Wypowiedzi trenerów po meczu:

Wypowiedzi obu trenerów po meczu. Szkoleniowca gości, Jacka Magiery oraz opiekuna gospodarzy, Nenada Bjelicy na pomeczowej konferencji prasowej po spotkaniu 28. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2016/2017, KKS Lech Poznań – Legia Warszawa.


Jacek Magiera (trener Legii): – – „Jestem bardzo szczęśliwy z wygranej. Widowisko trzymało w napięciu do końca i gratuluję drużynie, że strzeliła zwycięskiego gola. Chcieliśmy zagrać tak, by atakować i wygrać. Cieszymy się z tego zwycięstwa, liga cały czas trwa, wchodzimy w decydującą fazę, natomiast jutro już pracujemy dalej. Na trybunach była świetna atmosfera. Oby więcej takich meczów, bo to jeszcze mocniej podniesie poziom polskiej piłki.”

„Po stracie gola wiedziałem, że zespół się nie podda. Kiedy strzeliliśmy gola na 1:1 czułem, że mogliśmy wygrać, ponieważ mieliśmy przewagę psychologiczną. Trudno powiedzieć, który zespół jest teraz najlepszy w lidze. Każdy zespół ma swoje atuty. Moim celem jest, aby to Legia była pierwsza na koniec sezonu.”


Nenad Bjelica (trener Lecha):„Zaczęliśmy bardzo dobrze. Później mieliśmy problemy. Nie kontrolowaliśmy spotkania, ale później znów graliśmy lepiej mając więcej szans od Legii. W drugiej połowie graliśmy jeszcze lepiej, graliśmy agresywnie, ale to Legia wygrała. Gratuluję jej wygranej tak jak naszej drużynie. To nie jest dla nas porażka tylko dobra lekcja. W kolejnych spotkaniach po takim meczu będziemy jeszcze silniejsi. Jestem zadowolony z tego, jak zagraliśmy i walczyliśmy.”

„Moim zdaniem zasługiwaliśmy na zwycięstwo, lecz taka jest piłka. Widziałem po meczu, jak zareagowali kibice. Ich zachowanie jest naszym największym zwycięstwem. Przegraliśmy, ale idziemy dalej, bo jeszcze szczęście będzie po naszej stronie i jestem tego pewien. W grupie mistrzowskiej zagramy w Warszawie, jednak nie jest to dla nas problem. To rywal będzie miał wtedy większą presję. Na razie się nie poddajemy. Musimy walczyć o kolejne punkty w kolejnych meczach.”

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 73

  1. Judi napisał(a):

    „jestem zadowolony z tego jak zagraliśmy i jak walczyliśmy” Walka może i była tylko co z tego? Nenad proszę, nie rób z siebie Wesołego Janka, który jest zadowolony po porażce, bo to nie tedy droga

    • Wiaduktor napisał(a):

      skąd się urwałeś? Z Fify? No i co z tego że porażka. Tylko porażki uczą. Jeśli wyciągnie się z nich lekcje. Lepiej teraz niż w finałowym etapie rozgrywek.

    • robson napisał(a):

      Gra była lepsza niż wynik…

    • tomasz1973 napisał(a):

      Wiaduktor
      Jeśli…
      Coś za dużo tych frajerskich strat pkt, pozycji, okazji…a za mało wyciągniętych wniosków, dziś trzeba było nie wystawiać Pawłowskiego, a po golu iść za ciosem, a na konferencji powiedzieć –wyciągnąłem wnioski po ostatniej porażce z legią–.

    • Wiaduktor napisał(a):

      Może czas najwyższy aby uświadomić sobie, że to nie jest mistrzowski zespół. Kilka wygranych z przecietnymi drużynami a wszystkim palma zaczyna odbijać. Lechia też nie jest tak mocna jak ją w mediach opisują. My też nie jesteśmy. Zdobycie mistrzostwa w tym roku będzie mega fartem. Na pewno Nenad potrzebuje jeszcze jednego okresu przygotowawczego aby dopieścić mentalność drużyny. Po meczu też jestem mądrzejszy i Robaka wprowadziłbym wcześniej. Ale to po meczu. W trakcie mając większą perspektywę, trener podejmował decyzje. Tu zawiodła mentalność zawodników, którzy dali wybić się legionistom z koncentracji, przez co straciliśmy pierwszego gola, a drugi to efekt kontry, kiedy my się rzucilismy na nich.

