Na chłodno: Mniej gadania, więcej pracy

bjelicaWiosną 2016 ruszyliśmy na KKSLECH.com z nowym stałym cyklem, który na zawsze będzie już towarzyszył tej witrynie. W materiałach pod tytułem „Na chłodno” przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników i indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu.


Z oficjalnych meczów Lecha Poznań nie zdajemy pełnych relacji tylko przeprowadzamy raporty, dlatego artykuły z cyklu „Na chłodno” to w pewnym sensie dopełnienie materiałów meczowych. Chłodne oceny spotkań Kolejorza, gry lechitów czy okołomeczowe ciekawostki i nasze przemyślenia na poszczególne sprawy. O tym wszystkim przeczytacie kilkadziesiąt godzin po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak i ogólnie bacznie spoglądamy na sytuację wokół klubu.

Zanim zaczniemy. Dlaczego dzisiejszy materiał jest zaopatrzony w zdjęcie Bjelicy spoglądającego na murawie a nie zdjęcie starego boiska z wydeptanym polem karnym i zjechaną trawą jak zwykle? Ponieważ dzisiejszy tekst jest właśnie o trenerze. Nie będzie krytyki tylko raczej zwrócenie uwagi, że nie wszystko przebiega tak jak miało być. Nikt przecież nie wymagał od trenera pięknych czy efektownych zwycięstw po 4 czy 5:0. Zresztą kiedy Chorwat przyszedł do Lecha jasno pisaliśmy, że na nic takiego nie liczymy ani tym bardziej nie wierzymy w jakieś spektakularne odrodzenie. Mimo wszystko nie można przejść obojętnie obok 3 ostatnich spotkań. Sytuacja ze spalonym nie może przesłonić innych problemów.

Prawda jest taka, że po październikowej przerwie na kadrę Lech nie gra kompletnie NIC. Dno. Z maniany Urbana na żenadę Nenada jeszcze się nie przenieśliśmy, ale nie ma tego, o czym mówił trener. Lech miał grać ofensywnie, walecznie, z charakterem i pressingiem. Tymczasem w 3 kolejnym spotkaniu z Wisłą widzieliśmy piach, a nie te piękne cechy o których Bjelica opowiadał w licznych wywiadach. Co to było w tych pierwszych 45 minutach z Wisłą?! Typowy stojanow bez ambicji, walki, charakteru. DNO. Wszyscy w Lechu niby wiedzą jaka jest sytuacja i jakie są realne szanse na dane trofeum. Tymczasem poza Janem Bednarkiem oraz Tomaszem Kędziorą nie było po innych piłkarzach widać walki o awans do kolejnej fazy Pucharu Polski, który jest przecież najkrótszą i najłatwiejszą drogą do załapania się do europejskich pucharów, a także do zdobycia ważnego trofeum na 95-lecie klubu. Niestety Lech pierwszą połową wtorkowego meczu zakpił sobie z kibiców przed telewizorami. Nie jest usprawiedliwieniem murawa czy brak ludzi na stadionie. To był żenujący popis ofensywy. Lech ma w tej chwili najmniej strzelonych goli w Ekstraklasie, a pierwsza połowa ostatniego meczu z Wisłą pokazała, że nie jest to przypadek. Pomoc Lecha na ten moment jest zupełnie bez formy.

We wtorek szansę otrzymało kilku zmienników. Dariusz Formella występem przeciwko Wiśle skompromitował się zamiast wykorzystać swoją szansę. Jak widać mecze z amatorami do lat 21 w tym ten z Czarnogórą w którym Formella błyszczał nie przekładają się na spotkania w Lechu. 21-letni pomocnik pograł we wtorek przez 60 minut i zszedł z boiska. Nieprędko może się na nim pojawić jeżeli Nenad Bjelica nie rzuca słów na wiatr. Można mieć również wiele uwag do Macieja Wilusza, Radosława Majewskiego czy Macieja Gajosa. Trudno powiedzieć, co stało się z tym ostatnim. „Gajowy” dosłownie zatracił wszystkie swoje atuty. „Maja” jest za to na razie transferową porażką Lecha. Co pokazał z Wisłą? Nic. Dno! Nie dało się patrzeć na jego „ofensywną grę”. Z kolei Maciej Wilusz był zestresowany nawet w meczu przy pustych trybunach, bowiem podawał tylko i wyłącznie do tyłu bojąc się zagrywać do przodu, żeby przypadkiem z jego złego podania nie poszła kontra. Niestety większość zawodników we wtorek nie zdawała sobie chyba sprawy o co grają. Tak naprawdę mecz rozbujał się dopiero wtedy, kiedy smutny, pozbawiony wyrazu Lech stracił bramkę. Wówczas poznaniacy nagle przyspieszyli, grali szybciej, biegali co akurat pokazało, że nie ma problemów z przygotowaniem fizycznym. Problem jest z mentalnością oraz schematami ofensywnymi. Już 3 mecz po październikowej przerwie na kadrę Lech nie pokazuje z przodu zupełnie nic co nie jest przypadkiem.

