Przetrzymani w błocie

lechcracoviaW meczu 22. kolejki piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy sezonu 2014/2015, Lech Poznań zremisował na wyjeździe z Cracovią Kraków 0:0. Pierwsza połowa w wykonaniu obu ekip była słaba. Po zmianie stron oba zespoły ruszyły do przodu, ale na błotnistej trawie trudno było o klarowne sytuacje. Lubiący grać piłką i po ziemi Kolejorz nie poradził sobie z murawą i stracił dwa punkty.


Raport z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

3 min. – Spokojny początek obu drużyn. Gra toczy się w środku pola.
4 min. – Sadaev do końca poszedł za piłką, jednak nie zdołał zdobyć gola.
4 min. – Dośrodkowanie Diabanga z trudem i w błocie piąstkuje Gostomski.
8 min. – Rajd Gergo zatrzymali obrońcy. Lech próbuje grać w piłkę, jednak na tej murawie będzie oto bardzo ciężko.
11 min. – Płaski strzał Djouma broni Pilarz.
15 min. – Pierwszy kwadrans wyrównany. Murawa jest fatalna i nie da się na niej prowadzić ataków po ziemi.

16 – 30 minuta

20 min. – Cracovia jest mocno cofnięta. Czasem gra piątką w obronie. W dodatku na tej murawie nie da się normalnie grać.
25 min. – Kocioł pod bramką Lecha. Aż dwa razy interweniował Arajuuri.
30 min. – Cracovia gra prostszą piłką i od paru minut stwarza większe zagrożenie.

31 – 45 minuta

32 min. – Kąśliwy strzał Arajuuriego po wrzutce Szymka. Piłka obok słupka.
37 min. – Nic się nie dzieje od paru minut. Oprócz tego, że „murawa” jest w coraz gorszym stanie.
40 min. – Dobra centra Gergo z wolnego, jednak nie zdołał oddać strzału.
41 min. – Niecelny strzał Djouma po kontrze. Szkoda tej kontry.
44 min. – Dobrą wrzutkę Kendiego wyłapał Pilarz. Nie zanosi się tutaj na gole.
45 min. – Do przerwy 0:0. Murawa nie pozwala dosłownie na NIC.

46 – 60 minuta

47 min. – Pierwsze minuty II połowy i już po akcji z obu stron.
50 min. – Groźna główka Covilo po rzucie wolnym.
52 min. – Niecelny strzał Douglasa z daleka.
53 min. – Błąd obrony Lecha. Gostomski wypuścił piłkę z rąk, jednak po chwili świetnie obronił nogami.
56 min. – Dwa rożne dla Kolejorza bez większego zagrożenia.

61 – 75 minuta

61 min. – Ciekawy pierwszy kwadrans II odsłony. Lechici grają lepiej i szybciej.
66 min. – CO ZA PECH! Kendi dośrodkowuje, piłka trafia w Sadaeva i potem w poprzeczkę, wraca do bramki i na linii łapie ją Pilarz. Niestety Hama nie zdołał wepchnąć futbolówki do siatki z metra.
72 min. – Mecz się otwiera. Oba zespoły grają szybciej i bardziej z kontry.

76 – 90 minuta

76 min. – Niecelny strzał Jendriska czubkiem buta.
80 min. – Strzał z daleka Gergo odbija Pilarz.
83 min. – Ostatnie minuty meczu będą na pewno nerwowe. Boiska już nie ma. Zostało błoto.
86 min. – Lechici na 15 metrze zamiast strzelać woleli podawać…
89 min. – Błąd Kamińskiego i sytuację ratuje Arajuuri.
90+2 min. – Koniec. Nareszcie.


KS Cracovia Kraków – KKS Lech Poznań 0:0 (0:0)

Żółte kartki: Kapustka, Covilo, Diabang, Jendrisek – Sadaev, Douglas

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)

Widzów: 9151

KS Cracovia: Pilarz – Żytko, Sretenović, Polczak – Nykiel (70.Wdowiak), Covilo, Budziński (61.Jendrisek), Kapustka (84.Dąbrowski), Marciniak – Rakels, Diabang.

Rezerwowi: Stępniowski, Deleu, Dąbrowski, Wdowiak, Szeliga, Jendrisek, Zjawiński.

KKS Lech: Gostomski – Kędziora, Arajuuri, Kamiński, Douglas – Trałka, Djoum – Lovrencsics (84.Formella), Hamalainen (77.Kownacki), Pawłowski (59.Keita) – Sadaev.

Rezerwowi: Kotorowski, Kadar, Ceesay, Serafin, Keita, Formella, Kownacki.

Kapitanowie: Pilarz – Trałka

Trenerzy: Robert Podoliński – Maciej Skorża

Pogoda: +4°C, pochmurno

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarzy 291

  1. Rawiczfc napisał(a):

    Lech nie ma tego co było za Frania Smudy: tej zajadłości, tej chęci dobicia rywala za wszelką cenę! Pamiętacie to 4-1 z Wislą w Krakowie czy 6-0 z Zurychem w Poznaniu? Kolejorz czuł ze tego dnia wykończyć rywala i dobijał go kolejnymi golami. Za Zielinskiego jeszcze siłą rozpędu trochę tej zajadłosci było – starczyło to (plus niezła defensywa) na MP 2010 i dobre występy występy w pucharach (Juve, City). Począwszy od lutego 2011 (dwumecz z Bragą) tak naprawdę nie ma już nakreconego na seryjne zwycięstwa Lecha, jest tylko banda zadowolonych gogusiów, co to im starczy 2. miejsce w lidze i szybkie odpadniecie w pucharach… Ich powinno wprost skręcać ze złosci ze bedą musieli opowiadać wnukom jakaś legła dymała ich ich co roku na mistrzostwie Polski, ale; primo: nie są stąd i pewnie nie czują żadnej więzi z regionem, nie rozumieją tej naszej mentalności (jak choćby Ivan), sekundo: kasa, misiu, kasa! Są swietne pieniądze wiec kto zdechnie na boisku za jakieś tam MP… I jeszcze wszyscy wydają się … jacyś tacy podobni! Grzeczny Kamyk, grzeczny Hama, grzeczny Paulus, grzeczny Szymek, itd. Na boisku musisz być niestety czasami ostatnim sukinsynem żeby grać o wszystko: w Lechu zaś wojowników prawie nie ma – wyjątek Kędziora…

  2. bujaka napisał(a):

    @ramirez to nie powinno wyglądać tak, że trzeba liczyć na podział punktów, że to remis, że może się ktoś potknie … masakra.