  2. mól napisał(a):

    BRAWO BJELICA!

  3. LechFan17 napisał(a):

    Tak jest Nenad, idziemy razem.

  4. ja napisał(a):

    „tylko dobra lekcja” – zgadzam się Panie Trenerze. Pierwsza jest taka, ze skoro mówi Pan że Robak jest w doskonałej formie to nie czeka się ze zmianą poniewieranego Kownasia tak długo. Druga, że grać należy swoje i za lewego skrzydłowego wpuścić Raduta a nie murować bramkę i bronić wyniku (1:0) bo wiadomo, że Legia mając taką ofensywę będzie cisnąć. Cytując klasyka: najlepszą obroną jest atak….

  5. KotorFan napisał(a):

    Wprowadzenie Tetteha można jeszcze uargumentować tym, że Nenad chciał bronić tego 1:0, ale Marcin Robak powinien wejść dużo wcześniej. Jeśli nie był gotowy na grę od początku.

  6. Rafal82 napisał(a):

    Jest jeszcze 6 pkt do zgarnięcia! !!!nadal jesteśmy w grze o dublet!priorytetem jest puchar!chłopaki walczyli ale zabrakło szczęścia. …

  7. Expert napisał(a):

    Kolejorz jesteśmy z Wami !!!!!!!

  8. JRZ napisał(a):

    Sory ale dzisiaj Panie Bjlecia dał pan dupy. Pytanie na konferencji o argumenty dlaczego Robak a nie Kownacki słabe. Wystarczyło zobaczyć na warunki fizyczne Pazdana i Dąbrowskiego i wybór oczywisty. Nawet gdybyśmy to wygrali to tez miałbym pretensje bo jest to kolejne złe dobranie składu w tym sezonie. Ile razy mozna oglądać beznadziejnego Pawłowskiego a trzymać na ławce Raduta? O zmiane Tetehha nie mam pretensji bo akurat ta była naturalna choć nie w momencie gdy bronimy stały fragment gry. Jeszcze jedno czy mi się zdawało czy Bjelcia miał łzy w oczach na konferencji?

  9. Tomek napisał(a):

    Jesteśmy z wami !!!

  10. KrewIHonor88 napisał(a):

    Robak nie mógł wejść wcześniej bo nie da się go sprzedać za dobre pieniądze. Jeżeli było ciśnienie zeby wystawić Kownasia skautom, to pchając go na siłę na takich rzeźników jak Pazdan zrobiono mu tylko krzywdę.

  11. karollo33 napisał(a):

    To teraz sprawdzian kibicow ktorzy spiewaja „wiem nie idziesz sam”…

  12. GROSZKINS napisał(a):

    To jeszcze nie koniec .Wierzę w chłopaków i trenera

  13. przem37 napisał(a):

    Panowie, to pożyczka, swoje odbierzemy w Warszawie, w rundzie finałowej. A poważnie niestety stanęli przy 1:0 i to się zemściło.
    Do 3 razy sztuka.

  14. wagon napisał(a):

    do Trenera nie mam pretensji, to jest bardzo pechowy wynik po bardzo dobrym meczu,
    była walka do końca, chcieli wygrać, zabrakło kogoś takiego jak Rafał Murawski który ogarnie tempo gry i przytrzyma piłkę w odpowiednich momentach

  15. robson napisał(a):

    Nenad na konferencji podobno zrugał jakiegoś dziennikarza, więc to nie jest tak że jest zadowolony z meczu. Na pewno wewnątrz kipi ze złości…

    • wagon napisał(a):

      zgadzam się, już w meczu z Lechią było widać że Nenad ma w środku wulkan,

  16. bezjimienny napisał(a):

    Ile punktów do tabeli jest za lekcję ?

    • Pan Pyra napisał(a):

      I pytanie ile tych lekcji nam trzeba? Lekcja z Leczna, lekcja z Wisła , kolejna juz lekcja z Legia, dodam że ta zLegia to już jest druga.
      Tyle lekcji a nauka idzie w las

    • tomasz1973 napisał(a):

      Cholernie kosztowne te lekcje.

