Analiza meczu z FK Haugesund + statystyki

W czwartkowym meczu z FK Haugesund mimo słabej, a przez wiele minut bardzo słabej gry Lech Poznań zanotował wynik, który daje mu spore szanse na awans do kolejnej rundy eliminacyjnej Ligi Europy. W rewanżu wystarczy wygrana 1:0 czy 2:1, by przejść dalej tylko najpierw trzeba zagrać o niebo lepiej w obronie niż w Norwegii.


Dzień po spotkaniu Kolejorza z drużyną Eirika Hornelanda nadszedł czas na tradycyjną, pomeczową analizę gry Lecha Poznań w konfrontacji z FK Haugesund.

Obrona (ocena: 1)

Defensywa Lecha zasługuje na ogromną falę krytyki i tłumaczenia w stylu „nie są zgrani” tutaj nie przejdą. Oglądając na spokojnie skrót łatwo idzie dostrzec co robili obrońcy w wielu sytuacjach. Robert Gumny zupełnie nie radził sobie w odbiorze piłki. Był ogrywany jak junior i trudno mieć do niego większe pretensje, bowiem tak naprawdę jest juniorem dla którego taki mecz to dobra lekcja na przyszłość. Wczoraj zawiedli przede wszystkim stoperzy. Łukasz Trałka, który na razie nie gra na swojej pozycji wprowadzał niepewność swoimi interwencjami już od pierwszych minut. Przy 2 oraz 3 straconej bramce wraz z Lasse Nielsenem nie nadążyli za szybszymi rywalami. Gole na 0:2 oraz 0:3 były podobne i wynikały tylko i wyłącznie ze złego, zbyt wysokiego ustawienia obrońców. FK Haugesund nie zrobił wiele, by w tamtych sytuacjach rozmontować naszą obronę. Najpierw wykonał jedno długie podanie, później drugie prostopadłe zagranie i defensywa Lecha była rozłożona na łopatki. Pomysł Nenada Bjelicy z przerobieniem Trałki na stopera nie wypalił. Tak naprawdę Bjelica powinien ustawić obok Nielsena nawet nieprzygotowanego/niezgranego stopera niż robić z wolnego, mało skoncentrowanego Trałki środkowego obrońcę. Na bardzo słabą grę defensywy nie ma absolutnie żadnego usprawiedliwienia czy tym bardziej wytłumaczenia. Jedynym jasnym punktem w obronie był bardzo zdeterminowany i aktywny z przodu Volodymyr Kostevych, który zaliczył asystę przy trafieniu Radosława Majewskiego.

Pomoc (ocena: 2)

W przypadku tej formacji tłumaczenie „nie są zgrani” czy „brakuje automatyzmów” również nie do końca pasuje. Od początku wystąpili w końcu Gajos, Tetteh, Makuszewski, Jevtić i Majewski, czyli piłkarze grający ze sobą w komplecie już od roku. Na boisku nie było tego widać. Rozkojarzony Tetteh, fatalny Gajos, niewidoczny Jevtić, słaby Majewski i niedokładny Makuszewski mogli irytować. Lech przez niemal cały czas trwania zawodów miał problemy z utrzymaniem się przy piłce, szybką wymianą podań, z celnymi zagraniami czy nawet z odbiorem piłki. Druga linia Lecha nie radziła sobie ani z rozegraniem ani z pressingiem rywala ani tym bardziej z odbiorem futbolówki. Żeby zatrzymać przeciwników poznaniacy przeważnie musieli dopuszczać się fauli, których popełnili aż 16. Największe pretensje można mieć do Majewskiego oraz Jevticia, którzy bądź co bądź – strzelili po bramce. Mimo to, ich gra wyglądała słabo. Od tej klasy pomocników oczekujemy piłkarskiej jakości, wielu dobrych podań czy brania ciężaru rozgrywania piłki na siebie, a tymczasem tych elementów wczoraj nie było. „Maja” błysnął raz, gdy po przerwie zagrał świetną piłkę do Christiana Gytkjaera. Jevtić błysnął co jedynie wykorzystanym karnym, który przynajmniej daje nam spore szanse na awans. Ten kto oglądał wczorajszy mecz mógł śmiało powiedzieć sobie pod nosem – „grają piach”. Momentami nie dało się tego oglądać, ponieważ druga linia była wolniejsza od norweskiej, nie radziła sobie z pressingiem oraz zbyt wolno rozgrywała piłkę na połowie graczy z Haugesund. To nie był udany dzień dla pomocników Lecha pod względem jakości gry w piłkę. Statystyki – 2 gole pomocników wyglądają już o niebo lepiej.


Atak (ocena: 3)

Debiutującemu Christianowi Gytkjaerowi przyjrzeliśmy się już bliżej w materiale z cyklu „Oko na grę”. W 79 minucie zmienił go Deniss Rakels, który rozruszał trochę ofensywę Kolejorza. Ambicji nie można było mu odmówić. Łotysz był aktywny oddając nawet 2 niecelne strzały w tym 1 głową. To nie była zła zmiana, natomiast do samej formacji ataku również nie można mieć większych pretensji. To nie ona przegrała ten mecz tylko obrona.

Ogólne wrażenie (ocena: 2)