Kompletną bzdurą jest również opowiadanie przez Bjelicę po meczu z Wisłą jakoby: – „Ten wynik jest dla nas pozytywny, bo daje równe szanse na awans do kolejnej fazy.” W rzeczywistości to bardzo słaby rezultat, który nie dość, że zmusza Lecha do strzelenia gola w Krakowie, to jeszcze do zwycięstwa na bardzo trudnym terenie, które przy okazji stałoby się historycznym. Opowiadanie o dobrym wyniku 1:1 u siebie przez trenera czy piłkarzy to kpina z klubu i kibiców. Prawda jest taka, że Lech na własne życzenie zremisował z Wisłą atakując z zębem dopiero od mniej więcej 60 minuty. Nie tego oczekiwali ludzie w Poznaniu tym bardziej, że Bjelica cały czas się chwali chęcią grania agresywnie, walecznie, z charakterem i ofensywnie. O ile w lidze z Wisłą i Legią ambicja była jeszcze widoczna, to we wtorek przez większość zawodów już nie, a przecież stawka czysto na papierze była ważniejsza. Może więc tak Nenad Bjelica będzie teraz mniej opowiadał jak to ma Lech grać i jakich to on nie stosuje kar jeśli ktoś nie wykonuje poleceń tylko w końcu weźmie się za zespół przestając też opowiadać o jego sile. Nie. Drużyna nie jest mocna tylko potrzebuje wzmocnień w każdej formacji. Nie zwalnia to jednak Lecha z obowiązku wygrywania w takich meczach, jak te minione 2 z Wisłą u siebie czy przejścia do kolejnej fazy Pucharu Polski. Na razie nie ma co krytykować. Warto jednak zwrócić uwagę na problemy drużyny, która nie dość, że nic nie gra od 3 spotkań, to jeszcze nie walczy przez 90 minut. Mniej gadania, więcej pracy!

Na razie chyba można zachować spokój, choć każda cierpliwość kiedyś się kończy

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarze 72

  1. krom napisał(a):

    Przerwa reprezentacyjna nie może być wytłumaczeniem, bo wszyscy podstawowi ofensywni gracze zostali w Poznaniu.

  2. mario napisał(a):

    ja tam spokojny już nie jestem, nie panikuję, ale spokojny nie jestem. Zauważam, że trener raz po raz zaczyna się gubić i że trudno mu wpoić w zespół walkę i agresję. Wisła zagra tak, jak Arka, a my znów będziemy trykać głową w mur, jak te koziołki ze sobą na ratuszu. Pomoc jest bez formy i jeśli coś wyjdzie, to napastnik będzie MUSIAŁ to wykorzystać, bo drugiej szansy może nie być. Moja córka koniecznie chce iść na ten mecz, więc pewnie pójdę z nią, ale obawiam się, że będę musiał się bardzo kontrolować na stadionie i w trakcie powrotu do domu… Oby było inaczej.

  3. Sternbek napisał(a):

    Zgadzam sie calkowicie. Nikt jeszcze Bielicy nie krytykuje natomiast mysle ze kazdy jest zaniepokojony. Wyglada na to ze szatnia sie troche trenera wystraszyla. Zagrala kilka meczy na gazie a potem zaczela sobie odpuszczac.. I czekala na reakcje Bielicy. Skoro graja coraz gorzej to oznacza to ze nie ma stanowczosci I twardej reki o ktore kazdy kibic sie modlil.. a nie oszukujmy sie wiekszosc z naszej kadry nie bedzie umierac za klub tylko woli potruchtac na boisku. Bez bata sie nie obejdzie

  4. tylkoLech napisał(a):

    Bardzo trafna analiza.Lech slabo wygląda na boisku. Do wymienionych powodów dodalabym jeszcze taktykę i kompletne niewykorzystywanie rzutów różnych i wolnych. A jest ich całkiem dużo. Nie rozumiem, dlaczego nie można tego wycwiczyc i to już od dawna.

