Analiza i wnioski po audycie Lecha Poznań

lechKilka dni temu Lech Poznań jako pierwszy polski klub zaprezentował audyt za 3 ostatnie lata. Każdy kibic ma dzięki niemu okazję w każdej chwili zajrzeć do otwartego sprawozdania finansowego, przeanalizować sobie wydatki czy przychody Kolejorza w 2013, 2014 lub 2015 roku i samemu wyciągnąć z tego wnioski.


Zgodnie ze wcześniejszą zapowiedzią przedstawiamy dziś w skrócie najciekawsze wnioski z niedawno zaprezentowanego audytu. To z myślą głównie o tych kibicach, którym nie chce się czytać kilkunastu stron audytu lub pewnych rzeczy nie rozumieją. Pochylimy się więc nad pewnymi, najbardziej interesującymi rzeczami.

>> Audyt Lecha Poznań (2013-2015)

Pierwszą interesującą rzeczą w audycie są widoczne przychody za grę w europejskich pucharach. To odpowiednio 1 627 997, 1 724 264 i 23 140 355. Wzrost za sprawą gry w Lidze Europy jest w porównaniu z 2013 i 2014 roku, kiedy dochodziliśmy tylko do III rundy eliminacyjnej bardzo widoczny. Ponad 23 miliony złotych to naprawdę dobry wynik, choć przecież Lech w grupie z FC Basel, Belenenses Lizbona oraz Fiorentiną ugrał tylko 5 punktów. Trzeba jednak pamiętać, że w Lidze Europy znalazł się przede wszystkim za sprawą wcześniejszego udziału w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów za które dostał ponad 500 tys. euro. Co ciekawe łączny przychód z europejskich pucharów w 2015 roku mógłby przekroczyć nawet 30 mln złotych gdyby poznaniacy wyeliminowali FC Basel i doszli tym samym do IV rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów, którą UEFA traktuje tak jakby przedsmak Champions League.

Oczywiście trzeba pamiętać o kosztach związanych z grą w pucharach. Jakie to koszty? Np. przeloty, zakwaterowanie w hotelach czy wszystkie przejazdy. To łącznie 7 607 729, dlatego zysk z pucharów w zeszłym roku wyniósł trochę ponad 15,5 mln zł. W audycie wyraźnie widać, że w 2015 roku Lech Poznań mocno zainwestował w zakup nowych piłkarzy. Przyszli wówczas m.in. Arnaud Djoum, Tamas Kadar, Maciej Gajos, Denis Thomalla czy Abdul Aziz Tetteh. Kadra Kolejorza została wówczas dość mocno poszerzona. Przez grę w Europie do grudnia klub nie musiał sprzedawać żadnego czołowego zawodnika, żeby ratować budżet jak w 2013 czy 2014 roku.

Z audytu jasno wynika, że zwiększyły się przychody Lecha Poznań w 2015 roku ze sprzedaży lóż, biletów vip i handlu. Spadły za to przychody z reklam (o 4% w porównaniu z 2013 i 2914 rokiem). Za sprawą większej liczby meczów w 2015 roku mocno w górę poszły przychody ze sprzedaży wejściówek. Np. w 2014 roku na biletach sprzedawanych na pojedynki w Pucharze Polski klub zarobił 181 685 zł, a rok temu już 1 273  165 zł (wliczony jest też Superpuchar Polski). Podobna przepaść jest między przychodami z biletów z konfrontacji międzynarodowych (2014 rok – 584 000, 2015 rok – 3 476 927).

W oczy rzuca się dość mocny spadek przychodów ze sprzedaży biletów i karnetów do Kotła:

2013 – 34,5%
2014 – 26,5%
2015 – 22,9%

>> Audyt Lecha Poznań (2013-2015)

Lech Poznań bardzo dużo wydał również na kary za zachowanie kibiców. W 2013 roku 595 tys. zł, w 2014 tylko 175 tys. zł, a w zeszłym aż 761 tys. zł. Warto tutaj zaznaczyć, że kary od UEFA są w walucie euro, dlatego są to naprawdę duże koszty. 2 lata temu klub za mecze z Kalju Nomme i Stjarnanem Gardabaer nie otrzymał żadnej kary, zatem 2014 rok pod tym względem nie był aż taki zły. W ostatnich 3 latach poznański Lech wydał na kary ponad 1,5 mln zł.

