Trochę mało, by nas w pełni radowało + 80 zdjęć z meczu i video

lechsosnowiecW pierwszym meczu 1/2 finału piłkarskiego Pucharu Polski sezonu 2015/2016, Lech Poznań grający w mocno eksperymentalnym składzie pokonał na własnym stadionie Zagłębie Sosnowiec 1:0 (1:0). Spotkanie, a zwłaszcza druga połowa nie zachwyciła, ale Kolejorz wykonał w nim plan minimum. Strzelił gola, nie stracił bramki i jest o krok od finału pucharu krajowego.


Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

17:15 – Witamy z Bułgarskiej! Na kolejnym w tym sezonie przedmeczowym i meczowym raporcie NA ŻYWO! prosto ze stadionu. Witamy oczekując dziś dużego kroku do stadionu Narodowego.

17:18 – Obie drużyny są już na stadionie. Zagłębie przechadza się po murawie.

17:21 – Jak widać na powyższym zdjęciu trawa nie wygląda już tak dobrze jaki ostatnio.

17:24 – Skład Lecha mocno eksperymentalny, ale podobny do tego, który przewidzieliśmy. W kadrze jest tylko 17 zawodników. Nie ma Arajuuriego i Tetteh. Są Nielsen oraz Jóźwiak.

17:25 – Na stadionie póki co pustki. Czekamy na przyjazd Zagłębia.

17:35 – Poniżej skład Zagłębia. Dość ofensywny.

17:36 – Na murawie zamiast płachty Pucharu Polski jest płachta firmy Lotto.

17:40 – Na murawie są już elementy potrzebne do rozgrzewki obu ekip.

17:41 – Chłodno dziś w Poznaniu. W dodatku od czasu do czasu zawiewa mroźny wiatr. Wiosny nie widać niestety.

17:42 – Z racji zimowej temperatury wielu kibiców przyjdzie na mecz na ostatnią chwilę. Do 14 tys. być może dziś dobije.

17:43 – Bramkarze gości już się rozgrzewają.

17:44 – Na murawie jest m.in. były prezes PZPN, Michał Listkiewicz, a także obecny Zbigniew Boniek.

17:48 – Zagłębie w komplecie na rozgrzewce. Małe gwizdy z trybun.

17:55 – Lech też już się rozgrzewa. W Kotle wywieszono pierwsze fany.

18:03 – To 55 mecz z Zagłębiem w historii i 5 w PP. Do tej pory Lech wygrał raz. Krótko potem zdobył jednak swój pierwszy Puchar Polski w historii (w 1982 roku).

18:04 – Gości wciąż nie ma. Miało być ponad 1000 osób.

18:12 – Pierwsi kibice Zagłębia wchodzą już na stadion.

18:14 – Są nawet głośni.

18:15 – Kwadrans do meczu. Kocioł pełny niemal w połowie.

18:18 – Obie drużyny zakończyły już rozgrzewkę.

18:18 – Mecz na ławce rozpocznie dziś wychowanek Kolejorza, Jakub Wilk, który wraca na Bułgarską po 3 latach.

18:20 – Spiker czyta składy. Za 10 minut zaczynamy.

18:22 – W korki są spore korki, dlatego wielu kibiców wejdzie już po 1 gwizdku. Goście na sektor gości także cały czas wchodzą.

18:25 – Kocioł ruszył już z dopingiem. Jak na środek tygodnia dwójka wizualnie prezentuje się nieźle.

18:29 – Hymn Lecha śpiewają kibice. Obie ekipy już na murawie.

Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

1 min. – Lech od początku stara się przejąć inicjatywę.
3 min. – Aj. Jevtić do Kownackiego, lecz ten nie doszedł do piłki. Szkoda.
8 min. – Lech utrzymuje się przy piłce grając w ataku pozycyjnym.
13 min. – Murawa nie sprzyja do gry w piłkę. Skacze na niej bardzo mocno.
15 min. – W końcówce tego kwadransa śmielej zaatakowało Zagłębie.