    • Soku napisał(a):

      Pawłowski nie nadaje się do orania pola, bo ten człowiek nawet grabkami by sobie krzywdę zrobił.

      To trochę jak syn dyrektorki szkoły, kompletny fajtłapa, ale we wszystkich konkursach musi koniecznie startować, bo jakżeby inaczej…

  17. legat3 napisał(a):

    Walczyc dalej!Tylko Lech!

  18. karollo33 napisał(a):

    Slucham komentarzy kibicow sukcesu ktorzy spiewaja”wiem nie idziesz sam”! ?a teraz placza…Dzieki chlopaki za walke!

    • Rafal82 napisał(a):

      to jest porażka po walce i z braku szczęścia. …hejterow nie brakuje a wiernych kibiców można poznać po tym że doceniają zaangażowanie zawodników jeszcze nic nie wygraliśmy i nic nie przegraliśmy a sezon jeszcze trwa wszystko przed nami !!walka do końca!

    • Rafal82 napisał(a):

      myślę że prawdziwi kibice doceniają zawodników. …zabrakło szczęścia i tyle…

    • sas napisał(a):

      Nudzisz gościu. Przegrywamy kolejny mecz z Kurwa i mamy się cieszyć? Jebniety się w dekiel o najwierniejszy z kibiców.

  19. kufel napisał(a):

    Moje zdanie na temat trenera Bielicy jest takie…. Że to Trener solidny dobry ale nie bardzo dobry dlaczego? Odpowiedz jest prosta jest to trener który trenuje „średniej klasy klub z marnej ekstraklapy” gdyby był wybitny nie było by go w Polsce napewno!!! Chcac byc obiektywnym to żółtodziub magiera nikogo nie trenował jeszcze poważnego a wyniki ma jak profesor..Koledzy nie ma co się łamać jeszcze odegramy sie tej ladacznicy ze wschodu KKS KOLEJORZ!!!

    • JRZ napisał(a):

      No to Probierz który w kilku klubach był zegnany bez żalu jest chyba rzeczywiście Guardiolą. Bez jaj przecież wystarczy zobaczyć jakim materiałem dysponuje Magiera a jakim Bjelica. Moim zdaniem mamy trzeci skład w lidze.

    • Pan Pyra napisał(a):

      Byle nie w nic nie wartym superpucharze.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      W ten sposób można ocenić każdego. Gra/trenuje w polskiej Ekstraklasie oznacza, że jest słaby. Lewandowski też w niej grał, więc też był słaby!

  20. arek z Debca napisał(a):

    Nenad wyraznie sie zdenerwowal tym pytaniem o Robaka, ale pewnie mial taki przykaz od zarzadu i nic nie mogl pisnac, natomiast co do Pawlowskiego to duzy blad.

  21. Michu87 napisał(a):

    Nenad widać wkurwienie, ale brawo dla trenera, że trzymał poziom na konferencji. Tu nie ma co się wygrażać tylko jeszcze zmotywować tą grupę piłkarzy i powalczyć o to mistrzostwo. Wiadomo PP jest w tej chwili najbardziej realne. Bo to tylko jeden mecz, a o mistrzostwo jeszcze długa droga.

  22. slavus napisał(a):

    to był jeden z najlepszych meczy Lecha w tym sezonie. Podobnie jak na Lechii, także teraz mieliśmy pecha. Chyba już jest za mało czasu, żeby szczęście oddało nam to, co zabrało w kilku spotkaniach. Nie zamierzam Bjelicy za nic krytykować. Umotywowani wszyscy byli doskonale i doskonale wiedzieli, co mają robić. Przegraliśmy dlatego, że walczyliśmy do końca i nadzialiśmy się na kontrę, a Teteh zamiast zarobić żółtą, pozwolił przeprowadzić kontrę. Piłka nożna jest niesprawiedliwa i tyle.

  23. Pavulon napisał(a):

    Dzięki za grę Kolejorz. Niestety nie udało się wygrać :( Ważne jest to byśmy to my cieszyli się na koniec sezonu :)

  24. Pawelinho napisał(a):

    Ciężko jest przełknąć porażkę (szczególnie, że obie bramki dla tęczowych padły po tym jak Kolejorz objął prowadzenie i to pełni zasłużone) drugą w tym sezonie z tym śmiesznym tworem ze stolicy i to na dodatek po bramce kłamlainena, ale mam nadzieje, że pod koniec sezonu Lech pod wodzą Bjelicy zgarnie dublet.

