Zbliża się nowy sezon Ekstraklasy. Czas na nas

Już w najbliższy piątek, 14 lipca wystartuje nowy sezon 2017/2018 piłkarskiej Ekstraklasy. Przed nami ponownie nie 30. kolejek a aż 37 serii spotkań w których może zdarzyć się dosłownie wszystko i przed każdą z nich żadna ekipa nie jest stuprocentowym faworytem do wygrania danego pojedynku. Dla Kolejorza będą to niezwykle ważne rozgrywki w których szybko musimy wrócić na szczyt. Dobrze będzie wskoczyć na 1. miejsce już na samym początku zmagań.


Tradycyjnie przed rozpoczęciem ligowych zmagań podajemy publicznie nasze jak najbardziej obiektywne typy na nowy sezon Ekstraklasy 2017/2018. Oczywiście należy je traktować trochę z przymrużeniem oka, bo przecież i tak wszystko tradycyjnie zweryfikuje boisko. Nasze typy nie są na podstawie wyników letnich sparingów do których nikt normalny nie przywiązuje wagi, a na podstawie letnich zmian kadrowych czy obecnych sytuacji panujących w poszczególnych klubach.


Lech Poznań

W końcu nie ma niepewności przed sezonem tylko jest większa pewność. Rok temu zaczynaliśmy z Urbanem na ławce wierząc, że „jakoś to będzie” i „może się uda”. Teraz jest inaczej. Teraz „czas na nas” i „musi się udać”. Lechowi nie pozostaje nic innego jak przełożyć papier na boisko. Jest mocna kadra, szeroka kadra, uniwersalna kadra, złożona z doświadczonych piłkarzy, którzy już sporo wygrali, a uzupełnieni przez młodszych zawodników z akademii mają poprowadzić klub do sukcesów. W ubiegłym sezonie Lech miał mniejsze szanse na tytuł, a mimo to, walczył o tytuł do ostatniej kolejki. Teraz już powinien go wywalczyć.

Arka Gdynia

W Gdyni postawiono latem na zmiany, które mają zapewnić lepszy sezon ligowy niż tamten poprzedni w którym szczęśliwie udało się uniknąć degradacji. Transfery na papierze wyglądają przyzwoicie. Arka meczami w Pucharze Polski czy ostatnio w Superpucharze zyskała niezbędne doświadczenie, dlatego w nowych rozgrywkach powinna uniknąć takiej nerwówki, jak ostatnio. Przy odrobinie szczęścia możliwa jest nawet pozycja w pierwszej ósemce.

Cracovia Kraków

Trener Michał Probierz przychodząc do Krakowa zapowiedział walkę o puchary, aczkolwiek z tym składem może być ciężko. Nie ma wątpliwości, że Cracovia uniknie spadku i nie powtórzy już tak słabego sezonu, jak ostatnio. Mimo wszystko górna ósemka wydaje się być szczytem możliwości cały czas przebudowywanej drużyny.

Górnik Zabrze

Nieciekawie to wygląda. Górnik już wiosną bardzo szczęśliwie wywalczył awans do Ekstraklasy. Trener zabrzan wycisnął ze swojej młodej drużyny maksa, ale czy to wystarczy na Ekstraklasę? Latem transfery nie powaliły. Z Górnika mającego problemy finansowe więcej piłkarzy odeszło niż do niego przyszło. Zabrzan czeka trudny sezon, który może zakończyć się przykro. Oby nie, bowiem takie stadiony i fanatyczni kibice jakich ma Górnik są potrzebni całej lidze.

Jagiellonia Białystok

Największą zmianą w Jadze jest trener. Nie ma już Michała Probierza tylko jest szkoleniowiec z I-ligi. Trudno przewidzieć jak poradzi sobie w Ekstraklasie, a zwłaszcza, że poprzedni opiekun wycisnął z Jagi maksa mając na dodatek w składzie Konstantina Vassiljeva. Teraz Estończyka już nie ma, lecz skład jakim dysponuje klub z Białegostoku na papierze wciąż pozwala włączyć się tej drużynie do realnej walki o najwyższe cele.

Korona Kielce

Dom wariatów. Właściciel z Niemiec, nowy trener mający fatalną opinię i jakieś dziwne transfery z niższych lig niemieckich po znajomości stawiają Koronę w roli mocnego kandydata do spadku. Kwestią czasu jest, kiedy głównie starsi zawodnicy Korony występujący tam od jakiegoś czasu zaczną grać przeciwko trenerowi. Nie chce się wierzyć, by to co tam jest przetrwało chociaż do grudnia. Oczywiście wszystko jak zwykle zweryfikuje boisko.

Lechia Gdańsk

W Lechii kolejne okienko było w miarę spokojne. Postawiono na stabilizację ściągając kilku polskich zawodników w tym m.in. Mateusza Matrasa, Michała Nalepę oraz Mateusza Lewandowskiego. Na papierze źle to nie wygląda, a lechiści z tym składem czy trenerem na ławce na pewno będą groźni. Chyba najgroźniejsi dla Lecha obok Legii. Trzeba uważać na tego rywala od 1. kolejki.

