił Pan Maciej – czyli wśród kibiców na trybunach…
    Ale czytam, że zastanawiają się też nad koncepcją, którą kiedyś już zgłosiłem by Czerwińskim zagrać na P obronie a Pereira na P pomocy…
    Ja dodawałem by analogicznie Douglasem na LO i Rebocho na LP…
    Ustawcie sobie resztę pozycji i składu – z tym że przy obecnym „dostępnym” zestawieniu grajków wychodzi mi że musielibyśmy zagrać „jakże kreatywnym duetem stoperów” Marchwinski – Pingot bo póki co Dagerstal nadaje się na równie „głębokie” schowanie ja Veldek…

  95. Bart pisze:

    Ja tylko przypomnę że pan Maciej musiał coś w Velde widzieć skoro zaakceptował jego transfer. Ten nieudany transfer idzie też w jakimś stopniu na jego konto.

    • mario pisze:

      a jednak znalazłeś coś na Pana Trenera. 😉
      Velde na skrótach wyglądał obiecująco, tak jak Sykora. I tak jak Sykora dotąd nie sprawdził się w Lechu, to prawda. Ale ja coś czuję, że chłopakowi brakuje pewności siebie i że jeden, dwa mecze mogą go jednak odblokować.

      • leftt pisze:

        Keita to nawet w niektórych meczach wyglądał obiecująco. Wszyscy pamiętają bramkę z Łęczną, ja bardziej pamiętam mecz PP z Jagiellonią, w którym po 20 minutach został zmieniony z powodu kontuzji, ale do tego czasu praktycznie sam bawił się na boisku. Po tej kontuzji już praktycznie nic nie zagrał, główka nie dojechała. Ale tego niestety nie da się zobaczyć na filmikach.

      • Bart pisze:

        No właśnie, po filmikach czy zwykłym skautingu można łatwo powiedzieć czy ktoś potrafi grać, ale trudniej jest określić jaki ma mental. Różnica jest taka że my takich piłkarzy sprowadzamy jako główne wzmocnienia i nie mając szerokiej kadry. Gdybyśmy mieli z 3-4 kozackich skrzydłowych, a taki Ba Loua, Velde, Keita czy Sykora byli kupowani do poszerzenia kadry i z nastawieniem że mogą odpalić i dać nam jakość, ale jeśli nie odpalą to wiele nie tracimy, to te transfery byłyby inaczej odbierane. Coś jak z Letniowskim – kupili go bo się wyróżniał w I lidze, chociaż na jego pozycji nie brakowało nam piłkarzy. Letniowski się nie sprawdził i nikt nie kręcił szydery z tego ruchu bo na dziesiątce nie brakowało nam tak jakości jak na skrzydłach gdzie mamy wieczne problemy.

      • Bart pisze:

        Wiele też zależy od tego jaki pomysł ma trener na danego piłkarza. Wspomnianego Keitę chciał Rumak i ponoć miał pomysł jak go wykorzystać i jak do niego dotrzeć. Być może Skorża też miał jakiś plan i pomysł na dotarcie do Velde. Skorża akurat zawsze potrafił pracować z piłkarzami z trudnymi charakterami, co pokazały przykłady Amarala, Sadajewa czy Radovicia.

  96. Kuki pisze:

    Ostatnio coraz bardziej odnoszę wrażenie, że to nie jest kwestia doboru piłkarzy, ale to jak gramy i trenujemy.
    Taki Sykora, który kompletnie „się nie sprawdził” w Lechu, po zdobyciu Mistrzostwa Czech zaraz będzie grać MINIMUM w grupie LE. Razem z Janem Klimentem. Obydwaj „za słabi” na ekstraklasę ale już niekoniecznie na LE czy nawet CL. Przypomnę tylko, że my z tej Viktorii Pilzno wyciągnęliśmy też Ba Loua’e, który był uznawany przez kibiców za jednego z lepszych jak nie najlepszego zawodnika w tamtym okresie. Były wręcz płacze i żale na mediach społecznościowych, że takiego zawodnika zarząd oddaje za pół darmo. Dzisiaj Ci sami ludzie piszą „Sikora dnes viborny”.
    Mam wrażenie że my w Polsce się brandzlujemy zbytnio nad taktyką, neutralizowaniu atutów przeciwnika, przeszkadzaniu, samemu zapominając o grze w piłkę. Skorża tyle dumał nad tym jak pokonać Papuszyna w Finale Pucharu Polski, że ostatecznie „przedobrzył” i dostał 3kę, a Papuszyny grały swoje.
    Mityczny Karabach, którego w pewnym momencie najbliżej wyeliminowania był Lech (szkoda że trwało to tylko kilkadziesiąt minut), gra ciągle tak samo. Każdy wie, że tam idzie piłeczka na skrzydło i trójka Zouvnir + Kadji + Wadji robią co chcą, z kolejnym już zespołem. Co z tego że każdy wie jak oni zagrają, skoro robią to na takiej INTENSYWNOŚCI (słowo klucz) że nikt nie jest w stanie nadążyć, nawet taki Ferencvaros z milionami od Orbana.

    Na koniec, Kamiński mówi że zderzył się z taką intensywnością, jakiej nie widział wcześniej, a jego trener Niko Kovac mówi o jakichś złych nawykach które Kuba musi wyeliminować.
    Może tutaj jest klucz? Zamiast grać jakieś szachy 3D zacznijmy grać piłką, wymieniać pozycje, szybciej biegać. Może i wtedy Velde będzie bardziej przydatny.
    Zaraz jeszcze zwolnimy JvdB który biorąc pod uwagę powyższe, pójdzie gdzieś do Beneluksu i zrobi wynik ponad stan. Potem przypadkowo wypłynie jakiś wywiad i się okaże że na treningach piłkarze Lecha zdychali i nie mieli siły biegać. Dostaniemy trenera który „zna ligę” i przesuwaniem i doskonałą taktyką znowu będziemy grać w kratkę.

    • Bart pisze:

      Ale żeby grać na wspomnianej intensywności, cały system pracy musi tego wymagać i uczyć. Jak możemy grać nowocześnie i intensywnie, skoro kadry młodzieżowe prowadzą trenerzy tacy jak Probierz, Czesiu czy inny Magiera, generalnie trenerzy którzy z nowoczesnym graniem mają wspólnego tyle co Piotr Rutkowski z postrzeganiem rzeczywistości i przyswajaniem nowej wiedzy. Jak mamy szkolić nowocześnie i bez złych nawyków, skoro w akademiach pracują trenerzy po awfach co ćwiczenia pokazują na laptopach bo samemu na piłce niewiele pokażą bo nigdy nie grali na sensownym poziomie. Podam przykład: znajomy z którym chodziłem do klasy skończył awf i dorabia jako trener w akademii reissa. Problem w tym że jako nastolatek był nieskoordynowanym dryblasem co nie potrafił grać. Jak graliśmy na podwórku to robiliśmy z niego bramkarza bo nie potrafił prosto kopnąć piłki. Nawet jako bramkarz nie potrafił podrzucić piłki i jej prosto wybić. Jak taki ktoś ma nauczyć grać dzieciaki? Żeby coś osiągnąć potrzeba dobrych nauczycieli.

      • Kuki pisze:

        Myślę że tylko odpowiednia selekcja jest tutaj odpowiedzią i przede wszystkim chęć wejścia na wyższy poziom.
        Nie może być tak, że 123 szansę odpalenia dostaje Klupś, czy teraz Marchwiński. Ja nie wiem do tej pory co w sztabie robi taka postać jak Dudka? Teraz jeszcze przesunęli Wędzonkę do 1 zespołu który też chyba tak średnio sobie radził z U18? Kwestie budowy kadry przemilczę.

        Myślałem że Broom będzie taką osobą która wzniesie Lecha na wyższy poziom. Jak usłyszałem po jego przyjściu, że treningi są bardziej intensywne, ale krótsze… to się ucieszyłem. Nie myślałem tylko że będzie aż tak źle jak jest. Wszystko z piłką przy nodze, gra po ziemii – to miało wszystko sens. To co się stało że się zesrało? Być może to wszystko musi iść jakimś swoim rytmem. Tutaj akurat powinien wjechać dyrektor sportowy i ocenić czy to jest to o co wszystkim chodziło czy nie? Bo my tylko mamy swoje domysły i oceniamy go jako farmazoniarza.

