Przedmeczowa analiza Lech – FK Haugesund

Pojutrze wieczorem być może w letniej burzy Lechowi Poznań przyjdzie rozegrać rewanż z FK Haugesund. Według bukmacherów Kolejorz jest mocnym faworytem zarówno do czwartkowego zwycięstwa jak i awansu do kolejnej rundy eliminacyjnej Ligi Europy, która jest możliwa tylko dzięki wygranej nad Norwegami znajdującymi się obecnie w bardzo wysokiej dyspozycji.


FK Haugesund w tej chwili jest w rytmie meczowym, przewyższa Lecha Poznań zgraniem oraz przygotowaniem fizycznym, jednak mimo wszystko to Kolejorz ma na każdej pozycji lepszych zawodników, którzy chociaż indywidualnie powinni postarać się zapewnić zespołowi awans do kolejnej fazy kwalifikacyjnej.

Mocne strony FK Haugesund

FK Haugesund jest już coraz bliżej czołówki norweskiej Tippeligaen, wygrywa ostatnio mecz za meczem, nie przegrał od 21 maja, regularnie gra w tym samym niezmiennym składzie dzięki czemu w zespole funkcjonują wszystkie potrzebne automatyzmy, dlatego Norwegowie są obecnie trudnym rywalem do pokonania. W FK Haugesund nie ma w tej chwili zawodnika bez formy. Wręcz przeciwnie. W życiowej jest napastnik Ibrahim, lewy pomocnik Liban Abdi, środkowy Filip Kiss czy rozgrywający Haris Hajradinović oszczędzany w minioną niedzielę na Lecha. Największym atutem rywala jest gra po przejęciu piłki w środku pola. W ten sposób FK Haugesund z łatwością zdobyło gola na 3:0. W taki sam sposób FKH strzelił bramkę na 1:0 w minioną niedzielę, której autorem też był Ibrahim. W ubiegły czwartek trafienie na 2:0 również nie było przypadkowe. Właśnie tak FK Haugesund załatwił niedawno Rosenborg Trondheim, kiedy Haris Hajradinović otrzymał długie podanie i będąc na styku spalonego urwał się obronie. Gra długim podaniem oraz gra po przejęciu futbolówki w środku pola to największy atut rywala.

Słabe strony FK Haugesund

FK Haugesund mimo znajdowania się w wysokiej formie także ma swoje słabe strony. Mimo gry w niezmiennym zestawieniu linii obrony defensywa tej drużyny nie stanowi monolitu. Często popełnia proste błędy zarówno przy okazji ataku pozycyjnego rywali czy po stałych fragmentach gry. W wielu ostatnich spotkaniach nie licząc tego ostatniego z Aalesund „biało-niebiescy” mieli kłopoty w obronie i tylko wielkie szczęście + nieskuteczność ich przeciwników sprawiła, że FK Haugesund straciło tak mało goli. W Norwegii lechici mogli ukłuć graczy Eirika Hornelanda wcześniej niż przed 75 minutą, bowiem szczególnie po przerwie okazji nie brakowało, jednak bramkarzowi jakoś udało się obronić niektóre strzały. W ostatnim kwadransie meczu na Haugesund Stadion poznaniacy nie potrzebowali wiele, aby w kwadrans wbić Norwegom 2 bramki, które pozostawiły nas w walce o awans. Da się ukąsić defensywę FKH o czym lechici już wiedzą. Teraz muszą zrobić to co najmniej jeszcze raz.

Największa gwiazda rywala

Jedyny obieżyświat w zespole FK Haugesund, jeden z lepszych zawodników tej drużyny i przy okazji z najstarszych graczy rywala. Piłkarz mający norweski paszport urodził się w Somalii. Grę w piłkę zaczynał w Oslo. Później występował m.in. w Anglii, Ferencvarosie Budapeszt z Węgier, Olhanense i Academice z Portugalii, Rizesporze z Turcji czy w Levskim Sofia z Bułgarii. Mierzący 182 cm wzrostu ofensywny zawodnik od roku gra w FK Haugesund. To obunożny zawodnik pełniący w norweskim zespole rolę lewego pomocnika. W pierwszym meczu kręcił lechitami niemiłosiernie. Zdobył gola i zaliczył asystę. Liban Abdi bardzo często schodzi z piłką do środka skąd oddaje mocne strzały w kierunku bramki. 29-latek za którego Turcy swego czasu zapłacili pół miliona euro jest w sporym gazie co było widać już w pierwszym spotkaniu w Norwegii. Robert Gumny sam może sobie z nim nie poradzić, dlatego powinien mieć wsparcie kogoś starszego z drużyny przy walce 1 na 1 z tym piłkarzem.