Nie spodziewaliśmy się aż tak słabego Lecha. FK Haugesund było ambitniejsze, grało z większą pasją, charakterem, zadziornością i wysokim pressingiem od samego początku. To wystarczyło na wolnego oraz niemrawego Lecha, który miał tylko przebłyski takie jak całkiem niezła gra w końcówce pierwszej połowy. Druga odsłona była stopniowo coraz lepsza, pachniało golem na 1:1 aż nagle rywale strzelili bramki na 2:0 i 3:0. Kiedy wydawało się, że jest już po pucharach lechici dość nieoczekiwanie nie poddali się, postanowili jeszcze szarpnąć i szybko znaleźli sposób na FK Haugesund. Wrzutka, główka + karny po faulu na wprowadzonym Raducie mimo słabej gry w czwartkowym spotkaniu daje Lechowi spore szanse na awans. Poznaniacy nie pokazali wczoraj wszystkich swoich atutów, zagrali słabo w drugiej linii, beznadziejnie w linii obrony, lecz w rewanżu wszystko zależy od nich. Kolejorz drugi raz tak słabo już nie zagra, zgrywa się, kończy powoli przygotowania, dlatego z każdym tygodniem powinien wyglądać lepiej pod różnymi względami. FK Haugesund będące w rytmie meczowym w czwartek na pewno zaskoczyło lechitów wysokim pressingiem, zaangażowaniem oraz wysoką ambicją. Lech nie zatrzymał Abdiego na którego uczulaliśmy przed meczem i aż 2 razy po przerwie dał się zaskoczyć odpowiednio długim oraz prostopadłym podaniem. To boli, że gospodarze tak łatwo strzelili nam 2 bramki. Po prostu z łatwością wykorzystali dziecinne ustawienie obrońców Kolejorza, którzy wczorajszą grą tylko się ośmieszyli. Przed meczem z wyniku 2:3 pewnie wszyscy byliby niezadowoleni, ale po meczu trochę inaczej trzeba spojrzeć na ten rezultat. Po prezentach dla rywala FK Haugesund prowadził w końcu aż 3:0 i był już niemal pewny awansu do kolejnej fazy eliminacyjnej. Przy stanie 3:2 dla Norwegów to Lech ma spore szanse na przyjście dalej. Wystarczy, że przy Bułgarskiej zagra na swoim normalnym poziomie w każdej formacji. Normalnym, czyli skutecznym zarówno z przodu jak i z tyłu.


Składy

1-4-2-3-1

Bratveit – Haraldseid, Knudsen, Skjerve, Stolas – Kiss, Leite – Tronstad, Hajradinović (79.F.Gytkjaer), Abdi (72.Andreassen) – Ibrahim (82.Huseklepp).

1-4-2-3-1

Putnocky – Gumny, L.Nielsen, Trałka, Kostevych – Tetteh, Gajos (83.Radut) – Makuszewski (79.Barkroth), Majewski, Jevtić – Gytkjaer (79.Rakels).

Statystyki meczu FK Haugesund – Lech 3:2

Bramki: 3 – 2
Strzały: 10 – 16
Strzały celne: 8 – 4
Strzały niecelne/zablokowane: 2 – 12
Faule: 11 – 16
Żółte kartki: 3 – 3
Czerwone kartki: 0 – 0
Rzuty rożne: 2 – 5
Zmiany: 3 – 3
Spalone: 1 – 3
Posiadanie piłki: 54% – 46%
Liczba zawodników w kadrze meczowej: 18 – 18

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 81

  1. Judi napisał(a):

    Nie rozumiem jednej rzeczy, jaki normalny poziom? Przecież w meczach o dużą stawkę to oni od tamtego sezonu tak grają. Musimy się wznieść na wyżyny, żeby przejść dalej. Jestem tylko ciekawy, czy jak odpadniemy za tydzień, to czy też będziecie wyzywać Bjelice tak jak Rumaka, czy go pogłaszczecie :)

  2. robson napisał(a):

    Zjawił się kibic porażek…

  3. mól napisał(a):

    Zna(f)cy,!

  4. Panda1922 napisał(a):

    Przeciez to takin łatwe.
    Mędrców z kosmosu nigdy nie brakowało i brakować nie będzie , taki świat:-)
    A na poważnie to faktycznie zagrali piach. Ale wynik nie jest zły , taki jak w Lipawie( kiedy to było ….?:-)) wtedy się skończyło wesołym oberkiem teraz będzie tak samo.
    Każdy dzień działa na korzyść Lecha , w niedziele Sandencja , świetna okazja do zgrania.
    Mam tylko nadzieje , ze skoro w końcu mamy skrzydłowych i to wydaje mi się takich o jakich nam chodziło to Maja i Jevtic nie będą już przebywać na boisku w tym samym momencie.
    Tylko i wyłącznie LP!

    • hester napisał(a):

      Chyba że Maja zagra za Jevticiem zamiast Gajosa, który dzisiaj był naprawdę fatalny. Dawno nie widziałem tak słabego meczu w wykonaniu jednego piłkarza. Praktycznie każda piłka którą dotknął zamieniała się w gówno, a już ten rzut / pad / upadek / nieudona próba szczupaka, czy jakkolwiek nazwać tą padakę w polu karnym to była kwintesencja jego słabego występu.
      A właściwie, to zamiast Maji czy Gajowego na ósemce chciałbym zobaczyć od początku meczu, dającego wczoraj bardzo dobrą zmianę Raduta. I jestem pewien, że zagrałby o wiele lepiej niż pozostała dwójka.

    • zbój napisał(a):

      ze Stjernan też myślałem, że rozszarpiemy ich w rewanżu u siebie a skończyło się na wstydzie

  5. stendi napisał(a):

    Spokojnie, za tydzień zagramy lepiej, nie ma innej możliwości

  6. andi napisał(a):

    Slawek.. nawet kierowca z doswiadczeniem siadajac do innego samochodu musi go wyczuc..zespol musi sie zgrac. 11 zawodnikow, indywindualnosci, inaczej przyjmuje, ustawia sie do pilki, podaje, wychodzi do podania. Kierowcy wystarczy godzina, pol godziny. Jeden kierowca jedna maszyna. A tu jedenascie maszyn jeden kierowca,, Trener.. Wiara i obtymizm. Jak chodzisz na mecz, kibicujesz. To co myslisz..Oby przegrali, poraszkami, nie powodzeniami sie karmisz. Czy chcesz widziec LECHA zwyciezkiego, a jak sie podknie, to zyczysz mu aby sie szybko podniosl i wygrywal. Byly przeblyski, byl sportowy pazor. Po tym wyniku i tak blizej nam do 3 rundy. W niedziele mozna juz sprawdzic nowych zawodnikow i optymalne ustawienie. Napisz choc raz ..LECH TYLKO LECH.