  5. arek z Debca napisał(a):

    Bo niestety zarzad chodzi na smyczy menagerow pilkarzy. Nic nie zrobia bo kontrakty sa tak napisane, ze kasa i tak sie nalezy niezaleznie od wynikow, wiec dlaczego maja sie specjalnie wysilac. I tak zarabiaja o wiele wiecej od wielu pilkarzy klubow, ktore sa teraz wyzej w tabeli od Lecha. Pewna kasa raczej demoralizuje niz motywuje.

  6. mr_unknown napisał(a):

    Zimą, najpóźniej latem musi do Lecha przyjść przebojowy, ofensywny zawodnik, który potrafi zrobić różnicę. Póki co brak jakości kopacze powinni nadrabiać zaangażowaniem i walką a tego niestety za nic nie można zauważyć.

    • Jan napisał(a):

      Zgadzam się z tym że aby coś się na stałe zmieniło to musi ktoś przyjść a najlepiej dwóch piłkarzy którzy sami potrafią zrobić bramkę. W tej chwili mamy tylko Jevtica i Pawłowskiego bez formy a poza nimi nikt nie potrafi zrobić czegoś niekonwencjonalnego. W naszej lidze żeby regularnie wygrywać mecze, trzeba mieć dobrze wypracowane schematy akcji lub min 2-3 zawodników którzy sami zrobią różnicę.

    • seba86 napisał(a):

      Podobno Jevtic takim jest;)

  7. junior napisał(a):

    Czego wymagac od kopaczy biznesmenow i trenera od 9miesiecy bezrobotnego przed zatrudnieniem przez niemajacy zadnego pojecia o dyscyplinie pilkarskieiej zarzadowi minimalistow???

  8. Przemo86 napisał(a):

    Fakt walkę i zaangażowanie którego brakowało za Urbana było widać do meczu z Arką, przecierałem oczy ze zdumienia że jednak potrafią coś grać w meczu z Lechią czy choćby Pogonią, niestety wygląda to ostatnio jakby wracały koszmary za kadencji wesołego Janka. Brakuje pressingu który tak pozytywnie się oglądało w pierwszych meczach za kadencji Bjelicy. Wilusz jak dla mnie już w Lechu nic dobrego nie zrobi, po prostu się tu nie nadaje, tak samo jak Formella. Z kolei od Majewskiego jak i Gajosa wymagam o wiele więcej niż prezentują w ostatnich meczach. Dobrze że choć Kownacki powoli zaczyna coś grać bo wizja gry jednym napastnikiem w 18 meczowej trochę przerażała. Mimo iż zły na maxa oglądałem mecz z Wisła trzeba jednak przyznać że piłkarze z Krakowa się ogarnęli i na pewno już nie długo wskoczą do pierwszej ósemki ekstraklapy. Liczę na to iż mimo wszystko za miesiąc będziemy w formie i ogramy ich przy Reymonta, a jeśli nie to choćby zremisujemy 2:2 co da nam awans do półfinału. Wielka szkoda by było odpaść patrząc na obsadę drabinki pucharu Polski w tym sezonie. A liga: trzeba zgarnąć 9 punktów w najbliższych meczach, Wisła Płock i Śląsk u siebie i Ruch na wyjeździe są jak najbardziej do ogrania dla Lecha, Lecha nawet w nie najlepszej formie. Trzeba zacząć regularnie wygrywać bo drużyny z dołu tabeli zbliżają się a czołówka niepokojąco nam odjeżdża. W sobotę tylko zwycięstwo!

  9. milekamps napisał(a):

    Jak już powiedziałem z tymi piłkarzami niestety nawet jakby przyszedł Guardiola to nic nie zrobi,taka jest prawda

  10. robson napisał(a):

    Najgorsze jest, że oni ruszają się po tym boisku jak wóz z węglem. Czyżby przejście z treningów u wujka Janka do treningu Bjelicy okazało się dla nich tak ciężkie?