Jak może zagrać FK Haugesund?

Skład FK Haugesund można przewidzieć już teraz, gdyż ten zespół gra w niemal niezmiennym zestawieniu od wielu tygodni. Norweski klub dysponuje wąską kadrą i nawet przed pierwszym spotkaniem podał meczową „18”, która nie stanowi żadnej tajemnicy. Pamiętamy dobrze, jak gra FK Haugesund. W Norwegii rywal stosował wysoki pressing tak długo aż się nie zmęczył. Po przerwie z każdą minutą słabł w tym elemencie, ale nadal stosował długie piłki za plecy naszych obrońców oraz prostopadłe podania do Ibrahima, który gra na granicy spalonego. Lechici muszą mieć pod kontrolą trzech piłkarzy. Lewoskrzydłowego Libana Abidego, którego trzeba krótko kryć, napastnika Ibrahima lubiącego uciekać obronie oraz Harisa Hajradinovicia, czyli klasyczną „10” w ekipie FKH, który przy okazji ataku pozycyjnego lubi pełnić rolę drugiego napastnika. Mimo wszystko spodziewamy się, że pojutrze FK Haugesund zagra z kontry, bardziej defensywnie, nastawi się na stałe fragmenty oraz długie piłki do szybkiego Ibrahima. Goście na pewno zagrają wysokim pressingiem, lecz ten nie będzie trwał dłużej niż godzinę. Zwłaszcza w upale, który jest zapowiadany na czwartek.


Jak powinien zagrać Lech?

Gramy u siebie, przed tysiącami kibiców, jesteśmy faworytem, potrzebujemy wyniku na przykład 1:0 lub 2:1, dlatego awans jest jak najbardziej do zrealizowania. Lechici są w innej sytuacji niż na przykład w 2013 czy 2014 roku. Rezultat 2:3 jest lepszy niż 0:1, bowiem teraz nawet stracona bramka przy Bułgarskiej nie zakończy jeszcze emocji w rewanżu. W każdym razie poznaniacy muszą zaatakować gości wieloma zawodnikami. FK Haugesund nie jest przyzwyczajony do sytuacji w której ktoś tak mocno atakuje, gdyż w Norwegii nie ma prostu takich zespołów grających w takim stylu jak Lech Poznań. W pierwszym spotkaniu rywale mieli spore problemy na bokach, dlatego rajdy Macieja Makuszewskiego będą jak najbardziej wskazane. Poza zmasowanymi atakami wieloma piłkarzami poznaniacy muszą koniecznie pamiętać o największej broni rywala. To wspomniane już długie zagrania do Ibrahima za plecy obrońców oraz prostopadłe piłki po stracie futbolówki w środku pola (straty koniecznie trzeba ograniczyć do minimum!). Strzelony gol przez FKH na 2:0 i 3:0 nie był przypadkiem tylko trenowanym elementem przez ten zespół, który jest opanowany do perfekcji. W czwartek Lech musi prowadzić swoje ataki z głową tak, aby nie stracić bramki w najprostszy sposób typowy dla ekip słabszych piłkarsko.

Nasz typ

FK Haugesund w obecnej części rozgrywek jest mocne, jednak Lech piłkarsko silniejszy. Według trenera Bjelicy za 2 tygodnie powinien być już gotowy na całą rundę jesienną. Skoro tak to w czwartek powinniśmy zobaczyć mimo wszystko lepszy zespół niż ostatnio w Norwegii. Wynik 2:3 przy słabej postawie Lecha w ubiegły czwartek nie jest zły, daje spore nadzieje na awans, który zależy tylko od nas. Poznaniacy będą mieli mały handicap w postaci pogody do której Norwegowie na pewno się są przyzwyczajeni czy fanatycznych kibiców. Sam FK Haugesund nawet u siebie na krajowym podwórku nie jest na wyjazdach tak groźny, jak we własnym miasteczku. Im Lech szybciej strzeli w czwartek gola tym lepiej. Gorzej będzie jeśli do 70 minuty bramka nie padnie lub co gorsze – FKH jako pierwszy wyjdzie na prowadzenie. Trudno przewidzieć końcowe rozstrzygnięcie. W czwartek spodziewamy się co najmniej dwóch strzelonych goli na Bułgarskiej w ciągu 90 minut.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 34

  1. sternbek napisał(a):

    Jestem z reguly optymista a ostatnie zmiany w Lechu tylko mnie utwierdzaja ze bedzie dobrze pomimo falstartu – Nenad jest tylko czlowiekiem a nie magikiem jak czasami nam sie wydaje – tez popelnia bledy.
    Nadal uwazam ze ten mecz bedzie kluczowy. Po nim mamy byc juz w rytmie meczowym I zgrani + wszyscy zgloszeni do rozgrywek wiec najwazniejszy jest ten mecz.
    Dodatkowo trafiamy moze nie na super druzyne ale mocna w automatyzmach I zgraniu ze spoba oraz w rytmie meczowym.
    Moim skromnym zdaniem wyszarpiemy zwyciestwo a pozniej w lidze powinno byc juz latwiej.