To co cieszy to z pewnością spadek kosztów w 2015 roku w porównaniu z dwoma poprzednimi latami utrzymania obiektów sportowych w Poznaniu (o 0,5%) czy spadek kosztów organizacji imprez masowych. Akademia we Wronkach to 6,3% kosztów w 2015 roku (wcześniej 6,5 i 5,1), a koszty utrzymania pierwszego zespołu Kolejorza to 43,3% (wcześniej 43,8% i 37,7%).

Koszt wynagrodzenia dla osób pełniących poniższe stanowiska to około 1,8% wszystkich kosztów klubu. W 2015 roku na pensje dla osób piastujących poniższe funkcje poszło 1 369 965 zł, w 2014 roku 1 236 976 zł, a w 2013 roku 1 271 662 zł. Warto jeszcze dodać, że od sierpnia 2013 roku Rada Nadzorcza Lecha Poznań nie pobiera wynagrodzeń.

Prezes klubu
Wiceprezes klubu
Dyrektor Akademii Lecha Poznań
Dyrektor ds. Ochrony
Dyrektor Handlowy
Dyrektor / Kierownik działu sprzedaży
Dyrektor Marketingu
Dyrektor Finansowy

W dzisiejszej analizie warto pochylić się jeszcze nad wynagrodzeniami dla pracowników sztabu szkoleniowego:

1,94 mln zł w 2013 roku
2,35 mln zł w 2014 roku
3,63 mln zł w 2015 roku

Od razu widać tutaj, że rozwiązanie umowy z Maciejem Skorżą oraz jego asystentami sporo kosztowało włodarzy Lecha Poznań. W górę idą również wynagrodzenia dla zawodników.

2013 – 21 596 083
2014 – 21 332 236
2015 – 22 265 567

>> Audyt Lecha Poznań (2013-2015)

Lechici od 2015 roku mają zapisane bardzo wysokie premie. Np. z miliona złotych za ewentualne zdobycie Pucharu Polski aż 30% z tej kwoty trafi do samych zawodników. Jednym słowem piłkarzom opłaca się zdobywanie trofeów, bo można dzięki temu dodatkowo zarobić. Klub na samym Pucharze Polski się nie wzbogaci. PZPN płaci tak naprawdę śmieszne pieniądze za przejście poszczególnych faz. Trzeba w tym wypadku pamiętać o kosztach organizacji meczów, przejazdach czy zakwaterowaniach w hotelach przed spotkaniami wyjazdowymi. Puchar Polski jest tak naprawdę tylko grą o prestiż czy o awans do europejskich pucharów, a nie rozgrywkami w których można coś zarobić. Ponadto Lech nie traci na organizacji meczów u siebie jeśli na stadion przyjdzie minimum 16 tysięcy widzów (przy meczach o podwyższonym ryzyku 18 tysięcy).

Wydatki na transfery w tym na przedłużanie umów w 3 ostatnich latach były następujące:

3 550 000 zł w 2013 roku
2 530 000 zł w 2014 roku
10 630 000 zł w 2015 roku

Widać tutaj, że zarząd rok temu mocno zainwestował w pierwszą drużynę. Z kolei przychody z transferów z klubu wyglądały tak:

13 594 299 w 2013 roku
20 499 867 w 2014 roku
-541 936 w 2015 roku

W tym przypadku warto napisać, że wiele klubów za pozyskiwanie piłkarzy płaci Lechowi w ratach. Nawet do 2 lat od daty zakupu zawodnika.

Kolejorz w ciągu 3 ostatnich lat przeprowadził 4 emisje obligacji. Ma zobowiązania finansowe, które z każdym rokiem maleją (zwłaszcza te długoterminowe). Ze wzrostem udziału obligacji w strukturze finansowania klubu maleje udział pożyczek od jednostek powiązanych (z 8 030 000 zł w 2013 roku do 4 270 000 zł na koniec 2015 roku). Żeby było czytelniej wszystkich internautów zachęcamy do otworzenia 15 strony audytu, by samemu zobaczyć sobie, jak wygląda spadek zobowiązań Lecha Poznań. Klub planuje spłacić pożyczki do końca 2018 roku. W audycie znajduje się też informacja dla osób, które narzekają, że Jacek Rutkowski nic nie dokłada. W grudniu 2014 roku została dokonana wpłata właścicielska w wysokości 4 milionów złotych.

