Decydująca walka o pieniądze i współczynnik

Liga EuropyOkoło 21:00 po 5 latach przerwy poznański Lech najprawdopodobniej wróci do Europy. Wszyscy kibice Mistrza Polski nie mogą już doczekać się tej chwili.


Jeśli Lech Poznań uzyska dziś po 19:00 korzystny wynik w rewanżu z Videotonem Fehervar w jutrzejszym losowaniu (początek w Monako o godzinie 13:00) będzie losowany z 3 koszyka. Lech Poznań na pewno znajdzie się w przedostatnim koszyku bez względu na wyniki dzisiejszych rewanżów fazy Play-Off Ligi Europy. To oczywiście pozwoli Kolejorzowi trafić na teoretycznie słabszego rywala z mniejszym współczynnikiem.

Ten nasz na trwający wynosi 17.300, ale za rok odpadną nam punkty wywalczone w sezonie 2010/2011. Na ten moment klubowy współczynnik Mistrza Polski na rozgrywki 2016/2017 wynosi 8.550. Kolejorz dostał już 1.500 punktów za IV rundę kwalifikacyjną Ligi Europy, a dziś za awans do grupy otrzyma 0.500 punktów. Wtedy współczynnik Kolejorza będzie na poziomie 9.050. Do niego dojdzie mała cząstka z rankingu krajowego, która nasz współczynnik podniesie nieznacznie.

„Niebiesko-biali” o współczynnik będą musieli dalej walczyć w fazie grupowej Ligi Europy. Kolejny raz warto jednak przypomnieć, że pierwsze dwa remisy lub pierwsze zwycięstwo nie są punktowane. Dopiero potem UEFA do współczynnika za wygraną daje 2.000 punktów, a za remis 1.000. Realnie patrząc Wielkopolanie po tym sezonie powinni mieć współczynnik powyżej 12.000.

Tymczasem za awans do Ligi Europy nasz klub zarobi 2,4 mln euro + 400 tys. euro za grę w eliminacjach do Ligi Europy. Do sumy 2,8 mln euro mogą dojść pieniądze wywalczone w fazie grupowej. Za pokonanie rywala w grupie UEFA płaci 360 tys. euro, a za remis 120 tys. euro. Do tych kwot dojdą oczywiście wpływy z transmisji telewizyjnych, sponsorów czy z dnia meczowego. W sezonie 2015/2016 na pucharach poznański Lech śmiało może zarobić grubo ponad 20 mln złotych.


Premie w Lidze Europy 2015/2016:

Awans do grupy LE – 2,4 mln euro
Zwycięstwo w grupie LE – 360 tys. euro
Remis w grupie LE – 120 tys. euro
1/16 LE – 500 tys. euro
1/8 LE – 750 tys. euro
1/4 LE – 1 mln euro
1/2 LE – 1,5 mln euro
Finał LE – 6,5 mln euro (zwycięzca), 3,5 mln euro (przegrany)

Kalendarz Ligi Europy 2015/2016:

1. kolejka LE – 17 września 2015
2. kolejka LE – 1 października 2015
3. kolejka LE – 22 października 2015
4. kolejka LE – 5 listopada 2015
5. kolejka LE – 26 listopada 2015
6. kolejka LE – 10 grudnia 2015
1/16 LE – 18 i 25 luty 2016 (rewanże)
1/8 LE – 10 i 17 marca 2016 (rewanże)
1/4 LE – 7 i 14 kwietnia 2016 (rewanże)
1/2 LE – 28 kwietnia i 5 maja 2016 (rewanże)
Finał LE – 18 maja 2016 (Stadion FC Basel, Bazylea)

Intro Ligi Europy 2015/2016:

Line-up Ligi Europy + hymn:

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Mistrzowski Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<




komentarzy 17

  1. PWR napisał(a):

    Od tygodnia nie mogę sobie znaleźć miejsca, bo ciągle myślę o dzisiejszym meczu. Tyle lat czekaliśmy i chyba w końcu się doczekamy. Liczę dziś na pewne zwycięstwo, a od września na wielkie pucharowe emocje, których mi tak cholernie brakuje od 2011 roku

  2. aqq napisał(a):

    Tylko po co?

  3. aqq napisał(a):

    Czy te pieniądze podniosą jakość Lecha, czy po prostu Właściciel dopisze je do swoich wpływów.
    Osobiście sądzę, że Klub nie ma za dużo do powiedzenia w sprawie odejścia Karola – jego i menago decyzja.
    Uwierzę znowu w Lecha jeżeli 50% zysku z Ligii Europy oraz 30% z transferu Karola trafi bezpośrednio na wzmocnienie I drużyny. Jeżeli tak nie będzie to pomimo posiadania karnetu omijał będę stadion.