  7. kibol z IV napisał(a):

    Można zrozumieć wiele aspektów mających wpływa na porażkę we wczorajszym meczu…ale wystawinie defensywnego pomocnika na stoperze mając w składzie stopera,to niestety kolejny „babol” Bjelicy.Jeśli beznadziejny Trałka jest lepszy od nominalnego srodkowego obrońcy którym jest Vujadinović . To tu rodzi się pytanie co ten Vujadinović tu robi ? Wczorajszy mecz przegrała defensywa i trener. Haugesund zagrał kiepski mecz i nawet nie do końca zgrany sredniej klasy zespół powinien go pokonać. Nie ma wytłumaczenia na wczorajszą porażkę panie Bjelica. Błąd z Buriciem w składzie na finał PP był brzemienny w skutkach , miejmy nadzieję że błąd z Trałką na stoperze okaże się mniej odczuwalny i Lech jednak awansuje.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Trałka nie powinien więcej grać jako stoper tu chyba nie ma watpliwosci. Niemniej Haugesund zagrał mądrze, tak jak powinien grać słabszy z pozornie silniejszym zespołem, czyli z kontry. U nas będą grać tak samo! Bjelica musi opanować porute i wygrać pewnie w Poznaniu. Vujadinovic na Sandecje. Wróci Dilaver, oby było dobrze. Potrzebujemy sukcesów jak tlenu.

    • kibol z IV napisał(a):

      JR (od 1991 r.) – Nie rozumiem eksperymentów Bjelicy w tak wąznych meczach jak finał PP i Europejskie Puchary. Mamy cholernego farta że udało wyciągnąć sie wynik na 2-3. Co by było gdyby zostało 0-3 ?… Kiedyś podobne melanże odpierdzielał Bakero , daleki jestem od stawiania na równi tych dwoch trenerów…ale Bjelica musi zdawać sobie sprawę z konsekwencji błędu w meczach Pucharowych.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Masz zupełną racje. Oby Bjelica zrozumial swojej błędy. Ja piernicze, zupełnie nie wyobrażam sobie porażki na tym etapie.

    • SLa napisał(a):

      hm…tak na chłodno…stoperzy grali szeroko…to było 1 co mi sie nie podobało..ale oznacza to ,że miał sie w luke Tetteh cofać, a że sie nie cofał to stoperzy mieli pare metrów ięcej do przeciwnika….dodac kiepska gre gajosa i mamy 3:2

  8. andi napisał(a):

    Tak!! Lepiej ze ten blad teraz niz za tydzien, a Tralka za kilka meczy bedzie wchodzl z lawki. Z tymi co przyszli jest 27 zawodnikow. Odeszlo lub odejdzie.. z tymi z powrotu i z wypozycenia 9. Czyli prawie nowa 11, bo 3 nowych juniorow. 14 ze starego skladu, i tu Mleczko, Puchacz,Wasielewski,Dadut..choc on zawsze wnosi jakosc do gry..NBN. Moze to nie po kolei napisalem. Ele powstaje nam nowy zespol ktory trener mosi poukladac…Wie na co sie pisze?? Pewno tak, ma zaufanie zarzadu i nasze. Dajmy mu czas. A ile go ma sam jest tego swiadom..

  9. 1909 napisał(a):

    Bjelica idzie tropem Rumaka. Niby wynik nie jest zły ale rewanż trzeba wygrać. A na Narodowym 2 maja też był mecz niby tylko do wygrania. Dla mnie Chorwat jest najsłabszym ogniwem obecnego Lecha

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Pieprzysz

    • robson napisał(a):

      Pewnie tęsknisz za Urbanem?

    • 1909 napisał(a):

      Bjelica ma fatalne statystyki ważnych spotkań. Czekam na efekty jego pracy. A w ocenie trzeba być surowym tak samo albo bardziej niż dla Urbana, który potrafił wygrać np we Florencji lub w Warszawie.

  10. mól napisał(a):

    @kibol z IV -czyli BJELICA dywersant, aut!

    • kibol z IV napisał(a):

      mól – odpisałem Tobie ale jak widać komentarz nie ukazał się :)

    • kibol z IV napisał(a):

      mól – Burić zajebał najważniejszy mecz sezonu i wystawienie go było błędem. Czyż nie ? Beznadziejny Trałka gra nie na swojej pozycji , podczas gdy stoper siedzi na ławce. Czyż to nie błędy ? Oba eksperymenty nie udały się …jeden okazał się mocno bolesny , oby drugi był bezbolesny. Tyle w temacie. Jesli nie potrafisz wyciągać aż nadto widocznych wniosków to polemika z Tobą nie ma sensu. Haugesund to słabiutki zespoł , nawet tak kiepsko grający wczoraj Lech przy odrobinie lepszej skuteczności mogł go pokonać. Majewski , Gytkjaer , kompromitujacy kiks Gajosa w pierwszej połowie to sytuacje które powinny zakończyć się golem. Powiem ci coś jeszcze kiedyś Bakero kombinował ze Stilicem w ataku…też w pucharach. Jest jedna prosta zasada nigdy nie kombinuje się składem w pucharach. Jesli więc na stoperze gra Trałka a na ławce siedzi Vujadinović. To albo Vujadinović jest beznadziejnym obroncą ( tylko co on tu robi ? ) , albo trener zrobił totalny błąd. Innego wytłumacznie nie ma.

    • kibol z IV napisał(a):

      mól – Burić zajebał najważniejszy mecz sezonu i wystawienie go było błędem. Czyż nie ? Beznadziejny Trałka gra nie na swojej pozycji , podczas gdy stoper siedzi na ławce. Czyż to nie błędy ? Oba eksperymenty nie udały się …jeden okazał się mocno bolesny , oby drugi był bezbolesny. Tyle w temacie. Jesli nie potrafisz wyciągać aż nadto widocznych wniosków to polemika z Tobą nie ma sensu. Haugesund to słabiutki zespoł , nawet tak kiepsko grający wczoraj Lech przy odrobinie lepszej skuteczności mogł go pokonać. Majewski , Gytkjaer , kompromitujacy kiks Gajosa w pierwszej połowie to sytuacje które powinny zakończyć się golem. Powiem ci coś jeszcze kiedyś Bakero kombinował ze Stilicem w ataku…też w pucharach. Jest jedna prosta zasada nigdy nie kombinuje się składem w pucharach. Jesli więc na stoperze gra Trałka a na ławce siedzi Vujadinović. To albo Vujadinović jest beznadziejnym obroncą ( tylko co on tu robi ? ) , albo trener zrobił totalny błąd. Innego wytłumacznie nie ma.

    • Szczun napisał(a):

      Kibol od początku gry o PP Bjelica jasno zadeklarował że bronić w meczach będzie Jasmin więc wstawiając go do meczu finałowego trzymał się swojej wcześniejszej decyzji. Wstawił bramkarza na którego wcześniej zawsze mogliśmy liczyć a w tym meczu akurat nas zawiódł. To nie był błąd trenera. Wczoraj za to ewidentnie popłynął jak w kilku innych meczach np z Legią gdy na siłę trzymał Kownasia. Takich nie do końca trafionych decyzji Bjelica ma już na koncie niestety kilka.