16 – 30 minuta

16 min. – Burić wypuścił piłkę z rąk po wrzutce z lewej strony. Na szczęście bez konsekwencji.
20 min. – Sędzia nie ogarnia meczu. Każdy wyskok do piłki to faul i rzut wolny dla gości.
24 min. – Volkov w pole karne i Gajos z bliska 2 razy trafia w zawodnika rywali.
30 min. – Z przewagi Lecha niewiele wynika. Akcje są za wolne.
30 min. – Wrzutki Ceesaya kompletnie nic nie wnoszą.

31 – 45 minuta

38 min. – Nic się nie działo, a tu gol dla Lecha! Jevtić wrzucił z lewej strony w pole karne, gdzie tylko nogę dołożył Volkov i jest 1:0!
40 min. – Teraz mecz powinien się otworzyć co powinno ułatwić grę Kolejorzowi.
45 min. – Do przerwy 1:0. Mecz przeciętny. Potrzeba gola na 2:0.

46 – 60 minuta

47 min. – Mierzony strzał Jevticia tuż obok słupka!
49 min. – Niecelny strzał Fidziukiewicza po stracie Dudki.
52 min. – Znów Fidziukiewicz po błędzie Sisiego. Tym razem broni Burić.
55 min. – Kownacki z daleka w sam środek.
55 min. – Gajos z paru metrów prosto w bramkarza!
59 min. – Znów dobra akcja, którą z problemami zatrzymuje Burić.

61 – 75 minuta

61 min. – Mecz na chwilę został przerwany przez dym z rac.
65 min. – Mocny strzał Sisiego blokuje obrońca.
70 min. – Zagłębie gra po przerwie dużo odważniej.
73 min. – Goście wyszli z groźną kontrą po której mieli jeszcze groźniejszy rożny. Co to ma być?!

76 – 90 minuta

80 min. – Mecz robi się chamski i ostry. W dodatku Zagłębie nie odpuszcza i stawia wszystko na jedną kartę.
81 min. – Niestety kontuzjowany Trałka musi zejść.
86 min. – Nie tak powinna wyglądać końcówka.
88 min. – Obie drużyny w końcówce taktycznie nie istnieją.
89 min. – Jóźwiak podaje wzdłuż linii, ale Nielsen nie zamknął akcji.
90 min. – Jeszcze 6 minut.
90 min. – Strzał Nielsena broni Fabisiak.
90+3 min. – Akcja Nielsen-Jevtić. Będzie róg.
90+6 min. – Koniec.


KKS Lech Poznań – Zagłębie Sosnowiec 1:0 (1:0)

Bramki: 38.Volkov

Żółte kartki: Volkov – Vezalov

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)

Widzów: 12885

KKS Lech: Burić – Ceesay, Kamiński, Wilusz, Volkov – Trałka (81.Kadar), Dudka – Sisi (67.Jóźwiak), Gajos, Jevtić – Kownacki (71.Nielsen).

Rezerwowi: Kotorowski, Kędziora, Kadar, Jóźwiak, Lovrencsics, Nielsen.

Zagłębie S.: Fabisiak – Fonfara, Vezalov, Markowski, Udovicić – Matusiak, Dudek (25.Martinez)- Bajdur, Bartczak (77.Wilk), Pribula (61.Arak) – Fidziukiewicz.

Rezerwowi: Perdijić, Sołowiej, Sierczyński, Martinez, Wilk, Paluchowski, Arak.

Kapitanowie: Trałka – Dudek

Trenerzy: Jan Urban – Artur Derbin

Pogoda: +3°C, pochmurno

Autor zdjęć: Krzysztof Krause

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Mistrzowski Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarzy 178

  1. Alternativa napisał(a):

    Zagłębie nieco głośniejsze niż doping Kotła, reszta ludzi ani razu nie raczyła podnieść tyłków, same pojękiwania, gwizdy i ucieczka ze stadionu zanim mecz skończył się na dobre, bo przecież w TV leciała za chwilę Liga Mistrzów. Wymiera, wymiera nam stadion, już nawet na meczach z Legią wsparcie pozostałych trybun poza Kotłem i kawałkiem III jest bardzo znikome.
    To nie przypadek, że goście byli głośniejsi, bo przez sporą część meczu przebijali się z dopingiem także… w Kotle.
    Tym razem TV nic nie przekłamała, tak było.

