Niklas Barkroth – najmłodszy debiutant w Szwecji, przyszły ojciec i piłkarz, który wolał Poznań od Warszawy. Oto najnowszy skrzydłowy Lecha Poznań

W poniedziałek, 19 czerwca oficjalnie piłkarzem Lecha Poznań został pierwszy w historii naszego klubu prawdziwy Szwed, Niklas Barkroth. Filigranowy skrzydłowy to zawodnik na którego zarząd wydał tego lata najwięcej pieniędzy i który już wkrótce ma być motorem napędowym Kolejorza. Władze Lecha Poznań wygrały walkę o 25-latka z innymi klubami w tym jednym z Polski.


Niklas Barkroth to bardzo ciekawy piłkarz mający bogate cv. W Szwecji zdobył wszystko – Mistrzostwo, Puchar i Superpuchar. Rozegrał wiele meczów w tym także w europejskich pucharach w których strzelał oraz asystował. Trafił do kadry Szwecji, a Polska w tym Lech Poznań ma być dla niego kolejnym krokiem naprzód. Zanim 25-latek na dobre zadomowi się przy Bułgarskiej poznajcie jego sylwetkę. Zapraszamy do lektury!

Ogólna sylwetka

Niklas Barkroth urodził się 19 stycznia 1992 roku w Goteborgu. Pochodząc ze sportowej rodziny trenuje piłkę nożną już od 6 roku życia. Szwed mierzy zaledwie 174 cm wzrostu i waży 76 kg. Od początku gry w piłkę bazował przede wszystkim na swojej szybkości. Niklas Barkroth wraz ze swoją dziewczyną widoczną na zdjęciach poniżej w październiku spodziewa się dziecka. Ojcem zawodnika Lecha Poznań jest Robert Bengtsson-Barkroth, który w barwach dwóch mniej znanych obecnie szwedzkich klubów rozegrał w Allsvenskan aż 239 meczów. 25-letni piłkarz ma o rok młodszą siostrę Sandrę oraz o kilka lat młodszego brata Marcusa. W maju 2015 roku Barkroth miał problemy z hejterami. 18-letni gówniarz posługiwał się jego nazwiskiem oraz zdjęciami na portalu Tinder i Badoo co skończyło się w wiadomy sposób. Szwed podczas swojej kariery występował z różnymi numerami na plecach. Grał z numerem „6”, „7”, „14”, „21”, „28” czy ostatnio z „8”. Barkroth miał grać w Kolejorzu z numerem „24” po Dawidzie Kownackim, ale ostatecznie będzie występował z numerem „23” na koszulce, czyli po Paulusie Arajuurim. Zawodnik interesujący się golfem ma na swoim koncie ponad 30 spotkań w młodzieżowych kadrach Szwecji. W pierwszej reprezentacji rozegrał dotąd 6 meczów. W 2015 roku zanotował asystę w sparingu z WKS-em. Barkrothem poważnie interesowała się Legia Warszawa, jednak Lech Poznań przebił ofertę „Wojskowych”. Sam piłkarz wolał zresztą występować w Lechu a nie w Legii. Oprócz Kolejorza filigranowym Szwedem już od pół roku interesowały się kluby m.in. z Niemiec. Kolejorz za prawonożnego pomocnika mogącego występować na obu skrzydłach, a nawet w ataku zapłacił aż 650 tys. euro. Samo wykupienie Barkrotha z IFK Norrkoping kosztowało 450 tys. euro.

null
null
null

Najmłodszy debiutant w historii

Niklas Barkroth grę w piłkę nożną rozpoczął w szkółce Balltorps FF z której 11 lat temu trafił do IFK Goteborg. Niespodziewanie dnia 2 września w wieku 15 lat, 7 miesięcy i 14 dni młody chłopak zadebiutował w lidze szwedzkiej. W zremisowanym meczu IFK Goteborg – Brommapojkarna 0:0 obecny lechita wystąpił przez 78 minut. W spotkaniu, które obejrzało nieco ponad 6 tysięcy widzów nastoletni wówczas piłkarz ujrzał żółtą kartkę. W szwedzkich mediach przyznał, że przed debiutem bardzo się stresował. Kiedy zobaczył stadion było jeszcze gorzej. Filigranowy pomocnik uspokoił się dopiero wtedy, gdy wyszedł na murawę. Niklas Barkroth debiutując w szwedzkiej ekstraklasie w wieku raptem 15 lat, 7 miesięcy i 14 dni został najmłodszym debiutantem w historii pobijając rekord z 1971 roku. Niklas Barkroth występował w IFK Goteborg z większym i mniejszym szczęściem od 2008 do połowy 2011 roku. W pierwszych dwóch sezonach zdobył odpowiednio mistrzostwo i Puchar Szwecji. Najlepszymi dla niego ligowymi rozgrywkami były te w 2009 roku. Wówczas boczny pomocnik w 22 meczach Allsvenskan strzelił 2 gole.

