Jeszcze raz: Lech – Górnik – KKSLECH.com – KKS Lech Poznań – Największy i najpopularniejszy nieoficjalny serwis Kolejorza

Jeszcze raz: Lech – Górnik

„Jeszcze raz” to nowy cykl na KKSLECH.com powstały pod koniec listopada 2017. Artykuły „Jeszcze raz” są dopełnieniem pomeczowych materiałów w tym analizy pomeczowej, plusów i minusów danego spotkania oraz Waszych ocen. W tym cyklu na spokojnie 2 dni po każdym meczu ligowym oceniamy spotkanie w wykonaniu Kolejorza wybierając dodatkowo najlepszą oraz najgorszą akcję Lecha Poznań w rywalizacji z konkretnym przeciwnikiem.


Najlepsza akcja meczu:

45+2 minuta – Gol na 1:0 nie był przypadkiem. Doskonale w okolicach środka boiska już na połowie Górnika zachował się Gajos, który najpierw odebrał piłkę jednemu z rywali, a potem otoczony przez dwóch górników kapitalnie podał prostopadle zewnętrzną częścią buta do wychodzącego na czystą pozycję Jóźwiaka. Kapitan Lecha zachował się w tej sytuacji jak rasowa „8”. Szybki odbiór, szybkie podanie i szybka akcja „Józia” lewą flanką dała poznaniakom bramkę. Trzeba też docenić strzał Kamila, który nie szukał uderzenia między nogami golkipera Górnika tylko poczekał na odpowiedni moment, zwolnił akcję po czym doskonale uderzył po długim rogu. Była to świetna, szybka akcja w której nie brakowało piłkarskiej jakości.

null
null
null
null
null

Najgorsza akcja meczu:

45+15 minuta – Krótko przed przerwą w 15 minucie doliczonego czasu do pierwszej połowy lechici mogli stracić bramkę. Jak widać po poniższych screenach zespół w okolicach środka pola karnego był dobrze ustawiony. W tej sytuacji największą winę ponosi Trałka, który przegrał pojedynek główkowy z zawodnikiem Górnika. Piłka trafiła do Kądziora, lecz jego strzał po krótkim słupku na szczęście dał radę wybronić Putnocky. W tej sytuacji oprócz Trałki lepiej mógł się zachować również Kostevych, który powinien krócej kryć Kądziora lub wraz z Jóźwiakiem – przynajmniej nie pozwolić mu oddać groźnego uderzenia m.in. próbą zablokowania strzału. W 15 minucie doliczonego czasu gry zabrakło trochę zdecydowania.

null
null
null
null

Najszybszy zawodnik Lecha Poznań podczas meczu:

32,51 km/h – Robert Gumny

Przebiegnięte kilometry przez piłkarzy Lecha Poznań podczas meczu:

12,33 km – Radosław Majewski
11,98 km – Volodymyr Kostevych
11,79 km – Łukasz Trałka
11,50 km – Maciej Gajos
11,25 km – Robert Gumny
10,93 km – Nikola Vujadinović
10,90 km – Emir Dilaver
10,60 km – Christian Gytkjaer
9,78 km – Kamil Jóźwiak
9,67 km – Tymoteusz Klupś
6,18 km – Matus Putnocky
2,58 km – Niklas Barkroth
2,21 km – Oleksiy Khoblenko
1,23 km – Piotr Tomasik

> źródło danych


Najlepszy piłkarz według KKSLECH.com:

5 – Radosław Majewski. Internauci KKSLECH.com najlepszym graczem meczu z Górnikiem uznali Łukasza Trałkę, którego gol na 2:1 wywindował Lecha z 3. miejsca, które zajmował w 80 minucie na 1. pozycję. Mimo wszystko my doceniamy również występ Majewskiego. Już kolejny raz z rzędu przebiegł najwięcej kilometrów w drużynie. Miał asystę przy trafieniu na 2:1 oraz sam strzelił gola w 94 minucie na 3:1 pieczętując wygraną Lecha w nerwowym meczu. „Maja” jest w formie, biega, walczy, stara się, a przy tym jako „10” notuje liczby jakich od niego oczekujemy.

Najsłabszy piłkarz według KKSLECH.com:

2 – Niklas Barkroth. Wszedł w 73 minucie, by 2 minuty później spowodować rzut karny, który mógł mieć poważne konsekwencje. Szwed przypadkowo zagrał ręką popełniając techniczny błąd. Miał pecha, ale jednak to on ponosi winę za tamtą sytuację. Jego zmiana nie wniosła kompletnie nic. Parę minut później po karnym Barkroth zepsuł dobrą akcję złym podaniem z prawej strony. Nie będzie niespodzianką jeśli trener Nenad Bjelica nie da mu już szansy w tym sezonie. Wydaje się, że 26-latek powinien poszukać formy w rezerwach, gdzie dobrymi występami mógłby złapać pewność siebie, której ewidentnie mu brakuje.