  11. Andrzej napisał(a):

    @Pan Pyra nie ma co się dziwić, ja bym Cię wykluczył na amen… „komętować, komętarzy, …” kup se słownik amebo umysłowa.

  12. J5 napisał(a):

    Gdzieś od kwietnia br pisałem o tym, że nie ma lidera w środku pola. Majewski nie jest zawodnikiem który pociągnie zespół wtedy, kiedy nie idzie. Na plus moim zdaniem walka do końca o korzystny wynik, co się zespołowi udało. Drugi raz tak źle już nie zagrają ( co było widać nawet w rwącym się co chwila ekranie komputera), a Norwegowie nie są tak dobrzy na wyjeździe (0-0 z amatorami z Wysp) więc są szanse na awans. Wychodzą teraz negatywne skutki 2 maja. Drużyna w trakcie przygotowań do sezonu musi walczyć o awans w pucharach.

  13. Lokomobila, napisał(a):

    /To grał Lech – czypijany KOLEJORZ

  14. ScoobyCMG napisał(a):

    Ja się tylko boję jednego- pamiętacie, że w ważnych meczach u nas, przy dużej publice zespół miał związane giry? Tego się właśnie boję. Mam nadzieję, że na rewanż będzie miał Bijelica pełen garnitur pierwszego sortu, a chłopaki pokażą ambicję. Mogę im wybaczyć jeśli przegrają, ale ich zasranym obowiązkiem będzie pokazanie walki do końca. Szukając pozytywów- jeśli przejdą dalej, uciułają jakieś punkty do rankingu krajowego, jeśli nie wygrają- będą mogli skupić się na zgrywaniu i lidze. W sumie, to nawet nie wiem, czy zamiast dostania sie do grupy LE nie wolałbym majstra… właściwie to nawet wiem, że tak. NSNP!

    • WW napisał(a):

      ale tego zespołu już nie ma.Wczoraj dali ciała,ale zaczynali odrabiać.U nas zagra zupełnie inna jedenastka.Ważne,żeby starczyło czasu na zgranie.

    • ScoobyCMG napisał(a):

      Giry wiązało Makiemu, Maji, Gajosowi, Jevticovi, Tettehowi, Trałce, więc ważnym ogniwom, które dalej są w zespole i mają szanse na grę. Nawet paraliż 1-2 graczy może być decydujący.

  15. Tytan napisał(a):

    Spokojnie. Nie jestesmy w rytmie meczowej i potrzebujemy sie zgrac. Do tego chu••we zolte stroje i wszyscy byli pogubieni. Tralka to nie obronca. 3:2 to calkiem dobry wynik.

  16. Tytan napisał(a):

    •meczowym.

  17. andi napisał(a):

    No coz, po transferach!! Niektorzy milczeli, nie bylo do czego sie doczepic. Wielka niewiadoma!! Teraz wyplynelo g..wno, nie moge tego inaczej nazwac. To nie kibice Lecha. Wybaczcie Ci kogo to razi. Jak przyjda sukcesy znow zamilkna, a beda sie tlumaczyli ze usowane sa ich wpisy. Utaletowani maja grac do emerytury, bo polacy..Z innych krajow..won, a bron boze zeby czarny..bo do tego tez dojdzie. Bielica won..balkanska nicosc. Leprzy Rumak, bo pilkarzyki mogli mu dyktowac wszystko. Ci z nas co maja w sercu LECHA nic nie zlamie i nie zlamalo. Dlaczego milczycie. Czy obok was jest miejsce dla zlamancow ktorym w zyciu sie nie udalo??jeden z was martwi sie czy zdazy z trasy na mecz i co..wkorwiles sie, zpiles, ale jutro pojdziesz na mecz. Z szalikiem i Lechem w seru. Mam szalik, mieszkam w Kaliszu, mieszkalem chwile w Poznaniu, z chlopakami z PL.Wielkopolskiego chodzilem na mecze. A na..Mlynie.. z waszymi sie trzymalem..O nie ktorych wspomnieniach warto zapomniec!!Ale sa takie co sa z tylu glowy. Gdy patrze na szalik wiszacy nad lozkiem. Reagojcie, nie dajcie sie zdominowac. To nie hura optymizm. Bez wiary dalej dysmy mieszkali w jaskiniach i polowali na.. mamuty..Lech jest nasz..Czy na pewno nasz wszystkich???

  18. wagon napisał(a):

    jak zwykle każdy krytyk po porażce jest mądry, we wcześniejszych meczach opcja z Trałką na stoperze wyglądała całkiem dobrze,
    gra całego zespołu się nie zazębiała, dużo niecelnych podań, błędnych decyzji, brak szybkości, przeciwnicy wyprzedzali piłkarzy Lecha, widać to było szczególnie gdy Lech atakował, Norwegowie odbierając piłkę potrafili błyskawicznie przemieszczać się pod nasze pole karne,
    zmiany wprowadzone przez Bjelicę rozruszały grę Lecha, nawet krytykowany Barkroth coś tam próbował zrobić, Lech za NB nigdy nie stracił tyle bramek, dawno nie było próby częściowo pomyślnej odrobienia tak dużych strat w końcówce meczu,

    • kibol z IV napisał(a):

      A kiedy oprócz rewanżu z Bitolą Trałka zagrał na stoperze ? Mając w składzie stopera należy nim zagrać , a nie sadzać na ławce. Jesli jednka Vujadinović siedzi na ławce a na jego pozycji gra Trałka. To nasuwają się dwa wnioski albo ten Vujadinović jest tak kiepski że lepszym na jego pozycji jest defensywny pomocnik , albo to że trener zrobił błąd. Wybierz sobie co bardziej Tobie odpowiada.