        Ja to się dziwię Rutkowskim, że przy ich znajomości niemieckiego, kultury tego rejonu – że jeszcze nie udało im się sprowadzić nikogo z 2 Bundesligi do sztabu.

    • leftt pisze:

      @Kuki
      Ogólna wymowa Twojego postu jest sensowna, bo piłka to rzeczywiście nie szachy. Trzeba szybko myśleć, szybko biegać, szybko wychodzić na pozycję, nie może być tzw. „polskiej roboty”, że jeden robi, reszta patrzy. Ale kiedy doszedłeś do tego, że w takim systemie Velde wyglądałby korzystniej, to poczułem dysonans. Główny zarzut do tego zawodnika jest taki, że problem z podjęciem decyzji i jest ogólnie zesrany, boi się dryblować na przykład. Przepraszam, ale facet wygląda mi na typowego hobby – playera. Piłkę może i potrafi kopnąć, ale w poważnym sporcie najważniejsza jest głowa. I dlatego jakoś go nie widzę, nawet jeśli potrafi podbić piłkę więcej razy niż wszyscy inni w Lechu.

      • Kuki pisze:

        Ale ja się zgadzam że to nie jest materiał na gwiazdę. Tylko że w takiej Norwegii on zrobił 2 sezony z dobrymi liczbami. Topowy drybler ligi. Dlaczego on tutaj nic nie pokazuje? Dlaczego Sikora nic tutaj nie pokazał, a zaraz z Pilznem zagra minimum w LE? Nie potrafię odpowiedzieć na te pytania.
        Zarówno Velde, Sikora czy Ba Loua na papierze wyglądali solidnie. Co jest nie tak że w Lechu nic nie grają? Dlaczego Sikora po odejściu do Pilzna jest chwalony przez kibiców?
        Być może obok tak rozbudowanego sztabu potrzebny jest też trener mentalny, psycholog na pełen etat?

      • leftt pisze:

        A może brać zawodników przyzwyczajonych do presji, do fanatycznych kibiców? Z przeszłością w Grecji, Turcji, silniejszych klubach lig notowanych nieco wyżej od naszej? Albo chociaż przyzwyczajonych do wielkich stadionów i zainteresowania? Niekoniecznie z norweskiej wioski. Tak sobie tylko rozważam, pewnie byłoby to któreś tam w kolejności kryterium. Ale Milić i Portugalczycy przyszli z poważnych lig, Douglas też. Ishak kopał w Niemczech. Ciekawe byłoby takie zestawienie – skąd przychodzili do nas w ostatnich latach zawodnicy zagraniczni, którzy się sprawdzili a skąd ci, którzy się nie sprawdzili?

      • deel pisze:

        Już sobie sam odpowiedziałeś. Bo dryblingi wykonuje się w biegu. Na stojąco się nie da. Jak zawodnicy nie biegają i nie pokazują się do gry to pozostają denerwujące podania do środkowych obrońców i tzw. budowanie akcji od nowa. To wogóle jest jakiś majstersztyk. Polskie „granie od tyłu” to rodzima odpowiedź na zmiany w piłce nożnej. Polega na podaniach wymienianych na własnej połowie lub ewentualnie linii środkowej a później długa piła na skrzydło i przeważnie strata. Zobacz, że w trakcie naszego tzw. ataku, w kole środkowym nigdy nie ma pomocnika do zagrania piłki. Dlaczego? Bo schodzi do obrony żeby pomóc rozegrać. Przez to masz 30 metrów pomiędzy liniami a skrzydłowi przyklejają się do linii. Na środku zieje pustka. To jak masz przeprowadzić zaskakujący atak? Mieć wybór do rozegrania? Zostaje długa piłka do przodu. Środkowy pomocnik dobiega na swoją nominalną pozycję żeby stwarzać przewagę liczebną a wtedy rywal, który odebrał już nam piłkę mija go w pełnym biegu jak pachołek. Akcja idzie już w drugą stronę. Takie granie to gotowy przepis na brak kreowania sytuacji i porażki.

      • Kuki pisze:

        @deel
        Piękna wypowiedź. Mam dokładnie takie same wnioski podczas oglądania meczów. Mnie dodatkowo drażni to, że ze środkowych obrońców jedynym, który jest w stanie podejść wyżej żeby ów dystans skrócić, był w ostatnim czasie tylko i wyłącznie Douglas. Nasz najnowszy nabytek – Dagerstal jest pod tym względem tragiczny, stoi jak kołek i tylko wali długie piłki na pałę. Tak się nie da grać.
        Tak samo, piłkę dostaje nasz tragiczny bohater – Velde i w moment jest podwajany czy nawet potrajany. Nikt nie idzie na obieg, nikt nie próbuje się pokazać do przodu.
        Dlatego trzeba jak najszybciej próbować odchodzić od „polskiego grania od tyłu”.

      • Kuki pisze:

        Hej @leftt,
        Wydaje mi się że tutaj nie ma reguły. Ze szwedzkiej ligi wzięliśmy i Bakrotha i Kalstroema.
        Z 2 Bundes przyszedł Ishak czy Thomalla, a wcześniej Gytkjaer. Ze Słowacji przyszedł do nas Satka i jakoś daje radę. Czy w Dunajskiej Stredzie są fanatycy? Nie wiem.
        Póki co, kierunki które kompletnie się w Lechu nie sprawdzają to Ukraina i Czechy, chociaż Ba Loua ma chociaż zadatki na dobrego skrzydłowego.

  97. Ostu pisze:

    Ja swego czasu napisałem, że Skóras i Veldek to będą nasi skrzydłowi…
    Co do Veldka Kiepskiego to mam głębokie przekonanie że przyszedł tu – zobaczcie z jakiego Klubu i za jaką kasę – mając pojęcie o swej zajebistosci i że będzie w Lechu gwiazdą…
    Nie wiedziałem że Pan Maciej go akceptował – myślałem, że Veldek był dopięty wcześniej – ale facet rzeczywiście wysyła „sprzeczne sygnały…
    – Pan Maciej go akceptował i jednocześnie „schował głęboko „…
    – Brom go „wytyka” dwa razy i wystawia w kolejnym meczu…
    A więc wydaje się że gdy ogarnie Rzeczywistość to zajmie odpowiednie dla siebie miejsce…

    • Bart pisze:

      Ja zakładam że Skorża musiał zaakceptować transfer Velde, bo w Lechu od lat komitet transferowy działa tak że trener w nim zasiada, ma prawo veta i klub nie sprowadzi piłkarza jeśli trener nie da zielonego światła.

      • mario pisze:

        mnie się mocno wydaje, że możesz mieć rację z tym mentalem. Iluż to fajnych zawodników braliśmy, o ktorych wiadomo było, że naprawdę potrafią grać? A u nas jak kamień w wodę. Gajos, Radut, Barkroth, Sykora, Velde, nie wiadomo co z BaLua. ..Oni wszyscy potrafili grać w swoich poprzednich klubach, kilku z nich to pokazało w klubach po Lechu. A u nas dupa. Gdzieś musimy robić ten sam błąd.

      • Bart pisze:

        Lech to klub specyficzny. Atmosfera, kibice, presja tworzą specyficzny mikroklimat w którym nie każdy się odnajduje. Fajnie to kiedyś ujął Ivan – koszulka innego klubu waży 20 gram a Lecha waży 20 kilogramów i nie każdy ją udźwignie.

      • leftt pisze:

        Jest bardzo wiele klubów, których koszulka waży co najmniej tyle samo.

      • Pawel1972 pisze:

        Bart
        >Lech to klub specyficzny. Atmosfera, kibice, presja tworzą specyficzny mikroklimat<

        Zapomniałeś dodać o najważniejszym czynniku: amatorskim zarządzie bez nastawienia na wynik. Taki szef najlepszego pracownika umie zdemotywować.

      • leftt pisze:

        @Paweł1972

        Nie sądzę, żeby w tym przypadku miało to aż takie znaczenie. Przeciętny piłkarz Lecha czy innego klubu na co dzień pracuje z trenerem i innymi piłkarzami, z zarządem raczej mniej i nie bezpośrednio.