  4. tomek27 napisał(a):

    aqq
    To już możesz omijac stadion szerokim łukiem , bo nikt w Lechu nie wyda 2,5 -3 mln€ na trasnfery

  5. aqq napisał(a):

    W takim razie to prawdziwy obraz Lecha.

  6. kibicinowroclaw napisał(a):

    a kto tyle wydaje w Polsce na transfery? żyjemy w takiej rzeczywistości a nie innej i to się nie zmieni, 5 lat temu Lech przeinwestował i dopiero teraz z tych problemów wychodzi, niech inwestują w infrastrukturę nigdy w piłkarzy, musimy wypracować system płynności finansowej i strategii, do piłki się dopłaca to nie nowość a nikt nie wyłoży milionów co rok, zobaczmy ile klubów ma kłopoty finansowe, w Śląsku bez inwestora jest pusto w Lechii się pojawił, płaci z własnej kieszeni ciekawe tylko jak długo, może po Mistrzostwie ludzie się więcej spodziewali ale to nie tak, nie tędy droga, Lech zawsze będzie silny dzięki takim działaniom a nie sezon czy dwa

  7. sebra napisał(a):

    Jeśli chcemy być europejskim średniakiem to polecam zapoznać się z tym jak działa wyśmiewane przez nas Bate Borysów, bo jest różnica między tym by kupić kogoś z głową, a tym by kupić kogoś po to żeby liczba zawodników w składzie się zgadzała. Poniżej wycinek pewnego artykułu:

    „Nie zamierzamy szaleć. Może przeprowadzimy jakieś transfery, które na Białorusi zostaną uznane za wielkie, ale nie zamierzamy sprowadzać gwiazd, które patrzyłyby z góry na innych zawodników – tłumaczył Kapski w 2011 roku. Od tej strategii odstąpił raz, gdy sprowadził Mateję Keżmana. Ale Serb zagrał na Białorusi tylko w sześciu meczach i skończył karierę. Od 2012 roku BATE na wzmocnienia wydało niecałe 600 tys. euro. Tyle Lecha Poznań kosztował wyłącznie Muhamed Keita, a Legia Warszawa zapłaciła o 200 tys. więcej za Michała Masłowskiego.” (…) „Fundusze na zdominowanie lokalnego rynku ma wystarczające dzięki regularnej grze w Lidze Mistrzów. Zagra w niej po raz piąty w ostatnich ośmiu latach. Dwa razy trafiło do fazy grupowej Ligi Europy. To daje siedem faz grupowych europejskich pucharów w osiem lat; żaden polski zespół nawet nie zbliżył się do takiego wyniku. Ale sukces rodzi sukces; BATE dzięki wysokiemu współczynnikowi UEFA nie musi pokonywać wielkich rywali, by dostawać się do Ligi Mistrzów. Od czasu pierwszego awansu Białorusini w decydujących rundach pokonywali Sturm Graz (Austria), Ironi Kiriat Szmonę (Izrael), Slovan Bratysławę (Słowacja) oraz Partizan Belgrad (Serbia), czyli innych europejskich przeciętniaków. W tym roku BATE otarło się o trzeci koszyk w losowaniu fazy grupowej Ligi Mistrzów!”

    Problemem Lecha nie jest brak transferów, ale brak liderów na których można by liczyć w dłuższej perspektywie czasu. W ostatnim czasie mamy do czynienia z ciągłym budowaniem drużyny i wymianą ogniw na coraz słabsze, a gdybyśmy utrzymali szkielet drużyny i wymieniali te słabsze ogniwa poprzez albo wprowadzenie młodzieży albo zakup gotowych do gry zawodników to zupełnie inaczej mogłoby to wyglądać.

  8. road napisał(a):

    trochę cienia na różowe okulary. Jesli ktoś prowadzi biznes to wie że przychody to połowa arkusza .. druga połowa to koszty. Za zwycięstwo – 360 tys, za remis -120 tys, za porażkę rozumiem – 0 .
    Musiałbym się chyba wydarzyć cud żeby Lech zaczął grać koncertowo – a tylko wówczas ma szanse na to 360 tys czy 120. Częściej przyjdzie chyba niestety gorycz porażki. A w takim wypadku po stronie przychów z meczów wyjazdowych będzie 0 a po stronie kosztów więcej niż 120 tys (wynajem samolotu, opłaty lotniskowe, zakwaterowanie itp) .. przy okazji meczów u siebie również sa koszty – bo organizacja meczu to set tysiecy a nie kilkanaście.
    Oczywiście gdyby ktoś zaryzykował, wzmocnił zespół to może wygladałoby to inaczej (kasa za wygrane czy remisy, więcej ludzi na stadionie, wyzsze wpływy z reklam) … tyle tylko że ostatnie 5-6 transferów to katastrofa .. Jak tu się nic nie zmieni to sam bym nie podjął takiego ryzyka.