15-letni Niklas Barkroth podczas debiutu w lidze szwedzkiej
null

Pierwsze wypożyczenie

Niklas Barkroth po kilku latach spędzonych w IFK Goteborg latem 2011 roku trafił na wypożyczenie do II-ligowej wówczas Brommapojkarny, która walczyła o awans do szwedzkiej ekstraklasy. To właśnie w tamtym okresie boczny pomocnik był najskuteczniejszy. W 11 meczach ligowych strzelił 6 goli. We wrześniu przed 6 laty zdobył aż 4 bramki w 3 meczach. Jego drużynie ostatecznie nie udało się wywalczyć awansu do Allsvenskan, zatem Barkroth nie mógł być w pełni zadowolony z pobytu w tym zespole. Co było później? Później Niklas jeszcze bardziej zmienił otoczenie.

null

Portugalski epizod z pechem w tle

Zimą 2012 roku Niklas Barkroth trafił na wypożyczenie do portugalskiego przeciętniaka UD Leiria. Już na starcie miał wielkiego pecha, bowiem doznał urazu mięśnia uda. Debiut w Portugalii zaliczył w lutym. W zremisowanym meczu 0:0 grał tylko do 37 minuty, gdyż w trakcie spotkania odnowiła mu się kontuzja. Wrócił po niecałym miesiącu notując asystę widoczną na filmiku poniżej. Od tamtej pory regularnie pojawiał się na murawie, jednak rzadko notował pełne mecze. Jego drużyna notowała za to słabe wyniki seryjnie przegrywając, dlatego Barkroth latem 2012 roku wrócił do Szwecji.

null

Stopniowe kroki do kariery

Niklas Barkroth po nieudanym epizodzie w Portugalii znów grał w barwach IFK Goteborg notując jesienią 2012 roku tylko 3 ligowe mecze. W styczniu 2013 roku powędrował do Brommapojkarny w której występował przez 2 lata do końca 2014 roku. W tym czasie zdobył 3 ligowe gole notując jeszcze kilka asyst. Szwed najlepszy okres miał latem 2014 roku, gdy zaliczył 4 asysty w 3 meczach. 3 lata temu jego klub był również jedną z rewelacji eliminacji Ligi Europy dochodząc do III rundy kwalifikacyjnej. Wówczas na arenie międzynarodowej boczny pomocnik, który w Brommapojkarnie grał na obu skrzydłach zanotował w pucharach gola oraz 2 asysty. Jego ekipa odpadła z pucharów po przegranym dwumeczu z Torino.

null

Barkroth przed sezonem 2015 ligi szwedzkiej przeszedł do IFK Norrkoping. Dopiero wtedy w wieku 23-lat jego kariera nabrała rozpędu. Regularnie zaczął grać od czerwca. Do końca tamtego roku zanotował 18 ligowych występów głównie na prawej pomocy. Gola nie strzelił, ale jego IFK Norrkoping sensacyjnie zdobyło tytuł Mistrza Szwecji dokładając do tego Superpuchar. Latem 2016 roku Mistrz Szwecji miał pecha trafiając w II rundzie eliminacyjnej Champions League na Rosenborg Trondheim. W 2 meczach z Norwegami nowy lechita zaliczył 2 asysty. Lepszy w dwumeczu był jednak Rosenborg i… Christian Gytkjaer, który zdobył gola w pierwszym spotkaniu.

W sezonie 2016 Niklas Barkroth regularnie grał od maja. Był mecz w którym zaliczył aż 3 asysty. W całych zeszłych rozgrywkach ligi szwedzkiej zanotował 22 spotkania w których strzelił 4 gole, a jego zespół zajął 3. lokatę. W bieżącym sezonie jest wiceliderem będąc przy okazji potencjalnym rywalem Kolejorza w losowaniu III rundy eliminacyjnej Ligi Europy. Druga lokata IFK Norrkoping jest zasługa m.in. Szweda, który występując regularnie zdobył 2 bramki dokładając do tego dorobku 3 asysty. Ostatnią na pożegnanie zaliczył w swoim ostatnim meczu 4 czerwca i to przeciwko IFK Goteborg (2:0). Jeszcze wiosną Niklas Barkroth zanotował w Pucharze Szwecji 3 gole i 2 asysty, dlatego ten rok jest dla niego naprawdę dobry.

