Sparing: Lech – Jiangsu 1:1

sparingW czwartym meczu sparingowym podczas zimowych przygotowań do rundy wiosennej i drugim podczas obozu w Hiszpanii, Lech Poznań zremisował z Jiansu Suning 1:1 (1:0).


Kolejorz po wyrównanym początku szybko przejął inicjatywę. Grał szybko, ładnie, składnie w efekcie czego w 39. minucie wyszedł na prowadzenie po asyście Kamila Jóźwiaka oraz podcince Darko Jevticia. W drugiej odsłonie Lech Poznań dosłownie stanął prosząc się o gola. Ten padł w 88. minucie po fatalnej interwencji Tomasza Dejewskiego, który wybił piłkę prosto pod nogi rywala.

Przebieg sparingu:

1 min. – Pierwsza akcja rywala. Piłkę złapał Kotorowski.
5 min. – Błąd obrony Lecha. Strzał piłkarza Jiansu z około 20 metrów był niecelny.
8 min. – Jak na razie bardzo szybkie i wyrównane spotkanie.
12 min. – Pierwszy i bardzo mocny strzał Nicki Bille Nielsena w Lechu. Tuż obok słupka!
16 min. – Błąd chińskiego bramkarza Jiangsu, który na raty złapał piłkę.
19 min. – Bardzo ciekawie na lewej stronie wyglądają Jóźwiak oraz Gumny.
22 min. – Chińczycy grają bardzo chamsko.
22 min. – Świetna kontra Jiangsu zatrzymana powrotem w ostatniej chwili.
24 min. – Strzał Gergo z ostrego kąta broni bramkarz. Wcześniej akcję doskonale zapoczątkował Jóźwiak.
31 min. – Lechici przejęli zdecydowaną kontrolą nad meczem.
35 min. – Atak pozycyjny Kolejorza nie przynosi efektu podobnie jak kontry Jiangsu.
36 min. – Mocny strzał Sammira z problemami broni Kotorowski.
36 min. – Dobra akcja Jiangsu zakończona złym uderzeniem.
39 min. – Prostopadłe podanie Jóźwiaka do Jevticia, który podcina piłkę i zdobywa gola. 1:0!
42 min. – Szybka akcja Lecha. Nielsen do Gergo, którego uderzenie zostało zablokowane w ostatniej chwili.
45 min. – Do przerwy 1:0. Po wyrównanym początku potem Lech był zdecydowanie lepszy i zasłużenie prowadzi. Na boisku najlepszy Jóźwiak.


48 min. – Od początku II połowie starają się atakować rywale.
57 min. – Bardzo mało dzieje się w drugiej odsłonie. Zmiennicy Sisi, Formella i Kownacki na razie nic nie wnieśli.
58 min. – Zły strzał jednego z Chińczyków z lewej strony.
65 min. – Kotorowski instynktownie broni strzał z bliska.
69 min. – Fatalny strzał gracza Jiangsu z 15 metrów.
76 min. – W drugiej połowie Lech dosłownie stoi na boisku. Chińczycy grają szybciej i lepiej.
82 min. – W końcówce słabej drugiej odsłony Kolejorz nieco się przebudził. Nie stwarza jednak większego zagrożenia.
85 min. – Dobre dośrodkowanie Ceesaya z trudem wyłapuje bramkarz.
88 min. – 1:1. Akcja Jiangsu lewą stroną, fatalne wybicie Dejewskiego, piłka trafiła pod nogi rywala, a gracz z Chin nie dał żadnych szans Kotorowskiemu.
90 min. – Zły strzał Jevticia z wolnego.
90 min. – Koniec. Lech – Jiangsu 1:1. Kolejorz grający w eksperymentalnym składzie rozegrał dziś dwie różne połowy. Druga odsłona bardzo słaba.


KKS Lech Poznań – Jiangsu Suning FC 1:1 (1:0)
Bramki: 39.Jevtić – 88.
Skład Lecha: Kotorowski – Ceesay, Dejewski, Wilusz, Gumny – Dudka – Lovrencsics (46.Formella), Gajos (46.Sisi), Jevtić, Jóźwiak – Nielsen (46.Kownacki).
Trenerzy: Jan Urban – Dan Petrescu
Pogoda: +16°C, pogodnie

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

    Dieses Feld muss ausgefüllt werden.