  2. ant napisał(a):

    Musi być dobrze awans w czwartek i zwycięstwo w Płocku i będzie ok. Ale w tak ważnym meczu dałbym pograć zawodnikom sprowadzonym aby nie mieli pretensji np do GUMNNEGO najlepszy zawodnik ze Sandecją.SKŁAD-PUTNOCKY-DILAVER,JANICKI,VUJADINOVIĆ,KOSTEWYCZ- TRAŁKA -MAKUSZEWSKI,RADU ,SITUM-JEVTIĆ,GYTKJAER. LECH DO BOJU PO ZWYCIĘSTWO POWODZENIA

  3. MARiO napisał(a):

    MA CO KOMBINOWAĆ ;-) ! => Putnocky – Gumny, L.Nielsen, Dilaver, Kostevych – Tetteh – Makuszewski, Radut, Situm – Jevtić – Gytkjaer

    Zero kapitanów Gajosów, Majewskiego, który robi z bramkarzy rywali bohaterów meczy, Barkrotha bez formy i Nicki Bille Nielsen odesłać na trybuny, a na opaskę kapitana najbardziej zasługuje (moim zdaniem) najlepszy gracz Lecha Poznań -> Darko Jevtić !!!

    Nenadzie B. PROSZĘ ;-)! => spierdziel tego !!!

    • MARiO napisał(a):

      Sorki ;-) -> taki chciałem dodać komentarz :-) !

      NIE MA CO KOMBINOWAĆ ;-) ! => Putnocky – Gumny, L.Nielsen, Dilaver, Kostevych – Tetteh – Makuszewski, Radut, Situm – Jevtić – Gytkjaer

      Zero kapitanów Gajosów, Majewskiego, który robi z bramkarzy rywali bohaterów meczy, Barkrotha bez formy i Nicki Bille Nielsen odesłać na trybuny, a na opaskę kapitana najbardziej zasługuje (moim zdaniem) najlepszy gracz Lecha Poznań -> Darko Jevtić !!!

      Nenadzie B. PROSZĘ ;-)! => NIE spierdziel tego !!!

  4. Bolek napisał(a):

    Na mega koncentracji w obronie, strzelać z 16-18 metra a Grytkjaer na dobitki!

  5. Kibic Lecha napisał(a):

    Głowa trenera żeby awansować.

  6. Biniu napisał(a):

    Wszystko jedno kim. Niech wystawi Arasia na obronie i Bosackiego w ataku jak chce , tylko niech wygra. On ich widzi w treningu i mam nadzieje , ze wie kto jest najlepszy. Bez oszczędzania na Wisle i jakiś tam innych mądrych przemyśleń . Najlepszych w/g niego. Jak w czwartek odpadniemy to zaczną się schody . Transfery podobno dlatego były takie szybkie by dać radę w pucharach.

    • Grimmy napisał(a):

      Niestety, Araszkiewicz i Bosacki nie zostali zgłoszeni do tego dwumeczu, więc gdyby ich wystawił, to przegralibyśmy przez dyskwalifikację ;)

  7. wagon napisał(a):

    mam nadzieję że zgra Trałka,

  8. Behemot napisał(a):

    Przykra sprawa, ale Haugesund nie przejdziemy. :(
    Spodziewam się niestety powtórki z Sandecji – przewagi w grze, dogodnych sytuacji i wyższego poziomu piłkarskiego po stronie Lecha, jednak w tym meczu to goście będą strzelać bramki po wyćwiczonych akcjach. Przegramy ten dwumecz brakiem zgrania…

  9. Bor napisał(a):

    Zagramy ważny mecz przy pełnym stadionie. Presja spora więc norwegowie nie wytrzymają. Nasi z grą pod presją radzą sobie całkiem nieźle…..a nie czekaj

    • 46xy napisał(a):

      Chyba widziałeś inne mecze. W zeszłym sezonie, za każdym razem jak był pełen stadion to było wielkie rozczarowanie ze strony kopaczy.