  11. Szafcik napisał(a):

    A ja sie totalnie nie zgadzam. Bjelicy wyciaga prawie maxa z tej druzyny. Mamy pol napastnika, jednego skrzydlowgo, rozgrywajacego dwoch obroncow i bramkarze w formie na mistrza Polski. Wyobrazcie sobie co by bylo gdybysmy mieli np. Sadajewa i Linettego

  12. foxi85 napisał(a):

    Z tych trampkarzy co można było max. wycisnąć to wyciśnięto już 2, 3 sezony temu. Na chwilę obecną pozostał przysłowiowy wypalony szrot (z pojedynczymi naprawdę wyjątkami)… , kto jeszcze w miarę skórę kopał po boisku to już dawno się ulotnił z Wielkiego Lecha Rutkowskich

  13. Ekstralijczyk napisał(a):

    Po meczach z Pogonią , Lechią , Ruchem w PP i Arką , no może jeszcze z Łęczną na wyjeździe , można było powoli patrzeć w przyszłość z nutą optymizmu.

    Teraz co.?

    Obrót 180 stopni gry drużyny , przypominający manianę Urbana.

    Ciekawe czemu Bjelica przestał preferować taki styl gry jak na początku.?

    Jedną z przyczyn może są intensywne treningi , które mają dać efekt już niedługo.?

    • gruh napisał(a):

      Byc moze treningi a byc moze pilkarze poczuli sie za pewnie i przestali szanowac trenera. Czy to treningi bedziemy mogli powiedziec dopiero po przerwie zimowej.

  14. Tadeo napisał(a):

    @milekamps Twoje słowa trafiły w istotę problemu .Z tymi piłkarzami wielkiego Lecha nie da się zbudować.

  15. El Companero napisał(a):

    główny problem jest taki, ze mamy w składzie za dużo zawodników przeciętnych, których nawet ciężka praca nie zmieni w lepszych. Moze gdyby wymienić 5 zawodników na lepszych to coś drgnie. Ale tego się nie spodziewajmy. Rutek swego czasu w cafe futbol dal do zrozumienia ze zmiana trenera nie oznacza ze Bjelica jest tu na stale. Tez go zmieni jak będzie potrzeba. A pilkarze zostaja ci sami. I to jest chore.

  16. Jack napisał(a):

    Tutaj żaden trener nie pomoże po prostu za słabych mamy piłkarzy.

  17. JR (od 1991 r.) napisał(a):

    Kim dysponuje Bjelica? W tej chwili zawodnikami, których można zakwalifikować do kategorii czołówki ligowej są: Putnocky, Arajuuri (ale on nie gra właściwie), Makuszewski, Jevtić, Tetteh i być może (i to na wyrost) Robak. To trochę mało, żeby wygrywać mecze i osiągnąć miejsce w czołówce. Jeśli Trener się gubi to trzeba powiedzieć gdzie. Obecnie nie za bardzo może odsuwać kogokolwiek od składu, bo faktycznie nie ma kim załatać dziury!

  18. ole napisał(a):

    Z pustego i Salomon nie naleje. Zeby moc wymagać od profesjonalnego gracza musisz mieć dla niego profesjonalnego i równorzędnego zmiennika, żeby czul rywalizacje. W tej chwili nie mamy zawodnika nr 1 na każdej pozycji a co tu mówić o zmienniku. Czy to wina trenera? Czy to wina piłkarzy? To wina przede wszystkim ludzi, którzy tym bajzlem „zarządzają”. To oni na czas i regularnie nie dozbrajali składu (mniej więcej od 3 lat) a poziom wzmocnień, jeśli był, był zdecydowanie niewystarczający. Niestety ale do tej agonii musimy się chyba przyzwyczaić. Został ju chyba tylko Djaczenko, który jeszcze nie boi się pisać, reszta jest żałosna. Pozdrowienia dla redakcji.

  19. Bronks napisał(a):

    bardzo dobry tekst, mam takie same odczucia jak autor. Dodałbym jeszcze dziwne podejście Bielicy do młodych. Dlaczego szansy nie dostają Jóźwiak, Tomczyk, Gumny czy chwalony przez trenera po sparingu Wasielewski?

    • DŻEJO napisał(a):

      Młodymi ligi nie wygrasz, mam brakuje solidnego kręgosłupa drużyny, 5 – 6 piłkarzy, którzy będą ciągnąć grę zespołu.

    • jarecki9 napisał(a):

      Samymi młodymi się nie wygra, ale dlaczego ich nie wprowadzać powoli. Przecież Kędziora, Bednarek, Kownacki też są młodzi, a grają regularnie. Poza tym młodym jeszcze się chce i to trzeba wykorzystać wpuszczając ich chociaż w końcówkach. Tylko nie na 5 minut, ale przynajmniej 15-20 minut.