Legia Warszawa

W miniony piątek Legia „popisała” się w meczu o Superpuchar Polski grając jak równy z równym z Arką. Bez Ofoe ten zespół traci połowę swojej siły. Ławka też nie wygląda ciekawie, ale jest tam grupa liderów, doświadczonych zawodników z charakterem, którzy na pewno pociągną drużynę do zwycięstw. Jak zwykle jest to nasz najgroźniejszy przeciwnik w walce o tytuł, który mimo wszystko wydaje się być słabszy niż jeszcze w czerwcu. Transfery Monety czy powrót Szwocha i Niezgody pokazują zmianę strategii przez nowego właściciela.

Piast Gliwice

Dariusz Wdowczyk wziął się za porządki i to ostro. Zmienił się kapitan w Piaście, odeszło kilku piłkarzy, ale przyszedł Kostantin Vassiljev, dlatego gliwiczanie nie powinni być słabsi niż w poprzednim sezonie. Z Wdowczykiem na ławce ten zespół stać na realną walkę o awans do górnej ósemki.

Pogoń Szczecin

W Pogoni jak zwykle dużo gadania, dmuchania balonika, a mało poważnych ruchów. Przyszedł Maciej Skorża + Łukasz Załuska, Tomasz Hołota i zawodnik z rezerw Legii. Szału nie ma i nie zanosi się, by był on także w ligowej tabeli. Nie ma kto grać o wyższe lokaty niż 7-8. miejsce.

Sandecja Nowy Sącz

Zespół zagadka. Sandecja wiosną pierwszy raz w swojej historii awansowała do Ekstraklasy, jednak nie ma składu jak typowy beniaminek. Grają tam doświadczeni ligowcy, których mimo wszystko Ekstraklasa swego czasu wypluła. W Nowym Sączu postawiono latem na transfery doświadczonych piłkarzy takich jak choćby Mateusz Cetnarski czy Tomasz Brzyski. Kto wie. Być może Sandecji uda się uniknąć spadku bez żadnego problemu. W końcu jak co roku ktoś w tej w lidze musi zaskoczyć na zdecydowany plus.

Śląsk Wrocław

W Śląsku doszło do większej rewolucji niż w Lechu. Postawiono na kilku ciekawych piłkarzy, którzy wracają do Ekstraklasy mając jeszcze co udowodnić. W tym gronie są choćby Jakub Kosecki, Igors Tarasovs czy Arkadiusz Piech. Śląsk na papierze wcale nie ma słabej paki. Wręcz przeciwnie. Jeśli szybko zgra skład może równie szybko zakręcić się blisko ligowej czołówki. Ósemka po 30. kolejce to dla tej ekipy cel jak najbardziej do zrealizowania.

Wisła Kraków

W Wiśle postawiono tego lata na obcokrajowców w tym na aż trzech Hiszpanów. Za nimi na pewno stoi trener tej drużyny z Hiszpanii, który buduje zespół po swojemu. Z pewnością będzie on groźny, może włączyć się do walki o europejskie puchary, a już na pewno o górną ósemkę. Wisła na pewno będzie deptać po piętach czołówce.

Wisła Płock

Dziwne rzeczy dzieją się w Płocku przed sezonem. Odszedł trener, przyszło kilku nowych piłkarzy, którzy wyglądają na ciekawych. Wisła nie wygląda źle na papierze tylko czy papier przełoży się na boisko? Jeśli nowy szkoleniowiec szybko nie ogarnie nowego zespołu mogą być problemy. Na razie nie stawiamy Wisły Płock w gronie kandydatów do spadku, aczkolwiek jeśli „Nafciarze” spadną wówczas jakiejś większej sensacji nie będzie.

Zagłębie Lubin

Po letnich transferach Zagłębie wydaje się być silniejszym zespołem niż choćby wiosną tylko czy wystarczająco mocnym, by włączyć się do walki o puchary? Przy odrobinie szczęścia lubinianie mogą być znowu mocni. Ich brak w górnej ósemce po 30. kolejce byłby tak jak ostatnio wielką niespodzianką. Nie chce się wierzyć, aby „Miedziowi” drugi raz z rzędu nie awansowali do grupy mistrzowskiej.

Termalica Nieciecza

Już w momencie zatrudnienia Mariusza Rumaka zaczęło pachnieć problemami. Transfery, które tam przeprowadzono latem pachną I-ligą a nie Ekstraklasą. Przy umiejętnościach Rumaka mało realne jest, by ten trener w ogóle dotrwał na stanowisku do 30. kolejki a co dopiero do końca sezonu 2017/2018. Szykuje się ciężki sezon dla Termaliki, który może zakończyć się w wiadomy sposób.


Jak będzie w lidze?

