7 lat bez zwycięstwa w Poznaniu

W niedzielę, 27 sierpnia, o godzinie 15:30, Lech Poznań zagra u siebie z zawsze niewygodną Arką Gdynia. Będzie to 45 mecz z „Arkowcami” w historii i 34 na szczeblu Ekstraklasy. Drużyna z północy w ostatnim czasie ewidentnie nie leży Wielkopolanom i niewiele wskazuje na to, by za 4 dni coś się zmieniło.


Do pierwszego meczu Lecha Poznań z Arką Gdynia doszło ponad 52 lata temu dnia 5 września 1965 roku. Wtedy Kolejorz rozgromił u siebie „Arkowców” aż 5:1 strzelając 1 gola już w 1. minucie, a kolejne 4 dopiero po przerwie. Od 1965 do 1972 roku obie ekipy rywalizowały w II-lidze (dzisiejszej I-lidze). Pierwszy mecz Lecha z Arką w Ekstraklasie odbył się dopiero w sezonie 1974/1975.

Wówczas lepsi okazali się poznaniacy, którzy zwyciężyli u siebie gdynian 3:1. Lechici najwyższą ekstraklasową wygraną w historii nad Arką odnieśli w ostatnim meczu obu zespołów, który odbył się w marcu 2011 roku. Wtedy Kolejorz triumfował w Gdyni aż 3:0. Z kolei Arka najwyżej pokonała nas w sezonie 1977/1978 wygrywając na swoim stadionie aż 4:0. Do tej pory oba kluby rywalizowały na 4 różnych frontach.

Ligowy bilans starć z Arką (I i II front) jest dla Kolejorza minimalnie korzystny za sprawą bramek – 12-10-12, 39:33. Ten ogólny wliczając Ekstraklasę, II-ligę, Puchar Polski i Puchar Ligi przemawia już za Lechem – 16-13-15, gole: 54:45. Gdynianie zawsze byli niewygodnym rywalem, choć w Poznaniu najczęściej zwyciężał nas zespół notując bilans 10-7-4, gole: 29:13. Pomijając mało istotny Puchar Ligi w Ekstraklasie lechici ostatni raz polegli z Arką jesienią 2008 roku, a u siebie w 1980 roku. Na domową wygraną Kolejorz czeka jednak 7 lat.


Historia spotkań Lech Poznań – Arka Gdynia:

1965/1966: Lech Poznań – Arka Gdynia 5:1 (II-liga)
1965/1966: Arka Gdynia – Lech Poznań 3:0 (II-liga)
1967/1968: Lech Poznań – Arka Gdynia 1:0 (II-liga)
1967/1968: Arka Gdynia – Lech Poznań 1:1 (II-liga)
1971/1972: Lech Poznań – Arka Gdynia 2:0 (II-liga)
1971/1972: Arka Gdynia – Lech Poznań 0:2 (II-liga)
1974/1975: Lech Poznań – Arka Gdynia 3:1
1974/1975: Arka Gdynia – Lech Poznań 2:1
1976/1977: Arka Gdynia – Lech Poznań 1:0
1976/1977: Lech Poznań – Arka Gdynia 0:2
1976/1977: Arka Gdynia – Lech Poznań 0:0 (PL)
1977/1978: Lech Poznań – Arka Gdynia 0:0
1977/1978: Arka Gdynia – Lech Poznań 4:0
1978/1979: Arka Gdynia – Lech Poznań 3:2
1978/1979: Arka Gdynia – Lech Poznań 2:2 k. 7:6 (PP)
1978/1979: Lech Poznań – Arka Gdynia 0:0
1979/1980: Arka Gdynia – Lech Poznań 2:0
1979/1980: Lech Poznań – Arka Gdynia 0:1
1980/1981: Lech Poznań – Arka Gdynia 0:1
1980/1981: Arka Gdynia – Lech Poznań 0:1
1981/1982: Arka Gdynia – Lech Poznań 1:0
1981/1982: Lech Poznań – Arka Gdynia 2:0 (PP)
1981/1982: Lech Poznań – Arka Gdynia 2:0
2001/2002: Lech Poznań – Arka Gdynia 2:0 (II-liga)
2001/2002: Arka Gdynia – Lech Poznań 1:1 (II-liga)
2004/2005: Lech Poznań – Arka Gdynia 4:1 (PP)
2004/2005: Arka Gdynia – Lech Poznań 0:0 (PP)
2005/2006: Lech Poznań – Arka Gdynia 1:1
2005/2006: Arka Gdynia – Lech Poznań 0:2
2006/2007: Lech Poznań – Arka Gdynia 1:1
2006/2007: Lech Poznań – Arka Gdynia 3:0 (PE)
2006/2007: Arka Gdynia – Lech Poznań 0:2 (PE)
2006/2007: Arka Gdynia – Lech Poznań 3:1
2008/2009: Arka Gdynia – Lech Poznań 2:1
2008/2009: Arka Gdynia – Lech Poznań 3:0 (PE)
2008/2009: Lech Poznań – Arka Gdynia 1:4 (PE)
2008/2009: Lech Poznań – Arka Gdynia 0:0
2009/2010: Arka Gdynia – Lech Poznań 0:0
2009/2010: Lech Poznań – Arka Gdynia 2:0
2010/2011: Lech Poznań – Arka Gdynia 0:0
2010/2011: Arka Gdynia – Lech Poznań 0:3
2016/2017: Lech Poznań – Arka Gdynia 0:0
2016/2017: Arka Gdynia – Lech Poznań 1:4
2016/2017: Lech Poznań – Arka Gdynia 1:2 d. (finał PP)

Ogólny bilans (Ekstraklasa, II-liga, PP, PL): 16-13-15, gole: 54:45 (44 mecze)
U siebie: 10-7-4, gole: 29:13 (21 meczów)
Na wyjeździe: 6-6-11, gole: 25:32 (23 mecze)
Bilans ligowy: 12-10-12, 39:33 (34 mecze)

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 23

  1. andi napisał(a):

    Aż strach się bać! Raz że to trzeba poprawić, a drugie, od tego meczu już tylko pod góre. Cały tydzień treningi, gierki, ustawienia, stałe fragmęty gry. I coś co może zaskoczyć Gdynian. Przecież trener ma łeb na karku, i kadrę jakiej nie ma nawet 7egła. Niech oni i inni boją się nas. Niech myślą aby przegrać tylko jedną bramką. Co uznają za swój sukces. Następna niedziela sparing z U21 Swieto, dla naszych i tu i tam. Tu się mogę zgodzić na remis. Ale o tym koledzy będziemy pisać w niedzielę po meczu z Arką. Tylko Viktoria. Tylko LECH.

  2. kaktus napisał(a):

    Mam nadzieję, że Lechici będą chcieli pomścić majową porażkę i jednak zagrają tak, jak wszyscy tego wymagają. Nawet kosztem Arki. Tylko zwycięstwo.

  3. andi napisał(a):

    Ale reszta nie do śmiechu!! I ja widzę wiele braków w pisowni. Czytam treść , polemizuje albo się zgadzam. A podobno Stępiński blisko Lecha? Co mnie cieszy, to ze ja i Ty jasteśmy kibicami naszego LECHA. (do sternbek).Pozdro.

  4. ArekCesar napisał(a):

    Co mecz z Arką to piszemy, że trzeba wreszcie ich pokonać, bo są ciency. A tu ciągle te remisy 0:0 wchodzą. Teraz o dziwo niby mamy pakę, ale za to nie wiadomo co z Trałką i czy Gytkjaer zagra. To by nas osłabiło, a biorąc pod uwagę dobrą dyspozycję Arki (poza meczem z Pogonią) to to zwycięstwo nie jest tak pewne jak ostatnimi laty. Może więc na przekór ostatnim wynikom w końcu ich pokonamy u siebie, bo w tym sezonie nie ma już czasu na straty punktów.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Nie są ciency. To jest zespół rzemieślników, ale takich z pasją. Niejedno jeszcze wyrzeźbią. Ambicją wiele można ugrać w naszej lidze.