      • Kuki pisze:

        >koszulka innego klubu waży 20 gram a Lecha waży 20 kilogramów i nie każdy ją udźwignie

        Szkoda że nie można cytować poszczególnych wypowiedzi, bo można by było się bezpośrednio do nich odnosić…
        Odnośnie Twojego wpisu @Bart – ja mam z kolei zupełnie odwrotne wrażenie. To nam się wydaje że Ci piłkarze przychodzą tutaj walczyć z mityczną presją, a tymczasem oni sobie robią tutaj ciepły kurwidołek z bardzo pensją bo i tak nikt im nic nie zrobi. Przykłady? Sobiech, Makuszewski + znalazłoby się też pewnie wielu innych.
        Kibice Lecha są tak wygłodniali sukcesów, że każde nawet najmniejsze zwycięstwo jest fetowane, a porażka rozkładana na czynniki pierwsze. Jest też taka różnica, że tych porażek jest coraz więcej, dlatego kibic się przyzwyczaił i już nawet wymaga coraz mniej.
        Lech się zrobił takim idealnym miejscem dla ludzi (piłkarzy) dla których jedyną ambicją jest doczekać emerytury i czasem przeżyć coś fajnego. „Jakoś to będzie”

      • tomasz1973 pisze:

        Panowie wyhamujcie, bo zaraz wyjdzie, że te pokraki źle grają przez nas kibiców, bo za głośno śpiewamy.

      • Pawel1972 pisze:

        leftt
        A ja sądzę, że każdy zawodnik widzi czy klub przeprowadza transfery, jakie przeprowadza transfery. I po tym może ocenić zarówno kompetencje, jak i ambicje zarządzających.

      • Pawel1972 pisze:

        leftt
        Jeszcze jeden czynnik, wynikający z poprzedniego, czyli braku kompetencji i ambicji u zarządzających – brak konkurencji w drużynie. Jak nie Ishak, to kto? Jak nie Amaral, to kto? I tak można wymieniać dalej – nie czują oddechu konkurenta na plecach, to też demotywuje. Ciekawe, że najlepiej chyba wypadają boczni obrońcy, a akurat na tych dwóch pozycjach jest konkurencja.

    • smigol pisze:

      Ostatecznie jaka robi różnicę kto Veldasa zaakceptował? Już tutaj jest, nigdzie się nie wybiera i trzeba nim grać albo znaleźć inne rozwiązania. Mógł go nawet przyklepać Jacek Rutkowski pieczęcią apostolską od prałata. Facet tutaj jest i co z nim zrobić to jest najważniejsze pytanie na chwilę obecną.

  98. Franco pisze:

    Velde wyglądał obiecująco, nie mówiąc już o Balu. Obydwa ruchy były racjonalne i Maciej Skorża miał pełne prawo wiązać z nimi większe nadzieje. A to czy ktoś odpali czy nie to już trochę loteria. Nie zawsze wina tego co go sprowadza. Balu papiery na granie ma, widać gołym okiem, tylko coś nie trybi. Z Velde jest taki kłopot, że on z gry nie daje żadnych podstaw. Gość po prostu jest kiepski. Czemu tak się dzieje ? Nie wiem. Ci co go wcześniej obserwowali głowią się skąd ten cień piłkarza. Spowalniacz i psuj. Nie przychylam się do opinii, że gdzieś tam, coś tam, pokazał. Zaklinanie jak cholera. Dla mnie na ten moment, gość do odstrzału. Ale pewnie w końcu jakiegoś gola wkula i będzie „wielkie przełamanie”.
    Ale to nie jest przypadek Rudko, który już w momencie transferu kompletnie nie rokował (zapewne szybko wykorzystano bezkrólewie i ktoś go upchnął do Lecha).

    • Bart pisze:

      Ale po Velde też widać umiejętności. Potrafi prowadzić piłkę krótko przy nodze na dużej szybkości, asysta do Amarala z Dynamem Batumi też była pokazem umiejętności. U niego jest ewidentnie problem z mentalem.

      Ja się zgadzam że Velde czy Ba Loua mogli wyglądać obiecująco. Największym problemem jest to co pisałem wyżej – że te transfery niosły za sobą spore ryzyko niewypału, a z założenia miały być wzmocnieniami pierwszego składu. Tacy piłkarze powinni przychodzić jako czwarty, piąty w kolejce do grania, na zasadzie „jak odpali i przebije się do pierwszego składu to super, a jak nie da rady to niewielka strata bo mamy kim grać”. Tylko do tego trzeba mieć więcej kasy. Lecha nie stać na kupowanie piłkarzy za milion euro po to by mogli ale nie musieli się sprawdzić. Trzeba więc działać inaczej. Sprytniej, lepiej obserwować, szukać tańszych ale niekoniecznie gorszych. Kiedyś Lechowi udawało się sprowadzać za niewiele kasy piłkarzy takich jak Lovrencsics, Ceesay, Arajuuri, Kłamalainen, Douglas, Jevtić, Stilić. To ja się pytam co się stało że teraz już tak nie potrafią.

      • Ostu pisze:

        Tu akurat odpowiedź jest bardzo prosta – ci co to potrafili już w Lechu nie pracują…
        Pracują natomiast ci, którzy WIELOKROTNIE pokazali – nie tylko w Lechu – że są zwykłymi ignorantami i się ABSOLUTNIE nie nadają…

      • Pawel1972 pisze:

        Ale tańsi też kosztują, a tu chodzi, żeby nie kosztowało :D

  99. Sosabowski pisze:

    Na treningu widziany Milić, Dargestal, Rebocho. O całej reszcie dalej cicho.

  100. Ostu pisze:

    Mamy Broma, który daje nadzieję, że ten prymitywizm polskiej myśli szkoleniowej się wreszcie skończy – w Lechu przynajmniej – ale niestety trzeba czasu….
    Mamy też Landzaata, który ma bogate doświadczenie – bo zaczynał od trenowania młodych – i mógłby ABSOLUTNIE zmienić „zle nawyki” i „intensywność grania” które się utrwalają w akademii…
    Jest to jednoznaczny sygnał – wcześniej mieliśmy jedynie przypuszczenia – że akademia nie tylko NIE SZKOLI piłkarzy gotowych do gry lecz także „wyposaża” ich w zle nawyki…
    Zróbmy z Landzaata głównego managera akademii – zapłacimy mu więcej i niechaj dobierze sobie i ustawi akademię na niderlandzka modlę – trzeciej drogi nie ma….
    A my tworzymy stanowiska – oczywiście pensje też – i trwonimy kasę na Ulatowskich, Zakrzewskich, Rumaków…
    Jaki oni dają przykład młodym…?
    – są znani z osiągnięć trenerskich…?
    – może wyróżniają się warsztatem ..?
    – może coś osiągnęli jako piłkarze…?
    Specjalnie nie wymieniłem Tralki bo jego stanowisko może być BARDZO potrzebne – to nieglupi facet jest – a osiągnięcia mogą być dla młodych drogowskazem i może mieć to co ma Landzaat – autorytet…!!!
    Landzaat może wyjść, spojrzeć, pokazać….
    Jak myślicie – z kim i w kim mieliby upatrywać przykład młodzi…
    W rumaku czy w Landzaacie….?!
    No właśnie…
    Ja wiem, że to rewolucja byłaby w myśleniu i działaniu ale INNEJ DROGI NIE MA…
    I wspomnicie moje słowa – my stoimy w miejscu – za chwilę nie będzie kogo sprzedawać…
    Albo robimy tę „ucieczkę do przodu” albo równia pochyła – a czy będzie to za rok, dwa lub trzy to zależy TYLKO od tego kiedy „uznają swoją winę” i że czas ratować resztki „sreber rodowych”…
    Niechaj CIĄGŁĄ przestrogą będzie dla nich loczek i jego 180 mln w plecy…
    Ja wiem, że niektórzy myślą że znów może się zdarzyć taki traf jak Józio, Guma, Moder, Kamyk – zawsze powtarzam by myśleć o najlepszym ale być przygotowanym na najgorsze – ale zwykle los nie daje drugiej szansy…
    Takie jest moje najgłębsze myslenie…

    • Kuki pisze:

      Wydaje mi się że najdalej za miesiąc, a może już w ten piątek JvdB i Lech Poznań to będą zbiory rozłączne.
      Wytworzyła się w mediach jakaś gigantyczna presja na zwolnienie Holendra i wątpię żeby zarząd to wytrzymał. Nie pójdziemy do przodu bo w zamian przyjdzie pewnie jakaś opcja budżetowa, która wielką piłkę widziała tylko w TV.