    • wagon napisał(a):

      obrońca prawie jak saper, jeden błąd i zaczyna się nerwowa sytuacja,
      na miejscu Bjelicy w tym meczu też wystawiłbym Trałkę na stoperze, Vujadinović nawet nie siedział na ławce rezerwowych Lecha w żadnym meczu,
      błąd trenera to przygotowywanie Lecha bardziej do walki o MP i PP niż pierwszych rund el.LE które zostały częściowo potraktowane jako sparingi, czy to był błąd okażę się jesienią, dla mnie ważniejsze jest zdobycie MP niż postawienie całych przygotowań tylko pod LE,
      wczorajszy wynik jest do bezproblemowego odrobienia pod warunkiem że piłkarze zaczną więcej biegać i będą bardziej dokładni,

    • kibol z IV napisał(a):

      To wczoraj w obronie nie grał Lech, tylko pluton saperów. Jeśli nominalny srodkowy obrońca siada na ławce a na stoperze gra defensywny pomocnik nie mający na tej pozycji żadnego doświadczenia….to wnioski nasuwają się same. Gdzieś tkwi błąd. Dla mnie wina jest po stronie trenera. Trałka zagrał padakę bo kazano grać mu na pozycji na której nigdy nie grał. Kazano mu grać więc grał. W eksperymentach ze składem na niwie pucharowej jak na razie Bjelica zalicza totalne wtopy. Finał PP i Burić w bramce , Trałka na stoperze z Norwegami. Prawda jest taka że w meczach pucharowych margines błędu jest niekiedy bardzo skromny…oby wczorajszy wystarczył do awansu.

    • J5 napisał(a):

      Kibol z lV@ Trałka grał na stoperze w dwóch ostatnich meczach sezonu bodajże 12/13, jeden z nich był na pewno z Zagłębiem Lubin. To tylko dla przypomnienia, ale rozumiem Twój kontekst że to nie Trałki pozycja i nie ma automatyznów stopera i że wogóle nie powinien występować na tej pozycji.

  19. Szafcik napisał(a):

    Jak dla mnie brakowalo Tralki …. w srodku pola… Tetteh byl sam bo Gajos gral antyfutbol. Do tego Tetteh jest mega malo ruchliwy i tam byly kilometry pustego pola. Tralka zdecydowanie nie nadaje sie na stopera, przeciez jego naturalnym przyzwyczajeniem jest zeby wejsc komus w kosci jak go minie w srodku a w polu karnym tego nie zrobi. Wg mnie zmiana 8 i stopera w nastepnym meczu wiele zmieni.

  20. andi napisał(a):

    Czyli Robak w PP zrobil swoja robote!!!Ale przypomnij mi ile bramek strzelil Arce w tym PP. Czy, ten puchar zdobi gablote Lecha??

  21. andi napisał(a):

    Ten wpis to odpowiec na wczesniejszy.

  22. baz napisał(a):

    tylko chłopakom jakiś sok z gumijagód trzeba podać ;-)

  23. John napisał(a):

    Analiza w miarę łatwa.
    3 setki zmarnowane.
    Obrona z Tralka i Nielsenem fatalna i do zmiany.Choć w takim składzie już pewnie nie zagra.
    W środku pola ,Norwedzy mogli urządzić sobie grila ,głównie z winy Gajosa,który już gorzej chyba zagrać nie mógł.
    Jevtić na 10.
    Situm na lewe skrzydło.
    Nie wiem tylko kto obok Tralki bądź Tetteha ,Majewski a może Rabut ,który jest ruchliwy w miarę szybki i b.dobry technicznie.
    W rewanżu 3-0.:)

  24. stary kibic napisał(a):

    Drugi raz już nie zagrają tak beznadziejnego meczu. Myślę, że nie spodziewali się takiego zaangażowania Norwegów a przede wszystkim takiego pressingu. Normą była sytuacja, że jak jeden z nich nawet stracił piłkę to drugi już był za nim i tę piłkę zbierał. Widać u nich zgranie, automatyzmy. Nasi niestety trochę się pomylili, że to tylko troszkę lepsza drużyna niż poprzednia. Myślę, że i trener tak myślał, stąd Trałka na stoperze niestety. Szkoda, że Radut nie gra więcej. No i jedyny Kostia jak dla mnie gra zawsze na maxa czy to są jakieś ogórki, czy wyższa półka. Myślę, że teraz dopiero będzie prawdziwa dla nas odpowiedź jakiego mamy teraz Lecha. W czwartek dadzą nam odpowiedź i trener i piłkarze… Poczekajmy, zresztą coż zostało…czekać i wierzyć jak zawsze!

  25. pytalski napisał(a):

    pomysł z Trałką miał logiczne uzasadnienie w tym że nowi albo z urazem albo dopiero co przyszli i są niezgrani ale wczorajszy mecz całkowicie obnażył wady tego planu. Wolny trałka był strasznie niepewny gdy nasi przeciwnicy atakowali na sporej szybkości. zgadzam się z autorem artykułu że niewiele było trzeba by rozmontować naszą obronę, od trochę dynamiki i tyle. W drugim meczu trzeba będzie niestety zaryzykować z dwójką stoperów nawet jeśli brakuje im zgrania. Argument o braku zgrania w lini pomocy mnie bawi. Ci lidzie grali ze sobą od dłuższego czasu a wyglądali o wiele gorzej niż nowe nabytki w pierwszym sparingu. brakowało im po prostu jakości i odwagi, tyle. nie rozgrzeszał bym też naszego nowego napastnika. Walczył to fakt ale setkę zmarnował… Na plus zmiany może poza Barkrothem który ciągle gra własny mecz( przypomina mi w tym Keitę)reszta wlała dużo szybkości w nasze szeregi i to może byc też klucz do zwycięstwa w poznaniu. grać na jeden dwa kontakty szybko piłka a obrona naszego rywala na pewno się posypie. Widać to było przy rajdzie Raduta w pole karne. Tylko Lech!

  26. andi napisał(a):

    Waszmosciowie,,wiem Pawka P.BB, ale Pawlowski..Slask??Robak..Brukbet?? a Serafin? ma talent, waro go miec na oku, moze i do Podbeskidzia, czy jest juz dla niego kieronek??Ostatni Formelle,,do Arki juz nie?? Nie lepiej dla niego, jak bylby to docelowy klub!! I to mamy juz zespol, chyba ze okaze sie ze trzeba wrocic do planu 8-ki, na dzis jest w kim wybierac. Czy nie Radut ,mowil ze tam sie lepiej czuje, a Jevtic. Wiecie lepiej, podzielcie sie. Ale bez zlasliwosci wobec zawodnikow, tego tu za wiele.