  20. bob 67 napisał(a):

    Przed stadionem stoi iękna lokootywa a po stadionie poruszają się co najwyżej drezyny.Niestety paru zawodników nadaje się do zmiany lub wymiany jak kto woli.

  21. roby napisał(a):

    Jestem strasznie ciekawy meczu z Płockiem, na razie mamy trenerów z zajebistymi kontraktami a grają taką padlinę ,że podejrzewam Araszkiewicz jako trener miałby podobne wyniki…

  22. tylkoLech napisał(a):

    A może brak pressingu wynika z założeń taktycznych. Przecież w Warszawie Lech nie wyszedł, żeby wygrać mecz (brak napastnika ), grał ostrożnie i asekurancko. Moze trzeba było bardziej zaryzykować. Podobnie w Pucharze z Wisłą. Nie rozumiem, dlaczego tak duże zmiany w składzie. Przecież to był bardzo ważny mecz, chyba trener o tym wiedzial.

  23. ad astra napisał(a):

    Kopacze są jacy są i cudów nie oczekujmy. Niemniej martwi brak wyuczonych schematów – najłatwiejsza droga do zdobycia bramki. Choć z drugiej strony jak piłka nie przechodzi pierwszego zawodnika przeciwnika …..

  24. Tata napisał(a):

    Jóźwiak i w rezerwach się zbytnio nie wyróżnia – zobaczymy co zarząd zrobi zimą – bez istotnych wzmocnień nawet najlepszy trener nie pomoże. Ja czekam na mecz rewanżowy w PP w Krakowie

  25. Marecki60 napisał(a):

    Moja cierpliwość dla piłkarzy Lecha się skończyła. Odpuszczam, na mecz z Wisłą Płock. Dopuki nie zobaczę zaangażowania do ostatniego gwizdka moja noga na Bułgarskiej nie stanie. Większość piłkarzy powinna dostać prykaz szukania sobie nowego klubu. Trzeba zacząć na poważnie budować drużynę od nowa. Pucharów nie będzie, sprzedać za porządną kasę nie ma kogo. Budżet się nie zbilansuje, trybuny będą coraz bardziej puste. Ogólnie syf i metr mulu. Mam dosyć, meczy Lecha po prostu nie da się oglądać. W 3 lidze więcej jest zaangażowania podczas meczu niż pierwszym zespole.

  26. stendi napisał(a):

    Bo tych naszych śmierdzących leni trudno zagonić do roboty, powoli Bjelica się o tym przekonuje.

  27. art napisał(a):

    mam nadzieję ale to tylko nadzieja, że jest to wynik mocniejszych treningów. Pamiętam jak Fornalik wracał do ruchu dał im na początku wycisk, przegrali kilka meczów i odpalili. Redakcja niewiele ostatnio pisze o treningach. Za Urbana pod wzlędem ilości i intensywności nie wyglądało to najlepiej. Piłkarzyki poruszają się jak muchy w smole po ciężkich treningach. Myślę, że NB wie, że nie dopasował obciążeń treningowych do rozleniwionych piłkarzy i wie, że popełnił błąd dlatego przestał krytykowć grę piłkarzy

  28. stowoda napisał(a):

    Cierpliwość? To jakiś żart?
    Przecież oni z meczu na mecz GRAJĄ GORZEJ !
    Nawet ta „nowa miotła’ przypomnia mi Bakero który odziedziczył zespół po Zielinie i „wygrał” z MCity. A potem sami wiecie, trzeba cierpliwości i takie tam pierdy.
    Stawiacie sprawę „miękko” jak i Bjelica który po 2 tygodniach przerwy reprezentacyjnej zamiast się wurwić mówi ” nie zagrał Kadar i Pawłowski bo byli zmęczeni”.Kadar rozumiem, Pawłowski nijak pojąć.
    Czas leci i Lech ponownie się obsuwa, grając STRASZNIE!
    Ciekawe co byłoby gdyby przed zimową przerwą spadł do strefy spadkowej?
    Następny trener? Pewnie tak bo to taniej niż PORZĄDNY napastnik, dobry środkowy i lewy obrońca i NORMALNY reżyser gry.
    A sami wiecie, zimą tak naprawdę porządnych transferów mało, co najwyżej jakiś Sisi z 2 ligi koreańskiej.
    Jest ŻLE ! jEST tragicznie !
    Bez gadania o „kredytach zaufania”, bo znowu możemy za rok podniecać się meczami w PP i lidze i słuchać jacy to ci biedni piłkarze zmordowani graniem raz w miesiącu co 3 dni.
    Jakoś w Jadze pozbyto się bez żalu min. Piątkowskiego, „mister woleja” Grzelczaka, Gajowego i jakoś nikt za nimi nie płacze.Wzięto za to „kierownika pomocy” (Kostę Wasiljewa), a nie jakiegoś „kakaluda z angielskiej wyprzedaży”.