  25. Olek22 napisał(a):

    Trudno. Pech i tyle.
    Ci wszyscy skauci przyjechali dla Kownasia i Kownas musiał zagrać. To nie było sprawiedliwe w stosunku do Robaka. Wszak on już ma swoje lata i go nie sprzedamy?
    Bardzo nieładnie.
    O to mam tylko żal.

  26. Jezol napisał(a):

    Plus gry ze jest wola walki. Dlaczego stanęliśmy po zdobyciu bramki – coś w psychice zawodników jest nie tak, nie umiemy poradzić sobie z presja. Tylko zdobywanie doświadczenia i gra o stawkę, puchary to nas może wzmocnić.
    I mino wszystko brakuje trochę jakości na niektórych pozycjach. Wszystkiego nie da się nadrobić wola walki.
    Teraz trzeba powstać i powalczyć o ostatnie 6 pkt.
    Prawdziwa rozgrywka dopiero przed nami.

  27. kb55 napisał(a):

    Mieliśmy tirówkę na łopatkach, choć nie grał dzisiaj Lech 3:0 Poznań, ale Lech z ostatnich zremisowanych spotkań. Błędem było rzucenie się do ataku stoperami w ostatniej minucie. Zabrakło w tym momencie trochę wyrachowania. Ogólnie zabrakło szczęścia i trochę jakości. Walczymy dalej.

  28. luck napisał(a):

    Nie czepiajcie się tylko Teteha-więcej jest winy Majewskiego, który mógł przetrwać akcje jeszcze na połowie tirówy, ale oczywiście tego nie zrobił.

  29. adamidlo napisał(a):

    Jest w tym jeden plus!

    jesli legia wygra rundę zasadniczą a my będziemy mieć 3 miejsce to….ostatni mecz gramy na łazienkowskiej i wygrywamy mistrzostwo ! Jak widzew bodaj w 1996 roku

  30. kb55 napisał(a):

    Już mieliśmy tirówkę na łopatkach, choć nie grał dzisiaj Lech 3:0 Poznań, ale Lech z ostatnich zremisowanych spotkań. Błędem było rzucenie się do ataku stoperami w ostatniej minucie. Zabrakło w tym momencie trochę wyrachowania. Ogólnie zabrakło szczęścia i trochę jakości. Walczymy dalej.

  31. Radomianin napisał(a):

    Żal… Żal i tyle.Jasiu znając Go, wyszedlby w ostatniej akcji z linii i wyjął dośrodkowanie do chama jednego… No nic…. Oby Pan trener podniósł ich mentalnie bo niedługo naprawdę zacznie się gra.Bo chyba każdy wie że 2-3 pkt w 7 meczach da radę odrobić. I proszę nie obrażać trenera. Jakby był doskonały to by już siedział na ławce np na wyspach.Cieszmy się doceniamy to co mamy.A mamy bardzo dobrego trenera na Polskie warunki.

  32. Radomianin napisał(a):

    Żal… Żal i tyle.Jasiu znając bo, wyszedlby w ostatniej akcji z linii i wyjął dośrodkowanie do chana jednego… No nic…. Oby Pan trener podniósł ich mentalnie bo niedługo naprawdę zacznie się gra.Bo chyba każdy wie że 2-3 pkt w 7 meczach da radę odrobić. I proszę nie obrażać trenera. Jakby był doskonały to by już siedział na ławce np na wyspach.Cieszmy się doceniamy to co mamy.A mamy bardzo dobrego trenera na Polskie warunki.

  33. BartiLech napisał(a):

    Przegraliśmy bitwę, wojna nadal trwa.

  34. Tadeo napisał(a):

    Obawiałem się tego meczu i uważam że nie był to zły mecz w wykonaniu Lecha.Jestem natomiast zły bo został przegrany w frajerski sposób, co nie przystoi takiemu klubowi jakim jest Lech Poznan.Głównym winowajcom za porażkę uważam trenera Bielice .Jego błędne decyzje przy wyjsciowym składzie i zmianach , nie pomogły Lechowi przy odniesieniu korzystnego wyniku .Jak można przy korzystnym 1:0 na 10 minut przed końcem meczu dać sobie strzelić 2 bramki. Tak grają tylko frajerzy
    Myślałem ze Lech to drużyna z charakterem jednak poraz kolejny zawiodłem się , szczególnie po takim meczu jaki jest mecz z Legią. Kolejny raz my kibice zostaliśmy upokorzeni , i trudno jest mi z tą porażką się pogodzić. Pytanie do trenera, co przy takiej dyspozycji robił tyle czasu na boisku Kownacki ?