      • Dave_Chartowo pisze:

        Brom też narzucił sobie presje, pewnie myślał że będzie dużo łatwiej bo już przed sezonem mówił, że on wie ze nie ma czasu i dadzą rade grac od początku co 3 dni. No jak widać nie pykło ale zwolnienie go nic nie da…

      • Ostu pisze:

        @Kuki – niechaj media spierdalaja – najpierw wyśmiewali się z Kolejorza a TERAZ tak BARDZO im „zależy” na „dobru Lecha” i niemal żądają zwolnienia Broma…
        A niechaj pismaki się zrzucą na opłacenie kontraktu Broma do końca to sobie mogą go zwalniać….
        A jeśli rutek posłucha pismaków to okaże się jeszcze większą pizdą i niechaj lepiej już się poddaje od razu…

      • Behemot pisze:

        Zwolnienie go nic nie da – to prawda… Da tyle, że trzeba mu będzie płacić spore kwoty za nicnierobienie i komuś nowemu za nadzieję lepszego jutra…

        Wydaje się, że zmieniamy zbyt wiele rzeczy w jednym – w dodatku – bardzo intensywnym czasie. Inne treningi, inne podejście do grania, z nowym rozdaniem personalnym z jednej, a z drugiej – kontuzje, gra na kilku frontach i niemoc w zapełnieniu luk po tych, co odeszli. Jak pisze @Ostu – trzeba raczej zacisnąć zęby, dać szansę, by te nowe metody dały nam zmianę jakościową i oceniać po rundzie jesiennej. Gorzej jak teraz (strefa spadkowa) nie będzie, a z nowym trenerem z marszu do obrony MP się i tak nie włączymy…

  101. stary pisze:

    Ostu
    to jest właśnie myślenie do przodu i mam nadzieję że koszty akademii ,które w tym roku poniesiono dadzą w przyszłości dobre rezultaty.Al to jest potrzebna cierpliwość i zostawienie TRENERA .Facet chce wprowadzić ina myśl ,która ma nas pchnąć do przodu a co otrzymuje ,szatnie pustą i plagę kontuzji i internetowe obelgi , oraz pośmiewisko z jego wypowiedzi na konferencjach.Jeśli ktoś pracował lub pracuje w firmie zachodniej to nigdy nie otrzyma publicznej krytyki i do tego należy przywyknąć ,ale zawsze informację co jeszcze musi poprawić a na to niektórzy różnie reagują .Pośpiech jest złym doradcą .

  102. Ostu pisze:

    „… skoro ludzie chcą poświęcić trzy godziny by oglądać mecz to ja mogę poświęcić trzy godziny dziennie na trening i DODATKOWE trzy by być najlepszym…” Michael Jordan

  103. Dave_Chartowo pisze:

    Czytam te wasze komentarze i w sumie trzeba pomyśleć na chłodno. Co nam da zwolnienie Broma i jego sztabu jeśli tfu tfu przepierdolimy z Vikingurem? Nic nam nie da, znowu przyjdzie tak jak mówicie jakaś ciamajda z polską myślą szkoleniową (nie ubliżając Panu Skorży bo MP zdobył) i koło się zamknie. Trzeba mu dać trochę czasu na wyjście z kryzysu i zatrudnić kompetentne osoby w akademii tak jak mówi Ostu. Trzeba by potraktować jako „inwestycję” i wyłożyć trochę kasy na pensje dla ludzi z „zachodu” i przede wszystkim znaleźć takich którzy przyjdą tu z misją stworzenia czegoś a nie wyciągnięcia kasy z klubu. Rozbudowa boisk i innych części infrastruktury spoko ale niech tam pracują kompetentni ludzie…

  104. Ostu pisze:

    „W piłce nożnej jest jak w muzyce – o wielkości drużyny/zespołu świadczą kibice a nie korporacje…”
    „…to oni kupują bilety na mecze/koncerty, gadżety/płyty…?
    „…to ilość kibiców/widzów na meczu/koncercie decyduje o tym…”
    Roger Taylor – bębniarz Queen
    Piotrek pacanie – wiem że czytacie – uświadom sobie wreszcie że bez kibiców twój „biznes” się nie ostanie…

  105. Ostu pisze:

    Kto pominął wątek „konferencji” to radzę przeczytać co mówił Karlstrom na temat treningów i „odpowiedzi” organizmu…
    Napisałem to tu bo wiem że wielu z Was może pominąć ten wątek z powodu wcześniejszych „występów” Broma na konferencjach…

  106. marcinos pisze:

    Nie wiem, czy Brom jest trenerem z zachodnią wiedzą, próbującym wprowadzić europejskie metody treningowe i taktyczne – czy też wesołym klaunem wygadującym banały i cieszącym się z comiesięcznej pensji.

    Niestety fatalna polityka informacyjna klubu nie daje jasnej odpowiedzi.

    • leftt pisze:

      W dużym stopniu polityka informacyjna, a w zasadzie jej brak, przyczynia się do wylewania kubłów pomyj na zarząd. Ludzie zastanawiają się, o co tu chodzi i nie potrafią sobie tego wytłumaczyć. Stąd wniosek, że zarząd też nie wie, o co chodzi. Albo tak grają w chuja, że nie mogą powiedzieć.

  107. Ekstralijczyk pisze:

    Temat Carlitosa w Lechu nieaktualny bo jakby miał wracać do Polski to do legii.

    via weszlo

  108. stary pisze:

    Pięknie Karlstrom podsumował pytanie o przeszłość ” należy patrzeć do przodu „.
    Ostu ,
    kiedyś ktoś śpiewał ,ważne są dni co przed nami ”
    I kto ci powiedział że ty wszystko rozumiesz ?

    • Bigbluee pisze:

      Należy patrzeć do tyłu i pamiętać co się wydarzyło aby historia się nie powtórzyła n-ty raz oraz aby mieć perspektywę w ocenianiu aktualnej rzeczywistości. Najprostszy przyklad: Jutro Lech wygrywa 4:0. Ten kto nie patrzy na to co się działo to będzie zachwycony. Ten kto pamięta jak dostał w ostatnich 2 miesiącach mokra smata wiele razy od tandemu nieudacznikow to zupel ie inaczej odbierze wynik. Na spokojnie, z pokorą, 1 jaskółka wiosny nie czyni a seria wpierdol europejskich i ligowych nie zostanie zamazana zwycięstwem s polwmatorskimi pasterzami którzy nomen omen, wygrali z Lechem tydzień temu.

      O przeszłości należy pamiętać aby nie popełniać błędów i aby miez trzeźwe spojrzenie na rozwój wydarzeń.

    • leftt pisze:

      Nawet wiem, kto to śpiewał. W innej jego piosence jest taka fraza ” będę z tobą tańczyć, bajki opowiadać”.

  109. Ekstralijczyk pisze:

    Brom w Belgii i Holandii swoją grę opierał na skrzydłach.

    Jak to ma zrobić w Lechu skoro:

    Velde pomyłka transferowa

    Gio dorównuje Velde

    Ba Loula chwilę pogra, a zara już go nie ma na jakiś czas.

    Skóra jedynie daje w miarę.

    W poprzednich klubach dość często grał 4-3-3.

    Może tędy droga.?

    • Mazdamundi pisze:

      Niewykluczone, że Jonek to dobry trener, który z lepszymi piłkarsko zawodnikami robiłby dobre wyniki. Tylko skoro widzi czym dysponuje, dlaczego otwarcie nie domaga się wzmocnień?
      Gość zdaje się nie mieć żadnych wymogów co do warunków swojej pracy. Nie pamiętam, by kiedyś wyraził potrzebę wzmocnienia którejś z formacji. Chłop jest wiecznie zadowolony. Zero charyzmy czy to przed kamerami, czy to na ławce podczas meczu. Rozumialbym takie zachowanie u jakiegoś Polaka z karuzeli, ale ten facet trenował w „innym, lepszym świecie”, gdzie trenerzy mają często duży wpływ na kształt kadry. I nic? #nikogo?
      Wątpię, by właśnie osoba w stylu Wesołego Jonka mogła poprowadzić Lecha do jakichkolwiek sukcesów, ale jak już ma kontrakt, to niech pracuje, bo jestem naprawdę ciekaw, efektów jego pracy, które według @Ostu mogą (ale oczywiście nie muszą) przyjść najwcześniej za parę miesięcy. Choć ja w Jonka w roli trenera Lecha już nie wierzę, ale będzie mi niezwykle miło, jeśli zamknie mi kiedyś mordę.
      Chociaż wątpię.