  27. Lechita62 napisał(a):

    Majewski słaby? Był najlepszy w drużynie Lecha obok Gytkjaera i Kostevycha. Przy odrobinie szczęścia sam dałby nam zwycięstwo dwiema bramkami i asystą do Duńczyka właśnie. Strzał może nie był rewelacyjny, bo prosto w bramkarza, a świetnie podanie zmarnował Gytkjaer. Jego bramka szybko po straconej trzeciej dała nadzieje, bo obstawiam, że gdyby tego nie trafił to w 90 minucie Lech podłamany psychicznie już by tak nie ruszył na rywala i nie wyszarpał tego drugiego gola. Nie mam do Majewskiego żadnych pretensji za ten mecz. Jevtić w niektórych sytuacjach był trochę samolubny i niepotrzebnie dryblował w polu karnym (chyba szukał faulu). Jednak największą padake zagrali Trałka i Barkroth po wejściu na boisko.

    • Szafcik napisał(a):

      Lechita ale chyba po dwoch stratach Majewskiego padly bramki. 1 i 3 chyba

  28. totek73 napisał(a):

    Z uwagą oglądałem wczorajszy mecz i można ocenić go jednym słowem brak zgrania zespołu i częste roszady w składzie powodują takie sytuacje za dużo komentarzy na nie pierwsze 5 kolejek jak zawsze pokaże na co stać ten zespół .A dla hurra zróbmy tylko chwilę ciszy po prostu nie ma co na razie spodziewać się akrobacji grajmy z drużyną i dajmy trenerowi robić swoje na podsumowanie przyjdzie czas

  29. Biniu napisał(a):

    Z tym zgraniem to przesada bo wyszli starym składem + jeden, wiec to nie był ten problem. Zagrali arcy-słaby mecz ale po jednym meczu jakiekolwiek głębokie oceny na przyszłość są do doopy. Trzeba wierzyć ,przyjść na stadion i kibicować . Jeśli następne mecze będą podobne tzn. coś nie wyszło .

  30. Grimmy napisał(a):

    „Jedynym jasnym punktem w obronie był bardzo zdeterminowany i aktywny z przodu Volodymyr Kostevych, który zaliczył asystę przy trafieniu Radosława Majewskiego.” Po pierwsze zdanie jest niespójne logicznie, albo niekompletne. W analizie obrony należałoby ocenić grę obronną Kostevycha, bo to jest główne zadanie obrońcy. Niestety, trzecia bramka idzie na konto Kostevycha, który wypuścił sobie za daleko piłkę przy wyprowadzaniu ataku. Strata w środkowej strefie boiska przez obrońcę, jest karygodnym błędem. Czasami dawał się objeżdzać na lewej stronie i w ataku miał sporo straconych piłek, złych podań. Nie był to może mecz fatalny w jego wykonaniu, ale przyzwyczaił do lepszych.

    „Jevtić błysnął co jedynie wykorzystanym karnym”. Tutaj też nie mogę się zgodzić, gdyż po pierwsze – zaliczył kluczowe podanie przy asyście Kostvycha. Najpierw ściągnął na siebie uwagę obrońców, schodząc do środka i „czarując” nogą nad piłką, dzięki czemu utworzył się tunel na lewej stronie, obrońcy zaczęli się wycofywać w głąb pola karnego i Kostevych miał wystarczająco miejsca na dorzucenie dobrej piłki w pole karne. Po drugie, Jevtic zagrał prostopadłą piłkę do Majewskiego, który nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji. Gdyby to zrobił, i wszystko potoczyło się tak jak się potoczyło dalej (co akurat nie jest możliwe), to Jevtić zszedł by z takimi liczbami 1 bramka, 1 asysta, 1 asysta drugiego stopnia. Wiadomo, liczby dużo lepsze ogólne wrażenie, bo to nie był jakiś wybitny mecz w wykonaniu Jevticia. Mimo wszystko, w mojej opinii, był najlepszym piłkarzem na boisku.

    Krótko, wystawianie Trałki na stoperze to kryminał. Gajos po raz kolejny udowodnił, że nadaje się na polską ligę, kiedy się gra ze średniakami. Gytkjaer, w mojej opinii, nie pokazał zbyt wiele jakości wczoraj poza jednym zgraniem do Majewskiego i fajnym ruchu na wolne pole. Makuszewski robił sporo wiatru, ale ogólnie był bezproduktywny. Zostawiliśmy sobie najsłabszego stopera z poprzedniego sezonu. Nielsen nie dorasta poziomem do Bednarka, Arajuriego czy Wilusza z drugiej części sezonu – a to jest trochę słabo przemyślane. Mamy trzech innych stoperów, choć jeden jest ustawicznie kontuzjowany od kiedy przyszedł, a dwóch pozostałych zostało zakontraktowanych chwilę przed meczem. Nawet gdyby wszyscy trzej mogli grać, to stoper jest tak newralgiczną pozycją na boisku, że nie wiem, czy wczoraj nie popełnialiby błędów a’la Trała i Nielsen. Gumny tak jak napisaliście, jest zdolnym juniorem wchodzącym do dorosłej piłki i takie błędy jak jego są wkalkulowane w ryzyko wprowadzanie juniora do dorosłej piłki. przywiezione 2 -3 z wyjazdu nie jest najtragiczniejszym wynikiem i u siebie wierzę, że zagramy dużo lepiej i przejdziemy do następnej rundy. Czas będzie działałał na naszą korzyść. Każdy dzień treningów, każdy kolejny mecz będzie dawał tej drużynie niezbędne zgranie i zrozumienie. To co widzieliśmy wczoraj, to nie jest wszystko na co ich stać. Problemem jest tylko brak czasu. Bo musimy wygrać już w czwartek. Oby się udało

  31. tomasz1973 napisał(a):