Szybkość i jeszcze raz szybkość

Transfer Niklasa Barkrotha to absolutny hit Lecha Poznań. Kolejorz za namową Nenada Bjelicy postanowił sięgnąć do kieszeni i sprowadzić na Bułgarską numer 1 na swojej liście życzeń w kategorii „skrzydłowi”. Według InStat reprezentant Szwecji to drugi najlepszy boczny pomocnik w tamtejszej lidze. 25-latek dysponuje dużą szybkością, często drybluje, nie boi się pojedynków 1 na 1, a przy tym jest skuteczny w odbiorze oraz w pressingu. Jak widać po poniższych statystykach jego największym atutem i tak jest dośrodkowanie. Barkroth najczęściej występuje jako prawy pomocnik, aczkolwiek w razie konieczności może grać też po drugiej stronie. To piłkarz obunożny, doświadczony, który w Szwecji zdobył dosłownie wszystko, dlatego gra w Lechu czy w Polsce nie będzie dla niego problemem. Niklas wie, jak walczy się o trofea i je zdobywa. Tylko w Allsvenskan rozegrał dotąd 159 meczów w których zdobył 13 bramek dokładając do tego dorobku aż 28 asyst.

Niklas Barkroth w InStat:
Otwórz grafiki w nowych kartach, aby powiększyć
null
null
null

To będzie rywalizacja!

Lech Poznań ma w tej chwili najlepiej obsadzone prawe skrzydło w lidze co nie ulega żadnej wątpliwości. Maciej Makuszewski został wykupiony z Lechii, jednak chcąc grać musi pokonać Niklasa Barkrotha. Nie po to Lech Poznań wydał na Szweda 650 tys. euro ściągając go z czołowego klubu Allsvenskan, aby 25-latek siedział w Polsce na ławce. Sam piłkarz musi oczywiście wygrać rywalizację z „Makim” co nie będzie łatwe, gdyż jego konkurent do słabych mentalnie zawodników nie należy. Rywalizacja Barkroth – Makuszewski zapowiada się wręcz pasjonująco. Już teraz można usiąść, otworzyć popcorn i czekać, który z graczy lepiej się pokaże, strzeli więcej goli, zanotuje więcej dobrych podań czy zaliczy więcej asyst. Niklas Barkroth ma dosłownie wszystko, by stać się gwiazdą Kolejorza i Ekstraklasy. Klub obserwował go przez wiele, wiele miesięcy, dlatego zdecydował się wydać na 25-latka aż tyle pieniędzy oraz podpisać z nim aż 4-letni kontrakt. Szwed znajduje się w rytmie meczowym, zatem tylko kwestią czasu jest, kiedy zacznie napędzać ofensywę Lecha Poznań.

null

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com, aftonbladet.se, svenskafans.se, Instagram

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 29

  1. roby napisał(a):

    Dla mnie najważniejsze, że przyszedł do Poznania i mam głęboko w dupie czy chciała go drużyna x lub y, niech pokaże jakość na boisku a będzie dobrze.

  2. Lechita62 napisał(a):

    Barkroth, Gytkjaer – na papierze to duet, który może nam wygrywać mecze, oprócz tego Situm, który już pokazał, że potrafi grać i Rakells też w barwach Cracovii zrobił spore wrażenie. Niech już startuje ta liga!

    • hester napisał(a):

      Do tego w ofensywie dolicz Jevticia / Raduta i jestem pewien, że Lech będzie grał najbardziej widowiskowy futbol w lidze. Oby skuteczność dopisywała, to będzie niezwykła przyjemność z oglądania Kolejorza.

    • Lechita62 napisał(a):

      No właśnie tak a propos Raduta. Ktoś wie dlaczego nie zasiadł nawet na ławce z Pelister? Jakiś uraz, a informacja mi umknęła?

    • hester napisał(a):

      Miał uraz pachwiny.

  3. Michał Kalisz napisał(a):

    Witamy na pokładzie. Strzelaj, asystuj, nie bądź mentalną p…ą to będziesz miał szacunek.