      • Mazdamundi pisze:

        Jeszcze tylko dodam, że często po jego konferencjach zdarza mi się jednak myśleć: „Dobra, niech on już stąd wyp*erdala…”

      • Maciej1981 pisze:

        Może po prostu nie mówi o tym na konferencjach prasowych? Tego nie wiemy. Nie wiemy też co mówi w bezpośrednich rozmowach z Rząsą.

  110. zuras1922 pisze:

    Tak czytając niektóre komentarze na co dzień zastanawiam się czy w Lechu jest coś co nie jest problem dla Nas wszystkich, czy klub coś zrobił dobrze?? W chwili obecnej, większość z Nas wylewa wiadra pomyj na wszystko co związane z Lechem, ale czy w całości słusznie? Nie wiem.
    Fakty są takie, kadra słabsza niż na koniec maja, nic nie gramy, przegraliśmy już prawie wszystko co było można, a jutro być może przegramy resztę – sezonu, który miał być wg Nas przełomowy. Wyszło jak zawsze. Drużyna nie wygląda na drużynę, gole tracimy hurtowo i strzela nam każdy amator, z zespołu z zeszłego sezonu nie zostało prawie nic, choć większość zawodników jest w klubie. Wesoły Janek prosto z Holandii opowiada różne farmazony jakby nie ogarniał tematu, a być może jest to po prostu prawda – mówi jak jest, szczerze i po Europejsku? – prawda, która nam się nie podoba? Co wiemy o metodach treningowych, obciążeniach , intensywności itd? Na moje nic.
    Ponadto mocno zaciekawił mnie temat transferowania środków z klubu do fabryki i tak się zastanawiam, po co firma Amica , która ma kapitału zapasowego liczonego w setkach milionów złotych miała by to robić? Z jednej strony sprzedaż zablokowana na rynek rosyjski to ponad 35% ogólnej sprzedaży, z drugiej strony na koniec roku 2021 bardzo dobra sprzedaż do dystrybutorów na magazyn – co w 2022 spowodowało znacznie spowolnione – obniżone obroty, ale z drugiej strony kapitał zapasowy w raportu giełdowego na koniec Q1 ( marzec 22) to 1 006 300 000… Podsumowując mi wygląda tak: Celem jest Liga Europy lub Liga Konferencji, awans do Ligi Mistrzów z takim współczynnikiem jest praktycznie nie możliwy. W tych drugorzędowych rozgrywkach natrzepiemy punktów i za rok/dwa będzie rozstawienie które być może pozwoli coś gdzieś ugrać. Kasa podobna i w Lidze Europy i Lidze Konferencji, po każdej rundzie jak będziemy wyglądali i będziemy budzili nadzieje na awans robimy transfer/y do klubu, a po awansie finał transferów – bo w przeciwny razie na ligę nie potrzebujemy super rozbudowanej kadry. Ponadto w klubie zmieniają obciążenia treningowe tak by wystarczyło siły do końca rundy do grania co 3 dni, początek sezony bierzemy z marszu…

    • Jacek_komentuje pisze:

      @zuras1922
      Odpowiem Ci na pytanie co klub moim zdaniem zrobił dobrze. Nawet jeśli nie wszystkim się to spodoba.
      – Szybko po odejściu Skorzy zatrudnił trenera z bardzo przyzwoitymi papierami.
      – Kupił Sousę
      – Wykorzystał okazję z Gio

      Dwie uwagi:
      1. Być może JvdB okaże się większym i droższym nieporozumieniem od np. Nawałki, a Sousa czy Gio nigdy nie odpalą. Ale w momencie podejmowania decyzji te ruchy się broniły. Ryzyko jest zawsze. Żeby iść do przodu trzeba je podejmować. Za te decyzje mógłbym ich pochwalić, ale:

      2. Trzy dobre ruchy nie wystarczą, jeśli towarzyszy im znacznie więcej błędów.

      Koszmarem Lecha po raz kolejny jest niewystarczająca kadra:
      – znowu gramy bez klasowego bramkarza, bo wypożyczenie 30-latka, który nigdy nie powąchał poważnej piłki jest nie do wytłumaczenia. O wakacie na kaście było wiadomo przynajmniej pół roku wcześniej
      – od początku 2022 nie ściągnięto następcy Rogne, a Salamon ma kontuzję od kilku miesięcy. Dodatkowo Satka ma podobno zgodę na odejście w tym okienku. Dagerstahl musiał zagrać w podstawie pięć dni po podpisaniu kontraktu, a ŚO i tak jest za mało. Problemy ze stoperami były bardzo prawdopodobne. Katastrofy w tej formacji nie da się wytłumaczyć wyłącznie kontuzjami, sytuacja znana od miesięcy.
      – równocześnie odpuścili Kownackiego, Ramireza i Sykorę, więc brak jakiejkolwiek alternatywy dla Amarala na „10” (Sousa to „8”, a nawet jeśli może grać wyżej to nie mamy wówczas głębi w środku pola)
      – odpuszczenie Kownackiego przy wielomiesięcznej absencji Sobiecha powoduje, że jedyną alternatywą dla Ishaka jest niedoświadczony Szymczak. Wiadomo od miesięcy

      Tak naprawdę przyzwoicie obsadzone są tylko boki obrony i dwie pozycje środka pola (6 i 8, chyba, że liczyć Sousę jako 10 to wtedy mamy 6 i 10 a nie ma 8). Tak czy inaczej kadra na trzy fronty jest zbudowana na 4/11.
      Nie da się tak grać w piłkę na przyzwoitym poziomie, więc to, że robisz kilka dobrych ruchów i kilkanaście błędów daje efekt jaki widzimy.

      Najbardziej wqrwia to, że to naprawdę było widać wcześniej, i że ten scenariusz jest grany po raz kolejny, a właściwie nieprzerwanie z wyjątkiem sezonu jubileuszowego.

      • tomek27 pisze:

        Jak dla mnie , to nie te mityczne transfery Helika czy Kadziora są największym problemem ,tylko fatalna forma naszej ofensywy . Przede wszystkim Amarala , ale tez Ishaka + brak Kaminskiego i nie mamy praktycznie ofensywy . Za Kaminskiego sprowadzono przecież juz zimą Velde za 1 mln € , jest Sousa za 1 mln € i Gio, a cała ta trójka nie daje na razie nic .

      • Jacek_komentuje pisze:

        @tomek27
        O kwotach wydanych na piłkarzy nie będę się wypowiadał, bo życie różnie weryfikuje opowieści transferowe klubu.
        O konkretnych nazwiskach potencjalnych „inów” też nie, bo rzadko się sprawdzają.
        Mnie chodziło i chodzi o to, że grając na trzech frontach od lipca do listopada (takie było założenie przed sezonem) MUSISZ mieć na każdej pozycji przynajmniej dwóch w miarę równorzędnych zawodników. Taka sytuacja jest na dziś na czterech pozycjach na jedenaście. W tym na żadnej stricte ofensywnej. Tu się zgadzamy.

      • Jacek_komentuje pisze:

        @tomek27
        I jeszcze dla uzupełnienia i jasności, bo tego w klubie też chyba nie załapali:
        dwóch równorzędnych nie może oznaczać dwóch równie ujowych

      • tomek27 pisze:

        Ja to rozumiem , tylko ,ze mamy poczatek sezonu , a oni grają tragicznie od samego poczatku ,wiec czy akurat w tym momencie sezonu dwoch graczy na kazdej pozycji jest konieczne ? Ja rozumiem ,ze to moze wyjsc w pazdzirniku czy listopadzie, no ale teraz to oni są wypoczęci . Oczywiscie mamy kontuzje na ŚO i tutaj braki były widoczne . Natomiast reszta pozycji ,szczególnie ofensywa jest bez formy i tutaj jest głowny problem . Szczegolnie Amaral , zachwycamy sie Rakowem ,ale tam Ivi robi całą grę , wyciagnij Iviego i Rakow lezy . U nas brak praktycznie Amarala
        Jesli chodzi o kwoty , biorę z transfmarket , nie wiem na ile są realne , lepszych żrodel nie mam

      • Jacek_komentuje pisze:

        Czy dwóch na każdą pozycję jest potrzebnych na początku sezonu właśnie widzisz:
        – na środkowej obronie, gdzie brakuje następcy Rogne i gramy bocznymi na środku.
        – na „10”, gdzie nie ma ŻADNEJ alternatywy dla Amarala a jemu może się przytrafić słabszy okres czy kontuzja

        Poza tym do listopada (oby!) nie będzie w ogóle czasu na treningi, więc kadrę trzeba było kompletować zimą i przed okresem przygotowawczym. Dziś jest zero zgrania, zero schematów, i zero myśli taktycznej nowego trenera (o ile takowa w ogóle istnieje).