    Myślę, że przejdziemy do III rundy, bo takiej padaki, jak wczoraj, to nawet jakby chcieli, to już nie zagrają!
    Tylko jeden warunek, koniec z kombinowaniem w składzie. Już wczoraj pisałem, że trzeba na kolejny mecz wystawić na miejsce stoperów, zawodników, którzy są stoperami, a nie udają, że mogą tam zagrać.
    Postawił bym na Janickiego I Vuja, pomimo, że są nowi, to przecież zadania stoperów wszędzie są takie same na prawą dałbym Dilawera. Gumny był ogrywany, ale prawda jest też taka, że Makuszewskiego w obronie nie było prawie wcale i młody miał często 2 zawodników do pilnowania, a i tak 2 i 3 bramka to popis pary Trałka0Nielsen, spójrzcie szczególnie przy 3 gdzie był Trałka, chyba zapomniał , że nie jest def. pom, tylko stoperem, bo był mniej więcej 2 m za środkową linią.
    Dodatkowo wystawiłbym Jevticia na środku, a Majewskiego, albo Raduta za nim, do pary , hmm Gajos? Kiepsko zagrał, ale miejmy nadzieję, że więcej już tak nie zagra.
    Koniecznie musi zagrać Situm, oby kontuzja była już nieaktualną sprawą. Napastnik??? Duńczyka nie da się ocenić, bo nie miał praktycznie poza jedną sytuacją, którą dokumentnie spartolił, więcej dobrych podań, ale Rakels za to wprowadził ożywienie, no cóż Bielica w tym wypadku ma orzech do zgryzienia, ale też w trakcie meczu musi szybciej reagować, bo zaczyna przypominać Smudę.

  32. aliz tel. napisał(a):

    Zagrali piach,a uwagi co do meczu napisane wyżej. Ta zbieranina potrzebuje czasu na zgranie -ZESPÓŁ jako całość NIE ISTNIEJE na razie. Czkawka po występie 2 maja, a nam potrzeba cierpliwości i wiary.

  33. milekamps napisał(a):

    Nenad ufam tobie.tylko jak długo.dziękuję to wszystko

  34. mól napisał(a):

    @kibol z IV – wiem, że jesteś rozsądnym facetem, ale na Boga, nie daj się ponosić emocjom. Jest początek sezonu, 3 podst. obrońców odeszło, jest potrzebny czas, tak uważam. Może się mylę.
    Pozdro.
    Ps. Też mnie bolało wczoraj…!

  35. Oddany kibic Lecha napisał(a):

    Marcin Robak może się śmiać. Trener nie mający pojęcia o taktyce i ustawieniu zespołu, dokonujący dziwnych wyborów personalnych i wielkie niewypały transferowe jak Gytkjaer czy Barkroth to powinno dać do myślenia zarządowi aby zwolnić trenera nieudacznika, który już pokazał w zeszłym sezonie jak prowadzi zespół w najważniejszych meczach. A opowiastki o niezgraniu można włożyć między bajki. Podobno przecież kupiono „asów” europejskiej piłki, a tak naprawdę poza Situmem i Dilaverem pozostali nowi osłabiają Lecha, a Marcin Robak charakterny chłopak widzi po prostu miernotę w prowadzeniu drużyny przez Bjelicę dlatego jest regularnie przez lamusa odsuwany !

    • Kris86 napisał(a):

      Marcin, zacznij udzielać się już na forach Ślunska czy innego Bruk-Betu :)

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      A tirowka twoja siostrą, wiem, wiem…

    • ScoobyCMG napisał(a):

      Ty weź się zastanów co piszesz, później przemyśl to jeszcze raz, a jak nie zmienisz wniosków, to cofnij się o jakieś 15 metrów od dużej ściany, rozpędź się i w nią pierdolnij bańką. „Marcin Robak charakterny”? Ja widzę co najwyżej cipę, która pokazała charakter ale akurat nie wtedy, kiedy trzeba, pyskując trenerowi. OK, miał koronę króla strzelców, ale od Kownasia lepszy nie był z gry (statystki nie kłamią), ty tu robisz z niego pół boga. Przypominam, że Gytkjaer grał z nami PIERWSZY POWAŻNIEJSZY mecz. W najważniejszych meczach to gracze dawali dupy- gdyby Maja strzelił 100-kę w PP byś trenera na rękach nosił, ale czy to jego wina? Ilu graczy nie wziął Bijelica do Norwegii, którzy mają podstawy by robić różnicę? WIELU, czy któregoś nie zabrał na zasadzie „nie bo nie”? NIE. NIE BRAŁ KONTUZJOWANYCH i tych, którzy byli w gorszej dyspozycji. Nie spodziewam się, że po tak krótkim okresie przygotowawczym nagle to będzie Barca czy Real, a jeśli ty tak myślisz, to przypomnę kim gramy, na kogo nas stać i co nas jeszcze czeka. Tak czy owak- z wiarą w zwycięstwa (Sandecja i Norwegowie) na następny tydzień. A jak się nie daj boże nóżka powinie, to i tak będę z Kolejorzem. Bo w żyłach niebieska krew, w sercu Poznański LECH!

  36. PiatkowoFan napisał(a):

    Bjelica Demagogy Institute. Studia podyplomowe z zakresu przeinaczania rzeczywistości oraz sterowania pozytywnym myśleniem wśród mas. Największa specjalizacja: umiejętność jednoczesnej kontroli umysłów nawet do 10-15 tys. osób (poparte badaniami), przedstawianie porażki jako sukces. Nenad I trust You

    • Byly napisał(a):

      Dziewczyna Cię rzuciła, brak kasy na wakacje, rodzice poniżają?
      Przestań się gapić w telewizor, …zatrudnij się gdzieś.

  37. PAWEL napisał(a):

    Gytkjaer, Rakels fajne chłopaki, tylko niziołki straszne.w związku z tym,że wszyscy ofensywni pomocnicy jeszcze delikatniejsi, nie powalczą sobie w ekstraklasie za bardzo…
    KOWNAŚ wzrostem, a zwłaszcze Robak to przy nich gladiator.
    Barkroth-to jakiś skandynawski żart…

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Gytkjear niski? Ja pierdole!