    • Poznaniak napisał(a):

      Poziom słyszenia zależy do miejsca siedzenia. A na kanapie słychać lepiej to co zbierają mikrofony. Może przypadkiem, ale zwykle w transmisjach nie wiedzieć czemu kierują mikrofony bardziej do przyjezdnych niż do kotła. Dodaj do tego techników dźwięku którzy na mikserze mogą dowolnie sterować poziomami – np. wg upodobania :)

  2. ArekCesar napisał(a):

    Prawda jest taka, że wiara teraz chodzi do kotła nie żeby drzeć ryja za Lechem tylko dla tanich biletów i żeby powiedzieć, że „byłem w kotle”. Na kolejnym meczu będzie to samo, bo połowa nie będzie nawet znała tekstów.

    • Poznaniak napisał(a):

      To jest pewne. Przecież nawet tu na forum ile wiary pyta jak zejść z piętra na niższy poziom.
      Tani lans w modzie. Pewnie jeszcze sobie będą fotki na tle opraw pstrykać i szpanować jakimi to są mega kibolami na internetach.

  3. Grunwald ACAB napisał(a):

    Chyba z konia spadłeś… chyba tv Ci wymiera. Z perspektywy stadionu chuja było ich słychać, wypadli w miare dobrze na tle innych ekip ekstraklapy. Ale to my panowaliśmy na trybunach i pokazalismy (zwlaszcza w 1 polowie) jak sie wspiera zespół. Po 2 twoje wnioski wygladaja jakbys ogladal mecz w tv wiec gówno powinienes miec do powiedzenia w kwestii dopingu..

  4. Marecki60 napisał(a):

    Z powodu choroby na meczu nie byłem, ale z doświadczenia wiem, że słyszalność dopingu jest uzależniona od miejsca jakie zajmujemy na stadionie. Jedynymi którzy w miarę obiektywnie mogą się wypowiadać na temat porównania głośności Kotła i kibiców przyjezdnych są kibice z 3 trybuny (Czapczyka) w jego środkowej części. Reszta trybun w zależności od sektora lepiej słyszy Kocioł lub przyjezdnych.

  5. JRZ napisał(a):

    Byłem w kotle i dla mnie Zagłębie niby głośne ale nie można było wyraźnie zrozumieć co śpiewają nie licząc „Zagłębie gol…” pewnie z innych trybun wyglądało to różnie. Moim zdaniem nie zaprezentowali się jakoś przezajebiscie choć słabo tez nie.

  6. Alternativa do Grunwald ACAB napisał(a):

    Od gówien to siebie wyzywaj pajacu, to raz. Po drugie, byłem w Kotle i doping rozjeżdżał się w rytm… bębnów, w które walił Sosnowiec pod dachem. Wokalnie nie sposób stwierdzić, że wczoraj byliśmy głośniej.

  7. Alternativa napisał(a):

    Zagłębie lepiej niż przereklamowany wyjazd Ruchu i głośniej niż Górnik na jesieni u nas. Ale to nic dziwnego, pewnie dla nich to znacznie więcej niż wyjazd sezonu, dla ludzi od nas zwykły mecz do odbębnienia, bez żadnej mobilizacji. No i wyszło, jak wyszło, wszyscy przecież czekają „na Legię” i większość nawet nie raczyła przyjść na półfinał.

    • Poznaniak napisał(a):

      Adekwatny poziom co na murawie, a nawet z większym zaangażowaniem jeśli popatrzymy na kocioł.
      Skoro infekcje mogły dopaść sporu ważnych wysportowanych piłkarzy mogły też kibiców ;)