Faworyci do zdobycia Mistrzostwa Polski kolejny sezon będą ci sami. Pytanie czy Lechia oraz Jagiellonia zdołają powtórzyć tak samo dobre rozgrywki, jak te w sezonie 2016/2017? Raczej tak, bo ktoś w końcu musi tworzyć ligową czołówkę. Groźna może być Wisła, Zagłębie czy Śląsk mający ciekawą pakę. Pierwsze kolejki będą kompletną niewiadomą. Zmian kadrowych w ekstraklasowych zespołach było dużo, letnia przerwa krótka, dlatego prawdziwą siłę poszczególnych drużyn możemy poznać dopiero po 5 kolejce, czyli w momencie w którym liga już trochę się rozkręci. Bez względu na to w Ekstraklasie więcej jest średniaków, którzy powalczą co najwyżej o górną ósemkę niż o puchary. Najmocniejszym kandydatem do spadku na ten moment jest Korona. Dalej według nas są Górnik, Termalica i może Sandecja jeśli kolejny rok tamtejszych, doświadczonych piłkarzy poziom Ekstraklasy ponownie obnaży. Ze względu na przeciętny poziom wielu ekip w których jest równie wielu obcokrajowców należy przygotować się na kolejny wyrównany sezon Ekstraklasy w którym każdy będzie mógł wygrać z każdym, a emocje potrwają zapewne do ostatniej 37 kolejki. Trzeba pamiętać, że od piątku nie ma już podziału punktów, zatem szczególnie Lech Poznań chcący walczyć o główne trofeum bardziej zdecydowanie niż ostatnio musi od pierwszych kolejek być w czubie tabeli.

Kto awansuje?

Kluby I-ligowe mają przeważnie wyrównane kadry, dlatego rozgrywki 2017/2018 na zapleczu Ekstraklasy znów mogą być bardzo wyrównane i trzymać w napięciu do ostatniej kolejki. Na ten moment chyba najlepiej kadrowo prezentuje się zespół GKS-u Katowice, Zagłębia Sosnowiec, Chojniczanki Chojnice, a przede wszystkim Miedzi Legnica. Według nas dwie drużyny z tej dwójki wywalczą awans do Ekstraklasy. Na spadkowiczów z Ekstraklasy, czyli na Ruch i Łęczną nie ma zbytnio co liczyć. Oba kluby są w stanie rozkładu.

Zagadkowy Puchar Polski

Co sezon w Pucharze Polski ktoś zaskakuje, ale są to najczęściej drużyny z I czy II-ligi, które lekceważone eliminują grających rezerwami zespoły z Ekstraklasy na które wystarczy sama walka. Rewelacje najczęściej dochodzą do ćwierćfinału czy półfinału. Potem przegrywają już z faworytem. Jednym z takich faworytów będzie Lech Poznań, który tak jak Borussia Dortmund w Niemczech postara się po raz 4 z rzędu zagrać na Narodowym i tym razem w końcu wygrać. Droga do finału wiedzie tylko przez 4 rywali, a po zeszłej edycji trudniejszej drabinki „niebiesko-biali” raczej nie będą już mieli. Nie będzie niespodzianką, gdy 2 maja 2018 roku na Narodowym lechici znów spotkają się z „Wojskowymi”. Puchar Polski jest nieopłacalny finansowo, dlatego wiele klubów jak co roku odpuści sobie poważne granie w tych rozgrywkach. Terminarz Ekstraklasy jest napięty, wiele klubów nie chce grać w pucharach, zatem niespodzianek w sierpniu czy we wrześniu na pewno nie zabraknie. Oby tylko nie potknął się Lech, bowiem z miejsca stracimy szanse nie tyle co na Ligę Europy a na trofeum.


Nasze typy na sezon 2017/2018 (stan na 11 lipca 2017):

* – Kolejność drużyn jest przypadkowa

Walka o mistrzostwo: Lech Poznań, Legia Warszawa

Walka o europejskie puchary: Jagiellonia Białystok, Lechia Gdańsk, Zagłębie Lubin

Spokojny środek tabeli: Wisła Kraków, Piast Gliwice, Arka Gdynia, Cracovia Kraków, Wisła Płock, Pogoń Szczecin, Śląsk Wrocław

Kandydaci do spadku: Termalica Nieciecza, Sandecja Nowy Sącz, Górnik Zabrze, Korona Kielce

Kandydaci do awansu: Miedź Legnica, GKS Katowice, Zagłębie Sosnowiec, Chojniczanka Chojnice

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 48

  1. arek z Debca napisał(a):

    A w Lechu jak zwykle pompowanie balonika trwa w najlepsze. Oby ‚musi sie udac’ nie bylo powtorka z ‚Do trzech razu sztuka’.

    • Alcatraz napisał(a):

      Porównując z ubiegłym i poprzednimi sezonami , to wystarczy jak Lech daruje sobie coroczny jesienny kryzys i mistrzostwo pewne. Regularność w zdobywaniu punktów już nam zaprezentował Nenad Bjelica, i to wystarczy na majstra , czas teraz na mentalny przeskok czyli pranie przeciwników w bezpośrednich potyczkach.
      Wszystko zweryfikuje boisko , jak było przytoczone kilkukrotnie w artykule.

