Niespodzianki nie było. Spodziewana porażka

W meczu 7. kolejki piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy sezonu 2013/2014, Lech Poznań przegrał na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław 0:2 (0:2). Wynik nie jest żadną niespodzianką. Kolejorz mocno osłabiony wieloma kontuzjami i grając w składzie z kilkoma piłkarzami, którzy ostatnio zmagali się z urazami nie dał rady skuteczniejszym gospodarzom i poniósł swoją drugą porażkę w tych rozgrywkach.



Raport z wydarzeń na boisku (aktualizacja po ciekawszych zdarzeniach):

Aby widzieć wprowadzane zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

3 min. – Początek meczu spokojny. Gra na razie toczy się w środku pola.
6 min. – Akcja prawą stroną Hamy. Podanie w pole karne wybija obrońca.
8 min. – Szybka akcja Lecha w środku, ale Claasen zamiast biec i uderzyć, wolał podać. Wszystko zepsuł.
10 min. – Lech dobrze wszedł w ten mecz. Ma pomysł na grę.
12 min. – Rzut wolny dla Śląska. Najpierw zamieszanie, a później minimalnie niecelna główka Kokoszki.
15 min. – Strzał Ślusarskiego z ostrego kąta i woleja. Obok słupka.

16 – 30 minuta

17 min. – Strzał Plaku broni Kotorowski.
21 min. – Lech ma lekką przewagę. Przede wszystkim nie dopuszcza Śląska do żadnych ataków.
24 min. – Tradycyjnie przewaga jest na papierze. Dudu ogrywa Kędziorę, dośrodkowuje i Hołota głową zamknął akcję. 1:0 dla Śląska.
25 min. – Akcja Lecha i w ostatniej chwili Ślusarskiego powstrzymał jeden z obrońców.
26 min. – Strzał głową Arboledy obok słupka.
30 min. – Po golu dla Śląska gra Lecha padła.

31 – 45 minuta

33 min. – Dwie wrzutki po rzucie rożnym bez zagrożenia bramki Śląska.
39 min. – Lech stara się grać piłką, ale wszystko jest za wolno. Śląsk bez problemu szybko się ustawia.
42 min. – 2:0. Obrona Lecha we mgle, a Kotor w bramce tylko stał. Kolejna kompromitacja bramkarza Kolejorza.
45 min. – Do przerwy Lech przegrywa 0:2.

46 – 60 minuta

46 min. – Strzał Hamalainena z 25 metra broni Gikiewicz.
48 min. – Sprytne uderzenie Gergo z czuba sparował bramkarz Śląska.
51 min. – Fatalny kiks Ślusarskiego tuż przed bramką Śląska.
52 min. – Kontra Śląska, jednak podanie Plaku było złe.
53 min. – Znów dobra akcja, lecz strzał Claasena był zły. Uderzył wzdłuż bramki.
55 min. – Kolejna akcja Lecha, ale strzału znów nie ma. Wiecznie czegoś brakuje.
57 min. – Strzał Claasena z lewej nogi tuż obok słupka.

61 – 75 minuta

62 min. – Strzał Paixao obroniony przez Kotorowskiego.
68 min. – Lech znów przygasł. Już tak mocno nie atakuje.
71 min. – Bardzo dobra okazja Lecha zepsuta przez Ślusarskiego. Fatalny strzał.

76 – 90 minuta

76 min. – Strzał z ostrego kąta broni Kotorowski.
77 min. – Mocne uderzenie Szymka z lewej nogi i piłka w rękach Gikiewicza.
80 min. – Wkręcający strzał Pawłowskiego znów minął bramkę.
81 min. – Strzał Mili ze środka obroniony przez Kotorowskiego.
82 min. – Kolejny niecelny strzał Pawłowskiego. Tak się gola nie strzeli.
87 min. – Oba zespoły czekają już na koniec meczu.
88 min. – Strzał Teo z lewej nogi tuż obok słupka.
90+2 min. – Koniec. Niespodzianki nie było, Lech przegrał ze Śląskiem 0:2.