    • Soku napisał(a):

      Bjelica mówi o lekcji. Mógłby się nauczyć, że:
      a) Pawłowski na boisku jest zagrożeniem, bo traci piłkę.
      b) Jeśli Pawłowski jakimś cudem nie straci piłki, to podaje do Majewskiego.
      c) Majewski na boisku jest zagrożeniem, bo… traci/psuje piłkę.

  35. Jarecki napisał(a):

    Strasznie żal ! Ale to normalne po takim meczu. Aczkolwiek wielkiego żalu do chłopaków nie mam. Zagrali dobry mecz, zabrakło farta, albo nie – mieli pecha !
    Liczę teraz tylko że na takim MEGA wkurwieniu rozjadą na miękko Wisłę w Płocku !
    Jeszcze jest 9 meczów , do zdobycia w pytę punktów i wszystko , dosłownie wszystko się może zdarzyć !! Cały czas wierzę w dublet :-)

  36. Tadeo napisał(a):

    Obawialem die

  37. melon1922 napisał(a):

    Przegralismy bitwe ale nie wojne.

  38. Banda Cygana napisał(a):

    W mojej ocenie to nasz trener popełnił dwa błędy. Za długo grali Kownaś i Szymek. Natomiast sędzia znów jak nie pomógł to nie zrobił krzywdy warszawiakom. Dwie drugie żółte kartki dla Pazdana za jebniecie z łokcia Kownasia i Kopczyńskiego. Szkoda meczu bo powinniśmy wygrać. Gramy dalej.

  39. tylkoLech napisał(a):

    Żal mi trenera, wyglądał wczoraj na strasznie rozbitego i wkurzonego. Żal mi piłkarzy, którzy za bardzo chcieli wygrać w końcówce i popełnili błędy. Żal kibiców. Ogólnie jedno wielkie wk*nie. Nie mogę wyrzucić tego, co się stało z głowy, w końcu wyląduję na jakimś oddziale zamkniętym. Ciężkie jest życie kibica.

  40. Tadeo napisał(a):

    Tym razem się nie udało, jak to się mówi do trzech razy sztuka.Bądźmy jednak optymistami bo najważniejsza rozgrywka przed nami.Pawłowski już na dobre powinien zasiąść na ławce. Tylko Lech !!!

  41. Grimmy napisał(a):

    Wczoraj byłem zbyt rozgoryczony, żeby sensownie skomentować. Musiałem się z tym przespać i przegryźć to w sobie. Taktyka dobrze dobrana, przez 83 minuty meczu, optycznie, wydaje mi się, że byliśmy lepsi. Personalia już niekoniecznie. Nie wiem co się dzieje z Pawłowskim, dlaczego nie może wrócić do tej formy z 14/15 sezonu. Przecież on nam w pojedynkę wygrywał mecze. A teraz prosto piłki kopnąć nie potrafi. Dlaczego Radut nie zagrał za Pawłowskiego, a kiedy mógł wejść, to wszedł Makuszewski – trudno zrozumieć. W drugiej połowie, kiedy rzeźnicy z Legii kosili Kownasia, nie potrafiłem zrozumieć, dlaczego Bjelica zwlekał z Robakiem. W ogóle, mógł spróbować wpuścić Robaka za Maję, który totalnie zgasł w drugiej połowie, i zagrać na Robaka wysuniętego, zgrywającego piłki i rozbijającego obrońców, a Kownacki byłby wchodzący z głębi pola. Chociaż nie wiem, czy Kownacki fizycznie był w stanie kontynuować mecz, jak go wcześniej siepacze z Legii poniewierali. A to uderzenie w splot słoneczny Pizdana, to chamstwo do kwadratu. Mieliśmy Legię na tacy, zabrakło koncentracji. Taka przegrana boli podwójnie. Gdybyśmy byli słabsi, dostali jedną bramkę w pierwszej połowie, drugą w drugiej, jakoś mógłbym przejść nad tym do porządku dziennego. Szkoda tego meczu. Ech, szkoda…