    • Kris86 napisał(a):

      Presja trybun będzie na naszych. W ogóle nie rozumiem tego gadania, że atmosfera zje Norwegów. Oni grają na luzie a ciśnienie będzie po stronie naszych kopaczy, niestety… Oby tym razem dali radę

  10. Kibic Lecha napisał(a):

    Duzo się mówi o Bielicy ale on podjął się w Lechu zadania niewykonałnego .Dla Lecha najważniejsza jest Liga i Mistrzostwo Polski, Następnie puchar Polski.Następnie Liga Europy.Jeżeli odpadnie w Lidze Europy to będzie to dopiero ostatni cel do osiągnięcia. Dajmy możliwość pracy Bielicy

    • Behemot napisał(a):

      Możesz mieć rację, choć nie do końca w kwestii, o której piszesz – przed Bjelicą zadanie istotnie niewykonalne. Dostał co chciał – zaufanie zarządu po porażce z Arką w finale PP, kasę na transfery, zawodników, jakich rekomendował. Teraz – w przeciwieństwie do zimy – to on odpowiada za to jak zagra zbudowana przez niego drużyna. Zgranie tylko nowych zawodników we wszystkim (poza bramką) formacjach wymaga czasu, a tego trener już nie ma. Z wywiadu z zarządem, zamieszczonego na kkslech.com: „Umowa z trenerem Nenadem Bjelicą wygasa za rok… W tej chwili jesteśmy zadowoleni z pracy trenera, ale brakuje nam trofeów… Zeszły sezon był stracony przez brak trofeów i to nas wkurza” (o Lidze Europy) „Naszym celem jest faza grupowa (…) Dojście do IV fazy eliminacyjnej jest obowiązkiem”.

  11. pdf napisał(a):

    Pamiętacie standing ovation dla rybaków/studentów po meczu? Nie chcę tego przeżywać kolejny raz. Kolejorz nie łam mi serca. Ten mecz musicie wygrać.

  12. AQQ napisał(a):

    Napiszę szczerze.
    Bycie trenerem jest swojego rodzaju wyzwaniem. Pan B. podjął to wyzwanie w zeszłym roku i uratował Naszego Lecha przed kompletną kompromitacją. Sława Mu za to. Wierzę w Niego – dlaczego ponieważ jako Chorwat ma swój charakter i wie gdzie pracuje. Jest Nam wszystkim przyjazny, nie opowiada bajek, fajnie wygląda i najważniejsze jest profesjonalistom.
    Daliśmy mu zaufanie i trzeba Wiara tak trzymać, a prawdziwego mężczyznę nie poznaje się po tym jak zaczyna ale jak Kończy :)
    W czwartek Wszyscy na mecz .

  13. Brutus napisał(a):

    Nieważne w jakim stylu,nieważne jak zdobędą bramkę,mają wygrać i pokazać że chcą i potrafią.

  14. AQQ napisał(a):

    Ale błąd popełniłem powinno być profesjonalistą
    przepraszam za szybko chciałem wyrazić swoje emocje :)

  15. ja napisał(a):

    Może czas zacząć doceniać naszych kopaczy a nie wiecznie na nich gwizdać…. Też się obawiam czwartkowego meczu tym bardziej, że widziałem jaką mamy skuteczność w meczu z Sandecją… A tu presja zdecydowanie większa i to nie na Norwegach a na naszej drużynie… My musimy oni mogą….. Będzie dobrze wygramy :)

  16. Franco napisał(a):

    @Behemot
    Jak będzie tego nie wiem, ale prognozowanie odpadnięcia w tej sytuacji nie jest oderwane od rzeczywistości. Ja sam, z bólem ale jednak 51% szans daję Norwegom.
    Po prostu nie widzę, żadnych przekonujących argumentów czy atutów by postawić inaczej.
    Jestem jedynie pewien, że będziemy mieli optyczną przewagę, ale co z tego wyniknie ?
    Z Sandecją też mieliśmy więcej z gry i co ? Tyle, że Sandecja mogła nas co najwyżej postraszyć Korzymem, a Norwegowie jak sam zauważyłeś, są lepiej poukładani w ataku.
    Obyś był złym prorokiem. Ale patrząc analitycznie, na zimno, przed meczem powodów do euforii nie ma.

    • Behemot napisał(a):

      Z radością się pomylę w ocenie. Tyle ze na chłodno musieliby zagrać o poziom lepiej niż w pierwszym meczu i w meczu z Sandecja, a obawiam się, ze jeszcze ich na to nie stać.

  17. Jam napisał(a):

    Skoro Ty stawiasz na Norwegów….no to pewnie spokojnie wygramy.