  4. milekamps napisał(a):

    Będziemy mieli z niego pociechę.wydaje mi się że będzie takim motorem napędowym

  5. Pszczółka napisał(a):

    i to zdjęcie z debiutu hahaha mega kozak wśród innych zawodników.Wygląda jakby był dzieciakiem od podawania piłek.
    A tak na serio to mam nadzieję że będzie wzmocnieniem i wraz z nowymi nabytkami pociągnie Kolejorza do trofeów!!

  6. Bart napisał(a):

    Hola hola, skoro przy 174 cm wzrostu waży 76kg to wcale nie jest taki filigranowy. Powiedziałbym raczej, że ma normalną albo wręcz krępą budowę ciała.

    A fakt, że wybrał grę dla Lecha prawdziwym smaczkiem stanie się dopiero gdy pokaże dużą jakość na boisku.

    • Michu73 napisał(a):

      No właśnie:) Na żywo sprawiał wrażenie silnego, dobrze zbudowanego gościa.

  7. mól napisał(a):

    Boisko ma to do siebie, że zweryfikuje wszystko, poczekajmy z ocenami do końca rundy.
    Powodzenia!

  8. J5 napisał(a):

    Najważniejsze aby Nenad zdążył poukładać te klocki przed startem e-klapy. Musimy zacząć przekonującym zwycięstwem, to później pójdzie łatwiej z rozpędu. Powodzenia Nicklas:)

  9. Ekspert napisał(a):

    Podobno Kapustka w Poznaniu? Fejk czy prawda?

    • Grimmy napisał(a):

      Po co nam Kapustka? Na lewej obronie go wystawimy w zastępstwie Kostevycha? Może na stoperze? W przodzie mamy wystarczający potencjał.

    • inowroclawianin napisał(a):

      No wlasnie, wszedzie trąbią o Kapustce, o Golli i o Mierzejewskim w Lechu. Czy redakcja moze sie do tego jakos odniesc? I czy to prawda, ze Pawlowski, Drewniak, Kownacki i Kędziora odchodzą? To prawdziwa rewolucja, oby zespol byl silniejszy i zgral się w porę…trochę to niepokojące..

    • Grimmy napisał(a):

      Pawłowski nic nie dawał zespołowi od 1,5 roku – to żadne osłabienie. To wręcz wzmocnienie, bo miał destabilizujący wpływ na szatnię. Dobrze za niego będzie zainkasować jakieś pieniądze. Nawet 100 tys euro. Drewniak nigdy nie był częścią tej drużyny, zawsze na wypożyczeniach. Jeśli uda się dostać za niego jakieś pieniądze, to będzie świetnie. Kędziora był podstawowym naszym PO, jednak mam wrażenie, że ostatnimi czasy, dawał nam co raz mniej i mniej. Gdzieś jego progres się zastopował i bywał częściej irytujący w swojej grze niż pożyteczny. Moim zdaniem, wyjazd z kraju zrobi mu dobrze i może odblokuje swój potencjał. Co będzie z korzyścią dla niego samego, jak i całego Lecha – wychowanek, kolejny dowód, że szkolenie na wysokim poziomie itd. Życzę mu kariery na poziomie Łukasza Piszczka. Poza tym, blokuje miejsce na prawej obronie, a moim zdaniem, to najwyższy czas, aby zaczął się ogrywać (w Lechu) Gumny. Najbardziej szkoda mi Kownackiego, myślę, że ten sezon byłby dla niego przełomowy, strzeliłby 20 bramek w lidze i, pod warunkiem prolongaty obecnej umowy, w przyszłym sezonie odszedł by za sumę porównywalną do tej za którą odszedł Janek. Oczywiście jest to rewolucja kadrowa, i trener będzie miał na początku ból głowy aby to wszystko zatrybiło, jednak nie jest tak, że wszyscy którzy odchodzą, byli ostatnimi czasy kluczowymi postaciami w Lechu. Tak naprawdę, tylko o Bednarku i Kędziorze można mówić, że byli graczami niezbędnymi dla Lecha w ostatnim sezonie. Wilusz miał dobre pół sezonu –
      chociaż na stoperze była spora rywalizacja i rotowanie skłądem. Kownaś nie był podstawowym napastnikiem, Pawłowski był jak piąte koło u wozu, gdy grał, to jakbyśmy grali w 10. Nie można całe życie zbierać propsów za sezon 14/15. Poza tym, zgranie jest ważne – owszem, ale jeśli ma się dobrych zawodników, to brak tego zgrania nie jest aż takim utrapieniem. A ci co przyszli wydają się bardzo dobrzy. Jedynie martwi środek obrony, bo został nam tak naprawdę tylko Lasse Nielsen na środku, a on nie był nawet podstawowym obrońcą w zeszłym sezonie. Straciliśmy Paulusa zimą, którego próbowano zastąpić Kokaloviciem, co się nie udało. Teraz odeszli Bednarek i Wilusz. No i właśnie wśród stoperów najważniejsze jest zgranie. Sorry, za chaotyczny komentarz, ale nie mam czasu go redagować ;)