  2. wagon napisał(a):

    niech balonik się pompuje, świadczy to że jest nowa nadzieja, Lech zrobił dużo przed sezonem, największą siłą będą ci najmniej doświadczeni z Akademii, oni będą chcieli się za wszelką cenę grać w pierwszej 11 a to nie pozwoli tym starszym na spokojny sen,
    jest Rywalizacja, jest Normalny trener, będą SUKCESY

  3. karollo33 napisał(a):

    Czy wiadomo cos o czwartkowej transmisji?

  4. Ad astra napisał(a):

    Beniaminków bym nie typował do spadku – to 2 sezon jest dla nich tym trudnym No i nie wierzę że Wesoły Janek poukłada tę zbieraninę w porządny zespół

  5. Patryko napisał(a):

    Chyba jeszcze GKS Tychy ma niezla kadre :) a co do termalici to wydaje mi sie ze zakreca sie blizej 8-10miejsca, nawet mimo Rumakero

    • ww napisał(a):

      Tychy to niezłą kadrę mają dość często… i zawsze kończy się „walką o spadek” ;)

  6. Raul napisał(a):

    ‚Je*anie Rumaka’ odcinek 2137. 8 dla Śląska? Z Urbanem na ławce? Dla mnie to kandydat do kręcenia się w okolicy strefy spadkowej a kto wie, może do efektownego spie*dolenia z ligi.

    • Tytan napisał(a):

      Trzymam kciuki za spadek Slunska. Jak ja froclafian nie lubie…
      To nie pompowanie balonika, a raczej dosc chlodna przepowiednia.

      Zakupy w sklepie juz zrobione, bo chcialem pokazac Zarzadowi, ze popieram ich polityke transferowa w tym okienku. Oczywiscie wszystko okaze sie w praniu. Apetyty sa jednak duze. Juz odliczam minuty do pierwszego meczu. Jak zwykle niestety z landow.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Ja uważam, że Termalica zrobiła na razie rozsądne transfery i kto wie może znów się uda? Mucha, Śpiączka. Ja im życzę powodzenia. Dlaczego? Bo wielu spisuje ich na straty od samego początku.

    • kilo82 napisał(a):

      No właśnie, można nie lubić Rumaka i uznawać go za kiepskiego trenera, ale transfery Termaliki nie wyglądają źle – Mucha, Śpiączka czy Piątek to solidnie wzmocnienia.

    • Alcatraz napisał(a):

      Dla mnie kluby tego formatu co termalica nie powinny występować Ekstraklasie, już bym wolał corocznie lać chorzowskie psy, dlatego ich spadek ucieszy mnie tak samo jak górnika Ł. czy podbeskidzia, wcześniej odry wodzisław itp.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      A ja mam odmienne zdanie. Jesli taki Chorzów nie umie stworzyć profesjonalnego klubu na poziomie E-klasy to jakie ma prawo w niej grać? I to kosztem nieźle zarządzanej Termalicy?!

    • Alcatraz napisał(a):

      Nie mówiłem ,że ktoś ma grać czyimś kosztem, tylko raczej o randze klubów, ilości kibiców a co za tym idzie atrakcyjności całej ligi. Rewizjonistą nie jestem, mam tylko pobożne życzenia.

  7. leftt napisał(a):

    Obecność Rumaka nie zawsze oznacza spadek. Nie jest to wybitny trener, ale też nie aż taki zły, jak go się tutaj przedstawia. Niemniej jednak Nieciecza będzie się broniła przed spadkiem.

  8. Olo napisał(a):

    Lech,Legia, Śląsk,Jaga.tak to widzę na koniec

    • Tytan napisał(a):

      1. Lech, reszta mnie nie obchodzi ale prawdopodobnie tak jak piszesz. Slunsk spadek.

      Oby za pare lat bylo: 1. Lech 2. Warta 3. Arka

  9. Byx napisał(a):

    W zabawie typowania, moim zdaniem:
    1-Lech, 2-Legia, 3-Lechia
    Finał PP Lech-Pogoń
    ;)

    • Byx napisał(a):

      PS
      Lech na 1 – bo ma szeroką i wyrównaną kadrę + dobrego trenera
      Legia na 2 – bo mają doświadczenie + pomoc sędziów
      Lechia na 3 – bo trener wyciągnął wnioski z przegrywanych meczów wyjazdowych=zaczął doceniać defensywne ustawienie
      Pogoń w finale PP – bo Skorża jest niezłym taktykiem i ma „ciąg” na trofea.

  10. J5 napisał(a):

    Oby trener szybko zgrał drużynę, bo punktować tym razem trzeba od początku

  11. Olek napisał(a):

    Wróżenie z fusów, założenia co do potencjału drużyn wzięte z poprzedniego sezonu. To jest ekstraklasa, poziom drużyn jest taki, że równie dobrze Sandecja może ograć 0:3 Legię na Łazienkowskiej, Lech z tym składem znów może gonić ósemkę do 25 kolejki, zaś Jagiellonia może heroicznie walczyć do końca o utrzymanie.