  29. seniorka napisał(a):

    Zgadzam się z @tylkoLech.
    Dwa ważne mecze – z legią i pucharowy z Wisłą zostały zaprzepaszczone. Też nie rozumiem jak można było na ł3 wyjść bez napastnika, nie mówiąc o tylu zmianach w meczu z Wisłą.
    Uważam, że jeśli (nie daj Boże) odpadniemy w PP, winny temu będzie Bjelica. Nie oznacza to, że go skreślam, ale ma u mnie duży minus.

    • siwus89 napisał(a):

      A ile minusów musiał miecu Ciebie Rumak w takim razie :)

    • seniorka napisał(a):

      Rozumiem, że zgadzasz z moim komentarzem.
      Na przyszłość – byłoby miło gdybyś komentował zawartą w poście treść…
      Pzdr

    • siwus89 napisał(a):

      Seniorka oczywiście że tak jak Ty czuje się zawiedzony postawą całej drużyny, nie ukrywam że w Warszawie liczyłem że pokażą coś więcej. Co do Bjelicy zobaczymy jak przygotuje drużynę na wiosnę wtedy pryjdzie czas na ocene.

  30. arek z Debca napisał(a):

    Jesli trener widzi, ze cos sie zacielo to zaczyna kombinowac. Jesli to nie pomoze to jeszcze wiecej kombinuje, gubi sie osmej jest coraz gorzej. Tak bylo z Urbanem jak zaczal przegrywac. Oby to samo nie spotkalo Bjelicy. Byc moze cos jest nie tak z przygotowaniem, bo tak wolno grali w wielu meczach za Janka. Dlugo byla maniana a teraz nagle musza trenowac, wiec organizmy nie wytrzymuja.

  31. Pawelinho napisał(a):

    Niestety, ale jak na razie Kolejorz nie gra zbyt dobrze pod wodzą Bjelicy i przynajmniej na razie nie ma żadnych symptomów na poprawę w ostatnim czasie gorszej dyspozycji. Ba każdy kolejny mecz w wykonaniu Lecha jest coraz słabszy od poprzedniego a to już jest wyczyn. Ja rozumiem, że drużynę przygotował Urban, ale Bjelica chyba sam powinien mieć tyle odwagi, aby wybrać piłkarzy w formie, a nie tych, którzy tej formy nie mają jak np Pawłowski, Formella, Majewski i tak dalej.

  32. Citizen napisał(a):

    To i tak sukces że w ogóle strzelili jakąś bramkę z Wisłą która zresztą grała taka sama albo gorsza padake. To tak jak byście chcieli jeździć F1 po ornym polu. Po polu jeździ się traktorem a nie bolidem. Jak jeździ traktor a jak bolid to wszyscy wiedzą. Nie liczcie na szybką grę po ziemi. Będą wrzutki w pole karne albo strzały z daleka. Może coś wpadnie może nie. A Paulus myślami i już dwiema nogami w nowym klubie. Jego już tu nie ma to i broni jakby go nie było.

  33. wienio napisał(a):

    W ubiegłym sezonie było 7 miejsce. Teraz drużyna jest jeszcze słabsza, więc skąd nadzieje na podium? Skład i forma max miejsce 8-12. Tak wolno, bez ambicji i przewidywalnie nie gra już nikt w lidze.

    • kilo82 napisał(a):

      O, kolejny komentarz i składzie na 8-12 miejsce… Mógłbyś wymienić te 7 czy 11 drużyn z lepszymi kadrami?

  34. VOJO napisał(a):

    Kolejorza w lidze nie obawia się już nikt. To słaba drużyna, bez umiejętności, ambicji, ot chłopiec do bicia z bojażliwym, opowiadającym bajki trenerem.

