Wypowiedzi trenerów po meczu:

fornalikWypowiedzi obu trenerów po meczu. Szkoleniowca gości, Waldemara Fornalika i opiekuna gospodarzy, Jana Urbana na pomeczowej konferencji prasowej po spotkaniu 12. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy sezonu 2015/2016, KKS Lech Poznań – Ruch Chorzów.


Waldemar Fornalik (trener Ruchu):„Przed tym meczem mieliśmy wiele problemów. Przywiozłem tu 3 nominalnych obrońców. Jesteśmy zespołem, który cały czas zbiera doświadczenie, dlatego cieszy mnie duża dyscyplina taktyczna jaką pokazali moi zawodnicy, bo dzięki niej ugraliśmy punkt. Lech ma swoje atuty, wartościowych zawodników i trudno było grać przez cały mecz, by nie popełnić żadnego błędu. Zdobyliśmy punkt, szanujemy go, ale nie jesteśmy z niego zadowoleni.”


Jan Urban (trener Lecha):„Wiemy w jakiej jesteśmy sytuacji i nie możemy być zadowoleni z 1 punktu. Sytuacja w tym spotkaniu była dramatyczna. Przy stanie 0:2 wyobrażałem sobie co się dzieje w głowach chłopaków. W pierwszej połowie nie umieliśmy zagrozić Ruchowi, ale w drugiej odsłonie było zdecydowanie lepiej. Boli mnie, że tracimy takie bramki przy tak wysokich stoperach. Na coś takiego nie możemy sobie więcej pozwolić. Nie pamiętam bym kiedykolwiek tak zaczął. Zawsze wygrywałem w debiutach i dziś myślałem, że też tak będzie.”

>> Przeczytaj więcej w dziale Konferencje

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com


>> Mistrzowski Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<




komentarzy 17

  1. Solo napisał(a):

    Ja juz na nic nie liczę , Poprostu zapierd …. Dalej, trzeba sie wygrzebać w koncu z dna , żadna passa nie trwa wiecznie

  2. Soku napisał(a):

    Dostaliśmy dzisiaj parę prezentów od arbitra, to trzeba przyznać. Cieszy chociaż ten marny punkcik, przed meczem zakładałem fuksiarski remis albo wyszarpane 2:1. Ludzie którzy oczekiwali pojechania Chorzowa obecnym składem co najmniej trójką, to jednak rasowi fantaści.

  3. Qubas napisał(a):

    Jakby powiedzial tak:
    Przegralismy mecz, bo inaczej nie mozna nazwac 1 punktu w sytuacji i polozeniu jakim jest Lech. Nie zapominamy o tym spotkaniu, nie myslimy o nastepnym a skupiamy sie juz tylko i wylacznie na sobie. Pracuje 5 dni z chlopakami i musze jak najszybciej odbic pietno swojej pracy. W tym celu zarzadzam dodatkowe treningi i spotkania z zawodnikami aby osiagnac to, na co taki klub jak Lech zasluguje.

    Wowczas mialby u mnie szacun – a tak zamienilismy marchewke na cukierki

  4. Bronks napisał(a):

    Niestety wystawiając Gajosa pokazał, że zupełnie nie ma rozeznania w nieumiejętność naszych kopaczy

  5. JRZ napisał(a):

    1. Błagam i jeszcze raz błagam skoro żaden trener w Lechu nie może nauczyć tych piłkarzy gry pressingiem to niech zrobi to ktokolwiek albo niech chociaż spróbuje. Pressing to jest podstawa gry obronnej a w dużej części tez gry ofensywnej czy to tak ciężko ogarnąć?! Polecam obejrzeć jak takie Atletico wychodzi do rywali i co ci rywale robią z piłka.
    2. Po raz kolejny pisze ze skoro ta drużyna zapomniała jak się gra atakiem pozycyjnym to może rozważyć opcje żeby grac z kontry. Moze najlepiej jak oddamy pole rywalom i niech to oni próbują a my grajmy szybkie kontry może z tego coś będzie?
    3. Dawno nie mieliśmy tak chujowego sezonu żeby tak chujowo układały nam się mecze. Zaczynając od meczu z Basel w Poznaniu do dwóch ostatnich jak traciliśmy gole w końcówkach i 90minutach to teraz dla odmiany tracimy od razu na wstępie.