        A co do wypoczęci – kadrowicze nie mieli niemal żadnego wypoczynku, pozostali też rekordowo krótkie przez petromundial.

        A to wszystko było wiadomo od wielu miesięcy!!!!!

      • Noe pisze:

        Jacek – piękne podsumowanie – jak zwykle.
        Od dobrego tygodnia odechciało mi się tu pisać bo przestałem rozumieć zarząd (a byłem odnośnie zarządu optymistą). Tak, wiem. Ilu jest liderów, to tyle jest pomysłów. Zarząd niektóre rzeczy robi bardzo dobrze. Super. Ale zarząd nie ogarnął PODSTAWOWEJ rzeczy w Klubie. Bo KKS LECH to nie firma. Budżet ma znaczenie, ale sensem klubu sportowego są wyniki sportowe, a nie finansowe.
        Ja nawet zrozumiem, że przy budowaniu składu mieli pecha na środku obrony (kontuzje) i na skrzydłach (nawet Gio się nie sprawdza), ale to, co zrobiono przy pozycji bramkarza (zakup jakiegośkogośskądś – ogórka, który może odpali, a może nie) i brak alternatywy dla Amarala/Ishaka to skandal. I Lecha było i jest stać na to, żeby kupić nawet dwóch kozaków- bramkarzy i dwóch ofensywnych zawodników (1,5 mln euro za Kownasia to byłby dobry deal). Bo tabelki dzięki zarządowi świecą się na wściekłą zieleń. …i co? i gówno. Będziemy się jarać tabelkami i akademią? Super zarządzie. Jesteście zajebiści w tabelki i akademię! Ale ja chcę jeszcze optymalnego wykorzystania zielonych tabelek i uzupełnienia składu.

    • Kosi pisze:

      gdzie te twoje 2-3 transfery co mialy byc?

      • 07 pisze:

        Ponoc idą pieszo bo Rutkowski posepił na samolot. Jest opcja ze pojadą PKS – em….. ;) ale to tylko w razie dzisiejszego awansu. ;) hahaha.

    • Ostu pisze:

      @zuras1923 – „kapitał zapasowy” to jest na papierze – liczy się gotówka, która masz lub możesz wygenerować…
      A tak naprawdę w dzisiejszym biznesie liczą się „dodatnie przepływy finansowe” a więc kasa, którą możesz wydać w danym momencie by „zapłacić '…
      I tak mocno czuję że właśnie o tę kasę, która tkwi na kontach Lecha – przypominam że zarządzik”zabudzetowal ” już obecny sezon na swoich kontach – w wysokości około 55 mln PLN idzie gra…
      Bo ona jest „dostępna od ręki” w formie choćby pożyczki między podmiotami…
      A chandryczenie się o każde euro na wzmocnienia i śmieszne oferty , które składa zarządzik oraz oddanie za darmo Ramireza – byle tylko wygenerować gotówkę za Jego bieżący kontrakt – jedynie potwierdzają brak gotówki w klubie a to wskazuje że moje „przewidywania” są jednak czymś więcej niż tylko teorią…

  111. Grossadmiral pisze:

    Drągowski przeszedł do Spezi w sumie za małe pieniądze 2+1 mln euro. Dziwne to też o tyle że mówiło się o większych klubach niż viola a tymczasem trafił do gorszego. Kwota 2 mln też śmieszna rok temu były plotki o 10 mln najmniej więc da się kupić bramkarza dobrego w promocji tylko nie u nas

  112. Ostu pisze:

    Ciekawe zestawienie naszych dzisiejszych przeciwników…
    Czym zajmują się codzienne…?
    Kilku zajmuje się „dostawą jedzenia”…
    Jest dwóch prawników…
    Jeden lekarz…
    Jeden elektryk…
    Kilku budowlańców…
    Tej drużyny nie można nazwać „polamatorską”
    To za „zawodowcy”… a że w innych zawodach…
    ….na cóż, nie można mieć wszystkiego…

    • Behemot pisze:

      Prawnicy i lekarz – znaczy mają co nieco w głowie. Dostawcy jedzenia – wiedzą co i gdzie dostarczyć, wiedzą też, że odpowiedni timing ma znaczenie. Elektryk – ten wie, że każdy błąd grozi poważnymi konsekwencjami. Budowlańcy? Za pan brat z planami i ich realizacją.

      My mamy piłkarzy… Tylko piłkarzy…

  113. Radomianin pisze:

    Dziś mecz z dostarczycielami jedzenia, adwokatami, elektrykiem, opiekunem dzieci niepełnosprawnych. jest czego się bać. Szkoda że piłkarze też wczoraj byli na budowach i kopalni i będą zmęczeni.

  114. Pawel68 pisze:

    9 tys ma być?Rutek weź to sprzedaj i zajmij się sobą!Bo człowieku do interesów to ty się nie nadajesz…!

  115. Ostu pisze:

    @ryszbar – gdybyż to było rzeczywiście „biznesowe podejście” – jak na razie jest to jakaś popierdulka nie biznes – bo jaki to biznes gdy cały czas musisz „zasypywać dziury”…?
    „…gdy już robisz biznes zrób też i pieniądze…”

    • Behemot pisze:

      A tymczasem pieniądze wprost leżą na ulicy… Czytam, że za grę w obecnej fazie Ligi Pocieszenia Lech jest pewny, że na jego konto wpłynie 810 tysięcy euro (ponad 3,7 miliona złotych). W przypadku awansu drużyna z Poznania zarobi 1,01 miliona euro (ponad 4,7 miliona złotych). Jeśli zdoła awansować do fazy grupowej, otrzymają 2,9 miliona euro (13,5 miliona złotych).

      Ale nie, Kownaś za drogi, obrońcy nie będzie, na bramkarza nas nie stać…

      Zdobyliśmy MP, otworzyliśmy sobie drzwi do sensownych pieniędzy będących na wyciągnięcie ręki i co? To już nawet nie minimalizm… to działanie na szkodę klubu, nawet na szkodę zielonych słupków w Excelu…

    • ryszbar pisze:

      Dlatego właśnie napisałem, że „myślałem”. No cóż, po raz kolejny zostałem ze złudzeniami.

  116. Bigbluee pisze:

    9k? No przecież dawno o tym było pisane. Sam o tym pisalem tydzień temu i niedawno ponownie ze z taką gra i podejściem do kibiców oraz fundowanie kompromitacji za kompromitacja to będzie 10k na pucharach i 12k na lidze. Już 2 tygod ie temu wyliczyłem że strata z dnia meczowego pucharów europejskich to 3mln i łącznie z dzisiejszym dniem, to jest 10mln razem z ligą. Dzisiejszy mecz było można na ślepo wliczyć w te straty bo każdy normal ny kto ogarnia co się dzieje to wiedział że stadion będzie świecić pustkami. Te 10k zawsze przyjdzie bo im wystarczy że pilkarze wybiegną na boisko i już są zadowoleni.

  117. Jaroul pisze:

    Właśnie ekspert Mila powiedział, że.ma wieści iż trenera w Lechu nie planują zwolnić. Planują zatrudnić mu jeszcze jednego trenera. . . . . . .

  118. stary pisze:

    Ja idę bo mam bilet darmowy ,jestem wierny drużynie .Chodziłem kiedy stadion świecił pustkami a piłkarze grali piach.
    Jestem świadom ,że działania zarządu są „irytujące ” ,ale chce wspierać chłopaków ,bo dali radość w Mistrzostwie i nie mogę się odwrócić teraz kiedy są w kryzysie .A rutkek jest tylko tymczasowy !

  119. Pawel68 pisze:

    Ponoć autobus z piłkarzami atakują.Armatki poszły w ruch?Chyba miarka się przebrala piothrek?

  120. Pawel68 pisze:

    Linki o zadymach usuwacie!Na chłodno i pyry z gzikiem o tym burdelu nic nie piszecie?To ja się pytam z czego się ostatnio tak cieszyliście,że najwięcej odsłon mieliście?Pewnie u Rutka w kieszeni jesteście i wam 1zl daje za tekst,ale za 50 lat?