>> Mistrzowski Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<




komentarze 92

  1. seniorka napisał(a):

    xxx – wiem, tylko @Jack wymienił go jednym tchem z pozostałymi, grającymi, więc zażartowałam:))

  2. xxx napisał(a):

    Walka o miejsce w składzie robi swoje, Darko ekspresowo ozdrowiał :)

  3. Pszczółka napisał(a):

    @seniorka przeczytaj jeszcze raz jego wpis.Czytamy ze zrozumieniem. „a i Kędziora ostatnio średnio”

  4. bezjimienny napisał(a):

    Sparing ma parę cech wspólnych z meczem o stawkę, na przykład można w nim zagrać dobrze lub źle. My zagraliśmy dobrze. Dejewski zagrał całkiem niezłe 85 minut, co przy jego sytuacji w drużynie jest pozytywnym osiągnięciem. Może znajdzie się dzięki temu jakiś fajny klub na wiosnę dla niego ? Już latem się nim Senica interesowała, więc kto wie.
    Kotora nie ma się co czepiać, mecz dobry, gol pechowy, zrobił co mógł. Jak Burić wypadnie to nie ma problemu.

  5. BartiLech napisał(a):

    Jak dla mnie Jozwiak ma bardzo spore szanse na gre w 1 skladzie w tej rundzie. Ma to cos ;)

  6. tylkoLech napisał(a):

    Prawie wszystko już powiedziano. Jóźwiak naprawdę robi wrażenie. Słabo wyglądalo kreowanie sytuacji. Nawet najlepszy napastnik będzie miał problem ze strzelaniem, gdy brakuje dobrych podań. Lewy w kadrze też nie strzelał, dopóki Nawalka nie zaczął grać dwoma napastnikami.
    Po Gajosie spodziewałam się więcej. Nie wiem, czy on zastąpi Ka$pra.

  7. stowoda napisał(a):

    Formella coś ty narobił…
    Czy on już pogodził się że chce go Puszcza Niepołomice?
    Tragedia tego piłkarza to że (jak napisano tutaj) odszedł Thomalla.
    Zawodzi Jevtić , a miał to być „drugi Stlić”.Czy oprócz bramki on zrobił cokolwiek dobrego ( to pytanie też o grę Gajosa).
    Gergo pewnie „mentalnie szykuje się” do gry w ME 2016 we Francji. Niech jednak weżmie dupę w troki bo wyląduje znowu na Węgrzech w Lombardzie Papa.
    Kownacki – szkoda bo wygląda, że ten chłopak nie robi żadnych postępów ( to nie jest czarnowidztwo bo cały czas trzymam za niego kciuki.Takie są fakty).

  8. seniorka napisał(a):

    @Pszczółka
    Skoro tak mówisz…:)

  9. Jożik7 napisał(a):

    Stowoda-popieram cię całkowicie, wszystkie aspekty trafne nic dodac nic ująć.Co do Forneli to nie wiem czy Puszcza Niepołomice nie za wysokie progi.Pozdrawiam

  10. Jack napisał(a):

    @Seniorka skoro nie umiesz czytać ze zrozumieniem to nie komentuj :)

  11. qwer napisał(a):

    Bardzo słaby mecz nie wiem czy z taka gra wejdziemy do 8.

  12. Poznaniak napisał(a):

    Bez podniety ludziska, to tylko sparing.
    W dodatku podczas długiego zgrupowania, podczas przebudowy zespołu i testom młodzieży.
    Na dodatek z egzotycznym rywalem, co tylko trenera ma nie-egzotycznego.
    No i gwiazdę, która nie zagrała bo dopiero kupili. To aż śmieszne, bo Ramirez jest wart sam 3/4 wartości całego zespołu!
    Więcej: Tylko 5 graczy nie Chińczyków jest wartych prawie 90%. Dwóch z nich kupionych w 2016.
    Reszta to typowi chińscy piłkarze :)

    Przebieg gry nie może dziwić.