>> Audyt Lecha Poznań (2013-2015)

Oczywiście cały audyt zawiera znacznie więcej zagadnień. My krótko poruszyliśmy kilka najistotniejszych spraw, które zainteresują większość kibiców. Wnioski? Dzięki odpowiednio prowadzonej polityce zarządzania klubem spadają kwoty zobowiązań finansowych jakie ma Lech. Nie będzie więc żadnych problemów z Komisją Licencyjną czy z UEFA. Lech Poznań to stabilny finansowo klub, który chcąc zrobić krok naprzód musi grać w europejskich pucharach. Musi w miarę regularnie dostawać się do fazy grupowej, która będzie przynosiła kilkanaście milionów złotych zysku na rok nawet przy przeciętnym wyniku sportowym takim jak w 2015 roku (5 punktów w 6. kolejkach). Wówczas Kolejorz nie będzie musiał sprzedawać jednego czołowego zawodnika na sezon, żeby wypełniać lukę po braku wpływów z UEFA. Dla rozwoju klubu ważny będzie również wzrost przychodu ze sprzedaży praw transmisyjnych, a dalej z biletów, wynajmu lóż vipowskich czy ze sprzedaży reklam. Samym wygrywaniem trofeum na arenie krajowej Lech Poznań nie zrobi finansowego postępu. Potrzebne są puchary do grudnia + sprzedaż co jakiś czas zawodnika z dużym zyskiem za granicę.

>> Audyt Lecha Poznań (2013-2015)

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarzy 27

  1. undertheskin napisał(a):

    Jasno i rzeczowo. Szczerze mówiąc nie chciało mi się czytać tych wyliczeń, które opublikował klub. Dzięki za wytłumaczenie.

  2. Tomek napisał(a):

    jeśli chodzi o finanse to może jakaś akcja że na święta każdy kupuje coś od Lecha ze strony albo pod stadionem. Zawsze jakiś dodatkowy grosz dla klubu i nawet jak już nie będzie meczów będą wpływy i podziękowanie za audyt.

    • lech pan napisał(a):

      ja bym wolał akcje np. 15000tys. koszulek sprzedanych na zakup jakiegoś po żadnego napadziora lub pomocniki.

    • bezjimienny napisał(a):

      Też kiedyś myślałem nad czymś podobnym, ale wtedy, jeśli się już uda zawodnika dogadać tak na 100%, to przychodzi Legia, oferuje 2x większy kontrakt i gościa bierze. Taki numer można by zrobić z wykupem Makuszewskiego, ale kto Ci na to poleci ? No chyba, że się uda wypożyczyć kogoś kto się naprawdę kozacko pokaże, ale na to szansa jest minimalna, mapa się bardzo skurczyła przez limity obcokrajowców.

  3. FanLecha napisał(a):

    Co by nie mówić od strony finansowej klub jest zarządzany w sposób zrównoważony. Los Wisły Kraków raczej nam nie grozi. Ciekawe jak pod tym względem wyglądają inne czołowe kluby ekstraklasy. Szczególnie ciekawe byłoby porównanie z 7egią W-wa. Być może inne kluby w przyszłości też zdecydują się na podobny audyt. Brawo Lech Poznań za inicjatywę i wdrażanie najlepszych światowych standardów.

    • przem37 napisał(a):

      Nie musisz dostawać audytu. Jeżeli znasz trochę strukturę bilansu to Legia jak każda spółka akcyjna go drukuje. Analizowałem bilans Lecha i Legii w zeszłym roku i generalnie mają sporo wyższe przychody ale tez wyższe koszty. U nich z kolei problemem są zobowiązania długoterminowe co podobno jest wynikiem spłaty długów wobec ITI.

    • El Companero napisał(a):

      nie sądzę żeby inne kluby sporządziły tekie raporty, zwłascza te z problemami finansowymi za duzo by musieli kombinować… A tęczowi mimo wielkiej kasy zapewne nie podają wszystkiego do wiadomości.

  4. @AT1922 napisał(a):

    Ten audyt to był strzał w dziesiątkę. Warto było czekać, wszystko jest jasno i klarownie przedstawione.

    • bezjimienny napisał(a):

      Wszystko ? Ja nawet nie wiem co w nim było analizowane- czy tylko Lech, czy też Marcelin i Akademia i i jak się kształtuje podział przychodów i kosztów między nimi. Jest trochę ciekawych liczb, którymi się można w dyskusjach podeprzeć, ale szału nie ma. Niemniej lepiej, że jest niż jakby go miało nie być.