  18. ScoobyCMG napisał(a):

    Powiem tak- pierdolcie się malkontenci. Myślałem- ba, byłem tego pewien, że hasło NSNP to hasło bardziej dla nas niż dla piłkarzy! A tu samych czarnowidzów widzę. Ma być dobrze i będzie dobrze! Komu kibicujecie?! Przypomnę- KOLEJORZOWI! W czwartek, niezależnie od wyniku moim i waszym zasranym obowiązkiem jest kibicowanie do ostatniego gwizdka. Jeśli natomiast nie wierzycie w nasze zwycięstwo lub z jakichkolwiek względów nie chcecie kibicować, to do zakończenia meczu proszę was płaczki o zamknięcie japy i nie psucie nam /wierzącym/ humoru.

  19. Franco napisał(a):

    Skoro jesteś pewny zwycięstwa to czym się przejmujesz ? Paroma nic nie znaczącymi wpisami ?

  20. Krzys napisał(a):

    Mam mieszane uczucia. Z jednej strony myślę że będzie łatwiej niż się spodziewamy i łatwe 3:0. Ale z drugiej strony w głowie siedzi trauma z ostatnich lat tj.: jakaś niemoc wbrew logice, klątwa czy pech którego Lech nie może się pozbyć i daje ciała wtedy gdy normalnie tego nie powinien.

  21. www napisał(a):

    Panowie i panie.Będzie 3:0 (do przodu oczywiście ) Warunkiem jest jednak brak w podstawie Tetteha i Gajowego (przynajmniej na ten moment)Mam przeczucie że piłkarzem meczu będzie Darko.KOLEJORZ

  22. ScoobyCMG napisał(a):

    Nie- martwię się tym, że kibole mojego ukochanego Kolejorza zmieniają się w płaczliwe pipki. Jeszcze sobie mordki wymalujcie, wuwuzela w łapę i na stadion. Byle byście gir po drodze nie połamali.

    • Behemot napisał(a):

      A co mają wspólnego obawy przed meczem, oparte na tym co Lech zaprezentował w ostatnich dwóch meczach i na fakcie, że w składzie jest wielu nowych graczy, którzy muszą się zgrać, z byciem „płaczliwymi pipkami”? Żeby nie było – wierzę, że Lech sobie poradzi, będę im (jak zawsze) kibicował, będę oglądał mecz, jeśli będzie z niego jakaś transmisja (niestety mieszkam kilkaset km od Poznania) i nie przestanę, nawet jeśli nie awansują. Ale o obawach gdzie mamy sobie pogadać, jak nie tu, z innymi kibicami Lecha? Słodzimy sobie tu tylko?

  23. ScoobyCMG napisał(a):

    Spójrz na to tak- wejdzie tu nasz jakiś piłkarz i poczyta, że generalnie większość obstawia „w dupę” z Norwegami. To mu podniesie morale czy nie?
    Weź sobie na przykład, że wchodzi tu jakiś kibol panny ze wschodu- a później będzie darcie łacha- „W tym Kolejorzu już się skompromitowali, bo nie wierzą w swoją drużynę”. Tego chcesz? Ja nie. Mój klub ma zawsze walczyć o najwyższe cele, a kibole mają w niego wierzyć- do końca. Czy nie byłoby lepiej, aby „wątpliwości” wyrażać w prywatnych rozmowach „offline”?

    • Behemot napisał(a):

      Jeśli od poczytania komentarzy jakiemuś naszemu piłkarzowi ma spaść morale, to jego miejsce nie jest w Lechu…

  24. znicza napisał(a):

    Oj obawiam się że będzie 0-0 i po ptokach

  25. Viteska Brigada napisał(a):

    Jesli KKS peka przed „drwalami” , to o czym mowa ? Fazie grupowej ?

  26. inowroclawianin napisał(a):

    Po pierwszym meczu juz wiemy jak grają i co potrafią. Jesli zagra się szybko i dokladnie to sie gubią. Moim zdaniem Bjelica w koncu powinien zagrac najsilniejszym skladem, czyli w bramce Putnocky, w obronie tak jak ostatnio, w pomocy na skrzydlach Situm i Makuszewski, w srodku Jevtic, za Gajosa moze byc Moder, choc nie musi, no i w napadzie zadnych mi NBN, tylko Gytkjaer, ewentualnie Rakels. NBN niech zostanie w domu i obejrzy sobie w LechTV. Rzucic sie na nich od samego poczatku, szybko strzelic i kontrolowac mecz. Wtedy sie pogubia a my strzelimy na 2:0 i będzie po meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.