  42. Obiektywny napisał(a):

    Trener podjął kilka niezrozumiałych decyzji. Też nie rozumiem dlaczego tak długo na boisku grał Kownacki, który niestety niczego nie pokazał, a na dodatek przegrywał fizyczną walkę z Dąbrowskim i Pazdanem. Widać również był, że tej walki ma dość i trzeba było wcześniej dać Marcina na boisko. Druga sprawa to Szymon Pawłowski, który nie może (już kolejny miesiąc z rzędu) odzyskać formy. Czy Radut jest gorszy w tym momencie? Nie wiem, ale wczoraj nie dało się tego dowiedzieć. Makuszewski po wejściu na boisko również niczego nie pokazał, Majewski w drugiej połowie zniknął z pola widzenia, jedynie Jevtić coś próbował. Tetteh powinien kasować Hlouska już dużo wcześniej, nawet za cenę kartki. Legia nie była dzisiaj poza zasięgiem, więc ta porażka w Poznaniu boli wyjątkowo, jednak obiektywnie trzeba przyznać, że Wojskowi są dobrze fizycznie przygotowani na końcówki, a tacy gracze jak Vadis czy Radović mają wielkie możliwości. Tym wygrywają mecze.

  43. szpaq napisał(a):

    W tym meczu szło zauważyć że wszyscy w zespole są na jednym poziomie,brakuje z 2ch grajków co zrobią różnice ale ogólnie mecz się podobał zabrakło koncentracji

  44. Grimmy napisał(a):

    No i trzeba powiedzieć, że sędzia był niezwykle pobłażliwy.

  45. ANVIL napisał(a):

    Rozśmieszają mnie te komentarze,że prędzej powinien zejść Kownacki,zamiast Tetteha miał wejść Radut itp…82 minuta-prowadzimy 1:0 i w tym momencie trzeba dać z siebie 1000% normy!Obojętnie kto jest na boisku.A tego moim zdaniem zabrakło.Oczywiście NIKT nie ma pewności,czy gdyby na zmianę weszli inni zawodnicy,to byśmy wygrali..Zal i złość w każdym razie bardzo duża…

  46. PAWEL napisał(a):

    Niestety nie mamy lepszych od cienkiego Pawłowskiego, może Radut, a może nie, a może Radut za Makuszewskiego. I to jest problem, ja bym na miejscu trenera próbował jakoś reanimować formę Pawłowskiego na te ostatnie mecze, potem wzmocnienia.

  47. Tadeo napisał(a):

    Szczególnie boli gdy przegrywa się w frajerski sposób, podczas gdy mecz był wygrany.Drużyna tak renomowana jak Lech nie może sobie pozwolić aby z takim przeciwnikiem jak Legia tracić dwie bramki w ostatnich 10 minutach. W taki głupi sposób przegrywa się mistrzostwo . Uważam jednak że jak piłka jest jeszcze w grze , to wszystko zdarzyć się może . Trzymajmy kciuki za naszego Lecha pomimo że ta porażka cholernie boli.

  48. Siódmy majster napisał(a):

    Myślałem,że jak ochłonę to coś napiszę.No i k…a nie ochłonąłem i dalej mam ochotę wywalić kompa przez okno i roztrzaskać klawiaturę.Nosz k…a szlag mnie trafia i krew zalewa.Ja tej porażki nie zapomnę nigdy i do śmierci jej k…a nie przeboleję.Na grobie karzę sobie wyryć tę cholerną datę porażki ze szmatą kiblową.Mieliśmy 3pkt, a oni zero, mieliśmy lepszy bilans dwumeczu,mieliśmy wicelidera i prawdopodobny mecz w grupie mistrzowskiej z nimi u siebie.I wszystko to, co MIELIŚMY poszło się jebać w ciągu sześciu pierdolonych minut.Kto to zrobił?Kto na to pozwolił i do tego dopuścił?Dlaczego Legia zrobiła nam to po raz nie wiadomo który?Kiedy to się skończy?Dlaczego znów my, kibole Kolejorza będziemy oglądać świętujące majstra tysiące azjatyckich ryjów mając świadomość,że im w tym triumfie jak zwykle pomogliśmy?Od wczoraj wmawiam sobie,że to się nie dzieje,że ten mecz dopiero będzie.Ale nie pomaga,to się dzieje, a mecz już BYŁ…

