Pucharowy sierpień od lat z nadziejami

Miesiąc sierpień może być dla Lecha Poznań jednym z cięższych miesięcy w całym 2017 roku. Wystarczy w czwartek wyeliminować FC Utrecht, by w ósmym miesiącu w roku od 3 do 27 sierpnia rywalizować co 3-4 dni i zaliczyć łącznie 8 meczów. Sierpień w ostatnich latach nie był zbyt dobrym miesiącem dla naszego klubu. W tym roku niepewność też czuć, ale przy okazji także mały optymizm.


Sierpień w historii Lecha Poznań był miesiącem w którym Kolejorz nie grał już na arenie międzynarodowej, przedwcześnie odpadał z europejskich pucharów lub dostawał się do fazy grupowej, choć bez większej radości przez wyniki osiągane przez zespół na krajowym podwórku. Historia rywalizacji Kolejorza w tym miesiącu jest jednak dość ciekawa. Na przykład w 1999 roku po porażce na Łotwie 2:3 u siebie Lech Poznań odrobił straty, pokonał Metalurgs Lipawa 3:1 i awansował do kolejnej rundy Pucharu UEFA. Smutno było 5 lat później, kiedy Kolejorz jako zdobywca Pucharu oraz Superpucharu Polski dwa razy przegrał z Terekiem Grozny.

Po 4 latach 14 sierpnia Kolejorz rozgromił na swoim boisku Grasshoppers Zurych aż 6:0 i ten mecz do dziś jest szczegółowy wspominany przez kibiców, którzy zobaczyli wówczas swoją drużynę grającą na zupełnie innym poziomie niż wcześniej. Rok później Lech Poznań zaliczył w sierpniu bezproblemowy rewanż w III rundzie eliminacyjnej Ligi Europy po wygraniu w Norwegi 6:1. Porażka 1:2 nie robiła wtedy na nikim wrażenia, bowiem Kolejorz awansował dalej, jednak po rzutach karnych odpadł z FC Brugge nie wchodząc do fazy grupowej Ligi Europy.

Rok później 4 sierpnia „niebiesko-biali” w rewanżowym meczu III rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów ulegli u siebie Sparcie Praga 0:1, zatem o Champions League mogli zapomnieć. Udało się nam za to dostać do fazy grupowej Ligi Europy eliminując rozstawione Dnipro Dnipropietrowsk. Kolejne lata to niestety pucharowe rozczarowania w sierpniu z małym wyjątkiem. W 2015 roku po wyeliminowaniu Videotonu Fehervar poznański Lech awansował do fazy grupowej Ligi Europy. Niestety zbyt dużej radości z tego nie było z racji fatalnej postawy Kolejorza w lidze. Na pierwsze spotkanie z Węgrami, które odbyło się 20 sierpnia i zakończyło wynikiem 3:0 przybyło raptem 14133 ludzi.

Do dziś w kibicach siedzą odpadnięcia na początku sierpnia w III rundzie eliminacyjnej Ligi Europy w latach 2012-2014. 5 lat temu dnia 9 sierpnia na oczach 16 tysięcy osób Lech Poznań pokonał u siebie AIK Solna 1:0 co okazało się zbyt mało, by wyrzucić Szwedów z rozgrywek. Rok później 8 sierpnia przy podobnej frekwencji Kolejorz wygrał z Żalgirisem Wilno 2:1 (fragment starcia na zdjęciu) co również okazało się zbyt mało. Jeszcze rok później 7 sierpnia 2014 przy frekwencji wynoszącej prawie 23 tysiące ludzi podopieczni ówczesnego trenera Mariusza Rumaka mimo wielu okazji zremisowali bezbramkowo ze Stjarnanem Gardabaer.

Tym samym rewanże III rundy eliminacyjnej Ligi Europy w ostatnich latach nie były udane, a Lech Poznań po raz ostatni wygrał w dwumeczu w przedostatniej fazie kwalifikacyjnej tych rozgrywek 8 lat temu. 3 sierpnia rywal będzie mocniejszy niż w latach 2012-2014, ale przy okazji sam Lech Poznań także jest silniejszy mając na papierze dużo większe szanse na awans niż w tamtych niechlubnych latach. Wystarczy po prostu ograć FC Utrecht, żeby dzień później po godzinie 13:00 poznać kolejnego pucharowego rywala w fazie play-off Ligi Europy (więcej o możliwym losowaniu pisaliśmy -> TUTAJ).

Obecnie nie ma nawet co porównywać Kolejorza z zespołem z lat 2012-2014, który na początku sierpnia zawodził. Atmosfera wokół klubu również jest inna, lepsza, bojowa, a do południa klub na czwartkowy rewanż z Holendrami sprzedał prawie 16 tysięcy wejściówek (stan na godzinę 19:30). To dobry wynik, ponieważ z każdą godziną zainteresowanie biletami jest coraz większe. W dniu meczowym Lech Poznań jest w stanie sprzedać nawet kilka tysięcy wejściówek i jeśli zainteresowanie nadal będzie tak duże, jak do tej pory śmiało można liczyć na frekwencję 3 sierpnia w okolicach 30 tysięcy kibiców.

Sierpień 2017 zapowiada się dla całego klubu jako ciężki oraz przy okazji jako bardzo emocjonujący miesiąc. 3 sierpnia czeka nas rewanż z FC Utrecht, 4 sierpnia w razie awansu losowanie Ligi Europy, 6 sierpnia mecz z Cracovią w Krakowie, 9 sierpnia Puchar z Pogonią w Szczecinie, 12 sierpnia liga z Zagłębiem w Poznaniu, 20 sierpnia Termalika w Niecieczy, a 27 sierpnia Arka na Bułgarskiej. W dodatku 17 i 24 sierpnia Kolejorz może walczyć o awans do fazy grupowej Ligi Europy, gdy w ten czwartek wyeliminuje FC Utrecht. Zaczynający się jutro miesiąc może być piękny, dobry lub zły. Innych opcji nie ma.

03.08, Lech – FC Utrecht 20:15 (LE)
06.08, Cracovia – Lech godz. 18:00
09.08, Pogoń – Lech 20:00 (PP)
12.08, Lech – Zagłębie godz. 18:00
17.08, IV runda kwal. LE
20.08, Termalica – Lech godz. 18:00
24.08, IV runda kwal. LE (rewanż)
27.08, Lech – Arka godz. 15:30

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.