  121. Jaroul pisze:

    Faktycznie coś się dzieje?

  122. Jaroul pisze:

    Tak serio to pomimo całego wkurwienia na sytuację zastanawiam się nad jednym. Czy wina za wyniki to trener i piłkarze? Trener nie jest dyletantem,piłkarze chyba też raczej nie kładą lachy na grę . To zarząd robi atmosferę do dupy i odbija się ro i rozkłada na cały zespół. Myślę,że piłkarze, choć tego nikt nie potwierdzi,też savwkurwieni że nie mają zmienników i zapierdalają rowno na trzy fronty. Piłkarz który przychodzi ma przedstawiana wizję zespołu,swojej roli a podejrzewam,że mija się ona z prawdą już po podpisaniu kontraktu.

    • inowroclawianin pisze:

      To niech to powiedzą, a nie robią takie wyskoki jak Ishak ostatnio w mediach. Ile lat mają trwać te kompromitacje? J…c rutka!!

      • Ostu pisze:

        Ponieważ większość z nich nie rozumie po polsku to zwyczajnie nie rozumieją co się wokół nich dzieje…
        Idę o zakład, że NIKT – zwłaszcza z zarzadziku – nie wyjaśnił „kontekstu” oraz „historii’, która jest udziałem kiboli i wynikających z tego frustracji i irytacji…
        Widzę inne niebezpieczeństwo Realne – napisałem o tym we wnioskach – jebanie piłkarzy będzie ABSOLUTNIE przeciwskuteczne…

  123. Pawel68 pisze:

    Przesyłam linki od kumpli a redakcja jest z bankrutem rutkiem więc chyba wszystko usuną!Ale będę powielał do końca świata tych złodziei!!

  124. stary pisze:

    Nasi kibice to PATOLOGIA !

    • Lawyer pisze:

      To co wczoraj się wydarzyło było bardzo przykre, jestem zdruzgotany reakcją kibiców, zawodnicy grali z ogromnym zaangażowaniem, nie wpadało do sieci to fakt ale czasami tak bywa. Ja wczoraj widziałem drużynę, która chce wygrać, walczącą, byłem wkurwiony po kolejnych pudłach to fakt ale żeby kazać chłopakom wypierdalać bo Amaral jest w słabszej formie i mu nie wpadało? Ishak pressował cały mecz aż do momentu zejścia w dogrywce, Alan zapieprzał ile miał sił tak samo Jesper, Skóraś szarpał i walczył twardo, nawet Bednarek oprócz kilku nieudanych wykopów był skoncentrowany i też dołożył ważne interwencje na początku i za to oni dostali w podziękowaniu „wypierdalać”. Początek sezonu nie jest różowy ale to nie powód aby popadać w tak skrajne nastroje, lodu na głowy, jak coś trzeba skrytykować to krytykujmy ale piłkarzy za wczorajszy mecz wyśmiewać i bluzgać to dla mnie niepojęte.

      • Ostu pisze:

        Masz rację….
        A konsekwencje wynikające z ostatniego zdania będą druzgocące dla zespołu…

      • Krzys pisze:

        W pełni się zgadzam. To może doprowadzić do pogłębienia kryzysu i totalnej katastrofy a może upadku klubu. Wiem że wielu tego oczekuje ale realnie to tylko pogrąży Lecha na lata niebytu.
        Jedyne co powinno być krytykowane to polityka właściciela i zarządu. Ja oczekiwałbym i to powinni kibole wymusić, że Rutek wyjdzie z nory i wypowie się otwarcie na temat sytuacji w klubie, przedstawi program lub przynajmniej wyjaśni kroki jakie podejmie, żeby wyprowadzić klub na właściwy poziom.

    • inowroclawianin pisze:

      Stary, na tą chwilę to ty jesteś patologią. Kibice słusznie zjebali Rutka i Rzase. Były powody do zdenerwowania. Tak powinno być co mecz aż tą k… sprzeda Lecha.

      • Krzys pisze:

        I kto kupi klub w którym rządzą kibole. Popatrz na Lechię jak tam inwestorzy się pchają oknami i drzwiami.

      • stary pisze:

        Chłopie ,przepraszam .Ogarnij się BLUZGANIE na piłkarzy to jest normalne !
        W jakim ty świecie żyjesz .TO jest PATOLOGIA !.

      • inowroclawianin pisze:

        Nie rządzą tylko upominają się o porządek a to różnica. Poza tym Lech to największy klub w Polsce. Ma dużo więcej kibiców niż Lechia więc potencjał biznesowy i marketingowy jest u nas większy niż u betonow.

      • inowroclawianin pisze:

        Bluzganie na zawodników wczoraj akurat nie, ale gwizdanie że grali non stop do tyłu i to przeciwko amatorom było jak najbardziej słuszne. Bluzganie na Rutka i Rzase również było słuszne.

  125. Radomianin pisze:

    Jutro redakcjo ma być na chłodno.domagamy się tego .i nie możecie odmówić.to my tworzymy tą stronę i chcemy na chlodno

  126. smigol pisze:

    Pioter wpuścił karnetowiczow na mecz za damkę a oni go wyzwali od ch@ja… 🤣🤣🤣

  127. Ostu pisze:

    A co tutaj się tak porobiło ..?
    Kibole?
    Do Rutka…?
    Wypierdalaj…?!
    Oj myślę że to tak się nie skończy…
    Piłkarze pogubieni i raczej nie zaczną – przynajmniej na razie – lepiej grać….
    Żeby ich „wymienić” nie ma kasy i umiejętności skautingu
    Rutek się nie podda…
    A może jednak tak…?

  128. Sosabowski pisze:

    Dla tych wszystkich, którzy są zdruzgotani reakcją kibiców. Delikatnie nakreślę sytuację bo może nie każdy śledzi wydarzenia.
    Nie dziwcie się, że właśnie w ten sposób reagują ludzie, którzy są od miesięcy karmieni fałszywymi newsami o transferach. Obietnicami zmian na lepsze w klubie. Nadzieję na granie jak za dawnych lat. Trener opowiada na konferencjach jak to jest dobrze, jaka to świetna atmosfera w klubie i jest dumny. Skoro jest tak dobrze to czemu jest tak źle? Oglądanie meczy Kolejorza męczy oczy. Piłkarze jak Velde, którzy wyglądają jakby przyszli do pracy w biurze. Skóraś zamykający usta kibicom. To wszystko składa się w jedno. Ludzie są sfrustrowani tym jak w dwa miesiące zamieniono najlepszy klub w tym kraju w grający piach cień drużyny. Jeśli nie żyjesz klubem na co dzień, nie zrozumiesz jaki to zawód dla nas tu wszystkich.
    Pamiętajcie, że nie rodzimy się by wegetować i umrzeć. Chcemy się rozwijać, mamy ambicje i marzenia! Mają je kibice, piłkarze, dziennikarze. Niestety brakuje je komuś tam na górze. Bo nie da się tego inaczej wytłumaczyć. Nie można zrzucić wszystkiego na odejście Skorży. Jeśli odchodzi jeden pracownik to nie może się zawalić cały klub który funkcjonuje od 100 lat!!! Zrozumcie, że to nie jest codzienna sytuacja, że milknie się kiedy zespół wygrywa 4-1 w europejskich pucharach. To nie jest coś na co można przymknąć oko bo jednak awansowaliśmy. Może nie był to protest z klasą i gustowny. Nie popieram agresywnych działań. Ale „mamy k… dość” nie jest mi wcale obce.

    • Kuki pisze:

      Ok, a nie uważasz że ta reakcja kibiców była nieco przesadzona?
      Ja rozumiem jebać zarząd + Rząsę za to co się odpierdala, ale kpienie czy gwizdanie na własnych piłkarzy grających u siebie? Jakieś rozmowy wychowawcze po wygranym meczu?
      Ja rozumiem, że nie jest idealnie i każdy chciałby lepiej, ale jeśli ktokolwiek myśli że coś takiego pomoże, to chyba urodził się wczoraj.

      • Sosabowski pisze:

        Napisałem, że żadnej agresji nie popieram tym bardziej „rozmów wychowawczych”. Ale rozumiem gwizdy gdy gra się taką piłkę z półamatorami z Islandii na własnym boisku. Rozumiem frustrację na zarząd i to co się dzieje w klubie. Przesada wynika z OGROMNEJ frustracji i tu też winą leży po stronie zarządu.

