Punktowo drugi najlepszy sezon w ciągu ostatnich 15 lat

Sezon 2016/2017 jest przeważnie uznawany jako słaby lub przeciętny. Lech Poznań nie zdobył Pucharu Polski, dlatego 3. miejsce i brązowy medal Mistrzostw Polski w sytuacji w której swego czasu wszystko zależało od Kolejorza nikogo nie zadowala. Na tle poprzednich lat minione rozgrywki wypadły jednak dobrze. Pod względem liczby zwycięstw nawet świetnie.


Od ostatniego powrotu do Ekstraklasy w 2002 roku poznański Lech jeszcze nigdy nie dobił do granicy 20 zwycięstw w sezonie. Ta sztuka udała mu się dopiero w tym minionym 2016/2017. Jednocześnie w zeszłych rozgrywkach ugrał 69 punktów co jest drugim najlepszym wynikiem w ciągu ostatnich 15 lat. Lech Poznań zajmując 3. miejsce zdobył 3 punkty więcej aniżeli w sezonie 2013/2014, czyli pierwszym z reformą ESA 37 w którym uplasował się na 2. pozycji.

Ponadto Kolejorz w sezonie 2016/2017 zgromadził tylko 1 oczko mniej aniżeli w 2014/2015, kiedy sięgnął po tytuł Mistrza Polski. To pokazuje, że w minionych rozgrywkach trzeba byłob yć naprawdę dobrym, aby awansować do europejskich pucharów. Konkurencja w zeszłym sezonie nie składała się tylko z Legii Warszawa, ale także z Lechii Gdańsk oraz Jagiellonii Białystok.

Lech Poznań w ciągu 5 ostatnich lat po raz 4 skończył rozgrywki na podium Ekstraklasy. W porównaniu z ligowym sezonem 2015/2016, który był najsłabszym za czasów Rutkowskich drużyna Kolejorza poprawiła się o 4 pozycje i o aż 21 punktów. Pod względem zdobytych bramek przez „niebiesko-białych” w lidze był to 3 najlepszy sezon naszego klubu od 2002 roku.


Miejsce i bilans Lecha Poznań od ostatniego powrotu do Ekstraklasy w 2002 roku:

2016/2017: 3. miejsce – 69 pkt. 20-9-8, 62:29 (37. kolejek)
2015/2016: 7. miejsce – 48 pkt. 14-6-17, 42:47 (37. kolejek)
2014/2015: 1. miejsce – 70 pkt. 19-13-5, 67:33 (37. kolejek)
2013/2014: 2. miejsce – 66 pkt. 19-9-9, 68:40 (37. kolejek)
2012/2013: 2. miejsce – 61 pkt. 19-4-7, 46:22 (30. kolejek)
2011/2012: 4. miejsce – 52 pkt. 15-7-8, 42:22 (30. kolejek)
2010/2011: 5. miejsce – 45 pkt. 13-6-11, 37:23 (30. kolejek)
2009/2010: 1. miejsce – 65 pkt. 19-8-3, 51:20 (30. kolejek)
2008/2009: 3. miejsce – 59 pkt. 16-11-3, 51:24 (30. kolejek)
2007/2008: 4. miejsce – 57 pkt. 17-6-7, 55:32 (30. kolejek)
2006/2007: 6. miejsce – 47 pkt. 12-11-7, 53:36 (30. kolejek)
2005/2006: 6. miejsce – 42 pkt. 11-9-10, 45:45 (30. kolejek)
2004/2005: 8. miejsce – 34 pkt. 10-4-12, 34:40 (26. kolejek)
2003/2004: 6. miejsce – 37 pkt. 10-7-9, 43:34 (26. kolejek)
2002/2003: 11. miejsce – 35 pkt. 8-11-11, 41:38 (30. kolejek)

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 7

  1. KKs7 napisał(a):

    pomijając kto trenował Lecha, sezon 2012/13 punktowo niezły, a to wtedy odeszli Stilić , Dyzio, Rudniews?, czy sie mylę?,

    • Gut napisał(a):

      Zgadza się. Dobrze, że pomijając. Jeszcze byś napisał o Rumaku coś obiektywnego tutaj zamiast hejtu i co by to było? :)

  2. F@n napisał(a):

    Sezon 2008/2009 i 2009/2010. Tak patrząc to chyba Smuda zrobił większą robotę :P Tzn, mistrzostwa nie zdobył, ale miał prawie ten sam bilans co Zielu, gdyby zamienić 3 remisy na 3 winy to byłoby też 65 pkt i mistrzostwo. Bilans bramkowy podobny, ale do czego dążę…Smuda grał w pucharach, wyszedł z grupy, Zielu nie. Oczywiście oboje zrobili mega robotę + Skorża. Oby Bjelica dołączył do tych zapamiętanych trenerów.

    Co do pkt to lepiej gdybyście średnią podali, bo różnice są w kolejkach

  3. Marian napisał(a):

    Zielinski nie wyszedl z grupy bo go zwolnili i zrobil to bakero, tak pewnie on by to zrobil

    • F@n napisał(a):

      Ale to był już inny sezon, gdzie mieliśmy kryzys i to ogromny w lidze. Czyli 2011/2012. Natomiast powinni i tak go zostawić, bo grali dużo lepiej i rozwaliliśmy Wisłę 4:1. W sezonie mistrzowskim za Jacka odpadliśmy w play/off z Club Brugge, trochę przez sędziego, trochę przez żałosną grę w rewanżu.

  4. Marian napisał(a):

    Odpadlismy ale w lm

  5. Marian napisał(a):

    Przepraszam masz rację w lm to chyba praga była

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.