    • Olos77 napisał(a):

      Ja pierdole! Ten za niski, tamten za wątły inny za wolny, tamten wiąże buta od prawej a ten od lewej!
      A Messi to 200cm i 100kg gladiatora. Może być eskimos z bokobrodami i jedną nogą drewnianą i bez oka. Ma grać, kiwac i ładować kasty! Wali mnie jak kto wygląda -do łóżka z nim nie idę

  38. Olos77 napisał(a):

    Czytają komentarze niektórych osób dochodzę do wniosku, że telefony w zakładach psychiatrycznych powinny być konfiskowane.
    Gytkjaer rozegrał pierwszy mecz można powiedzieć po wyjściu z samolotu a tu już jeden pisze że drewno, niewypał, szrot itp.obrońca po wakacjach podpisał we wtorek kontrakt -nie grał? Szrot!
    Ludzie puknijcie się w te puste dekle! Przyszedł by Messi -źle dlaczego nie Ronaldo. Zamiast pisać bzdury lepiej nic nie pisać. Polak -źle, Czeczen -łe bo ciapaty, polski trener -łe dlaczego nie obcokrajowiec. Noszszsz ku.rwa mać,banda wszelakiej maści speców od wszystkiego i od niczego.
    Tu trzeba czasu i spokoju

  39. andi napisał(a):

    No i juz jest normalka!! Zwolnic trenera… Jedno co moze zstanawiac, tak powazniej, to dlaczegp Radut wychodzi na tak krotko. Robi roznice w grze, wczoraj bylo to widac. To joker Bielicy…A jak bedzie jak ci nowi wejda w rytm meczowy. Radut to typowa 10? Kadra jest i choc mniej czsu to obtymalny sklad trzeba wybrac. Nie jednemu i Messi by byl slaby. Nad niejednymi argumetami nie mozna dyskutowac. Samemu miec zwrost 1,75..ktos z 1,90..jest niski…brawo. Gdy a szatni jest dym..fajnie, kogos powiesza!!On. Trener tam na miejscu decyduje, im zaufal, dal zadanie, nie wszyscy ten ciezar udzwigneli. Inni nie byli gotowi do gry. Przypomnijcie sobie ile minelo dni od pierwszego transferu..nie licze Dilawera..a Janickim..Grac zawodnikiem co przed chwia odlozyl pioro…Nie dajmy sie oglupic, to bylby cyrk!!Uwagi mam,ale nie ja biore odpowiedzialnosc. Jednego Bielica szybciej sie nauczyl od poslugiwaniu sie jezykiem Polskim. Nie obiecywac na wyrost, ma umiejetnosci i zaufanie. Kto nie zadowolony, moze nie kibicowac Lechowi. Jest snuker i inne gry…

  40. andi napisał(a):

    Dziekuje Waszmosciowie ze i was to ruszylo. Dlaczego na zachodzie, czy w skandynawii graja na luzie. Bo tam psy na nich nie wieszaja Nie gwizdze, nie opluwaja. Czlowiek najmoje sie do roboty, konczy i mu szef dziekuje. Angielskie takie zdanie jest..dobra robota..a jak nie, popraw to. Niestety my bysmy wszystkich widzieli, malych glubszych slabszych nieudolnych..tak mozna wymieniac…BO TO NIE JO..Co gieniusze jo nie grum, to inni barachlo…

  41. ant napisał(a):

    Dobrze że tak się skończyło .Dobrze że mamy mecz ze Sandecją w niedzielę .ŻARTY NA BOK I DO DZIEŁA PRZED CZWARTKOWYM SPOTKANIEM.PUTNOCKY-DELEVER-JANICKI-VUJA-KOSTI-OBRONA TRAŁKA, MAJA-SITUM RAKELS MAKUSZEWSKI -GYTKJAER sprawdzić ustawienie i zawodników w ustawieniu ofensywnym.NAJWIĘCEJ JESTEM ZASKOCZONY NA MINUS POSTAWĄ Ba’rkroth na treningu i w meczu gościu wygląda na obrażonego .GUMNNY TETTEH GAJOS I INNE ODPOCZYNEK

  42. andi napisał(a):

    Odpiszci mi gdzie ida ci co zmienia klub Lecha badz na wypozyczenie, jak sa jakies przecieki oczywisci.

  43. andi napisał(a):

    Slawek.. ty nie piszesz Komentarzy ty wyplakujesz zale nad swoja krzywda, a ze i ksiadz nie chce ciebie sluchac to myslisz ze tu sie uda. Napisz, prosilem cie..LECH.. TYLKO LECH..WIELKI LECH. I moze zmos sie na cos pozytywnego w swoim tekscie. Moze lepiej ci to zrobi, poczujesz sie lepiej. Jak nie, to jest jak ktos wyzej napisal telefon. Przyjada pomoga..

  44. kibicinowroclaw napisał(a):

    No coz z Interem Baku tez szlo ciezko…

  45. deel napisał(a):

    Do 75 minuty grał „stary skład” i było 3:0. Weszło dwóch nowych i skończyło się na 3:2. Do zobaczenia w czwartek.

    • Grimmy tel napisał(a):

      Jednak ci dwaj nowi co weszli mieli zerowy wklad przy obydwu bramkach.

  46. andi napisał(a):

    A tak kanczac z ta zlosic na opluwanie przez nie kturych Barw Wlasnego Kubu. Dziekuje ze moderator nad tym czuwa!! Nie jeden mial wczoraj powod do jednej sety wiecej,,i co z tego. W niedziele Bedziemy siedziec obok siebie i dopingowac,,kogo LECHA..LECHA..LECHA.

  47. tokfm napisał(a):

    Andi, weź kuźwa kup sobie słownik ortograficzny, bo nie da się tego czytać. Zacznij używać znaków interpunkcyjnych w środku zdania, a nie tylko na końcu. A tak poza tym to ok.

  48. Jam napisał(a):

    Nad czym te żale?, przecież ci sami zawodnicy zawodzili we wszystkich dotychczasowych ważnych spotkaniach. Wczorajszy mecz pokazał wyraznie, że działania zarządu idą we właściwym kierunku.

  49. andi napisał(a):

    Byly..tiebia niet, ty kaput..

  50. inowroclawianin napisał(a):

    Coz tu analizowac? Po prostu tragiczny mecz i tyle. Obrona na 1 glownie za sprawą Tralki, ktory juz nigdy nie powinien zagrac na tej pozycji. Pomoc bardzo slabo na 2+. Jedynie Jevtic i Makuszewski, Tetteh dawali jako tako radę. Majewski i Gajos tragedia. Radut, zmiana na plus. Gytkjaer, sredni występ, ale skoro dostal jedno dobre podanie w calym meczu…on zyje z podan w pole karne. Podsumowujac, gra tragedia, za wolno i brak zgrania. Wszystko do poprawy, ale czas będzie dzialal na naszą korzyść. Wszystko w nogach i glowach grajkow i Bjelicy by nalezycie to poukladal.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.