      • inowroclawianin pisze:

        Jeżeli grają ciągle do tyłu to trzeba gwizdać.

      • Maciej1981 pisze:

        W pełni zgadzam się @Kuki. Rozumiem frustrację, ale nie rozumiem zniżania się do metod stosowanych przez fanów CWKSu. Dla przypomnienia, lata 90-te minęły bo chyba część kiboli tego nie zauważyła. Dwa, jechanie z trybun po własnych piłkarzach z pewnością im nie pomoże. Pomijam to, że w mojej opinii część z nich na to nie zasługuje. Owszem są pod formą ale zarówno Skóraś, Pereira czy Ishak zapierdalali wczoraj i trudno odmówić im ambicji. W nagrodę usłyszeli, że mają wypierdalać. Taki Sousa, któremu mecz wczoraj w każdym aspekcie nie wyszedł, może się na długo wyleczyć z pewności siebie na boisku po tym co wczoraj zobaczył na trybunach i pod szatnią. Ja wiem że oni zarabiają krocie i że mamy prawo wymagać, ale mam wrażenie, że delikatnie mówiąc skrajnymi reakcjami nie pomagamy w polepszeniu sytuacji. Z resztą od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie, że dla części osób im gorzej tym lepiej bo mogę sobie poużywać na forum i na trybunach. Słabe to.

      • Kuki pisze:

        Mimo że grali padakę, to mogli i powinni skończyć z wynikiem 6-0. Tego typu puchary to nie taniec z gwiazdami i na końcu liczy się przede wszystkim wynik. Te Vikingury mimo że półamatorzy to też nie takie leszcze ostatnie.
        Nie ma usprawiedliwienia dla chujowej gry, ale sposób wylania tej frustracji na piłkarzy jest dla mnie dziwny. To zarząd i Rząsa powinni być jebani non stop, nie piłkarze.

  129. Sosabowski pisze:

    „Po meczu kibice z kotła poszli pod szatnie i zaczęli wykrzykiwać – wyszli do nich zawodnicy Lecha, wyszedł Ishak, wyszedł Salamon, wyszedł Rudko. Była tam rozmowa. Bartosz Salamon dostał pytanie – Czy wie co się dzieje z Lechem Poznań?. Odpowiedział że nie wie co się dzieje.” Via Dobrasz.

  130. Krzys pisze:

    Jako kibice powinnismy żądać wyjaśnień od właścicieli, co się dzieje w klubie i jakie mają pomysły na wyjście z kryzysu.

    • Mansfield pisze:

      Kokolego Krzysztofie oni jeszcze „słowa prawdy nie powiedzieli” nigdy,a Ty się chcesz domagać wyjaśnień;-)
      Swoją droga to gargamelowe „będą wyniki,będą kibice” chyba zaczyna się nie sprawdzać ….

  131. Bigbluee pisze:

    Jest dobrze, chuja sie znacie.

    Ruszyła sprzedaż biletów na mecz 4. rundy kwalifikacji #UECL. Karnetowicze swoją wejściówkę kupią ze zniżką 50%, a swoje miejsca karnetowe mają zarezerwowane do poniedziałku, 15 sierpnia do godziny 10:00.

    Ceny bez zmian. 80zł na prostą xDDDD

  132. Bigbluee pisze:

    Mecz #LGDLPO został przełożony. Nowa data spotkania to środa, 31 sierpnia, godzina 20:30.

    Cyrk na kółkach. Wycofajmy sie w ogole z Ekstraklasy. Po co w niej grać jesli granie w niej meczów, przeszkadza klubowi.

  133. leftt pisze:

    Mnie ten mecz się podobał. Lubię humor Monty Pythona i uważam, że wczoraj byliśmy równie zabawni jak Rycerze Ni. No bo po kolei:
    1. Od początku gramy absolutne dno, amatorzy z Islandii są lepsi. A najgorszym kasztanem na boisku jest Velde, którego pewnie krył ten opiekun niepełnosprawnych. Być największym kasztanem wśród takiej chujni to tak, jak zostać wywalonym z cygańskiego osiedla za robienie syfu. Tenże Velde kończy połowę z bramką i asystą a w drugiej połowie schodzi przy 2-0. Gdyby mecz skończył się wynikiem 2-0 to zostałby man of match czyli momem mema.
    2. W drugiej połowie mamy tyle sytuacji, że powinna być dwucyfrówka. Ale umiemy to wszystko spierdolić. Pierdoli zwłaszcza Amaral, to podobno nasz najlepszy piłkarz.
    3. Powinien być jeszcze karny na Skórasiu, ale w tej fazie nie ma VAR. Może i dobrze, że nie było, bo i to byśmy spierdolili (uwaga: spoiler).
    4. W związku z powyższym dostajemy gola na 2-1. Podobno trener wymaga od zawodników myślenia na boisku. Wymyślenie, że jeśli nie możesz wygrać 3-0 to wygraj 2-0 (zwłaszcza, że to ci wystarcza), nie jest szczególnie skomplikowane. Obawiam się, że wymagania trenera mogą okazać się nieco abstrakcyjne.
    5. Tego gola na 2-1 nie ogarnął nawet realizator TV, nie spodziewał się go. Błąd – w meczu Lecha można spodziewać się wszystkiego, z hiszpańską inkwizycją włącznie (Monty Python znowu).
    6. Ogólnie wszyscy mieli bekę z wejścia Marchwinho bo to Marchwinho i można się spodziewać wszystkiego najgorszego. No i rzeczywiście – Marchwinho spokojnie mógł wyłapać dwie żółte w 15 minut i zjechać do bazy. Zamiast tego zapakował bramę i załatwił awans. Poprzednia bramka Marchwińskiego miała miejsce w czasach, gdy zarządcą Syrii był Kwiryniusz.
    7. Zamiast Marchwinho drugą żółtą wyłapał Islandczyk. A potem też było wesoło. Nasz największy portugalski talent wagi lekkiej w trzy minuty zarobił karnego, spierdolił karnego, strzelił bramkę, popłakał się i koledzy go pocieszali. Zresztą tę bramkę wypracował mu grajek, który zmienił kapitana Ishaka przy skromnym 3-1 i była to zmiana, łagodnie mówiąc, nieoczywista.
    8. Widziano także osła… Znaczy, Bednarek wyszedł do dośrodkowania i złapał.
    9. Po wysoko wygranym meczu kibice wygwizdali wszystkich i kazali im wypierdalać.
    10. Zawodnikiem, którego najmniej się czepiano, był Skóraś. Skóraś nie miał wczoraj liczb. No, niby zaliczyli mu jakąś asystę przy golu Marchwinho, ale umówmy się, że była to asysta na strzał z dystansu. Liczby mieli Velde, Marchwinho i Sousa.

    Był to cudowny wieczór, nie zapomnę go nigdy. Szkoda tylko, że dzisiaj musiałem iść do pracy i nie mogłem się bardziej znieczulić.

    • Bigbluee pisze:

      „Był to cudowny wieczór, nie zapomnę go nigdy. Szkoda tylko, że dzisiaj musiałem iść do pracy i nie mogłem się bardziej znieczulić.”
      Dokładnie to samo powiedziałem wczoraj. To był idealny mecz na piatek aby sie nie ograniczać bo normalnie nie dało sie na to patrzec.
      Najlepsze że wszystko szło ku końcowi, powolne zbieranie do wyjscia, nie ma sensu otwierać kolejnego alko, zwijanie maneli a tu 2:1. My po sobie, 22:30, jutro trzeba wstać, na trzeźwo tego sie ogladac nie da, jeszcze 30 minut gry a może karne. Facepalm. Wtem slychac komentatora co mowi ze 1300 dzieci powinno byc juz w domu zamiast siedzieć na stadionie xD
      A my powinnismy dalej ciagnac te sanki zamiast patrzec jak szpak na tą dogrywke bo jutro trzeba wstać.

  134. 07 pisze:

    Powiem tak. W obecnej sytuacji pilnie jest potrzebne spotkanie tylko we własnym gronie bez pismaków. Zarząd w komplecie, 1 trener, dyrektor sportowy, lekarz 1 druzyny, delegacja kibiców która bedzie reprezentowała nas w merytoryczny sposób , rada druzyny.. Nie ma innej opcji. Był wczoraj śmiech było sporo emocji. Dość. Koniec z tym. W niedziele kolejny mecz. Wszyscy jesteśmy Lech Poznań.

Dodaj komentarz