    • kilo82 napisał(a):

      Mam podobnie. Ta porażka ze szmatą boli mnie najbardziej od tej w 2000 roku, poniesionej w podobnych okolicznościach. Ciężko będzie to wymazać z pamięci…

    • tomasz1973 napisał(a):

      Niestety, panowie, ale nie jesteście sami w swych odczuciach, Siódmy majster, mam tak samo jak ty chciałoby się napisać, dlatego jeszcze bardziej wkurwiają niektóre komentarze, że wszystko ok, gramy dalej. Jasne, szansa jest, gramy dalej,następny mecz może być inny, ale TEN się skończył jak sie skończył, a z nimi tak byc nie może.

    • mateo napisał(a):

      jeszcze dopadniemy te kurwe nie martw sie:-) ten sie smieje kto sie smieje ostatni:-)

  49. kibit napisał(a):

    Tak podsumowując jeszcze mecz to nasuneło mi sie kilka wniosków. Dla mnie powiedzenie ,że pycha kroczy przed upadkiem w stosunku do trenerów pasuje wyjątkowo. Niestety powoli zaczynam zauważać taką pychę u Bjelicy bo to co mówił, na konferencji tak brzmiało. Powinien umieć się przyznać do błędów bo walnie przyczynił sie do porazki bo tak trzeba uznać wypuszczenie pawłowskiego i kownackiego w pierwszym składzie. Poza tym chybiona zmiana tetehem za jevtica zamiast za gajosa ,który swoją drogą chuja grał. Trałka też kiepsko. Poza tym trzyma sie kurczowo tych samuych zawodników w wyjściowym składzie i nie chce za wiele zmieniać. Ktoś na forum kiedyś napisał ,że jak się nie pozbędzie Pawłowskiego i Trałki to oni go zwolnią Mam nadzieje ,że sie myle w stosunku co do niego ale zapowiada się na jakąś zmianę.

  50. legat3 napisał(a):

    No i kilka kolejek i trener beeee. To co chcecie kolejnego z karuzeli.Ludzie opamitajcie sie. Przejeb… mecz z krewka to boli ale jest jeszcze duzo meczy i wszystko w tej lidze moze sie wydarzyć jest finał pucharu jest dużo do wygrania.

  51. rawiczfc napisał(a):

    Ta drużyna ma jedną dużą wadę: nawet jeśli gra na zero z tyłu i nie popełnia większych błędów, to brakuje jej (mimo paru niezłych piłkarzy) takich 2-3 ‚szarpaczy” którzy wprowadziliby do gry odrobinę szaleństwa i czegoś nieszablonowego – zwłaszcza w najważniejszych meczach. Coś co starcza na np. Arkę, okazuję się niewystarczające na mądrze ustawiony Górnik Ł. czy silną Legie.
    Lech ma solidnych, aczkolwiek nieco „za grzecznych” i podobnych do siebie chłopaków typu Darko, Pawłowski czy Majewski… Próbują wygrywać mecze schematami i bez większego wysiłku czy mocnego pressingu. I rzeczywiście: 10-ty czy 12 -raz powtarzany schemat rozegrania piłki starcza na np. ekipy Termaliki czy Pogoni – za ktorymś razem udaje nam się przetrzeć pod bramkę, a tam wystarcza już mądrość czy inteligencja Kownasia albo Robaka… Na Legie to już za mało…
    Popatrzmy na ten mecz inaczej: ile Lech miał tak naprawdę tzw. „setek” w tym meczu?

  52. Woland napisał(a):

    Ja mam pytanko; orientuje się ktoś czy tą „prostaczkę” , która wyzwała Vukovica (notabene przy kamerze ligi od kuchni) od frajerów ktoś zwolni lub chociaż upomni? bo to szczyt intelektu kogoś zaczepić wyzwiskiem a jak podchodz Vukoi aby wyjaśnić, wydzierać się jeszcze że by był grzeczniejszy :D jak by tego było mało to jakieś dziecko było przy niej, trochę słabo