  35. siwus89 napisał(a):

    W rewanżu Wisła napewno postawi autobus,więc patrząc na formę i siłę naszej ofensywy to śmiało można stwierdzić że awans graniczy niemal z cudem. No chyba że Bjelica w końcu zacznie robić to o czym często tak mówi, i trafi do tych pustych łbów i uświadomi im że ten Puchar MUSZĄ wygrać

  36. GROSZKINS napisał(a):

    Założe się że jeśli by grał Jóźwiak i Gumny to zaangażowanie tych młodych graczy i umiejętności były by większe.Ale niestety póki co trener nie ma jaj żeby ich wpuścić od pierwszej minuty.

    • kilo82 napisał(a):

      Pełna zgoda, szkoda, że trener notorycznie pomija tę dwóję. Prosiło się żeby chociaż w meczu z Wisłą wystawić od początku Gumnego czy wpuścić Jóźwiaka za Formellę. A potem będziemy się dziwić, że chłopaki będą chcieli odjeść skoro nie dostają szans. Zwłaszcza, że kiedy je otrzymywali od poprzedniego trenera, pokazywali się z naprawdę dobrej strony.

  37. kuba napisał(a):

    Myślę że powinniśmy zmienić trenera a dożywotnie kontrakty podpisać z Kędziorą Trałką Gajosem Formellą Jevticiem duńczykami.Jak wy jeszcze możecie liczyć na tą bandę przegranych i zblamowanych kopaczy?.Budować Lecha na nowo z nowymi piłkarzami.Jest niewielka różnica w grze NIEWIELKA.Ja tam w tego bałkańskiego maga nigdy nie wierzyłem.Obym się mylił

  38. J5 napisał(a):

    Rutkowski już chyba wie, że zrobił źle nie przeprowadzając zapowiadanej rewolucji. Okłamał kibiców, a w Lechu zostali sami słabi gracze. Pisałem wtedy, że z tamtej kadry powinno zostać 4-5 graczy a reszta wylot. Nie nadawali się do Kolejorza wtedy, nie nadają się teraz. Czasu straconego nie da się odrobić. Wtedy zajęliśmy 7 miejsce, teraz być może że będziemy walczyć o utrzymanie. Wszyscy wmawiają nam Puchar Polski, miejsce na podium. Ale ci sami zawodnicy, dodatkowo z najlepszym ostatnio piłkarzem Karolem Linettym w grupie finałowej przegrali prawie wszystko. I nagle prawie bez wzmocnień mają osiągać sukcesy?!! Bajki. Kunktatorstwo i kłamstwa zarządu właśnie wydają owoce

  39. sebra napisał(a):

    Kadra, którą posiada trener Bjelica to nie są wirtuozi, którzy po odpowiednim przygotowaniu fizycznym zaczną wygrywać różnicą 3-4 bramek, ale też nie są to zawodnicy tak słabi żeby grać tak jak grają ostatnio. Rozumiem, że trener Bjelica mógł zwiększyć obciążenia przez co fizycznie zawodnicy nie wyglądają za dobrze, ale widoczny jest również brak zaangażowania i chyba zrozumienia taktyki jaką zaproponował trener na ostatnie spotkania czego nie umiem zrozumieć. Tak jak już w ostatnich dniach pisałem komu się w Lechu nie podoba powinien odejść, bo o ile jestem w stanie zrozumieć gorszą dyspozycję fizyczną tak nie jestem w stanie zaakceptować braku zaangażowania i ambicji sportowej, a bez nich nie da się rozwijać i osiągać sukcesów sportowych.

  40. 07 napisał(a):

    Dokóki Bielica nie wyrzuci ze 2-3 do rezerw na kilka spotkań to nic się nie zmieni. Pawłowski wie ,że mimo piachu zawsze będzie grał, a młody Jóźwiak będzie dostawał szansę w …. rezewwach.

  41. bezjimienny napisał(a):

    Tej, ale wiecie, że pisząc jacy to oni słabi dajecie im właśnie prawo do przegrania wszystkich meczów do końca rundy ?
    Po każdym kolejnym spotkaniu Pawłowski czy inny Wilusz będzie mógł wyjść i powiedzieć, że walczyli, no ale przecież są słabi, więc nikt nie może od nich wymagać.

    • siwus89 napisał(a):

      To co mamy głaskać ich mówić nic się nie stało?

    • bezjimienny napisał(a):

      No skoro są słabi i więcej nie potrafią…
      ale to nie jest moja opinia.