  12. Kks koło napisał(a):

    Lech Lechia finał pucharu Polski spadek termalica i Górnik a mistrz to nie wiem bo nie ma.podziału na punktów także może być też jakaś sensacja

  13. Kks koło napisał(a):

    A awans Katowice i Sosnowiec

  14. jaro napisał(a):

    Moim zdaniem:
    Walka o mistrzostwo: Lech, Lechia
    Walka o europejskie puchary: Legia, Wisła K., Zagłębie, Śląsk
    Spokojny środek tabeli: Piast, Jagiellonia, Bruk-Bet, Sandecja, Cracovia, Pogoń
    Kandydaci do spadku: Korona, Górnik, Arka, Wisła P.

  15. inowroclawianin napisał(a):

    O Mistrza tradycyjnie Lech i Legia, oprocz nich Lechia i chyba Jaga o ile się nie oslabia. O puchary powalczą oprocz wymienionych wcześniej Cracovia, GTS, moze Slask lub Zagłębie. W pierwszej 8 Pogon, moze Arka przy dobrym wietrze. Spadek Korona, Wisla Plock, Sandecja, Termalica(?). O PP tradycyjnie Lech i Legia. Juz się nie moge doczekac startu ligi :-)

  16. inowroclawianin napisał(a):

    Zapomnialem, kandydat do spadku i to nawet duzy – Gornik.

  17. Kuba1994 napisał(a):

    Myślę, że tylko my, Legia i Lechia będą liczyli się w walce o mistrzostwo Polski. Wbrew pozorom nie nie traktowałbym Gdańszczan z przymrużeniem oka, bo to druzyna z dużym potencjałem, która w końcu musi odpalić. Legia jest nieco słabsza niż rok temu, ale bez przesady. Już kupili ciekawego na papierze Portugalczyka, a najpewniej zrobią jeszcze 2-3 dobre transfery i będą bardzo solidni. Dla mnie to wciąż oni są głównym faworytem do mistrzostwa, sam nie wiem czemu :( Ale tym razem można mieć realną nadzieję, że ich zdetronizujemy, a nie niczym nie podparte marzenia.
    Jaga może się nie liczyć o wysokie cele, aczkolwiek liczę, że to będzie solidna firma w Polsce i zakręci się w pierwszej szóstce (nie, nie jestem ich fanem, po prostu mam przekonanie, że im więcej dobrych zespołów, tym lepsza liga, większe pieniądze i lepszy Lech).
    Walka o utrzymanie będzie chyba najciekawsza od lat. Jak w zeszłym sezonie bitym kandydatem były Ruch i Łęczna, tak teraz ciężko wskazać faworytów. Jednym na pewno Korona i mam nadzieję, że poleci, bo jeśli mamy być dobrą i cenioną ligą na świecie, to nie mogą w żadnym klubie dziać się takie cyrki, jak tam. Poza tym Górnik, Wisła Płock, Sandecja, może Termalica czy Arka, ale to już nie sa zespoły, które zupełnie nie zasługują na grę w Ekstraklasie. Są nieźle zorganizowane, trochę biedniejsze, ale dobrze zarządzane.
    Ciekawy jestem Śląska. Masa nowych transferów, ale tak naprawdę bez trenera; Cracovii i Wisły.
    Kandydaci do awansu? GKS Katowice i Miedź Legnica.

    Jak ja bym chciał? Mistrzostwo i puchar wiadomo :) Poza nami w pucharach w przyszłym roku: Lechia, Legia i może niech już będzie ta Jaga. Spadek: Korona i Termalica; awans: GKS Katowice, GKS Tychy

  18. kksjanek napisał(a):

    Nareszcie zaczynamy! Już się nie mogę doczekać startu ligi, no na papierze wygląda na to, że będziemy się bić o mistrza, z Legią i Lechią, Jaga też może włączyć się do tej walki, jednak oprócz ich „Cesarza Estonii” nikt nie odszedł znaczący, pytanie tylko jak wielką dla nich stratą okaże się odejście Probierza.

    Ciekawie prezentują się składy Śląska i Zagłębia, a także może namieszać Cracovia z Probierzem za sterami. Wisła też myślę ma możliwości aby spokojnie do 8 się załapać, a może nawet coś więcej.

    A do spadku typuje Wisłę Płock oraz Koronę Kielce.

  19. realista napisał(a):

    Nie rozumiem, jak można pisać np, że „W Lechii kolejne okienko BYŁO w miarę spokojne.” Jak to, było? Przecież okienko dopiero się zaczęło i zamyka się za ponad półtora miesiąca. Jak można na początku lipca oceniać potencjał drużyn na podstawie „letnich zmian kadrowych”? Na prawdę myślicie, że to już koniec transferów w ekstraklasie?