WKS Śląsk Wrocław – KKS Lech Poznań 2:0 (2:0)

Bramki: 24.Hołota 42.Paixao

Żółte kartki: Plaku, Dudu, Gikiewicz, Socha – Linetty, Kędziora, Kotorowski

Sędzia: Marcin Borski (Warszawa)

Widzów: 18761 (1450 kibiców Lecha)

WKS Śląsk: Gikiewicz – Ostrowski (84.Socha), Kokoszka, Pawelec, Dudu – Stevanović, Kaźmierczak – Hołota, Mila, Plaku (90.Przybylski) – Paixao (90.Więzik).

Rezerwowi: Kelemen, Socha, Grodzicki, Adamec, Centarski, Przybylski, Więzik.

KKS Lech: Kotorowski – Kędziora, Wołąkiewicz, Arboleda, Henriquez – Trałka, Linetty (70.Ubiparip) – Lovrencsics (61.Pawłowski), Hamalainen, Claasen – Ślusarski (83.Teodorczyk).

Rezerwowi: Gostomski, Drewniak, Formella, Ubiparip, Pawłowski, Teodorczyk.

Kapitanowie: Mila – Kotorowski

Trenerzy: Stanislav Levy – Mariusz Rumak

Pogoda: +13°C, pochmurno, mżawka

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarze 274

  1. undertheskin napisał(a):

    @Lechu17 Ano wina Rumaka, jak dla mnie, chociażby w tym, że Arboleda, Kotor nie po raz pierwszy w tym sezonie regularnie torpedują wysiłki całego zespołu, a Rumak nadal ich wystawia. Nie mogę już patrzeć na tych gości. Ślusarz w zeszłym sezonie miałby spokojnie ponad 20 bramek, gdyby wykorzystał połowę tego, co miał. Wtedy sam mógł wygrać z 7egią, dziś sam mógł pogrążyć Śląsk. Formella nadal czeka na swoją szansę. Czekamy, aż cwe(l)ka zacznie podchody pod niego czy może jednak warto byłoby gościa wpuścić chociaż na pół godziny?

  2. olos77 napisał(a):

    do Lechu17 to w takim razie po co im trener?Idąc twoim tokiem rozumowania do sezonu też sami się przygotowywali i do Lecha te drewna pokroju Ślusorza same się ściągały a paralita Drewniak sam się wystawiał do składu!

  3. Pszczółka napisał(a):

    Zastanawiam się jak reagują inni piłkarze na Ślusarskiego kiedy ten nie wykorzystuje tyle sytuacji stu procentowych.Przecież przez tego zawodnika idzie na marne cały dorobek zespołu który stwarza sytuacje napastnikowi a ten marnuje je na potęgę.BŚ18 nadaję się tylko do oprowadzania Lech TV po obiektach na których trenuje Kolejorz.Kurwa jeden porządny napastnik i zupełnie inaczej byśmy się dzisiaj i nie tylko dzisiaj czuli.podro

  4. JRZ napisał(a):

    Wczoraj naprawdę dobrze zagrali i nie zasłużyli na porażkę. Nie da się jednak wygrać meczu nie mając w składzie porządnego napastnika i bramkarza a mając w składzie Arbolede. W poprzednim sezonie było narzekanie ze Lech mimo ze wygrywa to gra brzydko i ciekawe czy te same osoby którym taki stan się nie podobał są zadowolone po wczorajszym meczu dobrym meczu. Jeszcze jedno ten Classen to chyba nasz najlepszy transfer w tym i poprzednim sezonie gość ma super technikę do tego świetnie operuje piłką i mam tylko nadzieje ze nie dostosuje się za jakiś czas do poziomu naszej ligi czy niektórych naszych piłkarzy.

  5. Wuchta napisał(a):

    Do wszystkich broniących Rumaka, puknijcie się w łeb. On jest odpowiedzialny za wszystko bo jest po prostu trenerem. Na kogo mam wieszać psy za złe przygotowanie do sezonu, na kogo za przegrane mecze z Litwinami itd..Od roku 2010 klub się stacza. Z sezonu na sezon jest coraz gorzej. W tamtym sezonie mieliśmy fuksa bo jak prowadziliśmy 1-0 na wyjazdach to dowoziliśmy ten wynik do końca; w tym niestety szczęście się wyrównuje (patrz Cracovia, Ruch i o mały włos by była Zawisza). Jak by się miało honor to by była dymisja. Ale kasa musi się na koncie zgadzać. Tak samo od kilku lat bronienie Kotora vel Firany, który ma 2 dobre mecze a 50 „goli życia” wpuszczonych. Tak samo uwielbienie Bartka Dębiny Ślusarskiego który o własne korzenie się potyka. Mówicie „co ma zrobić Rumak”? To popatrzcie co zrobił Smuda z Wisłą, z zespołu który miał walczyć o utrzymanie jest w czołówce, a mają skład gorszy niż ten z poprzedniego sezonu.