Ocena pracy trenera:

4 – Lech kolejny raz wyglądał dobrze pod względem mentalnym, taktycznym, motorycznym i piłkarskim. Skład był trafiony, zmiany zrozumiałe, Lech był zwycięski, dlatego dalszy komentarz jest zbędny. Nenad Bjelica jest innym trenerem niż jeszcze na początku marca, zachowuje się inaczej, robi swoje, jest zajęty pracą z drużyną a nie nieistotnymi rzeczami, zatem efekty widać gołym okiem. Oby tak dalej.

Ocena pracy sędziego:

4 – Sobotni pojedynek prowadził Bartosz Frankowski z Torunia. Sędzia panował nad boiskowymi wydarzeniami, gdzie czasem było nerwowo. Nie chciał przesadnie karać zawodników kartkami, choć kilka razy stanowczo interweniował. Był obiektywny, starał się nie przeszkadzać obu zespołom w grze, czuł mecz i dobrze poprowadził przedwczorajsze zawody.

Poziom meczu:

4 – Był to jeden z tych meczów w których wrażenie artystyczne czy piękna gra były nieistotne. Lech wiedział, że musi wygrać, by zachować miejsce w dwójce i kończyć sezon u siebie. Kontrolował sobotnie spotkanie, wdał się w walkę z ambitnym Górnikiem, jednak tracąc bramkę w 75 minucie spadł z 1 na 3. miejsce. Po golu na 1:1 drużyna kolejny raz w ciągu ostatniego miesiąca pokazała charakter. Kolejorz nadał grał swoje, zaatakował i wyrwał z gardła Górnika wszystkie punkty. Lech rozegrał mecz w dobrym tempie w którym pokazał charakter. Dzięki niemu + indywidualnym umiejętnościom poszczególnych piłkarzy wyszarpał pełną pulę.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 6

  1. Kalisz napisał(a):

    Z oceną 4 dla sędziego nie zgadzam się…
    Nie dość, że kilka sytuacji stykowych gwizdnął pod GZ, to wedle wytycznych sędziowskich za rękę będącą skutkiem błędu technicznego karnego się nie gwiżdże. I jeszcze 6 min. doliczonych do 2 połowy… Za co?!
    Powinien dostać 2 max.

  2. Kibic Lecha napisał(a):

    Kuzwa co do wypowiedzi Piotra Reisa to niech Wojtala się odczepi poniewaz jako prezes WZPN powinien się wstydzić ze Wielkopolska nie ma sędziego w ekstraklapie A Piotrek Rejs to wielka Legęda Lecha Poznań kazdy kibic to wie a Wojtala to tylko były przeciętny piłkarz Lecha

  3. Kibic Lecha napisał(a):

    Ja zagłosowałem za Trałką ale może macie rację ze najlepszy był Majewski

    • legolas napisał(a):

      To też jest dość subiektywne spojrzenie :) Obyśmy częściej mieli takie sytuacje do rozważania

  4. fox napisał(a):

    Kibic Lecha Reiss oczywiście jest i pewnie pozostanie legendą Lecha ,ale w swoje gniazdo się nie sra nie przystoi to legendzie klubu.W całej Wielkopolsce dzieciaki uczęszczają do Akademii Reisa nie tylko dlatego że Reis ale właśnie że on jest legendą Kolejorza klubu który cała Wielkopolska kocha.Dlatego w tym przypadku Wojtala ma rację.Jeżeli natomiast chodzi o sędziów na szczeblu centralnym pełna zgoda wstyd i hańba dla całego WZPN.

  5. torreador napisał(a):

    Ja podobnie jak Wy, też najwyżej oceniłem Maję, choć Trała tez był jak zwykle znakomity. Co do Barkrotha, to trochę mi było go żal, bo po tej przypadkowej ręce, facet się totalnie spiął, co rzeczywiście było widać w sytuacji o której piszecie. Nie wiem tylko czy problem nie tkwi gdzie indziej, a mianowicie w ściąganiu zawodników ze Szwecji i Norwegii. Świetnym tu przykładem jest Keita i póki co Barkroth. Obaj są nieźle wyszkoleni technicznie, ale do tej pory głównie grali dla garstki kibiców. I nagle muszą zmierzyć się z wypełnioną po brzegi Bułgarską i miastem w którym klub piłkarski jest jednym z jego symboli – presja olbrzymia. Keita tego nie wytrzymał, co będzie z Barkrothem, nie wiem. Na razie wydaje mi się nie przypadkowe ze facet dobrze prezentuje w kameralnych sparingach, bez presji
    PS. Gytkjaer mimo że też z doświadczeniem norweskim do tego schematu nie pasuje, bo ma tez doświadczenia z TSV 1860 Monachium, który jak wiadomo ma więcej kibiców w mieście niż Bayern (na mecze przed upadkiem przychodziło 25-30 tys). Tak wiec grał pod presją i sprostał.