  5. Jakov napisał(a):

    Nie spodziewałem się, że koszty organizacji meczów są aż tak wysokie. 16 tyś. ludzi żeby wyjść na zero? To już się nie dziwię czemu tak wiele klubów nie dba o kibiców i ma w głębokim poważaniu frekwencję.

    • tomasz1973 napisał(a):

      Tak, ale u nas 20-25 tys nie powinno stanowić problemu, tylko jak sie ma ludzi w dupie i patrzy tylko na wynik finansowy, a nie sportowy to ludzie maja potem w dupie Rutkowskich.
      Niech dają tej drużynie odpowiedni zastrzyk finansowy, niech przestaną zatrudniać ofermy trenerskie tracąc na nich pieniądze i tracąc przy tym sportowo, a nie bedzie problemu ze spłatami zobowiązań, bo te pieniądze przyniosą kibole, a przy okazji napędzą wszystko inne-zakupy, kiełbache, reklamodawców i sponsorów!
      Rutki swoim podejściem zawaliły wiele, mam nadzieje, że przejrzeli wreszcie na oczy i zaczną wyciągać wnioski-trener Bjelica, pierwszą jaskółką!

    • Jam napisał(a):

      Coś bardzo droga ta nauka. Gdybyś w swojej firmie zawalił finanse, też oczekiwał byś pokrycia strat przez klientów?

  6. Jam napisał(a):

    Wynika z tego że większość klubów nie ma racji bytu. Kluby na których mecze przychodzi poniżej 10000 kibiców/a takich jest zdecydowana większość/ już dawno powinny być zaorane.

    • bezjimienny napisał(a):

      Kasa z C+ i sponsorzy/miasta. No i na mniejszych stadionach koszty są mniejsze. Z resztą przy wprowadzaniu ESA 37 ktoś z Lecha mówił, że średnio z dnia meczowego tylko my i Legia wychodzimy na plus. Kibic-owszem liczy się, ale bardziej telewizyjny niż stadionowy, dla sponsorów również.

  7. Jam napisał(a):

    To już tłumaczyłeś, Ze my mamy koszty a inni wszystko za darmo.

  8. tomasz1973 napisał(a):

    Wydatki na transfery w tym na przedłużanie umów w 3 ostatnich latach były następujące:

    3 550 000 zł w 2013 roku
    2 530 000 zł w 2014 roku
    10 630 000 zł w 2015 roku

    Widać tutaj, że zarząd rok temu mocno zainwestował w pierwszą drużynę. Z kolei przychody z transferów z klubu wyglądały tak:

    13 594 299 w 2013 roku
    20 499 867 w 2014 roku
    -541 936 w 2015 roku
    Rok 2013, wydatki na transfery 3,5 bańki, zyski z transferów 13,5 bańki, rok 2014 wydatki 2,5 bańki, zyski 20, 5 (!) bańki. W sumie przez 3 lata wydatki-16,7 bańki, zyski- 33,5 bańki. W czym problem? Gdzie różnica? Widzę, że co niektórzy już odtrąbiają sukces i są zadowoleni, bo „los Wisły nam nie grozi”, fajnie, ale los Sparty Praga, która ma mniejsza kasę, mniejszą widownie, mniejsze dochody też nie, o Basel nawet nie wspomnę, a ponoć 50 rankingu europejskiego to nasza codzienność miała być….nie cierpię równania w dół, równania do kogoś słabszego, gorszego, jeżeli chcesz się rozwijać patrzmy na tych lepszych.
    Aha, a jak słyszę, że sie opłaca dopiero jak przyjdzie 16 tys. ludzi to mnie krew zalewa, opłaca się i co? I gówno! Tyle właściciel robi, aby te 16, 20, 25 tys było standardem. Mają to na co zapracowali, dwukrotnie rozpierdalając potencjał po mistrzostwach, nie inwestując w zespół sportowo, zatrudniając debili i niedouczonych patałachów na stanowiskach trenera, sprowadzając głównie za darmo piłkarski szrot, wypychając, często na siłę wszystko na czym można zarobić, ale przede wszystkim dlatego, że największego sponsora, czyli kiboli robi się notorycznie w chu..ja!