  6. JRZ napisał(a):

    Wuchta. Tak w wielu meczach mieliśmy „fuksa” ale czy to ze ktoś wygrywa 1-0 to znaczy od razu ze ma szczęście i fart bo wygrał jedna bramka? To tak samo jak to ze ktoś strzela w ostatniej minucie bramkę to tez wszyscy piszą o farcie i fuksie a może to po prostu gra do końca?

  7. kufel4 napisał(a):

    Do znafców. Kogo Rumak miał wystawić na obronie. Mógł jedynie zrobić ruch Trałką. Maniek wiadomo pod formą, ale to błędach Kędziory doszło do sytuacji bramkowych. Czepiacie się Kotora, a co on mógł zrobić przy tych bramkach. Maniek faktycznie przy drugiej mógł się lepiej zachować, ale to po stracie Kędziory i jeszcze jedno zapomnieliście chyba jak Mila objechał 3 naszych przy tej akcji, a wy kurwa winnych macie tylko trzech Rumak, Kotor i Maniek. Proponuję co nie którym kubeł zimnej wody na głowę.

  8. Lechu17 napisał(a):

    @undertheskin a kto miał wyjść wczoraj w obronie jak tylko 2 stoperów jest zdrowych ? Trałka miał wyjść w środku to drewno był by na defensywnym tego chcesz?

  9. Lechu17 napisał(a):

    Takie chamskie słowa że po co im trener są nie na miejscu. Nie chodzi mi o to. Napisałem tylko że gdyby nie błędy zawodników nie było by porazki. Uważam że wczoraj Rumak niczym nie zawinił. Kto miał wyjść w obronie jak nie Arboleda ? Kto ? Wszyscy mają urazy. Jak to możliwe że prawie wszyscy mają jakieś naciągnięte mięsnie.

  10. PIOTR napisał(a):

    Jeśli drużyna potrafi grać piłką do 30 metra przed bramką a potem nie wie co z nią zrobić to wina jest tylko trenera. Złotousty mami wszystkich opowieściami o niezrealizowanych założeniach taktycznych ale każdy widzi co oni grają. Bramki jeśli już padają to w większości po indywidualnych akcjach. Właściwie każdy w Lechu obniżył loty i jest bez formy. Za to można winić tylko trenejro .

  11. kufel4 napisał(a):

    Czekamy z niecierpliwością Śledziu

  12. ikok napisał(a):

    Madre slowa powiedzial dzisiaj Tomasz Hajto w cafe futbol, ze u nas zwalnia sie trenerow przewaznie dlatego ze druzynie brakuje w ligowej tabeli pieciu punktow do tego co sobie wczesniej zalozono a nie patrzy sie na filozofie budowania druzyny.
    Moim zdaniem we wczorajszym meczu zabraklo konkretow, gra niezla, ale akcji nie mial kto finalizowac… taka prawda. Do Bartka zawsze bede mial nic sympati i po jego bramkach cieszyl sie bede dwa razy bardziej niz po golach innych zawodnikow Lecha… gdyz jest on taki jak My, pelen niedoskonalosci, czesto niezdarny, a nie raz wrecz komiczny ale zawsze ambitny(w odroznienu od Teo). Jednak na pilke na wysokim poziomie, taka jaka chcemy ogladac w Kolejorzu, niestety sie nie nadaje…

    Druga sprawa jest lewoskrzydlowy, ktorego jak nie bylo tak nie ma bo claasen daje bardzo duzo ale w srodku boiska… chociaz tutaj byc moze wytlumaczeniem jest fatalna dyspozycja henriqueza ktory ani nie broni ani nie atakuje…