  6. Barry napisał(a):

    Sędzia niudacznikom pomógł gol wyrównujący ze spalonego

  7. F@n napisał(a):

    Trałka już przed kontuzją grał dno, lubię go, ale Tetteh w tym momencie lepszy. W ogóle powinniśmy przejść na ustawienie 4-3-3-. Np. Burić – Ceesay/Kędziora, Arajuuri/Kadar, Kamiński, Douglas – Tetteh, Linetty, Jevtić/Gajos – Pawłowski, Hamalainen/Robak/Kownacki, Hamalainen/Kownacki/Formella/Gajos/Gergo/Jevtić

  8. JRZ napisał(a):

    Na ta chwile najlepszy skład. Buric- Douglas, Kadar, Arajuuri, Cessay- Tetteh, Linetty- Pawłowski, Jevtic, Formella- Robak. Niestety w tym składzie 6-7 pozycji to wybór mniejszego zła a sam Urban musi wybierać nie w zawodnikach którzy maja formę bo takiego w tej drużynie nie ma a w zawodnikach którzy nie są w jeszcze gorszej dyspozycji od konkurenta na dana pozycje.

  9. omega napisał(a):

    może Gostomski,Kędziora ,Ajauri.Kamiński, Dutka,Trałka, Gajos, Formella ,Lovrencic,Kownacki, Thomala. Skład marzeń !!!

  10. g4s napisał(a):

    Pilkarzyki zwolnijcie trenera

  11. mól napisał(a):

    Była piz.. , przyszła fizda!

  12. El Companero napisał(a):

    nie piszcie ludze ze sędzia pomógł, obie sytuacje poprawne. Pierwsza ta z upadkiem Trałki i niby ręką. Przypomnijcie sobie mecz z Gornikiem. Tam teczowy złodziej zabrał nam 3 punkty dyktując karny za przypadkową rękę Paulusa. Teraz sędzia na oddał to co zabrał tamten złodziej. Niby jak mial Tralka upaść? Na ryj? Nie bylo czasu na reakcję, leciał na ziemie i rękę wyciągnął zeby się osłonić przed upadkiem, padl na piłke i tyle. Przypadek. Normalny sędzia tego nie gwizdze. A bramka numer dwa. Ostatni pilke dotknął zawodnik Ruchu, a ta odbila się od upadającego Trałki. Trałka byl w tym momence faulowany. Sedzia mial dwie mozliwosci decyzji. Albo odgwizdac karnego albo pusci gre. Puscil gre bo moze myslal ze bramkarz obroni. Rozumiem ze dziennikarze tęczowi bedą mowic inaczej ale u nich pilka jest kwadratowa a faule gwizdze sie po zlamaniu komus obu rąk i nóg.

  13. Zipper napisał(a):

    El companero, nie ośmieszaj sie

  14. Soku napisał(a):

    Z KSG się nie zgodzę, bo Roześmiany upadając zmienił tor lotu piłki. Teraz pomyśl, gdyby sędzia tego nie gwizdnął, zawodnicy mieliby zielone światło do… ćwiczenia takich zagrań na treningach i uskuteczniania tychże podczas meczów, tłumacząc się precedensem. To może nie brzmi zbyt fair (bo Arajuuri upadając poniekąd musiał się podeprzeć ręką żeby sobie nie zrobić kuku), ale w świetle przepisów niestety karny był.

    Ja tam się w sumie najbardziej zdziwiłem, że z Cracovią Gostek z czerwoną za faul nie wyleciał.

  15. Ja napisał(a):

    Arajuurij upadajac o ktorym meczu jest mowa???????

  16. marcys napisał(a):

    Na początku spotkania byłem w szoku ze lech stracił bramkę w pierwszych sekundach .Obrona stoi jak zaczarowana .Kolejny mecz lecha bardzo przewidywalny dla przeciwników .Cieszy ten remis bo lech potrzebuje punktów.W dole tabeli remisy więc strata do ósemki nie powiększa się.Teraz bardzo ciężkie mecze przed nami Fiorentnia może nas rozjechać jak żabę rezerwowym składem.Przy takiej obronie następny mecz z legią to może być pogrom.Nie mieści się to w głowie jak w parę tygodni można zapomnieć jak się gra w piłkę.Co oni robią na treningach?

  17. dziki napisał(a):

    nie ma się co dziwić że tak tracimy bramki skoro nie mamy stoperów tylko dwa drewniane kołki….tak jak już pisałem Flip i Flap bo jedne gruby drugi chudy….wyprowadzenia piłki przez drwala z Finlandi i te kur.. wa podania do tyłu to już nawet nie jest irytacja, to jest kpina nad kpiny w każdym meczu….o Kamińskim nie ma co mówić…bo to chuchro co mecz robi takie klopsy, że żal patrzeć…..nie mamy stoperów tylk odwa wysokie drewniane pale….tyle w temacie…