  20. Franco napisał(a):

    Z Legią jest ten problem, że ja od prawie 10 lat słyszę, że ma się posypać (jeszcze za kryzysowego Waltera) i jakoś to ciągną. Cztery ostatnie sezony grali regularnie na jesień w pucharach, w tym dwa razy awansowali z grupy. Naprawdę nikt tego nie docenia ? Kolejny rok i znów. Odchodzi ofo więc na pewno już leżą i kwiczą. A znacie powiedzenie „zanim gruby schudnie, to chudy już umrze”. Jak znam życie, wrazie niemrawej jesieni, Lokuś zimą szarpnie się na dwóch Ljubojów i znów spadną na cztery łapy.
    Ile im w zeszłym roku zawalił Albaniec. Mówiono, że o „ósemce” mogą zapomnieć. I jak się skończyło ? No pytam, jak się skończyło ? Niestety w Legii diabeł dzieci im bawi.
    Więc spokojnie z tym pogrzebem przy Łazienkowskiej. Czas pokaże.
    Co do Lecha, możemy zająć 1 miejsce, możemy 8, a możemy 14. No, może nie 14, bo wcześniej Bjelica zostanie zwolniony i znów będzie na ratował jakiś „Wdowczyk”. Narazie balon pompowany. Bo przyszło siedmiu z zagranicy. Dla mnie ani jeden z tych nowych nabytków na papierze, nawet małego szału nie robi. Chciałbym usłyszeć jakieś rzeczowe argumenty, dlaczego będą robili różnicę w Ekstraklasie. Bo czytam już wszędzie, że będą.
    A Novo, a Blanco, a Reich, a Jirsak, a Lamey i wielu innych. Zrobili różnicę ? A zdaje się, że CV w momencie przyjścia do Ekstraklasy też mieli obiecujące o ile nie bardziej niż nowe nabytki Lecha.
    Prawda jest taka, że nie wiemy nic na razie. Po za jednym. Że przewaga obcokrajowców w Lechu to 2/3 do 1/3. W tym jedyni Polacy, którzy powinni jakąś ważniejszą rolę odegrać to Trałka, Majewski, Gajos i chyba raczej mniejszą Makuszewski. Może ta międzynarodówka odpali, może odrazu, może na wiosnę. A może okażemy się szrotowiskiem sezonu.
    Tego tak naprawdę nie wie nikt.
    Parę słów o wychowankach. Zauważyłem, że po Bednarku trochę kibiców ulega zbytniej gorączce i euforii. Jasne. Za rok sprzedamy Gumnego za 4,5 mln do Valencii, a za dwa lata Wasielewskiego za 3 mln do Leverkusen i Tomczyka z 7,5 mln (a co!) do Liverpoolu.
    Kochani. To nie tak działa. Kownacki grał w ataku, bo miał za konkurentów kontuzjowanego Robaka i kalekę Nielsena. Gdyby Robak był cały czas zdrowy, a Nielsen ładował kastę w co drugim meczu, to dziś Kownacki przechodziłby do Sampdorii ? Raczej myślano by nad kolejnym wypożyczeniem, aż chłopak w końcu by się znudził i na stałe wylądował gdzieś w Termalice.
    Kędziora wskoczył bo ze składu wypadł Ceesay.
    Bednarek wszedł w miarę płynnie, ale umówmy się, ani Wilusz, ani Nielsen jakoś specjalnie go nie blokowali (ot dwójka ekstraklasowych wyrobników). Linetty skorzystał na aferze z Murawskim. A jeszcze, żeby było mało pozbyliśmy się Możdżenia, który mógł ewentualnie go naciskać. Wprawdzie rok później doszedł Gajos, ale Linetty już udowodnił, że łatwo miejsca nie odda. Zawsze jest coś kosztem czegoś. Zawsze.
    Żeby Gumny wszedł do składu, musi złapać dłuższą kontuzję Dilaver, albo okazać się kaleką. Jak Gumny wejdzie i da radę, to świetnie, ale z drugiej strony tracimy Dilavera. Tak to działa, niestety.
    Wygląda na to, że kilku naszych wychowanków, na ten moment będzie bardzo mocno blokowanych przez hurtowy zaciąg z zagranicy.
    Jeśli Bjelica ma jakiś plan jak to wszystko płynnie przeprowadzić (zgranie, wprowadzanie młodych, rotowanie na kilku frontach) i ten plan wypali, to czapy z głów. Będzie dla mnie idolem.
    Ale to jeszcze sporo czasu na oceny. Mądrzejsi będziemy gdzieś pod koniec grudnia. Pozdro.

    • Alcatraz napisał(a):

      Można widzieć szklankę do połowy pełną lub pustą. Dla ciebie jest pusta i to w sumie wyczerpuje temat, bo w sumie na tych samych informacjach przesłankach oparty jest twój pesymizm co mój optymizm.

      To co opisałeś w kontekście wychowanków to nie jest przypadek tylko celowa polityka klubu, nie było nowego napastnika w kadrze bo był Kownacki do wypromowania. Jest to działanie ze szkodą dla wyników klubu , ale jak pokazuje historia nie ze szkodą dla spółki KKS Lech Poznań.
      Wczorajsze „Na chłodno” informuje ,że nie będzie raczej nowej „8” bo jest Jakub Moder który rokuje obiecujaco. Tu nie ma przypadku, jak nie było przypadku z Kownackim,Karolem Linetty, trochę inna sytuacja z początkowym stawianiem na Bednarka była, ale dalszej części sezonu już tak.