  10. Tolek napisał(a):

    Widocznie brak mu pewności siebie bo każdy wie ze warszawski klub jest lepszy pod każdym aspektem sportowym.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Bo ja wiem czy taki lepszy? Ligę wygrali ledwo ledwo, walczyli do ostatniej sekundy, poza tym sedziowie pomagali. Na tytul bardziej zaslugiwala Jaga. A w nowym sezonie to przeciez Lech moze byc mocniejszy od legii, legia nikogo nie kupila, a odszedl juz Jędrzejczyk, moze odejsc Pazdan, Giulerme, Odzidzia…

    • robson napisał(a):

      Wiedziałem, że prędzej czy później wpadnie tu jakiś legionista z bólem dupy. ;)

    • BRAGA napisał(a):

      Rzezniczak odszedł nie Jedrzejczyk. Ale fajnie ze szmaciarskie kurewki tu zagladaja. Bol dupy rosnie z każdym dniem:)

  11. BartiLech napisał(a):

    Oj wiele się po nim spodziewam :)

  12. totek1973 napisał(a):

    Pierwsze 5 meczy i będziemy wiedzieć gdzie jesteśmy po tych transferach

    • inowroclawianin napisał(a):

      5 meczy to za wczrsnie, zespol musi sie zgrac a my tu rewolucję mamy, a dopiero okienko zostalo otwarte.

    • Michu73 napisał(a):

      Co do obrońcy to w miarę szybko można ocenić czy jest Ok czy niewypał ale gracze ofensywni potrzebują jednak czasami więcej czasu, aby sie wkomponować dobrze w drużynę i pokazać pełnię swoich możliwości

  13. inowroclawianin napisał(a):

    @BRAGA, tak, Rzezniczak, przepraszam, przejęzyczenie.
    @Grimmy – no tak, Pawlowski i Drewniak faktycznie nie mieliby raczej szans na grę i warto cokolwiek na nich zarobic. Jednak taki Bednarek, Wilusz, Kownacki i Kędziora to akurat zawodnicy ktorzy dawali radę. Mam nadzieję ze Kedziora zostanie, musi byc przeciez co najmniej po dwoch na jedna pozycję. W ubiegłym sezonie nie mial konkurencji i dlatego sie upuscil, poza tym linia obrony to bardzo newralgiczne miejsce i tu zawodnicy musza byc dobrze zgrani. Co do Kownackiego, to lepszy taki Kownacki niz Nielsen. Jesli nie sprowadza w jego miejsce kolejnego napastnika, najlepiej lepszego to dobrze by bylo gdyby zostal. Nielsen powinien byc sprzedany, blokuje miejsce Tomczykowi. Mam nadzieję ze teraz sprowadza kogos na srodek obrony, najlepiej Golle albo Wasilewskiego, kogos za Kownasia jesli ten odejdzie i kogos za Kedziore jesli odejdzie.

    • nikt napisał(a):

      Jak ty liczysz to ja nie wiem. Na PO jest Gumny I Dilaver. Kedziora dla swojego dobra powinien juz wyjechac na zachod albo zostanie tkim Rzezniczakiem.

  14. Rafi napisał(a):

    Ładną ma kobietę :)

  15. Ekstralijczyk napisał(a):

    Jak na Redakcję przystało , kawał świetnej roboty.! 👏

    Ławka na pewno mu nie grozi , bo przy grze obecnie na 3 frontach wszyscy grajkowie raczej pójdą w ruch.

  16. domino napisał(a):

    Poczekać trzeba na weryfikację w ekstraklasie a nie teraz stwierdzać że lech najlepszy. Ze jest najlepszy to musi udowodnic w 37 kolejkach a nie dostawac wpierdol od wszystkich najlepszych. W pucharach bez kompromitacji jak zawsze i bedzie lepiej