    Trzecia rzecz to pozycja bramkarza. Kotor ma od poczatku sezonu niesomowity kredyt zaufania u sztabu szkoleniowego. Broni, zawala, dalej broni, dalej zawala, dalej i dalej broni, dalej i dalej zawala… i w kolo macieju. Co drugi mecz bramka wedruje na jego konto, w co trzecim meczu tracimy przez niego punkty, dodatkowo panika przy kazdym rzucie roznym, stalym fragmencie gry. Czy tak gra klasowy bramkarz?! Chyba nie… Czas na Gostomskiego. Gorzej juz byc nie moze…

  13. ArekCesar napisał(a):

    Oglądałem tylko 2 połowę i gra nie wyglądała źle, poza skutecznością. Te wykończenia akcji to są naszą piętą achillesową. Ciągle brakuje albo dobrego przyjęcia albo strzału. Te strzały są takie ślamazarne, wszystko takie podania do bramkarza lub mierzone na siłę w okienko. Czasem trzeba pierdalnąć z całej epy, a ja tu widzę same lobbiki sriki.

    Patrząc na to zaczyna mi się przypominać Lech sprzed 2 lat grający na wyjazdach dość dobrze, ale nieskutecznie i bez wygranych. Jak tak dalej będzie to nam wszyscy odjadą i dzielenie punktów na 2 nic nie pomoże. Trzeba zacząć wygrywać u siebie, żeby dostać się do 8-ki. No i napastników czas skombinować…

  14. undertheskin napisał(a):

    @Lechu17 Myślałem o tym już przed meczem, na dowód czego jest tu gdzieś mój wpis na temat Arboledy. Szczerze to wstawiłbym Hamę i Linettego w środku, albo i nawet Drewniaka i na pewno Gostomskiego tylko nie firanę i bombę zegarową. Teraz nawet jak Kotor wybroni jakiś arcytrudny strzał to i tak wszyscy będą pamiętać tylko o szmatach, które nawpuszczał.

  15. undertheskin napisał(a):

    @ArekCesar Napastników nie będzie na pewno, bo już teraz jest ich 4-ech. Pytanie tylko który z nich gwarantuje jakiś godziwy poziom gry?

  16. Czytelnik napisał(a):

    Zwracam się z uprzejmą prośbą o poinformowanie kiedy i w jakich meczach są planowane nastepne porażki Lecha , wtedy bedę do tych meczy podchodził w inny sposób nie tak emocjonalne . Kolejna durnowata wymówka w celu obrony Rumaka i jego pilkarzy , a mecz był niezły i ciekawe gdyby Bartolomeo wykorzystał swoje sytuacje wynik mógłby być inny czy pisalibyście , że we wroclawiu niespodzianka, Lech wygrał ? Nie , Panowie jeżeli Lech ma walczyć o mistrzostwa ( a tak wszyscy by chcieli i wy w swoich opiniotwórczych artykułach pisaliście , że liczy się w tej walce tylko Lech i ewentualnie legia ale zwolnią z niej trenera , a Śląsk to się tak osłabił , że nie ma z nami szans ) to powinien taki Śląsk pyknąć bez problemu . Niestety Lech jest słaby i trzeba się z tym pogodzić. Duży plus w tym meczu za to , że na boisku nie pojawił się Szymon Drewniak najlepszy technicznie zawodnik Lecha . Nie uczciwie trzeba przyznać , że gdyby nie indywidualne błędy Kędziory x2 , Kotorax2 , Luisax1 i Arboledy x1 ten mecz można było spokojnie zremisować , a gdyby Ślusarski był napastnikiem takim prawdziwym to można było spokojnie pokusić się o zwycięstwo kilkoma bramkami i nic nie przeszkadzało , że nie było Kebaba , Murawskiego , Jaśmina , sklad naprawdę był wczoraj fajny .

  17. Lechu17 napisał(a):

    @undertheskin powiem Ci szczerze że też mam dosyć takich błędów jakie oni popełniają. Kotor i tak będzie w bramce cały czas. Wracaj Jasiu jak najszybciej. Arboleda gra jak junior, ale musiał wyjść bo nie było innego zdrowego środkówego obroncy. Nie rozumiem dlaczego Formella siedzi wiecznie na ławce. Teo mógł siedzieć a on mógł wejść. Kiedy ma sie pokazać jak nie gra w pierwszym zespole. To samo już mi szkoda Kownackiego bo też długo będzie czekać żeby pograć. A moim zdaniem chłopaki mogli by grać. Vojo wczoraj nic nie wniosł a może Darek by coś dał z siebie.