    • ArekCesar napisał(a):

      Tak teraz nie są, ale ostatnimi sezonami zwycięstwa z nimi miały być normą, a tak nie było. A wtedy na pewno byli w gorszym składzie i dyspozycji.
      W każdym razie w trójkę meldujemy się w kotle wierząc w zwycięstwo Lecha.

  5. bombardier napisał(a):

    Te powyższe komentarze są BARDZO cienkie.
    Wygrana winna być w okolicach 6, 7 bramek.
    Tylko w ten sposób można zmazać hańbę za porażkę na Narodowym .

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Kolego czy u Szanownego Kolegi słońce grzeje mocniej niż w innych rejonach Polski?

    • leftt napisał(a):

      A potem wygrać tę ligę świętując MP w marcu. I za rok oczywiście finał LM nasz. A hańby finału PP zmazać nie można bo ten puchar już poszedł się gwizdać i go nie będzie. W niedzielę jest zupełnie inny mecz, o co innego i nie ma nic wspólnego z tym z 2 maja.

    • bombardier napisał(a):

      Mając taką kadrę i takiego trenera to dlaczego nie?
      Czy chociaż raz nie mogli by sobie postrzelać?

  6. Historia napisał(a):

    Tak jako ciekawostke, w meczu w sezonie 74/75, nie bylo zgodowego klimatu a spiewy jak na Betonow.

  7. tomek27 napisał(a):

    Co tu dużo mowic , taki mecz trzeba wygrac z palcem w nosie i czekac na kolejne nudne mecze ligowe . Jeśli wygrają nic się w sumie nie zmieni , jeśli będzie inny wynik, znowu będzie burza wokół Bjelicy i pilkarzy …szkoda tych pucharow …

  8. pyra fan kks z breslau napisał(a):

    hehe zobaczymy w niedziele co pokaza nasze diamenty oby tylko wygrali

  9. aaafyrtel napisał(a):

    ciekawi mnie na czym polega kontuzja gytkiera, na oficjalnej głucho… jak coś poważnego to zostajemy bez napastnika na jakimś tam poziomie….

    • 07. napisał(a):

      Paznokiec u stopy.

    • aaafyrtel napisał(a):

      to nadal nic konkretnego, jak wrośnięty paznokieć to jesień ma z głowy… to jest niby banał, a boli jak cholera zwłaszcza przy dotyku, dla grajka katastrofa… miałem coś takiego… jakiś konował chciał mi operację robić, ale to wyleczyłem babcinym sposobem gorącymi kąpielami w szarym mydle pod tytułem biały jeleń…

    • kks777 napisał(a):

      Zgadzam się z twierdzeniem że paznokieć to banał, ale jeśli na palcu stopy to dla piłkarza wręcz poważna kontuzja cholernie boląca nie ma mowy o kopaniu piłki czy nawet bieganiu oczywiście zależy co z tym paznokciem jest

  10. 07. napisał(a):

    Trener jako motywacje powinien pokazac material filmowy zaraz po ostatnim gwizdku na Narodowym.

  11. tomekmec napisał(a):

    Co z tym Steępińskim? Żart czy coś na rzeczy? Oficjalnie napisali że dwie polskie drużyny na L zainteresowane ale nie Lech. Możecie coś więcej na ten temat bo od dawna wołam o drugiego napastnika.

  12. Lolo napisał(a):

    Legła i lechia

  13. leftt napisał(a):

    Limanovia i Lipno Stęszew.

  14. inowroclawianin napisał(a):

    Czas poprawic statystyki z Arka i w koncu wygrac z nimi u siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.