      Co do koleżanki ze stolicy to uważam,że mają podobny problem jak Lech kilka lat temu po drugim wyjściu z grupy LE. Kaszty nie są bilansowane przychodami. Też mi się wydaje , że to kwestia naprawy ale przez jakiś czas będą słabsi finansowo, ich kadra jest zaawansowana wiekowo co też mimowolnie będzie skutkować spadkiem formy sportowej. Jest to dobry moment na zdetronizowanie 7egii, któłra pewnie też jeszcze się odrodzi.
      Jedno nie ulega wątpliwości oba kluby potrzebują siebie i tej wojny sportowej i rozwojowej, to pcha oba kluby do przodu.

    • Kuba1994 napisał(a):

      Oczywiście, że ci nasi nowi zawodnicy mogą nie wypalić, ale wiesz czym się różnią od większości tych grajkow, których wymieniłeś? Może Lamey, Novo, Blanco czy Jaliens mieli świetne cv, ale to byli goście, którzy przyszli do naszej ligi dorobić do emerytury. Tutaj mamy zawodników w sile wieku, którzy będą chcieli się w Lechu wypromować i pójść dalej. Pewności nigdy nie ma, ale ja bardziej jestem w stanie uwierzyć, że wypali młody chłopak z Chorwacji niż jakiś 32-latek, który w sumie już swoje osiągnął.
      To, że w drużynie są obcokrajowcy mi nie przeszkadza, tylko boję się, że to poukładać to zadanie bardzo trudne. Ale liczę, że Nenad to ogarnie.
      Co do Legii i wprowadzania juniorów to świetny głos rozsądku. Zgadzam się w 100%.

    • Byx napisał(a):

      Jednak bardziej mnie przekonują argumenty Franco niż Alcatraz. Po pierwsze, że okno transferowe jeszcze się nie zamknęło i konkurencja może się jeszcze wzmocnić. Po drugie, że nie przekonuje mnie ” ich kadra jest zaawansowana wiekowo co też mimowolnie będzie skutkować spadkiem formy sportowej”. Aby osiągać cele sportowe należy grać najlepszymi a nie wg wieku. Może wystawmy wszystkich z akademii, to nie będzie spadku formy sportowej :)

    • Franco napisał(a):

      @Alcatraz
      Ja pesymistą ? He he Lekkie tonowanie to odrazu pesymizm ? No cóż.
      Co do wychowanków, to pewnie prawda leży po środku (ale raczej bliżej mojej tezy). Z Kownackim, Bednarkiem czy Kędziorą się udało. Czy to był przemyślany system czy trochę przypadku i szczęścia, czas pokaże. Jeśli zdecydowanie to pierwsze to rozumiem, że od Ciebie wielki szacun także dla trenera Urbana.
      Ja uważam, że trochę za wcześnie by tak kanonizować wszystkich na lewo i prawo.
      Czy to pesymizm ? Nie sądzę, ale skoro tak uważasz.
      To wszystko tylko moje zdanie. Nie trzeba się z nim zgadzać.
      Naprawdę mam wiarę w ten zespół i jestem pełen optymizmu przed pierwszym meczem z Sandecją.

    • Franco napisał(a):

      @Kuba1994
      W dużej części zgadzam się z tobą. Nie da się porównać wszystkich 1do1. Wiadomo, każdy to inna historia.
      Tylko nie lubię jak niektórzy już wszystko wiedzą przed sezonem.
      Naprawdę wytrzymajcie ciśnienie. Niech zagrają kilkanaście fajnych meczów, niech coś pokażą. To będziemy się cieszyć, analizować, dyskutować.
      Narazie plus, że coś się ruszyło.
      Tak, wiem ja też nie mogę się doczekać.

    • Franco napisał(a):

      To jeszcze ja.
      Wierzę, że odegra tu rolę doświadczenie Bjelicy. Gdy zostawał zawodnikiem Kaiserslautern, ten zasłużony klub też przechodził spore zmiany w szatni. Część zawodników kończyła kariery, z kilkoma nie przedłużono kontraktów w ramach wietrzenia. Zimą doszło 4 (Dominguez, BJELICA, Kłos, Toppmoeller), a latem 7 (Hengen, Knavs, Lincoln, Malz, T.Reuter, Riedl, Kullig) Wymieniam oczywiście tych, którzy byli przewidziani do wzmocnienia, lub chociaż solidnego uzupełnienia.
      No i trener Brehme nie ogarnął tego. Chaos. Kwasy. 8 miejsce. Brak pucharów. Później było jeszcze gorzej.
      A nie ma to jak uczyć się na błędach, ale cudzych najlepiej :)

  21. Ernesto napisał(a):

    Franco, nic dodać nic ująć.