  18. footballtips napisał(a):

    Rzadko tutaj pisuję ale to wszystko za sprawą przeważających opinii pisanych przez rozemocjonowanych laików. Sorry jesli kogoś tym uraziłem. Niestety nie trzeba być super specjalistą aby zauważyć, że nasz kochany Leszek gra bez jakiejkolwiek taktyki. Wróciła im waleczność i chwała chłopakom za to ale jak widać to za mało nawet na tak cienki Śląsk. Niestety diagnoza jest jednoznaczna! Z tym trenerem to nawet gdyby chłopaki grali w 15-tu , daleko nie zajdą. Można tłumaczyć, że nie ma napadziora i z tym się całkowicie zgadzam ale jak wytłumaczyć to że najlepszy strzelec drużyny w tym sezonie siedzi na ławie a po boisku lata chłopak który potrzebuje 10 sytuacji aby strzelić jedną bramkę. Ja się pytam w jaki sposób pod wodzą tego ignoranta Konia, sorry Rumaka , mamy wypracować tyle akcji? Kontuzjami też lepiej nie usprawiedliwiać bo one znikąd się nie biorą i na 99% ma w tym swój udział „wielki trener”. Byli na 5m dziś są na 7 i oby nie było to już najlepsze miejsce jakie w tym sezonie będą mieli. Inna sprawa jest taka, że jak coś ma się zmienić w tym klubie na lepsze kiedy ta opłakana gra ma ciągle ponad 20 tys zwolenników płacących Rutkowskiemu za taką a nie inną sytuację. Przecież wszyscy są „szczęśliwi”. On ma kase , kibice mają „igrzyska” i temat do dyskusji a zawodnicy mają cały czas się nad czym zastanawiać i po każdym kolejnym meczu informować że trzeba znaleźć odpowiedź na pytanie „dlaczego tak się dzieje” a odpowiedź jest prosta z tak uległym zarządowi trenerem z wiedzą i umiejętnościami wuefisty to nawet drużyna składająca się z samych „Messich” nic wielkiego by nie zdziałała.

  19. qba napisał(a):

    niestety ale w bramce to my wciąż mamy ręcznik… pora na prawdę na kupno przynajmniej średniej klasy europejskiej bramkarza. Bo ani Kotor, ani Buric takimi nie byli, nie są i niestety już nie będą…

  20. zibi napisał(a):

    @footballtips, muszę się z tobą niestety zgodzić. Rutkowski kasuje tyle ile założył i wszystko gra a my emocjonujemy się obietnicami, że Lech jest budowany długoterminowo. Wciskają nam taką swoja prawdę i szafa gra. Grunt, że ludzie bilety kupują. Moim zdaniem Rutkowscy wcale nie chcą Lecha grającego w Europie, im wystarczy ta średnia sprzedaż na poziomie 20 tys. biletów. Nie mamy się co łudzić, że kupiony zostanie porządny napastnik albo wymieniony bardzo uległy Rumak. To nie ta rzeczywistość. Będziemy tak trwać w marazmie i cieszyć z pojedynczych zwycięstw, które zostaną dobrze sprzedane przez machinę reklamową Rutkowskiego. Bardzo to smutne ale niestety prawdziwe i czas abyśmy sobie z tego zdali sprawę.

  21. Juliusz-Cezar napisał(a):

    Wszyscy tak się podniecacie że Rumak zły Rutkowscy źli tak to prawda,nie Rumak zły tylko Rutkowscy bo nie dali kasy na zawodników.Rumak napewno chciał zawodników tylko mu nie dano,dano ale tylko za darmo i kontuzjowanych i co ma z tym zrobić nic.Tak że ja nie mam pretęsji do Rumaka.Jak wszyscy jesteście tacy mądrzy to ruszcie dupy i zróbcie coś w Poznaniu jakiś strajk lub wypożyczyć sobie zawodników,trenera,oraz Rutkowslich i porozmawiajcie jaka jest sytuacja i co dalej będzie.Może jak będą przychodzić zawodnicy i trenerzy na trening zablokować wejście i porozmawiać,bo nie przychodzenie na mecz to nic nie daje ale zbojkotować naciskać zawodników trenera aby zaprosił p.Rutkowskich co dalej z Lechem,bo na Wiare Lecha nie ma co liczyć bo kończy w grudniu a i tak nic nie robiła w tych sprawach nic.Pozdrawiam wszystkich kumatych kiboli Kolejorza.