    Jeśli takie myślenie będzie panowało to zaraz trzeba się będzie oglądać za siebie

  3. fanatic napisał(a):

    Mecz oglądałem na żywo z poziomu trybun, pierwsza połowa fatalna nie dało sie tego oglądać. Co do murawy to bym chyba nie przesadzał, bo zdecydowanie widziałem gorsze. Na plus na pewno Djoum, praktycznie bez straty, myśle ze z czasem gdy przyjdzie zgranie z zespołem będzie jeszcze lepiej. Szkoda, że lepiej nie przyłożył przy strzale. Skorża już chyba tak ma, ze nie wychodzi w meczach szczególnie ofensywnie i mecz sie otworzył dopiero w około 60 minucie. Ale niestety wielkiego parcia na zwycięstwo to ja w drużynie Lecha nie widziałem..
    Co do Hamy to dla mnie to co gość gra to jest jedno wielkie nieporozumienie. Przyglądałem sie mu wyjątkowo w tym meczu, na boisku nieprzytomny, same straty lub złe podania. A co najgorsze to po prostu odpuszcza walkę, czasem nawet nie włoży nogi jak przeciwnik biegnie obok. Niech wraca Jevtic i Kasper na ławkę, bo zdecydowanie przyda mu sie kilka meczów przerwy.

  4. omega napisał(a):

    Kasper dobrze wygląda , jak na 8 ma zawodnika takiego jak Karol , grającego szybko i wychodzącego na pozycję do odegrania. Dla mnie tragedią jest gra Gergo . Jeżdziec bez głowy. Wejście na zmianę Kownasia to nieporozumienie . W tej chwili nie zasługuje nawet na siedzenie na ławce . Śmiem twierdzić , że Vojo jako zmiennik byłby większym pożytkiem dla zespołu .Co do gry Gostka to mam mieszane uczucie. Wolę w bramce Burica . Nie jest tak elektryczny , a to powoduje ,że obrona gra pewnie i spokojnie.

  5. babol napisał(a):

    Ludzie, my nie gramy i nie graliśmy o mistrza. Nie wiem skąd u niektórych takie przypuszczenie. Dobrze wiemy, że nasz cel nr. 1 to finał PP na Narodowym. Wiosna dobitnie jak na razie pokazuje, że nawet tląca się nadzieja jaką jest walka o MP to bujda na resorach. Gramy o PP i tego się trzymajmy, chociaż patrząc jak gra Lech nawet dojście do finału może być kłopotliwe.

  6. ramirez napisał(a):

    @bujaka

    przecież mieliśmy po tamtym roku stratę, która zmiejszyliśmy (nawet po remisie z Cracovia). majac strate musimy liczyc na podzial i potkniecia rywali. Twoje podejscie jest sluszne zanim stracilismy przewage, a tak sie sklada ze jej nie mielismy ani razu w tym sezonie. od pierwszego meczu gonimy.

  7. wasabi napisał(a):

    Dajcie spokój z tym Smudą,3 lata luj pracował i co?był mistrz czy nie!!!!Skorża dopiero zaczyna budować swoją koncepcje a to wymaga czasu.Jakie po Mistrzu????? no bez jaj jeszcze grania jest w h.u.j. i wcale zle to nie wygląda jak to czasami opisujecie

  8. Soku napisał(a):

    Smuda trenerem jest (delikatnie mówiąc) średnim, ale za to dobry z niego motywator, a po jego obozach piłkarze mają sporo prądu.

    O Skorży w sumie trudno coś powiedzieć. Poczekam do końca sezonu, ma facet czystą kartę. :-)

  9. fan napisał(a):

    @Soku
    Ale co by tu o Smudzie nie mówić, raczej nie potrafi dobrze przygotować drużyn do rundy wiosennej – patrz ostatni jego sezon w Lechu, a teraz od początku w Wiśle i obecnie..

  10. Młody napisał(a):

    Witam mam pytanie chcę się wybrać na mecz z Lech-Jagielonia a jestem kibicem Zagłębia i nie wiem czy mam brać szalik zagłębia bo pamietam jakaś zgoda jest ale nie wiem czy to prawda

  11. Soku napisał(a):

    @fan,
    Racja. Ale Franz to ma jakiś talent do nekromancji normalnie, z trupa zrobi wojaka, zobacz jak się przy nim odbudowali taki Brożek (był w Polsce ktoś, kto wierzył, że coś z niego jeszcze będzie?) czy Semir.

    Powiem jako kibic: mi tam trochę szkoda, że rozminął się wtedy z zarządem odnośnie przedłużenia umowy. Bywało różnie, z górki, pod górkę, ale na meczach gdzie na trenerskiej ławce siedział właśnie Smuda, nie nudziłem się chyba nigdy.

    No i nieszczęsny epizod z reprą. Ale może lepiej spuśćmy zasłonę miłosierdzia i nie ciągnijmy już dalej tematu. :)