  9. slavus napisał(a):

    transfer za bańkę czy dwie sukcesu nie gwarantuje. Kibole wyśmiawają tranfery Lecha, takie jak Ubiparip, czy Thomalla (oby wypalił), ale zobaczcie na największe kluby na świecie. kilkadziesiąt baniek za Goetze, który od początku gra w Bayernie padakę, Illaramendi w Realu kupowany za ponad 30 baniek teraz odchodzi nawet nie za połowę tej kwoty. Każdy transfer to loteria. Tak chwalony Nikolic strzelający dla Ległej mógłby w Lechu w ogóle nie wypalić, z kolei wyśmiewany w Ległej Ojamaa mógłby się wpasować w inną drużynę. Wkurza mnie gadanie – niech KKS wyda 10 mln zł na transfery, jak nie wskazuje się, kogo należałoby kupić – nie chodzi o pozycję, tylko o konkretnego piłkarza – kto jest tyle warty i jednocześnie można go namówić do gry w Lechu, skoro nawet nasi wychowankowie (Linetty) uciekają na zachód, jak tylko jest to możliwe

  10. fox napisał(a):

    Mało,że ni idzie to jeszcze ten ślepy paralityk Jakubik będzie sędziował.Ciemność widzę.

  11. lesny napisał(a):

    @sebra
    Bate , podobnie jak Maribor czy Dinamo nie ma konkurencji w lidze i stąd powtarzalność gry w Europie. Pisanie , że Bate otarło się i 3 koszyk w rozstawieniach do LM to nadużycie , bo ich 1 pozycja w 4 koszyku wynika z odpadnięcia 6 rozstawionych i wyżej notowanych od Bate zespołów. Nie sprawdzałem , ale od czasu wdrożenia reformy Platiniego chyba nigdy tak nie było , jak w tym roku , jeżeli chodzi o porażki faworytów. Do zespołu oczko wyżej strata ponad 8 punktów czyli przepaść. A ranking z poprzedniego roku jest już historyczny, w bieżącym Bate ma 3,650 pkt przewabi nad Legią , czyli 2 zwycięstwa w grupie. Raczej mało , i do odrobienia w 1 sezon.

  12. sebra napisał(a):

    @lesny – co do stwierdzenia, że otarli się o 3 koszyk to masz rację, że jest to nadużycie w tym artykule, który cytuje, ale bardziej skupiłbym się na tej powtarzalności o której wspominasz. Zrobienie dobrego współczynnika zwiększa szanse na kolejne sukcesy i oni to od jakiegoś czasu wykorzystują. Naszej ligi może nie zdominujemy, bo konkurencja nie śpi, ale nikt nam nie broni co roku grać w grupie LE i nabijać sobie ranking z którego będziemy mogli korzystać. Oczywiście niespodzianki się zdarzają jak w tym roku i współczynnik za nas nie wygra, ale ciągłe narzekanie, że my musimy grać z silniejszymi zespołami, a inni ogrywają słabeuszy jest po prostu niepoważne.

  13. wiwo napisał(a):

    Niszczenie drużyny przez wyprzedaż wartościowych zawodników (Linetty, Janicki) i „wzmacnianie się” oldboyami w stylu Robak vel „Ślimak” albo emeryt Dudka może spowodować, że przejmiemy od Legii miano NAJGORSZEJ DUŻYNY w historii Ligi Europy (zdobyli go 2 lata temu przegrywając wszystko i nie strzelając do ostatniego meczu żadnej bramki, w ostatnim wygrali). Zamiast dać szansę gry młodym zawodnikom sprowadzają kolejne odpady …

  14. oo7 napisał(a):

    Pierwszy próbny kontrakt z piłkarzem , nie dluzej niż 6 miechow . Nie nadajesz się szczal w pysk , i za brame !!!!!!!

  15. babol napisał(a):

    Jak pod koniec spierpnia nie będzie wzmocnień i to konkret jak na naszą ligę w przypadku awansu do LE to brak słów. Sprzedarz Karola + ewentualne 20 baniek i więcej do zgarnięcia z LE do czegoś zobowiązuje. Rozumiem, że Lech ciągle spłaca zadłużenie względem tłustych lat i niegospodarności z okresu 2010/2011, ale chociaż 10-20% z zysków mogliby wydać na konkret wzmocnienia.

  16. Szczun napisał(a):

    oo7 i w taki sposób pozbyłbyś się zawczasu Teodorczyka. Dobrze że nie masz ŻADNEGO wpływu na najważniejsze decyzje w Lechu.
    wiwo – Linetty jeszcze nie odszedł a na Janickiego nikt nie miał wpływu, nie pierdol bez sensu

  17. 007do Szczun napisał(a):

    Przynajmniej przez ten okres ,wzięli by się do roboty! A tak widać co jest grane z tymi transferami .Gry nie ma, a kasa się zgadza .