    • kibol z IV napisał(a):

      @bezjimienny – Są MOCNI razem z zarządem…teraz dogłębnie to przeanalizuj

    • bezjimienny napisał(a):

      @kibol z IV
      #MocniWNecie
      #MocniWcale

    • kibol z IV napisał(a):

      bezjimienny forumowicz po dogłębnej analizie zdiagnozował…#hasztagi :)
      Genialne…jak gra L. Nielsena , jak gra Formelli… Tuzów rodzimej ekstraklasy…według co niektórych.
      „mocni razem”…skórokopy , zarząd i klakierzy.

  42. pyra fan kks z breslau napisał(a):

    wszyscy sa zajebisci………….tylko hujowo graja

  43. pyra fan kks z breslau napisał(a):

    do manufaktury z nimi tam by sie nauczyli prawdziwej pracy

  44. bezjimienny napisał(a):

    Albo nauczyliby dotychczasowych pracowników czym jest prawo do strajku.

  45. arek z Debca napisał(a):

    Bezjimienny, to nie jest pdrzeszkole by ich ciagle glaskac. To sa niby profesjonalisci w sile wieku, ktorzy za swoja prace zgarniaja czterokrotnie wiecej niz Prezydent tego kraju. Wychodza na boisko i nie chce im sie biegac czy walczyc na 100%, boja sie w gole grac jak np Wilusz. To ze nie sa wybitni to wiadomo, ale chociaz by walczyli na calego. Nigdy ich nie bede glaskac.

    • bezjimienny napisał(a):

      Napiszę wprost: pretensje należy mieć za każdy jeden pojedynczy mecz, którego nie zagrają na 100% swoich (niezależnie od tego jakich) możliwości (ostatnio chyba z Fiorentiną), a nie za to, że są słabi. Widzisz różnicę ?

  46. Pozn napisał(a):

    Boje się że Chorwat to drugi Nasi dużo teraz na to wskazuje..

  47. BRAGA napisał(a):

    A ja Bjelice będę bronić. Jest to 3 trener za którego Ci piłkarze grają dobrzę i się pierdoli. Resztę dopowiedzcie sami. Takie głupki jak Pawłowski, Gajos, Wilusz, Formella już dawno powinny być wypierdolone na zbity pysk. Inna sprawa ze transfery tez nie pomagaja trenerom. Nielsen to jest totalna porażka Maja to samo. Wczesniej Thomalla itp. Aziz i Matus na plus i to duzy alecmy na 6 transferow robimy 1-2 dobre. Ryba psuje sie od glowy. Mlody Rutkowski do wypierdolenia!!.

  48. BartiLech napisał(a):

    I tak co pół roku…

  49. seba86 napisał(a):

    Młody Rutkowski wg mnie odpowiadać powinien za taki stan rzeczy, nie trener. W drużynie nie ma rywalizacji, kadra jest bardzo słaba.

  50. slash napisał(a):

    Niestety, ale nie mamy złych piłkarzy ( z małymi wyjątkami). Niestety, bo oznacza to że są wypaleni. Jak ktoś już słusznie zauważył , żaden, ale to żaden trener nie jest w stanie niczego zdziałać. Zdajemy sobie sprawę że zimą czy nawet latem nie da się wymienić całego składu. Ale w najbliższym oknie potrzebujemy przynajmniej trzech/ czterech wzmocnień.

  51. Trener napisał(a):

    No i zaczyna sie pomału kolejny pojazd na treneiro , ze za słaby na Lecha . Narazie delikatnie . Za chwile te wiąchę będzie miał co dzień . Jak każdy inny wcześniej : rumak , Urban , bakero , Zieliński . Wszyscy za słabi … tylko skorza minimum oszczędzony bo 1pkt przewagi mistrza wygrał . Moja propozycja żeby te wszystkie omnibusy murinho ściągnęły . Słabo mu teraz idzie w mu , może na bułgarskiej sie uda ? Choć wątpię bo przecież za słaby :)

  52. Alcatraz napisał(a):

    Był efekt nowej miotły, a teraz szara rzeczywistość. Ostatnie dwa mecze , są moim zdaniem przekombinowane przez trenera. Nie rozumiem jego decyzji. Szczególnie wystawienie rezerwowych , szczególnie Wilusza, który nie jest, nie będzie bocznym obrońcą. To jest wytrącanie sobie własnych atutów, żeby nie powiedzieć sabotowanie. Robert Gumny ma dużo więcej do zaoferowania na boku niż Wilusz.
    Inna sprawa to rozczarowanie postawą poszczególnych graczy: Robak, Majewski, Formella.
    Mecz wyglądał jak poprawiny