    • Siódmy majster napisał(a):

      Niestety komentarz @Franco mimo iz jest dość przygnębiający zawiera całe pokłady prawdy.Po umoczeniu PP i stracie szans na majstra jechaliśmy po Rutkach jak po łysej kobyle, a teraz nosimy ich na rękach.Za co,można zapytać.Jak na razie wiemy tyle,że sprzedali bardzo dobrych piłkarzy.Ale czy wzięli równie dobrych lub lepszych to tego nie wiemy,czas dopiero pokaże.Proponuję więc spokój i wiarę,że wreszcie,że tym razem,że to już.Ale wiarę, a nie pewność.Pozdrawiam :)

  22. Mouze napisał(a):

    Kiedy było to zasadne to często krytykowałem zarząd,wiec teraz mam w obowiązku napisać ze zrobili naprawdę wiele żeby Lech na jesień nie szorował po ligowym dnie a wiosna realnie walczył o Mistrzostwo Polski.Czy tak właśnie będzie?W piłce niczego nie można brać za pewnik,ale w przeciwieństwie do poprzednich lat tym razem mamy solidne postawy do tego żeby uważać Lecha za realnego faworyta do Mistrzostwa Polski.Jest dobry trener,jest kadra mocniejsza niż w zeszłym sezonie,są piłkarze którzy chcą i potrafią zwyciężać,także pod presja.Kiedy do tego jeszcze dodamy fakt ze Legia będzie słabsza kadrowo niż w poprzednim sezonie,a Jagiellonia bez Probierza jest tylko zlepkiem średnich piłkarzy,to naprawdę optymizm jest uzasadniony.
    Gołym okiem widać ze strategia Lecha uległa gwałtownej zmianie,przyspieszeniu. Być może porażka w finale Pucharu Polski otworzyła oczy zarządowi,który w końcu wyciągnął wnioski z poprzednich porażek i zrozumiał ze słabej kadry nawet dobry trener nie ogarnie.Daleko mi do bycia zwolennikiem zarządu,do pisania im pieśni pochwalnych i stawiania pomników,ale muszę zaznaczyć ze w końcu robią to co powinni.Oby tylko nie spieprzyli tego jak potrafili w przeszłości.

    W każdym razie: TO BĘDZIE NASZ SEZON!

    • Byx napisał(a):

      Proszę, jak niewiele trzeba by kupić sceptycznego kibica. Nic tylko biegiem po karnety/bilety ;) Ja doświadczony ex-optymista jednak zaczekam na efekty boiskowe a nie papierowe… Mnie obchodzą wyniki sportowe a nie wizerunkowe – sorry ale przegrany ostatnio PP jeszcze we mnie siedzi!

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Dobrze, że napisałeś swoją opinię. Teraz zbiera się klub malkontentow i „tonuje” nastroje. Tak za wczesnie jest na obwieszczenie triumfow tak nie jest obecnie dobry moment na gledzenie w stylu: a co te Rutki zrobiły, sprzedały dobrych piłkarzy i wzięli nolnejmow. Ludzie nie ma co wróżyć z fusów, ale nie można mieć pretensji do zarządu za te okienko, bo lepszych transferów naprawdę trudno oczekiwać na tym etapie rozwoju.

  23. werty napisał(a):

    Juz mnie zaczyna bolec glowa. Co My zrobimy z tymi wszystkimi pucharami? Czy w klubie mamy tyle gablot. A tak na serio cos mi sie zdaje ze na swieta w „prezencie” bedziemy mieli pierwsze korekty. Obym sie mylil.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Które święta i jakie korekty? Masz jakieś argumenty, możesz napisać co cie niepokoi?

  24. Olo napisał(a):

    Umiar Panowie i brak pychy przynosi sukces. Lech się wzmocnił, legia też, Maczynski i ten nowy to nie ogórki a jeszcze mają okno otwarte i przy dobrych wynikach w el LM będą się wzmacniać, Lechia jest silniejszy i może pojedziemy na fali na świeżości, praktycznie nowy zespół i to też nie ogórki, będzie dobrze tylko w wszystkim trzeba mieć umiar.

  25. sas napisał(a):

    Z reguły jestem sceptyczny i jak uwielbiają co niektórzy nazywać malkontentem ale w tym sezonie wiem że będziemy mistrzami i nie chodzi mi o ilość transferów a sygnał ze strony zarządu .

    • Byx napisał(a):

      Podobna euforia, której też sią poddałem, była po ostatninim majstrze i wzmocnieniach. Doceniam, że zarząd w końcu zaufał trenerowi a nie kaprysom zawodników, że zarobił kasę z transferów out, zrobił szybkie transfery in itd. Ale na hurra optymizm jestem już uodporniony. Mieliśmy przecież wartych mln euro zawodników a dostawaliśmy w d.pę od pierwszej trójki i zjebkę w PP. Trener Bjelica z początku i końca sezonu też jakby różni…Meczów dużo, kulturowo i językowo „wieża Babel” – chyba można mieć obawy?

  26. Olo napisał(a):

    Qurwa słowniczek tfu tfu tfu Lech a nie te zielone betony z lechii .

  27. gumis83 napisał(a):

    Panowie do spadku to te zespoly ktore zatrudniom Ryszarda Wieczorka, pamietam sezon ze prowadzil w ekstraklasie 3 zespoly i wszystkie zajely 3 ostatnie miejsca na koniec sezonu. to jezdziec akpokalipsy nawet jak tego trenera wyrzucom to zespol i tak spadnie. wiec ten zespol ktory wieczorka zatrudni to trzeba typowac u buka jako spadkowicza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.