    • sebra napisał(a):

      @tomasz1973 – ciężko im zarzucić, że nie inwestują w drużynę, bo przecież po liczbach widać, że jednak to robią. A że jakość tych wzmocnień jest mocno wątpliwa to już inna historia i nie ma co do niej wracać. Ponadto zarówno w przypadku Skorży jak i Bjelicy widać jak dużo znaczy dla drużyny dobry trener znający się na swoim fachu i jak łatwo zmarnować czas, pieniądze oraz potencjał trzymając na tym stanowisku kogoś kto się do tego nie nadaje.
      Jeśli chodzi o dodatnią różnicę między transferami wychodzącymi a przychodzącymi, która idzie na pokrycie bieżących kosztów to niestety jest to „owoc” zbilansowanej polityki klubu, która zakłada, że utrzymanie drużyny walczącej o czołowe miejsca w naszej lidze jest tak kosztowne, że ratuje nas albo udział w fazie grupowej europejskich pucharów albo sprzedaż jednego zawodnika. A teraz pomyślmy sobie co by było gdyby w klubie byli w stanie stworzyć drużynę, której utrzymanie i „wyjście na zero” nie wymagałoby wpływów za grę w pucharach, a każdy taki bonus w postaci fazy grupowej albo sprzedaży zawodnika byłby inwestowany w pierwszą drużynę lub akademię? Prawdopodobnie bylibyśmy na dobrej drodze do tego, żeby stać się etatowym uczestnikiem rozgrywek w europejskich pucharach na poziomie Ligi Europy, a z takiej pozycji o wiele łatwiej jest awansować do Ligi Mistrzów niż ciągle licząc na szczęście w losowaniach.

  9. babol napisał(a):

    Jeśli faktycznie te wsparcie w sumie 4 baniek od właściciela jest prawdą to czemu do itd nędzy nie można było się postarać o porządne wzmocnienia 1.5 roku temu na LM?

  10. Manor napisał(a):

    Pomimo tego, ze klub ma stadion od miasta za grosze, nadal nie moze wyjsc na swoje? Przy bilecie 45 zl za byle jaki mecz? Hmm…

  11. Jam napisał(a):

    Oczywiście, skoro dziesiątki mln wywalają w błoto, to nigdy nie wyjdą na plus. Te 4 mln. wpłacone przez właściciela to pryszcz w porównaniu do strat spowodowanych przez Niego i wybrany przez Niego ZARZĄD TYSIĄCLECIA. Powinien wpłacić całe 40 mln. W końcu za złe wybory się płaci.

  12. sternbek napisał(a):

    Nie rozumiem co niektorych. Zarzad robi ten audit dobrowolnie, widac ze nie ma nic do ukrycia. Gdyby byli takimi skapigroszami to by nie ujawniali z obawy ze wyjdzie ile siana zostaje I nie jest na nic inwestowane. A tak to wszystko jest czarno na bialym. Dajcie im robic to w czym robia najlepiej a chwala im za to ze kupili (wcale nie taniego) trenera ktory robi to co On umie najlepiej I jak na razie ma swietne wyniki. Oby tak dalej!

  13. babol napisał(a):

    Będzie audyt za lata 2010-2012? Szczerze mówiąc interesuje mnie on najbardziej.

    • sebra napisał(a):

      @babol – audytu za lata 2006-2012 czy choćby 2010-2012 nie będzie, bo za dużo rzeczy trzeba by przy tej okazji jeszcze ujawnić, a jak widzimy audyt przedstawiony przez klub za ostatnie 3 lata idealnie pasuje do aforyzmu o statystyce :
      „Statystyka jest jak kostium bikini: pokazuje wiele, ale nie pokazuje najważniejszego.”

  14. 07 napisał(a):

    Dwie sprawy.
    1- Trzeba przyznać, że zarząd odkrył karty i za to mu chwała, bo nie każy pokazuje ”swój portfel”. Lech to zrobił i nie ma się czego wstydzić.
    2- Nareszcie zarząd pozamykał mordy wszystkim tym którzy widzieli Rutkowskiego jak wywozi kasę z Lecha…..audyt kończy raz na zawsze ten temat.

  15. xyz napisał(a):

    Wcale nie kończy raz na zawsze bo jakoś do tej pory nikt nie rozlicza tych idiotów przez których puchary są przy pustych trybunach oraz były do płacenia kary finansowe. Dlaczego winni nie płacą z własnych kieszeni ?

  16. 69 napisał(a):

    Najwiecej kasy wyprowadzili zadymiarze racami i glupimi transparentemi