  22. StivnyHooy napisał(a):

    Juliusz-Cezar Dokładnie się zgadzam. Rumak nie jest słaby tylko piłkarze. Możdżeń, Drewniak, Kotor, Trałka są beznadziejni. A wzmocnień nie było takich jak powinniśmy oczekiwać. Claasen i Pawłowski, ok, ale nadal brakuje napastnika i skrzydłowego bo Gergo jest bez formy, Hamalainen też. Mówienie, że to wszystko wina Rumaka jest śmieszne. To nie Rumak strzela obok bramki tylko Ślusarz.

  23. Juliusz-Cezar napisał(a):

    Panowie Wiara Lecha już nic nie zdziała bo kończy w grudniu swoją działalność może by tak przejąć od Litara zarządzanie tą grupą z kotła i dopingować z godnością i kulturą tak jak Poznaniacy umieją kibicować i najlepiej w Polsce niech wszyscy widzą i nas podziwiają i wychwalają w Polsce i całej Europie.Bo tylko kultura zwycięży,pozdrawiam wszystkich kulturalnych kiboli Kolejorza w góre serca niech zwycięża kOLEJORZ jedziemy z tymi śledziami.

  24. Moderator KKSLECH.com napisał(a):

    Powyższy komentarz zakończył ten tydzień. Niestety „przymrużenie oka” za 37 tydzień również jest już zamknięte… Komentarz „hitowy”.

  25. Classic napisał(a):

    Julek, alkohol Ci nie służy. Nie pisz jak jesteś pijany, a jak byłeś trzeźwy to nawet nie skomentuje.

  26. Classic napisał(a):

    Julek, alkohol Ci nie służy. Nie pisz jak jesteś pijany, a jak byłeś trzeźwy to nawet nie skomentuje. KKS – kulturalny klub sportowy :)))))))))

  27. Juliusz-Cezar napisał(a):

    Do Classic co masz na myśli ,jeżeli o to chodzi KKS= kulturalny klub sportowy to jestem spokojny pozdrawiam wierny kibol Kolejorza.

  28. JRZ napisał(a):

    Dawno się tak nie ośmiałem jak po komentarzu Juliusza :))

  29. kil napisał(a):

    widziałem ”kulturalny” doping fanów amici we wrocku- to się nazywa wielkopolska kultura wielkie chamstwo

  30. fan napisał(a):

    O, ferdki kiepskie nawet zagościły na tym forum. „W kiepskich świecie kiepskie sprawy, marny doping i oprawy” – pamiętacie?

  31. Juliusz-Cezar napisał(a):

    DO JRZ jeżeli się ośmiałeś a nie uśmiałeś bo tak powinno się napisać to widze że ten Twój wpis jest strasznie dziecinny,jeżeli masz coś do mojej wypowiedzi to napisz co Ciebie tak OŚMIESZYŁO pozdrawiam.

  32. JRZ napisał(a):

    Dziecinada jest to ze przypierdalasz się o małe przejęzyczenie :) a rozśmieszyła mnie twoja głupota :)

  33. Juliusz-Cezar napisał(a):

    Do JRZ może wyjaśnisz mi o jakiej głupocie ty myślisz .

  34. okiem z Warszawy napisał(a):

    Nie siedzę w tym temacie az tak dokładnie, ale trzeba by się przyjrzeć, jaki jest charakter tych kontuzji. Jeśli są mięśniowe i przeciążeniowe, to może rzeczywiście, coś ktoś popsuł. Kontuzje mogą wynikać tez z innych przyczyn: jak technika biegu i poruszania, nawierzchnia, prawidłowo przeprowadzona rozgrzewka, brutalna gra na treningach i takie tam. Jak ktoś ma czas i wiedzę, może przedstawić, jakie to są konkretnie kontuzje, wówczas łatwiej będzie ustalić odpowiedzialnych.